Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska Akademia Nauk układem zamkniętym ?

Posted by Marucha w dniu 2019-06-28 (Piątek)

Dla zreformowania niewydajnego systemu nauki opracowana została Konstytucja dla nauki wprowadzana od roku w życie, mimo że budziła i nadal budzi wiele kontrowersji.

Konstytucja ta ma służyć nauce w Polsce, ale nie dotyczy Polskiej Akademii Nauk. Zdumiewające – nieprawdaż ? Czyżby w PAN nie uprawiano nauki, mimo że jest to ustawowo państwowa instytucja naukowa.

Co prawda instytucja ta została powołana w czasach stalinowskich, aby zabezpieczała intelektualnie wprowadzany system komunistyczny, ale trochę nauki i to sensu stricto, a nie tylko przymiotnikowej, tam uprawiano.

Wielu profesorów, jeszcze chowu przedwojennego, których usuwano z uniwersytetów aby nie wpływali negatywnie na młodzież akademicką wychowywaną w duchu socjalistycznym, przenoszono właśnie do PAN. Coś w nauce mogli tam robić, choć nie mogli tam aktywnie wychowywać młodzieży, stąd mówiono o takich, że spoczęli w PANie.

Taki system funkcjonował do końca PRL i kto się nie zhańbił np. przynależnością do ZMS i nie był mile widziany na uniwersytecie, miał jakieś szansę zrobić doktorat w PAN, bo doktorów jednak potrzebowano, aby docenci mogli awansować na profesorów, do czego trzeba było wypromować choćby jednego doktora.

Kiedy przed transformacją ustrojową czyszczono uczelnie z elementu nieodpowiedniego do przekształcenia PRLu w PRL-bis, była jakaś szansa dla nieodpowiednich na zaczepienie się w PANie.

Co prawda trzeba było się liczyć z koniecznością realizowania akademickich dostaw obowiązkowych – przekazywania wiedzy niezbyt kompetentnym dyktatorom PANowskim. Wymuszenia dostaw realizowano np. wg schematu – „pańska wiedza nie jest pańską wiedzą, jest wiedzą PANu – dawaj pan, co pan zrobił, bo będzie wariant uniwersytecki” (czyli wypędzenie także z PANu, choć nie z raju).

Tym niemniej, w konspiracji przed panującymi w PANie, coś można było jednak zrobić. Po zrealizowaniu dostaw obowiązkowych, podczas urlopów, w weekendy, za drobne oszczędności można było robić z pasji naukowej jakieś badania, coś potajemnie publikować za granicami, utrzymywać kontakt z pracownikami nauki, brać udział w sympozjach, prowadzić wymianę publikacji. Rzecz jasna ryzykując represje, kiedy np. przychodziła korespondencja zagraniczna a na kopercie na pierwszym miejscu figurowało nazwisko obowiązkowego dostawcy wiedzy dla panujących w PANie, a nie nazwa instytucji PANowskiej.

Urzędu cenzury już nie było, a cenzura PANowska była jeszcze bardziej zaostrzona. Rozmowa z kolegą bez zgody panującego – to reprymenda. Podobnie jak wyjście z zebrania PANowskiego do toalety, bez zapytania o zgodę panującego.

Tak, tak, ludziska myślą, że PAN to nie przedszkole, ale się grubo mylą!

Nazwy w polskim systemie akademickim są mylące. Mamy instytuty naukowe, ale te żyją głównie z wynajmu nieruchomości, bo nauki w nich tyle co kot napłakał, albo i mniej. Jak się w nich naukę i naukowców niszczy, to bilans może być nawet ujemny!

Może to była przyczyna, ze Konstytucja dla nauki nie objęła swym zasięgiem Polskiej Akademii Nauk?

Niedawno ogłoszono projekt ustawy o PAN niezależny od ‚Konstytucji dla nauki’, ale zależny od raportu Najwyższej Izbie Kontroli[Finansowe nieprawidłowości w Polskiej Akademii Nauk. Wynagrodzenia naukowców niezgodne z ustawą kominową:

>https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/finansowe-nieprawidlowosci-w-polskiej-akademii-nauk-wynagrodzenia-naukowcow-niezgodne-z-ustawa-kominowa.html

który wykazał nieprawidłowości finansowe dotyczące wynagradzania naukowców PAN.

Rzecz jasna sprawa dostaw obowiązkowych nie była przedmiotem kontroli NIK, bo te dostawy zawsze były tak ukryte, że pozostawały poza kontrolą.

Przeciwko reformie PAN protestują naukowcy zatrudnieni w PAN.

List otwarty w sprawie tzw. małej nowelizacji ustawy o Polskiej Akademii Nauk

>https://www.petycjeonline.com/list_otwarty_w_sprawie_tzw_maej_nowelizacji_ustawy_o_polskiej_akademii_nauk?fbclid=IwAR1A5giCqIONj23ktpKtwoqXr-yPHNE-Qgv33edWKFfftNF08ak8kw1UMxs

podpisało 407 naukowców.

Naukowcy informują, że w projekcie ustawy, ‚w sposób radykalny zwiększa się funkcje nadzorcze Prezesa PAN nad instytutami o realizację działań statutowych jednostek i prawidłowości wydatkowania środków publicznych’. „Nowelizacja przekazuje kompetencje sądów Prezesowi PAN, co jest niedopuszczalne w demokratycznym państwie.”

Naukowcy nie kwestionują prawa Prezesa PAN do odwoływania dyrektora, jednakże w świetle nowelizacji z procedury tej zostają wyeliminowane jakiekolwiek mechanizmy odwoławcze, które są przecież fundamentalne dla wszelkich tego rodzaju procedur o charakterze administracyjnym ‚.

Ponadto argumentują ‚W odniesieniu do audytu „jakości prowadzonych badań naukowych” powoływane będą krajowe i zagraniczne zespoły kontrolne, co stanowi wotum nieufności wobec Akademików, którzy czuwają nad rozwojem instytutów poprzez swój udział w Radach Naukowych i Radach Kuratorów. Wykonywanie zaleceń co do jakości badań to jednocześnie pretekst do ingerencji w strukturę instytutów możliwie najwygodniejszy, bo niedający się sprecyzować i ujednoznacznić.”

I dalej „ Za sprawą proponowanych regulacji przywrócony zostanie zatem centralistyczny, funkcjonujący do czasu przemian ustrojowych, model zarządzania instytutami naukowymi PAN, którego to modelu głównym znakiem rozpoznawczym będzie destabilizacja prowadzonych badań i niemożność kształtowania skutecznych i sensownych programów badawczych, zgodnych z misją Akademii zapisaną w art. 2 obecnej ustawy o PAN. Można się spodziewać, że w tym czasie niektóre jednostki albo przestaną istnieć, albo przekształcą się w niewydolne instytucje „naukopodobne”, zaś wielu spośród nawet dobrych i fachowych dyrektorów, cieszących się poparciem środowisk naukowych, przestanie pełnić tę funkcję’.

Argumenty mocne i zróżnicowane, ale chyba nie wszystkie zasadne. Wszak mamy już w PANie niewydolne i naukopodobne instytuty, czego protestujący naukowcy nie podnoszą i nie podają jakiegoś remedium, aby tak dłużej nie było.

Taki stan rzeczy to jest aktualna rzeczywistość, a nie przyszłość, po wprowadzeniu nowej ustawy.

Podnoszona, jako przewidywany skutek nowelizacji ustawy, ‚destabilizacja prowadzonych badań i niemożność kształtowania skutecznych i sensownych programów badawczych’ miała miejsce i po przemianach ustrojowych, które jakoś nie przemieniły PANu w wydajną i przyjazną dla pasjonatów nauki instytucję.

Szczególnie uderzająca jest jednak argumentacja, wręcz przestrach akademików, wobec zakładanej w ustawie możliwości zewnętrznej kontroli tego co akademicy robią, czy raczej robić powinni.

Niestety, przez lata nauka w Polsce, także w PAN, funkcjonowała w układzie raczej zamkniętym, gdzie sami swoi nawzajem się oceniali, awansowali i samych swoich na etaty przyjmowali, co skutkuje kiepską na ogół pozycją nauki uprawianej w Polsce w relacjach do nauki światowej.

Środowiska akademickie są zamknięte nie tylko na oceny ze strony akademików zagranicznych, ale także tych z Polonii akademickiej, czyniąc wiele, aby ci nigdy do Polski nie wracali i nie stanowili zagrożenia dla ich błogostanu.

Potencjalna destabilizacja błogostanu akademickiego to ważny argument, stosowany w praktyce, dla zamykania polskich instytucji, z nazwy naukowych, przed pasjonatami nauki, którzy albo wyjeżdżali i nadal wyjeżdżają na stałe za granicę lub starają się realizować w instytucjach pozaakademickich.

Instytucje akademickie walczą aby były stabilne swoimi patologiami i nikt ich nie destabilizował.

Pozoranctwo naukowe, podobnie jak pozoranctwo edukacyjne na uniwersytetach [nie tylko przymiotnikowych] finansowane z kieszeni podatnika, to cecha polskiego systemu akademickiego i bez utraty tej cechy nic się nie zmieni.

Nie pieniądze są najważniejsze, a walka o zwiększanie finansowania patologicznego systemu tylko zwiększy marnotrawstwo pieniędzy !

Właśnie kontrola zewnętrzna, w tym zagraniczna, nad poczynaniami naukowców jest niezbędna, aby nauka uprawia w Polsce nie była mizerna, aby nie była nauką przymiotnikową a nauką sensu stricto.

W krajach o wysokim poziomie nauki jest przyjęte, że w ocenach dorobku naukowców starających się o awanse, biorą udział specjaliści międzynarodowi, co u nas jest marginesem. A zdaje się protestujący chcieliby i ten margines wyeliminować.

Nawet zewnętrzna, krajowa kontrola efektów naukowych projektów finansowanych z kieszeni podatnika w obecnym systemie jest niemożliwa. Jeśli naukowiec dostaje na projekt setki tysięcy, a nawet miliony zł , i kończy się to jakimś bublem, to podatnikowi nic do tego ! Nie dostanie nawet informacji dlaczego do czegoś takiego dochodzi, bo jest traktowany jako „ nieuczciwa konkurencja”.

Fakt, dla nieuczciwości uczciwość stanowi konkurencję !

Ale system, który niszczy taką konkurencję, nie jest do zaakceptowania.

Gospodarka oparta na bałamutnej wiedzy, jaką dostarczają nieraz akademicy i to wysoko oceniani przez samych swoich, nie ma szans na rozwój, a ma wiele szans na ponoszenie strat. Bez otwarcia się systemu na kadry oraz kontrole/oceny zewnętrzne, nie ma szans na taki rozwój, na jaki Polska zasługuje i na co potencjał intelektualny jej obywateli by pozwolił.

System akademicki, nie tylko PAN, nie może być układem zamkniętym i argumenty akademików protestujących przeciw otwarciu systemu muszą budzić sprzeciw każdego odpowiedzialnego za Polskę obywatela.

Ja w każdym razie nie wyrażam zgody na przeznaczenie chociażby 1 gr z moich podatków na finansowanie instytutów – nie tylko PANowskich- funkcjonujących w układzie zamkniętym.

Józef Wieczorek
Czerwiec 28th, 2019
http://pressmania.pl/

Komentarzy 25 to “Polska Akademia Nauk układem zamkniętym ?”

  1. Dinozaur said

    Za czasów Dinozaura ponad 99% działalności PAN-u i uniwersytetów było tym , co młodzież okreśnała jako czynności naukawe .

  2. Nie kazdy członek PANu jest PANem swojego członka.

    (Pan z fletnią)

  3. Nie tknęli sędziów, nie tknęli prawników, nie tknęli lekarzy, nie tkną i naukowców.

    Bo tu wcale nie chodzi o to, by złapać króliczka, ale by go gonić jak najdłużej i jak najgłośniej. Króliczki są co chwila zmieniane.

  4. Peryskop said

    Autor J.W. skupił się na ogólnościach, natomiast poniżej dwoje sygnatariuszy petycji podało sporo argumentów praktycznych :

    https://www.rmf24.pl/nauka/news-nowelizacja-ustawy-o-polskiej-akademii-nauk-w-strone-udzieln,nId,3062756

    Przy czym na moje oko prof. Małgorzata Witko jest mało szczera w powtarzaniu „ja tego nie rozumiem”, bo jako niemłoda insajderka doskonale zna mechanizmy i motywacje wierzchołków naukawej klasy próżniaczej, od lat piastujacych kierowanie pompą i atrapą.

    Osobiście jestem happy, że po ponad 25 latach w PAN zostałem odprawiony we właściwym czasie, bo po opracowaniu urządzenia choć w części przywracającego sparaliżowanym mobilność, a zatem i zdrowie. Z exportem licencji do Szwecji i z wdrożeniami lokalnych wersji w Niemczech, USA i w Chinach. A odprawiali mnie koledzy, w których dorobku pozostały jedynie buńczuczne zapowiedzi, a także „rewelacyjne” publikacje, no i tytuły, także honorowe, a jakże.

    Jednym słowem PA(N)TOLOGIA.

  5. piwowar said

    Naukowców tkną najsampierw.
    To reguła.

  6. NICK said

    Już są tknięci, Piwowarze.
    Dzielę ich na kate/gorie.
    5% jest polakopodobnymi.
    A te 5?
    Też nie wie!!!
    Co?
    Ze sobą zrobić… .

  7. RomanK said

    ad… Jak pan panie Krzysztofie …tknie nadbudowe…..to caly PRL-bis runie- jak domek z kart….

    Otoz istneije w Polsce pewna prawidlowosc, ktora zauwazyl kpt. Wright- ktory przebywal w Polsce -jako czlonek Miedzynarodowej Komisji po I WW…odsylam do swojej ksiazki Spotwarzona Przeszlosc…na str 52 cytuje jego relacje i opinie Z Raportu ,:” pomimo niskiej kultury… sa on wyksztalconymi ludzmi” oczywiscie pisze o zydach- jacy ze specjalstow od Talmudu stawali sie fanatykami nauki….
    Otoz to pozostalo….i zapchalo wszystkie polskie instytucje naukowe wlasnei takimi wyksztalconymi ludzmi……. o bardzo niskiej kulturze. Po II wojnie to doznalo niekontrolowanego rozkwitu…wlacznie z fanatykami Michurina. Lysenki i innych…i zostalo do dzis dnia….
    Plus oczywiscie kasta Palestrantow….specjalna kasta…rownie wysdokowykszyalconych o niskiej kulturze…co zreszta nazywamy ..Kiepscy:-))))
    Swiadomosc tego istnieje….stad takie szarady i nerwowosc….

  8. Piotr Podgórni said

    Zydowska nauka nie zajmuje się badaniem obiektywnie istniejącej rzeczywistości ale badaniem tego co nie istnieje. Konstytucja dla nauki likwiduje naukę bo to ktoś z zewnątrz będzie oceniał czy coś jest naukowe czy nie. Żydowski okupant chce wyrugować czynnik polski z nauki aby zamyckowany, obrzezany umysł przedstawić jako wzór mędrca. i abyśmy sie stawali na jego wzór. Reszta jest maceniem wody abyśmy tego nie widzieli. Ten sam system selekcji negatywnej panuje wśród „artystów” i przebierańców w togach i mundurach.

  9. Isreal said

    dać im kasy i o nic nie pytać …

  10. Jan Twardowski said

    Kupa gowna rzadzi tym krajem .
    A ludziki sie ciesza bo maja pelno w sklepach chemicznie przetworzonej zywnosci.Szybkie bryki i wolne granice I moga jezdzic gdzie chca.
    A ludzie z piekla rodem (politycy bizmesmenii}i inna swolocz robia co chca..POLACY moi RODACY smiechu warte BEDZIECIE ZACHIPOWANI matoly glupie.

  11. hulajdusznik said

    Kolejne rakotwórcze przedsięwzięcie a nawet zasięwzięcie dla abnegatów umysłowych i turpistów przeznaczone.

    Z polakopodobnymi we wszystkich sferach pseudoyntelygentnych jest tak samo, jak ze zwykłymi zjadaczami, mają jeden tylko wybór – albo zdechnąć z głodu, albo wpierdalać truciznę.

    „Szczęśliwcy”, którzy posiadają „szczęście” posiadania „wyboru” dzielą się na trzy kategorie matołów: matoły otępakowate zupełne, garściami biorące garbulskie ochłapy i bez cienia skrupulów realizujące sznobelskie końspekta; matoły hipokrytyczne, usprawiedliwiające swój udział w parchatych sięwzięciach przetrwaniem własnego „jestestwa”; matoły ułudne, zarażone przekonaniem o tymczasowości kudłajowej inspiracji i kontroli.

    „Ciekawe, co byście zrobili na moim miejscu?!” – bronią się, przyciśnięci do muru szlochania.

    Czy nie mają wyjścia? Tego nie wiem. Wiem, że nie mają honoru, wigoru, ani jaj. Żyją złudnym przekonaniem, że jakoś to będzie i dosadnym przekonaniem: moja dupa najważniejsza.

    Mowa jest oczywiście o garstce polakopodobnych, jaka się tu i ówdzie jeszcze ostała. Nie piszę tu o reszcie zgnilizny.

    P.S.
    Na naukę już za późno. Rak przeżarł nie tylko „eksponaty”, ale też „naukowców” mających je badać. Cele nauki poszły się jebać, a jej przydatność skurczyła się do zaspokojenia obleśnych potrzeb obrzezanych ciulów.

  12. Marucha said

    Re 11:
    „Ciekawe, co byście zrobili na moim miejscu?!” – bronią się, przyciśnięci do muru szlochania.

    To jest bardzo dobre pytanie.
    Osoba atakująca/krytykująca inną powinna umieć na nie odpowiedzieć, a nie tylko natrząsać się z zapytanego.

  13. Troll Polonii said

    Autor troche ‚nawija’ ale tak naprawde poruszyl wazny temat.
    W PRL bylo troche ( ale naturalnie nie wiem ilu) profesorow, ktorzy byli i w PAN-ie i na uczelniach.
    Ja pamietam kilku.

    Artykul jest ciekawy ale tu i owdzie, sie bede upierac:
    Jakosc i pozytek z kazdego instytutu, przedsiebiorstwa czy organizacji zalezy od systemu w jakim istnieje.
    A poniewaz nie ma idealnego systemu to i diabli wzieli cala dyskusje o PAN-ie.

    Ani w PRL ani obecnie, zaden PAN nie jest jednostka samodzielna, niezalezna od polityki i stopnia korupcji w kraju.

    W PRL-u byl znakomita dekownia dla roznych talentow i bez – ale malo platna- chociaz zdarzaly sie „fuchy” i balowal nepotyzm; PAN byl niejako autorytetem i mial status naukowy. Wypisywano tez rozne rzeczy: i madre i calkiem do dupy.

    W obecnej Polsce to glownie melina z zakladnikami.
    Jeden z moich bywszych profesorow, z ktorym w dalszym ciagu utrzymuje kontakt, byl dlugie lata w PAN-ie jeszcze od czasow PRL.
    I kiedys mi sie przyznal, ze „tylko raz sie skurwil’ 20 lat temu, kiedy wymalowal ‚powazny wywod naukowy’- bo bardzo potrzebowal kasy; poparl swoje wywody wlasnym autorytetem naukowym czego bedzie sie wstydzil do konca zycia.
    Pan profesor juz jest bardzo wiekowy ale pamiec ma dobra.

    Akurat dziedzina naukowa mojego profesora nie moze zawalic swiata, ale ja pamietam te wrecz idiotyczne ‚naukowe’ argumenty na temat gazu lupkowego w Polsce.
    Bylo to jedno wariackie gowno oferowane gawiedzi, zeby poparla system, na ktory Polski nie stac.
    Podobne pierdoly wypisuja rozni „uczeni’ na temat diet, zmian klimatycznych, kosmetykow, tabletek odchudzajacych i innych wspanialych biznesow.
    Wystarczy, zeby brednia miala podpis naukowca.

    I nawet jesli znajdzie sie inny naukowiec, ktory skrytykuje kolege- to i tak mu juz nikt nie uwierzy, bo w miedzyczasie ‚naukowa rozprawke’ poparl wynajety system reklamowy i sprzedajne media..
    I cala masa dyletantow, ktora polknela haczyk, bedzie bronic biznesu, na ktorym sie nie zna.
    Tak bylo – i jest- na przyklad z gazem naturalnym z Rosji.

    Nikogo nie obchodzily doniesienia z PAN-u ani z USA.
    I jakos nikt nie chcial dyskutowac ani polskich geodetow i geologow z PAN-u ani doswiadczen mieszkancow stanu Nowy Jork ani przerazonych glosow z Europy gdy 11 panstw europejskich zabronilo frackingu. (metody szczelinowej).

    Nie bylo zadnej publicznej dyskusji na temat jakosci i cen gazu naturalnego.

    Natomiast do tej pory podkresla sie …rosyjski monopol na dostawe gazu do Europy i tzw. dywersyfikacje. Co drugi pacan nie ma zielonego pojecia co znaczy ‚dywersyfikacja’ ale brzmi i wyglada wystarczajaco ‚naukowo’, zeby wymiatac tym ‚pojeciem bez pojecia’ wszystkie zakamarki logiki i zdrowego rozsadku..

  14. Obserwator said

    Zachowanie PAN po katastrofie smoleńskiej wskazuje, że jest to obecnie bezużyteczna instytucja marnująca pieniądze podatników!

  15. RomanK said

    Wszystkim bez zadnego wyksztacenia..ale za to z kulura przypominam , ze kazda kurwa…. skurwila sie tylko raz:-))))) co potwierdza regule, ze skurwic mozna sie tyko raz a potem juz sie jest zwykla kurwa.
    Czego najlepszym przykladem jest Troll…poswiadczajac regule ze zadnej kurwie z PRL u ,w IIIRP czyli PRLu-bis cnota nie odrosla:-))))))I i nie odrosnie.

    ————
    … Tak jak Maria Magdalena…
    Admin

  16. RomanK said

    Dokladnie ..2000 lat, morze atramentu..a byle pleban wypomina w co drugim kazaniu.
    W Polsce TW licz ponoc w setkach tysiecy…..ja sadzilem ze to dziesiatki. Ale trydno przeliczyc sie na ludzkiej podlosci:-)))) nie przelicytuje:-))))
    Ale to wina Amerykanow i ch imperialnejh polityki….ci kaopusie to tak naprawde bohaterowier -ktorzy poprostu przewidzieli:-)))))wiedzieli leopiej i zareagowali wczesniej….ogarniajac caloksztalt intelektualnie JjMac…:-)))))

  17. Ad. 8

    Zydowska nauka nie zajmuje się badaniem obiektywnie istniejącej rzeczywistości ale badaniem tego co nie istnieje.

    Pytałem kiedyś „kogoś”, kto czyta wiele książek (rocznie do 50), jaką książkę zapamiętał, jaka mu się najbardziej podobała. Nie potrafił, a właściwie nie próbował odpowiedzieć… Jakby wartościowanie treści było mu obce…

    Przydałyby się studia poważne nad taką umysłowością… Część roboty wykonał już prof. Andrzej Łobaczewski…

  18. ? said

    Re 17:
    A przykładem żydowskiego nałukafca, jest coś takiego:
    Judith Butler (ur. 24 lutego 1956 w Cleveland) – amerykańska filozofka feministyczna, profesor literatury porównawczej i retoryki University of California w amerykańskim Berkeley, zajmuje się teoriami władzy, tożsamości i płci. Współtwórczyni teorii queer.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Judith_Butler

  19. RomanK said

    :Zydowska nauka nie zajmuje się badaniem obiektywnie istniejącej rzeczywistości ale badaniem tego co nie istnieje.”..koniec cytaty. ewidentny falsz….

    Panie Krzysztofie…. nauka w rozumieniu empirycznym odowiada na pytanie
    – Co to jest! Bada rzeczywistosc…bez dzielenia na obiektywna, czy niewidzialna…bo rzeczywistosc przybiera rozne formy.
    Filozofia szuka odpowiedzi na pytanie – Jak????
    Teologia pyta – Dlaczego????
    Dlatego ateisci nie moga byc naukowcami.Przyjmujac rzeczy widzialne nawet w szczegolnycvh okolicznosciach niewidzialne..ale nie rozumieja abstrakcji….a np Matematyka jest czysta abstrakcja…bez ktorej jest niemozliwe opisanie rzeczywistosci…..a Matematyka to jezyk BOGA.
    A bez Matematyki nie ma nauki!

  20. elektrolit said

    „Pan” czyli Faun. Oglądaliście może film „Labirynt Fauna”? Propaganda aż otrzącha ale podana całkiem kusząco zwłaszcza dla młodszych.

  21. Miet said

    Ad.19.
    Bardzo ładnie Pan to ujął, Panie Romanie.

    „Dlatego ateisci nie moga byc naukowcami.Przyjmujac rzeczy widzialne nawet w szczegolnycvh okolicznosciach niewidzialne..ale nie rozumieja abstrakcji….a np Matematyka jest czysta abstrakcja…bez ktorej jest niemozliwe opisanie rzeczywistosci…..a Matematyka to jezyk BOGA.
    A bez Matematyki nie ma nauki!”

    Tak właśnie jest jak Pan pisze.👏

  22. Troll Polonii said

    15
    Rynsztok niegramotnego mikrocefala z Teksasu

  23. Yah said

    Czy Geniusz Einsteina sprawił, że był dobrym człowiekiem ? Czy pomógł mu być dobrym ?

  24. miet said

    Re.22.
    (Troll)

    Panie Trollu, czy Pana stać na zastanowienie się nad tym co p.Roman napisał i przemyślenie tego wszystkiego???
    Czy Pan wie co o matematyce piszą sami matematycy i inni naukowcy (fizycy) a także filozofowie???

    Oficjalna definicja bez odniesienia się do Boga, to uniwersalny język za pomocą którego opisywany jest wszechświat.

    My wierzący wiemy, że odniesienia się do Pana na Wysokościach nie da się pominąć.

    Wiem, że nie każdego jest stać aby przyznać rację komuś, kogo się nie znosi, gdy ten ktoś pisze prawdę.
    Na coś takiego trzeba być uczciwym, przyzwoitym i szanującym prawdę człowiekiem.

  25. Boydar said

    To w czym się ten geniusz Einsteina objawiał ? W czym ? Bo bezapelacyjnie to był złodziejem, cudzej własności intelektualnej i cudzych dokonań. Jak każdy żyd.

Sorry, the comment form is closed at this time.