Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Węgiersko-polska przepaść

Posted by Marucha w dniu 2019-06-29 (Sobota)

Na polskiej ścieżce marzeń o przywództwie w Grupie Wyszehradzkiej (V4) największa przeszkodę jest nasza polityka energetyczna wobec Rosji.

W poprzedniej MP opisywałem, jak diametralnie różnią się od nas Czesi, Węgrzy to nasze całkowite przeciwieństwo.

Starają się oni wykorzystać rosyjski potencjał energetyczny. Jeszcze przed rządami Viktora Orbána wzięli udział zarówno w zachodnim projekcie rurociągu gazowego Nabucco, jak i rosyjskim South Stream.

Oba upadły, ale dzisiaj minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó (na zdjęciu) wykorzystuje to do usprawiedliwienia energetycznego zwrotu na wschód: „nie wypaliły dwa duże rurociągi – Nabucco i South Stream – więc jedyną drogą do zapewnienia bezpiecznych dostaw są negocjacje z Rosją”.

Węgry chcą się podłączyć pod TurkStream (6-8 mld m3 gazu przez Bułgarię i Serbię), na co zachodnia Europa kręci nosem. W odpowiedzi Péter Szijjártó wprost zarzuca jej dwulicowość i ciągłą presję na małe Węgry, by nie robiły interesów z Rosją:

„Dość tej hipokryzji Brukseli! Kraje środkowej Europy żądają takich samych reguł gry… Komisja Europejska zgadza się na zachodnioeuropejskie rurociągi, ale blokuje projekty środkowej Europy. Różnica jest taka, że zachodnie koncerny są zaangażowane w Nord Stream 2, gdy mniejsze firmy z Centralnej Europy uczestniczą w południowym korytarzu. Oczekujemy że Komisja wesprze ten projekt”.

[Jest tylko jeden sposób na wyplenenie hipokryzji z Unii Europejskiej: obcinanie głów – admin]

I uderza jeszcze mocniej:

„Mamy dość ciągłych oskarżeń o współpracę z Rosją. Jeśli popatrzeć na stosunki Zachodu z Rosją, to na powierzchni mamy słowne utarczki, ale za kulisami robi się potężne interesy”. „Niektóre kraje zachodniej Europy mają znacznie bliższe związki energetyczne z Rosją niż my. Takie podwójne standardy są nie do przyjęcia.”

Viktor Orbán jeszcze dobitniej oskarża je o wykorzystanie sankcji do wyparcia z rosyjskiego rynku Europy Środkowej:

„Sankcje i podobno złe stosunki Europy zachodniej z Rosją nie przeszkadzają im, ich handel z Rosją rośnie, a nasz spada. Wykorzystując sankcje wyparły środkową Europę z rosyjskiego rynku, a same tam weszły i obroty im rosną”. „Widzimy tu zatem kłamstwo europejskie… zarabiają najwięcej, ile się tylko da, i handlują ile wlezie”.

Także w sprawach gazowych Węgrzy już przygotowują się na zimowy konflikt Ukraina-Rosja. Péter Szijjártó spotkał się po raz kolejny z Siergiejem Ławrowem. Podpisano porozumienie gwarantujące dostawy rosyjskiego gazu na rok 2020, niezależnie od przesyłu przez Ukrainę, której kończy się kontrakt przesyłowy.

Węgrzy już w tym roku kupili ogromne ilości gazu do magazynów. Zakupy od Gazpromu są prawie 60% wyższe niż w 2018 r. To dodatkowe 2 miliardy m3 do poprzedniej umowy, które uzgodnił Szijjártó z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem w Petersburgu.

Węgrzy wzmacniają w ten sposób pozycję Gazpromu w negocjacjach z Kijowem (z którym Budapeszt ma ostry spór o ustawę językową), ale ubijają przy tym dodatkowy interes: w Rosji zacznie być produkowany lek Cariprazine węgierskiego koncernu farmaceutycznego Richter. Rynek rosyjski (15-krotnie większy niż węgierski) został otwarty, teraz negocjowane jest wpisanie specyfiku na listę leków refundowanych.

Viktor Orbán publicznie przedstawia swoją „rosyjską doktrynę”: dobra polityka powinna się opierać na dwóch filarach.

Pierwszy – Europejczycy, także bez siły wojskowej Stanów Zjednoczonych, muszą zapewnić bezpieczeństwo militarne kontynentu wobec Rosji. Dlatego Węgry są zwolennikiem europejskich sił zbrojnych. [Pod dowództwem Sztabu Pederastów? – admin]

Drugi filar to „jak najżywsze kontakty gospodarcze z Rosją”. „To jest liczącym prawie 150 milionów mieszkańców kraj o ogromnych źródłach energii i wielkich potrzebach technologicznych. Nie ma sensownego wyjaśnienia faktu, że zamiast czerpać wzajemne korzyści ze współpracy gospodarczej, odcinamy się od Rosji sankcjami” przekonuje Orbán.

Jak widać, pękniecie między polską strategią sojuszu z Ameryką a węgierskim rozgrywaniem swojej pozycji w Europie w oparciu o Rosję jest jak przepaść. Szeroka jak Dunaj i głęboka jak Wysokie Tatry.

Andrzej Szczęśniak
Myśl Polska, nr 27-28 (30.06-7.07.2019)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 11 to “Węgiersko-polska przepaść”

  1. kojak said

    Polska strategia sojuszu z USA ? Jaki sojusz, jaka strategia ? To paranoja i abasurd ! Oni sa tylko i wylacznie od wykonywania wszelkich kryminalnych i bandyckich nakazow jakie otrzymuja od zydohitlerowcow z Usreala ! Tylko i wylavznie ! Odrazajce wazelniarstwo rzadzacych mend, jest zdumiewajace i wywoluje wymioty u uczciwych ludzi ! !

  2. RomanK said

    Wicie Szczesniak….wyjdzcie no z chalupy i pochodzcie se troszke po Podkarpaciu…. co widzicie??? ano wokol podmioty i przedmioty socunternacjonalistycznej polityki energetycznej i nic innego.
    Trzy wielkie rury….zapytajcie sie ludzi z Hurka, skad ida i co w nich siedzi..powiedza wam.
    Ta wielka madra polityka..doprowadzila do tego, ze nasi pewni przyjaciele darli z Polakow lyko sprzedjac nam gaz po 550 dollarow za 1000m3. stawiajac hamskie warunki na dlugoletnie zobowiazania.,,,..kiedy Bialorusi za 120..a Niemcom za 250,…
    Wicie dlaczego….. czy jeszcze do was nie dotarlo….????
    Gaz zawsze mozna odkrecic..ja wam powiem nawet- ktora zasuwa….ale bedzie ciezko..zastala sie.. nie z winy polskiej strony…
    A wiecie co mysmy z tym gazem w Polsce robil??? powiem wam nawozy sztuczne..w Pulawach i Tarnowie…i natychmiast odsylano je do ZSRR…po szerokich torach zraz obok rurociagow….. a co zostalo wo Wegoer i czasem do GSow….

  3. Olo said

    Jak można porównywać Węgry, zupełnie normalne państwo, z żydo-banderowskim obozem koncentracyjnym dla Polaków karmionych anglo-syjonistyczną sraką.

  4. Mietas said

    No i dlatego dzięki tej polityce wszystko na złość Rosji, mamy na dziś taką sytuację ekonomiczną obywateli tego kraju.
    Zakup energi elektrycznej za średnią pensję na dziś to ponad 5,7 tys kw,co daje nam 31 miejsce w Europie,
    Zakup wegla za średnią na dziś to ok 3,5 tony co stawia nas też w 3 dziesiątce Europy
    Zakup paliwa za średnią na dziś to ponad 600 litrów, też jest to końcówka stawki.
    Zakup gazu,i tu jest dramat,jesteśmy w końcówce rankingu.
    Podobnie jest z kupnem mieszkania,czy nowego samochodu.
    I tak wygląda dobrobyt w wydaniu pisu.

  5. Marucha said

    Re 2:
    Wtedy jedni darli z Polaków za gaz – i to było batrdzo żle.
    Bo powinni drzeć Amerykanie. I by było dobrze.

  6. Troll Polonii said

    Polska kupuje ruski gaz od Niemcow. A Niemcy nie sprzedaja Polsce gazu za te sama cene za jaka kupuja od Rosji.
    Bo na glupach sie dobrze zarabia.
    Zeby bylo ciekawiej to USA sprzedaje Polsce LPG , ktory kupuje od Rosji.
    Wiec Polacy powinni byc zadowoleni z tego wolnego rynku.
    Maja gaz i z Rosji i z USA. Pelna dywersyfikacja. A gaz ciagle ten sam.
    Tak samo maja Ukraincy bo oni tez sie brzydza kupowac gaz od Rosji.
    Wola kupic ruski gaz od Niemcow. Drozej ale za to z honorem. Jeszcze dorzuca im marze Naftogaz , zeby zarobic na swoich rodakach. Kazdy grosz sie liczy.
    I wilk syty i owca….zjedzona.

    Ale za to Polska i Ukraina – to wreszcie wolne narody.
    Tak ogolnie, bo od ruskiego gazu jeszcze sie nie uwolnily..

  7. RomanK said

    A ….intelektualne tytany obejmujace Wczechswiaty swoimi intelektami, czyli niczym….od kiedy to narody decyduja co ich…… i co moga sprzedac…….. i za ile kupic????

  8. Jurek said

    ad 2 Pan Roman.

    to chyba było inaczej . Żydy z Polski kupiły od Chodorkowskiego ten gaz pewnie po sto.

    Ale Polakom powiedzieli, że po 550.

    Nawet zarejestrowali spółkę złożoną z jakiegoś muzyka z Ukrainy, który miał firmować ten gieszeft .

    A gdy chodorkowski poszedł w tiurmu, kontrakt pozostał, czego żydy do tej pory Putinowi nie mogą darować.

  9. RomanK said

    Panie Jurek…ja podaje ceny…a nazwiska kupcow i kogo w danej chwili reprezentuja?? jaka strone??? wg ich wewnetrznej zasady tylko to dobre ….co dobre tylko dla nich,,,…Oni to takie same znaki- jak ceny….na gaz ruski, i zimno polskie….ale teoretyzujcac rogrzewja sie intelektualisci do czerwonosci.
    Pieprzac o …narodach….. najlepszym srodkiem wymiotnym w kazej dyskusji panie Jurku jest…malostkowosc….. wiekodusznych gledzacych:-)))))

  10. RomanK said

    Czekam od rana, ze ktos wspomni..o Poznaniu..dzis rowna rocznica.
    Kiedy Poznaniacy wyszli na ulice z bardzo skromna prosba…jakie wypisali na kawalkach dykty..nie chcieli duzo..
    ot …..Chleba…..i …Wolnosci….
    Te ciemne glupie polacfo, gawiedz..i pogardzana cholota …prosila o jedzenie ..swoich wyksztalconych prostakow ….jacy nimi rzadzili- jak bydlem,
    Potraktowali ich- jak wskazywala im ich niska kultura…..

    Czesc ich Pamieci!

  11. Boydar said

    Że chleba, to rozumiem, np. po kromce dziennie, wystarczy. Ale wolności ?!?!? Jak się ma wolność to już się nie prosi o chleb.

    Po prostu przesadzili w żądaniach.

Sorry, the comment form is closed at this time.