Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Otyłość coraz większym problem…
    revers o Czeski film w Wielkiej Brytani…
    yattakaj o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Marek Lipski o Profesjonalizm propagandy PiS
    AniaK o Wolne tematy (53 – …
    gd-ap o Wolne tematy (53 – …
    yattakaj o Wolne tematy (53 – …
    Niedźwiedź o Profesjonalizm propagandy PiS
    AniaK o Wolne tematy (53 – …
    Boydar o Zimowy sen Polski
    Kojak o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Boydar o Polskie elektrownie produkują…
    Boydar o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Mateusz Piskorski- „wolny” zniewolony człowiek.

Posted by Marucha w dniu 2019-06-30 (Niedziela)

Mająca symptomy przestępstwa (art. 129 kk) i pełna politycznej hipokryzji działalność polskiego prezydenta i rządu obecnie nabiera cech śmieszności.

W sytuacji, gdy dyktujące Polsce instrukcje polityczne – władze USA, z Donaldem Trumpem na czele, ściskają sobie ręce w Osace z prezydentem W. Putinem przy okazji szczytu G 20, gdy Rosja została znów członkiem Rady Europy pomimo skowytu polskich politykierów, tzw. ośrodki władzy w Polsce upatrują w Mateuszu Piskorskim zaraźliwy, ich zdaniem, przykład krytycznego, niepoprawnego politycznie myślenia o kierunkach i priorytetach polskiej polityki zagranicznej.

Czym na pewno skończy się wasalna względem USA i Izraela polityka zagraniczna obecnego kierownictwa politycznego naszego kraju? Odpowiedź jest prosta: skończy się nie tylko marginalizacją Polski jeśli chodzi o najważniejsze decyzje nie tylko w Europie, ale nawet w Europie Środkowo-Wschodniej.

Najgorsze jest jednak to, że jeśli Polacy nie odbiorą jak najszybciej inicjatywy politycznej szaleńcom spod znaku PiS (ale oczywiście także ich udawanej opozycji spod znaku PO i jej przystawek: pseudolewicowych,pseudoludowych i gejowskich), to Polskę czeka potencjalnie sytuacja przedrozbiorowa.

[Polaków to wszystko razem gówno obchodzi, delikatnie mówiąc. – admin]

Każdy odpowiedzialny Polak, mający poczucie polskich obowiązków zobowiązany jest do działań dla obalenia rządów post okrągłostołowej mafii politycznej: PiS-PO- SLD-PSL + przystawki w postaci partii lewackich, gejowsko-antykulturowych i wykreowanych przez służby zagraniczne, wydające polecenia tzw. „służbom polskim”.

PZ

Uroczystość w ambasadzie Federacji Rosyjskiej w dniu 12 czerwca 2019 r, z okazji Dnia Rosji. Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce, pan Sergiej Andriejew i przewodniczący partii Polska Patriotyczna, Paweł Ziemiński ( z prawej).

Niedawno Rosjanie obchodzili swoje święto, Dzień Rosji. Z tej okazji ambasada urządza co roku przyjęcie. Chętnie tam chodzę, bo zawsze mogę tam spotkać ciekawych ludzi, zarówno Polaków, jak i Rosjan. No i oczywiście, jak to na przyjęciu, można tam też dobrze zjeść.

W tym roku również otrzymałem zaproszenie. Niestety tym razem nie mogłem się tam pojawić i zjeść moich ulubionych rosyjskich pierożków, pielmieni, ponieważ wśród zaproszonych gości znalazł się zwolniony niedawno za kaucją Mateusz Piskorski.

Mateusz Piskorski jest chyba jedynym na świecie „szpiegiem”, którego na skutek różnych nacisków (być może także w jakimś stopniu dzięki moim relacjom, które regularnie przez trzy lata publikowałem na Sputniku) wypuszczono niedawno z aresztu, pobierając za to zwolnienie kaucję w wysokości 200 000 złotych.

Mateusza Piskorskiego zwolniono warunkowo.

Nałożono na niego szereg obowiązków, których niewypełnienie może skutkować jego powrotem do aresztu. Między innymi jest zobowiązany dwa razy w tygodniu meldować się na komendzie policji. Ma zakaz opuszczania kraju i zakaz kontaktów z ludźmi, których na świadków powołała prokurator Anna Karlińska [nadająca się, w najlepszym razie, na ku*wę w agencji towarzyskiej – admin]

Otóż i ja znalazłem się na tej tzw. liście świadków, czyli liście osób z którymi Piskorski ma zakaz kontaktu. Przed przyjęciem otrzymałem od znajomego zapytanie, czy wybieram się do rosyjskiej ambasady z sugestią, że jeśli tak, to czy mógłbym zrezygnować, bo Piskorski chce skorzystać z zaproszenia. Mówiąc krótko, jeżeli będę tam ja, to on nie może być.

Zrezygnowałem. Nie poszedłem do ambasady i nie zjadłem przez ABW moich ulubionych pielmieni.

Problem oczywiście nie jest tak trywialny, czy coś zjadłem, czy nie zjadłem.

Mateuszowi Piskorskiemu oblano pomyjami płaszcz i tak go wypuszczono na wolność. I niech tak chodzi! Piskorski nie wyszedł przecież z aresztu oczyszczony z zarzutów i uniewinniony. Z ludzkiego punktu widzenia to wspaniale, że nie ogląda już świata zza krat, ale mimo to nadal toczy się przeciw niemu proces, w którym jest oskarżony o szpiegostwo. Nadal ciągnie się za nim smród „ruskiego agenta”. A to skutecznie może uniemożliwiać mu prowadzenie jakiejkolwiek działalności politycznej.

Przez trzy lata przebywania Piskorskiego w areszcie wielu z jego współpracowników, ale i po prostu zwykłych członków partii Zmiana, „którą próbował założyć”, nie wytrzymało presji, przesłuchań, zajęło się swoimi sprawami i życiem. Piskorski napisał do nich list, w którym próbuje na nowo zaktywizować środowisko „Zmiany”.

„…nie zamierzam żalić się na mój osobisty los. Chcę tylko podkreślić, że mój areszt miał zastraszyć Was wszystkich, doprowadzić do zamrożenia aktywności całego środowiska. Być może w przypadku niektórych aktywistów plan ten się powiódł. Nie powinniśmy oceniać ich jednak zbyt pochopnie.

Każdy z nas staje w którymś momencie przed istotnymi życiowymi wyborami. Oni mieli prawo do wyboru spokojnego życia rodzinnego czy realizacji zawodowych planów. Być może w spokojniejszych czasach wrócą do jakiejś formy aktywności.

Nie czas zatem na rozliczanie i licytację, kto ile zrobił lub kto czego zaniechał. Każdy zrobił tyle, ile mógł, i na ile pozwalały mu obiektywne okoliczności”.

PiS to dobrze przemyślał, zanim Piskorskiego zwolnił.

Paradoksalny jest fakt, że przez trzy lata jego aresztu przed salą sądową, choćby na krótko, mogłem do niego podejść i mimo sprzeciwu eskortujących go policjantów poprosić o jakiś komentarz do tego, co się dzieje aktualnie za tymi zamkniętymi dla publiczności drzwiami. Teraz nie mogę już tego zrobić. Nie dlatego, że mi nie wolno. Mnie ich zakazy nie interesują. Ale dlatego, że on mógłby mieć kłopoty po jakiejkolwiek rozmowie ze mną. Skończyć by się to mogło utratą wpłaconych 200 000 złotych i powrotem za kraty.

Nie wiem, kiedy sąd raczy mnie przesłuchać, ale dopiero po złożeniu zeznań, po tym jak powiem: nie wiem, nie widziałem, nie słyszałem, nie mam zielonego pojęcia, o co wam chodzi (o czym ten sąd doskonale wie), będę mógł z Piskorskim porozmawiać.

Chyba tylko na jedno pytanie będę mógł odpowiedzieć twierdząco. Wtedy, gdy sąd zapyta, a jest to zarzut, jaki stawia się Piskorskiemu: czy to prawda, że oskarżony Mateusz Piskorski próbował założyć partię polityczną? Tak, to prawda! Na pewno opiszę wtedy tę farsę, jaka dzieje się za zamkniętymi drzwiami, bo nikt mnie nie zmusi, bym milczał. Zakazy, żądanie milczenia itp. mnie nie dotyczą. Moim zadaniem jest rzetelnie przekazywać opinii publicznej to, co to państwo chce przed nią ukryć.

Na liście „świadków”, z którymi Piskorski nie może się kontaktować, znajduje się oprócz mnie około 70 osób. Po dziewięciu miesiącach procesu sąd przesłuchał do tej pory raptem kilku z nich. Lista ta obejmuje wszystkich bliskich współpracowników Piskorskiego. Bez znaczenia jest to, czy mają coś do powiedzenia w przedmiotowej sprawie. Ważne, że on nie może się z nimi kontaktować. Jest wolny, ale w jakimś sensie politycznie ubezwłasnowolniony przez system.

Piskorski dalej pisze w swoim liście:

„Po opuszczeniu przeze mnie aresztu znalazłem się w nowej rzeczywistości. Realia każą zweryfikować dotychczasowe wyobrażenia i plany.

Powołanie przez prokuraturę wielu kluczowych ludzi ZMIANY na świadków miało tylko jeden cel: odizolowanie mnie od nich i doprowadzenie do paraliżu mojej działalności publicznej.

Będziemy, rzecz jasna, starali się, by te zakazy obowiązywały jak najkrócej. Ich istnienie powoduje jednak aktualnie konieczność stosowania formuł organizacyjnych w praktyce opartych na mojej dalszej absencji. Rzecz jasna, w ramach obowiązujących ograniczeń starać się będę ze wszystkich sił, by wspierać ZMIANĘ i całe środowisko”.

Oskarżany o „próbę założenia partii politycznej” nie zrezygnował z tego „przestępczego” działania i dalej bezczelnie oznajmia:

„Uważam, że celem strategicznym nas wszystkich powinno być doprowadzenie do powstania skutecznej partii politycznej. Cel ten poprzedzony jednak musi zostać długim marszem.
Podczas tego marszu skonsolidować należy przede wszystkim zdezintegrowane dziś i częściowo zastraszone środowisko. Można to osiągnąć m.in. poprzez powołanie do życia inicjatyw środowiskowych o charakterze ponad- i pozapartyjnym. Mogą to być m.in. stowarzyszenia, z których jedno, kluczowe, zostanie niebawem powołane.

Niezbędne będzie stworzenie zinstytucjonalizowanej, ale też nieformalnej infrastruktury środowiskowej, wyznaczenie osób koordynujących poszczególne obszary zagadnień”.

Także inni politycy z powodów mniej lub bardziej kunktatorskich obawiają się, że będą oskarżani o utrzymywanie kontaktów ze „szpiegiem”, też mają problem, by się z nim spotkać czy podjąć jakąś polityczną współpracę. PiS zastraszył wszystkich. Strach przed posądzeniem o „ruską agenturę” jest dziś tak powszechny w Polsce jak w powieści Orwella. Czasem dochodzi już do tego, ze gdy ktoś kogoś zaczyna oskarżać o ruską agenturę, dowiadujemy się, że sam nią jest, bo przecież złodziej pierwszy krzyczy: łapać złodzieja!

W mediach mainstreamowych do tej pory nie ukazał się żaden wywiad z człowiekiem, którego PiS przez trzy lata trzymał w więzieniu, utajniając powody jego uwięzienia. Media nie interesowały się jego losem, gdy siedział, i nie interesują się dalej, gdy po trzech latach można już z nim porozmawiać, na co wcześniej prokuratura nie wyrażała zgody.

Dziwne, że media tym się nie interesują? Nie, to po prostu też wiele mówi o nich i polskich „elitach” politycznych.

„…prawdziwa walka dopiero się zaczyna. I nie jest to wyłącznie moja walka przed wymiarem sprawiedliwości – krajowym i międzynarodowym – ale przede wszystkim walka o przyszłość projektu politycznego, który wspólnie opracowaliśmy i który stanowi syntezę myśli i energii każdego z nas.

Tytuł własności intelektualnej tego projektu należy do każdego z nas, podobnie jak jego perspektywy i przyszłość. Pomimo trzech lat za kratami, ja w ten projekt nadal wierzę – a może nawet wierzę jeszcze bardziej niż przedtem – i pewien jestem, że i Wy tą wiarę podzielacie. W przyszłości przyjmę każdą rolę, którą kolektywną decyzją dla mnie zasugerujecie.

Pozostawałem i, mimo trzyletniej przerwy, nadal pozostaję do Waszej dyspozycji. Wasz partyjny Towarzysz” – kończy swój list Piskorski.

Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa
http://wps.neon24.pl

A co tam skurwione sądy i prokuratura, co tam dominacja żydowskich mediów w Polsce, co tam jakiś Piskorski… popatrzcie naokoło, jak pięknie wygląda nasz kraj, ile w nim ślicznych apartamentowców, akwaparków, ścieżek rowerowych i drapaczy chmur! A w kioskach – nie to co za PRL – nie brak pornografii.
Admin

Komentarzy 12 to “Mateusz Piskorski- „wolny” zniewolony człowiek.”

  1. Batista ma klona w Polsce.W PIS.

  2. Troll Polonii said

    Ciekawe, ze Walesa mial wiecej swobody przygotowujac zamach na rzad w Polsce.
    I Kuklinski szpiegujac na rzecz obcego imperium.
    I do tego Walesa aresztowany byl w palacach z dostepem do koniaku i organizacji zagranicznych,
    A jak go wypuscili – to zostal prezydentem. I to dwa razy. Bo wczesniej zostal milionerem.

  3. RomanK said

    Tak trolu ..masz racje ale inaczej sie traktuje swojego agenta..a inaczej obcego:-)))))

    Panie Jaroslawie… pielmieni to bym nie darowal, mogl pan przynajmniej napisac list wyjasniajacy do pana Ambasadora i zeby zostawili troche, a pan odbierze na drugi dzien!
    TO jest stosowanie metod szczegolnie okrutnych i haniebnych nieprzystajacycch narodom cywilizowanym. Dlaczego to mowie….bo sam pan widzi Trump z Putinem…pozarli pielmieniw po rrzy porcje….dolaczyli sie i Chinczycy i Japonczycy i nawet zawiezli miche na strefe zmilitaryzowana…Kimowi…. a tu od prostych ludzi wymagaja??????
    Mam nadzieje ze juz pan ogladnal wywiad z prez Putinem, jakieho udzielil dom dziennikarzom Zachodu:-))).
    Dlatego co sie tyczy malych narodow…obojetnie, jak sie zachowuja i absolutnie obojetnie co gadaja wielcy…Nie wolno nam spuszczc z oka MICHY!!!!!! I co by sie nei dzialo…najwaznieze- zeby lapac za miche i choduuuuu…. a jak gonia i doganiaja to kucnac i zzerec pielmieni ile sie da , najlepiej wszystkie…. Jak zapytaja Whera arepielmieni????..odpowidamy grzecznie bekajac …w doopie:-))))
    Mam nadzieje , ze jako swiadek powie to w Sadzie, bez owijania w bawelne….
    aaa nie wie pan z czym byly????? PIelmieni oczywiscie:-))))

    ————-
    Tak, Panie Romanie.
    Owe użalania się nad nie spożytymi pielmieniami były… ehem… dziecinne.
    Admin

  4. lewarek.pl said

    Wciąż zachodzę w głowę co by było, gdyby Piskorski odmówił wpłacenia kaucji, bo np. nie miał takich pieniędzy (faktycznie nie miał, pieniądze są ze zbiórki). Pierwotnie wyznaczona przez sąd kaucja wynosiła zdaje się 300 tysięcy, potem obniżyli ją do 200. To był znak, że bardzo ale to bardzo chcą go wypuścić, bo sprawa zrobiła się smrodliwa. Myślę, że gdyby Piskorski wziął ich na przetrzymanie, to może wypuściliby go i bez żadnej kaucji pod pretekstem np. stanu zdrowia. No, ale dla człowieka, który siedzi dwa lata nie czując się winnym, każdy dodatkowy dzień odsiadki jest torturą, więc bardzo chce się wyjść.
    A na pierożki trzeba było iść! Wystarczyło w ambasadzie nie rozmawiać z Piskorskim. Władza teraz szuka raczej pretekstu, żeby Piskorskiego ponownie NIE wsadzić, niż żeby go wsadzić. To nie są poważni ludzie, niczego nie robią na serio (ch.., dupa i kamieni kupa) i pewnie by udali, że nie zauważyli pana Augustyniaka.
    Teraz i tak mają ból głowy co z tym „szpiegostwem” Piskorskiego zrobić, bo nic tam się kupy nie trzyma, a proces o odszkodowanie przed trybunałem w Strasburgu wisi w powietrzu. Pewnie coś mu tam wcisną, ale już go nie zapudłują.

  5. Birton said

    Antypolska Żydowska Republika Bananowa z premier Morawerem u steru swym siłowym, żydowskim, aparatem jest w stanie zgnoić bezprawnie każdego Polaka ( Piskorski) albo zabić (Lepper)

  6. Troll Polonii said

    Mysle, ze teraz powinien wkroczyc na scene polityczna Lech Walesa i opowiedziec nam dokladnie o jaka Polske walczyl i niestety, powinien choc przez chwile stanac w obronie kolegi.

    Walesa byl oficjalnie i legalnie zarejestrowanym szefem Solidarnosci od 1980 roku do 1990.
    W PRL mogl zarejestrowac ..podziemna, nielegalna partie na obcych uslugach i z obcym funduszem.

    Lech Walwsa, dwukrotny prezydent wyzwolonej Polski razem z dr. Piskorskim powinni w tym roku zorganizowac wspolnie Marsz Niepodleglosci.
    Ciekawe ile osob by przyszlo.

  7. WI42 said

    @ Admin „Tak, Panie Romanie.
    Owe użalania się nad nie spożytymi pielmieniami były… ehem… dziecinne.
    Admin”
    Z pewnoscią tak… Chociaż ja widzę to tak – wydaje się, że Pan Jarosław A. nie ma lekkosci pisania jak np. Pan Michałkiewicz i próbował dodać do tekstu akcenty literackie….w sposób niezbyt udany

  8. Nie poszedłem do ambasady i nie zjadłem przez ABW moich ulubionych pielmieni.

    Zapraszamy: https://www.pyszne.pl/pierogarnia-smak-i-tradycja

  9. AniaK said

    Ja nie chwaląc się wpłaciłam całą premię na kaucję dla pana Mateusza. Mam nadzieję że pracodawca się nie dowie, i nie pozbawi mnie premii za następny kwartał.

  10. abcdef said

    Gdzie człowiek nie spojrzy, tam mafia finansowa, a na jej usługach mafia polityczna z jurysdykcją, policją i tajnymi służbami.

    Podzielone na grupy i grupki społeczeństwa nie są w stanie zorganizować oporu przeciwko szubrawcom u władzy. A z braku wyboru — wszelkiego typu patriotczne partie są partiami „faszystowsimi” i jako takie są niszczone — głosują na tych samych szubrawców.

    Julian Asange (Wikileaks), podobnie jak do niedawna jeszcze pan Piskorski, nadal w brytyjskim więzieniu, z absurdalnym oskarżeniem o „niestawienie na rozprawę” w sprawie, której szwedzkie femi-idiotki wcześniej ukręciły łeb. Czeka na wyniki rozmów UK-USA w sprawie ekstradycji do Stanów, gdzie już spokojnie będzie można oskarżyć go o szpiegostwo i wysłać do tiurmy na wiele lat.

    Ta sama metoda i styl. Rozgrywający też ci sami. Globalni. Wygląda, że bardzo nie lubią, gdy jakieś indywidua bez licencji psują ich koronkowe robótki.

  11. Piotr B. said

    Panie Troll..taki swiatly czlowiek i nie wie o tym ze bolek tak samo jak wszyscy dopuszczani do melasy musza i musieli skladac przysiege sehendrynowi na smierc i zycie?JFK tez slkadal i za zlamanie przysiegi dostal kulke w POtylice…mysle ze i z blizniakiem bylo cos na POprzek.Warto POmyslec Panie Troll..

  12. Troll Polonii said

    11
    Piot B.
    Alez ja to potrafie zrozumiec, choc nie wiem, komu i kto skladal przysiege- wiem, ze napewno byl to zamach na Polske i polski przemysl i polski rynek

    Na gajowce ciagle mi nie wierza ale przeciez nie ukrywala tego prasa brytyjska ani raporty CIA. (Wszystko dostepne w sieci).

    Chetnych do wspolpracy znalazlo sie troche. To zywi ludzie a nie zadne symbole.

    Wtedy Europa byla potega ekonomiczna i bardzo sie gospodarczo rozbuchala.

    Holandia przebierala nogami, zeby opchnac nam maslo i rozne produkty rolne choc nasze byly zdrowsze.

    Kto i kiedy odpowie za smierc tysiecy polskich rolnikow, ktorzy popelnili samobojstwo? I wtedy i teraz . Teraz z powodu amerykanskich sankcji.
    Kto i kiedy odpowie za zniszczenie polskiej kadry technicznej i polskiej klasy sredniej?
    Za zniszczenie polskiego przemyslu, edukacji??

    Kto jeszcze wierzy ze Okragly Stol nie byl przypadkiem a od lat zorganizowana strategia zniszczenia Bloku Wschodniego?

    Jak zwykle bladzimy w oblokach: ze to ‚gdzies, ktos, jacys, gorale spod gory Synaj, jakies nie wiadomo kto..’ ale to nie my.. to marionetki, kukielki, zielone ludziki..

    A kto przesladowal kadre techniczna, kto zamordowal ministrow, ktorzy NIE popierali Solidarnosci?
    Dlaczego Solidarnosc byla OBOWIAZKIEM kazdego Polaka??

    Za zamkniecie stoczni ktos powinien byc oskarzony o przestepstwo kryminalne i zdrade stanu.
    Tylko dlatego, ze Francji sie nie podobala nasz stocznia, bo Francuzi budowali swoja??

    Skad sie nagle w Polsce zrobilo tylu milionerow??

    Jest objawem naiwnosci uwazac, ze ‚spontaniczna’ rewolucja Solidarnosci byla spontanicznym zasciankiem w srodku Europy!
    Majdan tez byl spontaniczny.

    Sam Walesa sie przyznaje, ze ‚dzialal na niwie’ juz od lat 70-tych. Wtedy wlasnie powstawal NED i KOR.

    Nie da sie poczytac, jakie plany mial NED???

    Zeby Walesa nie wiem ile dal ‚cynkow’ – a prasa zachodnia publikowala rozliczne komentarze i udostepniala archiwalne materialy- nie przekona to wielu, ze Bolek zostal postawiony na czele ruchu bo spelnial wszystkie warunki proletariackiego dzialacza.
    Byl dzieciaty i glupi. I do pracy sie nie nadawal.

    Jak mozna miec osmioro dzieci i zajmowac sie dzialalnoscia polityczna?? Danuska nie pracowala.
    Walese zwolnili z pracy.
    I patrzcie panstwo! Nie glodowal.
    A poza tym to nie mial nic wspolnego z Solidarnoscia.
    Naprawde?

    No to, gdzie sie podziala nasza spontanicznosc, w sprawie dra Piskorskiego?
    Bo widac za bardzo wyksztalcony?
    W wolnym kraju boimy sie demokracji i popierania niewinnego czlowieka, ktorego o nic nie dalo sie oskarzyc przez 3 lata!!!

    A za zniszczenie kraju mozna dostac Nagrode Nobla.
    Symboliczna.

    Juz Cycero wymyslil, ze najwiekszy wrog czai sie wsrod nas, bo niczym sie od nas nie rozni i jest wewnatrz narodu bo udaje ‚jednego z nas’ i nie trzeba mu otwierac bram miasta.

    Bardzo eufemistycznie mozna go nazwac „Symbolem”.

Sorry, the comment form is closed at this time.