Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Imperialna podległość

Posted by Marucha w dniu 2019-07-01 (Poniedziałek)

Zarządzająca w Polsce kompradorska, neokonserwatywna prawica po latach błagalnych próśb osiągnęła swój cel: waszyngtoński protektor postanowił wzmocnić swą militarną obecność nad Wisłą i Odrą.

Sukces być może połowiczny, wszak przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości chcieli zdecydowanie więcej.

Chodzi jednak o co innego: po raz pierwszy od wielu lat w Europie znalazło się państwo, które nie tylko wstydliwie nie ukrywało zabiegów o rozmieszczenie na swoim obszarze obcych baz wojskowych, ale jeszcze ogłaszało to jako swój strategiczny cel i geopolityczne osiągnięcie.

Tym samym, mamy do czynienia z przewartościowaniem pojęcia suwerenności, i to ze strony obozu politycznego, który retorykę suwerenistyczną uprawia tyleż kłamliwie, co nałogowo.

„Stany Zjednoczone systematycznie przesuwają swoje bazy wojskowe w pobliże granic Rosji, bo mają w stosunku do tego państwa pewne zamiary. (…) One występują z nieuniknionością praw natury, niczym ocieplenie klimatu, z tym że nie o jakimkolwiek ociepleniu można tu mówić, lecz najpierw o zimnej, a później – gorącej wojnie regionalnej, w której Polska razem z Prybałtyką ma role do odegrania jako zapalnik i pobojowisko. (…) Windowanie niepodległości do sfery najwyższych ideałów politycznych ma w sobie coś kłamliwego, gdy idzie w parze z entuzjastycznym instalowaniem obcych baz na swoim terytorium” – pisał prof. Bronisław Łagowski („Przegląd”, 19-25.II.2018).

Trudno chyba lepiej ująć istotę akcji ściągania obcych wojsk do Polski. Dodatkowe wzmocnienie amerykańskiej obecności nie musi wiązać się ze zmianą strategicznego układu sił w regionie. Jest raczej polityczną manifestacją, dodatkowym elementem zapalnym u granic Rosji.

Nie powinno być oceniane pod kątem kategorii moralnych, od których polityka międzynarodowa może i powinna wręcz abstrahować. Musi być oceniane jako akt polityczny, hołd lenny złożony w sferze symbolicznej zaoceanicznemu mocarstwu, przypieczętowanie podległości od dawna (co najmniej od początku transformacji systemowej) istniejącej. Język nauki o stosunkach międzynarodowych dawno już zdefiniował sytuację dominacji imperialnej, której przejawem jest powyższy akt poddańczy.

„Państwo dominujące tworzy biegun polityczny, który narzuca państwom uzależnionym określone wzorce urządzania życia wewnętrznego i sposoby zachowań międzynarodowych. Dokonuje się wówczas wchodzenie państw uzależnionych w pole przyciągania państwa dominującego. Wokół państwa-bieguna, które dominuje w swoim środowisku, pojawiają się państwa-satelity, państwa-klienci. Zjawisko to mieści się z reguły w trzech przejawach asymetrii: w małej skali autonomii państw uzależnionych wobec państwa dominującego, w wyraźnym niedorozwoju i nierównowadze ich sił, w asymetrii możliwości oddziaływań w systemie instytucji i organizacji międzynarodowych” – twierdził jeden z nestorów polskiej nauki o stosunkach międzynarodowych prof. Józef Kukułka (Józef Kukułka, Zaspokajanie potrzeb i rozwiązywanie konfliktów w stosunkach międzynarodowych, [w:] Edward Haliżak, Roman Kuźniar [red.], Stosunki międzynarodowe. Geneza, struktura, dynamika, Warszawa 2006, s. 262).

Wszystkie te znamiona podległości imperialnej występują z całą wyrazistością w relacjach polsko-amerykańskich.

Zwraca uwagę znamienny fakt rozlokowania baz amerykańskich w Europie. W chwili obecnej większe kontyngenty amerykańskich sił zbrojnych niż w Polsce stacjonują jedynie w trzech krajach europejskich: w Niemczech, we Włoszech oraz w Wielkiej Brytanii. Obecność militarna Stanów Zjednoczonych w dwóch pierwszych z wymienionych krajów stanowi relikt, zaszłość przegranej przez nie II wojny światowej. Wielka Brytania to w istocie część anglosaskiej, morskiej struktury geopolitycznej, ściśle z Waszyngtonem powiązana, funkcjonująca wręcz w określonej z nim symbiozie.

Nie ma natomiast w Europie państwa, które w sposób otwarty negowałoby swoją podmiotowość międzynarodową, zabiegając o rozlokowanie obcych baz wojskowych na swoim terytorium. Ściślej: do niedawna takiego kraju europejskiego nie było, aż precedensu dokonała Polska.

Obecność US Army w Polsce nie budzi specjalnych emocji. Choć zdecydowana większość Polaków nie chce za nią płacić i wolałaby obecności obcych mundurów w swoim kraju gratis, ostatnie dekady formatowania umysłów wywołały określone rezultaty.

Jeden z byłych ambasadorów Stanów Zjednoczonych w Warszawie stwierdził niegdyś, że „Stany Zjednoczone zajmują tak przesadnie honorowe miejsce w umysłach większości Polaków, że przekracza to normy racjonalnego opisu” („Polityka”, 22-28.XI.2017).

Bez wątpienia tak właśnie jest, zapewne z uwagi na ogólnie nikły poziom wiedzy obywateli na temat współczesnych zagadnień międzynarodowych. Należy się liczyć z tym, że z czasem na wyidealizowanym wizerunku Jankesów zaczną pojawiać się pewne rysy, czy to w przypadku kolejnego śmiertelnego wypadku z ich udziałem na polskich drogach, czy to kolejnego gwałtu lub pobicia przez nich dokonanego.

Medialna autocenzura sprawiać jednak będzie, że takie informacje pozostawać będą na poziomie lokalnych społeczności czy powiatowych portali internetowych, nie budząc jakiejś głębszej refleksji u ogółu. Trzeba zatem raczej założyć, że zwiększenie obecności Amerykanów w Polsce nie wywoła większych protestów czy emocji.

Pewną rolę w dekonstrukcji mitu Ameryki mogą wśród młodszych pokoleń odegrać popularne produkcje filmowe (choćby takie, jak „House of Cards” Netflixa), produkowane zresztą w przeważającej mierze przez samych Amerykanów. Będzie to jednak rola niezbyt znacząca, niwelowana przez wysokobudżetowe gnioty realizowane w ramach działań z zakresu stosowania amerykańskiej soft power.

Stosunek Polaków do imperialnej podległości mógłby się zmienić wyłącznie pod wpływem wydarzeń katastrofalnych, przekraczających swą skalą kryzysy znane z ostatnich lat. Oczywistym takim przypadkiem byłby konflikt zbrojny, nawet o bardzo ograniczonym zasięgu. Innym przyczynkiem mogłaby stać się determinacja administracji amerykańskiej w realizacji słynnej już ustawy 447.

Krótko mówiąc, jakościowa zmiana relacji wymagałaby pojawienia się okoliczności zagrażających bezpośrednio zdrowiu, życiu lub własności dużych grup społecznych.

Czy w tej sytuacji można mówić o jakiejkolwiek szansie na zmianę geopolitycznego wektora imperialnej podległości Waszyngtonowi? W ciągu najbliższych lat najpewniej sytuacja nie ulegnie zmianie. Mogą jednak nastąpić powolne, ewolucyjne zmiany w najbliższym sąsiedztwie Polski, które nie pozostaną bez wpływu na kondycję warszawskiego protektoratu Stanów Zjednoczonych.

Jedną z takich zmian może być proces powolnej emancypacji Europy kontynentalnej spod wpływów hegemona zza oceanu. W sytuacji uzależnienia ekonomicznego od Niemiec, Polska być może stanie się przedmiotem gry o wpływy pomiędzy Berlinem a Waszyngtonem. Paradoksalnie, rozluźnienie amerykańskiego jarzma przyjść może wtedy z zachodu, ze strony sąsiada, po którym na przestrzeni historii zazwyczaj nie mogliśmy spodziewać się zbyt wiele dobrego.

Postawienie władz polskich przed alternatywą: albo dalsza podległość odległemu imperium, albo wpisanie się w koncepcję Mitteleuropy może zmusić je do przemyślenia forsowanej od 30 lat tożsamości geopolitycznej. Trudno obecnie oceniać, na ile taki scenariusz jest realny, jednak poszczególne wypowiedzi niektórych niemieckich polityków mogą zwiastować przyszłą próbę rewizji asymetrycznych relacji Berlin – Waszyngton.

Takim sposobem emancypacja państwa niemieckiego doprowadziłaby w efekcie do emancypacji całej Europy. Polska musiałaby się w takim układzie sił na nowo określić. To już jednak zagadnienie wymagające zdolności futurologicznych.

Tymczasem przed nami lata podległości imperium, którego interesy nie mają żadnych punktów stycznych z interesami polskimi, podległości, po której Polska dochodzić będzie do siebie przez kolejne dziesięciolecia.

Obwieszczenie światu sukcesu w postaci ściągnięcia kolejnego kontyngentu armii amerykańskiej jest zaledwie kolejnym dość nieestetycznym i intelektualnie ułomnym osiągnięciem kuriozalnej prezydentury Andrzeja Dudy.

dr Mateusz Piskorski
Myśl Polska, nr 27-28 (30.06-7.07.2019)

http://mysl-polska.pl

Komentarzy 11 do “Imperialna podległość”

  1. RomanK said

    Tymczasem przed nami lata podległości imperium, którego interesy nie mają żadnych punktów stycznych z interesami polskimi, podległości, po której Polska dochodzić będzie do siebie przez kolejne dziesięciolecia.”…..

    Jesli na to sam pan wpadl panie Mateuszu…to ja sie dziwie- po jaka cholere brali od pana kaucje….
    Podejdz pan do pierwszego lepszego Rosjanina, Bialorusina czy Ukrainca – jacy pracuja w Polsce…i zapytaj go…jak on to widzi.

  2. Piotr Podgórni said

    ad.1. „Podejdz pan do pierwszego lepszego Rosjanina, Bialorusina czy Ukrainca – jacy pracuja w Polsce…i zapytaj go…jak on to widzi”. Rosjanin, Białorusin czy Ukrainiec nie są Polakami i jest im obojętne w jaki sposób Polska jest okupowana.

  3. JO said

    ad.1. „Jesli na to sam pan wpadl panie Mateuszu…to ja sie dziwie- po jaka cholere brali od pana kaucje….” -p. Roman K.

    !! – JO

  4. tolek said

    Dzisiejsi tak zwani politycy w Polsce.
    To poprostu K……y.
    Dzieki oglupialemu spoleczenstwo.Ale to nie tylko u nas sie to dzieje Wszedzie w Europie ten sam proces postepuje .Czyli degradacja Panstw Narodowych I niszczenie tkanki spolecznej (Spoleczenstwa) w nowoczesny sposob .By bydlo nie zorjentowalo sie ze jest ;;;Likwidowane;;;
    Kruciutke podsumowanie tego wszystkiego co sie dzieje.
    BEDZIE ROZLEW KRWI a w nowoczesny sposob .
    1zachorujesz nie beda cie leczyc .Za to usmierca cie
    2.przekroczysz 65-rok zycia .Musisz juz odejsc Dostaniesz zastrzyk pelen ;;fenolu;;
    3.wykreowane wypadki na drodze czy autostradach.
    4.hebrydowe wojenki gdzie bomby beda spadac tylko na domy mieszkalne.
    5.strzelanie do ciwili ktorzy beda swietowac swoje swieta ;;niepodleglosci.itd I itp.
    Takim swiecie przychodzi nam juz zyc.I nie bedzie lepiej.Takze wrogiem Spoleczenstwa jest poprostu ;;;;;;;;;;;;;;;wladza I NR-1

  5. JO said

    ad.4. Wladza, ktora jest w rekach zydo-masonerii, ktora psychopatycznie udaje Polakow, Anglikow, Francuzow …udajac prace narzecz wspolnego dobra Narodow, ktore niby reprezentuja – niby. A jak to NIby dzialanie I’m sie wytyka, to po prostu uni tych likwiduja, moduja. eliminuja narzucajac systemem strachu I opresji postawe udawania, ze wszystko jest tak jak trzeba, ze wszystko jest dobrze.

    Panowie, skad my to znamy, skad my znamy to odczucie.

    Panie Troll I inni w PRL, skad my znamy to odczucie, ta presje narzucajaca nam postawe ni do placzu ni do smiechu, postawe udawania , ze ninny sie dzieje tak jak trzeba?

    Na skad my to znamy, to co rozlalalo sie na niemalze caly ziemski swiat?

  6. JO said

    PRL wychowalo pokolenia, ktore zaczynaly akceptowac socjalistyczna rzeczywistosc.
    Liberalna demokracja wychowuje pokolenia, ktore akceptuja rzeczywistosc cywilizacji smierci, gdzie kazdy bialy czlowiek jest w kolejce do likwidacji a przed tem uzycia, deprawacji. Mlodzi bialy ludzie nic sobie z tego nie robia. Na zachodzie bialym kobietom jest obojetne, czy beda miec „partnerow” murzynow, Turkow, Azjatow…a bialy bezczyzna bez walki oddaje ojczysta ziemie dobra wypracowane przezd dziadow ludziom innej cywilizacji innej rasy innej kultury –
    – zapominajac o wlasnej. Majac obZydzenie do wlasnej…

    Nikt jednak nie chce uswiadomic sobie, ze zaden etap madrosci nie bedzie wieczny az osiagnie poziom panowania Szatana I jego przyjscie.

  7. Boydar said

    Jak to Pan Kolega Kafel Roman niedawno trafnie spostrzegł, Ruscy nie mają w planie zmian w podręcznikach ornitologii. Mnie osobiście to nie przeszkadza; są na świecie stworzenia większe i mniejsze. A przynajmniej mniejsze od tych największych, nic nienormalnego w tym nie widzę.

    Jeżeli coś układa się tak a nie inaczej, znaczy się tak układać się ma. My nie mamy obowiązku rozumieć wszystkiego, już Adam z Ewą spróbowali.

  8. Rokitnik said

    POLSKA ktora rzadza INNI, ma za zadanie przeniesc do 2050roku cala DIASPORE Zydowska na swoje tereny ! Przebakiwal o tym niejaki Henry Kissinger i inni politycy zydowscy.
    Konsekwencja TAKIEJ postawy jest nasza miekkosc wobec Amerykansko-zydowskiego hegemona.
    Asymilacja przebiega przy biernosci spoleczenstwa (!) wielokrotnie doswiadczanego KLESKAMI nie subordynacji, wobec planow zaborczych?
    Wykreowana sztucznie sytuacja NIE zagraza obecnie TUBYLCOM – albowiem kazdy znalazl swoj ” azyl” albo wewnatrz Kraju albo …prysnol tam, gdzie uwazal iz jest latwiej zyc ?
    Eksperyment zydowski, wsparty mityczna sila amerykanskiego wojska (w celach oslonowych) jest z kolei GWARANCJA, ze na tych terenach zadnej globalnej zawieruchy NIE bedzie? Muslimy M O G A zalac zsocjalizowane mentalnie panstwa Europy zachodniej – ale NIE TUTAJ !? Jak przyjdzie odpowiedni moment w historii, – to n o w i – szybko rozprawia sie z banderowcami !!!? ONI nie zapominaja KTO ich wykanczal w trakcie wojennej zawieruchy. I NIE BEDA TOLEROWAC faszystowskich ciagatek idiotow.
    Teczowo-pedrylski ” folklor ” zniknie nagle i niespodziewanie ! NOWI wcale nie sa tolerancyjni wobec zboczkow!?
    O zadnej wojence z Rosja mi nie gadajcie, bo i TO w zadnym przypadku nie jest TUTAJ potrzebne?! Retoryka ” wojenna ” jest podtrzymywana by GOJEM czegos sie balo ??? Takze, jest to ” sygnal ” dla zawsze skorych do podzialu lupow Germancow ?! Ani chybi, potezne i PREZNE gospodarczo Panstwo w SWERCU Europy, nie bedzie zawada dla sasiadow ( z lewej i prawej ). Nowi ” gospodarze ” postaraja sie szybko o zwrot terenow uwazanych za NASZE?! I zaloze sie, ze NIKT specjalnie nie bedzie oponowal?
    Plany rozwoju infastruktury cywilizacyjnej ( autostrady, lotniska, koleje ) na naszym terenie sa tak smiale i dynamiczne, ze nie mozliwym byloby to wykonanie, bez wsparcia Miedzynarodowki Finansowej?
    KTOS wiec zadecydowal o podniesieniu Cywilizacyjnym TYCH terenow, ze wzgledu na…LOKATOROW?

    Jak w dalekiej perspektywie ukladaly sie beda stosunki WEWNATRZ nowego tworu Panstwowego? Tego oczywiscie wiedziec nie moge…ale obserwujac pilnie wydarzenia z tamtych stron uwazam, ze Pan Bog i Krolowa Nasza, wciaz laskawym okiem patrza na te kraine – mlekiem i miodem plynaca???
    Reszte mozna wyczytac w przepowiedniach…wierzyc nie jest koniecznym ale zadziwiajacym tez jest, ze przez WIEKI wszyscy wieszcza o POTEZNYM KROLESTWIE POLSKIM !

  9. lewarek.pl said

    8. Rokitnik
    „Pan Bog i Krolowa Nasza, wciaz laskawym okiem patrza na te kraine – mlekiem i miodem plynaca???”

    Zazdroszczę panu tej wiary. W tej krainie robi się wszystko, żeby Pan Bóg i Matka Jego Syna odwrócili się od niej.
    Proszę pamiętać, że wszystkie proroctwa o przyszłym powodzeniu Polski zawsze były warunkowe. „Jeśli będziecie wierni… jeśli będziecie słuchać… pokutować…” itd.

  10. Rokitnik said

    Owszem…jest taki nakaz (patrz 8) ale w swojej masie lud moze jest zachowawczy ( Gajowy pisze wprost ze glupi ) na tyle by NIE przylaczac sie in masse — do LGBT nurtow, czy robic nagonki na Ksiezy, po skandalicznych ” produkcjach filmowych „?
    Ponadto, Pan to widzi z perspektywy ostatnich LAT, a MY placilismy danine KRWI od zawsze !?
    Kiedys w moim Kosciele Ksiadz zasupikowal LITANIE, ktora zaczynala sie tak; ” za bledy KROLOW POLSKICH…wybacz nam, Panie ! Za bledy CHLOPSTWA….Wybacz nam, Panie, Za bledy Szlachty..i tak dalej, az po najnowsze czasy tzw ” rzadzicieli „??!!
    Cos w tym jest, ze wciaz POWTARZAMY bledy i widocznie Niebiesom sie TO w koncu znudzilo?
    ——————————————————————————————————————————————
    A jesli chodzi o proroctwa, to juz przed Wojna Ojciec Klimuszko zapowiadal, ze w Polsce beda rosly cytrusy? Jakos tak mi sie wydaje, ze w latach mojej mlodosci temp. nigdy nie oscylowaly w granicach + 30 C? A teraz…? Ba…przewidywal zalanie Europy przez muslimow, chociaz wowczas – nikomu sie nie snilo, ze takie czasy wogole nadejda?
    Ja staram sie tylko przekazywac to, co mi sie mimowolnie kojarzy na podstawie wycinkow prasowych. Nigdy nie bylem pesymista i nawet w natrudniejszych okresach swego zycia,staralem sie wysliznac z zastawionych wnykow.
    Pozdrawiam

  11. Wieloimienny said

    Rokitnik @

    „A jesli chodzi o proroctwa, to juz przed Wojna Ojciec Klimuszko zapowiadal, ze w Polsce beda rosly cytrusy? Jakos tak mi sie wydaje, ze w latach mojej mlodosci temp. nigdy nie oscylowaly w granicach + 30 C?”

    Krótko żyjesz. Wrzesień 1939 był upalny. W połowie Średniowiecza w Europie było o wiele cieplej niż dziś. Pewnie rycerze ocieplali klimat zakładami przemysłowymi.
    Dzisiaj lipiec i pochmurno, piździ i tylko 17°C.

    „A teraz…? Ba…przewidywal zalanie Europy przez muslimow, chociaz wowczas – nikomu sie nie snilo, ze takie czasy wogole nadejda?”

    Nikomu się nie śniło, że pan będzie wypisywał takie mądrości z koziego odwłoku.
    Klimuszko mówił o inwazji wojskowej ciapatych na Włochy. A po drugie to katolik nie wierzy w takie pierdoły nawet wtedy gdy wypowiada je ksiądz parający się okultyzmem!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: