Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy to PRL, czy III RP….

Posted by Marucha w dniu 2019-07-06 (Sobota)

„Patrolując ulicę ze starszym sierżantem X, poczułem gwałtowną potrzebę oddania moczu, który oddawszy, ujrzałem wyłaniającego się zza wzgórza figuranta podejrzewanego o czyn z art. 286 KK”.

„Udałem się do obiektu gastronomicznego w postaci sklepu celem dokonania zakupu towaru konsumpcyjnego zwanego jedzeniem… Posłyszałem brzęk tłuczonej szyby, a następnie dźwięk, który zidentyfikowałem jako odgłos syna.” [Przetłumaczone na język policyjny zeznanie zwykłego świadka]

„Zauważywszy nas, wskazany figurant kazał nam spier…, co niezwłocznie uczyniliśmy”.

„Od legitymowanego czuć było silną woń alkoholu, która jednak nie roztaczała się wokół”.

„Poszkodowany twierdzi, że ran doznał wskutek uderzenia torebką w twarz zadanego przez kobietę, którą uprzednio zamierzał zgwałcić, a która okazała się instruktorką karate”.

„Na trawniku leżał jak zwykle obok ławki znany mi Zygmunt J. Wymienionego obywatela nie legitymowałem, gdyż znam go osobiście, a i tak wymieniony obywatel nie nosi przy sobie dowodu osobistego, więc legitymowanie nie miałoby najmniejszego celu. Podany mu probierz trzeźwości nie zmienił koloru warstwy wskaźnikowej, ponieważ Zygmunt J. nie był w stanie nadmuchać w probierz”.

„Z przeprowadzonego starannie wywiadu środowiskowego wynikło bezsprzecznie, że Andrzej K. nie mógł dokonać włamania, gdyż w czasie, gdy ono się wydarzyło, spał pijany w krzakach przy Rynku, a poza tym we wspomnianym tygodniu najprawdopodobniej niczego nie ukradł”.

„W dniu 17 kwietnia 1980 roku z polecenia oficera dyżurnego udałem się na ulicę Partyzantów, gdzie nietrzeźwy Jarosław R. oddawał prywatnie mocz i inne ekskrementy fizjologiczne, co czynił w biały dzień publicznie pod oknami budynku Komitetu Miejskiego PZPR. Wezwałem go, by natychmiast zaprzestał tych czynności, lecz na moje wezwanie Jarosław R. zareagował negatywnie, a wręcz czynności swoje nasilił”.

„Za odstąpienie od czynności służbowych podejrzana o nielegalny wyrób spirytusu Genowefa T. zaproponowała mi do wyboru: pełne wiadro wysoko procentowego bimbru albo stosunek z jej osobą, przy czym ja w tym dniu na stosunek z jej osobą nie miałem większej ochoty”.

„Obywatel wycofał dziś swe zawiadomienie o zuchwałej kradzieży swojej sztucznej szczęk,i bowiem babka klozetowa, czyli pisuardessa w restauracji K. znalazła sztuczną szczękę wyżej wymienionego w ubikacji, którą Franciszek R. przez własną nieuwagę wyrzygał w dniu wczorajszym wraz z obiadem, przekąską i pół litrem wódki żołądkowej gorzkiej”.

„Przybywszy na miejsce, ukarałem kierującego mandatem za niemanie dowodu rejestracyjnego”.

Zebrane na stronie
https://wiadomosci.onet.pl

Komentarzy 12 to “Czy to PRL, czy III RP….”

  1. Wieloimienny said

    „prywatnie mocz i inne ekskrementy fizjologiczne […] Wezwałem go, by natychmiast zaprzestał tych czynności, lecz na moje wezwanie Jarosław R. zareagował negatywnie, a wręcz czynności swoje nasilił”.

    O to musiał wcześniej zjeść jabłka albo stary jogurt i wypić kwaśne mleko. Bo skąd to nasilenie ekskrementów.

  2. Marucha said

    Przy nietrzeźwej znaleziono trzeźwe niemowlę.

    Jedna kura łeb urwany – nie żyje,druga kura łeb urwany – nie żyje, trzecia kura chodzi – pełnosprawna (z protokołu oględzin kurnika).

    Podejrzany bil swoja żonę, z którą miał pięcioro dzieci za pomocą sznurka.

    Był to pies marki wilczur.

  3. Dictum said

    [Ja wpadnę w słowo też o władzy, ale bardziej na poważnie – Ordo Juris]

    Szanowni Państwo,
    jestem bardzo zadowolony, że zaledwie tydzień po tym, jak opisywałem Pani niezwykle bulwersującą sprawę zwolnionego z IKEA pana Tomasza, mogę opowiedzieć Pani o naszym niezwykle ważnym sukcesie w walce o wolność od nacisków ideologów LGBT.
    Od czterech lat z zaangażowaniem reprezentujemy drukarza z Łodzi ukaranego za odmowę druku materiałów promocyjnych dla organizacji LGBT. Kilka dni temu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że pochodzący z PRL przepis Kodeksu wykroczeń, na podstawie którego stwierdzono winę drukarza, jest niekonstytucyjny.
    Wyrok Trybunału Konstytucyjnego otwiera drogę do wznowienia sprawy łódzkiego drukarza i wreszcie – do jego uniewinnienia! Oznacza to także nowy etap w walce o prawdziwą wolność gospodarczą dla wszystkich przedsiębiorców i pracowników oraz potwierdza ich prawo do kierowania się sumieniem.
    Zwycięstwo wolności sumienia w sprawie drukarza to także dobry znak dla obrony pana Tomasza niesłusznie zwolnionego przez koncern IKEA.

    Przypomnę, że sprawa drukarza z Łodzi sięga 2015 roku, kiedy to pan Adam odmówił wykonania banera dla organizacji LGBT. Odmowę uzasadnił stanowczo, ale z szacunkiem – „Odmawiam wykonania roll up z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą.”
    Mimo że organizacja, która chciała zlecić druk materiałów, bez problemu wykonała je w innej drukarni, po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara łódzka policja wniosła do sądu wniosek o ukaranie pana Adama.
    Nasi adwokaci, na czele z dr. Bartoszem Lewandowskim, dowodzili przed kolejnymi sądami, że kara dla drukarza byłaby złamaniem konstytucyjnych zasad wolności gospodarczej i wolności sumienia. Argumentowaliśmy, że art. 138 Kodeksu wykroczeń zakazujący odmowy świadczenia usług to martwy relikt gospodarki komunistycznej. Jednak najpierw sąd rejonowy, a potem sąd okręgowy i Sąd Najwyższy uznały, że przedsiębiorca nie ma prawa odmówić wykonania materiałów promujących idee, z którymi zupełnie się nie zgadza. Organizacje LGBT i Rzecznik Praw Obywatelskich triumfowali.
    Jednak nie daliśmy za wygraną. Naszą walkę przenieśliśmy na najwyższy poziom.
    Przełom w Trybunale Konstytucyjnym
    Popartą przez kilkanaście tysięcy osób petycję w obronie drukarza złożyliśmy na ręce Ministra Sprawiedliwości, który wyraził swoje oburzenie i zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w tej sprawie.
    My również przedstawiliśmy Trybunałowi Konstytucyjnemu skargę konstytucyjną oraz obszerną ekspertyzę prawną.
    Dzięki tej determinacji w sprawie nastąpił przełom – w ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny zgodził się ze stanowiskiem ekspertów Instytutu i uznał fragment art. 138 Kodeksu wykroczeń, na mocy którego skazano pana Adama, za sprzeczny z Konstytucją RP!

  4. kojak said

    PRL czy III RP ? Protestuje zeby ten bandycko -kryminalny ZYDOLAND – POLIN nie wiedziec czemu idiotycznie i absurdalnie zwany III RP porownywac z PRL ! Mimo wszystko w PRL to bylo bardziej moralnie ! W PRL nieznani sorawcy zamordowali czlowieka a w ZYDOLANDZIE szwadrony smierrci morduja ludzi a kryminalisci syjonistyczni z tzw prokuratur twierdza ze popelnil samobujstwo ! Nie dosc ze zamorduja czlowieka to jeszcze bandziory i bydlaki odbireraja mu godnosc twiedzac ze popelnil samobojstwo ! Takich lajdactw w PRL nie bylo ! SA za syjoistycznych bandziorow !

  5. Birton said

    fajne, uśmiałem się na dobranoc

  6. AlexSailor said

    @Dictum

    Pytania.
    Jakie odszkodowanie dostanie drukarz od sądu za wyrok będący złamaniem obowiązującego prawa, a więc przestępstwem
    przeciw niemu i wymiarowi sprawiedliwości – niestety sędzia chroniony jest immunitetem.
    Jakie odszkodowanie dostanie drukarz od prokuratury, jakie konsekwencje służbowe zostaną wyciągnięte, za powyższe.

    Kluczem do praworządności jest tu jedno słowo – ODSZKODOWANIE.
    Bez tego zwycięstwo jest iluzoryczne.

    ———–
    ŻADNE.
    Ma Pan złudzenia?
    Admin

  7. RomanK said

    NO wlasnie…bezkarnosc i brak jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za swe dcyzje i wyroki.
    jesli zassdzanoby odszkowdowania, w ktorych sedziowie winni bledow musieliby partycypowac wlasnym majatkiem…i utrata zdolnosci do sprawowania funkcji…nie dochodziloby do naduzyc.

  8. Dictum said

    ad. 6.Prawdopodobnie zwycięstwo polega wyłącznie na tym, że mamy precedens.
    Chociaż przy takich sądach, jakie mamy, to może być jednostkowe i przy następnych podobnych sprawach czekałaby kolejna walka o obronę prawa do działań wg własnego sumienia.

  9. Boydar said

    Zastanawiam się co wqurwiło Pana Gajowego że zapuścił te zapiski kłusownika.

    Coś mi miga, że „ktoś” niedawno w Gajówce wspominał jacy to normalni i wykształceni ludkowie szli do milicji. Z litości ktosia nie wymienię.

  10. Olo said

    @Kojak

    Zgadzam się z Panem. Porównywanie PRL z III RP, to jak porównywanie jedwabnego szala z banderowską onucą.

    ————
    No już z tym jedwabnym szalem nie przesadzajmy…
    Admin

  11. Marucha said

    Re 9:
    Nie dopatrujmy się ukrytych intencji w powyższym tekście – z wyjątkiem jednej: bez względu na czasy i ustrój, w szeregach umundurowanej i uzbrojonej formacji przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi i mienia oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego, znajdują się mało inteligentni i niezbyt wykształceni członkowie.

    Ale to nie oni są głównym problemem tej formacji.

  12. bebrave2019 said

Sorry, the comment form is closed at this time.