Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Boydar o Prawdziwa Europa szuka azylu w…
    Boydar o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Gość o Tożsamość Ukrainy
    Andre Chmi. o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    NC o Tożsamość Ukrainy
    ojojoj o Ławrow: nazywanie NATO sojusze…
    ojojoj o Upały i irracjonalizm z b…
    ojojoj o Prawdziwa Europa szuka azylu w…
    Marcin o Wolne tematy (48 – …
    I*** o Upały i irracjonalizm z b…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Najmierniejszy barak w obozie

Posted by Marucha w dniu 2019-07-13 (Sobota)

Obraz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej utrwalony w naszym stereotypowym myśleniu o historii jest podwójnie fałszywy. Z jednej strony po 1989 r. coraz mocniej narzuca się narrację stygmatyzującą PRL jako zło, i to czyste.

Ma to podkreślać zbawczy charakter demoliberalizmu i okcydentalizmu (zachodniactwa): Jałta była „dziejową niesprawiedliwością”, za to dziejowa sprawiedliwość zostałaby wymierzona, gdyby Polska wskutek II wojny światowej wylądowała w bloku atlantyckim i zamieniła się w kontynentalny odpowiednik „USS Britain” czy „USS Japan” (którym tak bardzo stara się być dzisiaj, pod rządami obozu postsolidarnościowego).

W rezultacie tej bezkrytycznej demonizacji PRL stawia się dzisiaj w Polsce pomniki incydentom samobójczym, głupim, a także haniebnym (jak działalność szpiegowska Polaków na rzecz amerykańskiego wywiadu czy najemnictwo dla US Army), podciągając je pod pojemną kategorię „antykomunizmu”.

Z drugiej strony, demonizacji PRL przeciwstawia się inny stereotyp, sięgający korzeniami jeszcze czasów jej istnienia. Podkreśla on, że powojenny system polityczny miał łagodniejszy charakter, niż w innych krajach bloku wschodniego. Miarkowały go właściwa Polakom awersja do ideologizowania, a nawet bylejakość i lenistwo, zaś odgórnie narzucone zasady działania reżimu często skutecznie sabotowały nasz chłopski rozum, cwaniactwo i kombinatorstwo. W konsekwencji w kraju panował klimat nie tyle grozy i terroru, ile raczej absurdu, w którym jednak dało się żyć łatwiej niż pod cięższymi dyktaturami w innych „demoludach”. W porównaniu ze swoimi sąsiadami Polacy mieli więc choć skromne powody do zadowolenia, co znalazło wyraz w powiedzeniu o „najweselszym baraku w obozie”.

Standardowa krytyka PRL jest nic nie warta, ponieważ sprowadza się właściwie do pomstowania, że w tym okresie w Polsce „nie było demokracji” (tylko rządy dyktatorskie, fałszowanie wyborów, represje wobec opozycji antysystemowej i tak dalej). To oczywiście prawda, ale fakt ten stanowił podstawową zaletę ówczesnego systemu politycznego.

Odsuwając na bok brednie o moralnej czy cywilizacyjnej wyższości CIA nad KGB, powinniśmy się cieszyć, że wskutek wojny Polska znalazła się w bloku wschodnim, a nie w zachodnim, że „żelazna kurtyna” na cztery i pół dekady odgrodziła nas od zachodniego demoliberalizmu i jego wpływów, bo dzięki temu nasz kraj pozostaje dziś nie aż tak zdegenerowany jak Europa Zachodnia, a społeczeństwo nadal bardziej zachowawcze od tamtejszych.

Oburzać się o wyjątkowo jakoby opresyjne metody sprawowania władzy przez „komunę” mogą tylko ludzie, którzy zwyczajnie nie wiedzą, że na przykład Republika Federalna Niemiec pod względem stopnia inwigilacji opozycji antysystemowej, a V Republika Francuska pod względem brutalnego postępowania z aktywistami opozycji antysystemowej ani nie ustępowały PRL w tamtym okresie, ani nie ustępują jej dzisiaj, po tylu latach.

Ustanowienie po wojnie fasadowego pluralizmu trzech partii (PZPR, ZSL i SD) z trwałym ośrodkiem kierowniczym należy ocenić jako lepszy i zdrowszy model polityczny, niż choćby system dwupartyjny z prawdziwymi mechanizmami parlamentarnymi i alternacją władzy, o którego niszczycielskim charakterze możemy się przekonać na przykładach Wielkiej Brytanii i USA, a coraz bardziej niestety także dzisiejszej Polski.

O państwie w takim stopniu narodowym jak PRL, o jej militaryzmie, a nawet o jej stopniu suwerenności (sic!) możemy dziś jedynie pomarzyć w państwie uczonym przez Zachód multikulturalizmu, rozbrojonym i rozpuszczającym się powoli w strukturach międzynarodowych.

O tych zaletach PRL pisałem już nieraz. Ale ich pomijanie nie jest wcale większym – ani mniejszym – błędem, niż wychwalanie Polski Ludowej jako „najweselszego baraku w obozie”. PRL była bowiem państwem marnym i źle rządzonym, nie dlatego, że wchodziła w skład bloku wschodniego, a właśnie na jego tle.

Krytykowanie PRL, bo nie było w niej dolarów, bo miała gospodarkę upaństwowioną zamiast równie wolnorynkową co Botswana, bo leżała w strefie sowieckiej hegemonii zamiast na Księżycu itp. jest intelektualnie miałkie i merytorycznie nic nie wnosi (a celuje w nim, niestety, prawica), ponieważ opiera się na podstawianiu fikcyjnej rzeczywistości w miejsce obiektywnie wówczas istniejących realiów.

Ta krytyka, którą można umownie określić jako „antykomunistyczną” [1], zupełnie nie dostrzega natomiast, że w bloku wschodnim, nawet przy obowiązujących w nim, odgórnie narzuconych wzorcach politycznych, nie wszystko bynajmniej musiało wyglądać tak, jak wyglądało w PRL. Przypadki sąsiednich państw tego samego obozu dowodzą możliwości wyboru lepszych rozwiązań, których peerelowska elita wprowadzić albo nie umiała, albo nie chciała. A właściwie, w różnych okresach i momentach miejsce miało jedno i drugie.

Rzucającą się w oczy cechą PRL był brak dynamizmu w polityce zagranicznej. Właściwie należałoby chyba mówić o braku własnej polityki zagranicznej w ogóle (i III Rzeczpospolita tę cechę po PRL odziedziczyła). Na dobrą sprawę jedyną liczącą się samodzielną inicjatywą dyplomatyczną Polski z tego okresu pozostaje „plan Rapackiego” (zamiany Europy Środkowej w strefę bezatomową), ogłoszony na forum ONZ w 1957 r. Poza tym wyjątkiem obecność PRL na arenie międzynarodowej znamionowały bezwład i inercja, ciągnące się przez kolejne dekady aż do końca jej istnienia.

Otóż wbrew przekonaniu rozpowszechnionemu w literaturze pisanej na modłę antykomunistyczną nie istniały żadne obiektywne mechanizmy czy reguły skazujące na takie ubezwłasnowolnienie państwa wciągnięte po II wojnie światowej do sowieckiej strefy wpływów. Nie istniała też nigdy „doktryna Breżniewa”, którą tak naprawdę ukuli sobie autorzy zachodni na podstawie pojedynczego przypadku Czechosłowacji.

Jak wiadomo, Jugosławia wyłamała się z bloku wschodniego już w 1948 r., a więc jeszcze przez jego formalną instytucjonalizacją przez powołanie RWPG (1949) i Układu Warszawskiego (1955). Chiny uczyniły to samo w latach pięćdziesiątych. Rumunia za rządów Gheorghego Gheorghiu-Deja w 1958 r. usunęła ze swojego terytorium wojska sowieckie. Jego następca, Nicolae Ceauşescu, poszedł o krok dalej: w 1968 r. sprzeciwiał się planom interwencji w Czechosłowacji i odmówił udziału w niej Rumunii, a gdy Związek Sowiecki i jego sprzymierzeńcy rozpoczęli sierpniową inwazję na Czechosłowacką Republikę Socjalistyczną, głośno potępił działania Moskwy przy aplauzie swojego narodu. Albania pod przywództwem Envera Hodży nie tylko zaś skrytykowała inwazję na CSRS, jak Bukareszt, ale wystąpiła z jej powodu z Układu Warszawskiego.

Przykłady wymienionych krajów, częściowo mniejszych i słabszych od Polski, każą krytycznie ocenić elitę rządzącą PRL, która nie umiała zdobyć się choćby na autonomizację naszego państwa w ramach bloku.

Ekonomia

Drugim, obok obumarłej polityki zagranicznej, zasadniczym problemem PRL był nieefektywny model ekonomiczny. I znów – nie chodzi o prymitywny zarzut, że stanowił przeciwieństwo zachodniego kapitalizmu. Ale nawet w ówczesnej Europie Wschodniej, gdzie rozstrzygnięcie wojny oznaczało odgórne narzucenie zasad ustroju gospodarczego, niektóre państwa umiały sobie poradzić lepiej od Polski. Należała do nich w pierwszej kolejności Niemiecka Republika Demokratyczna. Timothy Garton Ash, zwiedziwszy oba kraje, w 1981 r. porównał politykę ekonomiczną NRD i PRL, na wyraźną niekorzyść tej drugiej:

„W NRD zawsze przywiązywano dużą wagę do warunków pracy. Robotnicy od wielu lat korzystają tam ze wszystkich tych uprawnień, jakich domagano się w sierpniu w Polsce. (…) Bez względu na wszystkie trudności gospodarcze NRD wciąż jeszcze jest w stanie – i będzie w dającej się przewidzieć przyszłości – zaspokajać podstawowe potrzeby konsumpcyjne obywateli.

W porównaniu z haniebnie zaniedbanym prywatnym sektorem rolnictwa w Polsce i w porównaniu z fatalnie zarządzanymi gospodarstwami państwowymi, rolnictwo w NRD, niemal w całości skolektywizowane, funkcjonuje skutecznie. NRD ma najwyższy standard życia w Europie Wschodniej. Przemysł przebył po cichu wiele etapów reformy, dla których wdrożenia w Polsce potrzebne były gwałtowne przewroty.

Gierek szykował się do wielkiego skoku, kombinując zachodni kapitał z zasadami stalinowskiej gospodarki, i pchał dolary oraz zachodnioniemieckie marki w nienasycone paszcze Huty Katowice albo Ursusa II, tymczasem w NRD ostrożnie przekazywano nowo utworzonym kombinatom prawo podejmowania decyzji ekonomicznych. Firmy takie, jak Carl Zeiss w Jenie, korzystają dziś z daleko posuniętej autonomii. Same zawierają umowy z zagranicą i stosują zachodnie metody zarządzania (zwłaszcza potężne bodźce materialne), aby napędzać produkcję.” [2].

Dla jasności dodajmy, że cytowana książka została napisana z pozycji jednoznacznie antykomunistycznych, a autor za jej opublikowanie otrzymał bezterminowy zakaz wjazdu do NRD.

Być może ktoś zechce wyjaśnić ekonomiczną sprawność NRD mityczną „niemiecką rzetelnością”, podobno z natury nieosiągalna dla innych narodów, a osobliwie dla Polaków. Przypomnijmy zatem, że w epoce socjalizmu na efektywną i, co ważne, samodzielnie projektowaną politykę gospodarczą umiały się zdobyć również Węgry. Było to zasługą Jánosa Kádára, który sprawował w tym kraju władzę przez ponad trzy dekady (1956-1988), czyli przed zdecydowaną większość okresu istnienia ustroju socjalistycznego. Przytoczmy najpierw zestawienie PRL i Kádárowskich Węgier, poczynione przez Waltera Laqueura (1921-2018), teoretyka amerykańskiego neokonserwatyzmu i historyka o jednoznacznie antykomunistycznych poglądach:

„Porównanie Kádára i Gomułki ujawnia pewne podobieństwa ich wcześniejszych losów, lecz wykazuje też duże rozbieżności polityki prowadzonej przez nich po 1956 roku. Gomułka doszedł do władzy na fali protestów przeciwko Moskwie, podczas gdy Kádára zainstalowała w jego własnym kraju armia radziecka.

Okoliczności, w jakich Kádár objął rządy, trudno nazwać szczególnie pomyślnymi, niemniej w dziesięć lat później Węgry były bez wątpienia krajem bardziej wolnym niż inne. O ile Gomułka stopniowo skłaniał się ku przywracaniu ścisłej kontroli i ku tłumieniu wszelkich dążeń demokratycznych, o tyle Kádár prowadził politykę bardziej liberalną – usunął ze stanowisk czołowych stalinowców, odideologizował życie codzienne oraz skoncentrował się na rozwoju gospodarki i na podwyższaniu poziomu życia.

Po 1963 roku wszyscy ci komuniści z Czechosłowacji, NRD i Polski, którzy pragnęli poszerzania zakresu wolności, zaczynali kierować wzrok na Budapeszt, ponieważ to właśnie Węgry w swym otwarciu na Zachód i w swych reformach gospodarczych poszły o wiele dalej niż którekolwiek z państw ich bloku. Rządy Kádára, z początku najbardziej kruche w całej Europie Wschodniej, stały się z czasem jednym z najbardziej stabilnych reżimów” [3].

Stabilność swoich rządów zawdzięczał zatem Kádár między innymi sukcesom ekonomicznym, te zaś śmiałej (jak na warunki sytuacji), choć zarazem wyważonej polityce gospodarczej. W latach 1956-1958 na Węgrzech sprywatyzowano połowę państwowych gospodarstw rolnych. Zamiast preferować autarkię, jak inne państwa obozu, dążono do zwiększenia wymiany handlowej, zarówno z innymi krajami socjalistycznymi, jak i z blokiem zachodnim.

W efekcie kondycja gospodarcza Węgier w chwili rozpadu bloku wschodniego była najlepsza wśród państw Europy Środkowej. Badania opinii publicznej przeprowadzone w ostatnich latach wykazały zaś, że János Kádár oceniany jest przez Węgrów jako najlepszy przywódca ich kraju w XX wieku, dystansując zarówno Viktora Orbána, jak i admirała Horthy’ego czy Habsburgów.

Tymczasem peerelowski model ekonomiczny, powstały jako rezultat rozbicia znacznie bardziej zrównoważonego modelu gospodarki „trójsektorowej” z lat 1945-1948 oraz dokonanej w okresie stalinowskim skrajnej centralizacji zarządzania gospodarką i jej upaństwowienia, okazał się odporny na próby usprawnień.

Elity rządzące PRL konsekwentnie unikały jego reformy, nawet w momentach, gdy jej dokonanie wymuszał głęboki polityczny kryzys systemu. Pierwszy taki kryzys przypadł na lata „odwilży” po śmierci Stalina i osiągnął apogeum w roku 1956 – roku krwawych walk ulicznych w Poznaniu; roku, w którym stacjonujące w Polsce wojska sowieckie ruszyły na Warszawę, po czym zostały zmuszone do powrotu do baz; roku, gdy władze PRL po raz pierwszy wyraźnie przeciwstawiły się Moskwie, a milion ludzi na placu Defilad – nie sztucznie spędzonych aktywistów partyjnych, lecz zwykłych Polaków – oklaskiwał Władysława Gomułkę; roku „polskiego października”.

Na fali takich nastrojów zrodziło się powszechne w kraju oczekiwanie zasadniczych zmian w ustroju ekonomicznym. Samo pojęcie „model gospodarczy”, które zaczęło się wtedy często pojawiać na łamach prasy jako pewna nowość, nabrało magicznego wydźwięku, ponieważ sugerowało, że mogą istnieć modele gospodarcze inne niż jedyny słuszny.

Aby jakoś skanalizować te nadzieje, rozbudzone na wielką skalę przez przełom październikowy, ekipa Gomułki ogłosiła, iż dla przygotowania reformy gospodarki powoła Radę Ekonomiczną przy Radzie Ministrów, co też rzeczywiście uczyniła w lutym 1957 r. Kierownictwo nad pracami Rady objął specjalnie w tym celu ściągnięty z emigracji Czesław Bobrowski (1904-1996), wybitny sanacyjny ekonomista, cieszący się w kraju pewną popularnością jako twórca powojennego Planu Odbudowy Gospodarczej („trzyletniego”) i gospodarki trójsektorowej z lat 1945-1948.

Bobrowski skompletował w Radzie zespół złożony z najlepszych ekonomistów ówczesnej Polski i energicznie zabrał się do pracy… która w całości poszła na marne. Bo przedłożone rządowi w maju 1957 r. „Tezy Rady Ekonomicznej w sprawie niektórych kierunków zmian modelu ekonomicznego” zostały uprzejmie zignorowane („ani uchwalone, ani odrzucone”, jak dowcipnie wyraził się popaździernikowy nowy-stary premier Józef Cyrankiewicz) i nigdy już do nich nie wracano.

Oczekiwane z nadzieją reformy gospodarcze nie nastąpiły. Cała ta historia – odpowiadania przez władze PRL na kryzys gospodarki inercją – powtórzyła się potem w latach osiemdziesiątych, kiedy kraj odczuł ciężar załamania wywołanego błędną polityką gospodarczą ekipy Edwarda Gierka. Raz jeszcze rząd wezwał na pomoc Czesława Bobrowskiego, który zgodził się stanąć na czele utworzonego w 1981 r. nowego ciała eksperckiego – Konsultacyjnej Rady Gospodarczej. Tym razem jednak Bobrowski postawił warunek, że Rada będzie mogła swobodnie publikować swoje materiały, na co uzyskał zgodę.

Na nic się to nie zdało. Do 1987 r. KRG opracowywała i ogłaszała kolejne raporty, których poziom merytoryczny doceniano nawet w USA, ale cóż z tego, skoro władze nie słuchały zawartych w nich wniosków i postulatów.

Polski system polityczny po 1956 r.

cechowało generalne dążenie elit rządzących do unikania zmian, niezdolność ich dokonywania, czy nawet szerzej rozumiana niezdolność do działania. Wąskie horyzonty i źle pojmowaną zachowawczość kręgów rządowych nietrudno wytłumaczyć, skoro ze sceny politycznej PRL systematycznie eliminowano stronnictwa mające jakiekolwiek własne koncepcje.

W 1956 r. stronnictwem takim była partyjna frakcja „puławian”. Jej działacze opowiadali się za umiarkowaną liberalizacją systemu (ale nie totalną, co miało o tyle dużą wagę, że nie groziło politycznym samobójstwem narodu podobnym do tych na Węgrzech w 1956 r. i w Czechosłowacji w 1968 r.). Ponadto odpowiedzialność za zbrodnie okresu stalinowskiego przypisywali czynnikowi zewnętrznemu, czyli stronie sowieckiej, i taką tezę chcieli wprowadzić do obiegu publicznego. Liberalizacja systemu politycznego, choćby częściowa, oznaczałaby oczywiste korzyści dla społeczeństwa.

Korzyści przyniosłoby też zajęcie przez władze PRL bardziej krytycznego stanowiska wobec Związku Sowieckiego, ponieważ musiałoby za sobą pociągnąć zmniejszenie jego wpływów w Polsce. Realizacja obu tych postulatów zostałaby dobrze przyjęta przez ogół obywateli, spowodowałaby wzrost poparcia ludności dla systemu i wzmocniła jego legitymizację polityczną, w sumie okazałaby się więc korzystna także dla rządu.

Program grupy puławskiej nie doczekał się jednak urzeczywistnienia, ponieważ w rywalizacji o kontrolę nad aparatem państwowym i partyjnym pokonała ją frakcja „partyzantów” skupiona wokół generała Mieczysława Moczara, po czym wyparła ze struktur władzy.

Usuwanie „puławian” trwało przez całe lata sześćdziesiąte, czego przykładami były w 1962 r. pozbawienie Antoniego Alstera stanowiska wiceministra spraw wewnętrznych na skutek zabiegów Moczara czy w 1967 r. zdymisjonowanie Leona Kasmana, wieloletniego redaktora naczelnego „Trybuny Ludu”, najważniejszego organu prasowego PZPR.

Ale „Żydy” zostały wycięte przez „Chamów” tylko po to, by ci ostatni podzielili ich los. Moczarowcy dążyli do mocniejszego unarodowienia PRL, jej transformacji w duchu patriotycznym, i również dawali wyraz niechęci do Sowietów.

Bogaty w wydarzenia rok 1968 pomieścił w sobie demonstracyjną rozprawę z niedobitkami stronnictwa puławskiego i jednocześnie zakończoną porażką próbę przejęcia kierownictwa w partii przez „partyzantów”. Był to początek końca grupy moczarowskiej: w schyłkowym okresie swoich rządów zaczął ją rugować Gomułka, mszcząc się za próbę pozbawienia go władzy, a ostatecznie zniszczył w latach siedemdziesiątych Gierek.

Walka z moczarowcami

nie ograniczyła się już do zwykłej czystki politycznej; sięgnięto w niej po metody mafijne. Jeszcze w styczniu 1969 r. Gomułka usunął z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ideologa tej frakcji, pułkownika Tadeusza Walichnowskiego. Zaraz po przewrocie pałacowym z grudnia 1970 r., który wyniósł do władzy Edwarda Gierka, generał Grzegorz Korczyński – numer dwa po Moczarze w środowisku „partyzantów” – został w kwietniu 1971 r. zesłany w charakterze ambasadora do Libii, gdzie po kilku miesiącach zmarł w niewyjaśnionych do końca okolicznościach.

W tym samym roku w atmosferze oskarżeń o kradzież i przemyt złota i dewiz zwolniono ze służby państwowej generała Ryszarda Matejewskiego, dyrektora generalnego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, którego następnie aresztowano i skazano na dwanaście lat więzienia. Była to kara, ale nie za przestępstwa: Matejewski po przejęciu władzy przez Gierka pozostał wtyczką Moczara w MSW i pomógł mu zorganizować nieudaną próbę przejęcia władzy w partii, jaka miała miejsce w maju 1971 r. w Olsztynie.

Kto ostał się na scenie politycznej PRL po rozgromieniu „puławian” i moczarowców? Generał Franciszek Szlachcic, ale nie na długo. Szlachcic należał początkowo do „partyzantów”, lecz opuścił Moczara dla Gierka. Był współorganizatorem i głównym wykonawcą Gierkowskiego przewrotu z grudnia 1970 r., za co Gierek wynagrodził go w lutym 1971 r. stanowiskiem Ministra Spraw Wewnętrznych. To on udaremnił majową próbę obalenia Gierka przez Moczara podjętą w Olsztynie i on przeprowadził w MSW czystkę wymierzoną w moczarowców.

Jego kariera polityczna została złamana już w grudniu tego samego roku, kiedy po zaledwie dziesięciu miesiącach utracił stanowisko ministra. Spotkało go to za słynną wypowiedź o herbacie, w której zasugerował publicznie, że Polska powinna mieć bardziej zrównoważone relacje z Zachodem i Wschodem oraz nie uprawiać serwilizmu wobec Związku Sowieckiego.

Sceną polityczną PRL rządziła reguła eliminacji z niej polityków i stronnictw przejawiających bardziej niezależne myślenie i wolę działania, toteż nic dziwnego, że z biegiem czasu zanikała w niej jedna z podstawowych cech efektywnego systemu rządów, jaką jest jego zdolność do wyłaniania silnego, jednostkowego przywództwa.

Gierek był słabszym przywódcą niż Gomułka, a Jaruzelski już tylko jego cieniem, bezbarwnym administratorem. Pogłębiający się kryzys przywództwa politycznego w PRL sprawił, iż zabrakło go właśnie wtedy, gdy było ono najbardziej potrzebne – w chwili wielkiego sprawdzianu historycznego, jakim okazała się dekompozycja Związku Sowieckiego i bloku wschodniego pod koniec lat osiemdziesiątych.

W rezultacie system polityczny PRL implodował: ujawnił swą wewnętrzną pustkę, po czym się w nią zawalił, rozsypał w nicość. Nie było to standardem w latach tak zwanych przemian ustrojowych.

W 1989 r. w kilku innych państwach Europy Środkowej i Wschodniej władzę wciąż sprawowali silni przywódcy, po rozpadzie bloku wschodniego zdecydowani bronić niezależności swoich krajów przed „reformami” zlecanymi przez Waszyngton, mającymi przygotować te państwa do prostego wchłonięcia przez blok zachodni. Nie zgadzali się oddać władzy na żądanie zagranicy.

Todor Żiwkow w Bułgarii – jeden z najbardziej nacjonalistycznych polityków w dawnym obozie – został jej pozbawiony siłą, drogą przewrotu pałacowego, poprzedzonego spiskiem partyjnych „technokratów” i „reformistów” (spieszących się, by na czas zmienić pana), podobnie Erich Honecker w NRD, a Nicolae Ceauşescu w Rumunii został nie tylko obalony tą samą metodą, ale również zamordowany. Ich upadek był pogrzebem „narodowej drogi do socjalizmu” i zarazem drogi ustroju socjalistycznego do unarodowienia.

Jaruzelski tymczasem dobrowolnie oddał władzę demoliberałom z „opozycji demokratycznej” popieranej przez zagranicę. Jak wiadomo, sposób przekazania władzy w dogorywającej PRL wyznaczył model transformacji ustrojowej również dla Czechosłowacji i Węgier, których elity rządowe i opozycyjne wzorowały się na scenariuszu polskim.

Innymi słowy, to indolencja i brak wizji przywódczej wykazane w decydującym momencie przez kręgi rządzące PRL sprawiły, że w państwach naszego regionu zapanował ostatecznie importowany z Zachodu demoliberalizm. Historia nie tylko Polski mogłaby potoczyć się inaczej, gdyby władzę w Warszawie sprawowali przywódcy na tyle pewni siebie, samodzielni i zarazem zachowawczy, by zamiast burzyć dotychczasowy system polityczny, wysunęli program przetransformowania go w sensowniejszym kierunku, jak miało to miejsce w Chinach, Wietnamie czy Kambodży (gdzie nawet przywrócono monarchię!).

Politykę PRL cechowały inercja i wewnątrz-systemowy oportunizm; jej elity polityczne podlegały ciągłej selekcji negatywnej. A dlaczego? Bo złagodzenie systemu politycznego w 1956 r. sprowadziło się do tego, że miejsce po tępym fanatyzmie ideologicznym okresu stalinowskiego zajął pierwiastek – typowo polskiej – miernoty i nijakości, który z biegiem czasu tylko się nasilał, a o którego zgubnych skutkach alarmował niegdyś w swej syntezie dziejów Polski wielki konserwatywny historyk Michał Bobrzyński.

Bo miernota zabija i niszczy – i błędem jest uważać ją za mniej szkodliwą tylko dlatego, iż robi to powoli i niepostrzeżenie, zamiast brutalnie i widowiskowo.

Adam Danek

[1] Jak ktoś to celnie ujął, „antykomunizm” na prawicy jest tym samym, co „antyfaszyzm” na lewicy.
[2] Timothy Garton Ash, „Niemieckość NRD”, przeł. Anna Szafranek, Londyn-Warszawa 1989, s. 119-120. Przeł
[3] Walter Lacqueur, „Historia Europy 1945-1992”, przeł. Roman Zawadzki, Londyn 1993, s. 347.

Myśl Polska, nr 29-30 (14-21.07.2019)
http://mysl-polska.pl

Komentarze 93 do “Najmierniejszy barak w obozie”

  1. Dembowski Stefan said

    Panie Marucha tego nie da sie czytac Ile pan dzisiaj wypiłJak pan wytrzezwieje niech pan ten chłam zdejmie I wyrzoci do kosza Pozdrawiam Stefan M Dembowski Ps starczy panu odwagi zeby zamiescic moj wpis??

    ——
    Dupa.
    Admin

  2. Rafal Cz. said

    To niech pan nie czyta.

  3. W Teheranie Alianci (zachód) z Rosją (Sorry z CCCP) podpisali podział planety Ziemia.

    Na strefy,pseudo socjałistyczne i pseudo kapitalistyczne.Socjalistyczne czyli na tanią produkcję dla eksportu na zachód i kapitalistyczne pod patronatemm FED…w USA.

    Po roku 45 administracja w Polsce, czyli w PRL tak jak dzisiaj w BRD ,w roku 2019 nie miała praw do własnych decyzji.

    Symbioza USA-Rosja trwa ale jeszcze ma wpływy z bombami atomowymi ….Izrael,który jest aktywny tak jak Chiny na naszej planecie Ziemia.

    Przypominam że w PRL,w latach 1946-89 przybyło w Polsce 14 milionów ludzi.

  4. Bili de kid said

    „Rządy postsolidarnościowe”, to te które nastały po zniszczeniu Solidarności w imię interesów UE/USA/NATO?

    ———–
    Tak.
    Admin

  5. Rokitnik said

    Polske Ludowa….mozna opisywac na 1001 sposobow i…kazdy bedzie zawieral ” zdzblo prawdy ” ?!
    Obszernej monografi ujmujacej ow OKRES w zyciu Polski, nikt jeszcze nie dokonal. Tak jak nie ” rozliczono zgodnie z szczegolowa wiedza 2 RP, tak tez PRL nie zostal sklasyfikowany jednoznacznie jako zlo ( czy dobro). Jedno jest pewne – MIERNOTY z nadania lub awansu ( polityczne ) nie wzbija sie lotem orla i nie spowoduja skoku gospodarczego, cywilizacyjnego czy spolecznego.
    Dlatego co dowcipniejsi powiadali, ze owszem, PRL sie rozwijal …ale podonie do rolki papieru toleatowego ( ktorego w gospodarce nakazowej w koncowce i tak… ZABRAKLO !!).
    Oczywiscie MOZNA bylo tamten model spoleczno gospodarczy POPRAWIC ( jakj Chinczycy ) – ale u nas na czele mono-partii jak pisze autor, zawsze znajdowali sie niejacy przywodcy
    Jaruzelski to faktycznie kompletna beznadzieja…wygladajaca do konca ” wytycznych ” z ZSRR. A poniewaz Rosjanie byli uwiklani w rozne ponad narodowe konflikty ( Afganistan ), skorzystal z ” dorad takich tuzow poliDycznych jak; Gieremek, Kuron, Mazowiecki, i….oddal w newralgicznym okresie POLSKE LUDOWA w pacht…. ZYDOM. No i…. mamy to co nam wypichcili synowie pochodzenia robotniczo-chlopskiego, pazernosc, dwyzydzian,brak poczsucia wspolnoty Narodowej, lizanie butow moznym tego Szwata, oblozenie ciezarami fiskalnymi, zrojnowana gospodarke, ucieczke mlodych, nurty dewiackie i,,,rozpad TRADYCYJNEGO Kosciola Katolickiego.!
    Czy moze byc jeszcze g o r z e j ???

    Alez OCZYWISCIE !!
    WYRUGOWANIE Z MIEJSCA ZWANEGO POLSKA – WLASCICIELI TYCH ZIEM !!
    Patrzcie i zapamietajcie. Nie ma ELIT – nie ma GOSPODARZY. Nie ma Gospodarzy, jest ukryta ANARCHIA, rozsypuja sie tak wazne sfery jak polityka, obronnosc. Nastepuje drenaz umyslow, grabiez dobr Narodowych, spadek dzietnosci, REGRES w nauce, sztuce, kulturze, gospodarce, medycynie, prawie, szkolnictwie….

  6. RomanK said

    Znaczy panie Stefanie …Gajowy mowi- ze Autor dupa i dlatego tak pisze…cyt:
    …ambodży (gdzie nawet przywrócono monarchię!).
    Politykę PRL cechowały inercja i wewnątrz-systemowy oportunizm; jej elity polityczne podlegały ciągłej selekcji negatywnej. A dlaczego? Bo złagodzenie systemu politycznego w 1956 r. sprowadziło się do tego, że miejsce po tępym fanatyzmie ideologicznym okresu stalinowskiego zajął pierwiastek – typowo polskiej – miernoty i nijakości,

    rozumei pan typowej polskiej miernoty i nijakosci…. i dalej analizujac i abstrachujac zjawiska metamorfozy dochodzi do skondensowanych wnioskow… Ze jesli ktos komu cos ./..badz nikt nikomu nic…..to mysl,i ze bardzo watpi….
    On juz sie taki ulung….niezdrowo wyglada…choc ma doktorat i muszke..co praktycznie tylko podkresla kalectwo:-)))))

  7. Mieczysław Sylwester Kazimierzak said

    POLSKA nadal MIĘDZY WSCHODEM A ZACHODEM,tylko jeszcze bardziej GLOBALNIE,jak to w swoim czasie oceniał Feliks Koneczny,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE.
    Pozostawił po sobie POLSKIE LOGOS A ETHOS.

  8. Joannus said

    Aj waj, jakże byli niewykorzystani i skrzywdzeni Puławianie, objaśnił Danek.
    Natomiast nazywając Polskę barakiem, daje świadectwo; wychowanego na ”właściwej” lekturze, lubo pochodzenia z rodu napływowego.

  9. Moher49 said

    Wychowałem i wykształciłem moje dzieci, nie było 500+, jakieś groszowe rodzinne. Nie było komórek, kolorowych TV, wypasionych samochodów. Wszystkie fabryki pracowały pełną parą, nie było bezrobocia. Państwo nie było z a d ł u ż o n e. W karnawale wszystkie lokale tańczyły, śpiewały. Kobiety rodziły na wyścigi, trzeba było budować 1000 szkół na tysiąclecie. I to się panom tego świata nie podobało. Nie może być kraju, który nie ma długu i nie pożycza w żydowskich bankach. Przyszedł Gierek, nabrał pożyczek, wepchał Polskę do MFW. Zadłużenie rosło, podatki rosły i się Naród zburzył pod przewodnictwem Kuroniów, Michników, Mazowieckich został wykiszkowany. Pojechał pan Gwiazda do USA nawiązać współprace, to mu powiedzieli – nie możemy wam pomóc bo Polska ze swoimi wykształconymi kadrami zawojuje świat doprowadzi do kryzysu. Dlatego zrujnowano nasz przemysł, kadry wyjechały, krajem rządzą zdrajcy i kapusie. Dług publiczny przekracza 2 bln, banki są happy.

  10. Carlos said

    Panie Moher49 – pelna zgoda. oprocz Gierka/ za te jego cieniutkie dlugi, Gierek zbudowal fabryki w kazdym wiekszym miescie i osiedla dla pracownikow, zlobki, szpitale. Opluwanie wielkiego Polaka jest niegodne pana, bo znam pana wczesniejsze posty.

  11. Zbyszko said

    Spieszę się do kościoła, więc teraz tylko odniosę się do zdjęcia;
    Te wszystkie kolejki w sklepach, były spowodowane sabotażami gospodarczymi, by wygłodzeni Polacy psioczyli na Gierka i zgodzili sie na pucz wojskowy na nim.
    W tym akurat przypadku (sklepów miesnych), GIerek pobudował po całej Polsce PGR-y – tuczarnie trzody chlewnej. Po całej Polsce mozna było zobaczyć na wielkich pastwiskach PGR-owskie stada krów z charakterystyczną cysterną wody i korytem-poidłem. Sabotażyści – jak widać – rozprawili się z polską gospodarkę bardzo skutecznie. Z tuczarniami rozprawiali się w ten sposób, że zarażali jakąś śmiertelną chorobą prosiaki, resztę pozwalali rozkraść rozradowanym rolnikom (bo wszystko co państwowe to niczyje więc mozna było kraśc) i PGR-y kolejno upadały.
    Gierek zorientował się że coś jest nie tak i jeździł z tzw wizytami gospodarskimi po zakładach (także tych PGR-ach) w całej Polsce, ale kierownictwo tych PGR-ów dostawało od sabotażystów (dzisiejszych beneficjentów obalenia Gierka) datę wizyty Gierka i zwoziło świnie samochodami od rolników oddalonych nieraz o promieniu 100km. Pracownicy siedzieli cicho, bo wzięli szmendę (kradli prosiaki sprzęt) i tak zrobiliśmy Gierka, ale przede wszystkim nas wszystkich Polaków, szczególnie te teraz całe młode pokolenia wygnane z Polski za chlebem.,.. W KONIA!!
    Tamte sabotaże w których wszyscy dawni członkowie Solidarności braliśmy udział, kosztowały już (i kosztują nadal) miliony niby koniecznych ofiar tej całej niby koniecznej Transformacji Ustrojowej z socjalizmu (polskiego) do kapitalizmu.
    Będziemy TAM o te ofiary zapytani….
    My którzyśmy dostali beztroskie dzieciństwo i młodość, pewność jutra i wolność praktykowania naszej Wiary itd, itp… Czego nam brakowało do Zbawienia?

  12. Moher49 said

    W PRL ludzie chodzili do kościoła. Prymas Wyszyński miał szacunek w Narodzie. W PRL nie było durnowatych tęczowych marszów. Gdyby marsz był i jakieś małolaty wzięły w nim udział, wyleciałyby ze szkoły na zbity pysk. Palenie papierochów, picie alkoholu przez małolatów było zabronione. Po mieście krążyły nauczycielskie patrole, zaglądały wszędzie i legitymowały młodych. Polska szkoła przewyższała te zachodnie. To się też nie podobało, więc teraz poziom nauczania, wychowania równają do zachodu. Obowiązuje „róbta co chceta”.

  13. Anucha said

    Dzięki propagandzie , światowa finansjera , mogła utworzyć niemal w każdym europejskim kraju dywizje SS i wysłać je do walki z komunizmem . Polskiej dywizji SS nie było
    Dzisiaj ta sama finansjera przygotowuje do walki z „diabłem Putinem” nawet Polskie mięcho armatnie

  14. Bogusz said

    ad. 7.Pełma zgoda Paniie Moher, Gierek wybudował tyle, ze jeszcze do dzisiaj te żydowskie sługusy maja co sprzedawać za bezcen

  15. AlexSailor said

    @Mocher49

    Nie 2 biliony, ale 6 (1 oficjalnie + 5 wewnętrznego), do tego 1 bilion roszczeń żydowskich, które już płacimy i płacić będziemy bez końca.
    U progu, bo na pochyłe drzewo kozy skaczą, roszczenia niemieckie, banderowskie, i zapewne jeszcze jakieś.

    Do opisu PRLu – fabryki pracowały pełną parą – trzeba dodać kolejki mierzone w godzinach w celu zakupu mięsa, masła, okresowo jaj, i w zasadzie wszystkiego, nawet z chlebem włącznie.
    Permanentny brak wszystkiego, cementu, paliwa, papieru do dupy.

    Zatem pytanie, gdzie podziewała się produkcja „fabryk pracujących pełną parą”.
    Odpowiedź jest prosta.
    Sprzedawane było za 1/10 do 1/3 ceny na Zachodzie, by tamte społeczeństwa opływały w zyski.
    Część była rozkradziona i zmarnowana, no i trzeba wymienić to, co brał ZSRR za ochronę.

    ——
    Zapomniał Pan o żywności wyrzucanej gdzieś w lasach na śmieci, żeby jej nie było w sklepach.
    Zapomniał Pan o sabotażu Gierka, by „lud” „spontanicznie” chciał go obalić.
    Admin

  16. Moher49 said

    @8,
    Panie Carlos, Gierka też dobrze wspominam, zaczynałem wtedy moją pracę zawodową. Edward Gierek miał doradców, sam nie decydował. Pożyczki braliśmy na lichwiarskich warunkach. Przyszło do spłat, brakowało dewiz. Eksportowaliśmy wszystko co było możliwe, stąd braki w kraju, kolejki, kartki i rozróby. Potem próbował reform Wilczek. ale popełnił „samobójstwo” w niewyjaśnionych okolicznościach. A potem przyszedł Balcerowicz, Lewandowski, powinni siedzieć, ale PIS ich nie wsadza.

  17. AlexSailor said

    @Marucha

    Rozumiem, że zamieszcza Pan ciekawe artykuły, ale są granice absurdu i kretynizmu.
    Tym bardziej, że młodzi ludzie, którzy to czytają, nie mają możliwości krytycznego osądu.

    Fascynacja autora żydowską, antypolską grupą „puławian”, która w 1989r. powróciła do władzy, zakrawa na żart.
    Ale najgłupsze jest:
    „Odsuwając na bok brednie o moralnej czy cywilizacyjnej wyższości CIA nad KGB, powinniśmy się cieszyć, że wskutek wojny Polska znalazła się w bloku wschodnim, a nie w zachodnim, że „żelazna kurtyna” na cztery i pół dekady odgrodziła nas od zachodniego demoliberalizmu i jego wpływów, bo dzięki temu nasz kraj pozostaje dziś nie aż tak zdegenerowany jak Europa Zachodnia, a społeczeństwo nadal bardziej zachowawcze od tamtejszych.”

    Faktycznie powinniśmy się cieszyć z wojny domowej trwającej następne 10 lat i w formie cichej następne 5.
    Powinniśmy się cieszyć, z kradzieży i w zasadzie w większości mniejszej lub większej dewastacji, polskiego majątku
    prywatnego, który tylko w ułamku przetrwał wojnę.
    Powinniśmy się cieszyć również z eliminacji resztek polskich elit (jakie by nie były), w tym fizycznej, ale i społecznej, np. przez niedopuszczenie
    do studiów, uniwersytetów, władzy, czy prostej administracji.
    No i przede wszystkim powinniśmy się cieszyć z desantu żydów i objęcia przez nich władzy na 20 lat, w zasadzie do 1968r., w którym to roku
    w ich łepetynach powstały plany całkowitego wyczyszczenia Polski z resztek elit o pochodzeniu polskim.
    Co właśnie było powodem wydarzeń 1968r. – jednym z głównych powodów.

    No i „odkrywczo” zauważa autor miernotę polskich władz (elit władzy trudno napisać), zapominają oczywiście o dwużydzianach polaka w nich.
    A sprawa była prosta.
    Władze PRLu w dużym stopniu nie identyfikowały się z Polską i Polakami, a kraj traktowały instrumentalnie.
    Dlatego praktycznie nie było polskiej polityki, przy czym plan Rapackiego był wysoce dla nas szkodliwy.
    Bo oznaczał w istocie rezygnację przez Polskę z własnej broni.
    Podobnie jak genialny plan generał Mossora, który w dłuższej perspektywie jest dla nas zabójczy.

    Tak, że nie wiem, ale chyba nie jest dobrze publikować takie teksty – Pana wybór.

    Co do tematu, to dodam tylko, że polskie (czy raczej polskojęzyczne) elity(?) władzy nie podjęły nigdy prób odzyskania Lwowa i Wilna,
    nie były w stanie nawet zrealizować odszkodowań niemieckich, które nam przyznano, i których NRD nie zapłaciło Polsce.

  18. JO said

    Moher 49. i jak Moher.

    Pana emocje opisuja istote PRl o ktorej chodzilo nam ale i nie tylko nam, ale wszystkim, ktorzy w bloku wschodnim zyli, w kazdym z socjalistycznych panstw w tym samej Rosji.
    Adam Danek jako nieliczny ..dokopal sie do pewnych kolejnych informacji, ktore nam powinny uswiadamiac, ze panstwa bloku wschodniego mialy i maja zydowska diaspore, masonskie takne organizacje, ktore rozbiwszy NASZE KROLESTWA, Carstwa – Rosyjskie, Habsburskie…dokonujac nieustajacej rewolucji niszcza nasze Narody krok po kroku w kolejnych „madrosciach etapu”.
    Kiedys p. Gajowy napisal slusznie, nieslusznie zauwazajac, ze w kazdym ustroju mozna budowac dobrze, jezeli ludzie tego chca – i tak w tym PRL Polacy budowali ale jak tez wskazuje p. Gajowy , w PRL byli ci co ciagle przeszkadzali. V kolumna ciagle przeszkadzala w kazdym socjalistycznym panstwie i robi to po dzis dzien – dowod to PRL BIS=III RP=Judeopolonia.

    Judeopolonia, jak Jodeoczechy, Judeoslowacja, Judeobulgaria etc, etc daza do NOWO – przejecia calego Swiata przez rzady satanistow, kimkowiek oni sa.

    Takie sa fakty i kazdy z nas MUSI sobie z tego zdac sprawe i obrac srodki , ktore sa tylko jedne – powrot do Tradycji Swietej, ktora jest jedynym ratunkiem dla kazdego z nas czy Czecha, czy Bulgara, czy Rosjanina. W przeciwnym razie nie bedzie nas a jakies mieszance, ktorych na peczki juz jest w Anglii , Francji..zmurzyniali ludzie….bezwiedni, bezrozumni,, masa ludzka na zasilkach pelna nienawisci…

    Nas nie bedzie, jezeli nie staniemy sie Katolikami w mowie i czynach biorac krzyz a z nim cierpienie.

    Pan Rokitnik napisal o PRL, ze mozna o nim pisac jak sie chce, bo taki kontrowersyjny, ale nie moze tego przyjac Katolik w ocenie PRL bo prawda jest jedna a nie wiele. Jezeli prawda jest zlozona, to te zlozonosc trzeba opisac dokladnie bezemocjonalnie, jezeli myslimy o przyszlosci, bo nie ma jej gdy nie bedziemy znac przeszlosci.

    Pan Danek opisal wlasciwe problem. PRL to negatywny wybor liderow przez caly okres jego istnienia. Tak bylo, o czym wspominalem niejednokrotnie. Wspaniali ludzie byli odsuwani a na stanowiskach byli nedzni, mali ludzie.

    Dawalem wielokrotnie przyklad mojej wlasnej rodziny, gdzie Moj Ojciec rozwodl sie z moja mama. Ozenil sie z moja MATKA CHRZESTNA, ktora wczesniej wybrali rodzice dla mnie! W normalnym swiecie taki czyn spowodowalby, ze byl by zamiataczem a on byl Sekretarzem Partii za Gierka.

    Pomijam przyczynu upadku mojego Ojca, ale podkreslam stan moralny PRL w tamtym czasie, stan moralny rzadzacych POLAKOW!

    Tacy ludzi musieli doprowadzic do upadku Polski. Tacy ludzie musieli przegrac w konfrontacji z zydomasoneria! I tak sie stalo!

    jezeli chcemy wygrac, to li tylko jest nasz powrot do Swietej Tradycji, do zycia w zgodzie z nia. Zydzi widza o tym i to powoduje ze:

    „Anucha said
    2019-07-14 (Niedziela) @ 06:01:58
    Mają ubaw po pachy
    Ubrali młodych w podarte portki
    Zakolczykowali i wytatuowali każdą część ciała nawet penisy i cip.i
    Faceci kucają do sikania
    Kobitki leją się po pyskach na ringu
    Ale jak trzeba mieć zryty beret żeby dać sobie wmówić potrzebę obcięcia jaj”
    https://marucha.wordpress.com/2019/07/13/wolne-tematy-35-2019/#comments

    Tak, bez Boga nie ma czlowiek rozumu. Bez rozumu nie ma jak myslec o Polsce.

    Podczas II Wojny Swiatowej stracilismy Elite. podczas PRL nasze Elita stala sie diaspora zydowska. Moczar, Gajowy czy ktokolwiek z patriotow w PRL to tylko proba bez nadziei, gdyz caly PRL poszedl na wspolprace z zydo-komuna. Tego nie mozna robic, ale jezeli nie, to byles w PRL albo trupem, albo wyrzucony z PRL, albo niszczony w tym, przez samo srodowisko reszty spoleczenstwa, ktore „chcialo przeciez zyc”

    JEST WYJSCIE!

    Tym wyjsciem jest nieustajace , nieustajace podnoszenie sie z kolan, nieustajaca pokuta i praca na rzecz obowiazkow stanu:

    Jeśli wydaje Ci się, że dla Pana Boga nie ma znaczenia, jak żyją ludzie, bo w swym miłosierdziu wszystkich musi zbawić, to przypomnij sobie ostrzeżenie św. Pawła: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze (Ga 6, 8-10).

    https://zascianekporusza.wordpress.com/2019/07/14/kazanie-na-v-niedziele-po-zeslaniu-ducha-swietego-ks-pius/

    Poki co jak w PRL, my robimy zart z pana Boga, bo przeciez „chcemy zyc”

    Zarty skoncza sie NOWO

  19. Moher49 said

    @13,
    Mr AlexSailor,
    Zmarnowanej produkcji było niemało. Każdego miesiąca trzeba było wykonać plan. Produkcję rozliczało się z kilogramów. Brakowało kilogramów, to dorabiali takie ciężkie stalowe koła, których w zakładzie było już tak dużo, że wystarczyło na 2 tys lat. Ale plan trzeba było wykonać. Teraz jest podobnie. Państwo daje pieniądze, na określony temat, trochę za dużo, zakład robi co innego, kosztami obciąża ten temat, bo pieniądze trzeba wykorzystać.

  20. Kar said

    ..lza sie w oku kreci za wizerunkiem zdobycznie obwieszonych koralami papieru toaletowego…no i braku tego monotematycznego gledzacego pierdoly z trybuny…ech..zelazna kurtyno ..wroc do mnie !

    ———-
    … i jak bardzo tęskniliśmy wtedy za pornografią w kioskach, za legalnymi domami publicznymi… jak bardzo chcieliśmy brać udział w Marszach Równości… jak oburzał nas brak małżeństw jednopłciowych… jak wkurwiały nas pełne kościoły…jak brzydziły nas darmowe kolonie, wczasy, sanatoria… jak nienawidziliśmy szkoły, która usiłowała czegoś nauczać…
    Admin

  21. Carlos said

    PRL wymagal reform, a nie bandyckich prywatyzacji-to Zachod ( przy pomocy polskich? politykow, zrobil z nas niewolnikow. Panstwa nie ma, a my jak sieroty bez matki, woczymy sie po swiecie. Oby wszyscy ci, ktorzy do tego doprowadzili, zdechli w cierpieniach, zanim trafia? do piekla ! No ale oni wystepuja w TV jako autorytety ekonomiczne i polityczni snafcy.

  22. JO said

    ad.19. PRL nie wymagal reform a likwidacji wewnetrznego wroga a przede wszystkim ZMIANY KIRUNKU z odsrodowego na dosrodkowey w kierynku Swietej Tradycji.

    Powojennego spoleczenstwoa lat 50 bylo wiara byla podminowana…! a wiec moralnosc, zycie szlo w kierunku modernizmu w PRL – modernizmu socjalistycznego w wyniku ktorego nie bylo mozna bylo wiedziec prawdziwej drogi wyjscia a li tylko bledne mzonki.

  23. Marucha said

    Re 6:
    Źle Pan odczytał.

    „Dupa” to była moja naturalna reakcja na rzygliwe pierdoły p. Dembowskiego, który najpierw zarzuca mi cenzurowanie jego komentarzy (nigdy mi nie powiedział, których), potem w sposób, powiedzmy, mało elegancki odnosi się do zamieszczonego przeze mnie artykułu.

    Aha, i jeszcze pyta mnie,czy jestem za PIS, czy za PO. Innej możliwości, idiota, nie widzi.

    No i co, mam z tym dyskutować? Gdyby to było spotkanie twarz w twarz, to bym po prostu parsknął kiszką stolcową.

  24. Carlos said

    Polskie Wojsko zlikwidowali, w obawie przed odwroceniem sie Wojska po stronie Narodu, jak to nieraz w historii bywalo. No i teraz beda nas bronic niemcy, amerykanie i banderowcy. Hurra…..

  25. Marucha said

    Re 8:
    Panie Joannus, powiedzenie „barak” („najweselszy barak w obozie”) określające PRL, pojawiło się już bardzo dawno, wtedy gdy p. Danka chyba jeszcze nie było na świecie.
    Takie to było nasze poczucie humoru.
    Nie widzę w tym nic złego, ani żadnych knowań żydowskich.

  26. Marucha said

    Re 17:
    Co do „puławian”, to zgoda.

    Natomiast uważam fakt, że dostaliśmy się w sferę wpływów ZSRR, za bardzo pozytywny.
    Dzięki niemu mieliśmy wiele lat spokoju od pedalstwa, genderyzmu, liberalizmu i całej tej zgnilizny moralnej zachodu.
    Pana wizerunku PRL-u nie będę komentował, bo jest skrzywiony w sposób niedopuszczalny.

  27. Gdyby w Jałcie Stalin zostawił Polskę Zachodowi, to prawdopodobnie już by nas nie było. To znaczy bylibyśmy, ale z polskością nie mielibyśmy nic wspólnego. Polska byłaby jedną wielką kopalnią surowców, które sprzedawalibyśmy, żeby żyć. Volkswagen, Mercedes, DuPont, General Motors nie znoszą konkurencji. Chyba, że jest to konkurencja na smyczy, a drugi koniec smyczy trzymają oni.

  28. Piotr B. said

    Panie Bili De Kid…4.Nie zadne Nato czy cokolwiek.Trzeba pisac odwaznie …PO prostu SZYDY to znaczy… zydy plus chazary …ktore w 68 troche utracily wplywy,ale od 80 odbudowaly i teraz udaja ze ze soba walcza,a „ciemny tud to kupuje” jak POwiedzial ich TUZ z Wroclawia….tfu,nie z Wroclawia tylko z kads tam z Kazachstanu ale PO 45 we Wroclawiu…

  29. Naiwniacy sądzą, że Zachód by pozwolił Polakom, na swobodny, niezależny rozwój… 🙂 🙂 🙂

  30. WI42 said

    @20 M „Źle Pan odczytał.”
    Pan Roman nie mógł odczytać inaczej, odczytał dobrze, na swój ład.

    @3 ML „Przypominam że w PRL,w latach 1946-89 przybyło w Polsce 14 milionów ludzi.’

    Nie tylko przybyło (więcej przybyło w krajach III-go swiata). Trzeba było wykształcić (bezpłatnie) i zapewnić pracę dla tego wyżu. Co by było gdyby demografia powojenna była podobna do tej po transformacji – Polska z ludnoscią poniżej 25 mln?
    I co nie mniej ważne – społeczeństwo PRL znalazło się w czołówce krajów pod względem poziomu wykształcenia.
    Było wiele wad, realnych i nadmuchanych, sytemowych i dokuczliwych w życiu jednostki, ale tylko te DWA osiągnięcia systemu w kryteriach historycznych potencjalnie są ważniejsze dla przetrwania narodu niż najbardziej promowane osiągnięcia transformacji.

  31. Marucha said

    Re 20:
    Powojennego spoleczenstwa lat 50 bylo wiara byla podminowana…! a wiec moralnosc, zycie szlo w kierunku modernizmu w PRL

    Ciąg dalszy urojeń p. JO na temat PRL..
    Wiarę to nam podminował (a właściwie zlikwidował) liberalizm i żydokracja III RP

  32. „Rumunia za rządów Gheorghego Gheorghiu-Deja w 1958 r. usunęła ze swojego terytorium wojska sowieckie. ”
    Za Polską, na zachód (PRL-em) była jeszcze NRD (DDR). To co w Rumunii było możliwe do osiągnięcia w Polsce już nie,

  33. Ad. 15

    Panie kolego… Pan zdaje się zapominasz, że wróg nie śpi. Mało tego – wróg jest wszędzie. Jaki to wróg? Ano za komuny była to kasta urzędnicza i pozostałości po aparacie UB. Wszelkie węzłowe stanowiska w humanistyce zajęte były przez wroga. I 1968 wszystkiego tu nie załatwił. W praktycznie każdym zakładzie drugą linię zarządzania zajmował wróg. I sabotował wszystko, co się sabotować dało. Tego wroga dziś wysunęliśmy na pierwszą linię. Wczoraj kombinowali, jak wykształcić dzieci na Zachodzie (bo tam smaczne papu), dziś kombinują jak sprzedać z zyskiem dla siebie to, co my wytworzymy.

    Co z panem?

  34. Marucha said

    Re 27:
    Oczywiście, że Polski by już nie było… może co najwyżej jakiś land niemiecki.
    Durne polactwo.
    Żeby naprawić kran w łazience, zburzyli cały dom.

  35. Ad. 18

    Dawalem wielokrotnie przyklad mojej wlasnej rodziny, gdzie Moj Ojciec rozwodl sie z moja mama. Ozenil sie z moja MATKA CHRZESTNA, ktora wczesniej wybrali rodzice dla mnie! W normalnym swiecie taki czyn spowodowalby, ze byl by zamiataczem a on byl Sekretarzem Partii za Gierka.

    Mąż rzucił żonę. To typowe dla kobiet, którym się wydaje, że w jej życiu to dzieci powinny być najważniejsze. – Sam pan się prosił.

  36. JO said

    ad.20. Oficjalnie nie bylo pornografii, nie bylo burdeli ale nieoficjalnie byla porografia, byly burdele.
    Oficjalnie byl porzadek, lad i sklad,

    ale byl to lad i sklad modernistyczny, powirzchowny, socjalistyczny.

    Tak, mozna bylo wygrac – gdybysmy mieli Katolicka Elite Zywa a nie w dolach smierci. Od Soboru V II w PRL nasi przywodcy – Ksieza przestawali byc katolikami. Panie Gajowy, Pan Joannus, Pan Listwa mnie obrazaja, ze niby nie jestem katolikiem bo spogladam na Prawoslawie. Ja bylem swiecie przekonany, ze jestem Katolikiem, mialem jak wielu z nas kontakt z Ksiezmi w Polsce. I Komunia, Bierzmowanie, lekcje Religii..tyle lat kontaktow, KAZAN Ksiezy a NIKT < NIKT do nedzy jasnej nie powiedzial publicznie, ze mamy rewolucje w KK, ze Ekumenizm jest Herezja, NIKT z tych "ksiezy", zaden biskup Katolicki nie napisal listu a dopiero o tym sie dowiedzialem od zwyklego Ksiedza Kosciola Prawoslawnego w szczycie czasu popularnosci JPII, gdzie santo Subito krzyczala cala Polska.

    Tak, wy Ksieza "katoliccy" jestescie odpowiedzialni za upadek Polski, za upadek Rodzin polskich, za krzywde ludzka. Wy bedziecie w piekle sie smarzyc, wielu z was uwazam, ze juz tak jest.

    Panie gajowy, ten "lad" PRL, te Senatoria, te Delikatesy, Skanseny – caly ten Pana PRL owski Swiat Szatan by dal Panu za ten JEDENQ rewki uklon – Soborowy dla niego i to wlasnie zrobil PRL, kazdy z nas w nim, kazdy znas.

    Bedac dzieckim NIGDY nie usluszalem o Mszy Trydenckiej. Raz nauczycielka wypowiedziala zdanie o Piusie X na lejcji Historii, ze uwazal, modernizm za Herezje i tyle przekazala 12 letniemu dziecku. Ale wiedza!

    Od zadnego ksiedza nie uslyszalem o Piuse X , nawet Jego imienia. Tak bylo wszedzie a jezeli byly rodzynki to dla "smaczku" ciasta – zakalca.

    PRL to jedno wiekie obozowe oszustwo, to nie mniejszy matriks jak dzis, to tylko jeden krok w tyl.

    dzis czeka liberalna PRL by tacy jak Gajowy powymierali.

    Za Ludowej PRL czekano az powymiera reszta wychowana na Sw Tradycji a przyspieszano to roznymi sposobami.

    Co mi z bogactw i przywilejow PRL.., gdy tracona byla wiara i formacja katolicka?

    ad.34. Nigdy nie przyjme Pana pogladu, ze to "Polactwo" zniszczylo nasz Dom. To nie jest Sprawiedliwy poglad. Za tego pogladu gloszenie Pan odpowie przed Bogiem lub ja ze jego negowanie. Zobaczymy juz niedlugo…

  37. Ad. 36

    Za tego pogladu gloszenie Pan odpowie przed Bogiem lub ja ze jego negowanie. Zobaczymy juz niedlugo…

    Kim ty jesteś Burku jeden, że wyrokujesz, kto i za co przed Bogiem odpowiedzieć może?

    ——————-
    Panie Gajowy, zrób pan coś z tym gościem…

  38. JO said

    ad.37. Zaniedbanie lub pomowienie to grzech. Jeszcze „Burakiem” mnie nikt nie nazwal w Gajowce . Pan jest pierwszy.

  39. Marucha said

    Re 36:
    Niech się Pan weźmie za szczegółowe opisywanie życia rodzin wielodzietnych w Babilonii. Albo życia na Marsie.
    Będzie Pan tak samo kompetentny, jak w opisywaniu PRL na podstawie własnych wyobrażeń.

  40. JO said

    ad.35. I kto tu jest Burakiem :)) ??

  41. Marucha said

    Jeszcze Re 36:
    Niech Pan nie wystawia mojej cierpliwości na próbę.

  42. osoba prywatna said

    Rzadko na moich wargach

    Rzadko na moich wargach –
    Niech dziś to warga ma wyzna –
    Jawi się krwią przepojony,
    Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

    Widziałem, jak się na rynkach
    Gromadzą kupczykowie,
    Licytujący się wzajem,
    Kto Ją najgłośniej wypowie.

    Widziałem, jak między ludźmi
    Ten się urządza najtaniej,
    Jak poklask zdobywa i rentę,
    Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

    Widziałem, jak do Jej kolan –
    Wstręt dotąd serce me czuje –
    Z pokłonem się cisną i radą
    Najpospolitsi szuje.

    Widziałem rozliczne tłumy
    Z pustą, leniwą duszą,
    Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
    Resztki sumienia głuszą.

    Sztandary i proporczyki,
    Przemowy i procesyje,
    Oto jest treść Majestatu,
    Który w niewielu żyje.

    Więc się nie dziwcie – ktoś może
    Choć milczkiem słuszność mi przyzna –
    Ze na mych wargach tak rzadko
    Jawi się wyraz: Ojczyzna.

    Lecz brat mój najbliższy i siostra,
    W tak czarnych żałobach ninie,
    Ci widzą, że chowam tę świętość
    W najgłębszej serca głębinie.

    Ta siostra najbliższa i brat ten,
    Wybrani spomiędzy rzeszy,
    Ci znają drogi, którymi
    Moja Wybrana spieszy.

    Krwawnikiem zarosłe ich brzegi,
    Łopianem i podbiałami:
    Śpieszę z Nią razem, topole
    Ślą swe westchnienia za nami.

    Przystajem na cichych mogiłach,
    Słuchamy, azali z ich wnętrza
    Taki się głos nie odezwie,
    Jakaś nadzieja najświętsza.

    Zboża się złocą dojrzało,
    A tam już widzimy żniwiarzy,
    Ta dłoń swą na czoło mi kładzie
    I razem o sprzętach marzy.

    A potom, podniósłszy głowę
    Do dalszej wstając podróży,
    Woła: „Miej radość w duszy,
    Bo tylko radość nie nuży.

    Podporą ci będzie i brzaskiem
    Ta ziemia tak bujna, tak żyzna,
    Nią ci Ja jestem na zawsze
    Twa ukochana Ojczyzna”.

    Jakiś złośliwy złoczyńca
    Pszeniczne podpala stogi,
    U bram się wije niebieskich
    W rozpaczy człowiek ubogi.

    Jakaś mordercza zaraza
    Z głodem zawiera przymierze,
    Na przepełnionych cmentarzach
    Krzyże się wznoszą świeże.

    Jakoweś głuche tętenty
    Wskroś przeszywają powietrze,
    Kłębią się gęste chmurzyska,
    Czyjaż to ręka je zetrze?

    Jakaś olbrzymia rzeka
    Wezbrała krwią i rozlewa
    W krąg purpurowe swe nurty,
    Zabiera domy i drzewa.

    Jakoweś idą pomruki –
    Drży niepoznana puszcza,
    Dęby się groźne ozwały,
    Cóż to za moc je poduszcza?

    A nad tą dolą – niedolą
    Poranna nieci się zorza,
    Na pieśń mą, Ojczyzny pełną
    Spływa promienność jej Boża.

    W mej pieśni, bogatej czy biednej –
    Przyzna mi ktoś lub nie przyzna –
    Żyje, tak rzadka na wargach,
    Moja najdroższa Ojczyzna.

    Autor: Jan Kasprowicz

  43. Joannus said

    Ad 25 i 26 Pan Gajowy

    Pewnie ma Pan rację. Ja odebrałem tytuł jako pogardliwy. Kocham Polskę, dlatego takie coś jak ”najmierniejszy barak” mnie razi. Tak samo jak,
    będące wodą na młyn dla obecnego okupanta niesprawiedliwe oskarżenia okresu PRL, tak samo jak nazywanie Generalną Gubernią przez niby narodowca Eugeniusza Sendeckiego.

    ”Natomiast uważam fakt, że dostaliśmy się w sferę wpływów ZSRR, za bardzo pozytywny.”

    Zgadzam się, tak może powiedzieć tylko człowiek nie krótkowzroczny, sprawiedliwy i miłujący swój naród i bogobojny, wolny od buntu przeciw zrządzeniom Bożym, a widzący również dobrodziejstwa większe niż krótkotrwałe.
    Taką opinię wyraził swego czasu Sługa Boży Stefan kardynał Wyszyński.

    Ad 29 Krzysztof M

    ”Naiwniacy sądzą, że Zachód by pozwolił Polakom, na swobodny, niezależny rozwój”

    Bezapelacyjnie.
    Pozwoliłby pewnie tak jak pozwalał za II RP, kiedy dla dobra Ojczyzny największy bohater w dziejach zrobił zamach majowy.nasprowadzał żydostwa, które potem uciekło a wróciło po wojnie.
    Albo w wyniku wydarzeń z 1980 uczyniłby niezależną od wymienionych i kogokolwiek enklawę dobrobytu i nieznanej dotąd szczęśliwości, otaczając ochroną majątek i dorobek powojenny.
    Nie wspominam jak Zachód w trosce o ”wolność i pomyślność” inicjował powstania, oczywiście z altruizmu dla gnębionych Polaków.

    PS.
    Zamiast lamentować nad winami innych, lepiej zapłakać nad sobą i synami swoimi.

  44. Swarożyc said

    Paradoksalnie, to dzieki PRLowi Kościół kat przetrwał na terenie Polski do dziś.
    Partia komunistyczna utworzyła dla KK rodzaj inkubatora w którym przetrwał całkiem dobrze do 1989 roku.
    Religijny indyferentyzm idący z Zachodu sprowadziłby KK do poziomu do tego znanego nam dzisiaj na Zachodzie.

  45. Ad. 38

    Jeszcze „Burakiem” mnie nikt nie nazwal w Gajowce .

    Nie dość, że (…), to jeszcze niegramotny. 🙂

    Cytuję siebie: „Kim ty jesteś Burku jeden, że wyrokujesz, kto i za co przed Bogiem odpowiedzieć może?

  46. Już się starzeje I gubię wzrok Panie Krzysztofie M…, a więc Burkiem…

  47. Panie Joannus, co to oznacza oskarżanie PRL?
    Ja oskarżam konkretna grupę ludzi a w tym nawet niecały PZPR (z powodu Gajowego informacji I postawy ) , ale wyłączne podkreślenie osiągnięć PRL w świetle tego co mamy jest zamydlaniem sytuacji tamtych czasów. Dziękuję Panie Gajowy za artykuł p.Danka…Choć są w nim lapsusy zydofilskie to ukazuje on te zła stronę PRL o której trzeba pisać wskazując na winowajcow, wskazując na przyczynę, która pomoże nam rozumieć sytuację jaką mamy dziś.

  48. Zbyszko said

    Admin @15 były jeszcze inne sposoby sabotowania gospodarki Gierka, np odstawianie całych pociągów np z art. AGD, na pastwę szajek złodziei. Znałem jednych takich od których można było kupić praktycznie wszystko : walizkowe porządne maszyny do szycia Łucznik, odkurzacze Zelmera i wiele innych tego typu artykułów.
    Inny sposób, to długoterminowe magazynowanie towarów. To właśnie wtedy pobudowano magazyny wysokiego składowania np na tzw Obrokach w Katowicach, gdzie także składowano poszukiwane towary jak np telewizory, także kolorowe rosyjskie Rubiny.
    Także artykuły spożywcze były magazynowane w chłodniach, mroźniach. Pamiętam masło kupione już po tym „odzyskaniu” wolności z przebitą datą ważności o wiele lat (nie pamiętam ile to było tych lat, ale 5-7 lat na pewno). Także uciążliwe wyłączenia prądu miały nękać ludzi i dodatkowo jeszcze podjudzać
    Pamiętam jak po „odzyskaniu” wolności, okazało się że w wyniku częściowej już likwidacji polskiego potencjału wytwórczego, została nadwyżka mocy w wielkości połowy całej mocy krajowej. Ta nadwyżka została zagospodarowana (już jej nie ma) także (a może przede wszystkim) przez budynki administracyjne tzw klasy A (i pochodne).
    Sam widziałem rozdzielnię prądu w podziemiach niewielkiego z sumie budynku administracyjnego, zasilanego średnim napięciem, gdzie zainstalowane były dwa transformatory o mocy 1,5MW! każdy!!!!. (tyle ile dwa trochę mniejszej wielkości zakłady produkcyjne).
    Za Gierka tej wielkości budynek zasilany był niskim napięciem i potrzebował gdzieś ok 200kW…
    Za Gierka było 100tyś urzędników państwowych, teraz po odzyskaniu wolności jest ich już przeszło 1mln i liczba ta ciągle rośnie w ślad za rosnącym zapotrzebowaniem osadnictwa.
    Za Gierka miejsce pracy urzędnika to było zwykłe biurko, szafa tzw gierkowska, kalkulator i… żaluzje w oknach. Obecnie standard umeblowania, wynagrodzenie, klimatyzacja, komputeryzacja (nie wiadomo po co skoro pracowników adm. przybyło ok 10razy) zwielokrotniły koszty utrzymania pracownika administracji państwowej a i ich obecne wynagrodzenia (i socjalistyczne zdobycze typu : trzynastka, premie, wczasy pod gruszą itd, itp) bardzo znacznie wzrosły.
    Ile więc razy więcej kosztuje nas teraz administracja państwowa? 10x, 100x, 1000x, 10 000x, 100 000x?
    Ja szacuję, że koszty utrzymania obecnej administracji państwowej wzrosły (w stosunku do tej gierkowskiej) po miedzy 1000 a 10 000razy…

  49. karlik said

    ” Edward Gierek miał doradców, sam nie decydował. ”
    Gwoli przypomnienia Edward Gierek byt sekretarzem partii rządzącej..Rządził Premier i ministrowie, a przyglądał się Przewodniczący Rady Państwa..Mówienie, że rządził EG jest tak prawdziwe, jak sugerowanie , że obecnie rządzi Jarosław Kaczyński..Zarówno Kaczyński jak i Gierek nie posiadali uprawnień do decydowania o sposobie rządzenia, mogli jedynie służyć głosem doradczym i w przypadku sprzeciwu wymieniać (nie)słuchających…Ale pełną odpowiedzialność ponosi Prezes Rady Ministrów…Chyba, że się mylę.(?)

  50. Zbyszko, w administracji zatrudnieni są Żydzi, Ukraińcy a dodać powiązane z Administracją ADM I spółki to ukaże się obraz gdzie spokojnie Żydzi siedzą zostając pieniądze za siedzenie …wyczekujac aż my się wykonczymy.

  51. Rokitnik said

    Panie JO Przyznam ale NIE rozumiem panskich wywodow o nastepnych wyrzeczeniach i KAJANIA sie za wszystkich, w imie powrotu do Polski prawdziwego Katolicyzmu?
    Uwazam, ze grzesznik ma 2 wyjscia; albo sie nawroci – albo szceznie w nicosci….bo sam sobe taki LOS zafundowal. Natomiast wzywanie do NARODOWEJ KRUCJATY ( z przyjeciem wyrzeczen i p o k u t y ) uznaje w panskim wpisie za chybione ! A to dlatego, ze dazac do Krolestwa Niebianskiego ( wewnetrznie) zapominamy o BUDOWIE tu na ZIEMI realnego Swiata. Dobrze Pan wychwytuje niektore niuanse z zycia w minionej Polsce, a sam akt oskarzenia Kleru modernistycznego ktory nas duchowo w y k o l e i l uwazam za najwyzsza probe ale…..wez sie Wacpan i walnij w leb, jesli takimi METODAMI jak powyzej, chcesz odwrocic bieg Historii?

    Na TYM Swiecie rzadza szakale, lucyferanie, ZLO i degrangolada. STALO sie nie bez WINY poprzez zaZydzenia Spoleczenstwa polskiego. Bardzo podatnego z powodu braku ELITY Kraju. Sam Prymas Hlond czy Wyszynski, owego trendu nie mogl odwrocic !

    I tego trendu NIE odwrocimy bez ingerencji Sil Nadprzyrodonych?

    Dlatego naszym zadaniem ( na dzis i jutro) jest po pierwsze PRZETRWANIE ( w Rodzinie ), a po wtore zorganizowanie wewnetrzne SWOICH. Mozna TO oprzec o wzorce Religijne ( Kosciol i tak zejdzie do podziemia !?! ) ale NIE klekac przed byle lachudra, tylko OLAC cieplym moczem i robic swoje ( np. uswiadamianie ). UNIKAC konfrontacji, ktore nas w y k r w a w i a l y przed stulecia, unikac jawnych akcji wywrotowych ale – SWOJE robic po cichu i precyzyjnie !!

    Tak uwazam. I… mimo kontrowersyjnosci Panskich niektorych wypowiedzi,cenie Panska POLSKA DUSZE.

  52. Zbyszko said

    Polak-Ortodoks @49 w ślad za zapotrzebowaniem na te teraz o wiele, wiele wyższe wynagrodzenia (i utrzymanie) administracji (i różnych pochodnych), Polacy wyczesywani są z pieniędzy poprzez coraz to nowe podatki. Tworzy się nowy podatek a ślad za nim departament w ministerstwie finansów i urzędach podległych (z nowymi dobrze płatnymi posadami). I tak powstały cały nowy pion ściąga podatek w tych budynkach klasy A, także na swoje utrzymanie.
    Kiedyś, za PRL-u, rozdziałem pieniędzy np w służbie zdrowia zajmowały się wydziały zdrowia w urzędach wojewódzkich i miejskich (innych nie było). Obecnie, jak wiemy, powstały NFZty które w sposób bardzo kosztowny rozdzielają między swoich, nasze pieniądze pobierane nam na ubezpieczenie społeczne. Tutaj można poczytać o dzisiejszej służbie zdrowia w porównaniu z tą PRL-owską, który to model (ten PRL-owski) przejęła podobno z powodzeniem Angliia :
    http://gibson.neon24.pl/post/147375,po-reformie-sluzby-zdrowia-pieniadz-idzie-za-pacjentem

  53. JO said

    ad.50. Ciesze sie, ze Pan nie obwinia Polakow jak to robi Pan Gajowy. Oczywiscie, ze nie jest wina nasza, ze w wojnie wymorodowano nam Elite, ze po przegranej mordowano ja dalej i podmieniano zydowska zazydzajac spoleczenstwo tak, ze ono stracilo nie tylko Polske ale i Wiare co w parze idzie a co Zydzi dobrze wiedzieli i wiedza i do czego wciaz daza…

    Nieporozumienie miedzy naszymi pogladami jest ale wyjasniajac, ja nie wzywal do wyrzeczen i kajania sie wzgledem naszych ciemiezycieli.
    Wzywam do wyzeczen i noszenia kzyza w naszych codziennych obowiazkach stanu.

    Przyklad:
    Jezeli Pan kupil w Tesco, to idz Pan 10 razy do zwyklego polskiego rolnika by kupic od niego 10 razy a kolejne 10 by pomoc temu rolnikow byc pogatrzym…pozbieraj ziemniaki z nim, siano a nawet badz pastuchem czy wyrobnikiem w gnoju bo ten rolnik nie ma juz 6 synow a moze jednego za granica a corka za mloda…i dzieczyna…

    Jezeli jestes Pan rolnikiem, to zamiast czekac az sasiad mniejszy zdecyduje sie odsprzedac ziemie – zaloz z nim spolke ustna, bo pisemna to za duze zagrozenie… i robcie tak, by razem trwac we wsi.

    Jezeli jestes bliso tylko Posoborowego Kosciola – daj sobie z nim spokoj i jezeli nie co niedziele, to 2 razy w roku pojedz do Warszawy na Msze albo Do Bractwa albo Ruchu oporu, ale na milosc Pana Boga NIE do Zyda w sutannie w Posoborowiu…

    Jezlei juz jeses stary i nie masz dzieci – to sproboj zaopiekowac sie mlodymi z dziecmi…

    Jezlei jestes Ojcem, to pomoz drugiemu ijcu tak, by razem tworzyc sile.

    Jezlei jestes matka, to pomoz drugiej Matce…

    Jak nie masz pieniedzy, zwracaj sie do Polakow o pomoc, ktorzy maja pieniadze.

    Jezlei jestez za granica – rob wszystko by pomagac Polakom w Polsce i do niej wrocic.

    Zawsze pamietaj o Swietych Ksiedzach by wspomagac ich posluge.

    Tak wlasnie postepujac przykladowo, majac nadprzyrodzone zycie a wiec zyjac w lasce uswiecajacej a wiec bez grzechu ciezkiego… – my zyjemy budujac na ziemi Krolestwo Niebieskie. I jezeli nawet zostaniemy pokonani w tej walce, to tylko nam odbiora doczesne skarby , ba tylko nawet zycie doczesne, ale my pewni jestesmy, ze nam nie odbiora zycia wiecznego w Niebie.

    P.s.

    Jak przyjda gwalcic ci corke…, wyjmij fuzje i nich ci reka z cyngla sie nie zesliznie…( a ile razy nasze dzieci sa gwalcone…??? a my nie robimy NIC??? )

  54. Zerohero said

    W rezultacie tej bezkrytycznej demonizacji PRL stawia się dzisiaj w Polsce pomniki incydentom samobójczym, głupim, a także haniebnym (jak działalność szpiegowska Polaków na rzecz amerykańskiego wywiadu czy najemnictwo dla US Army), podciągając je pod pojemną kategorię „antykomunizmu”.

    Ten antykomunizm będzie nam się odbijał czkawką jeszcze dłużej niż komunizm. Antykomunizm stał się w III RP zastępczą formą patriotyzmu. Na powierzchowny, hasłowy antykomunizm zadaniowe bydlaki próbowały zniszczyć dr. Czerniaka. Sepleniący Ukrainiec tworzy filmiki jak poznać „endokomunę”.
    Pojawiło się całe zatrzęsienie młodych gniewnych urodzonych po 89 tropiących „komunę”, ale mających trudności w rozumowaniu w kategoriach interesu narodowego. Efekt jest taki, że Krzysio Bosaczek siedzi w studio z młodym Wildsteinem i rozprawia o konieczności przyjaźnienia się z banderowcami. Masoneria, banderowcy, jankeskie służby specjalne, żydowscy działacze nackjonalistyczni – można z nimi przebywać, kolegować się, i jakoś taki bywalec zostaje czysty jak łza.
    Natomiast docent Kossecki to już Grunwald, komuch, smród, zasługuje na pogardliwy dystans. Czemu?
    Czemu Kossecki, Siwak to są „komuchy”, czemu Myśl-Polska jest gnojona jako ENDOKOMUNA, a pejsaty Ziemkiewicz staje się „nowoczesnym endekiem”?

  55. JO said

    ad.51. Panie Zyszko. Idz Pan do Lekarza Polaka i popros by z innymi Poalkami zalozyl sluzbe zdrowia. Pros az do skutku i dzialaj. Czemu my Polacy nie robimy nic?
    Na to sobie niech Pan odpowie.

    Tu trzeba sie kajac. Tu trzeba pokutowac a wiec zadoscuczynic wynagradzajaco – ciezka praca i modlitwa.

  56. JO said

    ad.53. Antykomunizm to antyzydzizm, antymodernizm ale Zydo-Masoneria nam wpaja, ze to ANTYPOLONIZM w tym ANTY PRL.
    O jak sie myli Pan Gajowy, ze ja pluje na PRL, na te Polske. Ja pluje, ale na to co w PRL bylo niepolskie a tesknie i kocham to wszystko co polskie bylo.

  57. Archer said

    Nie wiem jak wy, ale ja jak w 80-tych latach bywałem w firmach państwowych i patrzyłem jak wielu roboli i biurwy „pracują”, to zaczynałem żałować że jakieś łagry, czy inne obozy koncentracyjne tak pochopnie pozamykano. Swoją drogą, na tą „robotę” co klasa robotnicza w firmach odstawiała, to „poziom życia” za komuny i tak był wysoki.

    —————
    Dziś jest lepiej. Biurwy pracują, za to ich szefowie za gówna robienie dostają po 100 tys złotych na miesiąc.
    Admin

  58. JO said

    ad.56. W latach 80 to byla „kwarantanna” na wielka zmiane przy Okraglym Stole. To co Pan widzial to musila Pan i inni widziec – kompletna farsa – by przy Pana zgodzie i „pragnieniu” doszlo do Okraglego Stolu postanowien…

  59. Joannus said

    Ad 47
    ”Panie Joannus, co to oznacza oskarżanie PRL?”

    Kulturalnie Pan pyta, kulturalnie odpowiem.
    W PRL przeżyłem lata dziecinne i szkolne. Za każdy dzień jestem wdzięczny Panu Bogu. Bo z Jego woli dane mi było żyć w tym czasie. Nie widzę powodu aby w obecnym czasie gdy jakby nie było jakieś niegdysiejsze bariery ochronne zostały pousuwane, a normy postępowania i moralność ludzi znacząco upadły, była potrzeba odwracania uwagi poprzez wracanie do minionego czasu i wypominanie tego co było dawniej złe.
    Wolę usuwać belkę ze swych oczu, a nie źdźbła u innych nawet już zmarłych.
    A by lepsze było zrozumienie coś przypomnę.
    Dawanie przystępu złemu najczęściej zaczyna się od niezadowolenia, z tego gdzie się jest, czego się nie posiada, a nie z własnych win i zaniedbań. Antidotum na to daje wiara, w tym wypadku nauka nieuchronnej konieczności przyjęcia mądrości płynącej z Krzyża świętego, konieczności jego niesienia dla zbawienia nawet nie tylko dla siebie.
    Współbrat św. Maksymiliana codziennie obierający kartofle miał jakąś dziwną minę, co zauważył Święty i zapytał o przyczynę.
    W odpowiedzi usłyszał – ojcze jaki ze mnie rycerz Niepokalanej kiedy wykonuję ciągle taką funkcję.
    Co usłyszał; przyjmując z pokorą miejsce dane ci od Boga do życia, czyniąc i poświęcając pracę dla Niepokalanej będziesz Jej dobrym Rycerzem.

    Skoro eksponujesz Pan wysoko swoją wiarę, to postępuj wedle jej nakazów bardziej od innych , a nie rozpracowuj minionego czasu, szufladkowaniem i oskarżeniami.

    Ja stoję na stanowisku, że miłość do Ojczyzny wyraża się w dobrym życiu i pracy dla niej na każdym miejscu gdzie człowiekowi danym zostało egzystować, a nie we wpisywaniu się w gromadnościową cywilizacją starszych braci, oskarżania wszystkich za wszystko i nieustannym eksponowaniu poniesionych krzywd rzeczywistych czy urojonych, przy tym żyjąc jakby Pana Boga nie było.

  60. Zbyszko said

    JO @54 chyba każdy z nas zna przypadek polskiego lekarza (lub grypy lekarzy) który uwierzył w demonkracje/ wolny rynek i założył swoją przychodnię, szpital itd i… nie dostał kontraktu od NFZ i… (znam przypadek samobójstwa lekarki, która tak uwierzyła, wzięła kredyt, zrobiła przychodnię i..)… Panie JO coś pan taki naiwny? Jeszcze panu nie przeszło?
    Pieniądze z NFZ-u, wszelkie unijne na rozwój itd, itp poza małymi wyjątkami nie są dla Polaków. To są pieniądze na osadnictwo…
    Skończył się Gierek, skończyła się Polska. Polska Ludowa wszystkich Polaków, nie ziemiańska (z niewolnikami do wszelkiego wykorzystywania) o którą walczyli i dalej walczą ci wszyscy antykomuniści.

  61. Joannus said

    Ad 53 Zerohero
    Brawo.
    ”Antykomunizm stał się w III RP zastępczą formą patriotyzmu.”

    Stąd taki giewałt gdy ktoś coś napisze o PRL.
    Stąd system ma tylu pomocników i klakierów, nieważne czy funkcyjnych, czy użytecznych głupców, owładniętych manią.

    Nieraz czynił Pan zarzuty wobec młodych niby narodowców. Teraz przyznaję Panu pełną słuszność w osądach. Kiedy rzucili się na Pana Huberta Czerniaka, nie mam wątpliwości kto i po co ich organizuje.

  62. Joannus said

    Ad 53 Zerohero
    Brawo.
    ”Antykomunizm stał się w III RP zastępczą formą patriotyzmu.”

    Stąd taki giewałt gdy ktoś coś napisze o PRL.
    Stąd system ma tylu pomocników i klakierów, nieważne czy funkcyjnych, czy użytecznych głupców, owładniętych manią.

    Nieraz czynił Pan zarzuty wobec młodych niby narodowców. Teraz przyznaję Panu pełną słuszność w osądach. Kiedy rzucili się na Pana Huberta Czerniaka, nie mam wątpliwości kto i po co ich organizuje.

  63. JO said

    ad.57. Pisze Pan jak starszy juz mezczyzna.

    Nie wiem skad Pan pochodzi w Polsce, ale wiele rodzin i potem dzieci nie znaly przeszlosci rodziny, o ktorej nie wolno bylo mowic, bo byla kresowa, bo byla widziala za duzo.

    Za kazdy dzin dziekowac trzeba Panu Bogu i ja dziekuje.

    Nie oznacza, ze bezrozumnie nalezy zyc, bezwiednie, bo jak bez wiedzy o tym co sie dzieje w kolo mamy brac udzial w zyciu publicznym? Kiedys Gajowki nie bylo a ci co Gajowki nie czytaja… uwazaja PiS za katolicka i narodowa Prtie ::))))

    Po to dochodze prawdy historycznej o PRL, by zrozumiec i decydowac wlasciwie o tym co dzieje sie dzis. To co bylo w PRL zle to przenioslo sie do czasow dzisiejszych i choc w oczach Pana dzis jest niebotycznie gorzej, ja zrodlo widze w PRL a nawet w RP II Pilsudskiego, Konstytucji 3 Maja…. To jednak potomkowie Trockistow w PRL rzadza dzis Polska i bez poznania genezy ich pojawienia sie, dzialalnosci w PRL nie jest sposob rozumiec tego co mamy dzis.

    Mam tez przyczyne osobista, zapewne jak wielu – moj Ojciec byl komunista/socjalista, upadlym mezczyzna co wywarlo wplyw na mnie i kolejne pokolenia. Chce to zrozumiec i historia mojego Ojca i Dziadka jest przykladem dla mnie jakim sposobem zydo-masoneria niszczy rodziny – dzis w skali olbrzymiej.

    Tak wiele dzis jest oskarzen mezczyzn – Polakow, Ojcow. I dobrze sa wciaz oskarzenia, bo na zachodzie takie zachowanie jest norma spoleczna.. – jednak wlasnie rozpatrujac PRL i w nim modernizm mozna dojsc do sedna sprawy, ktora byla czynnikiem kreowania spoleczenstwa upadlego poczawszy od pojedynczych rodzin a dzis w masowej skali spleczenstwa zdemoralizowanego.

    Zrozumienie mechanizmow w tym politycznych daje panaceum na ta trucicne, daje pewnosc, ze zla nie mamy w sobie a jezeli jest, to ono przychodzi z zewnatrz, ktore mozna pokonac. MOZNA POKONAC i zmusic by poszlo tam sakad przyszlo.

    Uwazam, ze Pan emocjonalnie ocenia moje wpisy lub nie rozumie intencji, przyczyny oraz CELU.

    ad. 59. Polak potrafi, Panie Zbyszko. Czesto Plakowi po prostu sie nie chce, bo latwiej, przyjemniej byc SKORUMPOWANYM. Czy tak czesto nie bylo za PRL?

    Mialem do wyboru pracowac dla pedalow i mec pieniadze i stabilnosc finansowa, lub niesc krzyz niepewnosci i wysilek wyrywania pieniedzy bedac niezaleznym od nich. Wybralem to drugie…. Jest mi ciezko, ale jestem wolny i moze z tej wolosci korzystac w tym piszac w Gajowce czy dzialajac w Ruchu Oporu.

    Wybor nalezy do nas bo MILOSC to wlasciwa dobra wola a nie przyjemnosc.

  64. Marucha said

    Re 48:
    Doskonały komentarz, rozwinął Pan to, co ja ledwie zasugerowałem.
    CELOWY SABOTAŻ, mający na celu wywołanie niezadowolenia społecznego.

  65. Marucha said

    Re 51:
    Panie Rokitnik, Pan JO nie musi nam objaśniać roli modernistycznego kleru w powojennej historii Polski. Żadnej Ameryki nie odkrył.

    O co innego chodzi.

    Pan JO otóż oskarża PRL, że doprowadziło do modernizmu w Kościele. Czegoś równie głupiego szukać ze świecą w ręku.

  66. Marucha said

    Re 53:
    Ciesze sie, ze Pan nie obwinia Polakow jak to robi Pan Gajowy. Oczywiscie, ze nie jest wina nasza, ze w wojnie wymordowano nam Elite

    Może i ma Pan rację… nie powinno się obwiniać idioty za to, że jest idiotą.
    Elity… Po co je mordować? Polactwo samo je odrzuci. Zatłucze łopatami i poleje gnojem.

    Re 56:
    Co Pan gada?
    Pan nigdzie i nigdy nie znalazł nic pozytywnego w PRL. Pan nawet obwinia PRL o upadek Kościoła.

  67. Zbyszko said

    Marucha@65 dokładnie tak samo rozprawili się z Salvatorem Allende w Chile.
    Gierek musiał to widzieć, bo pamiętam we wczesnych latach „70 na lekcjach wychowania obywatelskiego uczyli nas o tym jak to wtedy Amerykanie dobrali się do niego.
    Co Gierek miał zrobić? wystąpić w TVP i powiedzieć prawdę? że chcą się dobrać do niego… kto by mu uwierzył? Skoro wtedy np naburmuszona drobnokapitalistyczna prywaciarsko-cnikciarska Warszawa podrzucała zapalone gazety pod auta ze śląską rejestracją, bo Ślązacy nie burzyli się. Sam przeżyłem podobny atak na stacji benzynowej pod Warszawą. Potem Radom dał się podpuścić itd, itp
    Teraz Warszawa dostaje popalić kilkadziesiąt już tysięcy eksmisji rodzin na bruk. Potomków budowniczych którzy Warszawę budowali, także wtedy dla siebie. Jak się teraz okazuje, nie dla siebie.
    Gierek wyszedł w katowickim Spodku do robotników i prosił o pomoc słynnym „Pomożecie”. Pomóżcie (w wolnym tłumaczeniu) bo robimy to dla was robotników, nie dla kapitalistów i właścicieli ziemskich.
    Do dzisiaj się z tego śmieją (zdecydowana większość już z grobów a niedobitkom do dzisiaj nie przeszło)

  68. Plausi said

    Łuk Triumfalny dzsiejszej Wolnej Polski

    Wolna Polska jest tryumfen, dlatego otrzymała w Warszawce swój mnależny Łuk Triumfalny, jak autor w poniższym link nie bez racji dowodzi.

    http://wawel.neon24.pl/post/149205,antypolska-strategia-kameleona#comment_1553792

    Dzielni uczestnicy NSZZ „Solidarność” mogą traktować to jako nagrodę za ich dzieło

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    i współpracę z obcym wywiadem i jego agentami w Polsce.

  69. Okadwa said

    Ot, i proszę…
    Ze łbów się kurzy aż ciemno.
    Raz do mnie żeż przyszedł był Peerel i mówi że już nie wytrzymuje ty krytyki.
    Jadą po mnie jak po burej suce – mówi – i tylko jeden Urban ipeenowców odgania.
    A bo tak to już jest: jeden widzi wszystko osobno a drugi zaś wszystko razem i w kupie.
    A jakaż to różnica?… ano zasadnicza.
    Bo kto widzi ino szczegóły to się szczegółów czepia a całości nie ogarnia i nie ogarnie.
    Tedy pluje się a pyszczy że stół, że krzesło, że szafa…
    „O ten kredens, o tę szafę rozbiją się, jak o rafę, i najbardziej zakochani; — znałem takich, proszę pani, pięć lat byli zaręczeni — naraz kredens wszystko zmieni.”… poucza Wyspiański.
    Ale kiedy ogarniamy całość i traktujemy ją jako wartość wyższą od detalu?
    No nie było papiru za Peerelu… i sznurka do snopowiązałek tyż nie.
    Ale było takigo cóś że nie wypowiesz…
    … i to se ne vrati.

  70. Kar said

    re:53/JO/..pozbieraj ziemniaki z nim, siano a nawet badz pastuchem czy wyrobnikiem w gnoju bo ten rolnik nie ma juz 6 synow a moze jednego za granica a corka za mloda…i dzieczyna…
    _________________

    – panie Januszu, przestan pan pieprzyc, bo nie moge tych pierdol sluchac..o czym pan gada;..rolnik, chlop lezy pijany jak byk w UK, a ja mam leciec i pomagac mu w morgach, czy jakis tam jego gnoj udeptywac..

    – niech sie w koncu zdecyduja do ku..rwy Manki gdzie w ktorym siodle chca siedziec (na roli, czy w przemysle)..i to neci i to pachnie od niepamietnych czasow. Tak bylo za PRL-u i jest dalej to samo, polski nieskoordynowany bardak

  71. Ad. 67

    dokładnie tak samo rozprawili się z Salvatorem Allende w Chile.

    Bzdura. Odsyłam pana do relacji ks. Poradowskiego.Allende należało usunąć, bo kraj był na krawędzi utraty niepodległości. Pinocheta parlamentarzyści prosili kilka razy, żeby przejął władzę i zaprowadził porządek. Kilka razy.

    Proszę poczytać i douczyć się.

  72. Zbyszko said

    KrzysztofM @71 Ks Poradowskiego bardzo szanuję za rozszyfrowanie Neokatechumenatu. Nie znam natomiast jego wiedzy nt Chile. wiem tylko że obalenie Allende poprzedzone było takim samym doprowadzeniem gospodarki Chile do pustych półek w sklepach. O Gierku też słyszałem że trzeba go było koniecznie usunąć (z całą pewnością Gierek także miał frakcje u władzy które były przeciw niemu mu i tworzyły tą tzw krawędź przepaści) Na pytanie dlaczego, usłyszałem, że to było zło… bardzo wyczerpująca odpowiedz.
    Może więc panie KrzysztofieM, napisze pan coś więcej na ten temat w oparciu o jakieś wiarygodne źródła

  73. Listwa said

    @ 36 JO

    „Pan Listwa mnie obrazaja, ze niby nie jestem katolikiem bo spogladam na Prawoslawie. Ja bylem swiecie przekonany, ze jestem Katolikiem”

    – i nadal pan tkwi w błogości. Albo reprezentuje pan pogląd katolicki albo tworzy własnego mutanta.
    Odnośnie jakiegoś Kościoła katolicko wschodniego opowiada pan zmyślone rzeczy powołujac sie jeszcze na bp. Wiliamsona.
    Czym oszukuje pan zebranych.

  74. Listwa said

    @ 72 Zbyszko

    Przez wiele lat Ks Poradowski żył w Chile

  75. Bili de kid said

    @4 Nie.

    „(…) Tymczasem zdyscyplinowany Sejm PRL przegłosowuje przygotowaną zawczasu nowelę konstytucji. Likwidacji ulega Rada Państwa, w jej miejsce pojawia się prezydent wyposażony w szerokie prerogatywy. Zaraz potem Sejm wybiera na prezydenta generała Wojciecha Jaruzelskiego. Nowy prezydent po złożeniu przysięgi powołuje II Radę Konsultacyjną (rozwiązawszy wcześniej poprzednią) pod przewodnictwem profesora Bronisława Łagowskiego. Odwołuje natomiast rząd Mieczysława Rakowskiego. Tajemnicą poliszynela staje się przyczyna jego dymisji: niezadowolenie Jaruzelskiego z nieudolności Rakowskiego w neutralizowaniu „opozycji demokratycznej”.(…)”

    dr Adam Danek, 1989,
    za: http://xportal.pl/?p=6795

  76. Zbyszko said

    Listwa@74 Dziękuję, to jest już jakiś fakt.
    Chociaż my wszyscy (ci starsi) jak tu piszemy, także żyliśmy w Polsce i chyba za PRL-u uważaliśmy że Gierka także należy usunąć.
    Istotnym krokiem usunięcia „dyktatora” jest stworzenie mu najpierw stosownego PR-u. W Polsce zajmowali się tym bardzo skutecznie razem z sabotażystami gospodarczymi (jak widać po skutkach) np różnej maści kabareciarzyny, jakieś reżyseryny i ich szałszpilery, śpiewaczyny- popłuczyny z tymi różnymi „Nie płacz Ewkami. bo nie mogę ci nic dać” itd bo jak ich dzisiaj nazwać!?
    Jedni umierali (i umierają nadal) w zapomnieniu (pożyteczni idioci zrobili swoje więc mogą odejść) a inni (pewnie swoi) czerpią do dzisiaj potężne profity w postaci grubej kasy za różne teraz plenery z okazji dni miast, wsi, miasteczek itd, za to obalynie komuny.

    W Chile mogłoby być (i pewnie było, znając metody obalania „dyktatorów”) podobnie.

  77. Ad. 72

    Ks Poradowskiego bardzo szanuję za rozszyfrowanie Neokatechumenatu. Nie znam natomiast jego wiedzy nt Chile.

    On tam był od wielu lat. Miał kontakty z miejscową elitą. Pytany w wywiadach wyjaśniał jak to było naprawdę.

  78. JO said

    ad.66. Pozytywne rzeczy o PRL pisze Pan I ja sie pod tym podpisuje Panie Gajowy. Po co mam wywazac otwarte drzwi? Tyle arykulow o pozytywach PRL! Ja tego nie pisze, ale nie uwazam, ze lista pozytywow jest nieprawda. Przeciwnie. Ja podziwiam PRL nie w mniejszym stopniu jak Pan dobrze o nim wiele raz napisal czy wkleim pozytywne o PRL artykuly.

    Jednak jest trzecie dno, to zydo-masonskie PRL oraz co smutne bo wg mnie pojcie na wspolprace z zydo-komuna I nie wazne, czy w mniejszym lub wiekszym stopniu odebraz zydo-komunie wladze, ale pojscie na wspolprace, przejecie choc w czesci zydo- komuny ideologii Lenina – Marksa-Engelsa promowanej do konca PRL.

    O tym trzeba pisac a nie ma ani jednego o tym dramacie Polakow artykulu, ANI JEDEGO Panie Gajowy.

    Moj Ojciec sie wahal, ale Cezary Forbotko Ojca namowil. Ile bylo wahajacych sie ? Czy nie powinno ty byc tematem wielu artkulow?

    Ja chcialbym by Pan kiedys sam opisal jak bylo, jak bylo w Pana zyciu, jaki Pan mial rozterki, czy w ogole Pan mial? Nic w zasadzie nie wiem o Panu choc tak wiele zarazem poprzez tyle lat tu w Gajowce razem.

    Czy moge prosic by Pan dal Swiadectwo choc w czesci takie jakie dal Pan Albin Siwak? Czy jest to mozliwe?

  79. Ad. 72

    Napiszę, co pamiętam z relacji innych. – Chile było infiltrowane przez bojówkarzy, w całym kraju składy broni otoczone drutami kolczastymi, praktycznie bez nadzoru władz. Gospodarka staczała się w kierunku przepaści. Allende nie rządził, blokował jakiekolwiek zmiany. Sejm co prawda był podzielony, ale coraz więcej posłów było zdania, że Allende powinien ustąpić – on o tym słyszeć nie chciał. Groziła utrata niepodległości. Delegacja parlamentarzystów prosiła kilkakrotnie Pinocheta, żeby przejął władzę i zaprowadził porządek w kraju. Wreszcie Pinochet się zgodził. … Te doniesienia o setkach ofiar, o torturach, o zrzucaniu z helikopterów są równie wiarygodne, jak inne relacje tych samych władców mediów o np. kanibalizmie w Korei Północnej, terrorze i broni chemicznej Saddama i… itd. 🙂 Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, z kim walczył Pinochet – to taki majdan, ale nie w centrum Kijowa, ale w całym Chile. A to kraj specyficzny – wystarczy spojrzeć na mapę. To tyle co pamiętam.

  80. Ad.73.Listwa, będzie Pan mi zarzucal oszustwo oraz manipulowanie tu ludźmi to będzie nie tylko szlaban między nami. W Internecie wczoraj odnalazłem kazanie gdzie Biskup mówi o wschodnim katolicyzmie. Raz jeszcze napisze, że ja również słuchałem Mszy gdzie Biskup mówił o nawróceniu Rosji i przypuszczał, że będzie tam Wschodni Katolicyzm …nie umiał określić jak , użył słów na końcu że nie wie, ale tak uważa, że Rosja będzie mieć Wschodni Katolicyzm ale nie zachodni..
    Raz jeszcze proszę, by Pan się mianował w osobistych w moim kierunku wypowiedziach.

  81. …miarkowal…
    JO

  82. Listwa said

    @ 80 Polak-Ortodox

    Raz jeszcze, może dotrze: wątpie żeby bp. Wiliamson popierał pana wizje i pragnienia. Zapowiedzi że ma pan jakieś linki to za mało.

    Nie zarzucam panu oszustwa, lecz manipulowanie. Bardzo sie cieszę ze szlabanu. Prosze nie rezygnować. Czasami komentuje, ale niechętnie, co nie znaczy że szlaban mi przeszkadza. .

    Jaki znowu szlaban??
    Admin

  83. JO said

    ad.82.

    ….
    nie wazne Panie Listwa. Moze mnie Pan szkalowac ile wlezie…

    JO

  84. Listwa said

    Jaki znowu szlaban??
    Admin

    Jortodox twierdzi że jest szlaban dla mnie u niego.

  85. Listwa said

    @ 82 JO

    Nie chodzi o szkalowanie pana. Z szacunku do bp. Wiliamsona winien pan dbać o przejrzystość , co jest jego opinią i poglądem, a co nie jest.

    To nie jest osoba która ktokolwiek ma prawo wykorzystywac do swych celów albo przypisywac my wypowiedzi których nie prezentuje. .

  86. Ad.85. Biskup tworzy Ruch Oporu i ma poglądy, które rozpowszechniam nie klamiac , nie manipulujac a rozpowszechniam je dla Dobra Kościoła ku chwałę Bożej.
    Nie robię tego dla własnych celów. Robię to z należytą starannością dbając czystość Biskupa przekazu.
    Poza tym, Biskup udzielił mi zgody bym używał Jego Autorytetu w każdej sytuacji, która uznam za stosowną w walce o Polskę. Nie mam prawa tylko głosić, że jest Biskup Mesjaszem.
    Pan nie należy do Ruchu Oporu. Myślę, że jest Pan zazdrosny w jakimś sensie , że Taki Autorytet jest poza Bractwem oraz jest Pan zły, że nie może Pan jego użyć właśnie dla celów Bractwa.
    Denerwuje się też Pan wtedy gdy Biskup ma inny pogląd od tego niż Pan rozumie jako katolicki, uważając się za znawce, którym bez sprzeczne przecież Pan jest.
    Pana wyrażona duma nie potrafi znieść tego…W sumie wiele Pana Duma nie potrafi znieść I to jest przyczyną Pana wielu niekontroloeanych emocjonalnie wypowiedzi, które w Gajowce raza.
    JO

  87. Listwa said

    @ 86 Polak-Ortodoks

    Kończ pan i prądu oszczędź.
    Jak w przypadku bp, zmysla pan nt. mojej zazdrości czy złosci.

    Mogę użyć.

    Bp. Wiliamson nie popiera pana przechylonej postawy prawosławnej.
    Czytaj pan tylko to co pana nie razi.
    żegnam.

  88. Listwa said

    2 87

    „Nie mam prawa tylko głosić, że jest Biskup Mesjaszem”.
    – to też z kategorii tych samych zmyślań, słuszne zastrzeżenie.

  89. Znów sugeruje Pan, że kłamie. Czemu Pan to robi?
    Podczas podróży do Polski Biskup zastrzegł bym nie wyrażał się o Nim wyniosle udzielając mi zgody na powoływanie się na Jego autorytet głosząc Jego poglądy w walce o Wiarę i Polskę.
    Nie zaprzeczy Pan , że to dowód na Biskupa skromność, której niejednokrotnie byłem świadkiem.

  90. Yah said

    Panie Jo po co traci Pan czas na ta wymianę zdań. Niech Pan pisze, pisze Prawdę, a nie wdaje się dyskusję, która prowadzi donikąd. Człowieka tkwiącego po uszy w kłamstwie, do Prawdy Pan nie przekona, dlatego szkoda Pana cennego czasu na te przepychanki.
    Ataki ….. olewać.

  91. Ad.90. Znam Pana Listwe osobiście. Pan Listwa nie tyle żyje w kłamstwie co nie umie zapanować nad swą pychą a jest to spowodowane wielkimi talentami, które posiada w ciele, którego namiętności nie potrafi opanować. Pan Listwa to grupa krwi Zero I unikatową kombinacja profilu metabolicznego ciała. Z punktu widzenia medycznego to unikat, których jest mało, ale zawsze coś za coś.. Pan Listwa płaci cenę. Listwa będzie umiał panować nad tym co ma jak będzie stary…jak dożyje tego wieku.
    Pan Listwa to wspaniały człowiek I katolik ale trzeba go umieć widzieć I czytać przez pryzmat wiedzy kim jest jako osoba, której Pan Bóg dał ciało i rozum z talentami która nie umie wciąż opanować.
    Pozdrawiam,
    JO

  92. Yah said

    Oj Panie JO, Panie JO. Ja też go znam osobiście.

    Tłumacz Pan sobie to na swój sposób. Jak ktoś w wieku 50 lat nie potrafi się opanować, to chyba co jest nie tak.
    Niestety Panie JO, może się Pan na mnie obrazić, ale wykazuje Pan typowe cechy tzw. polaka ( z małej litery celowo), którego można wyzywać , opluwać, okłamywać , a on to sobie będzie tłumaczył genetyczno-metabolicznymi pierdołami.

    Idąc Pana tokiem rozumowania, w ten sposób można wytłumaczyć każde działania – jako skomplikowaną interakcję hormonów, poziomu insuliny i układu nerwowego.

    Wielu ludzi w wieku 80 lat wydaje się miłymi, mądrymi, staruszkami, podczas gdy przez całe czynne życie byli potworami. Odpowiadamy za całość naszego życia, a nie za starość gdy układ dokrewny przestaje działać i z niczym nie trzeba walczyć bo ….. nic się nie chce.

    Sorry Panie JO, ale o życiu i ludziach NIC Pan nie wie, kompletnie nic.

  93. Listwa said

    @ 92 Yah

    Znowu coś ci sie pokręciło. Ty sie zajmij sobą i swoimi niedomaganiami.
    Nie mam zadnych problemów z opanowaniem sie .

    Pokaż mi jakieś moje kłamstwo kocia męko. .

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: