Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Niki o Wiwisekcja decyzji o stanie wo…
    Boydar o Niech żyje chuć!
    Boydar o Wolne tematy (42 – …
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (42 – …
    Rafal Cz. o Cermis – krew na śniegu: Amery…
    Rafal Cz. o Antykomunizm
    RomanK o Antykomunizm
    Rafal Cz. o Antykomunizm
    jasiek z toronto o Odpływy i przypływy relig…
    maximus7 o Antykomunizm
    RomanK o Cermis – krew na śniegu: Amery…
    RomanK o Antykomunizm
    ibrahim ibn jakub o Jaki Piebiak, taka reform…
    ibrahim ibn jakub o Sawczenko zapowiedziała szybką…
    Kura domowa o Cermis – krew na śniegu: Amery…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 491 obserwujących.

O Akcji „Wisła” raz jeszcze…

Posted by Marucha w dniu 2019-07-18 (Czwartek)

Wszystkim pasjonatom historii polskich kresów, Marka A. Koprowskiego nie trzeba przedstawiać. Za serię książek pod wspólnym tytułem „Wołyń” otrzymał Nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”.

Jest też laureatem nagrody „Polcul – Jerzy Boniecki Foundation” za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie.

„Akcja Wisła”, „Kaci Wołynia” oraz „Wołyń. Krwawa Epopeja Polaków” to trzy ostanie książki Koprowskiego poświęcone tematyce kresowej.

II RP przez całe swoje istnienie nie potrafiła sobie poradzić z problemem ukraińskiego terroryzmu, którego kulminacją było zamordowanie w czerwcu 1934 roku ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. W czasie II wojny światowej ukraińscy nacjonaliści sprzymierzyli się z III Rzeszą i brali czynny udział w mordowaniu polskiej ludności, kontynuując swoją zbrodniczą działalność zaraz po wojnie.

Książka Marka A. Koprowskiego to ostatni akt krwawych zmagań polsko-ukraińskich.

W 1943 r. ukraińscy nacjonaliści rozpoczęli czystki etniczne na Wołyniu. Niniejsza książka dowodzi, że Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, podobnie jak ukraińscy komuniści, dążyła do opanowania części ziem, stanowiąc realne zagrożenie dla integralności Polski.

W efekcie tuż po wojnie, na przełomie lat 1946-47, sytuacja w południowo-wschodniej Polsce daleka była od stabilizacji. Wsie ukraińskie w dalszym ciągu stanowiły zaplecze UPA. Najgorzej było w Bieszczadach i na Pogórzu Przemyskim.

Działaniom OUN-UPA sprzyjał ponadto górzysty, silnie zalesiony teren, słabo rozwinięte sieci dróg, a w zasadzie ich brak, a także mała liczba ośrodków miejskich i garnizonów wojskowych.

UPA zbudowała tam sieć bunkrów, kryjówek, w których rozlokowano składy materiałowe oraz szpitale. Doraźne działania grupy operacyjnej wojsk WP i KBW nie przyniosły oczekiwanych skutków.

By skończyć z OUN-UPA, postanowiono połączyć zmasowaną operację przeciwko oddziałom UPA z przesiedleniem ludności ukraińskiej na Ziemie Zachodnie i Północne. W tym celu powołano Grupę Operacyjną „Wisła”. Wokół jej działań, jak i samej akcji, narosło mnóstwo pytań i kontrowersji. Wciąż toczy się wiele polemik.

Historycy ukraińscy dążą do wyizolowania operacji „Wisła” z całego procesu dziejowego lat czterdziestych i stosunków polsko-ukraińskich. Nazywają ją „zbrodnią komunistyczną”, „czystką etniczną”, a nawet ludobójstwem.

Koncepcja akcji „Wisła” zbudowana została na bazie prawa przedwojennego, które zezwalało na wysiedlenie ze strefy przygranicznej każdego obywatela, którego władze uznały za „niepożądanego ze względu na bezpieczeństwo granic państwa”. Nie miała zatem nic wspólnego z komunizmem. Nie jest więc prawdą, że Polska złamała prawo międzynarodowe.

Akcja Wisła przeprowadzona w 1947 roku była szybką i humanitarną operacją antyterrorystyczną, która zakończyła banderowskie ludobójstwo, tym samym była operacją konieczną dla zapewnienia bezpieczeństwa ludności polskiej.

Marek A. Koprowski, „Akcja Wisła – kres krwawych walk z OUN-UPA”, Wydawnictwo REPLIKA, Poznań 2019, ss. 588.

http://mysl-polska.pl

Komentarzy 80 to “O Akcji „Wisła” raz jeszcze…”

  1. Dembowski Stefan said

    https://www.youtube.com/watch?v=p3r9CDay2vY Polacy zbuntujcie się ,nie bierzcie udziału w wyborach do Sejmu

  2. Rokitnik said

    Ja pamietam calkiem niezly film tematyczne p.t ” Ogniomistrz Kalen”, z p.Wieslawem Golasem w roli glownej !!
    Przesiedlency ( w zasadzie juz ich dzieci, rowiesnicy moi ) z ktorymi spotykalem sie na Mazurach gdzie wyroslem, zawsze spode lba patrzyli na NAS ! A Polska Ludowa nie byla msciwa, zasiedlala tez Kresowian zza Buga i w zasadzie kazda Rodzina, otrzymala opuszczone domostwa po niemieckie, czesto ze sprzetem domowym… Pamietam tez ze czernia Ukjrainska NIGDY nie pogodzili sie z wywlaszczeniem i po ilus tam latach ( 50)? niektorzy powrocili w ” swoje strony”. Inna rzecz, ze asymilacja rezunow w polskim spoleczenstwie zawsze szla o p o r n i e – tacy byli zapiekli w swojej etnicznej nienawisci !

  3. Mieczysław Sylwester Kazimierzak said

    W podobnym duchu napisał książkę Łukasz Kużmicz : ZBRODNIE BEZ KARY.

  4. Easy Rider said

    To nie jest taka jednoznaczna sprawa z tą „Akcją Wisła”. Można zrozumieć względy militarne, gdzie były walki z bandami, ale przecież walk i band nie było na całym obszarze objętym tą Akcją, który rozciągał się po powiat nowosądecki na zachód!

    Wysiedlenia, jeżeli uznać je za konieczność, powinny były obejmować teren Bieszczadów do gminy Komańcza na zachód, gdzie były tradycje nacjonalizmu ukraińskiego, a przeważała ludność bojkowska. Co do powiatu krośnieńskiego, to można jeszcze dyskutować, ale w powiatach: jasielskim, gorlickim i nowosądeckim nie było żadnych konfliktów narodowościowych, ani przed wojną, ani w trakcie, ani też po wojnie – jaki więc sens miało, jeśli nie czystek etnicznych, wysiedlanie tamtejszej ludności łemkowskiej, która zresztą nie utożsamiała się z Ukraińcami? Jeszcze w roku 1950 wysiedlono całą enklawę Łemków (ok. 180 rodzin) z terenu Pienin – chyba nie z powodu band? I jak na ironię, na ich miejsce przesiedlono górali związanych wcześniej z Goralenvolk.

    Niewielu może wie, jakie siły wojskowe były zaangażowane w „Akcję Wisła” – 20 tys. żołnierzy! Przecież gdyby takie siły zostały skierowane do walk z bandami, to te bandy zostałyby szybko rozbite w pył. Jakieś siły były jednak zainteresowane tym, żeby stworzyć zarzewie przyszłego konfliktu narodowościowego i tak się rzeczywiście stało, bo sprawa „Akcji Wisła” jest od wielu lat eksploatowana przez banderowski nacjonalizm ukraiński i sprzyjające mu antypolskie ośrodki w kraju. A kto jest od wieków zainteresowany stwarzaniem konfliktów między Słowianami? Bo trzeba tutaj dodać, że Łemkowie – to Słowianie z grupy zachodniej, przyszli na ziemie polskie od południa i historycznie, jak również etnicznie nie mają nic wspólnego z Ukrainą.

  5. kulikow said

    Pamietaj POLAKU jesli jestes slaby To zawsze bedziesz napadany bity I mordowany..
    Co najgorsze w tym wszystkim To brak Polskich ;;;;;elit politycznych Ktore powinny ustawic spoleczenstwo Polskie Ku obronie I budowy silnego Spoleczenstwa Polskiego .
    Ktore bedzie tak wyszkolone by prowadzic wojne podjazdowa czy partyzantcka.
    NIE MAMY POLSKIEGO rzadu A ten co jest to sa ;;;;;;;;SAMI ZDRAJCY SZUBRAWCY I KAPAUSIE .Ktorzy realizuja plan wielkich ;;;;;;swiatowych korporacji W celu wyniszczenia NARODU POLSKIEGO I zagarnienicie naszych terenow.
    CO MY JAKO NAROD SUWEREN ;;;;;;;;;;;;NIE POZWOLIMY NIGDY .
    I TO SIE NIGDY NIE STANIE;;;;;;;;;;SMIERC WROGOM POLSKI

  6. Rokitnik said

    Lemkow spotkalem z kolei pod Krynica ( gorska ). Faktycznie, nie maja nic wspolnego z sasiadami od tryzuba, w tym ciagot do krzywdzenia za INNE etniczne pochodzenie….
    Rzecz w tym Kol Easy, ze UKRY chcieli UPA-iny az po Krolewski Krakow !!???! Wiec akcja „W” obejmujaca wiekszy obszar jak wymienione powiaty, – byla ze wszech miar NIE ODZOWNA !
    ————————————————————————————–
    p.Kulikow. Albos pan mlody albos GLUPI, albo jedno i drugie? Takie pokrzykiwanie w obecnej sytuacji swiadczy tylko iz autor albo prowokator albo….nie orietujacy sie w realiach POLSKI?

  7. kulikow said

    Ani glupi ani madry Tylko realnie patrze na wszystko.No to co ??? Mamy mam siedzic na d……e I wmawiac sobie ze jest wszystko OK.
    Jak nie jest OK.A wasc chyba sterowany jestes przez TVN-24 albo TV-Polonie Albo sluchasz tych bez zastrzezen lewych politykierow .Braunow michalkiewiczow I innych gawedziarzy.I nie jestem prowokatorem .Jak Pan chcesz napisac cos czy powiedziec .To sie zastanow Pan najpierw.Co malo mielismy ;;Wolyniow Katyniow Palmir Wawra Powstania Warszawskiego . Z nie ktorymi osobnikami powinno sie rozmawiac z pozycji radykalnej albo ONI albo MY .OK.siedz Pan cicho a zobaczysz Pan
    czy My wszyscy jak bedzie w POLSCE czy na swiecie.Nie badz wasc defetystom

    Niewiele rozumiem z tego, co Pan tu pisze. Bo to jakieś takie bełkotliwe.
    Admin

  8. awkzim said

    Ad 1
    Debilizm, totalny debilizm. To oznacza, że nie chcę mieć żadnego wpływy na wybory, niech inni decydują za mnie. W konsekwencji, nie mam prawa pyszczyć na wybory dokonane przez innych. Odrębnym problemem jest brak możliwości, w polskim systemie wyborczym, wyrażenia swojej dezaprobaty do całości podstawionych kandydatów. Promowanie takiego podejścia jest w interesie polityków – boją się oni integracji „ciemnego ludu”.

  9. Easy Rider said

    Ad 5 – Rokitnik.
    Przeprowadzenie „Akcji Wisła” nic nie zmieniło w podejściu UPAdlińskich nacjonalistów, którzy nadal uważają tereny 20-kilku powiatów na terenie Polski za „ukraiński obszar etniczny”. Czyli nawet te tereny, których nie obejmowała ta Akcja.

  10. AlexSailor said

    @Awkizm

    To typowa mądrość patridiotów.
    Na złość mamie odmrożę sobie uszy.

  11. AlexSailor said

    Akcja Wisła była wielkim błędem typowym dla państwa polskiego i jego przebieranych lub głupich elit.
    Owoce tej akcji zbieramy dzisiaj i aż strach pomyśleć, co jeszcze zbierzemy.
    Była tak mądra, jak najpierw ułaskawienie bandery, a później wypuszczenie go z więźniami politycznymi i bandytami,
    przed wejściem wojsk niemieckich.
    Nie sposób przecenić, ile zyskali banderowcy na tej akcji, a ile Polacy stracili i tracić będą.
    Oczywiście w Polsce nawet nikt tego porządnie nie przeanalizuje, bo po co.

    Bardziej obrazowo – to tak, jakby zgniłe pyry w piwnicy w jednym kącie przemieszać z resztą zdrowych.

  12. JO said

    Akcja Wisla byla PRL owskim blefem obliczonym na wiele tematow…:

    https://zascianekporusza.wordpress.com/2017/05/03/operacja-wisla-jako-kontynuacja-walki-masonerii-o-ukrainizacje-polski-cz-2/

    Podczas gdy Kresowiacy – Polacy wyrzucani byli do tworzenia PGR ow – to ukraincy dostawali wspaniale poniemieckie gospodarstwa na terenach bylych Niemiec.

    Nie „wierze” w zadna „Akcje Wisla” tak jak nie tak jak oceniam negatywnie caly PRL, ktorego osiagniecie wyliczane przez Gajowego byly li tylko „wypadkiem przy masonskiej pracy”

    JO

  13. Marucha said

    Re 11:
    Wtedy nie było innej możliwości.
    Po akcji Wisła sytuacja się uspokoiła.
    Tak, objęła ona również sporo niewinnych.
    Wrogowie? Choćbyśmy im masłem d…e smarowali, będą nas nienawidzić, jeśli chcą..

  14. JO said

    ad.13. Zamiast na Ukraine to na zachod na ziemie odzyskane. Inne j mozliwosci nie bylo? Tak jak nie bylo wiele innych ” mozliwosci”…

    ——-
    Nie napisałem, czy na wschód, czy na zachód.
    Potrzebne były wysiedlenia. Niestety.
    Coś tam wiem o tych czasach… jeszcze żyli, ci co pamiętali.
    Admin

  15. JO said

    Akcja Wisla oraz to co tam bylo jest GRUBYMI nicmi szyte.
    A sposob myslenie Polakow w swietle przebieglosci zydowskiej na wiele pokolen w przod jest NIEMOWLECY.

    Z calym szacynkiem do Pana I dla Pana, Panie Gajowy, ale ja nie przyjmuje tego zdania:
    „Potrzebne były wysiedlenia.” a jezeli to na pewni nie byly potrzebne ona dla Polski I Polakow a Niemcow – Zydow-Masonow… i wszelkiej masci kolaborantow.

    Przeciez nie mozna bylo dopuscic by zachodnie Kresy pozostaly tylko dla Polakow I pod tylko polskimi rzadami.

    To z perspektywy czasu widac jak na dloni.

    ————–
    Panie JO/Ortodox,
    To osadnictwo łemkowskie na Ziemiach Zachodnich to kropla w morzu polskości.
    Dopiero teraz, za III RP, owa polskość się rozwadnia.
    Pisz Pan o tym, na czym się zna.
    Admin

  16. Kar said

    re:JO

    – b. slusznie, panie JO, ale posypia sie zaraz sprostowania, ze byly to jednak na 100% czystej krwi Lemki…, i mozemy spac spokojnie do czasu jak nie zaczna siekiera spiochom skracac glowy..pierwsze jaskolki juz sa-ten maly niewinny incydent w Trouniu..

  17. lewarek.pl said

    Akcja Wisła była potrzebnym i skutecznym przedsięwzięciem strategicznym. Ludność ukraińską rozproszono po terenach Polski zachodniej i północnej. Rodziny ukraińskie (sklasyfikowane według „kategorii bezpieczeństwa”) rozpraszano wśród rodzin polskich. Nie tworzono żadnych skupisk w rodzaju np. „ukraińskich” pegeerów czy „ukraińskich” wsi. To tłumaczy dlaczego Ukraińcom przydzielano gospodarstwa indywidualne, poniemieckie. Najgroźniejsi trafili do obozu w Jaworznie.
    Gdyby 20 tysięcy żołnierzy skierowano nie do przeprowadzenia akcji, lecz do walki z oddziałami UPA, zginęłoby co najmniej kilkuset z nich; byłyby też ofiary wśród ludności cywilnej. A jakie były ofiary akcji Wisła? Natrafiłem na dane, według których w obozie w Jaworznie (bardzo ciężki) zmarło 161 osób, natomiast w transportach na Ziemie Zachodnie i Północne – 27 osób (!!!).
    W rezultacie położono kres upowskiej aktywności w Bieszczadach. W przesiedlonych ukraińskich rodzinach nastąpiła z czasem częściowa pokoleniowa polonizacja i żywioł ukraiński przestał być groźny.
    Można mieć różne uzasadnione pretensje do władz komunistycznych w Polsce, ale za Akcję Wisła chwała im.

  18. hulajdusznik said

    Ludzie, autorzy książek i artykułów opamiętajcie się! Nie żadna „Rzeź wołyńska”, tylko ludobójstwo dokonane na Polakach na wschodnich terenach Rzeczpospolitej. Rzezi dokonuje się na bydle! A to „bydło” mordowało ludzi, a nie odwrotnie!

    Akcji „Wisła” nie można rozpatrywać jedynie w aspekcie moralnym skutków tej operacji. Tu trzeba sięgnąć daleko wstecz i odpowiedzieć sobie rzetelnie na kilkanaście pytań, spróbować zrozumieć kilka istotnych problemów.

    Jaki wpływ na kształtowanie odrębności ukrainnej ludności miał rozłam Kościoła na katolicki i prawosławny?
    Większość ludności tej ziemi po unii Polski i Litwy (słowiańskiej) stanowili przesiedleni tam chłopi z ziem koronnych – około 9/10. Reszta to byli Rusini.
    Dlaczego i kto pozwolił na to, że warstwa tego chłopstwa stała się odrębną religijnie?
    Za odrębnością religijną poszły zmiany w mentalności, wykorzystane przez masonów w XVII wieku, a potem w czasie rozbiorów Rzeczpospolitej.
    Kiedy dokładnie wykształcił się język tak zwany „ukraiński”? Według posiadanej przeze mnie wiedzy miało to miejsce w drugiej połowie XIX wieku.
    Owe zmiany przyniosły pomysł wyodrębnienia „narodu ukraińskiego”, a w następstwie państwa „Ukraina”. To ów właśnie pomysł przy każdej okazji, kiedy Polska była słabą, wykorzystywano do podnoszenia nań uzbrojonych bandyckich łapsk. Mordowano na różne straszne sposoby najsłabszych, grabiono ich dobytek.
    Ilu Polaków wymordowali bydlaki z UPA? 500 tys.? 200 tys.? 100 tys.? 40 tys.? A może tysiąc?
    Komu nieznana jest zasada „dziel i rządź”, czyli skłócaj i panuj?
    Ta zasada na terenie Rzeczpospolitej wykorzystywana jest przez tak zwane „żydostwo” co najmniej od czterystu lat. Skutki widoczne są gołym okiem i odczuwalne gołą dupą.
    Ilu Polaków jest w tak zwanych władzach „polskich”?
    Ilu „ukraińców” jest w tak zwanych władzach „ukraińskich”?
    Na ile te obie „władze” dbają o interes Polaków i „ukraińców”?
    Na ile te obie „władze” są samodzielne?
    Najłatwiej zarządzać jest hołotą, czernią, motłochem, czy jakby ich tam jeszcze ładniej nie nazwać.
    Kto opanował tak zwaną „edukację”? W jakim celu? Ilu durniów spotęgowanych już udało im się wyhodować?
    Dlaczego wciąż ktosik a nie my pisze naszą historię? A może stosowniejszą byłoby określenie „histworia”?
    Niezgoda zasiana i odpowiednio podsycana rodzi nieufność, zazdrość, zawiść, nienawiść, spory, kłótnie, rękoczyny, bijatyki, mordy, ludobójstwo.
    Krew przelana, zwłaszcza bratnia wżera się w pamięć wielu pokoleń.
    Kto rozdrapuje wciąż te rany i nie pozwoli, żeby się zagoiły?
    Dlaczego ocenia się skutki akcji „Wisła”, a nie fakty i przyczyny? Kto to robi i dlaczego?
    Czy ówczesne władze w Polsce (resztówce Rzeczpospolitej) były polskie?
    Czy ówczesne władze w Polsce były samodzielne?
    Ówczesne władze w Polsce po przywiezieniu ich tu transportem NKWD i masowej zmianie nazwisk na polskobrzmiące wymordowało setki tysięcy (jak nie więcej) polskich patriotów.
    Te same władze przesiedliły tak zwanych „ukraińców”, dając im w zamian gospodarstwa rolne łącznie z wyposażeniem.
    Czy UPA dawała Polakom jakiś wybór, jakieś granty?
    Bratni ZSRR nie zdążył przyjąć do siebie tych przesiedlonych biedaków, chociaż była taka umowa. Szacunkowo było tego około 150 tysięcy. I się rozmnożyło. A ostatnio dojechało.
    Taka mieszanka, jaką une ukształtowały w resztówce Rzeczpospolitej obecnie, jest mieszanką na podobieństwo nitrogliceryny.
    Czy nie wykorzystają tego, gdy przypili ych taka potrzeba, bądź najdzie ochota?
    A może nie robili tego w przeszłości?

  19. Lewstek PL.Pan opowiada farmazony.Cale połacia Mazur od Nam Mazurskich, Kuty to niemalże jednolite wsie Ukraińskie a były Hutory całkowicie zasiedlone Ukraincami. Przez cały okres PRL mieli opiekę diespory z Kanady, którym swe Córki wysyłał na ozenek. Mieli też swoje Kościoły.
    Dano im właśnie ziemię I wsie zamiast wywalić na Ukrainę lub z Polski.
    Co to gadać dalej… to była celową Akcja, które nie miała pomóc Polsce.
    Napisze raz jeszcze, że Ktesowiajow wepchno do PGR ów odbierając ziemię a Ukraincom dano ..oraz dano takie same prawa jak Polakom! Tylko idiota daje tyle zbrodniarzom. Łemków Akcja Wisła zukrsinizowala , zlikwidowała polskość Łemków.

    ——
    Pan tak z głowy pisze? Czy się Panu przyśniło?
    Admin

  20. AlexSailor said

    Ad 13 @Marucha

    „Wtedy nie było innej możliwości.
    Po akcji Wisła sytuacja się uspokoiła..”

    No właśnie.
    To był największy błąd.
    „Po akcji Wisła sytuacja się uspokoiła”, a rozlało się po kraju.
    Niech Pan pomyśli, o czym piszę.

  21. lewarek.pl said

    17.
    Nie cofam ani słowa z tego, co napisałem. Owszem, są na Ziemiach Zachodnich i Północnych okolice, wsie, gdzie ludności ukraińskiej jest więcej niż gdzie indziej. Ale to naprawdę była wielka sztuka tak rozmieścić 140 tysięcy osób, żeby nie miały ze sobą kontaktów, i nie do końca się udała. W rezultacie potworzyły się małe ośrodki diaspory ukraińskiej, centra kulturalne i religijne – raczej folklor niż problem polityczny. W PRL nie było żadnych problemów z mieszkającymi w Polsce Ukraińcami. Z tej strony mieliśmy spokój, a Ukraińcy powoli polonizowali się. To były odległe, pozytywne skutki Akcji Wisła.

  22. AlexSailor said

    @Polak-Ortodoks

    Nie wiem, czy skutki akcji Wisła były zaplanowane, czy to głupota.
    Inspiracja agentury angielskiej i poniemieckiej na pewno była, ale tylko tyle.

    Akcja była zaplanowana przez posanacyjnego oficera, którego nic nie nauczyła ani II WŚ, ani Rzeź Wołyńska, ani Powstanie Warszawskie,
    ani to, że jego sanacyjni kumple-trepy pomogli zdradzieckim Angolom wyeksportować do Kanady cały SS Galicja.
    Który w innym przypadku trafiłby pod lufy karabinów maszynowych natychmiast po przekroczeniu
    granicy z ZSRR lub w najgorszym przypadku, do kopalń bez prawa wyjścia na powierzchnię do końca życia.

    Nie posądzam gen. Mossora i innych o celowe działanie, raczej o posanacyjne spranie mózgów,
    które utrzymuje się w tej kwestii do dziś.

  23. Rokitnik said

    Przykro mi…ale pan p.Ortodoks NIE pisze dokladnie jak bylo !
    Nie bylo na Mazurach zwartych wsi neo-ukrainskich.?! Zolnierze ktorzy tym kierowali, nie byli az tak glupi, by odradzac zywil Ukrainski na nowych terenach?! Bylo kilku nowych pomiedzy polakami. Ja tamte tereny znalem jak malo kto…a moj Ojciec jako Powiatowy Agronom w Gizycku, zajmowal sie miedzy innymi zasiedlaniem repartiantow, na gospodarstwach po niemieckich. Mialem takich sasiadow / rowiesnikow /. Jako dzieciak pamietam, ze wszystkie panie nosily biale lniane chusty na glowe….zwyczaj wowczas w Polsce nie istniejacy.
    ———————————————————————————————————-
    Wystapil jednak po DEKADACH inny problem. Nowe pokolenia ukrainsko-polskie po zdobyciu darmowego wyksztalcenia, zaczely stopniowo opanowywac kluczowe stanowiska pracy w powiatach.
    Czyli… sytaucja sie powtarza, gdyz ” ukry ” wiedzione przykladem plemiennym, szturmuja resorty silowe w Polin/Polsce. Jednym slowem; Zydostwo rzadzi a Ukry sa przygotowywani do powstrzymania i ochrony przed ewentualnym buntem polaczkow?
    ============================================================================
    Patrzac z oddali na dzialanosc polskich wladz 2 RP, mozna dostrzec NONSENSY, ktore pozniej skutkuja rzezia niewinnych ( patrz passus p.Alexa o Stephanie Banderze !!? ). Wszystko to jednak PIKUS, w porownaniu z o b e c n a degrenelada polityczna Kaczo-PO-PiSu !!!

  24. Marucha said

    Re 20, 22:
    Panie Alex…
    Za czasów PRL nie było z Łemkami (ani resztkami Bojków, czy Ukraińców) ŻADNEGO problemu. Żyli sobie spokojnie, trochę tęsknili do dawnych stron, stopniowo się polonizowali.

    Problemy zaczęły się w III RP, co Pan dyskretnie pomija. Zaczęło się od przepraszania, kurwa mać. za bronienie się Polaków przed chachłackimi bandytami.

    Nie było alternatywy dla akcji Wisła.
    No… może delikatne przekonywanie, połączone z subwencjami pieniężnymi….

  25. Marucha said

    Re 23:
    Pan JO-Ortodox nie zna faktów, więc pisze tak, jak mu się wydaje, że powinno być – dla podbudowania swej narracji.

    Nie wiem, ile żyć ludzkich ocaliła Akcja Wisła, choć znam dość dobrze i te tereny i ich historię.
    A teraz osoby nie mające o tym zielonego pojęcia zabierają głos, potępiają, pouczają…durnie.

    Problem po dekadach wystąpił – po roku 1989. W III RP.
    PRL starało się wygładzić.
    Nowa żydowska władza starała się rozdrapywać rany. I udało się jej ponad wszelkie oczekiwania.

  26. Marucha said

    Jeszcze jedno: czy wy myślicie, że mnie nie jest żal tych, których wyrwano z korzeniami z ich ziemi i przeflancowano na inne miejsca – choć nie byli niczemu winni?

    Dziś niewinni, jutro by przyszli UPA-owcy i kazali się żywić.
    Akcja Wisła to było również odcięcie bandytów z UPA od aprowizacji, od zaplecza.

  27. AlexSailor said

    @Marucha

    „No… może delikatne przekonywanie, połączone z subwencjami pieniężnymi….”
    ???
    Oszalał Pan?
    Właśnie to się stało.
    Z lepianek trafili do porządnych poniemieckich zagród, z zadupia, gdzie psy dupami szczekają,
    w miejsca znacznie lepsze.
    Czy to na Pomorze, czy Mazury, czy Ziemie Zachodnie.
    Zasiedlili służby, resorty siłowe, uniwersytety, władze lokalne i centralne.
    Przy radosnym poparciu Polaków wybierających ich do sejmu w PRLu i później.

    Po prostu.
    Przede wszystkim trzeba było nie powtarzać sanacyjnych nonsensów i przypomnieć im,
    że są Polakami, tak jak Wielkopolanie czy Ślązacy.
    Zwłaszcza Łemkowie i Rusini.
    A bandytów potraktować tak, jak to robią normalne państwa, rządy i narody.

    Wracając.
    Wyjazd z biedy, zacofania i zadupia powinien być nagrodą, dla spolonizowanych,
    a przynajmniej przychylnych Polsce, a nie nagrodą za bandytyzm.

    Co robiła polska armia w latach 1945-55?
    Jakąś wojnę prowadziliśmy?
    Dlaczego nie miały tam stać nasze garnizony i jednostki w liczbie np. 100 tys. ludzi?
    Niechby tylko bandersyny pierdnęły, a już czekałoby na nich polowanie lub po pojmaniu
    stryczek z konfiskatą wszystkiego.

    Niech Pan mi tylko nie pisze, że to niehonorowo w przewadze walczyć. :((

  28. AlexSailor said

    @Marucha

    A teraz, to oni na nas polować będą i to za nasze pieniądze.
    I problem nie zaczął się wcale w III RP, bo właśnie w PRLu
    się rozwinął.

    ————-
    To nie jest prawdą. PRL nigdy nie pozwalał przesiedleńcom na rozwijanie skrzydeł.
    Pan nie wie o czym pisze.
    Admin

  29. Marucha said

    Re 27:
    Bardzo Pan „kompetentny” w tych sprawach.

    Z lepianek trafili do porządnych poniemieckich zagród, z zadupia, gdzie psy dupami szczekają,

    Z lepianek? Widział Pan łemkowskie chyże?
    Z zadupia? Te tereny były przed wojną PRZELUDNIONE.

    Zasiedlili służby, resorty siłowe, uniwersytety, władze lokalne i centralne.

    Nie w PRL-u a w zasranej III RP.

    Przesiedlenie nie było ani nagrodą, ani karą, lecz ODCIĘCIEM banderowców od naturalnego zaplecza.

    Co robiła polska armia w latach 1945-55?

    No nie… Czy Pan zdaje sobie sprawę, jak walczyła UPA? Pan może myśli, że to były regularne oddziały, zasieki, okopy, moździerze, pagony, akselbanty itp? To były świetnie zamaskowane w różnych kryjówkach, norach, ziemiankach grupy doskonale znających teren bandytów, mających z reguły – często wymuszone – wsparcie ludności okolicznej.

    Czy Pan wie, że nawet ZSRR nie mógł sobie dać rady z tymi ludźmi aż do lat 50-tych?

    Owszem, pewnie można było podpalić całe Bieszczady, niech Polacy giną, ale przy okazji zginą i banderowcy…

    Wybrano wyjście jak najmniej krwawe.

    I to tez, kurwa, źle.

  30. JO said

    ad.29. Pan nie potrafi sobie wyobrazic, ze Trockisci rzadzacy wtedy Polska kooperujacy z bandami ukrainskimi zorganizowali te scene na Bieszczadach CELOWO, by doprowadzic do „Akcji Wisla”.

    Pan SWIECIE wierzy, ze tacy Michnicy, „Kwasniewscy”, Rozanscy etc, etc dobrze dla Polakow chcieli, chcieli jak najmniej rozlewu polskiej krwi. Prosze napisac, ze Pan swiecie w to wierzy Panie Gajowy. Niech Pan to zrobi publicznie w Gajowce.

    JO

    ————
    A daj Pan spokój z trockistami kooperującymi z bandami ukraińskimi… I co jeszcze? Komuniści z Ameryki Południowej? Plemię Hutu? Czysty bełkot, panie JO.

    I tak, panie JO, ówczesne władze – nie żadne Michniki czy Kwaśniewscy, których na świecie nie było! – wybrały optymalne rozwiązanie.
    Nie muszę w to „wierzyć”, ja to wiem.
    Tam ginęli ludzie. I położono temu kres. KROPKA.
    Niech Pan juz zamknie ten temat znany Panu chyba tylko z wyobraźni.
    Admin

  31. Marucha said

    Dzisiejszych „rządów” III RP/Judeopolonii na pewno nie byłoby stać na podjęcie zdecydowanych kroków w celu ochrony życia polskich rodzin.

    Po pierwsze – nasze wojsko to ch… dupa i kamieni kupa. Nadaje się na defilady.

    Po drugie – ambasada USA natychmiast uznałaby bandytów z UPA za prześladowaną opozycję, a rząd USA wspomógł by ich pieniędzmi, bronią i doradcami wojskowymi. W te same ślady poszłaby UE.

    Po trzecie – w obecnych polskich władzach jest już tyle obcych, że nie byłoby siły podjąć jakiejkolwiek decyzji. Polska nie może dać sobie rady z pochodami banderowców w Przemyślu…

  32. Tekla said

    My tu jestesmy od zawsze..

    pochod Ukraincow w Przemyslu..

    .https://www.youtube.com/watch?v=PnT7YBLH7Ao

  33. Boydar said

    Wzorem Pana Gajowego polecę klasykiem – „a cóż było robić …”.

    Jeżeli zaangażowano oficjalne siły i środki, a tak było, znaczy się sprawa została dokładnie skonsultowana. I bardziej wierzę konsultantom niż dzisiejszym krytykom.

    Ta sprawa jeszcze się nie zakończyła. Poza tym, do dzisiaj nie wszystkie cele zostały ujawnione. Choć są logicznie dostępne. Np. dlaczego eksportowano na Ziemie Odzyskane i ogólnie „poniemieckie” …

  34. Birton said

    niektórzy mówili: nie przenosić Ukraińców na Ziemie Zachodnie , ale po cichu wymordować, a inni mówili: a czemu by nie;
    a źle mówili ?

    ——
    Polak nie odróżnia Łemka, Bojka, Rusina, Ukraińca.
    Admin

  35. JO said

    ad.33. Ufam, ze Pan nie podluszcza, po to by za jaks czas lopata przywalic…

    Wycofujacy sie Niemcy a wiec I ZYDZI, musieli zabezpieczyc sie przez dominacja Polakow na Zachodnich Kresach. Musieli tez rozplynac sie w spoleczenstwie „Lemkow” przesiedlencow ci, co mordowali..I td, I td I td.

    Lemkowie to przed wojna spoleczesntwo polskie, to genetyczny dowod na polskosc Rusi Czerownej. No I trzeba bylo sie rozprawic z tym dowodem…

    Poza tym, moze by Pan Gajowy wkleil ten artykul, bo nigdy o Nim nie bylo w Gajowce…czy to przez przypadek?
    http://www.twojebieszczady.net/upa/upa8.php

    —————
    Niech Pan się weźmie za pisanie powieści „historical fiction”.
    Admin

  36. AlexSailor said

    @Marucha

    „Nie w PRL-u a w zasranej III RP.”
    Niech Pan zaktualizuje dane.

  37. Tekla said

    Ad.29

    Pan AlexSailor ma sporo racji..do 1968roku nie mogli ci z Akcji Wisla powracac na wschod ,pozniej juz tak..zjezdzaly sie cale klany,mieli tyle pieniedzy ,po sprzedazy nieruchomosci ,ktore zasiedlili na Mazurach,a moze tez diaspora z Kanady pomagala,ze wykupowali kazdy dom ,ktory byl do sprzedania,,,

    Najdziwniejsze bylo to ,ze pod plaszczykiem kulturalnych organizacji swoim zalatwiali dobre posady..,renty..
    Mlodzi juz byli wykszalceni ,wiec mieli okazje pracowac na dobrych stanowiskach to wszystko sie dzialo juz w latach 70tych..
    Oczywiscie ich kosciol byl motorem osiedlania sie
    .
    W szpitalu pracowal lekarz Ukrainiec.,ktory faworyzowal swoich pacentow tez Ukraincow..to tez lata 70te..
    Dostawali wizy na wyjad do NRF i Kanady..Australii ,gdzie w tym czasie trudno bylo Polakowi wyjechac .wracali z duza gotowka i dalej kupowali nieruchomosci..

    Tyle ,ze jawnie nie gloryfikowali UPA..

    Natomiast jak taki Ukrainiec ,ktory byl SSGalizien,przyjechal z Anglii , w odwiedziny do swoich,kazano mu natychmiast opuscic Polske..

  38. Marucha said

    Re 33:
    Bardzo ciekawe jest, że mimo Akcji Wisła, tubylcza, łemkowska ludność wsi Bartne w Beskidzie Niskim, w całości się uratowała przed przesiedleniami.
    Pierwszy raz byłem tam bodajże w 1967 roku… leżąc w stodole z zachwytem słuchałem ich rozmów po łemkowsku. To była taka egzotyka, że hej!

    Re 37:
    Pani Teklo, Pani przesadza.
    Przecież ja tam często bywałem.
    Owszem, trochę ludzi wróciło, ale nie można mówić o jakichś masowych powrotach. Większość młodych już się zakorzeniła na nowych ziemiach i do dziś tam mieszka.
    Powróciło, orientacyjnie, jakieś 3-5% rodzin.

  39. hulajdusznik said

    Ad. Rokitnik

    Dotyczy wspomnianego filmu „Ogniomistrz Kaleń”.

    Film warsztatowo niezły, to prawda, ale cała reszta…

    W 1961 r. Ewa i Czesław Petelscy nakręcili film „Ogniomistrz Kaleń”. Obraz oparty na motywach powieści Jana Gerharda (właśc. Wiktora Lwa Bardacha, żyda, jak z Kuriera wyciętego) „Łuny w Bieszczadach” pokazuje trudną i okupioną tak dużą ofiarą polskich żołnierzy walkę o zaprowadzenie pokoju w Polsce południowo-wschodniej. Dziś jest przykładem fałszowania historii w PRL. Wśród propagandowych obrazów ma miejsce szczególne, bo jak rzadko, który pokazuje autentyczne postaci historyczne, w tym legendarnego mjr. NSZ Antoniego Żubryda.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_%C5%BBubryd

    Najwięcej i najbardziej ordynarnych kłamstw w filmie dotyczy mjr. Antoniego Żubryda ps. „Zuch”, dowódcy Samodzielnego Batalionu Operacyjnego Narodowych Sił Zbrojnych (nazywanego przez Gerharda w książce Batalionem Serca Gorejącego?!). Tu od razu konieczna jest jedna istotna uwaga: oddział jest w filmie błędnie określany, jako jednostka WiN („Wolność i Niezawisłość”). Antoni Żubryd był postacią niezwykłą, co doskonale uwidoczniło się w historii jego zmagań z komuną w latach 1945-46. Zalazł władzy komunistycznej ogromnie za skórę, likwidując m.in. wielu funkcjonariuszy bezpieki. Jednocześnie skutecznie zastępował nieudolne władze w zakresie ochrony ludności cywilnej przed oddziałami UPA, dość krwawo poczynającymi sobie na tamtym terenie. To wszystko zapewniło mu ogromną popularność i szacunek wśród ludności cywilnej i szczerą nienawiść komunistów. To także zachęciło wiele mniejszych oddziałów i grup zbrojnych do podporządkowania się komendzie „Zucha”, a w jego oddziałach stanowiło o dyscyplinie. Te względy były możliwe dzięki cechom osobistym majora, w tym niekwestionowanej charyzmie, odwadze i zdolnościom dowódczym. Dlatego taki dysonans – delikatnie mówiąc – wprowadza już samo obsadzenie roli Żubryda. A mianowicie, do tej roli wybrano Janusza Kłosińskiego, dla tych co nie rozpoznają nazwiska to sierżant Czernousow z „Czterech pancernych i psa”. Aktor obdarzony dość charakterystyczną prezencją i jeszcze bardziej rozpoznawalnym głosem do roli czerwonoarmisty nadawał się znakomicie, ale major NSZ? Kompletnie niepodobny do granej przez siebie postaci, ponadto w czasie produkcji miał już ponad 40 lat, wyglądał na 50, a miał grać 28-letniego mężczyznę.

    Film jest opowieścią o losach sierżanta Ludowego Wojska Polskiego, Hipolita Kalenia, granego przez Wiesława Gołasa. Mimo, że wojna dawno się skończyła, mamy rok 1946, to nasz bohater może tylko pomarzyć o spokojnej służbie. Wraz ze swoją jednostką stacjonuje w Baligrodzie w Bieszczadach bodaj najniebezpieczniejszym ówcześnie obszarze Polski. (…) „Ogniomistrz Kaleń” to obraz niezły warsztatowo. Widz nie ma problemu z odnalezieniem się w akcji filmu. Autorzy korzystają z prostych środków, nie uciekają w niedopowiedzenia, nie stosują fajerwerków odwracających uwagę widza od brutalnej dosłowności. Jednakże oczywistość narracji powoduje, że widzowi nie pozostawia się miejsca na wątpliwości, bo te mają być zastąpione słusznym gniewem. Ale czy spór, tym bardziej rozstrzygany zbrojnie, ma zawsze taki oczywisty wymiar? Czasem tak, ale od artystów oczekujemy raczej głębszej refleksji, bo grozi im dryf w kierunku propagandy właśnie. Tym niemniej są elementy zasługujące na chwilę uwagi. Film jest dobrze zagrany, wyróżnia się znakomita rola Wiesława Gołasa. Uwagę zwracają też świetne zdjęcia, autorstwa Mieczysława Jahody, jednego z najwybitniejszych operatorów polskich, prekursora nowych technik zdjęciowych. Dzięki Jahodzie czarno-biały, surowy obraz nadaje filmowi niezwykłą plastyczność, stając się moim zdaniem bodaj najważniejszym elementem narracji. Ale mówiąc o zdjęciach w „Ogniomistrzu Kaleniu” nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednym, bardzo ważnym bohaterze filmu, o Bieszczadach. Film ma całą masę fantastycznych zdjęć plenerowych. Oczywiście duża w tym zasługa wspomnianego Mieczysława Jahody, ale wszyscy rozmiłowani w Bieszczadach wiedzą doskonale, że jest to niepowtarzalny zakątek Polski. I obraz małżeństwa Petelskich, w tym zakresie, wart jest odnotowania. Właściwie najlepiej intencje twórców i dbałość o prawdę historyczną oddają słowa skierowane przez jednego z oficerów do głównego bohatera: „Zastanówcie się chwilę Kaleń (…) banderowcy, WiN-owcy, NSZ-owcy i kto wie jeszcze jaka swołocz, wszystko przyczaiło się w tym rejonie”. No właśnie… Czy bohaterstwo to coś, co należy się aktualnie umiłowanej orientacji politycznej? A może bohaterzy byli i w Ludowym Wojsku Polskim i w tzw. „reakcyjnym” podziemiu?
    „Są w ojczyźnie rachunki krzywd”, jak napisał kiedyś Władysław Broniewski. (…)
    A teraz kwestia ukraińska… Tak było, czy to też propaganda? Oprócz tego filmu i filmu „Zerwany most” (1962) nie nakręcono w Polsce już nigdy nic, co dotykałoby tego tematu. „Wołyń” Smarzowskiego ma miał swoją premierę w 2016 roku. A na Ukrainie? Na Ukrainie nakręcono i na szczęście lub na nieszczęście jakoś nie spopularyzowano tych filmów w Polsce. Dlaczego? Co to za filmy? „Neskorenyj” (2000) ? „Zalizna sotnia” (2004), oraz „Historia jednej kryjówki” (2013).

    Co do osób związanych z kręceniem tego filmu mógłby nam więcej powiedzieć słynny ongiś notes Ryszarda Filipskiego. On tam wtedy wiedział, kto zacz w tym tak zwanym „polskim” kinie. Bo gdzie jak gdzie, ale w kinematografii to już naówczas roiło się tam od korzennych, od aktorów począwszy, na reżyserach kończywszy.

    Autora wspomnianej powieści „Łuny w Bieszczadach”, na podstawie której nakręcono „Kalenia” spotkał tragiczny koniec. Został on zamordowany w nie do końca jasnych okolicznościach w sierpniu 1971 r. Co ciekawe, pracował wtedy w komisji badającej okoliczności śmierci Karola Świerczewskiego, też żyda.

    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=swierczewski

    Wielu do dziś twierdzi, że w tym fakcie należy upatrywać przyczyn śmierci pisarza.
    __________________________________________________________________

    Jeszcze mała niespodzianka… Jeśli ktoś nie widział tego filmu, to bardzo proszę.

    http://www.mediafire.com/file/27b3emesg3hpz5w/Ogniomistrz_Kale%25C5%2584_%25281961%2529.avi/file

    Jakość jest dość dobra, ponieważ wykorzystałem obraz z rosyjskiej wersji filmu i dopasowałem polską ścieżkę dźwiękową. Film niestety nie doczekał się ani wydania DVD, ani rekonstrukcji cyfrowej.

  40. lewarek.pl said

    Co to za pretensje, że Ukraińców wysiedlono na Ziemie Zachodnie i Północne? A gdzie mieli ich wysiedlić??? Pod Warszawę? Pod Łódź? Do Gniezna? W Polsce centralnej nie było dla nich miejsca, a na Ziemiach Zachodnich stały puste domy i zagrody do wzięcia. Nie mogę wyjść ze zdumienia, że ktoś nie rozumie tak prostej rzeczy.
    Lokowano ich między ludnością polską, która też tam napływała, w taki sposób, żeby nie tworzyli skupisk. Dlatego, na przykład, nie lokowano ich w pegeerach, gdzie stanowiliby zwarte grupy, a we wsiach po jednej, dwie rodziny we wsi. Nie zawsze to wychodziło i gdzieniegdzie Ukraińców było więcej. Sam znam takie wsie, o których mówi się w okolicy „ukraińskie”, bo jest tam kilka rodzin ukraińskich. Zresztą to już określenie historyczne, bo trzecie pokolenie praktycznie spolonizowało się, a młodzi wyjeżdżają do miast po wykształcenie i pracę. Kościół katolicki udostępnia im swoje świątynie (cerkwi grekokatolickich jest bardzo mało) na odprawianie Boskiej Liturgii; w nabożeństwach uczestniczy grupka osób.
    Część Ukraińców zachowuje oczywiście swoją tożsamość i kulturę, ale to normalne. Polacy za granicą, nawet rozproszeni na dużym obszarze, też tak mają. Byłem kiedyś na występach ukraińskiej młodzieży w małym pomorskim miasteczku. Śpiewali, tańczyli, prezentowali ukraińskie stroje… Poszedłem z ciekawości za scenę, żeby przyjrzeć się bliżej tym młodym, posłuchać ich języka… I co usłyszałem? Wszyscy mówili między sobą najczystszą polszczyzną, ani słowa po ukraińsku. Ukraiński rządził tylko na scenie.
    To, jak również brak konfliktu zbrojnego w południowej Polsce, brak ofiar, to były dobroczynne skutki Akcji Wisła.
    Dopiero w III RP zaczęło się wszystko odwracać, a popierane, a nawet stymulowane przez POPiS napływ i osadnictwo Ukraińców mogą ściągnąć na nas różne niebezpieczeństwa. Zwłaszcza że połączone są z tolerancją i pobłażaniem, a czasem nawet cichym wspieraniem banderowskiej ideologii, którą Ukraińcy przywożą ze sobą.

  41. Marucha said

    Re 40:
    Ma Pan stuprocentową rację. Gdzie ich niby mieli przeflancować?
    Może pan JO-Ortodoks, „znawca” historii walk z UPA, coś by zaproponował?

  42. ? said

    Re 4:
    Wystarczy zobaczyć ilu Łemków jest na ” łemkowskiej” Watrze:
    https://gorlice24.pl/pl/19_wiadomosci_z_regionu/657_uscie_gorlickie/7189_zdynia_lemkowska_watra_znow_plonie.html

    ——
    Ilu?
    Admin

  43. Rafal Cz. said

    Nie zeby kadzic Gajowemu ale on wie co to zdrowy rozsadek i za to Go cenie.

  44. Easy Rider said

    Odnoszę wrażenie, że „Akcja Wisła” nie była środkiem, lecz celem. Nie dysponuję danymi dotyczącymi liczebności wojsk zaangażowanych w walki z bandami UPA, ale gdyby okazało się, że była ona znacznie mniejsza niż liczba 20 tys. zaangażowanych w „Akcję Wisła”, to sprawa byłaby jednoznaczna. Dysponując liczbą 20 tys. żołnierzy, można było otoczyć kordonem wszystkie wsie i lasy w Bieszczadach i wyłapywać kolejno banderowców, bez konieczności haniebnego angażowania Wojska Polskiego w czystki etniczne.

    W ogóle, temat UPA na terenach polskich do dzisiaj chyba nie został dogłębnie zbadany, bo pojawia się pytanie, jaki ośrodek nimi kierował i czy to nie był ten sam ośrodek , który kierował tzw. niezłomnymi, wyklętymi czy jak tam zwał?

    Natomiast co do samych wysiedleń, to trzeba tutaj dodać, że „Akcja Wisła” nie była pierwszą i jedyną akcją tego rodzaju, gdyż wysiedlenia ludności rusińskiej na tereny Związku Sowieckiego rozpoczęły się zaraz po wojnie, stąd też w 1947 r. tej ludności było już niewiele, co tym bardziej poddaje w wątpliwość sens militarny tej Akcji.

    Często pojawia się opinia, prezentowana również przez Gajowego, że „Akcja Wisła” była potrzebna, bo po niej nastąpiło uspokojenie sytuacji. A może było odwrotnie – przed zaplanowanym terminem tej Akcji doprowadzono do takiego zaognienia sytuacji, aby tę Akcję uzasadnić i zabójstwo Świerczewskiego było elementem tej układanki? Zastanawiająca jest zbieżność dat: zabójstwo Świerczewskiego – 28 marca 1947 r., a już następnego dnia Biuro Polityczne KC PPR podejmuje decyzję o „Akcji Wisła”, która rozpoczyna się 28 kwietnia tegoż roku, a przecież tego rodzaju akcja wymaga kilkumiesięcznego, logistycznego przygotowania. Tak też było, gdyż (Wikipedia):

    W styczniu 1947 roku jednostki Wojska Polskiego stacjonujące w południowo-wschodniej Polsce otrzymały rozkaz sporządzenia wykazów rodzin ukraińskich[1], które nie zostały przesiedlone w latach 1944–1946. W lutym zastępca szefa Sztabu Generalnego gen. Stefan Mossor zaproponował plan przesiedlenia Ukraińców na Ziemie Odzyskane[13], jemu też powierzono dowództwo akcji.

    Proszę zauważyć – „rodzin ukraińskich”, czyli z założenia dokonano propagandowej ukrainizacji Łemków, powodując tym samym chaos pojęciowy, który skutkuje do dzisiaj niezrozumieniem ówczesnej sytuacji.

    Być może, „Akcja Wisła” była skopiowaną ze Związku Sowieckiego metodą rozwiązywania problemów narodowościowych, jednak w niczym nie zmienia to oceny tej Akcji jako czystki etnicznej, dokonanej pod pretekstem sytuacji militarnej.

  45. Rokitnik said

    Ja nad przesiedlemniem Ukraincow ( rezunow ) wcale nie placze. Powinni Panu Bogu dziekowac, ze uwolniono ich od ciaglego strachu ze Lachy ich znajda i…powiesza? Ponadto – WIERZCIE MI _- nie kazdy nadaje siue na BOJCA/ bohatyra?!! Przesiedleni dostali od reki nowoczesne jak na owe czasy gospodarstwa po niemieckie (!)…a samo przesiedlenie NIE pociagnelo hekatomby OFIAR po obu stronach.
    Panie Kol Easy Rider – czysta etniczna to FIZYCZNA eliminacja jakies grupy ( Wolyn i Polskie wsie ) albo calych Narodow ( Indianie Ameryki Polnocnej ), dlatego wzywam ; Miej ze Pan umiar w eskalacji wlasnej rozpaczy z powodu przeflancowania tych z poludnia, na zachod i polnoc Polski.?
    —————————————————————————————————————————————-
    Sam fakt, ze po ” majdanie ” ucieklo do Rosji z 5 milionow Ukraincow, a do Polski roznymi drogami nastepne 4 NIE WYNIKA, ze przybyli TU w wiekszosci szowinisci UPA-iny? Z tego co slysze od Rodziny w Polsce, P O L S K A w obecnym ksztalcie im bardzo odpowiada.! Uwazaja nasz Kraj za dobrze poukladany, ze PRACA jest i…jezyk bardzo zblizony, i bliskosc Ukrainy ( gdzie Rodzice, Babcie, Dziadkowie w wiekszej jak myslicie BIEDZIE pozostali ?!). ONI nawet niesbyt chetnie chca jechac do Rejchu, bo tam na przeszkodzie i jezyk i…mentalnosc SZKOPOW, I co z tego, ze zarobic mozna w i e c e j…? Owszem ale z JAKIMI wyrzeczeniami?
    Jesli w obecnej Polsce sa jakies sluzby ktore monitoruja ten zywiol przyjezdny…to FASZYSTOW powinii szybko wychwycic? Sek jednak w tym, – ze i TAM jak wszedzie nad Wisla i Odra —– panuje totalny BURDEL !!!

  46. Joannus said

    Ad 19

    ” Łemków Akcja Wisła zukrsinizowala , zlikwidowała polskość Łemków.”

    A więc tutaj boli łemkowski gatunek, tak samo jak ukrów boli wojskowa operacja ”Wisła”..
    Łemki zawsze byli i pozostaną ukrowskiego gatunku, kuda im do Polaków. Wredne, mściwe itd, wiem coś o tym .

  47. Easy Rider. Nie można mówić o czyste etnicznej Rusinów, przesiwdlajac ich I dając bogactwo oraz PRAWA, które mieli od zawsze.
    Akcja więc była CELEM a nie skutkiem. Celem antypolskim dobrze przemyślanym, obliczonym na krótko I dalekosiezne zyski.
    Jednym z jest Świerczewski, bo jego śmierć była na rękę panującym Trockistom, których Gajowy zabrania mi przywoływać…
    Rusini, Łemkowie byli propolscy, a ich krzywda niby rękoma Polaków zmusza do przejścia na stronę Ukraińską oraz wśród nich łatwo Ukrozydom ukryć się I kolaborowac przeciw Polsce i Polakom, tym bardziej na Ziemiach odzyskanych to było na rękę I Żydom I Niemcom I Masonerii.
    Akcja Wisła to Antypolska Akcja , której PRL przysporzyl MIT, jak MIT KOR- Solidarności, Jak MIT lat 70, 68, 56.MIT Powstań.
    Mamy do czynienia ze specjalistami, kryminalistyki I się na ich sztuczki wiecznie zabieramy włącznie z Gajowym.
    Tak uważam o Akcji W.I proszę by Pan Gajowy nie komentował mojego wpisu.juz wystarczy, są inni o tym zdaniu. ..

    ——
    Dobrze, nie będę komentował.
    Bo i po co.
    Admin

  48. Joannus, Pana osobista opinia jest krzywdząca Łemków. Jest przeciwnie w rzeczywistości do tego co Pan insynuuje.Ja to samo mogę napisać o wielu Polakach..

  49. Easy Rider said

    Ad 45 – Rokitnik.

    [Wikipedia]
    Czystka etniczna (ang. ethnic cleansing) – zbrodnia, która według rezolucji Komisji Praw Człowieka obejmuje deportację i przymusowe, masowe usuwanie lub wypędzanie osób z ich domów, jawne naruszanie praw tych osób w celu przemieszczenia lub zniszczenia grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych.

    Czyli nie tylko zbrodnie. Zawsze lepiej sprawdzić, zanim wysunie się zarzut.

    Ponadto – przesiedlono Ukraińców? Czyżby Pan był też ofiarą tej propagandy komunistycznej, która z Łemków zrobiła Ukraińców i to się ciągnie do dzisiaj? A o jakich rezunach Pan mówi? Przesiedleńcy (poza Bieszczadami) to była spokojna ludność, żyjąca od wieków w asymilacji ze społeczeństwem polskim. Rezuny, jeśli były przesiedlane, to do obozu w Jaworznie i ja się nad nimi nie lituję, natomiast większość z nich i tak uciekła za granicę – nie ze względu na „Akcję Wisła”, tylko zmianę postępowania wojska po śmierci Świerczewskiego.

    Wcześniej, banderowcy byli odstawiani na posterunki sowieckie, które wypuszczały ich na wolność – wiem to bezpośrednio od dwóch niezależnych źródeł osobowych. Po śmierci Świerczewskiego, w razie pojmania banderowca z bronią w lesie, zaraz był sąd polowy i kulka w łeb. To wystarczyło, żeby sami pouciekali za granicę, skąd już nie wrócili i „Akcja Wisła” nie była do tego potrzebna.

  50. ? said

    Re 42: Ilu? Kilka %, maksymalnie. Plus sentymentalni przyjezdni zza wody. Miejscowi leją na to od dawna. Propagandę widzą dobrze.

  51. Marucha said

    Re 46
    Co Pan bredzi o Łemkach? Widział Pan ich na oczy? To spokojny, pracowity naród, który żył u nas od dawna bez konfliktów.

  52. lewarek.pl said

    44. Easy Rider
    Dysponując liczbą 20 tys. żołnierzy, można było otoczyć kordonem wszystkie wsie i lasy w Bieszczadach i wyłapywać kolejno banderowców, bez konieczności haniebnego angażowania Wojska Polskiego w czystki etniczne.

    Wciąż nie rozumie pan (i nie tylko pan) o co chodziło w Akcji Wisła. Banderowców można było otoczyć i wyłapać, to nie był wielki problem, ale na ich miejsce przyszliby lub wyrośliby nowi. Trzeba było zlikwidować ich bazę, czyli wsie zasiedlone przez Ukraińców, które dawały im schronienie, żywiły ich i skąd rekrutowali się bandyci UPA. Gdyby nie Akcja Wisła mielibyśmy przez cały okres PRLu konflikt narodowościowy na południowym wschodzie, a być może i akcje terrorystyczne.
    Przesiedlonych na Ziemie Zachodnie i Północne Ukraińców nikt nie prześladował i nie wynaradawiał na siłę. W PRLu powstały ukraińskie szkoły i organizacje, gdzie mogli kultywować swoje tradycje, a w katolickich kościołach udostępniano im miejsce i czas na sprawowanie ich nabożeństw. Na jedno im tylko nie pozwalano – na mordowanie Polaków.

  53. Easy Rider said

    Ad 46 – Joannus.

    Etniczni Ukraińcy (a tym samym potencjalni zwolennicy UPA) zostali przesiedleni w latach 1944-46 na tereny Związku Sowieckiego (dzisiejszej Ukrainy). „Akcja Wisła” tak naprawdę objęła spokojną ludność, której jedyną „winą” było to, że mówiła w innym języku – a że mogła ewentualnie być terroryzowana przez UPA, to nie jej wina.

    Łemkowie nie mają nic wspólnego ani etnicznie, ani historycznie z Ukrainą, cokolwiek rozumieć pod tą nazwą. Natomiast proces ich ukrainizacji ma długą historię, gdyż zaczął się od czasów rozpadu monarchii austro-węgierskiej. Szkoda, że PRL również wpisał się w ten cykl działań (o III RP lepiej nie wspominać), ale nie ma się czemu dziwić, jeśli za tym procesem stało i stoi nadal – jak należy domniemywać – międzynarodowe rzydostwo.

  54. hulajdusznik said

    Dla łaknących ciekawostek – książka o Łemkach:

    Aleksander Bartoszuk, Łemkowie – zapomniani Polacy, 1938

    https://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/publication/2655/edition/2459/content?ref=desc

  55. Easy Rider said

    Ad 52 – Lewarek.pl

    Powtarza Pan bezrefleksyjnie kłamstwa propagandy komunistycznej, która w ten sposób chciała uzasadnić czystkę etniczną na terenach łemkowskich, nie stanowiących żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Państwa. Ale nie dziwię się, gdyż siła oddziaływania tej propagandy była tak duża, że nawet Polacy mieszkający w powiatach objętych „Akcją Wisła” określali w czasach PRL-u nielicznych mieszkających tam Łemków jako Ukraińców. Dzisiaj rzadko tam bywam, ale ślady tej propagandy – jeśli nie w języku – pozostały zapewne w myśleniu.

  56. Marucha said

    Re 45:
    Przesiedlano nie Ukraińców, ale Łemków.
    Bojków w zasadzie wszystkich wyeksportowano do ZSRR.
    Hucułowie zostali, gdzie byli.

    Problemem było to, że Ukraińcom w dużej mierze udało się wmówić Łemkom, iż również należą do narodu „ukraińskiego”, czego Polska nie potrafiła skontrować. Dlatego po przesiedleniach, które dla wielu Łemków były jednak osobiście niesprawiedliwe, zwrócili się w stronę Ukrainy. Niektórzy zaś byli i są prorosyjscy.

  57. Enya said

    Pan Easy Rider.

    Propaganda jest szkodliwa i niedouczenie ludzi.
    Jako małe dziecko miałam przez jakiś czas kontakt z rodzinami repatriowanych (tak się wówczas mówiło) z Kresów. Mówiono o nich „ci zza Buga”.
    Dopiero teraz czytam, jaki to był bogaty świat i jak różnorodny. A od jednej z tych rodzin, kresowej, w sumie prostych, biednych ludzi zaznałam wiele miłości.

  58. JO said

    ad.57. Taki bogaty swiat tez byl I w Krolestwie, bo Slowian jak gwiazd na Niebie…

    Jednak, PRL zrobil z kazdej krainy Krolestwa jednego Socjalistycznego Czlowieka, ktorego okreslam „neoszlachcicem”, bo kazdemu z nas kazal mowic po szlachecku – polszczyzna dzis to jezyk szlachty polskiej.

    Roznice jezykowo – kulturowe PRL wyeliminowal lub wsadzil do SKANSENOW.

    Wg uwazam, ze PRL ( PRL BIS jeszcze gorzej..) zlikwidowal resztki ladu naturalnego, ktory jeszcze tlil sie w II RP.

    Za PRL doszlo do wymieszania wszystkieg- roznych kultur polskich, roznych stanow – zrujnowano do poziomu jednej linii kazdego w PRL – lini „neoszlacheckiej” ni to szlachcic, ni to chlop….ni to Goral, ni to Gorol. Ni to Mazowszanin, ni to Wielkopolanin..NI to Mazur, Ni to Rusin etc, etc – rownolowka.

    PRL idelogia uwazala, ze wszyscy sa rowni pomijajac roznice rodowe, rodzinne, kulturowe, majac to wszystko za nic.

    Pan wybaczy Panie Gajowy.

  59. Easy Rider said

    Ad 57 – Enya.

    Właściwie, to Polakom z Kresów zgotowano podobny los, jak Łemkom, też uszczęśliwiając ich przeniesieniem na ziemie poniemieckie i w dodatku jak na ironię nazywając „repatriantami”. Cała ta „repatriacja” również wyczerpuje kryterium czystki etnicznej.

  60. W bloku Komuny, tworzono narodowe Państwa Socjalistyczne, I jak to ładnie brzmi – Ukraina Ukraincom, Białoruś Biolorusinom, Czechosłowacja Czecho- Slowakom :)))
    Jednak popatrzywszy na prawdę co za tym się kryje, odkrywamy Ruinę tego co zostało po Krolestwach, które w Katolickiej lub Prawosławnej misternej strukturze społecznej skupione były na Rodach, grupach odwiecznych PLEMION, gdzie tak Rusin, że Lwowa był poddanym Królestwa jak i Rusin z Brzescia jednak już Bloku Komuny zabrano każdemu przeszłość jako Czerwonej Rusi, czy Białej Litewskiej.
    W PRL nie można było być Polakiem, bo ani zasciankowym szlachcicem z odwieczną historia i ośrodkami, ani chłopem ziem kościelnych, czy wolnym.., z tradycjami. Każdy miał być Socjalistycznym Ludowym Polakiem milujacym ideologie …A reszta to Skansen…włącznie z religią, włącznie z Wiara.
    Na tym obowiązkowym tle zydo-madoneroa uprawiała politykę wiedząc, że siła jest w Tradycji, która systemem rugowala, sięgając po PRL BIS już nie ludową socjalistyczna demokrację a LIBERALNA

  61. lewarek.pl said

    55. Easy Rider
    Nie rozumiem dlaczego władze komunistyczne tak się uwzięły na Łemków, którzy – jak sam Pan pisze – nie stanowili zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. O co chodziło – Pan tego nie wyjaśnił. Wiem natomiast, że uwzięły się na banderowców, których powszechnie kojarzono z Ukraińcami. Myślę, że wytłumaczenie postępowania władz jest proste: z wyznaczonego do wysiedlenia terenu usuwano wszystkich, którzy nie byli Polakami, może z jakimiś małymi wyjątkami. To była wojna, akcję przeprowadzało wojsko i trudno wymagać, żeby w takich okolicznościach ktoś niuansował takie działania. Albo żeby władze zatrudniały etnografów, którzy by im powiedzieli kto jest Łemkiem, a kto Ukraińcem. Nie gadasz po polsku – pakuj się i won! Tak to zapewne wyglądało.
    Przeciętny Polak nie odróżnia Ukraińca od Łemka, a co dopiero żołnierz, który dostał rozkaz.
    Jeżeli prawdą jest, co Pan pisze, że tylko Ukraińcy wspierali banderowców a Łemkowie nic a nic, to oczywiście Łemków spotkała wielka niesprawiedliwość. Nie ich pierwszych, niestety, i nie ostatnich. Co można zrobić teraz? Chyba tylko przeprosić, chociaż to nie wynagrodzi im krzywd.

  62. lewarek.pl said

    60. Polak-Ortodoks
    W PRL nie można było być Polakiem, bo ani zasciankowym szlachcicem z odwieczną historia i ośrodkami, ani chłopem ziem kościelnych, czy wolnym.., z tradycjami. Każdy miał być Socjalistycznym Ludowym Polakiem milujacym ideologie …A reszta to Skansen…włącznie z religią, włącznie z Wiara.

    W PRL nie tylko można było być Polakiem, ale tych Polaków było ponad 30 milionów i ciągle ich przybywało. To teraz Polska się „odpolacza”.
    W tym peerelowskim Skansenie kościoły były przepełnione, a wiara tak żywa, że dziś można o takiej jedynie pomarzyć.
    Może Pan fantazjować, ale niech Pan pamięta, że w gajówce jest jeszcze parę osób, które pamiętają tamte czasy i wobec nich Pan się kompromituje.

  63. Lewarek, tak dziś jest jeszcze gorzej, ale czy ten liberalizm dzisiejszy można było wdrożyć w 45 roku? Pan mi odpowie.
    Czy z kościołów można było wygnac ludzi w Polsce? Pan mi odpowie.

    Ja odpowiadam, że nie można było. Było można powoli zmieniać strukturę społeczną jak i Etykę I to robiono MIMO takich GAJOWYCH.
    Moim koronnym dowodem jest nie ilość przyrostu ale statystyka przyrostu na jedną kobietę przed wojną oraz W PRL.

    I na tą odpowiedź czekam od Pana.Jezeli Pan odpowie, że spadała a nie rosla to kolejne pytanie czemu spadała a nie rosla mimo zdolności leczenia daleko większej niż przed wojną.

    Pan ostudzi emocje i zacznie myśleć I wtedy będziemy mogli dyskutować.

  64. Marucha said

    Re 62:
    Dokładnie tak, Panie Lewarek.

  65. Marucha said

    Re 63:
    Gdyby nie obalono Gierka, Polska najprawdopodobniej szła by w stronę Jugosławii.
    Polskości nie niszczono, nie wyśmiewano, nie karano.
    Kościół był też w bardzo dobrym stanie.
    Ludności przybywało.

    I tych faktów nie rozmemła się żadnym gadaniem.

  66. Czy w PRL widział ktoś rodziny z 9 dzieci?
    Łapki w górę, proszę. Kolejne pytanie a ile takich było statystycznie przed wojną I w PRL?
    Jedyna rodzina 11 osobowa w PRL była rodzina mojego brata wujecznego.
    Ja podnioslem pierwszy łapkę:)

    ——
    Znałem osobiście rodzinę z 10 dzieci i jedną z 8 dzieci.
    Ale co to niby ma udowodnić?
    Chodzi o przyrost naturalny, który w PRL był dodatni. A nie wyszukiwanie matek-rekordzistek.
    KROPKA.
    Admin

  67. Jak przybywało, gdy malala ilość ludzi Panie Gajowy. Pana obliczenia wskazują na fizyczna ilość a moje na DUCHOWA , które daje gwarancję przeżycia Narodu.
    Pana fizyczna ilość wiązała się li tylko z okresem przejściowym, kiedy upadek moralny przejął nawyk, czy presję starszego pokolenia. Ot i tyle.
    Moi sąsiedzi z czasów rodzinnych.Mieszkalem w domku jednorodzinnym a więc Krachel – dwoje dzieci, dwie córki.Dalej- Bandura- jedna córka.Dalej- Nazwisko zapomniałem, ale mieli jednego syna. Inni- Pawluc- syn I córka, Dalej – Bieleniewicz – dwóch chłopców. Karpowicz – wdowa – trójka fzieci- wdowa, więc nie liczymy ale chwala za te trójkę! Chalkowski- dwie dziewczyny. Grabowski 3 dzieci.

    Tylko z mojego podwórka a widać jak PRL obniżył płodność i to nie przez źle jedzenie, szczepionki.

    A więc, ci ludzie musieli zabijać dzieci lub stosować antykoncepcję PANIE GAJOWY

  68. Oooooo NIE !! Panie Gajowy, nie będziemy tak się bawić, bo Pana przyrost dodatni , Pana dowód ZAKRYWA prawdę o PRL a mój OBNAZA I daje wyjaśnienie czemu PRL upadł bo MORALNOC katolicka w PRL była powierzchowna.
    MOJ DROGI GAJOWY, ZA PRL ZABIJALISCIE DZIECI.STOSOWALISCIE ANTYKONCEPCJE NA CALEGO SMIEJAC SIE Z PANA BOGA.

  69. lewarek.pl said

    63.
    Jest taka socjologiczna prawidłowość, że w bogacących się społeczeństwach spada przyrost naturalny. Im ludzi bardziej stać na posiadanie dzieci, tym mają ich mniej. Paradoks? A jednak! I w PRLu, który wygrzebywał się powoli z wojennych zniszczeń, też ten trend się pojawił. Dziś poziom życia jest jeszcze wyższy niż w PRLu, więc ludność nam wymiera. Na Zachodzie jest to samo.
    Jeśliby to zjawisko rozebrać na czynniki pierwsze, to można by wskazać wiele przyczyn. W sferze etyki i moralności też. Ale to jest proces naturalny, któremu trudno się przeciwstawić. Bo niby jak? 500+ dało efekt nader krótkotrwały. Jedyny skuteczny sposób to nakazać każdej kobiecie posiadanie trójki dzieci i surowo to egzekwować, na przykład ucinając jedną nogę gdy ma tylko dwoje, a dodatkowo wyłupując oko, gdy ma jedno. Bezdzietne kasować na części zamienne – chociaż taki z nich byłby pożytek. No, ładnych byłoby szkoda, więc przed kasacją można by je zatrudnić jako, dajmy na to, hostessy.

  70. Lewarek, Pan splycil problem I powołał się świadomości gazetowe.
    Królestwo Jagiellonów etc etc tam się dzieci mnozyly.
    Te zależność, która Pan opisał widać tylko w państwach protestanckich a wskazując na Polskę dziś, cóż, to bieda z nędza a Półki rodzą więcej dzieci na obczyźnie niż w rodzinnym domu.

    SYSTEM jest odpowiedzią gdzie tylko KATOLICKIE królestwa I lat naturalny daje gwarancję trwania narodów w rozumieniu katolickim a nie żydowskim. Bo naród to ludność Królestwa z narodami w hierarchii gdzie Duch jest najważniejszy a nie pojęcie dzisiejszych narodowych państw.

    Cały Świat pikuje w dół.

  71. Marucha said

    Panie JO/Ortodox,
    Z Pana wywodów zrozumiałem, iż wielki przyrost naturalny w PRL wcale żadnym przyrostem nie był, bo duchowa liczba Polaków malała.
    Pierwsze słyszę, żeby do statystyki mieszać duchowość…
    Może by też wprowadzić całkę oznaczoną w sensie chrześcijańskim i katolickie tensory?

  72. Pan dobrze wie o czym napisałem, Panie Gajowy- w porównaniu z przyrostem naturalnym przeklafajacym się na rodzenia dzieci przez jedną Polke przd wojna to PRL czasy to posucha w rodzeniu , zapowiadając katastrofę bo ta posucha przekładala się na moralnosc Polakow w PRL, którzy decydowali się zapobiegać ciąży oraz zabijać nienarodzone dzieci.

    Nie dziwię się Zydomasonerii, że mając takie dane zdecydowała się na zmianę ustroju – PRL przygotował Polaków doskonale.

    Pan, niech zostanie w swoich obliczeniach z których wynika he he przyrost naturalny PRL jako „piorunujacy”.

    Z powodu takiej krotkowzrocxnosci my Polacy tracimy Polskę i robimy nasz Naród.

    ————
    Daj nam Boże znów taka „posuchę”.
    Pan coraz bardziej brnie w absurdy.
    Admin

  73. Panie Gajowy, gdyby Gierek jako Polak I przywódca Partii nie zgodził się na zmiany podoborowe wraz z Kardynalem Wyszynskim, mielibyśmy Polskę jak Hiszpanie Hiszpanie za Generała Franko a Wyszyński I Gierek zapisali by się złotymi zgloskami w historii Świata.
    Gierek wybrał tragiczną drogę mammony dla Polaków zapominając, że kasa a Duch jest najważniejszy.
    Wówczas słowa „pomożecie ” miały by odzew całego polskiego narodu, do którego Pan ma żal, że nie odpowiedział na wezwanie.

    ————
    Już i kard. Wyszyński niedobry.
    Kiedy kolej na Piotra Skargę?
    Admin

  74. Boydar said

    Skarga jest poza konkursem.

  75. Yah said

    Ad 69

    Panie Lewarek, po co tak drastycznie. Wystarczy 1000+ i …….. bykowe jako źródło finansowania, Niestety to se na vrati …..

  76. Yah said

    Nie chcesz sam podtrzymywać biologicznej egzystencji Narodu to łóz na to bykowym. Jedyne co bym zmienił to dołożył ( nie wiem jak to nazwać) krowie dla pań.

  77. Yah said

    .https://dziennikbaltycki.pl/podatek-bykowy-juz-w-2019-podatek-od-bezdzietnych-nie-masz-dzieci-to-zaplacisz-wyzsze-podatki-odpowiedz-ministerstwa-19072019/ar/c6-14235581

  78. Panie Gajowy, Kardynal Wyszynski zrobil co zrobil. Jak to Pan głosi- powstrzymywal jak mógł I tyle, co oznacza, że chciał dobrze.. Nie mnie sądzić Kardynała, ale jego czasy I decyzje mam obowiązek rozpatrywać I osądzać.

    Poza tym, jest Pan uparty jak stado kozłów 🙂
    Ma Pan swoje zdanie i tym się różnimy, że ja mam swoje.
    Ważne jest, by zdania odmienne nas nie poroznily, bo przecież cel mamy ten sam.
    Pozdrawiam,
    JO

  79. towarzysz0 said

    piękna łemkowska pieśń , tak piękna, żem wpisał tę przeklętą kropkę………………………

    a potem wpisałem adres

    tłumaczenie , nie wiem,. czy zbyt dokładne .https://lyricstranslate.com/ru/%D0%BF%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%82%D1%96%D0%B2-%D0%B1%D0%B8-%D0%BC-%D0%BD%D0%B0-%D0%BA%D1%80%D0%B0%D0%B9-%D1%81%D0%B2%D1%96%D1%82%D0%B0-%E2%80%9Ci-%E2%80%98d-fly-edge-spheres%E2%80%9D.html

    Полетів би-м на край світа
    Полетів би-м на край світа,
    Як вітрець, що в полі літат,
    Гей, в америцький край.
    Лем жаль ми тя, моя хижо, (2)
    Солом’яна, жаль.

    Ой жаль ми вас, вівці сиві,
    Що-м плекав вас без три зимі,
    Гей, який ми вас жаль!
    Ще й жаль ми вас, рідні гори,
    І потоки, ліси, бори,
    Зеленії, жаль.

    Ой жаль ми вас, полонини,
    Бо тут мої предки жили,
    Гей, який ми вас жаль!
    Хоч бідую – не поїду (2)
    В америцький край.

    Не покину рідну землю –
    Тут сказав я вперше: неню,
    Гей, мамо рідная…
    Тут зробив я перші кроки,
    Тут пройшли дитячі роки,
    Юнії літа.

    Добавлено Ivan PetryshynIvan Petryshyn в сб, 28/04/2018 – 23:42
    Комментарий:
    Lemko-Ukrainian folk song from the times of Ukrainian immigration to America

    перевод на Английский Выровнить абзацыA A
    “I ‘D FLY TO THE EDGE OF SPHERES”
    ( a Lemko Folk Song)

    I’d fly to the edge of Spheres,
    Like a free field wind ‘thout fear,
    Hey! To the New World verge.
    But I’ll grieve for you, hay shed, (2 times)
    I’ll weep and regret.

    I will rue you, my sheep, gray,
    That I nourished every day,
    Hey! I’ll bemoan you!
    I’ll feel pain for peaks, hills, land,
    For the streams, glens and stands,
    All-green, I’ll miss you!

    I’ll be in pain for valleys’ slopes,
    As, here, my breed abode,
    Hey! I feel for you!
    Though, I’m in need, I won’t leave (2 times),
    For the New World verge.

    I won’t leave my native edge,
    As, here, to mum, I pledged,
    Hey, my mother dear…
    Here, I took my steps first,
    Here, I’ve lived since my birth,
    The time of my youth.

    Translation from Ukrainian into English by Ivan Petryshyn
    https://lyricstranslate.com

  80. Towarzysz 0 , każda gware Polska po wstawieniu ruskiego alfabetu można przerobić na Ukraińską:))
    Ubrać potem tych ludzi w stroje ludowe I mamy Naród Ukraiński.
    Żydzi zawsze kradli , tak I Zydzi=Ukraińcy kradną gwary polskie, gwary Ruskie, które są Polskimi gwarami I głoszą, że to Ukraina.
    Każde normalne serce będzie szło tam gdzie koszula bo bliższa ciału a nie szlachecki język = Polski dziś, który jest elitarnym a nie gwara…
    PRL to wielkie oszustwo Masonskie, które czkawką odbija się na każdym kroku.
    Polska miała jak Kresy gwar jak gwiazd na niebie. Trzeba było zostawić każda I fax autonomię nawet dla najmniejszej. Wówczas była by Polska I Rodziny a nie Socjalistyczny Chloporobotnik udający szlachcica.
    Zrujnowano Lad Naturalny , hierarchię tak jak na zachodzie I mamy to co dziś w Anglii – człowieka bez korzeni, bez własnej małej regionalnej kultury, każdy Anglik jest dziś Szlachcicem Angielskim a gwary imię kultury …ich brak, tego sedna wypełniają obce nacje, które już za 30 lat przejmą Anglię, która będzie czarna oraz Muzułmańska I trochę Hinduska…A za tym Żydowska.
    Jaka będzie Polska? Ukro-Zydowska, bo zlikwidowano wiejską regionalną kulturę z jej pięknymi polskimi = ruskimi = prasowymi wschodnimi czy zachodnimi gwarami.

Sorry, the comment form is closed at this time.