Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    corintians o Ławrow: nazywanie NATO sojusze…
    Lily o Szczytowanie przed dołowaniem
    corintians o Koncepcja goni koncepcję
    Gazda o Realne problemy z ukraińskimi…
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    Emilian58 o Gaz za ruble, kto przegra…
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    bryś o Wolne tematy (48 – …
    Mietek o Szczytowanie przed dołowaniem
    Olo o Szczytowanie przed dołowaniem
    osoba prywatna o Wolne tematy (48 – …
    Emilian58 o Rozmowy małżeńskie Wielomskich…
    mironik o Wolne tematy (48 – …
    Kura domowa o Wolne tematy (48 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Blok jastrzębi wokół Polski?

Posted by Marucha w dniu 2019-07-28 (Niedziela)

Wizyta nowego prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy w Warszawie została przedstawiona w polskich mediach prorządowych jako kolejny sukces polityki wschodniej rządzącego obozu. Podkreślano, że była to pierwsza wizyta zagraniczna litewskiego przywódcy. Zaznaczano, że jest to dowód na strategiczną bliskość i partnerstwo polsko-litewskie.

Pominięto skrzętnie fakt, że w praktyce pozycja ustrojowa prezydenta na Litwie jest tylko nieco mocniejsza od potencjału prerogatyw jego polskiego odpowiednika, a już na pewno nie dotyczy spraw z zakresu polityki wewnętrznej, za jakie uważa się w Wilnie kwestie praw mniejszości polskiej.

Ma natomiast Gitanas Nauseda pewien wpływ na kształt polityki zagranicznej i obronnej swojego państwa. I to właśnie w tej sferze znajdują się najważniejsze wątki relacji polsko-litewskich. Przy czym trudno tu mówić o partnerskiej współpracy, a rzecz dotyczy raczej wspólnej realizacji dyrektyw przychodzących do obu krajów z jednego centrum decyzyjnego.

W ślad za uwieńczoną już sukcesem operacją ściągnięcia obcych sił zbrojnych na terytorium Polski, za przykładem Warszawy zdaje się iść także Wilno. Władze Polski stworzyły precedensowy, jak się okazało, model wprowadzenia jednostek amerykańskich na własną prośbę, w poczuciu ogólnego zagrożenia ze strony rzekomo wyjątkowo agresywnej po 2014 roku Federacji Rosyjskiej.

Waszyngtońscy stratedzy na Polsce jednak swojej ekspansji nie zamierzają zatrzymywać. I tak oto rozpoczęła się oficjalnie, po uprzednim kilkuletnim propagandowym przygotowaniu, operacja rozszerzenia obecności US Army na terytorium litewskim.

W przypadku obu krajów jej scenariusz jest dość podobny. Po zmasowanej medialno-politycznej propagandzie uzasadniającej konieczność protektoratu silnego zaoceańskiego sojusznika, przychodzi czas na konkretne apele i prośby ze strony polityków. Spośród litewskich decydentów jako jeden z pierwszych w tej sprawie wystąpił minister obrony Raimundas Karoblis, jeden z tych szefów resortów, wobec których jeszcze przed rekonstrukcją rządu pełne zaufanie wyraził prezydent Nauseda.

Karoblis wypowiedział się dla branżowego, popularnego wśród przedstawicieli sektora militarno-przemysłowego i wojskowych, amerykańskiego magazynu i portalu „Defence News”.

„Stany Zjednoczone są najpotężniejszym sojusznikiem, a wywołany przez nie efekt odstraszający jest nieporównywalnie większy od tego, który mogliby wywołać inni sojusznicy. Jestem przekonany, że Rosja nie ośmieliłaby się rzucać wyzwania NATO, jeśli jednostki armii Stanów Zjednoczonych stacjonowałyby na stałe w trzech państwach bałtyckich” – oznajmił szef litewskiego resortu obrony.

Jego zdaniem powinny być to właśnie siły amerykańskie, a zatem nie chodzi o istniejący już format obecności NATO na Litwie, Łotwie i w Estonii. Zaproponował też, by w składzie każdego z zapraszanych amerykańskich batalionów znalazły się oddziały obrony przeciwlotniczej.

Jeszcze wcześniej przedstawiciele neokonserwatywnej, bliźniaczej wobec PiS litewskiej opozycji – Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów – wystąpili z pełnym poparciem dla koncepcji powstania stałych baz amerykańskich w Polsce. Posłowie tej programowo występującej przeciwko prawom mniejszości polskiej na Litwie partii Audronius Ažubalis i Laurynas Kasčiunas jeszcze w marcu zaapelowali do rządu o zadeklarowanie przez Wilno partycypacji finansowej w utrzymaniu wojsk amerykańskich w Polsce, co oczywiście było wyłącznie rodzajem politycznej demonstracji.

Ich inicjatywa posłużyła argumentem dla oficjalnego poparcia, którego premier Litwy udzielił Andrzejowi Dudzie w jego poniżających zabiegach o zgodę Donalda Trumpa na bazy podczas wizyty w Waszyngtonie. Następnie ówczesna prezydent Litwy Dalia Grybauskaite zaapelowała do Polski i Stanów Zjednoczonych, by ich wojska rozlokowane zostały jak najbliżej polsko-litewskiej granicy.

W ostatnich latach zdecydowanie wzrósł poziom militaryzacji krajów sąsiadujących z Rosją od zachodu; liczebność samych tylko sił szybkiego reagowania zwiększyła się w ciągu dwóch lat z 25 do 40 tys. żołnierzy. Dotyczy to właśnie przede wszystkim regionu północnego tzw. wschodniej flanki NATO, a zatem w szczególności Polski i wszystkich trzech państw bałtyckich.

Karoblis nieprzypadkowo wyraził życzenie, by siły zbrojne Stanów znalazły się nie tylko na Litwie, ale również na Łotwie i w Estonii. Także przedstawiciele tych dwóch ostatnich krajów, wprawdzie nieco niższego szczebla, zaczynają wspominać o takim postulacie. Wpisywali się w ten sposób w retorykę zaprezentowaną w opublikowanych w ostatnim czasie dokumentach amerykańskich.

W opracowaniu Akademii Obrony NATO przeczytać można m.in.:

„Obecnie wojska amerykańskie rozlokowane są na stałe w Polsce, lecz nie w państwach bałtyckich. Wobec faktu, iż Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej zrównują swój potencjał do potencjału SZA, brak obecności amerykańskich baz w tych krajach może skrajnie negatywnie wpłynie na poziom odstraszania NATO”. Frakcja jastrzębi wśród amerykańskich elit w czerwcu zaproponowała w Kongresie przyjęcie projektu uchwały, w którym stwierdza, że „Stany Zjednoczone powinny stanąć na czele wielostronnych działań na rzecz wypracowania strategii nakierowanej na pogłębienie współpracy z Litwą, Łotwą, Estonią, sojusznikami z NATO i innymi partnerami w regionie w celu powstrzymania agresji Federacji Rosyjskiej w regionie bałtyckim”.

Reakcja Moskwy na wzrost poziomu militaryzacji u jej północno-zachodnich granic może być tylko jedna – wzmocnienie własnego potencjału na tym obszarze.

Trzeba pamiętać, że zdaniem ekspertów bazy na tym terenie mogą w przypadku ewentualnego konfliktu stanowić zagrożenie dla Kaliningradu i Sankt Petersburga. W ten sposób dochodzi do przywoływanej w charakterze dyżurnego straszaka m.in. w Polsce zwiększania zdolności obronnych obwodu kaliningradzkiego, a także do zacieśnienia współpracy wojskowej z Białorusią.

Działania rosyjskie stanowią zatem jedyną racjonalną geostrategicznie odpowiedź na kroki ze strony potencjalnego przeciwnika, sojuszu, którego członkowie wprost przyznają, że Federację Rosyjską postrzegają w charakterze zagrożenia. Wyścig zbrojeń w basenie Morza Bałtyckiego będzie zatem trwał nadal, jednak warto pamiętać, która ze stron była jego inicjatorem.

Sytuację w dość bezpośredni sposób skomentował po wypowiedzi Karoblisa wiceprzewodniczący Komisji Obrony Dumy Państwowej Aleksandr Szerin.

„Nasz kraj może się bronić, ale nie atakować. Nie mamy żadnych planów agresji przeciwko Pribałtyce. Wszyscy jednak rozumiemy, że w krajach bałtyckich władzę sprawują marionetkowe, sterowane przez Waszyngton reżimy, a ich przywódcy ogłaszają to, co im każą mówić zza oceanu. I jeśli Amerykanie chcą rozmieszczenia swoich wzmocnionych batalionów w pobliżu naszych granic zapewniających im zasięg do naszej Północnej Stolicy (Sankt Petersburga – przyp. MP), to wykorzystują takich działaczy, jak Karoblis. Litewski minister nie mówi o tym, co narodziło się w jego głowie z miłości do własnego narodu i ojczyzny, lecz wygłasza tekst przygotowany mu przez jego zwierzchników” – stwierdził rosyjski parlamentarzysta.

Jakie geopolityczne wnioski wysnuć można z powyższych faktów? Po pierwsze, Litwa, Łotwa i Estonia mają, obok Polski, stanowić bazę wypadową Waszyngtonu w przypadku ewentualnej konfrontacji militarnej z Rosją. Jest ona, rzecz jasna, bardzo mało prawdopodobna, ale z całą pewnością nasycenie regionu bazami obcych wojsk nie będzie służyło poprawie atmosfery.

Polska i trzy kraje bałtyckie mają stać się wysuniętym przyczółkiem amerykańskim na północnym wschodzie, kierunku szczególnie istotnym po osłabieniu więzi z odcinkiem południowo-wschodnim w wyniku dyplomatycznego i ekonomicznego konfliktu na linii Waszyngton – Ankara. Trzeba się zatem liczyć z dalszą intensyfikacją zbrojeń.

Po drugie, rozdrażniona tymi działaniami Rosja może zdecydowanie głośniej domagać się respektowania pozbawionej obywatelstwa części populacji krajów bałtyckich (Łotwa i Estonia) rosyjskiego pochodzenia.

Po trzecie, w odpowiedzi na te działania dochodzić może – podobnie jak w przypadku Polski – do stosowania represji wobec opozycji w tych krajach, czego najlepszym przykładem jest na Litwie sprawa Algirdasa Paleckisa, od dziesięciu miesięcy siedzącego w areszcie.

Po czwarte, plan atlantyckiego uzależnienia kilku krajów Europy Środkowej i Wschodniej powiązany może być z próbą sabotowania na poziomie Unii Europejskiej inicjatywy pogłębienia wspólnej europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony.

Po czwarte, w czterech wspomnianych krajach dochodzić będzie do transakcji skrajnie korzystnych dla amerykańskiego kompleksu militarno-przemysłowego.

Przejdźmy do skutków powyższych zdarzeń dla Polski. Warszawa, wbrew swoim nadziejom, nie zostanie żadnym regionalnym liderem, a co najwyżej lokalnym centrum koordynacyjnym i zapleczem dla mniejszych wasali Waszyngtonu.

Aktywność Polski w sferze, w której nie posiada żadnych żywotnych interesów przyniesie zatem sporo kosztów, również na arenie europejskiej, gdzie działania te uznane zostaną za kolejny przejaw istnienia amerykańskiej V kolumny na Starym Kontynencie. Bliskość z krajami bałtyckimi doprowadzi do kolejnego zaostrzenia retoryki antyrosyjskiej przez Warszawę. Różnica tkwić będzie wyłącznie w poziomie rozsądku i pragmatyzmu: kraje bałtyckie z Rosją handlują i utrzymują regularne relacje.

Polska, jako jastrząb w wśród jastrzębi, relacje nie tylko z Moskwą, ale też kwestię wsparcia dla polskiej mniejszości poświęcać będzie na ołtarzu obrony krajów bałtyckich przed potencjalnym agresorem. Była to immanentna cecha polityki Lecha Kaczyńskiego przyjaźniącego się z amerykańskim Litwinem Valdasem Adamkusem.

Dokładnie tym samym szlakiem podąża PiS i Andrzej Duda. Sumienne wypełnianie instrukcji neokonserwatywnych amerykańskich jastrzębi to bowiem, jak pokazuje praktyka, szczyt ich intelektualnych i politycznych możliwości.

dr Mateusz Piskorski
kariuomene.kam.lt
Myśl Polska, nr 31-32 (28.07-4.08.2019)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 21 do “Blok jastrzębi wokół Polski?”

  1. brys said

    Litewski Departament Statystyki (Lietuvos Statistikos Departamentas) szacuje liczbę mieszkańców na początku kwietnia 2017 roku na 2 831 670[2]. Według ostatniego spisu powszechnego z 2011 roku Litwa liczyła 3 043 429 mieszkańców, z czego mężczyzn 1 403 000 (46,1%), a kobiet 1 641 000 (53,9%)[21]. Według poprzedniego spisu przeprowadzonego w 2001 roku, Litwa liczyła 3 483 972 mieszkańców, z czego mężczyzn 1 629 148 (46,76%), a kobiet 1 854 824 (53,24%), stopień urbanizacji społeczeństwa wynosił 66,94%, natomiast w czasie spisu przeprowadzonego w 1989 roku, liczbę mieszkańców oszacowano na 3 674 800. Odnotowywany ujemny przyrost naturalny, i w związku z tym systematyczny spadek liczby ludności, począwszy od 1991 roku, jest spowodowany przede wszystkim zmniejszaniem się liczby urodzeń, a w ostatnim czasie – po przystąpieniu Litwy do Unii Europejskiej w 2004 roku – także masową emigracją zarobkową. I tak w 1990 roku odnotowano 56 868 żywych urodzeń i 39 760 zgonów, natomiast w 2001 roku już tylko 31 546 żywych urodzeń i 40 399 zgonów.

    Za wiki.

    Jak kogoś nie interesuje demografia niech poczyta o gospodarce czy czymś tam innym, co stanowi o realnym znaczeniu litwy.

  2. Boydar said

    „… sterowane przez Waszyngton reżimy, a ich przywódcy ogłaszają to, co im każą mówić zza oceanu …” – artykuł

    Moim zdaniem zupełnie nie ma takiej potrzeby. Lokalne żydostwo uważa, że starsi i mądrzejsi od nich bracia zza oceanu stanowią gwarancję nachapanych zdobyczy. Poprzez swą rzekomą potęgę i więzy krwisto mafijne. Argumentem przeciw „największym i jedynym wrogiem żyda jest tylko drugi żyd” oraz „strzeż się żyda z obcego miasta” jest bezmiar oceanu; poniekąd słusznie. Aproksymując, nasprowadzali jakichś atrap siły, zapłacili naszymi pieniędzmi i liczą na utrzymanie status quo.

    Tylko że to wszystko nie będzie miało najmniejszego znaczenia jak przyjdzie co do czego. Durne gudły, od dwóch tysięcy lat.

  3. NATO jest w EU aktywne?hhahah.NSA aktywna?hahah.
    Przecież klany arabskie,w tym Hamas w EU mają broń biologiczną,informatyków,wpływy na sędziów w EU.Hamas wybiera Polki(jako porzykład)nie tylko na ku…y ale gdy mają dzieci,małe przygotowują na sprzedaż,szantażują.Cel?Forsa.Oni już kradną dane żołnierzy US Army a rachunki są płacone w USA.Zarażają żołnierzy US Army chorobami jak na wojnie w Wietnamie.To już jest wojna USA z resztą świata.USA (administracja) nie ma sojuszników w EU gdyż już okupuje EU?Tak.Nawet Rosjanie są bezradni w walce z Hamas i klanami arabskimi.To cicha,perwesyjna wojna ,w której broń biologiczna, epidemie,zatruta woda zamiast rakiet są stosowane.
    Polska administracja?Wie ale boi się śmierci.Litwa?Na papierze..

  4. II Generalne Gubernatorstwo

    Z uwagi na umiłowanie przez zarządzających Polakami do numerowania faz podboju Polski, tak n.p. nazwano Polskę po „transformacji ustrojowej” III. Rzeczpospolitą, wypadało by najpóźniej po wkroczeniu wojsk okupacyjnych USA do Polski rzetelnie ten obszar polskojęzyczny nazwać II. Generalnym Gubernatorstwem (Generalne Gubernatorstwo dla okupowanych ziem polskich), już nie prowincją, jak autor utrzymywał

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/#Polska

    ta interpretacja już nie obowiązuje.

    Szczęśliwie na czas wystawili Polacy w stolicy świątynie tego generalnego gubernatorstwa

    ze zrozumiałych względu w postaci synagogi polskiego patriotyzmu „Polin”. Ktoś w tym forum dostrzegł podobieństwo do rekina w tej świątyni, istotnie jakby dostrzegało się żarłoczną paszczę, ale zaraz obok tej paszczy jest „czarna dziura”, w której zniknie nie tylko 300 miliardów dolarów z programu 447 ale także każda inna materia z naszego kraju, włącznie z ludźmi zamieszkującymi dotąd ten kraj.

  5. Lily said

    Re 4;Prostopopolsku
    Jak sie podoba budowla z trojkatem
    rownobocznym?. Jaka to symbolika?.’
    Zaobserwowac,TO mozna a calej
    Polsce,po przywroceniu do dzialania
    lozy B.B, przez KOGO wiadomo.
    Mozna rowniez zobaczyc,obok wejscia do
    sadu odwolawczego w W-wie.
    Prosze,rowniez zwrocic uwage na nowe
    budowle sakralne.

  6. Do 4

    Pozdrawiam.Proszę o pozwolenie na automatyczny przekaz tekstów z tego blogu do mnie na wpolsce.biz.Otrzymuję co prawda z Polski ostrzeżenia ale to nie ma znaczenia.Marek(w impressum są moje dane)

  7. LeonPlichta said

    milujcie Paliaki waszych przyjaciol (wrogow).By sie wam dobrze zylo .Bhaaa haaaaa haaaa

  8. AlexSailor said

    @Marek Lipski

    Tak, ale nie na taką skalę.
    Po drugie, w miesiąc amerykanie są w stanie oczyścić Europę.
    Gorzej z Rosją, ta jest uzależniona od muzułmanów w swojej armii.
    Ale zarówno Stany, jak i Rosja mają doświadczenie w tych sprawach – kwestia ilości wagonów i drutu kolczastego.

  9. Jacek said

    Re 2
    Niech Pan łaskawie nie używa sformułowania „starsi i mądrzejsi” i nie dowartościowuje tych zwyrodniałych skurwieli. Ani oni starsi, ani mądrzejsi.

  10. Boydar said

    Panie Jacku, najwyraźniej czyta Pan pobieżnie a pisze niestety impulsywnie; przecież stoi wyraźnie i drukowanymi – „starsi i mądrzejsi od nich bracia zza oceanu”.

  11. Kwal said

    Bardzo spodobał mi się wpis Jacka…brawo !

  12. sanning said

    Wszystko zgodne z długoterminowym planem.
    Przyjdzie czas, ze wszyscy zapłacą rachunek za swoja skrajną głupotę i obojętność.
    Dla tych, co kundlowali i dla tych, co się biernie przyglądali i dla tych, co radośnie ciasto i kawę rozdawali.
    Każdy analfabeta, jeśli nie umie czytać, ale usłyszał to i owo o wprowadzonych „sukcesach demokracji zachodniej”
    na Bliskim Wschodzie wie, że w Polsce to przygotowanie do kolejnych sukcesów kompleksu militarno-przemysłowego suwerenów zakończy się dla Poloków tragicznie. Żadne skomlenie wówczas nie pomoże,będzie za późno.

  13. Do 8.
    Bandyci,w klanach arabskich,z Libanonu,z nowymi nazwiskami,zakupionymi w Turcji,realizują plany Hamasu w całej Europie.Nawet mają wyszkolonych agentów ,bez empoatii, którzy mówią znakomicie po po polsku.Szczególnie przy granicy z Polską.Imbisy bez zysków(pralnie),burdele,przemyt z Polski narkotyków,broni to już jest wojna z EU.
    Z US Army,gdy kradną dane osobiste,młodych żołnierzy,w tym młodych ochotników z Polski.Młodzi w Polsce,zgłaszają się do US Army na służbę w US Army.Amerykanie z USA nie mogą polegać na skorumpowanej administracji w EU.W tym w Polsce.W tym w Niemczech.Dodam,iluzję konfliktu USA-Rosja.Ona jesz dla mediów.Wzrost populacji muzułmańskiej jest niebezpieczny dla EU ale i dla USA.W tym Rosji.Chiny mają swoje,skuteczne metody o których przykładowo Izrael,może sobie pomarzyć.Blok jastrzębi wokół Polski?Zabawna historia dla naiwnych i dla mediów.

  14. AlexSailor said

    @Kwal @Jacek

    Tak, to rzeczywiście bardzo niefortunne sformułowanie.

  15. Troll Polonii said

    13
    Marek Lipski
    A pan Marek, za przeproszeniem, czyje interesy reprezentuje na gajowce?
    I tak w ogole?

  16. agatka said

    Po 3ciej talmudycznej łaźni – nastąpi oficjalne otwarcie totalnej żydowskiej Polin.
    Mają tu raj zapeklowany od dawna, a od 1945 – wesele.
    Polacy w nagrodę emigrują lub zasilają masowo własne pogrzeby.
    Polska to bardzo dziwny kraj, gdzie piekło z niebem tańczy łączac się w bratnim uścisku tworząc parchopolaka.
    Moda hybrydyzacji emigrowała w 80% z Kresów i Miast Rzeczypospolitej na inne bratnie pierwotnie biale kraje, jak Londyn, Nowy York,.. lisi weszli również na naszą prawdę wiary.
    Co to wykluje, czas pokaże ale swąd czuć wokoło świata.
    Polacy nie gęsi i swój dorobek mają, grając prym w klonowaniu białego człowieka, naiwnie wierząc parchatemu w swoje ku temu powołanie – zbawianie świata. Sam diabeł lepiej nie wykoncypowałby tego paradygmatu.
    Żyd pieklorodny na piedestale, jak sam JP2.

  17. Boydar said

    Rzeczywiście, naprawę państwa należy zacząć od przywrócenia słowom ich znaczeń, np. pół litra zero siedem.

    Ale że Was wzięło dopiero teraz ? Przecież uno wszedło do canona, to o co kaman ?

  18. Wieloimienny said

    Co oni mają za godło? Słupy Gedymina? A gdzie pogoń? To widać, że to małe faszystowskie i pogańskie państewko.

  19. wski said

    Panie Wieloimienny Litwa,to było Wielkie Księstwo Litewskie,terażniejsza Białoruś z przylecłościami jak kawałek upadliny.Terażniejsza Litwa to wypierdek żydosaski.Jak chce Pan więcej prosze poszukać na gajówce.

  20. Jacek said

    Re 10
    Wiem o tym ale nawet w przenośni tego unikajmy, podobnie jak z tzw. tęczowym tałatajstwem. Starsi i mądrzejsi to nasi nestorzy a tęcza powinna się kojarzyć z pięknym zjawiskiem na niebie czy przymierzem z Bogiem.

  21. Wieloimienny said

    wski @

    Ameryki odkrycie…

    Widzę, że będę musiał swoje komentarze pisać jako elaboraty, ale wstedy znowu inni będą narzekać, że za długie.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: