Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Vademecum dla wyborców

Posted by Marucha w dniu 2019-07-30 (Wtorek)

„Polam – i wszystko jasne!” – głosił slogan reklamowy zjednoczenia „Polam”, w którym za komuny produkowano lampy. Ale po co nam tu jakiś „Polam”, którego zresztą już nie ma, bo zostało rozwiązane w roku 1989, kiedy wszystko można wyjaśnić również bez użycia lampy, nawet takiej, która leczy wszystkie choroby?

Zamiast lampy wystarczy przeczytać wyniki głosowania, jakie odbyło się w Sejmie 19 lipca nad projektem ustawy „antyroszczeniowej”, autorstwa Wielce Czcigodnego Pawła Rzymkowskiego z klubu Kukiz 15.

Jak pamiętamy, projekt ten już raz trafił na porządek dzienny Sejmu, ale pan marszałek Kuchciński natychmiast go zdjął z powodu obawy, że skomplikowałby on stosunki międzynarodowe.

To jest rzecz pewna, że by skomplikował, bo te stosunki polegają między innymi na próbie obrabowania Polski pod pretekstem holokaustu – ale wydawałoby się, że w polskim interesie państwowym i narodowym leży maksymalne skomplikowanie tej sprawy tak, aby rozwikłanie tego węzła gordyjskiego przeciągnęło się do końca świata.

Jednak w polityce, zwłaszcza tej, jaką uprawiają władze naszego nieszczęśliwego kraju, żadnej logiki nie ma, niczym w słynnej anegdocie o Aaronku. To znaczy – może i jest, ale jeśli już, to logika nikczemna, podyktowana nie interesem państwa, tylko interesem osobistym.

Nie jest bowiem wykluczone, że pan marszałek Kuchciński zdjął ten projekt z porządku dziennego nie tyle w obawie skomplikowania stosunków międzynarodowych, co sytuacji własnej.

Oto bowiem po ujawnieniu notatki z rozmowy pana Tomasza Yazdgeriego, pełnomocnika Departamentu Stanu USA do spraw holokaustu z panem ambasadorem Jackiem Chodorowiczem, jaka odbyła się 25 października 2018 roku, zabrał głos Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński, buńczucznie oświadczając, że Polska żadnym roszczeniom nie zadośćuczyni.

Rzecz jednak w tym, ze Naczelnik Państwa formalnie jest prostym posłem, którego deklaracje, zwłaszcza wygłaszane na jakichś wiecach, w najmniejszym stopniu państwa polskiego nie wiążą. Ale chociaż nie wiążą, to dobra psu i mucha, więc projekt posła Rzymkowskiego na pierwszy rzut oka idealnie wpisywał się w intencje Naczelnika Państwa. A jednak został zdjęty z porządku dziennego przez pana marszałka Kuchcińskiego, który coś tam przecież musi wiedzieć, przynajmniej na temat swojej sytuacji osobistej – że gdyby na przykład dopuścił ten projekt do procedowania, to Naczelnik Państwa mógłby w jednej chwili zdmuchnąć go ze stanowiska drugiej osoby w państwie, jak gromnicę – i co wtedy?

No dobrze – ale dlaczego Naczelnik Państwa miałby pana marszałka Kuchcińskiego zdmuchiwać jak gromnicę? A dlatego, że ewentualne uchwalenie projektu pana posła Rzymkowskiego zmierzało do zablokowania możliwości prowadzenia w tej sprawie negocjacji przez rząd, a tym samym – sprawdzałoby prawdziwe intencje Naczelnika. A Naczelnik najwyraźniej tego sobie nie życzył, to któż to widział, żeby jakiś inny prosty poseł sprawdzał Naczelnika? W Naczelnika można, a nawet należy wierzyć bez żadnego sprawdzania, toteż próba umieszczenia wspomnianego projektu na porządku dziennym Sejmu mogłaby zostać przez Naczelnika potraktowana jako obraza majestatu, więc nic dziwnego, że pan marszałek Kuchciński wolał nie ryzykować.

Wydawało się, że sprawa jest już ostatecznie załatwiona, przynajmniej „w horyzoncie roku wyborczego” – jak to uprzejmie nazywał pan Tomasz Yazdgerdi – bo oczywiście, kiedy rok wyborczy się przesili, to znaczy – kiedy odbędą się już wybory do Sejmu i Senatu, to i „na mieście” – jak mówi poeta – „inne będą też treście” („Lecz tymczasem na mieście inne były już treście; niby ten sam tytuł w przedzie, ale w środku – strach powiedzieć – przygody pederastów!”).

Wtedy jednak wyborcy będą mogli Naczelnikowi Państwa, jak to się mówi – „skoczyć”, więc Rzeczpospolita będzie mogła zrobić kolejny krok na drodze „dobrej zmiany”. Tymczasem jakimści sposobem projekt Wielce Czcigodnego posła Rzymkowskiego 19 lipca br. pod głosowanie jednak trafił – i co Państwo powiecie? Został odrzucony zdecydowaną większością głosów.

Na 421 posłów głosujących za projektem głosowało 49 posłów, podczas gdy przeciwko niemu – 234. Od głosu wstrzymało się aż 138 posłów, a 39 nie głosowało.

Warto tedy podać, jak głosowały poszczególne kluby. Oto w Klubie Prawo i Sprawiedliwość głosowało 237 posłów – ale tylko troje posłów ( Barbara Bubula, Paweł Lisiecki i Michał Wojtkiewicz) projekt poparło, podczas gdy reszta albo głosowała przeciw, albo nie głosowała (8 posłów).

W obozie zdrady i zaprzaństwa było inaczej; na 155 głosujących, za projektem głosowało tylko troje posłów (Włodzimierz Karpiński, Adam Korol i Izabela Leszczyna), podczas gdy reszta albo się wstrzymała (136) albo nie głosowała (16). Okazuje się, że większość uczestników obozu zdrady i zaprzaństwa w tak ważnej dla państwa i narodu sprawie nie ma zdania.

Ale gdybyśmy o to zapytali osła, to pewnie też wstrzymałby się od odpowiedzi – ale przecież osłów nikt do Sejmu nie wybiera, przynajmniej na razie.

Na 21 głosujących posłów klubu Kukiz 15, projekt poparło 21, a troje nie głosowało. Z kolei Polskie Stronnictwo Ludowe projekt niemal w całości poparło, bo tylko jeden poseł był przeciw (Michał Jan Mazowiecki), a 4 nie głosowało. Na 5 posłów Konfederacji projekt poparło 3, a dwóch (Jakub Kulesza i Liroy – Marzec Piotr) nie głosowało. Z partii Teraz projekt poparła moja faworyta, Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus, podczas gdy dwoje spośród trzech członków tego koła w osobach Joanny Mihułki i Ryszarda Petru nie głosowało. Wolni i Solidarni głosowali przeciwko, z wyjątkiem przebywającego w szpitalu Kornela Morawieckiego, który nie głosował. Spośród posłów niezrzeszonych, za projektem głosował tylko poseł Marek Jakubiak, podczas gdy reszta albo głosowała przeciw (5 posłów), albo się wstrzymała (dwóch), albo nie głosowała – też 2.

W ten oto sposób dokonało się sprawdzenie przydatności posłanek i posłów na kolejną kadencję. Nie nadaje się aż 372 posłów, którzy albo głosowali przeciwko projektowi – a więc – za żydowską okupacją Polski, albo wprawdzie otwarcie tej okupacji nie poparli, ale też nie mieli specjalnie nic przeciwko nie – bo się „wstrzymali”. Przyzwoitych, a więc – rokujących nadzieję – było tylko 49 posłów, a może nawet trochę więcej – bo nie wiadomo, jak głosowaliby ci, którzy nie głosowali.

To wprawdzie pięciokrotnie więcej, niż sprawiedliwych w Sodomie i Gomorze”, ale jak na takie duże państwo, to chyba trochę za mało. W każdym razie nikt, kto poznał te statystyki – a szczegóły można sobie sprawdzić na http://orka.sejm.gov.pl, do czego oczywiście zachęcam, bo to znakomity przewodnik dla wyborców – nie powinien mieć wątpliwoście na kogo głosować, a kogo wyharatać, nawet gdyby składał się jak scyzoryk.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 14 to “Vademecum dla wyborców”

  1. Boydar said

    Ton wypowiedzi Mojego Ulubionego Stanisława świadczy o niemaniu pojęcia że w Polsce jest ca. dziesięć milionów żydów i realna okupacja od minimum osiemdziesięciu lat jest faktem niepodważalnym.

    Mimo że niepełnosprawny, dalej jest Moim Ulubionym.

  2. Easy Rider said

    W kwestii formalnej – ten slogan reklamowy żarówek nie dotyczył PRL-u i firmy POLAM, lecz lat 90. i firmy OSRAM.

    A co do meritum – czy można się było spodziewać innego wyniku głosowań w Knesejmie? A. Jabłonowski proponuje wykonanie nalepek lub pieczęci, którymi można by sygnować plakaty wyborcze odnośnych kandydatów w jesiennych wyborach – „Głosował za ustawą 447”.

    To jest najlepszy przykład pokazujący, na czym polega „partiokracja”, która nie ma nic wspólnego z przedstawicielskim systemem sprawowania władzy. Poseł powinien kierować się tylko zobowiązaniami wobec wyborców i własnym sumieniem, a nie „dyscypliną partyjną”, bo w ten sposób wódz partii rządzącej może jednoosobowo decydować o losach państwa. Dlatego ta sytuacja ma wręcz cechy dyktatury.

    Jest inicjatywa, żeby to przełamać, której życzę jak najlepiej, ale oby nie skończyło się to jak z Konfederacją.

    1Polska – Lista Społeczna – alternatywa dla partyjnego systemu wyborczego.

    https://1polska.pl/

  3. slogan reklamovič said

    W latach 70-tych słyszałem ten slogan (Polam i wszystko jasne).
    PS: Po co nam Polam jak mamy Osram.
    PS2: Czy ktoś Niemcom specom od reklamy wytłumaczył polskie znaczenie tego wyrazu?

  4. RomanK said

    Zydokomuna wylazi przy kazdym glosowaniu…. ujawniajac z koniecznosic i zamiary i cele… Sejm Interesow Obcych.
    Idz i zaglosuj…..

  5. AlexSailor said

    Obawiam się, że Michalkiewicz się myli, bo z tych 49 posłów część mogła głosować za wiedząc, że i tak to niczego nie zmieni,
    a kto ma wiedzieć o ich rzeczywistej postawie, to wie.
    Podobnie posłowie wstrzymujący się najprawdopodobniej głosowali tak, bo sprawa była przesądzona.
    Z pewnością zdecydowana większość głosowałaby przeciw, gdyby nie wystarczająca ilość głosów PIS.

    Niemniej wynika z tego, że dwie główne siły polityczne w Polsce, poza poszczególnymi wyjątkami, są do
    wywalenia.
    Ale Polacy i tak ich wybiorą, tak że nawet nie będzie potrzeby podciągania wyników wyborów.

  6. NyndrO said

    Boyduniu kochany. Myślę, że jest gupi, to jesze bardziej Go uwielbiasz. Twój Ulubiony gupek Stasio. 🙂

  7. Dom said

    Polacy zawsze wybierają kata?

  8. ? said

    Linki:

    Głosowanie nr 11 na 84. posiedzeniu Sejmu
    dnia 19-07-2019 r. o godz. 10:43:09
    84. posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniach 17, 18 i 19 lipca 2019 r.

    Głosowanie nad rozstrzygnięciem wniosku o uzupełnienie porządku dziennego o punkt: Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie ustawy JUST Act 447 uchwalonej przez Kongres Stanów Zjednoczonych Ameryki
    http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=84&NrGlosowania=11

    Głosowanie nr 12 na 84. posiedzeniu Sejmu
    dnia 19-07-2019 r. o godz. 10:43:34
    84. posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniach 17, 18 i 19 lipca 2019 r.

    Głosowanie nad rozstrzygnięciem wniosku o uzupełnienie porządku dziennego o punkt: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o ochronie własności Rzeczypospolitej Polskiej przed roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego
    http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=84&NrGlosowania=12

  9. ibrahim ibn jakub said

    jebane antypolskie bydło…

  10. Boydar said

    Tiaaa … (Nyndr0)

  11. MoszeKantor said

    Niepelnosprawni ;;
    Mysle ze tym niepelnosprawnym jest ;;;;NAROD POLSKI;;;ktory nie umie niepotrafi wnikliwie patrzec w zycie polityczne swojego kraju.
    Umyslowi inwalidzi;;;;wykreowani I wychowani ;;;;przez zydowskich spiskowcow I rewolucjonistwo swiatowych.

  12. ? said

    Re 2: Świetne, ale „Zakaz kreacji pieniądza jako długu przez banki”. Czosnki pozwolą?

  13. hulajdusznik said

    Vademecum… dla wyborców… Ja pindolę! Stachu, ogarnij się! … i daj już spokój!

  14. Marek said

    Ad1) To samo, co Boydar, mówił mi tzw dobry żyd.
    Na moje pytanie, czy może jakieś dane przywołać o 10mln żydów w PL – odpowiedział, że 5mln żydów w PL przynależy do różnych zagranicznych organizacji żydowskich, a w pozostałe 5 mln niezrzeszonych, jak nie chcę, to mu wierzyć nie muszę.
    Dodał jeszcze, że jako Polak mogę się cieszyć, że jest Polaków w Polsce jeszcze 3 razy więcej od żydów.
    Na zakończenie rozmowy dobry żyd roześmiał się:
    ale w sejmie mamy już proporcję odwrotną.
    Szalom panie Marek.
    I tak rozstaliśmy się do następnego spotkania.

Sorry, the comment form is closed at this time.