Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Listwa o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    wanderer o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    wanderer o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Traditionis Custodes
    Miet o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o Traditionis Custodes
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Wolne tematy (54 – …
    UZA o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    lewarek.pl o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    Listwa o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    Piskorz o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Naukowiec twierdzi, że ludzka dusza jest tylko zbiorem informacji, przechowywanych na poziomie kwantowym

Posted by Marucha w dniu 2019-08-01 (Czwartek)

Wielu znanych i szanowanych naukowców jest przekonanych, że świadomość człowieka jest wiecznie żywa. Dusza jest powiązana z naszym ciałem, ale w momencie śmierci opuszcza je i już nigdy nie powraca.

Zdaniem brytyjskiego fizyka i matematyka, sir Rogera Penrose’a, dusza człowieka jest niczym innym jak zbiorem informacji, przechowywanych na poziomie kwantowym. Co więcej, naukowiec twierdzi, że posiada dowody iż informacja ta przechowywana jest w tzw. mikrotubulach w ludzkich komórkach i opuszcza organizm wraz z jego śmiercią.

W przypadku chwilowej śmierci, informacja kwantowa uwalnia się we Wszechświecie i powraca z powrotem do ciała, gdy zostanie przywrócone do życia. Penrose twierdzi, że w ten sposób można wyjaśnić opisywane na całym świecie doświadczenia z pogranicza śmierci.

Jego teorię popierają naukowcy z Instytutu Fizyki Maxa Plancka z Monachium. Uważa się, że śmierć nie wyznacza końca życia, tylko jest początkiem czegoś nowego. Były szef instytutu, dr Hans-Peter Dürr twierdzi, że nasze ciała fizyczne umierają, ale nasze dusze żyją wiecznie.

https://innemedium.pl

Sędziwy Roger Penrose to istotnie bardzo szanowany uczony i jego słów nie można sobie ważyć lekce. Jego teoria w żaden sposób nie przeczy wierze w Boga.
Admin

Komentarze 72 do “Naukowiec twierdzi, że ludzka dusza jest tylko zbiorem informacji, przechowywanych na poziomie kwantowym”

  1. Voodoosch said

    Czyli brytyjski fizyk i matematyk nazwal poprostu ludzka dusze „informacja kwantowa przechowywana w mikrotubulach”.
    Ateisci sa chyba bezdennie glupi skoro tyle czasu poswiecaja na badania, ktore tylko dowodza tego co normalni ludzie wiedza od tysiecy lat.

    ———–
    Nie, nie wiedzą. A Penrose nie jest ateistą.
    Admin

  2. Dictum said

    A moja dusza ma wyłącznie takie informacje

  3. Easy Rider said

    No i proszę, dożyliśmy czasów, gdy nauka (ta prawdziwa) zbliżyła się do religii. Do tego trzeba dodać ostatnio poruszaną kwestię pół torsyjnych, jak również wcześniejszą teorię pól morfogenetycznych Ruperta Sheldrake’a – to wszystko podważa nauki oparte na ateistycznym paradygmacie.

    Jak powiedział św. Augustyn:
    Cud nie narusza praw natury, lecz naszą wiedzę o tych prawach.

    Tak więc, dochodzimy powoli do praw „fizyki cudów”.

  4. Sarmata said

    Jak to mawia Korwin – im bardziej wykształcony tym bardziej głupi.
    Dedykuję jemu ku opamiętaniu (jak i wszystkim czytelnikom) ikonę Andreja Rublowa – Ikona Trójcy Świętej

    A ty jest opis tej świętej ikony:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tr%C3%B3jca_%C5%9Awi%C4%99ta_(ikona_Andrieja_Rublowa)

  5. eee said

    Śmieszny gość, jakiej aparatury użył?. Udowodnił naukowo istnienie duszy? oraz zbadał co zawiera? …czy tak mu się wydaje, bo tak czuje?

    ——-
    Ty dzbanie… Penrose’mu to ty nawet butów nie jesteś godny czyścić.
    Admin

  6. Mari said

    Można dodać jeszcze splątanie kwantowe.

  7. Waldemar Bartosik said

    Już Sokrates, 2.500 lat temu twierdził : „Wszystkie dusze są nieśmiertelne. Dusze ludzi szlachetnych są nieśmiertelne i święte”. Skad on to wiedział ? Byc może należał do tej garstki ludzi, jak Nostradamus, Tesla i inni, których umysłowość wyprzedzała ludzkość o wieki, a którzy swą wiedzę bez dowodów, czerpali z natchnienia. Być może to Inteligencja Wszechswiata oznajmiła im rzeczy wielkie i wskazała drogę, jaką maja podążać ? O sobie – też śladem Sokratesa – mogę tylko powiedzieć : Scio me nihil scire (wiem, że nic nie wiem). Lecz on jednak wiedział….

  8. JO said

    Objawiona Religia Katolicja to nie Judaizm… a opiera sie na filozofii Greckiej, Prawie Rzymskim….i to dlatego Religia Katolicka lezy u podstaw Europy – Cywilizacji Lacinskiej bialego czlowieka.

  9. Antares said

    „….iż informacja ta przechowywana jest w tzw. mikrotubulach w ludzkich komórkach i opuszcza organizm wraz z jego śmiercią.”

    Czy zwierzęta też przechowują informacje w mikrotubulach, które opuszczają ten organizm wraz ze śmiercią zwierzęcia?
    Może gdzieś istnieje np. koci albo psi raj 🙂

  10. andzia said

    Zbiór informacji na poziomie kwantowym – to pojęcia wymyślone przez ludzi. Człowiek musi posługiwać się określeniami, nazwami, pojęciami dla zrozumienia rzeczywistości, Jak bardzo mogą być one mylące, to pokazuje nam współczesność. Myślę, że stworzenie nie jest w stanie poznać Stwórcy.
    O splątanej hierarchii: kwantowe ja i taniec EGO (re:6) mówi Amit Goswami (fizyka kwantowa 1-3).On pochodzi z kręgu wyznawców buddyzmu. W tym wykładzie nie zajmuje się tym, co po śmierci ale świadomością (ostateczny twórca przyczynowości odgórnej). Aby wyzbyć się ego i połączyć z tą jedną we wszechświecie świadomością proponuje głęboką medytację. Tak czy owak według jego koncepcji po śmierci włączamy się w tę jedną świadomość. To taka teoria.
    W prezentowanym tu artykule też nie wiadomo, co z tą informacją kwantową: czy trzyma się kupy jako dusza czy rozpada na cząsteczki wirujące we Wszechświecie.

  11. andzia said

    ps. Lepiej jest poczytać prof. Meissnera

  12. Jurek said

    Antares.
    One mogą być wszędzie. W kamieniu, w roślinie, w organizmach żywych.
    Natomiast zapis cyfrowy dotyczy tylko materii żywej, zawierającej w sobie żywe mitochondria i RNA. W nich są zapisane informacje o chorobach, traumach, szczęściu. Po śmierci mitochondriów, informacji nie da się już odczytać.
    Wiem co piszę, gdyż bawię się dobrym jakościowo urządzeniem do biorezonansu z odbiornikiem i nadajnikiem pól torsyjnych.

  13. Consciousness said

    Penrose, Hameroff i Bandyopadhyay faktycznie się tym zajmują. Ale nie chodzi o duszę, tylko o świadomość.

  14. Sir Roger Penrose to szczególny przypadek. Zasługuje na więcej, niż jeden Nobel. Takie moje odczucie z boku. Współpracuje z Meissnerem z Polski. Bywał w Polsce. Jakoś mam niezrównaną sympatię do tego człowieka i podziw wielki.

    Penrose tilings:

    Penrose stworzył też model Wszechświata, który zgodny jest z obecnymi obserwacjami, ale nie ma w nim Wielkiego Wybuchu.

  15. Rafal Cz. said

    To zdumiewajace! Ludzie o wiedzy raczej podstawowej wyrazaja swoje opinie o nauce o ktorej nie maja zielonego pojecia.
    Zeby zrozumiec Penrose’a trzeba miec ogromna wiedze a nie opinie bez podstaw.
    A pan Penrose ani sie nie zajakna na temat Boga bo wie ze nie mozna wykluczyc boskiego planu w stwozeniu swiata.
    On krok po kroku idzie sladami stworcy z pokora wlasciwa wielkim ludziom nauki.

  16. Marucha said

    Re 14:
    Roger Penrose to jest KTOŚ.
    Uczony, nie „naukowiec”.
    Fizyka, matematyka, filozofia nauki… człowiek wybitny.

    A tu jakieś cymbały, które zapewne nigdy o nim nie słyszały, wyrażają o nim „swoje zdanie”. Bo każdy głupek może mieć przecież „swoje zdanie”…

    Co można się o nim dowiedzieć z krótkiego artykułu, który jest więcej niż powierzchowny?

    Zaraz ktoś się zapyta, a po co nam jakiś „tiling”?

  17. Yah said

    Mnie Penrose przekonuje. Tym bardziej , że jest przeciwnikiem teorii strun ( dla mnie takiej współczesnej wersji teorii Ptolemeusza, gdzie zamiast kolejnych epicykli i dyferencjałów dodaje się kolejne wymiary).

    Dlatego ważny jest soft do mikrotubul otrzymany od Chrystusa, a jeszcze ważniejsze jest to, by w tym sofcie nie grzebać, nic nie zmieniać i ulepszać, od czego niektórzy domorośli „programiści” nie mogli się powstrzymać.

  18. Zerohero said

    Też jestem zniesmaczony komentarzami traktującymi Penrose’a per nogam. I to pod tekstem który powinni przyjąć z satysfakcją. Brak słów.

    ——
    Jest demokracja.
    Każdy dureń może mieć „własne zdanie”.
    Admin

  19. lewarek.pl said

    Lepsza wiara w kwantową duszę niż niewiara w ogóle. Zawsze to jakiś krok w dobrym kierunku. Punkt zaczepienia dla poszukujących ateistów.
    A przy okazji pytanko: jeśli dusza ma charakter kwantowy, to czy ma też masę i objętość?

    9. Antares
    Może gdzieś istnieje np. koci albo psi raj 🙂

    Ja od dawna myślę, że istnieje, i to nie tylko raj naszych ulubieńców. Podoba mi się też pomysł pisarza Jarosława Marka Rymkiewicza, który napisał kiedyś, że wszystko, co żyje, ma duszę. Trawa też. No, ale to poeta – jemu wolno tak się bawić.

  20. Listwa said

    No.

  21. Listwa said

    @ 8 JO

    „Objawiona Religia Katolicja a opiera sie na filozofii Greckiej, Prawie Rzymskim…”

    – duży błąd. Cywilizacja łacińska opiera sie o katolicyzm, prawo rzymskie, filozofię grecką. – tak mówią, ale to jest duże uproszczenie. Prawdą jest że cywilizacja łącińska wchłonęła filozofię grecką i prawo rzymskie.

    Katolicyzm opiera sie o cos innego.

    „Religia Katolicka lezy u podstaw Europy – Cywilizacji Lacinskiej bialego czlowieka”
    .

  22. Rafal Cz. said

    Ad 20
    Co no?

  23. Listwa said

    @ 22 Rafal Cz.

    To, zbiorze informacji, przechowywanych na poziomie kwantowym

  24. Ad.21. Być może, że coś pokrecilem
    JO

  25. miet said

    Oczywiście, matematyka Ponrosea bardzo szanuję i cenię. Ale to stwierdzenie, że dusza ludzka to zbiór informacji przechowywanych na poziomie qwantowym, to tylko zapytam – a jakie jeszcze są poziomy przechowywania informacji?
    Niech mi ktoś to wytłumaczy – wtedy będę wiedział co jest duszą a co nią nie jest.

  26. Piotr B. said

    !9…Chyba ma bo gdzies czytalem ze bez wzgledu na mase ciala umierajacy w czasie smierci traci na wadze tyle samo kazdy…cos okolo 1 uncji.

  27. miet said

    Panie Piotr,
    czy chodzi o uncję złota???
    No z taką stratą to trudno by się pogodzić.:-)))

  28. miet said

    Niestety, poszło do moderacji, co chciałem wcześniej powiedzieć – alenie wielka strata.😀

  29. Piotr B. said

    26…Nie…chodzi o 28,3495 grama.

  30. RomanK said

    Propagujmy blog…..

    https://ideologia-g.blogspot.com/2014/02/gender-cywilizacja-smierci-cz-1.html

  31. Piotr Podgórni said

    Problemem jest tu pojęcie „informacja”. Słownikowo to powiadomienie o czymś, zakomunikowanie czegoś, wiadomość ale na innym poziomie można ją określić jako coś co odróżnia się od tła np. 0 i 1. Nie wszystko co odróżnia się od tła jest informacją bo może nie mieć treści np. kuydg. Kiedyś się na tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że w różnych sytuacjach co innego jest dla mnie informacją w zależności od potrzeb. Duch poprzedza materię ta jak myśl działanie a nasz umysł jest częścią duszy i wykracza poza materię.

  32. Parapsychopatolog said

    Bardzo ciekawa i niebezpieczna sprawa. Jeżeli to prawda to czy w przyszłości będzie można się komunikować z „duchami przodków” czymś w rodzaju „komunikacji kwantowej”? Władcy marionetek byliby zainteresowani taką technologią w celu kontroli mas i umysłów żyjących ludzi.

  33. Piotr B. said

    Tylko w jezyku polskim Cialo,Umysl i Dusza ….cos znacza…CUD…W innych jezykach jest to tylko zlepek slow.

  34. andzia said

    rś e:15
    Jasne. O medycynie każdy ignorant może wypowiadać się do woli nie znając nawet anatomii człowieka, a fizyka to jakaś wiedza tajemna.
    Czy sir Penrose tak kroczy pokornie drogą nauki? Polecam artykuł: https://przekroj.pl/nauka/skandal-swiadomosci-steve-paulson
    Wprawdzie ze względu na szerzoną na UW ideologię mam dystans do tej uczelni, to polecam jednak wykład prof. Turskiego pn. Nauka w oparach oszustw. Prof. Turski twierdzi, że od połowu XX wieku wraz z nastaniem postmodernizmu do nauki została włączona paranauka.

    Film jest długi ale pofatygowałam się i sprawdziłam: od 27:20 podaje przykłady oszukańczych prac, na podstawie których były pisane doktoraty z różnych dziedzin nauki. Prace te zostały następnie wycofane.

  35. Panie Mieczysławie @25, może Pana bym zapisał na listę „studencką” email jaką prowadzę? Tam bym Panu wyjaśnił 🙂
    do mnie: softquake@gmail.com

  36. Marucha said

    Re 25:
    Nie jestem pewien, że Penrose w ten sposób zdefiniował „duszę”. Chyba chodziło mu o swiadomość.
    Przy okazji, warto zajrzeć, moim zdaniem, tu:
    >https://en.wikipedia.org/wiki/Quantum_mind

  37. Marucha said

    Re 34:
    W ogóle ludzie nie powinni się wypowiadać na tematy, których nie znają – czy to będzie fizyka, czy medycyna, czy ślusarstwo.

    Co do nauki… sama Pani widzi, że żadne pseudonaukowe brednie nie mają szans na dłuższe zaistnienie.

  38. wow said

    To co powiedział naukowiec potwierdza istnienie duszy, a zatem i istnienie Boga i to metodami naukowymi.

  39. andzia said

    re:38
    Wiara nie potrzebuje dowodów naukowych, bo wtedy to nie byłaby wiara, ale wiedza. Pan Jezus mówił o wierze a nie o wiedzy.

    ————
    Pani Andziu, jedno nie wyklucza drugiego.
    Nasza wiara opiera się na wiedzy, iż narodził się Jezus, że czynił cuda, że zniknął z grobu.
    Admin

  40. Birton said

    żydowska ludzka dusza jest tylko zbiorem informacji, przechowywanych na poziomie kwantowym?
    tak, w to da się uwierzyć

    ——
    Niech Pan nie wyciąga wniosków z BARDZO powierzchownego artykułu.
    Admin

  41. Boydar said

    Proszę wstawić sobie tutaj różne niecenzuralne wyrazy –

    […… ……. .. …….. …………. ….. ]

    Popier.doliło się, ale nie naszemu uczonemu tylko „tłumaczowi” na polski.

    Sir Penrose wyraził opinię względem DUCHA, nie duszy; można przyjąć że duch tożsamy jest ze świadomością (nieśmiała sugestia Pana Gajowego). Duch bowiem obejmuje także podświadomość.

    Nie znam na tyle anglosyjońskiego aby stwierdzić czy u unych istnieje rozróżnienie jak również nie widziałem oryginału wypowiedzi uczonego. Jednak moja ramka pojęciowa wskazuje na wyłącznie taką ewentualność.

    Staruszek (sądząc ze zdjęcia) wygląda przyzwoicie, nie mógł wysmerfować tak śmierdzącego dmucha.

    Gajówkowym ortodoxom katolicyzmu (Hbr 4,12) składam kolejne gratulacje.

  42. Easy Rider said

    Ad 37 – Marucha.
    Pdeudonaukowa brednia na temat „lądowania na Księżycu” jak na razie ma się dobrze. No bo co by to było, gdyby trzeba było zmieniać podręczniki szkolne i encyklopedie – „to w ogóle nie przechodzi do żadna rubryka”.

    A tak przy okazji – czy doczekamy się kiedyś dowodu GEODEZYJNEGO na wypukłość Ziemi? Bo dowód geodezyjny na wklęsłość powierzchni Ziemi istnieje i nikt go dotychczas nie obalił – chodzi o doświadczenie Teed’a – Morrow’a z 1897 r.

    ——–
    Ratunku!
    Admin

  43. Boydar said

    Żaden dowód, ale …

    http://cybermoon.pl/obserwacje/iss.html

  44. Miet said

    A tak Panie Easy Rider, czy Pan jest wypukły, czy raczej wklęsły???
    No niech Pan uszczknie rąbka tajemnicy:-))).

  45. Easy Rider said

    Ad 37 – Miet.
    Wielokrotnie już przedstawiałem się jako zwolennik Niebocentryzmu, gdyż tylko ta hipoteza pozwala wytłumaczyć zjawiska optyczne obserwowane na powierzchni Ziemi, jak odległe widoki czy efekt lornetkowy. Proszę spojrzeć na morze, jak by Pan był nad nim pierwszy raz i zadać sobie pytanie: dlaczego linia horyzontu jest tak wysoko, skoro Ziemia jest wypukła? I dlaczego ta linia jest zawsze na poziomie oczu, niezależnie od tego, czy jesteśmy na plaży, na skarpie czy w samolocie? W przypadku Ziemi wypukłej należałoby oczekiwać, że ta linia będzie opadać, dlaczego więc się podnosi razem z nami, gdy się wznosimy?

  46. miet said

    Panie Easy ja już w życiu tyle razy bywałem na plaży, że nic mnie nie dziwi – nawet gołe dziewuszki.
    :-)))
    Czy Pan nie słyszał o takich rzeczach jak złudzenie???
    To Panu się wydaje, że jest tak jak Pan pisze. Najprostrzy dowód, znany od wieków – patrząc nawet przez lornetkę, najpierw widzimy czubki masztów okrętów a nie ich doły.

    No a teraz w dobie satelitów, to jakich Pan dowodów oczekuje – one nic Panu nie mówią??? – nawet jak Pan może śledzić Ziemię z ich kamer???.
    Może pan nawet widzieć, gdzie dzień przechodzi w noc – i to nic Panu nie mówi?
    Jeżeli nie, to ja też już nie mam nic Panu w tej materii do powiedzenia.

  47. Easy Rider said

    Ad 43 – Boydar.
    Specyfika tych zdjęć kosmicznych (?) polega na tym, że jeżeli kamera jest skierowana lekko w górę – mamy Ziemię wypukłą, jeżeli lekko w dół – mamy wklęsłą, a jeżeli kamera jest dokładnie poziomo – mamy horyzont jak linię prostą, co jest właśnie konsekwencją budowy niebocentrycznej. Obserwator, znajdujący się w środku okręgu, postrzega go jako linię prostą. Tylko, że zawsze sztucznie tworzy się zaokrąglenie horyzontu, często w takim stopniu, jakby kamera znajdowała się na wysokości kilku tys. km, a chodzi o wysokość kilkudziesięciu km, przy których – nawet gdyby założyć wypukłość Ziemi – ta wypukłość w ogóle nie powinna być dostrzegana. Podobno nawet iluminatory w samolotach są ustawione pod takim kątem, żeby dawały efekt wypukłości horyzontu, co przy wysokości 10 km jest bzdurą. Ale cóż – Ziemia musi być wypukła i oczywiście się kręcić, co wykorzystują nawet autorzy tekstów piosenek.

    ————-
    Tak, to jest spisek, mający ludziom wmówić, że Ziemia jest płaska, a może wklęsła.
    Spisek… nie wiadomo, przeciwko komu, dlaczego, i jakie korzyści daje spiskowcom.
    Specjalne służby nie dopuszczają do krańców Ziemi, a linie lotnicze też biorą udział w spisku.
    Admin

  48. Easy Rider said

    Ad 46 – Miet.
    Co do satelitów, podam Panu przykład z mojego osobistego doświadczenia, a dotyczący nawigacji GPS. Teoria jest taka, że Ziemię okrąża na orbitach ok. 20 tys. km kilkadziesiąt satelitów w ten sposób, że w każdym punkcie Ziemi powinno być widocznych 6 do 10.

    Otóż kilka lat temu, przy kolejnej aktualizacji oprogramowania nawigatora, postanowiłem sprawdzić zasięg i wyszedłem poza osiedle bloków, na otwartą przestrzeń. Od razu miałem zasięg tylko 2 „satelitów” i dopiero po dłuższej chwili 4, a rzekome 6 i więcej jakoś nie chciały się pojawić. Dlaczego? Prawdopodobnie nie ma w ogóle satelitów ani ISS, natomiast GPS oparte jest na naziemnej komunikacji – triangulacji radiowej, opracowanej już w czasie II wojny.

    ——–
    Boże…
    Admin

  49. Miet said

    Re.48.
    Panie Adminie, dodaję swoje …Boże..!!!.
    Czy Easy Riderowi coś się przykrego przytrafiło???
    Tu już nawet żartować nie bardzo mi wypada.

  50. hulajdusznik said

    Ja nie o duszy, jak fachowcy powyżej, jeno o jednej duszy tego, który podobno tę duszę rozkminił – o duszy sira. Gdzie ta jego osobista dusza ukorzenioną jest?

    Jego dziadek ze strony ojca był zawodowym artystą, a jego babcia pochodziła z bogatej rodziny kwakrów. Babcia ze strony matki urodziła się jako Sara Mara Natanson z żydowskiej rodziny i mieszkała w Petersburgu, dopóki podobno nie zerwała stosunków z krewnymi i nie opuściła Rosji po tym, jak spotkała sirowego dziadka – Anglika – Johna Beresforda Lysisa, profesora fizjologii, członka Royal Society. Rodzice Rogera Penrose’a – Lionel Sharples Penrose, i Margaret Lysis (Margaret Leathes) – mieli wykształcenie medyczne. Margaret była lekarzem, a Lionel był genetykiem medycznym, członkiem Royal Society. Roger urodził się podczas pobytu w Colchester, gdzie jego ojciec wziął udział w projekcie badawczym. Roger Penrose ma dwóch braci: Oliver Penrose – matematyk i fizyk oraz Jonathan Penrose – słynny szachista i psychiatra z zawodu.

    W 1939 roku Rodzina przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, a następnie do Kanady, do Londynu w prowincji Ontario, gdzie Roger uczęszczał do szkoły. Czyżby chodziło o pokojowe usposobienie i święty spokój z dala od wojny? W tym samym czasie nasz sir zaczął interesować się matematyką. Źródłem tego zainteresowania była fascynacja jej ojca i matki (zwłaszcza geometria). Ta okoliczność wpłynęła przede wszystkim na Olivera, który lepiej radził sobie z matematyką i fizyką niż jego rówieśnicy.Po zakończeniu wojny w 1945 r. Rodzina Penrose’a wróciła do Anglii i osiedliła się w tym bardziej znanym nam Londynie. Roger uczęszczał do School of University College London, gdzie jego ojciec był profesorem od genetyki. Nasz sir wybrał sobie matematykę, jako specjalizację, czym bardzo zdenerwował swoich rodziców, którzy chcieli, żeby kontynuował tradycję rodzinną, edukując się dalej medycznie. Po otrzymaniu honorowego (z wyróżnieniem) tytułu licencjata z matematyki na University College, Roger, na wzór Olivera, wstąpił na University of Cambridge (w St. John’s College), decydując się, w przeciwieństwie do swojego brata, który studiował fizykę, specjalizować się w czystej matematyce i rozpoczął badania nad geometrią algebraiczną.

    W 1957 r. W Cambridge uzyskał nasz sir tytuł doktora, obronił pracę na temat podstawowych metod geometrii algebraicznej. W tym czasie był już też zafascynowany fizyką. Słynny fizyk i przyjaciel jego brata Dennis William Sciama (z ychniego plemnienia) wywarł na niego szczególny wpływ.

    W latach 1956-1957 Penrose wykładał czystą matematykę w Bedford College w Londynie, a następnie otrzymał stanowisko naukowca w swojej macierzystej uczelni w Cambridge, gdzie spędził następne trzy lata.
    W tym samym czasie (w 1959 r.) poślubił Joan Isabel Wedge.
    Otrzymawszy tuż i nawet przed ukończeniem studiów stypendium NATO, naukowiec nasz wyjechał do Stanów Zjednoczonych na dwa lata (1959-1961) i pracował w uniwersytetach w Princeton i Syracuse.
    W latach 1961-1963 pracował jako naukowiec w King’s College w Londynie.
    W latach 1963-1964 był profesorem wizytującym na University of Texas w Austin.
    W 1964 roku Penrose został mianowany wykładowcą w Birkbek College w Londynie, a dwa lata później został tam profesorem matematyki stosowanej.
    W 1973 roku profesor Penrose objął stanowisko profesora matematyki na Uniwersytecie w Oksfordzie i utrzymywał je do 1998 roku.
    W 1998 roku został mianowany profesorem geometrii w Gresham College w Londynie (do 2001 r.).

    Sir Roger Penrose kieruje Wydziałem Matematyki na Uniwersytecie Oksfordzkim. Jest członkiem Royal Society of London.

  51. Kar said

    Boże…
    Admin
    ________________

    – a mowilem,..a mowilem, co potrafi skonstruowac odosobnienie..samotnosc..Ludzie dostaja fiksum dyrdum i potrafia szczekac na ksiezyc. A przykladem jeszcze moze byc taki jeden u Szwejka, ktory zanadto przeciagnal strune i skoczyl za piec..

  52. Boydar said

    Pan Bóg nie ma z tym nic wspólnego 🙂

    Prezentacje Pana Easy to piękny lokalny folklor i, nie ma co owijać w bawełnę, – ułańska fantazja. Doceńmy też odwagę.

  53. eee said

    czyli pan sądzi, że ten model ma odbicie w rzeczywistości, może … ale to trzeba udowodnić :).
    poza tym wstań pan z klęczek panie Marucha (trudne słowa nie oznaczają że coś mądrego prezentują 🙂

  54. Easy Rider said

    Ad 52 – Boydar.
    No, niezupełnie Bóg nie ma z tym nic wspólnego. To właśnie układ heliocentryczny jest wymysłem lucyferiańskim, gdyż miał za zadanie odsunąć Boga w nieskończoność, gdzieś na jakąś bliżej nieznaną galaktykę, podczas gdy On znajduje się blisko, właśnie wewnątrz sfery centralnej. Układ niebocentryczny powoduje, że każdy, kto wznosi ręce do Boga – czyni to w tym samym kierunku, czyli do Sfery Centralnej. Natomiast proszę sobie wyobrazić ludzi stojących na wypukłej Ziemi i wznoszących ręce do góry – każdy kieruje się w innym kierunku, czyli jakby każdy do innego boga?

    ————
    No i co, że każdy w innym kierunku? Bóg jest wszędzie.
    Admin

  55. Pan Andzia @34.
    Znam ten wykład. Lubię. Profesora Turskiego podziwiam. Powoływałem się na te jego wypowiedzi przy pewnej okazji. Zdaje mi się nawet, że wymieniłem z nim emejle gdzieś w połowie 90-tych. Ale on nie jest całkiem z mojej półki. Część jego myśli w pełni przyswajam, ale części wcale nie. On jest często zbyt modernistyczny, zbyt postępowy, postępacki. On jest zbyt „naukowy”. Np. bezkrytyczny wobec szczepień. Sam nie jestem przeciw, w zasadzie, tylko że… pojawia się wiele pytań, wiele „ale”…

  56. Marucha said

    Re 50:
    No i co ma wynikać z zaprezentowania genealogi Rogera Penrose?
    A w szczególności z faktu, że jego „babcia ze strony matki urodziła się jako Sara Mara Natanson z żydowskiej rodziny i mieszkała w Petersburgu”?

    Re 53:
    Nic nie sądzę. To jest hipoteza postawiona przez wybitnego naukowca i powinna być brana na serio. Czas być może ją zweryfikuje, a może i nie.

    Co do „wstania z klęczek”… typowe gadanie głupka, któremu wydaje się, że intelektualnie jest równy z ludźmi, jakim do podeszew butów nie dorasta.

  57. Boydar said

    Niechaj się Pan Easy nie denerwuje, niech popatrzy z innej strony.

    Nasza Ziemia w aspekcie sensu stworzenia jest Centrum, nawet stara Kopernikowa tak uważała. Podobnie jak mózg jest centrum sensu organizmu istot trochę przynajmniej wyższych; choć geometrycznie to raczej na skraju a u niektórych to nawet poza.

    Ale to nie do Pana, tylko tak ogólnie, po przeglądzie bieżących komentarzy.

  58. Easy Rider said

    Ad 57 – Boydar.
    Nie denerwuję się, zresztą z Pana powodu jakoś nie mógłbym. A jeżeli zeszło na Kopernika – to co właściwie oznacza tytuł jego (?) dzieła „O obrotach sfer niebieskich”? Z jakimi sferami mamy do czynienia w heliocentryzmie? Natomiast w niebocentryzmie – i owszem. To co właściwie chciał on przekazać? Bo jakoś tak się dziwnie składa, że pod koniec życia charakter pisma mu się zmienił.

  59. Listwa said

    „Naukowiec twierdzi, że ludzka dusza jest tylko zbiorem informacji, przechowywanych na poziomie kwantowym”

    – bzdura od początku. Człowieka, ducha, duszy, swiadomości nie mozna zredukować do informacji lub do zbioru.

    Według takich nawiedzonch teorii kazdy dysk twardy ma juz prawie dusze. Ale jak ktoś z Chowkigiem bawi sie w odkrywanie czym jest dusza i to jeszcze na podstawie logiki formalnej, to tylko mozna z politowaniem współczóć. .

    ——-
    A mówiłem, żeby się nie wypowiadać w tematach nieznanych… zwłaszcza na podstawie popularnego, powierzchownego artykułu…
    Admin

  60. hulajdusznik said

    To ne je wcale take easy z tom duszom, jak to siem niektórym wydaje.

    Jak byłem mynystrantem, to pamientam, jak ksionc mówił nam o duszy, że je ona niewidzialnom naszom kopiom i ulatnia siem z naszego zwłoka po śmierci. Bardzo długo siem bałem o mojom duszem po tym, jak za namowom jednego kumpla naszczałem do kszcielnicy, że mojom duszem diabli weznom.

    Pamientam jeszcze, że u nas w domu na wsi, gdzie pracowałem jako kierownik na ciapku w kółku rolniczym, było take żelasko, co mniało duszem, ale ta dusza była lipna, bo trzeba było jom w piecu ogrzewać. Całe szczenście, że wynaleźli te koszule none-irone i mogłem całe to żelasko z duszom szmaciarzowi opylić. Napyłem siem potem za te aktywa pywa przed spudzielniom. Bekło mnie siem przy tem i asz cóś w duszy mnie zagrało.

    Dusza powstaje ze specjalnego duszenia, inaczej gniecenia. Ludzie siem gnietom i czasami nawet baletnice z tego gniecenia som, jak siem mocniej trochem babem przydusi.

    Ja sam duszem mojom duszem, odkont przestałem użendować, jako prezydęt, bo siem ona rwie do pałowania. Ale poczekam jeszcze asz zostanom wam same rowery, bo od nich siem cywylyzacja zacznie od nowa, jak to już w starożytności było. Potem wystarczy przydusić trochem pedały (chodzi mnie o take czenści rowerowe, żeby jakiś redaktorzyna nie wydusił z tego mowy nienawiści) i zbudujemy teraz potem naprawdem drugom Japoniem.

    Dusza je na ogół od tego, że chciałaby do raju.

    On, ten profesór od matematyki, specjalizujoncy siem w duszy wie, co mówi. Z całej duszy go popieram, bo sam mam honorysów kałzusów trochem nazbieranych i Nobla mnie dali i mogem w tem temacie co nieco powiedzieć. Dusza ma jeszcze dwa rodzaje plusów – dodatnie i ujemne. Te dodatnie to som informacje z pierwszej renki, obojentnie czy z lewej czy z prawej, a te ujemne to som informacje z innej gemby.

    WIELGI OTUA.

    Howgh!

  61. Listwa said

    ——-
    A mówiłem, żeby się nie wypowiadać w tematach nieznanych… zwłaszcza na podstawie popularnego, powierzchownego artykułu…
    Admin

    – Rogerowi Penrose raczej tylko pozornie wydaje się że zna sprawy duszy lub świadomosci.
    innemedium.pl jest na tyle kiepskie że wcale nie powinno zajmować sie ich tekstami. Ale że sa podane i gmatwają to i krytyka jest na miejscu.

    ———-
    On NIGDZIE nie napisał, że zna sprawy duszy. On wysnuł hipotezę.
    Stoi po naszej stronie.
    Admin

  62. Listwa said

    ———-
    On NIGDZIE nie napisał, że zna sprawy duszy. On wysnuł hipotezę.
    Stoi po naszej stronie.
    Admin

    – po mojej nie stoi. Wysunął hipotezę materialistyczną, zgodną z linią „rozumowania” niewierzącego materialisty Chowkiga z którym sie zadawał, a który w zakresie religii plutł jak plociuch potłuczony. .

    Nigdy jej nie udowodni.

  63. eee said

    56) Panie Marucha nazywa mnie pan głupkiem (za to, że ośmielam się dyskutować z prof. matematyki) i nie wiedząc kim jestem … to raczej pan wychodzi na głupka.

  64. eee said

    56) tfu nie dyskutować, bo z nim nie dyskutuję, a wyrażam opinię, klęczenie przed terminami fachowymi z powodu ich brzmienia (pola tensorowe, czy inne określenia geom. różniczkowej bądź algebraicznej) nie jest rozsądne.

    —————
    Każdy głupek może w demokracji zabierać głos.
    „Klęczenie”…
    Admin

  65. Maverick said

    Nie jestem naukowcem ale osobiście zaręczam że DUSZA istnieje, bo miałem takie przeżycia, potwierdzające jej istnienie.

    Z resztą coraz częściej o tym przekonują się lekarze:

  66. maverick said

    Kiedy moja dusza opuszcza ciało i podróżuje, opuszcza je w różnych miejscach np. poprzez głowę, czy bokiem nogi, raz opuściła poprzez oko co było bardzo bolesne, i mnie obudziło, za każdym innym razem jest to delikatne szarpnięcie. Według niektórych dusza nie istnieje w jakimś narządzie, ale w każdej komórce naszego ciała.

    ————
    Nie wiem, jak się odnieść do powyższego.
    Admin

  67. Yah said

    Informacja nie jest materialna, co można doskonale zrozumieć w dzisiejszych czasach , dzięki informatyce.

    Popatrzy co o duszy pisze Katechizm KK

    Dusza ludzka

    KKK 363 Pojęcie dusza często oznacza w Piśmie świętym życie ludzkie (Por. Mt 16, 25-26; J 15, 13. lub całą osobę ludzką (Por. Dz 2, 41). Oznacza także to wszystko, co w człowieku jest najbardziej wewnętrzne (Por. Mt 26, 38; J 12, 27) i najwartościowsze (Por. Mt 10, 28; 2 Mch 6, 30): to, co sprawia, że człowiek jest w sposób najbardziej szczególny obrazem Boga: „dusza” oznacza zasadę duchową w człowieku.

    KKK 365 Jedność ciała i duszy jest tak głęboka, że można uważać duszę za „formę” ciała (Por. Sobór w Vienne (1312): DS 902); oznacza to, że dzięki duszy duchowej ciało utworzone z materii jest ciałem żywym i ludzkim; duch i materia w człowieku nie są dwiema połączonymi naturami, ale ich zjednoczenie tworzy jedną naturę.

    KKK 366 Kościół naucza, że każda dusza duchowa jest bezpośrednio stworzona przez Boga (Por. Pius XII, enc. Humani generis: DS 3896; Paweł VI, Wyznanie wiarv Ludu Bożego, 8) nie jest ona „produktem” rodziców – i jest nieśmiertelna (Por. Sobór Laterański V (1513): DS 1440) nie ginie więc po jej oddzieleniu się od ciała w chwili śmierci i połączy się na nowo z ciałem w chwili ostatecznego zmartwychwstania.

    Czy w świetle nauczana KK dusza jest informacja ? Tak Bo czymże innym jest obraz Boga jak nie zapisem tego jak powinien zachowywać się człowiek idealny – dziecko Boże.

    Czy informacje jak żyje dziecko Boże stworzył Bóg ? Tak. Czy informacja jest wieczna ? Tak Czy ciało bez duszy, a wiec bez tej pierwotnej informacji byłoby człowiekiem ? Nie. Nie wybieralibyśmy pomiędzy dobrem ( obrazem Boga) a złem. Nasze zachowania byłyby li tylko instynktowną chęcią przetrwania.
    Czymże jest dusza jak właśnie nie zapisem informacji uczynków i myśli całego naszego życia, która po śmierci będzie bilansowana

    Dusza informacja łączy się z ciałem w momencie zmartwychwstania i w zależności od tego jaka to informacja – albo niebo, albo wieczne potępienie.

    Ponieważ nic nie dzieje się bez woli Boga, myślę, że koncepcja Pana Penrose’a i rozwój informatyki ( znaczenie i zrozumienie roli informacji) jest jeszcze jednym kołem ratunkowym rzuconym przez Pana Boga dla niedowiarków

  68. Listwa said

    @ 67 Yah

    No cudo.

    „Czy w świetle nauczana KK dusza jest informacja ? tak”
    – w waszej sekcie może i tak.

  69. Listwa said

    Katechizm wydany pod auspicjami JP II nie jest najlepszy i ma wiele błędów, a także zniekształceń. .
    Co do nauki katolickiej to używane są dwa terminy:

    Anima – Dusza.
    Spiritus – Duch

    ale jest też uzywany :

    Mens – jako Duch
    Mens – jako Dusza

    Gdzie Mens oznacza umysł oznaczający wszystkie władze duchowe.
    Anima to przyczyna sprawcza, celowa i formalną ciała.
    Spiritus jest zwrotem dla oznaczenia subtelności czyjejś natury.

    Dla dalszego sprecyzowania tematu są stosowane:
    Anima coniuncta
    Anima inntelectiva
    Anima rationalis
    Anima secundum se totam
    Anima secundum seipsam
    Anima sensibilitis
    Anima vegetabilis
    Anima vegetativa.

    To jest początek. Teoryjki i hipoteziki o duszy/swiadomości jako zbiorze informamacji mozna zwinąć z pola widzenia

  70. Listwa said

    Opus creationis oznacza dzieło stwarzania, co nie jest tylko informacją. Gdzie anima jest przyczyną sprawczą ciała, więc nie moze być tylko zbiorem informacji zapisanych w ciele lub materii.

  71. Listwa said

    https://pbs.twimg.com/media/DDZr5-sWAAAyN5Y?format=jpg&name=900×900

  72. Kamyk said

    Polecam książki dr Danuty Adamskiej- Rutkowskiej. Są niemalże pionierskie na naszym rynku, jeśli chodzi o poruszanie tematu zgłębiania świadomości, również (a może przede wszystkim) aktywnej poza ciałem fizycznym

Sorry, the comment form is closed at this time.