Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Potańcówki na wulkanie

Posted by Marucha w dniu 2019-08-04 (Niedziela)

Kiedyś koń został konsulem, to i Misiło może być posłem.

Kto by pomyślał, że w Powstaniu Warszawskim wcale nie chodziło ani o wstrząśnięcie sumieniem świata, ani o rozpaczliwą próbę ratowania niepodległości, a przynajmniej jakichś jej pozorów – bo – jak pokazała to choćby operacja „Ostra Brama” – nawet i one zostały zagrożone, tylko o „gejów i lesbijki”?

A właśnie Wielce Czcigodny poseł Platformy Obywatelskiej pan Misiło po 75 latach spenetrował prawdę, że chodziło o wyzwolenie „gejów i lesbijek” ze straszliwych cęgów reżymu hitlerowskiego, który się nad nimi znęcał, narażając na niewymowne cierpienia.

Okazało się, że Hitler nie tylko miał bzika na punkcie Żydów, ale i na punkcie sodomitów i gomorytów i dlatego poseł Misiło Wielce Czcigodny umieścił kotwicę, czyli znak Polski Walczącej na tęczowym tle – żeby nikt nie miał wątpliwości.

Trudno mu się dziwić w sytuacji, gdy sodomia i gomoria stała się centralną kwestią polityczną, w porównaniu z którą wszystkie inne sprawy, nawet perspektywa żydowskiej okupacji Polski, schodzą na dalszy plan. Na plan pierwszy wybijają się bowiem prześladowania „gejów i lesbijek” przez tubylczych „faszystów”, przeciwko którym zdrowe siły pospiesznie budują Fołksfront, tak samo, jak czyniły to w latach 30-tych ubiegłego wieku, na polecenie Ojca Narodów i Chorążego Pokoju Józefa Stalina.

Pojawili się nawet pierwsi męczennicy, ale bynajmniej nie tacy, o jakich wspomina Brantome w swoich „Żywotach pań swawolnych”, kiedy to jakiś nieszczęśnik wykupiony z tureckich galer był przepytywany, co też bisurmanowie „czynili białym głowam”. – O pani – odparł pytającej – tyle im czynią tę rzecz, aż umierają z tego. – Dałby Bóg – odrzekła – abym tak w męczeństwie mogła umrzeć za wiarę – tylko prawdziwi, między innymi pan Przemysław Witkowski, który został zmasakrowany przez jakiegoś „homofoba” gryzmolącego „nienawistne” napisy.

Toteż podczas wiecu, jaki został zorganizowany gwoli dodania otuchy srodze prześladowanym sodomitom i gomorytom, przedstawiono postulat, by każdego homofoba okrutnie karać – również za praktykowanie ostracyzmu towarzyskiego. Od razu widać, że okres pieriedyszki powoli dobiega końca i wkraczamy w etap surowości, który tym razem nie będzie się legitymował walką z kontrrewolucją, tylko z „nienawiścią”.

A jak najprościej zwalczyć nienawiść? Czesław Niemen uważał, ze trzeba ją „zniszczyć w sobie”, ale kto by tam słuchał takich naiwności? Nienawiść trzeba niszczyć wraz z jej nosicielami, czyli nienawistnikami. Jak taki jeden z drugim nienawistnik zostanie zlikwidowany, to i nienawiść zniknie raz na zawsze. A co będzie, jak już nienawiść zniknie raz na zawsze? Ano, wtedy zapanuje „miłość”, to znaczy – każdy będzie musiał miłować się z każdym, który tego zażąda, a wszelkie próby protestu, albo choćby tylko niechęci, czy ociągania, zostaną napiętnowane i przykładnie ukarane, jako próba „wykluczenia”, czy „stygmatyzacji”.

Wkraczamy z etap tęczowego terroru, w którym każdy będzie odgrywał swoją rolę: HOMO- ZOMO będzie uprawiało ostentacyjną propagandę „orientacji”, wyłapując i denuncjując każdego, kto tylko krzywo na to spojrzy, a resztę załatwią tak zwane „organy”, no i oczywiście – niezawisłe sądy.

Właśnie w najbliższych dniach „Jurek” Owsiak otworzy na swoim festiwalu Akademię Sztuk Przepięknych, w której wysoko postawieni uczestnicy będą się namawiać nad najskuteczniejszymi sposobami ostatecznego rozwiązania kwestii nienawiści, więc zgodnie z leninowskimi przykazaniami, rewolucyjna praktyka zostanie wsparta przez rewolucyjną teorię.

Jest atoli w tym wszystkim pewien point faible, bo w męczeństwie – jak to w męczeństwie – łatwo przesadzić, a wtedy męczennicy mogą zostać napiętnowani przez środowiska żydowskie, dla których męczeństwo jest zazdrośnie strzeżonym monopolem i w związku z tym żadnego licytowania się na męczeństwo na pewno nie będą tolerować.

A jest to istotne, bo oto właśnie nieoceniona Pani Żorżeta, reprezentująca w Warszawie Naszego Najważniejszego Sojusznika, dobitnie przypomniała, że sodomia i gomoria należą do fundamentalnych wartości amerykańskich i ona będzie o tym przypominała nawet podniesionym głosem, bo „taką ma pracę”.

W takiej sytuacji nie ma się co dziwić, że rząd „dobrej zmiany” nie tylko nie ośmiela się sprzeciwiać sodomitom, ale pięknymi ustami pani minister spraw wewnętrznych Elżbiety Witek, „srogie głosi kary”, dla wszystkich, którzy ośmielą się sprzeciwiać im na własną rękę. Jednocześnie jednak Pani Żorżeta zapowiedziała, ze sprawa żydowskich roszczeń odnoszących się do tak zwanej „własności bezdziedzicznej” wkrótce powróci i będzie powracała dotąd, dopóki „coś się z tym nie zrobi”.

Pani Żorżeta taktownie wstrzymała się przed ujawnieniem, co konkretnie trzeba będzie zrobić, by ta sprawa już „nie wracała”, ale i bez tego możemy się domyślić, że trzeba będzie ten haracz dla żydowskich organizacji przemysłu holokaustu zapłacić. To samo mówił 25 października ubiegłego roku panu ambasadorowi Jackowi Chodorowiczowi pan Tomasz Yazdgerdi – że po jesiennych wyborach przyjdzie czas na przedsięwzięcia „formalne i publiczne”, to znaczy – na „kompleksowe ustawodawstwo”, o którym wspominał sekretarz stanu USA pan Pompeo, gdy 14 lutego bawił w Warszawie na konferencji bliskowschodniej, której uczestnicy namawiali się, co zrobić ze złowrogim Iranem.

Jak dotąd Polska uzyskała tyle, że złowrogi Iran umieścił nasz i tak już przecież wystarczająco nieszczęśliwy kraj na liście państw „wrogich”, ale to przecież dopiero początek i można się domyślać, ile korzyści jeszcze nas czeka.

Tymczasem opinia publiczna jest ekscytowana marszami i wiecami sodomitów i gomorytów, więc nikt nie ma do żydowskich roszczeń głowy tym bardziej, ze właśnie Wielce Czcigodny poseł Nitras wykrył aferę „Air Kuchciński”, polegającą na tym, że rodzina pana marszałka latała rządowymi samolotami.

Nawiasem mówiąc, to ten sam Wielce Czcigodny poseł Nitras, którego sejmowy monitoring przyłapał na penetrowaniu damskich torebek, pozostawionych przez posłanki na swoich fotelach. Pan marszałek tłumaczył, że rządowy samolot tak samo latałby do Rzeszowa, gdyby nawet jego rodzina za nim biegła, więc żadne dodatkowe koszty z tego tytułu nie powstały, ale podobno sam Naczelnik Państwa zawrzał gniewem, więc kilkanaście tysięcy złotych zasiliło jakiś cel charytatywny.

A tu nieubłaganie zbliżają się jesienne wybory, więc trwają gorączkowe transfery. Podstępnemu Grzegorzowi Schetynie udało się wyłuskać z szeregów SLD kilkoro kandydatów, między innymi moją niegdysiejszą faworytę, panią Krystynę Marię Piekarską. Pani Krystyna, „istota czująca”, już raz została w podobny sposób wyłuskana z Unii Wolności przez Leszka Millera, który udelektował ją za to stanowiskiem wiceministra spraw wewnętrznych.

Co jej obiecał Schetino – tego oczywiście nie wiemy tym bardziej, że pani Krystyna Maria mogła uczynić to z pobudek ideowych, bo wiadomo przecież, że między Platformą Obywatelską a SLD z satelitami zieje przepaść programowa. Platforma ma program „róbmy sobie na rękę”, podczas kiedy SLD dodaje do tego – a Kościołowi wbrew. Mimo jednak tych transferów w obozie SLD-owskim robi się coraz weselej i właśnie pan Robert Biedroń zapowiedział, że w przyszłym roku będzie kandydował na prezydenta państwa. Jeśli surowość na obecnym etapie poczyni postępy, to kto wie – może nawet zostanie wybrany?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 9 to “Potańcówki na wulkanie”

  1. andzia said

    Ano właśnie: to takie ochłapy rzucane populacji aby miała się czym zająć z całą powagą i odpowiedzialnością zamiast patrzeć „władzy” na ręce. Koncesjonowane grzeją temat, niezależne podchwytują i cała para idzie w pożądany gwizdek. Te całe parady równości wyjdą kiedyś bokiem „orientacjom” jak strajki robotnikom, których już nie ma. Reszta zdezorientowana obudzi się z ręką w nocniku goła i głupia jak zwykle.

  2. Longinus said

    zydy (synagogo szatana) WONT z POLSKI.
    MY POLSKI wam NIE ODDAMY.BASTA.

  3. Moher49 said

    Pysk tego posła wybitnie inteligentny.

  4. ibrahim ibn jakub said

    misiło do Oświęcimia….nieuku. Dobrze moja Św.P. Babcia mówiła: Pamiętaj synku, nie ma na świecie nic straszniejszego jak ciemnota. Z ciemnoty bierze się całe zło tego świata.

  5. Boydar said

    Chrystus, szkoła, strzelnica …

  6. Sarmata said

    Zalecał bym jak NSZ – po 20 kijów na gołą dupę – jako środek wychowawczy krótkoterminowy.
    Już 3000 lat temu Egipcjanie się na nich poznali.
    Bić i słuchać czy żyje jak mawiał moja Babcia szlachcianka. W ramach samoobrony zalecałbym wzorem naszych żołnierzy z NSZ – po 20 kijów na gołą dupę – jako środek wychowawcy krótkoterminowy. Piszę od lat, że najlepsze lekarstwo na wszelkie śmiecie i to bez skutków ubocznych to wg rozdzielnika NSZ – dostać 20 kijów na gołą d…. Tak dla napomnienia. Po tygodniu ewentualna poprawka. I tak aż do skutku. Aż zmądrzeje. Chrystus kiedyś osobiście wybatożył przekupniów w świątyni jerozolimskiej.
    LGBT to wirus aplikowany światu przez żydów (wszyscy co propagują tę dewiację w Polsce to są żydzi! zastanawiające?). Nie ma żadnego LGBT – to zwyczajne grzeszne zboczenie które winno być surowo karane jak się afiszuje przed dziećmi (i dorosłymi też) oraz obnosi w świetle dziennym. Bić i słuchać czy żyje.

    P.S. Stanisław Michalkiewicz powiedział: „Najzabawniejsze jest, że Episkopat zachęca cywilnych katolików, żeby angażowali się w politykę i życie społeczne. Ale kiedy się angażują w sposób, który nie pasuje żydowskiej gazecie dla Polaków i podnosi ona klangor, Episkopat zaraz podkula pod siebie ogon i przypomina o Chrystusie, co to kazał „nadstawiać drugi policzek” i tak dalej. Najwyraźniej zapomina, że polityka to nie jest schlebianie wszystkiemu; że to jest walka, w której wybiera się jeden kierunek, a pozostałe zwalcza. W tej sytuacji jest oczywiste, że katolicy, zwłaszcza ci, którzy próbują się w politykę angażować, nie mogą oczekiwać na wsparcie ze strony Episkopatu, który najwyraźniej nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedy na pierwszej linii konfrontacji zabraknie tych, których dzisiaj wymownymi ustami przewielebnego księdza Pawła Rytela-Adrianika tak sztorcuje, to z agresywnymi sodomitami będzie musiał się konfrontować sam. Ciekawe, co im wtedy nadstawi.”
    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo

  7. sprawa II Ko 1023/19/K said

    sprawa II Ko 1023/19/K

    Dzień dobry,

    Informuję, że Sąd Okręgowy uchylił postanowienie Sądu Rejonowego w zakresie dalszego stosowaniu środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia Pana w zamkniętym zakładzie leczniczym.

    https://gloria.tv/photo/rgVnoCVVWcaR3QnNTPQie7gNw

    Z poważaniem
    Jarosław Krztoń-Królewiecki
    Adwokat

  8. bryś said

    Koń został konsulem – zdania są podzielone. Co nie zmienia faktu że ten z obrazka też jest jakby u żłoba.

    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=567

  9. pojemnik do przenoszenia wody said

    Erosy kojarzą się z jednym … ale mogą nas uratować w sytuacjach gdy nie mamy pojemników do przenoszenia wody.

Sorry, the comment form is closed at this time.