Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    rycho08 o Czy matura warta jest mniej ni…
    Boydar o Czy matura warta jest mniej ni…
    seler o Wolne tematy (47 – …
    Olo o Trzcianka – studium bezpr…
    Anucha o Cała para w gwizdek
    AlexSailor o Czy matura warta jest mniej ni…
    Boydar o Trzcianka – studium bezpr…
    Marucha o Trzcianka – studium bezpr…
    Kowalski o Układ sił przed 13 paździ…
    Marucha o Czy matura warta jest mniej ni…
    Marucha o Czy matura warta jest mniej ni…
    Plausi o Czy Europa pogodzi Polskę z…
    Plausi o Cała para w gwizdek
    AlexSailor o Czy matura warta jest mniej ni…
    Boydar o Czy matura warta jest mniej ni…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 493 obserwujących.

Wegetarianie będą załamani! Statystyki są bezlitosne. Polacy jedzą coraz więcej mięsa.

Posted by Marucha w dniu 2019-08-23 (Piątek)

Wegetarianie, weganie i wszyscy inni …anie zapewne rzucą się teraz do klawiatur, aby skrytykować statystyki, ale jednak. Polacy to zdecydowanie fani mięs i potwierdzają to kolejne badania.

Pomimo, że „postępowi” starają się zrobić wszystko, aby zmusić nas do zmiany diety, to nadal jesteśmy krajem kochającym przysłowiowego schabowego.

Matematyka jest w tym przypadku bezlitosna. Jak wynika z raportu w 2018 r. średnie miesięczne bilansowe spożycie mięsa na jednego Polaka wyniosło ok. 6,38 kg, czyli 76,5 kg rocznie, co oznacza wzrost o 6 proc. w porównaniu do 2003 r.

Załamana może być m.in. europoseł partii Wiosna, Sylwia Spurek, która jeszcze niedawno zaprezentowała światu pomysł, na „przekonanie” Polaków i Europejczyków do wegetarianizmu. Jej zdaniem wszystko co związane z mięsem powinno być dodatkowo opodatkowane, do tego stopnia, aby statystycznego Polaka nie stać było na zakupy.

Musimy sprawić, by produkcja wyrobów odzwierzęcych była trudniejsza i droższa – przekonywała Spurek na twitterze.

Choć wegetarianie praktycznie siłą chcą namówić Polaków do przejścia na dietę bezmięsną to jednak w liczbach widać doskonale, że Polacy coraz rzadziej sięgają po owoce i warzywa. Łatwo zatem wywnioskować, że w gospodarstwach domowych zdecydowanie częściej spotkamy kotlet mielony niż sojowy.

W analizy spożycia żywności w latach 2003 r. – 2018 r. wynika, że Polscy mniej jedzą owoców, warzyw, mleka i jaj. Średniomiesięczne spożycie owoców w gospodarstwach domowych spadło o 6 proc. do 3,75 kg, warzyw, czyli aż o ponad 37 proc. do 7,92 kg na osobę. W 2018 r. odnotowano również mniejsze średniomiesięczne spożycie mleka i jaj o około 30 proc. w porównaniu do danych z 2003 r.

[Poza tym Polacy jedzą za mało owadów, o których wartościach smakowych i odżywvzych przekonuje nas „międzynarodowa” prasa – admin]

Warto podkreślić, że Polskim hitem eksportowym w Unii Europejskiej jest drób. W 2018 r. wartość eksportu tego mięsa wyniosła aż ponad 2,7 mld euro.

Źródło: PAP / NCzas.com
https://nczas.com

Komentarzy 56 to “Wegetarianie będą załamani! Statystyki są bezlitosne. Polacy jedzą coraz więcej mięsa.”

  1. ? said

    Wolne, pozycja 144, przypominam:

    „Morliny to Chińczycy, Balcerzak to Niemcy”. Polski prezes chce osobnych półek na polskie produkty
    Animex to Chińczycy. Ludzie nie wiedzą, że Morliny to Chińczycy. Myślą, że to polska, rodzinna firma. Drobimex – niemieckie wędliny. Drosed – francuski kurczak. Sokołów – Duńczycy i Finowie, Balcerzak – Niemcy, a ludzie myślą, że to polskie – w ten sposób Konrad Pazgan, prezes Konspolu wyliczał, że jeśli w sieciach handlowych miałaby powstać polskie półki, to liczba znanych firm, które miałaby wprowadzić na nie swoje produkty jest bardzo mała.
    https://wiadomosci.wp.pl/morliny-to-chinczycy-balcerzak-to-niemcy-polski-prezes-chce-osobnych-polek-na-polskie-produkty-6188020279801985a

    Pasoń sprzedał Konspol w ręce hameryckie. Dzieci nie chciały prowadzić firmy. Tak samo poszedł w ub. roku autobusowy Solaris do Hiszpanów. Dzieciom robić się nie chce.

  2. JW said

    Nie dalej niż na początku tego miesiąca pojawiły się w niemieckiej i szwedzkiej internetowej prasie alternatywnej artykuły o wprowadzeniu/podwyższeniu podatku od mięsa tamże. Co ciekawe, różnica między publikacją przytoczonych przeze mnie artykułów wynosi tylko 1 dzień. Oczywiście inicjatywa wychodzi od szeroko pojętych przedstawicieli ugrupowań „ekologicznych”. Pisałem to tutaj już, ale w jednym z filmów Alexa Jonesa widziałem już ok. 10 lat temu wpleciony filmik zapowiadający ogólnoświatowe wywindowanie cen mięsa do poziomu uniemożliwiającego konsumpcję go przez szaraczków. Ale nieeee, wszystko to pewnie teoria spiskowa…

    https://jungefreiheit.de/debatte/kommentar/2019/ausgepresst-und-stolz-darauf/
    https://www.friatider.se/svt-kan-snart-bli-k-ttskatt-i-sverige

  3. fx27 said

    Jaki wzrost spożycia mięsa? Więcej jest ale chemicznych dodatków.

  4. Mietas said

    Skoro oficjalne dane pokazują że ok 80% kapitału w naszej gospodarce to kapitał zachodni,to nic dziwnego że i spożywka jest w ich posiadaniu,a mięsa nasi rolnicy produkują ok 50% naszego spożycia, reszta to import,i to śmierdzący import,o jakości wyrobów mięsnych lepiej przemilczeć.

  5. Ad. 1

    Dzieci nie chciały prowadzić firmy.

    To wina rodzica, że tak ustawił zarządzanie firmą. Jeśli firma jest spora, to właściciel powinien ingerować jedynie w sytuacjach awaryjnych. I nie dlatego, że on widzi zło, ale, że widzą to ludzie, którym ufa. Przy właściwej polityce kadrowej firma funkcjonuje dobrze i bez aktywności właściciela.

  6. AlexSailor said

    @Said

    To raczej nie dzieci nie chcą prowadzić interesu, tylko widzą co się dzieje.
    Po prostu nie ma sensu, lepiej wziąć kasę i uciekać póki można.
    Warunki są tak ciężkie, że zdrowo kalkulując trzeba się wynosić.
    Zagraniczne firmy mają ochronę swoich konsulatów i rządów przed polskojęzyczną
    biurokracją, przed zdzieraniem haraczy, mafiami związanymi ze służbami, itd.

    Pisałem o tym wielokrotnie.

    Polski kapitał, jaki tam jest, zwija się lub ucieka.

  7. AlexSailor said

    „Musimy sprawić, by produkcja wyrobów odzwierzęcych była trudniejsza i droższa – przekonywała Spurek na twitterze.”

    W normalnym państwie za ten wpis siedziałaby w lochu.
    Bo nawołuje do dywersji w gospodarce.
    Ale u nas prokuratura tego nie zauważa, o służbach już wypowiadał się Michalkiewicz wiec czuję się zwolniony.
    Lepiej prowadzić śledztwo w sprawie burzy nad Giewontem.
    Piękna sprawa.

  8. lewarek.pl said

    6.
    „Musimy sprawić, by produkcja wyrobów odzwierzęcych była trudniejsza i droższa

    Jaki problem? Wystarczy wrócić do naturalnych metod hodowli. Zdrowe zwierzęta i zdrowe mięso.
    Taaa, już to widzę…

  9. adsenior said

    No cóż, SZCZAW I MIRABELKI, nie zawojowały Polaków! Niesioł, co ty na to??

  10. Boydar said

    „… dzieci nie chciały prowadzić firmy /…/ to wina rodzica …” – Pan Krzysiu

    Ubecko fartuszkowych koneksji nie da się zaszczepić w dzieciach samą chęcią, one nie przechodzą wraz z plemnikami.

  11. Moher49 said

    Człowiek jest drapieżnikiem, to musi mięso jeść. Tyje się od węglowodanów, cukiereczków, ciasteczek, czekoladek.

  12. Zbyszko said

    Koniecznie należy wysłuchać tego wystąpienia Jerzego Zięby o masowym, systemowym, prawnie zalegalizowanym truciu Polaków :

  13. brys said

    Pietruszka 20 PLN za kilo, itd, itp. Kto w Polsce jest w stanie wyżyć z produkcji warzyw. Ile się sprzeda osobiście, jak łaskawie pozwolili, a resztę zgarniają pośrednicy. Ile kosztuje przechowanie. Jak jest ograniczone przetwórstwo, za pomocą różnych przepisów, zarówno sanitarnych jak i fiskalnych. A dawne ogródki działkowe to dziś trawniczki. Tak więc jemy po prostu co tańsze, bo zielskiem ciężko się najeść. Na grzyba to filozofowanie?

  14. bryś said

    „Ubecko fartuszkowych koneksji nie da się zaszczepić w dzieciach samą chęcią, one nie przechodzą wraz z plemnikami.” – dochodzi wychowanie, otoczenie. One po prostu są z zawodu dyrektorami. To musi być coś innego z tymi nieprzekazywaniami…

  15. Igor Niefiedow said

    Dzięki Bogu, że „apostoł wegan” (aka Greta Thunberg) nie dowiedział się o sytuacji jedzenia mięsa w Polsce i ogólnie w Europie Wschodniej.

  16. Zbyszko said

    Bryś@13, skoro praktycznie cała polska żywność jest zatruta, więc chyba każdy kto nie jest uczonym w piśmie (bo ci, mają mózgi wyprane już dawno) wie, że skoro jedzenie jest zatrute, to każdy kto je spożywa zatruje się z całą pewnością ze skutkiem śmiertelnym.
    Wie o tym także i Pan Bóg, który za coś taką karę na Polskę dopuszcza.
    Dał jednak Pan Bóg pozwolenie Matce Boskiej by ratowała swoich poddanych. Tutaj można o tym poczytać :
    http://gibson.neon24.pl/post/147859,nie-pozwole-na-zaglade-narodu-polskiego
    Ale jak znam życie, większość czytelników którzy otwarli tego posta spodziewało sie po tytule, że te słowa w tytule, są słowami Trampa, który uratuje Polaków przez zagładą przez Putina.
    Srogo się pewnie zawiedli, gdy przeczytali, że to Matka Boska, nasza Królowa powiedziała te słowa.

  17. młody Polak said

    Panie gajowy, i z czego tu się cieszyć? Czy nie zdaje Pan sobie sprawy ze produkcja mięsa powoduje emisję większej ilości gazów cieplarnianych niż cały transport? Że jest odpowiedzialna za większą część wykonywanej przez ludzi wycinki lasów? Po kim jak po kim, ale chyba po Panu należałoby się spodziewać szacunku do Matki Natury.

  18. AlexSailor said

    @Zbyszko

    Tak właśnie wygląda działanie Państwa w praktyce.
    Bo Państwo działa przez swoje służby i swoich urzędników.
    Skracając, państwo to w sumie decyzje i działania urzędników, którzy zawsze będą działali najpierw w swoim,
    a później swoich przełożonych, interesie, z drobnymi wyjątkami.

    Urząd będzie zawsze dbał najpierw o siebie.
    A jego główną cechą (naukowo udowodnione jest przez Parkinsona) jest dążenie do własnego rozrostu
    i pobierania coraz większych zasobów z otoczenia.

    Zatem, gdyby pogonić te 100 i 1 inspekcji, które gnębią i karają Polaków, to sami producenci by się prześcigali
    w robieniu dobrego jedzenia.
    Ale nie, właśnie wysoki urząd załatwił w Polsce chów świń na skalę przydomową i małą.
    Po prostu jest nie do utrzymania przez działanie inspekcji („zatłuc, zniszczyć” – za Ziębą).
    Teraz biorą się za drób, a w planach są pszczoły.

    Niestety nie mogę wszystkiego pisać.

    Przyjdzie również czas na marchewkę z własnego ogródka, teraz na tapecie są zioła.

    To nie jest żadna „żydowska robota”, choć może inspiracja, tylko radosna własna twórczość naszych
    polskich władz.

  19. Monika said

    Wydaje mi się że to nie do końca prawda, dużo mięsa idzie na eksport, dodatkowo karmimy mięsem też zwierzęta domowe także nie wiem czy jedzą więcej. Ja znam coraz więcej osób które mięsa nie jedzą.

  20. wski said

    A gdzie tu gajowy się cieszy,pewnie ekolog,albo ,,zielony,,w czytaniu.

  21. Zbyszko said

    Polski przemysł wędliniarski (w PRL-u chyba na najwyższym na świecie poziomie. Takiej szynkowej, kminkowej czy nawet pasztetowej i parówek i każdych wędlin innych, już nie ma) został wybity wraz z nadejściem tzw „wolnego” rynku, gdzie po „odzyskaniu” wolności POlacy rzucili się na prywaciarstwo i powstały te małe masarnie i piekarnie (jak zachęcał do tego taki jeden nobilitowany noblem prezydent) a potem ten sam prezydent zachęcał korporacje do wejścia do Polski, bo najlepsze interesy robi się na biedzie(?) i głupocie(!).
    No i weszły te korporacje do Polski i zaczęły wybijać te polskie masarnie i piekarnie (z polskim jeszcze wtedy zdrowym pieczywem). Ci co bardziej już rozwinięci pokajali się przed korporacjami i zaczęli im oferować swoje produkty (jeszcze wtedy zdrowe), wywołując swoim cennikiem rubaszny śmiech u sługusów służących w tych korporacjach.
    Usłyszeli wtedy : WEŹMIEMY OD CIEBIE CAŁĄ PRODUKCJĘ I ROZWINIESZ SIĘ PRZY NAS NA POTENTATA, ALE PRZYJDZIE DO CIEBIE NASZ TECHNOLOG (i wdroży ci naszą chemię poprawiającą wydajność) I SPOWODUJE, ŻE PRZYJDZIESZ TU Z NOWYM CENNIKIEM O 2/3 NIŻSZYM…
    I tak skończyło się polskie przetwórstwo spożywcze (całe) a zaczęło się trucie nas chemią, odpadkami np poubojowymi (szczecina, rogi, kopyta itd już nie idą do utylizacji a są czyszczone, mielone i dodawane do wszystkiego gdzie tylko się da) i np modyfikowaną soją, czy kukurydzą.
    Mamy więc teraz zgodne z normami unijnymi pieczywo dmuchane (z mączki z odpadów poubojowych), wędliny o nieskończenie długim terminie ważności, mięso wiecznie świeże i „wzbogacone” antybiotykami, hormonami (w Polsce już teraz także przybywa w zastraszającym tempie ludzi bardzo otyłych), produktami stresowej hodowli zwierząt (Borgiowie uzyskiwali śmiertelną trucizną szczując psami prosiaka, którego zabijała własna trucizna powstała w wyniku stresu. Jak wiemy bardzo był ród Borgiów skuteczny w truciu swoich przeciwników. W PRL-u w PGR-ach testowano puszczanie muzyki symfonicznej krowom, by zmniejszyć ich stres) itd, itp…

    Więc jeżeli ktoś zrezygnuje z jedzenia mięsa i wędlin (także drobiu, gdzie hodowla i przetwórstwo zostały dokładnie tak samo chemicznie i biologicznie zniszczone), zyskuje tylko i wyłącznie na swoim zdrowiu.
    Pamiętam w dzieciństwie jak na wsi, ciężko pracujący w polu rolnicy jedli na obiad swoje ziemniaki (ze szpyrką – roztopioną słoniną ze skwarkami) i kwaśnym mlekiem (zrobionym z mleka prosto od krowy która pasła się na łące). Mięso (swoje) było tylko w niedzielę. W sobotę żurek z ziemniakami i wędzonką. Śniadania i kolacje to przeważnie jajecznica ze swoich jajek…. Tego także już nie ma…
    Obecnie, rolnicy masowo leją po swoich polach (o ile jeszcze ich nie sprzedali na działki budowlane lub korporacjom poprzez Agencję Rynku Rolnego, która powstała by skupować polską ziemię rolną i przekazywać swoim osadnikom) Raundup, czym „wzbogacają” jeszcze np nasze pieczywo, oleje, kasze itd, itp

    Takie koszty płacą Polacy z obalynie „komuny”…. PRL-u – Daru Bożego danego nam po Ślubach Jasnogórskich o którym Prymas Wyszyński mówił, że „dostaliśmy więcej niż oczekiwaliśmy”…

    Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości, ze temu Krajowi, temu narodowi może pomóc już tylko nasza Królowa Matka Boska Królowa Polski?… Która zaprowadzi nas do Jezusa Chrystusa Króla Polski.

  22. Bogusz said

    ad. 16 i 21 Byłoby dobrze gdybyś zostawił Pana Boga i Matkę Boską w spokoju bo jeśli , nie chcą lub nie mogą nam pomóc albo co najprawdopodobniejsze są nieobecni to są winni temu, ze całe to żywnościowe draństwo tolerują zamiast miotać pioruny na winnych

  23. Zbyszko said

    AxelSailor @18, niestety jest to celowa, systemowa, planowa robota… „was Polaków nie będzie…”
    .https://www.youtube.com/watch?v=bL25_K5uToI
    Już tylko i wyłącznie nasza Królowa może nas Polaków uratować. Przeciw nam Polakom – faszystom, nazistom, budowniczym komór gazowych, ale także terrorystom, bo przeciwnikom wolności (do aborcji i seksualnego zdziczenia itd) jest już cały świat… Jest to już potężna satanistyczna machina z którą może sobie poradzić już tylko i wyłącznie Pan Bóg.
    Oczywiście o ile my Polacy zwrócimy się do Niego przez naszą Królową :
    http://gibson.neon24.pl/post/147859,nie-pozwole-na-zaglade-narodu-polskiego
    Są już różnorakie inicjatywy jak np takie :
    https://www.polskapodkrzyzem.pl/#start
    https://soboty.pl/
    .https://www.youtube.com/watch?v=1YWoC6FZI_M
    http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/
    ale jak na razie jakieś zrywu tutaj nie widać. Ale powoli, powoli świadomość Polaków rośnie…
    Zobaczymy co zwycięży? całkowita depopulacja Polaków, czy przebudzenie Polaków w Jezusie Chrystusie przez naszą Królową i… przetrwanie narodu polskiego?

  24. Boydar said

    Młody, zawsze możesz przecież wpier.dalać szczaw, a np. mirabelki od święta.

  25. brys said

    Dlaczego mięso jest tanie, dużo odpowiedzi jest w filmie Korporacyjna żywność, już wtedy, 20 lat temu, 4 największe firmy w SZAP miały 90 % rynku, ciekawe jak jest teraz. Oczywiście nie można zapominać o tym, że mięso spożywane w Polsce w wielkiej mierze jest importowane. Są „tradycyjne wędliny” produkujące na niemieckich świniach. I co z tego że RECEPTURA Polska i tradycyjna, jak mięso z przemysłowego chowu z niemiec czy holandii. Ale kod kreskowy pokaże PRODUKT POLSKI.

  26. Zbyszko said

    Bogusz@22 no, załóżmy że Pan Bóg ocali Polaków takimi jakimi teraz są.
    Więc, jacy to my Polacy teraz jesteśmy? Czy nie czasami : wytatuowani sataniści (nie tylko plebejusze, bo także różnorakie elity), zajęci nieustannym poszukiwaniem rozrywki (przeważnie tej najniższych lotów) naszpikowanej podprogowymi satanistycznymi przekazami (niedowiarki muszą wysłuchać na YT świadectwa Leszka Dokowicza), masowo grzeszący przeciw wszystkim Przykazaniom Bożym (jak katolicy święcą Dzień święty? czy nie na weekendach i pracach w domach, ogrodach, przy samochodach, zamiast na Mszach Św i nabożeństwach w swoich parafiach?), poddający siebie (i swoje dzieci) medialnej podprogowej hipnozie i indoktrynacji (przeciętny Polak, spędza ok 5 godzin przed telewizorem), bezmyślnie oddający swoje dzieci różnorakim satanistycznym wpływom poprzez zabawki i zabawy, ubrania, gry komputerowe itd (co z tych kolejnych pokoleń wyrośnie?), przesiąknięci do szpiku kości konsumpcjonizmem (galerie handlowe, to ich drugie domy), itd, itp, itd, itp…
    Czy Pan Bóg nie zabiera teraz masowo te biedne dzieci do siebie, bo gdyby je zostawił rodzicom do wychowania, to z całą pewnością zostałyby potępione?
    https://marucha.wordpress.com/2019/06/20/to-pan-bog-zabiera-do-siebie-te-wszystkie-teraz-male-dzieci/
    Pomyśl trochę, zanim coś napiszesz

  27. lewarek.pl said

    Ze względów zdrowotnych przez jakiś czas byłem weganinem (bo to prawda, że niejedzenie mięsa jest dobre dla zdrowia). Potem przeszedłem na wegetarianizm. Teraz jem i mięso, ale w minimalnych ilościach. Przestało mi smakować, zwłaszcza gdy wiem z jakich hodowli ono pochodzi. Odkryłem za to nadzwyczaj bogaty świat smaków i wrażeń płynących z przyrządzania warzyw. Bez mięsa da się żyć – to tylko kwestia przyzwyczajenia.

  28. AlexSailor said

    @ Zbyszko

    A może poza opowiadaniem żartów („przemysł mięsny w PRLu”, „lepiej nie jeść mięsa”, itp.) po prostu Pan nie nawołuje do nawrócenia, ale pieprzy.
    Wyjaśnię.

    Jako naród sprawujemy się na tle innych niezwykle poprawnie:
    – nie mordowaliśmy, jak ukry,
    – nie zmuszaliśmy siła do przyjęcia religii, jak niemal na całym świecie,
    – nie najeżdżaliśmy innych w zasadzie, z epizodem jedynym w Moskwie,
    – nie mieliśmy kolonii,
    – nie handlowaliśmy niewolnikami i nie utrzymywaliśmy niewolnictwa z gwałtami, okaleczaniem, usypianiem nieprzydatnych,
    – nie obcinaliśmy rąk dzieciom na masową skalę, jak Belgowie,
    – nie wytępiliśmy Indian łamiąc 100x zawarte z nimi układy,
    – nie zrabowaliśmy cudzego złota i ziemi w A.Południowej,
    – nie strzelaliśmy do Aborygenów, jak do zwierząt obcinając im uszy,
    – nie powodowaliśmy głodu i eksterminacji Hindusów,
    – nie mordowaliśmy jeńców,
    – nie rozpętaliśmy żadnej wojny, w szczególności II WŚ,
    – nie realizowaliśmy obozów śmierci, jak Niemcy i Brytyjczycy, a nawet łagrów jak Rosjanie.

    A obecnie:
    – jesteśmy jednym z ostatnich krajów katolickich na poważnie,
    – oficjalne władze państwowe szanują i wspomagają wiarę katolicką,
    – mamy chyba najwięcej czynnych kościołów na świecie na mieszkańca,
    – mamy największy procent ochrzczonych na świecie chyba,
    – mamy największa frekwencję na mszach niedzielnych,
    – mamy frekwencje na nabożeństwach, poza tym ludzie modlą się prywatnie w skali chyba niespotykanej (no może w Stanach),
    – nie wolno u nas zabijać dzieci nienarodzonych co do zasady, czego nie przekreślają znikome w porównaniu z każdym innym
    krajem dopuszczone przypadki, w zasadzie nie mordujemy nienarodzonych.
    – z badań wynika, że mimo wszystko jesteśmy jednym z najuczciwszych społeczeństw świata, raczej nie kradniemy i nie oszukujemy,
    (no w obronie przed okupacyjnym państwem tak),
    – mamy dużą ilość duchowieństwa, w tym zakonników kontemplacyjnych,
    – religia nauczana jest w szkole na masowa skalę (mniejsza o jakość),
    – wszędzie w życiu publicznym mamy modlitwę, poświęcenia, obecność kapłanów, itp.,
    – nie żądamy od nikogo haraczy,
    – w zasadzie przebaczyliśmy Niemcom,
    – w zasadzie nawet ukrom, gdyby nie ich chlubienie się ich barbarzyństwem i brakiem cienia potępienia ich zbrodni,
    – przebaczamy wszystkim na okrągło i jeszcze prosimy o przebaczenie,
    – nasze małżeństwa były stosunkowo trwałe na tle Europy i Zachodu, dopiero ostatnio 1/3 zaczęła się rozpadać,
    – nie mieliśmy wielkiego burdelu, jak w Paryżu, który komfortowo przetrwał II WŚ, czy w innych państwach Zachodnich,
    ale już nadrabiamy,
    – nasze społeczeństwo nie toleruje zboczeń.

    Można snuć całą litanię.
    Jeśli zatem wciąż walczymy o przeżycie (przez tak liczne wieki trzy lub dwa byliśmy otoczeni blaskiem
    potęgi i chwały, jak mówią słowa najpiękniejszej polskiej pieśni patriotyczno-religijnej ufundowanej nam
    przez znienawidzonego cara), to może coś robimy nie tak.

    Może warto zastanowić się, co robią ci, którym się powodzi, a czego my nie robimy, lub
    czego oni nie robią, a my robimy.

  29. Boydar said

    A ilu przez głupotę/naiwność/brak elementarnej uczciwości wydaliśmy na śmierć ? Tak swoich jak i cudzych ?

  30. Anucha said

    Młody masz rację gaz tobie szkodzi

  31. lewarek.pl said

    28. AlexSailor
    Brawo! Tak właśnie jest. Dobrze, że pan to napisał.

  32. Anucha said

    Lasy deszczowe wycinają żydowskie koncerny.
    Sadzą soję i karmią bydło, które jest trawożerne.
    A wszystko dla ogromnych zysków, które potrzebne są do zakupu wysp i boeningów lolitaexpres.

    Tam skieruj swoje żale Młody

  33. Zbyszko said

    Axel Sailor@28 jako naród, przed II wojną mordowaliśmy rocznie ok 1,2mln… dzieci nienarodzonych (zwłoki dzieci spływały i zatykały kanalizację. Dzisiaj także nie jest lepiej), rozpusta w Warszawie była porównywalna z tą w Paryżu (Warszawa była nazywana drugim Paryżem z tym tylko że była pierwszym), okultyzm, to można powiedzieć, że praktycznie był tak powszechny jak bułka z masłem itd Zachęcam do wysłuchania krótkiego kazania :
    .https://www.youtube.com/watch?v=juwLAjzJboo
    gdzie właśnie jest mowa o tym, jakim to my jesteśmy wspaniałym narodem. W głebi duszy przychylam się do opinii pana Gajowego w tej sprawie, ale ze względu na Przykazanie Boże, które nakazuje nam mówić albo dobrze o bliźnich albo milczeć, więc zamilnę w tej sprawie. NIe jest jeszcze jak widać aż tak bardzo źle, bo mimo usilnych starań satanistycznego okupanta naród polski, jako poddani Matki Boskiej Królowej Polski… istniejmy i mamy to zapewnienie Matki Boskiej o którym pisałem wyżej.
    Jesteśmy wybrańcami Matki Boskiej z uwagi na to, że już Król Jadwiga zwróciła się Matki Boskiej z prośbą o królowanie Polsce i kazała jako wotum wykonać specjalny kielich, który obecnie jest w Dreźnie, ale… wierna kopia za sprawą bogatego sponsora jest już w Polsce i miejmy w związku z tym nadzieję, że Polacy obudzą się i ta Iskra wyjdzie z Polski.
    Pozdrawiam
    P.S. a wędliny (i nie tylko) w PRL-u były naprawdę najlepsze chyba na świecie. Jeden z ówczesnych rzeźników, który pracował w Chorzowskich Zakładach Mięsnych wyemigrował do Niemiec i tam produkował wyroby na tych skradzionych recepturach. Jego firma wysyła swoje produkty specjalnymi przesyłkami na cały świat i jest największą firmą w Wuppertalu. Kupują te PRL-owskie wyroby, wielcy tego świata i nie tylko.
    https://www.metzgerei-magiera.de/

  34. Marucha said

    Re 28:
    Panie Alex, historycznie byliśmy wspaniałym, chrześcijańskim narodem, choć trudno nam mieć za zasługę, iż np. nie strzelaliśmy do australijskich aborygenów, a to z braku takowych na podorędziu.

    Natomiast odnośnie stanu dzisiejszego to mógłbym, w zasadzie niemal punkt po punkcie podważać Pana twierdzenia. Ale po co. Każdy widzi, jak jest, a ja już nie mam energii.

  35. JADAM said

    Ad 28’_)
    Czy można zapodać te info miejscowej gawiedzi , a przy okazji
    i polakom ( ( na OKREŚLENIE P O L A K ) -trzeba SOBIE ZAROBIĆ ! )
    ;;;;;;;;;
    W SZ P . A LEX
    Wszystkie info co najmniej co 2 dni I O TO PROSZĘ , bo
    potem ….PARKINSON
    🙂
    ;–(

  36. Ad. 21

    Polski przemysł wędliniarski (w PRL-u chyba na najwyższym na świecie poziomie.

    W PRL-u był dobry surowiec. Dziś dobrego surowca nie ma. … Zapytałem przygodnie spotkanego piekarza, dlaczego chleb taki nijaki. Odpowiedział „mąki dobrej nie ma”.

  37. Ad. 28

    Może warto zastanowić się, co robią ci, którym się powodzi, a czego my nie robimy, lub
    czego oni nie robią, a my robimy.

    Za dużo „obcej krwi”. Zbyt duża obecność elementów rodem z nie naszej cywilizacji.

  38. Boydar said

    „za dużo yidów na yard kwadyatowy” … too much …

  39. Enya said

    Ostatnio to chyba warzywa stały się droższe od mięsa. Może faktycznie trzeba przyznać rację wegetarianom, że koszty różnych hodowli uderzają w środowisko, trują je itd. Piszę to jako osoba najdalsza od porzucenia mięsa. Ale akurat w tej argumentacji wegan/wegetarian jest jakiś sens.
    Natomiast nie rozumiem tej nagonki przeciw mleku. Kiedyś dobrym zwyczajem różnych ośrodków wczasowych było podawanie na śniadanie do wyboru – obok kanapek, równie mlecznych zup. Mamy świetną tradycję zup mlecznych. Jestem na takich zupach wychowana i jestem dość zdrowa. Otóż teraz nie uświadczysz na wyjazdach takich mlecznych zup. Stoi w dzbanku litr mleka ciepłego, najwyżej do zalania płatków, a i ono nie jest wykorzystywane. Byłam jedną z nielicznych osób (stół szwedzki), która korzystała z tego dzbanka.

  40. Antares said

    #Zbyszko
    1. Skąd Pan wziął 1,2 mln aborcji rocznie? Bo wg mnie to gruba przesada.
    2. „okultyzm, to można powiedzieć, że praktycznie był tak powszechny jak bułka z masłem itd „. – z tym okultyzmem to Pan pojechał po bandzie. Dotyczył raczej pewnej części elit a nie zwykłych ludzi którzy walczyli o byt. Moi dziadkowie nie parali się nim ani nic mi nie wspominali żeby inni się nimi parali. A propo, bułka z masłem była wtedy rarytasem.
    3. Film kazanie księdza o objawieniach: Warszawiacy się nie modlili i nie prosili Boga o ratunek , dlatego większość z nich z zginęła. Dziwne tylko że mnóstwo dzieci i Bogu ducha winnych innych ludzi. Paryżanie i Prażanie też się nie modlili ,a ich Miasta wyszły z wojny bez większego uszczerbku. To samo można powiedzieć o mieszkańcach wielu innych europejskich stolic. Te wszystkie przepowiednie są palcem na wodzie pisane, mniej warte niż papier na którym zostały spisane.

  41. Zbyszko said

    Antares @40 „Te wszystkie przepowiednie są palcem na wodzie pisane”
    Z tym tylko, że jakoś dziwnie sie sprawdzają

  42. Bogusz said

    ad. 26 Uwazasz zatem, że to, że Pan Bóg zabiera małe, które jeszcze nie zdążyły wejśc w życie jest własciwe, że to, że małe dzieci giną poddawane satanistycznym obrzędom jest włściwe, że to, że małe dzieci są zabijane na części zamienne dla starych pryków jest też właściwe ???? to raczej Ty pomyśl zanim coś napiszesz zasłaniając sie Panem Bogiem

    ——–
    Nie kombinuj Pan i nie odgaduj zamysłów Boga.
    Admin

  43. Rafal Cz. said

    Ad 21
    Trafil pan w punkt. Najlepsza szynka na swiecie i kielbasy byly produkowane w PRL. Ja mieszkam w Kanadzie i zaopatruje sie w polskich sklepach ale wedlin nie kupuje. Tam kroluje chemia a mnie to szkodzi.Jem glownie ryby.
    Takiej szynki jak polska w okresie PRL-u juz nie zjem ale pamietam smak tejze. Chodzi szynke w puszkach na eksport.T co dzisiaj jest w sklepach to bezsmakowy szajs chociaz ma wyglad przyzwoity.To samo wedlliny.

  44. Marucha said

    Mieszkałem teraz przez ponad tydzień w schronisku agroturystycznym u państwa Chrobaków w Studzionkach, w Gorcach. Z pełnym wyżywieniem.

    Tu ocalało jeszcze trochę normalnej wsi – krowy, kury, owce, uprawa warzyw…
    Na śniadanie dostaje się m.in. górskie sery własnej produkcji, własne pomidory i ogórki, własną śmietanę…
    Na obiad własne ziemniaki, własny drób, własne jarzyny…
    Smakuje, jak w domu.

    Pierwszego roku spróbowali, jak to jest z unijnymi „dotacjami”. I natychmiast z nich zrezygnowali, bo nie mogli ścierpieć ani biurokracji, ani żeby jakieś dupki z Brukseli mówili im, góralom z dziada pradziada, jak mają gospodarować. Dziś mają święty spokój od nachalnych kontroli i innych pierdółek.

  45. Kar said

    re:44

    ..mogl pan, panie Gajowy, rzucic pare danych odnosnie jednodniowej taryfy (nocleg+wiktualy). To jest ostatni krzyk mody w Polsce (agroturystyczne kanikuly). Jedni chwala drudzy jecza…

    W Kanadzie tez chcialem byc inny i chodzilem na targ kupowac jablka i inne u Mennonites, bo taka panowala moda wsrod tubylcow, bo swieze bo naj..naj.

    A znajomy zawsze zlosliwie przed moja wyprawa na targ gadal; „daj im troche czasu, niech sie zdaza przebrac w te Mennonites piorka, bo inaczej to bedziesz nieprzyjemnie zaskoczony”)..i tez nawet jezdzilem 20km po „swieze” jajka, ktore Mennonitka zbierala tylko 1/2 roku..ha..summa summarum to wrocilem do normalnego grajdola-sklepu i tam sie stolowalem..bo jak juz sie truc to truc prosto z firmowej tasmy..

  46. Marucha said

    Re 45:
    Panie Kar, miejsce o którym piszę to nie jakiś pieprzony fejk albo bulszyt, ale autentyk. Prawdziwi górale z Gorców. Z dziada pradziada.
    To miejsce to w zasadzie b. wygodne schronisko. Bardzo mili właściciele. Piękne położenie i widoki – m.in. na Tatry i Zalew Czorsztyński. Oczywiście stopniowo je rozbudowywali.

    Agroturystyka to bynajmniej nie ostatni krzyk mody w Polsce, bo „Wczasy pod gruszą” znane były już w PRL-u.

  47. Kar said

    ..a dziekuje bardzo, bo o to mi wlasnie chodzilo. Miejsce wyglada na schludne i nie jest zapewne wabikiem dla pasjonatow Majorki, Malty, Wenecji itd. . i innych wariatow ganiajacych z golymi doopami

    ————
    Nie mają tu czego szukać, retardy.
    Admin

  48. Enya said

    Panie Kar, ludzie od dawna jeżdżą w Polsce na wakacje do gospodarstw agroturystycznych. :))))
    Przepraszam, ale mnie Pan ubawił z tym „ostatnim krzykiem mody”. Ale jak Pan z Kanady, to rozumiem.
    Opis Pana Gajowego świetny. Ceny można znaleźć w Internecie. Na Suwalszczyźnie np. domowy obiad w takim gospodarstwie kosztuje 18 złotych, pyszny, z kompotem.

  49. Enya said

    Kurczę, co to jest za problem, mieć jakiś mały kurnik na podwórku, gdzieś na peryferiach miasta. I jajka byłyby codziennie prosto z grzędy, świeże, żółciutkie (tak było w moim dzieciństwie). Tylko dla kur trzeba mieć dobrą paszę, i trochę serca.
    A teraz idzie się na bio-bazar, i towar jest ładny owszem, ale wszystko tak cholernie drogie. Słoiczek śmietany 15 złotych, bo domowa, napisane na etykiecie. A ja miałam w dzieciństwie taką śmietanę zawsze, i dobre masło, i dobre ziemniaki od chłopa z wozu.
    Także w zasadzie to my się cofamy.

  50. Marucha said

    Re 47:
    Zapomniałem podać ceny w schronisku.
    1 noc dla 1 osoby – 30 zł
    Śniadanie – 15 zł (na zasadzie stołu szwedzkiego)
    Obiadokolacja – 20 zł.
    Bardzo polecam żywienie się na miejscu. Smaczne, obfite i bezproblemowe.

  51. Kar said

    Enya, dzieki rowniez za szczypte informacji. Troche chcialem od siebie dorzucic do „bio-zarcia”, ktore sprytnie pojawilo sie b. dawno temu w Kanadzie..

    To byl zwykly chamski majstersztyk-hokus pokus na rynku z produktami spozywczymi. Nic nie inwestowali, a tylko czynili przekladke polkowa z podwyzszona drastycznie cena. I zaczeli rowniez zrecznie fantastycznie kombinowac z klonowaniem; czlowiek nigdy nie wiedzial dokladnie co wlasciwie pochlanial, czy swinine czy zwykle jablko. Dotyczylo to wszystkiego; zboz, owocow, miesa…etc.

    Na bazarach tez zablysli rozni tworcy zonglerzy zarciem..Jak sie ma kota lub psa w domu, to warto przed spozyciem dac im na probe zdziebelko.., niech pokosztuja i dadza natychmiast znac z niesmakiem co sie kryje obrzydliwego po wisielcza nalepka bio wynalazkow..

  52. Kar said

    65zl/doba, dobry uklad, panie Gajowy..,chyba sprobuje. Wakacje sie koncza, bachory do szkoly. Spokoj..!

    moglby Pan jeszcze podrzucic tel.. do nich ?

  53. Marucha said

    Re 52:
    Już podaję: +48 18 262 41 57
    Studzionki 347
    34-453 Ochotnica Górna,
    Jest WiFi i miejsce do parkowania. Dla dzieci miejsce do zabaw.
    Najlepiej dojechać od Ochotnicy Górnej. Ostatnie parę kilometrów dość wąskie, strome i kręte. Ala da się przejechać zwykłym samochodem.

  54. Kar said

    Dzieki jeszcze raz, panie Gajowy. Ja nie zmotoryzowany. Bede musial sobie radzic jakos na okretke. Dam sobie rade..kiedys na piechote w trampkach przeszedlem Europe wzdluz i wszerz. Sprobuje, i dziekuje za informacje.

    ——
    Można jechać autobusem przez Ochotnićę Górną i wysiąść na przystanku Szpuntówka. Stamtąd niedaleko do asfaltowej dróżki wiodącej pod górę do schroniska Chrobaków.
    Admin

  55. ? said

    Jeden komentarz:
    „Ciekawi mnie to „utrudnienie produkcji odzwierzęcej” w kontekście wspólnych list do Senatu z PSL.”
    .https://twitter.com/EwaZajaczkowska/status/1163769227322580993?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1163769227322580993&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.tysol.pl%2Fa36013–Musimy-sprawic-by-produkcja-miesa-byla-trudniejsza-i-drozsza-Kolejny-genialny-pomysl-Spurek

  56. Enya said

    kom. 53

    Fajne miejsce. Nie wykluczam, że też skorzystam. Dziękuję za dokładne info.

Sorry, the comment form is closed at this time.