Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

1939 –1989 – 2019

Posted by Marucha w dniu 2019-09-03 (Wtorek)

To była niepotrzebna wojna. Ani Polacy, ani nawet Niemcy nie szli na nią bynajmniej jakoś szczególnie chętnie, choć po obu stronach zabrakło świadomości do jak tragicznej w skutkach gry zostały wciągnięte nasze narody.

To była niepotrzebna wojna, bo przecież formalnie poszło tylko o rzeczywiście niemiecki Gdańsk (gdy mieliśmy już Gdynię) i jakąś durną autostradę. I zamiast się umówić, że my sobie taką samą zbudujemy, dajmy na to, przez Prusy Wschodnie, a do praw w Danzig dołożą nam jakieś przywileje, powiedzmy, w Memel [i] – tośmy się poszli bić za City i Wall Street…

Bo to była nieuchronna wojna. Wojna mająca ukonstytuować nowy porządek światowy, zlikwidować przejściowy etap państw narodowych i przyspieszyć procesy globalizacyjne, utrwalające władzę Wielkiego Kapitału.

Paradoksalnie, scenariusz ten został jednak odwleczony w czasie, gdy wśród zwycięzców owej tak dobrze wymyślonej wojny – znalazł się konkurencyjny projekt, pierwotnie równie uniwersalistyczny, a właśnie DZIĘKI tej wojnie unarodowiony i upaństwowiony: „komunizm”.

Także dla Polski oznaczało to odwleczenie klęski w tej ukierunkowanej na polską klęskę wojnie o kilkadziesiąt lat. Niestety, historia wraca w przygotowywane stuleciami koleiny. Co było nieuchronne – nadal nieuchronnym pozostaje, a my przegrywamy naszą własną kampanię wrześniową, nasz własny kawałek światowego konfliktu.

A przecież okazała się to być tak przydatna Polsce wojna. Bez niej nie rozwiązalibyśmy zżerającego nas problemu mniejszości. To w jej wyniku udało się (w bólach, ale jednak) rozwiązać narosłe stuleciami kwestie społeczne i przeskoczyć tychże kilka stuleci gospodarczych zapóźnień.

Wojny, przy całej swej gwałtowności i sile napędowej – zwłaszcza z pewnej perspektywy są tylko epizodami historii, jak ona cała mogącymi służyć po prostu jako nauka tego co nieuchronne, tego, co niepotrzebne, tego, co użyteczne i co konieczne. Przede wszystkim zaś wojny uczą, by je wygrywać. I jak je wygrywać. Bo właśnie 1. września powinniśmy także pamiętać, że był i 9 maja.

Dokładnie przeciwnie niż opowiadał to na obchodach prezydent Andrzej Duda – to rok 1945 r. geopolitycznie unieważnił 1939 r., bo przecież wojna zakończyła się w sposób zupełnie inny niż zakładały to siły odpowiedzialne za jej wywołanie.

Zwycięstwo sowieckie z udziałem polskim i powstanie systemu dwublokowego zawiesiło na 45 lat stan, który chciano uzyskać kierując Niemcy przeciw Polsce. A rok 1989 jakby odmroził tamtą fatalną rzeczywistość. Naszą część wojny przegraliśmy więc dopiero wtedy – i przegrywamy nadal…

Czy jednak musieliśmy przegrać przed 80 laty?

Tak, wówczas już tak. Nie pomoże żadna, najbardziej nawet optymistyczna historia alternatywna. Tego się po prostu nie dało wygrać w sytuacji międzynarodowej, do której doprowadzono. Weźmy po kolei wszystkie wałkowane do znudzenia warianty:

Inne ustawienie sił polskich dałoby może tydzień – dwa ekstra. Decydowały jednak względy pozawojskowe i głębokie polskie niezrozumienie o co toczy się walka i jakie interesy są w nią zaangażowane.

Podstawowym błędem, który zaważył także na kolejnych latach polskiej dyplomacji i następnych błędach przez nią popełnionych – było bowiem upieranie się, że to wojna o Polskę, do której innych trzeba zachęcać, pilnować, żeby się nie zniechęcili itd., a nie walka o globalne interesy (przede wszystkim brytyjskie czy raczej przez UK reprezentowane).

Stąd właśnie we Wrześniu ustawienie się do bitwy granicznej, poświęcenie Armii Pomorze, rozpaczliwy opór Wybrzeża, heroiczna acz straszna obrona Warszawy.

Wchodząc do wojny w interesie brytyjskim, namówieni i podpuszczeni przez Brytyjczyków – drżeliśmy, żeby się broń Boże Brytania nie rozmyśliła i „nie zrezygnowała z walki o Polskę!”. Czy dziś, nie odnosząc ŻADNYCH korzyści z przynależności do NATO, przy JEDNOSTRONNYCH zyskach wyłącznie amerykańskich z tak zwanego „sojuszu z Polską” – nie zachowujemy się dokładnie tak samo?

Z drugiej jednak strony, czy naprawdę „Alianci zdradzili Polskę”? Ależ skąd, zrobili tylko tyle, ile obiecali i to, co było w ich interesie. To przywódcy naszego kraju nie rozumieli naszej roli w tej wojnie, tak jak całemu narodowi narzuca się dziś i wgrywa podobne niezrozumienia polskiej pozycji międzynarodowej.

I kiedy znów poniesiemy klęskę – to naprawdę tylko my będziemy jej winni, a nie Amerykanie, Brytyjczycy, NATO, UE, „Izrael” czy kto tam jeszcze zarabia na naszej naiwności i ślepocie. A przecież jest jeszcze czas się wycofać!

Bo zawsze jest czas, żeby zmądrzeć. Jaki jest bowiem największy zarzut wobec marszałka Śmigłego i reszty władz przedwrześniowych? Że nie zmądrzeli do końca [ii]. Nie w tym bowiem był problem, że”uciekli” – tylko że zrobili to w pozbawionym sensu dążeniu do kontynuowania walki!

Po przegraniu bitwy granicznej należało bezwzględnie prosić o zawieszenie broni czy wręcz kapitulować. Generał Sikorski i tak by sobie pewnie przecież pojechał do Francji (w czym należało mu dyskretnie nawet pomóc), powstałby sobie jakiś Polski Komitet w Paryżu, ale przede wszystkim w Warszawie była szansa na znośniejsze choćby warunki okupacji, może nawet na jakąś zonę nieokupowaną w miejsce GG.

Jaki jest zatem ostatni zarzut do Śmigłego-Rydza? Że doprowadziwszy do tego wszystkiego – nie stał się przynajmniej polskim Petainem.

Tak, tego się nie dało wygrać, co nie znaczy, że należało aż tak przegrać…

Czy to jednak jeszcze tragiczne – czy już zabawne, że znowu nam to robią, a my nie umiemy w porę się wycofać i odwrócić klęski? Mamy się gryźć z Niemcami, a zarobią ci, co wtedy. I ZNOWU się na to nabieramy. Jesteśmy pionkami wieloszachownicowych rozgrywek o światową dominację i o sam kształt planszy – a ulegamy złudzeniom o własnej podmiotowości czy wręcz sile sprawczej. Nie. To już nie jest tragiczne, śmiech także musiał zamrzeć. Jesteśmy w tym wszystkim tylko żałośni…

Ale czy dziś jesteśmy skazani na ponowną klęskę?

Upokorzeni jeszcze w przededniu tej tak ponoć ważnej rocznicy – przełykamy zniewagę pocieszając się „chociaż ten Niemiec był jakiś miły”, choć przecież powinniśmy mieć także świadomość, że utrzymywanie Niemców w stanie kastracji narodowej i wiecznego poczucia winy, będące ideologicznym rdzeniem Republiki Federalnej – może się kiedyś cholernie zemścić. I przecież znowu nie na Anglo-Sasach, tylko na kimś bardziej poręcznym do odreagowania…

To także lekcja z 1. września, nierozumiana. Nadto zaś raz jeszcze wdajemy się w nie te, co potrzeba rachunki akurat z Berlinem – zupełnie ignorując, że są już zupełnie inne, cieplutkie, gotowe do zapłacenia przez Polskę. Za tamtą swoją „pomoc” Anglo-Sasi też sobie kazali suto płacić, polskim złotem. Mamy go nagle za dużo, by kolejny raz oddawać go za pomoc, której nie potrzebujemy i która przynosi nam tylko szkody i wydatki?

Przede wszystkim jednak, obserwując heroiczną walkę, jak Donald Trump toczy z huraganem gdzieś między trzecim a czwartym dołkiem – moglibyśmy zrozumieć, że to jest właśnie ten moment, w którym przywódca Polski (gdybyśmy takiego posiadali…) powinien był oświadczyć: – Dla właściwego uczczenia 80-tej rocznicy wybuchu II wojny światowej, dla przypomnienia wspólnie odniesionego w niej zwycięstwa i rozpoczynając tym samym nowy rozdział w stosunkach między naszymi krajami – skierowałem właśnie zaproszenie do wzięcia udziału w obchodach 1. września w Warszawie na ręce pana prezydenta Federacji Rosyjskiej, Władimira Putina.

Jak Pańśtwo sądzicie, jak szybko na takie dictum huragan Dorian okazałby się niegroźnym w sumie wietrzykiem, nie wartym uwagi p. Trumpa? Ano właśnie…

Skoro potrafimy 1. września spędzać z Niemcami, którzy uczestniczyli w ostatnich trzech dekadach rozbioru naszej gospodarki, przejęli znaczną jej część, włącznie z finansami i mediami – to czemu nie… z Rosjanami, z którymi nie dzielą nas już żadne kwestie sporne?

Pamiętajmy, że jeszcze w sierpniu 1939 r., już mając w ręku papier podpisany przez Ribbentropa – Stalin (ustami m.in. Woroszyłowa) do ostatniej chwili sondował Polaków proponując pomoc przeciw Niemcom. Zapewne nie bezinteresownie, ale i bezskutecznie.

To znów odpowiedzialność zachodnia, przede wszystkim brytyjska – polegała także na tym, że Londyn ewidentnie NIE CHCIAŁ porozumienia z ZSSR z udziałem Polski już w 1939 r. – bo takowe mogło POWSTRZYMAĆ wybuch wojny. A to polityce brytyjskiej zależało na jej dokończeniu po 21 latach przerwy. Tak, jak polityka amerykańska korzysta dziś z zakończenia kolejnej, 45-letniej pauzy i wyciąga ostatnie już chyba korzyści z pozycji jedynego zwycięzcy walki o globalną dominację. Dominację, która powoli, ale nieubłaganie dobiega jednak końca…

Podobnie jak 80-lat temu – również całkiem niedawno Rosja proponowała nam współpracę, wyrażaną m.in. przez elementy wspólnej polityki historycznej, bliskiej (Sobibór) i odległej (Borodino), nie mówiąc oczywiście o 8/9 maja. Wszystko zostało odrzucone i to brutalnie, razem z ich rozwalanymi pomnikami.

Gdy poprzednio odmówiliśmy takiej ofercie – dla jednych skończyło się to Zaleszczykami, a dla drugich Auschwitz, Palmirami, gruzami Warszawy. Nie pomylmy się więc kolejny raz.

Czas na zwrot.

Konrad Rękas

[i] Jasne, Litwę należało… uregulować przy okazji Anschlussu. A Memel był nam dokładnie po nic, tylko dla ugłaskania mocarstwowego honorku. No ale skoro ponoć dla niego władowaliśmy się w tę nieszczęsną wojnę…

[ii] Może za wyjątkiem jedynego rozsądnego rozkazu marszałka, by „z Sowietami nie walczyć” – co jednak uczynił zapewne by nie komplikować położenia Polski wobec sojuszników zachodnich, nie rozumiejąc, że akurat konflikt sowiecko-polski był wówczas jak najbardziej na rękę Brytyjczykom. Nieważne jednak, nawet z błędnej przesłanki – choć raz Rydz zrobił wówczas coś rozsądnego i z pożytkiem.

https://chart.neon24.pl

Komentarzy 21 to “1939 –1989 – 2019”

  1. Birton said

    gdyby Armia Czerwona opóźniła ofensywę styczniową o kilka miesięcy, to Niemcy zdążyliby wyrżnąć Żydów do gołej podłogi , słyszysz Kalkstein?, nie byłoby ciebie

  2. bryś said

    To prawda. Jest wiele filmów dokumentalnych i zapisków żołnierzy niemieckich, listów jak bardzo byli smutni i niezadowoleni z odnoszonych w początkowej fazie wojny sukcesów. Do jakiej organizacji wstępując musieli sami sobie kupować umundurowanie ci biedni niemcy? Do czerwonego krzyża?

    Chwała Narodowi Rosyjskiemu. Po trzykroć.

  3. Ola said

    to w tym niemieckim grajdolku w ktorym mieszkam ( cos ponad 20 000 mieszkancow) w centrum miasteczka , zaraz obok budynku policji i sadu , stoi pomnik. Nigdy mu sie nie przygladalam , z daleka juz wyglada na o charakterze militarnym, myslalam I WS, takich w Niemczech jest sporo. A to nie tylko! Dopiero teraz, tak pod wplywem obchodow 1 wrzesnia na zywo transmitowanych z Warszawy , blizej sie mu przyjrzalam . No jest napis : ku czci naszym bohaterom. Ale obok daty 1914 – 1918 jest tez 1939 – 1945 . Tej drugiej daty za Chiny ludowe bym sie nie spodziewala.

  4. abcdef said

    Na jakiej podstawie Pan Rękas twierdzi, że w 1939 roku Hitler byłby skłonny, po uzyskaniu korytarza i Gdańska, zatrzymać machinę wojenną i usiąść do negocjacji z polskim rządem?

    Brak realizmu politycznego polskiego rządu nie neguje faktu, że walczyliśmy o naszą wolność i podmiotowość — z brytyjskimi gwarancjami lub bez nich.

    „To była niepotrzebna wojna…”
    „Bo to była nieuchronna wojna..”
    „Jeśli statków nie ma w porcie, to są w morzu” — la Dottore z komedii dell’arte.

    Czy Pan Rękas słyszał o Lebensraum, untermensh, Generalnej Gubernii i niewolnikach do pracy, o surowcach Rumunii, Rosji, Norwegii? O Wielkiej Tysiącletniej Rzeszy?

    Bardzo łatwo jest dywagować na temat wydarzeń z przeszłości posiadając znacznie większą o nich wiedzę niż mieli ją uczestniczący w tych wydarzeniach.

    Co więcej, Pan Rękas zapomina, że Polską rządzą obecnie okupacyjne siły, wraz z udziałem polskich sprzedawczyków. Domaganie się od tego rządu, aby dbał o interesy Polski i Polaków jest naiwnością porównywalną z naiwnością rządu z 1939 roku liczącego na brytyjską i francuską pomoc.

    Artykuł w jednym zdaniu: Tak w roku 1939 jak i obecnie Polska powinna dbać o jak najlepsze stosunki z Rosją.

    Jeśli tylko można, należy upraszczać, upraszczać, upraszczać. Nie komplikować i udawać głębokiego myśliciela zasłaniając się nadętym językiem. Brrrr.

  5. Naliczyłem już dwóch „bystrzachów”.

    Rękasie, panie, weź się za jakąś inną robotę podle własnych umiejętności. A może i talenta jakie pan w sobie odkryjesz? Któż to może wiedzieć?

    Birtonie, komentujący, weź się w garść i zacznij najpierw czytać, najlepiej garściami, bo dużo do nadrobienia jest, a potem czekają jeszcze długie i żmudne ćwiczebne loty myślowe. A może waści tylko się tak wypsnęło pod wpływem lub wew wskutek zbyt dużego ciśnienia?

    Do obydwu panów gdybusiów.
    Gdyby Pan Bóg nie stworzył Adama… a potem nie wyczarowałby z jego żebra Ewy… i gdyby jeszcze nie dał tym niesprawdzonym do końca prototypom „wolnej woli”… itd., itd..

    Do Birtona, pana.
    III Rzesza Niemiecka finansowana była i wodzona była i propagandowana była przez tak zwanych „żydów”.
    Zdążyliby ych wyrżnąć? Kogo acan masz na myśli? Ychnich hamerykańskich sponsorów? Adolusia i prawie całą żydowską zgraję psychopatów, jaką się otoczył? A może żydziaków z Krasnoj Armii? Czy tylko nieznaną bliżej liczebnie grupkę Chasydów, która posłużyła potem za pretekst do dojenia świata po dziś dzień (a końca nie widać)? Gdzie są dowody, jakiekolwiek dokumenty o planie likwidacji tak zwanych „żydów”? Gdzie są świadectwa, jakiekolwiek bumagi potwierdzające ychnie liczby zholokałstowanych?

  6. Izaurus said

    Hitler Hachę wziął pod pachę i zaprowadził na kiełbachę, a Hacha z tej uciechy, za kiełbachę, dał mu całe Czechy.
    A Szwejk kradł psy, obcinał im ogony i sprzedawał jako rasowe. I tak zostal bohaterem Czech.

    Czy jakieś inne skojarzenia sa potrzebne?

  7. RomanK said

    Bardzo ciekawa opinia…!!!!
    Owszem ta wojna byla niepotrzebna! Wojna polsko niemiecka..oczywiscie… Hitler do konca liczyl, ze Polacy wejda w sklad Sojuszu AntyKominternowskiego. Coz kiedy zakryto loze w Polsce..wiadomym bylo ,ze tzw rzad polski poslucha polecen Wielkiego Warsztatu.
    Zamiast Pomorza mozna bylo miec Morze Czarne…. w Nowej Tysiacletniej Rzeszy, czyli pierwowzorze Unii Europy… I dwu -trzymilionowa Armie na Froncie Wschodnim…..
    W tym ukaldzie Sowiecki Komunistyczny lad rozlecialby sie w pyl….a ludy niechciane powedrowaly za Ural….
    Anglia stworzylaby faszystowski rzad….i w USA przejeliby rzady faszysci….
    W sumie niewielka roznica pomiedzy tym co moglo byc i co bylo i jest…..rzady bez Boga..przynosza jednakowe skutki…..
    przypomnial o tym prez Pence….

  8. Troll Polonii said

    Same historyki!!
    I gdybarze.

    Potrzebne jest pozbieranie faktow do kupy i rzetelna analiza kto i co zapaskudzil w naszej historii i czego nalezy unikac w przyszlosci … a nawet w terazniejszosci.

    Naszym podstawowym grzechem politycznym i strategicznym numer 1 jest nieumiejetnosc rozpoznania wroga.

    A reszta – to juz tylko konsekwencje.
    I ciagle szukamy winnych .

    Bardzo rzadko szukamy sposobow ratowania i przetrwania narodu.

    Ta wariacka zupelnie idea kolejnej walki ‚przeciwko’ i za cudze pieniadze i podpuszczenia oslabily narod i zniszczyly ponad polowe rdzennie polskiej ludnosci.

    Robimy za najemnikow zachodnich mocarstw, ktorzy na otarcie lez ubieraja nas w podarte szmaty …bohaterow.

  9. lewarek.pl said

    To nie była wojna o korytarz i o Gdańsk.
    A o pokracznym bękarcie traktatu wersalskiego pan Rękas słyszał?

  10. WI42 said

    @4 A….
    „Artykuł w jednym zdaniu: Tak w roku 1939 jak i obecnie Polska powinna dbać o jak najlepsze stosunki z Rosją.”

    Może Pan(i) napisze lepiej ??
    Artykuł przekazał wiele ważnych mysli, w ciekawy sposób, a Pan(i) pojęła tylko jeden wątek. I to tylko częsciowo – ponieważ przesłanie jest, że należy dbać o dobre stosunki z SĄSIADAMI.

  11. Bogdan Leks said

    Z historii naszej haniebnej porazki wrzesien 39 nalezy wyciągnac wnioski. Zrobic to mogą jedynie ludzie inteligentni i jednoczesnie patrioci.
    W 1939 roku mielismy armie niewyszkoloną, zle wyposazoną i dowodzoną gorzej niz fatalnie – pokazala to kampania 39. Spadek po towarzyszu Selmanie-Pilsudskim i jego « sanacji ». Dyplomaci to zwykle « dyplomatolki ». Nie mielismy ANI jednego wiarygodnego partnera za granica.
    Byli za to Polacy gotowi bic sie za ojczyzne. Przy zlym dowodzeniu daje to efekt kampanii 39 i powstania warszawskiego.
    My to wiemy dzisiaj (w 1940 byl juz raport o tym) – a kanclerz Hitler wiedzial to wowczas. Wiedzial, ze atak na Polske mu sie uda przy biernosci Francji i GB i przy TAAKIEJ armii polskiej. W kampanii « obronnej 39 » stracilismy duzo wiecej zolnierzy niz wermacht. Kuriozum militarne !
    Gdyby Hitler wykalkulowal wlasne straty na bardzo wysokim poziomie nie przystapilby do ataku.
    Nie bylo obrony terytorialnej, ktora by na zapleczu wroga zadala mu straty w sposob zakonspirowany. (przyklad Szwajcarii niezaatakowanej przez Hitlera – bo to byloby nieoplacalne).

    A co dzisiaj – sanacja w wydaniu po-pis. Armia nieliczna, dziadowska, zle wyposarzona i zle wyszkolona. Brak partnerow miedzynarodowych. Brak planu obrony panstwa. Likwidacja patriotyzmu. Gospodarka ekonomicznie zniszczona, wiec brak pieniedzy na armie. Nie popieranie inicjatyw produkcji wlasnej nowoczesnej broni na nasze potrzeby.
    Na razie jest nas za malo, aby przeciwdzialac zlu. Pozostaje wlasna edukacja patriotow, przygotowanie konspiracyjne kadr i czekanie na odpowiedni moment do dzialania.

  12. Rud said

    Rosja i Niemcy to dwaj partnerzy w wojennej bandyterce.
    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Parada_zwyci%25C4%2599stwa_Wehrmachtu_i_Armii_Czerwonej_w_Brze%25C5%259Bciu&ved=2ahUKEwjy-5WJo7fkAhUGiYsKHYUuDzoQFjAAegQIAhAB&usg=AOvVaw0akx9ZyoLQQXLykhWdWwac

  13. Rud said

    Sorry. „ZSRR” nie „Rosja” ;).

  14. Rud said

    Aha. Żeby było sprawiedliwie to trzeba przypomnieć,że im USA patronowały. Czyli Jozkowi Stalinowi i Adziowi Hitlerowi.

  15. Rud said

    USA przyzwoitką tego szamba.

  16. Kuna said

    USA patron Adolfa H. i Józefa S. Dziękuję do płacenia.

  17. Troll Polonii said

    11
    Bogdan Leks

    Pakt Warszawski byl niewatpliwie silnym paktem. Mielismy silna obrone .
    Natomiast w ‚wyzwolonej’ od Rosji Polsce nagle zaczeli nam ginac dowodcy.
    Zarowno pod Miroslawcem jak i w pod Smolenskiem zniszczono cale polskie dowodztwo.
    Sledztwa nigdy nie bylo!
    Nasi generalowie byli zmuszeni do popelniania samobojstwa
    W czasie zadnej wojny na swiecie nie zginelo tylu generalow i oficerow co w Polsce w czasie pokoju od 1980 roku!

    Tymczasem resztki polskich wojsk zaplatane sa w awanturuy po swiecie:
    W Afganistanie pomagamy mordowac juz 18 lat!!
    W Kosowie, W Syrii, Iraku, w Mali popieramy bestialski imperializm.

    A teraz mamy utrzymywac obca armie za wlasne pieniadze BEZ mozliwosci dowodzenia.
    Nawet nie bedziemy miec dostepu do zadnych decyzji ani urzadzen rakietowych.

  18. NICK said

    Troll. (17).
    Krótko, zwięźle i na temat.

  19. RomanK said

    Tak trollu Sojusz Warszawski byl tak Silny , Mocny I Niezlomy, jak ZSRR,, ze sam rozlazl sie, jak zgnite majtki na Alinie:-)))) pomacanej przez Solidaruchow:-))))))0
    Obecne panstwo polskie nie ma armii..to co jest to dwa korpusy…
    Korpus defiladowo aktorski i Korpus Expedycyjny….tylko tyle.
    Wlasnei rozpoczela sie budow POlskiej Armii przez kierownie do Polski amerykanskich oficerow polskiego pochodzenia….to potrwa pare lat..ale Polska bedzie miala Armie…na najwyzszym poziomie.

    —————
    Już to widzę…
    Obcy będą nam tworzyć armię.
    Brakuje mi wulgaryzmów, bo takie zwykła, jak kurwa, czy chuj im w dupę, nie oddają mego wkurwienia.

    Admin

  20. RomanK said

    Pan sie do wojska panie Gajowy nie nadaje….zbyt bzydko pan pszzzzzeklina:-))))
    I tylko se nie obcy..kazdy urodzony w Polsce z polskim PESEL ,ze swiadectwami Chrztu .. Odwrotnie niz dowodztwo LWP….pamieta pan????
    pan wie ze Amery7kanow polskiego pochodzenia jest w USA wiecej niz 30 mln???? z czego ok 8 gada mowi i pisze po polsku???i ma polskie papiuery????

  21. Troll Polonii said

    W zwiazku z tymi uroczystymi obchodami napasci na Polske, polskie wladze postanowily przemalowac historie i zaprosily banderowskiego prezydenta na te wielka uroczystosc.
    Zgodnie wiec z charakterystyczna cecha tych uroczystych obchodow napasci, nalezalo zaprosic gosci honorowych reprezentujcych tych,ktorzy do tej napasci sie przyczynili.

    A wiec na liscie tych honorowych gosci znalezli sie: prezydent USA , Ukrainy i kanclerz Niemiec i Francji.
    Niestety, tylko Ukrainiec nie wstydzil sie przybyc na te wielka fete PiSDudy. No bo wiadomo ; na arenie cyrkowej najlepiej sie czuja komedianci.
    Wystapienie zarowno Dudy jak i Zielenskiego powinno przejsc do historii jako marne przedstawienie pijanej szmelcpaki gdzie zarowno gospodarzowi jak i gosciowi udalo sie zaswinic pamiec kleski wrzesniowej , i zbezczescic pamiec wszystkich ofiar tej okropnej wojny.

    Co te dwa blazny wygadywaly!!
    Duda opowiadal, ze wreszcie nalezy skonczyc z agresorem i oddac Krym Ukrainie; cos mu sie pieprzylo o integralnosci granic w Europie!!
    Zapomnial, ze Konferencja Jaltanska nie byla na Ukrainie tylko w Rosji.
    I zapomnial, ze Jugoslawia byla krajem europejskim.
    I ze Lwow byl od wiekow polskim miastem.

    Takich dwoch debilow, jeden glupszy od drugiegio popisywalo sie na placu imienia wielkiego wodza od zbrojnych zamachow, J. Pilsudkiego
    Odpowiednie miejsce dla lizania dupy banderowcom.

    Zobaczcie jak wyglada to spotkanie dwoch cymbalow, przy ktorych wiejskie pastuchy moga uchodzic za salonowcow.

    Pokazala ten malpi gaj telewizja ukrainska:
    Як Дуда чекав та зустрічав Зеленського: офіційна церемонія у Варшаві – повне відео – YouTube

    Troche wstyd

    A dla uswiechtania, pardon, uswietnienia tej waznej uroczystosci PiSDuda snul smalone duby , a gosciu honorowy dzielnie wtorowal a nawet od siebie dolozyl .wiadro kretynstw ..pomordowanym przez bandy UPA Polakom.

    Blazen Kwartalu., cyrkowy kuc, odezwal sie w te slowa- staram sie zacytowac doslownie- ale zarowno tekst przemowienia jak i tlumaczenie byly ganz do dupy,; pokraczne i niegramatyczne, i nie kazdy moze wytrzymac do konca..
    Cala rodzina probowala mi przerwac te masochistyczna rozrywke ale udalo sie dotrwac do konca.

    Od 12.50 minuty:

    Prezydent Ukrainy W. Zielenski, z zawody wykonywanego aktorzyna Kwartalu Wieczornego,

    12.52 Zielenski: (Tlumaczenie jakiegos tlumoka)

    …w 1939 roku w wojsku polskim wojowalo tysiace Ukraincow! Wielu z nich oddalo swoje zycie w imie obrony Polski doznajac smierci meczenniczej w Katyniu, w Charkowie.,
    Musimy zawsze pmietac o tym, kiedy mowimy o podwalinach ukrainsko-polskiej przyjazni i braterstwa.

    80 lat po tym, Polska w sposob aktywny i wszechstronnie pomaga Ukrainie bronic jej integralnosc terytorialna, w tym przedstawiciele narodu polskiego, ktorzy to robia bezposrednio: ramie w ramie..

    Nasza historia obfituje w przyklady, ktorymi mozemy sie szczycic, wowczas nie zamykamy oczy i na wspolne karty tragiczne….
    …Polnocny Potok 2 jest nie do przyjecia i jest to zagrozeniem dla calej Europy; jednoczesnie wystepujemy za dywersyfikacja zrodel….projektem Trojmorza,i waznym projekcie wodnym E-40 a takze trasa karpacka..

    Jednoczesnie chcialbym przypomniec na koniec jedno bardzo wazne symboliczne wydarzenie:
    W 1853 roku , we Lwowie, Ignacy Lukasiewicz i Jan Zek wynalezli lampe naftowa. To znakowy przyklad , ze kiedy Polaki i Ukraincy pracuja ramie w ramie , na calym swiecie sie rozswietla, staje sie jasniej.(od pociskow rakietowych?)

    Dlatego jestem przekonanay, ze partnerstwo i przyjazn Ukrainy i Polski ma nie tylko znaczne perspektywy lecz wymiar strategiczny

    PS
    Rodzina sie na mnie obrazila, ze nie napisalem o tym, jak Ukraincy strzelali Polakom w plecy i ze SS Galizen oddawalo zycie za Hitlera a nie za Polakow.
    No to dopisuje to, zeby byc w zgodzie z moja lwowska rodzina.
    Bo zdaje sie, ze ukropskiemu gosciowi takie detale nie trzymaja sie glowy.
    Zas PiSDuda dziekowal Zielenskiemu serdecznie za te ‚speech’ bardzo mocnym usciskiem dloni.

Sorry, the comment form is closed at this time.