Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Energetyczny Mur Berliński

Posted by Marucha w dniu 2019-09-04 (Środa)

Europa i Rosja rozdzielają swoje energetyczne władztwa. Moskwa robi z obwodu kaliningradzkiego fortecę, Bruksela włącza kraje bałtyckie do własnego systemu elektroenergetycznego.

W Kaliningradzie (kiedyś Królewcu, kiedyś Königsbergu) stanął „Marszałek Wasilewski” – pływający terminal regazyfikacyjny gazu skroplonego, mogący pływać przy lodzie grubości 0,9 metra, a regazyfikację przeprowadzać nawet przy minus 30 stopniach Celsjusza.

Może on przeładować 2,7 miliarda m3 gazu rocznie (ponad połowa mocy Świnoujścia). A że Kaliningrad zużywa 2,6 mld m3, więc nowa instalacja pokrywa zapotrzebowanie na gaz dla całej enklawy. Koszt całego przedsięwzięcia to 3,5 miliarda złotych, do tego magazyny tak zostaną rozbudowane, by gazu wystarczyło na 4 miesiące blokady dostaw.

Jak to u Rosjan, było to także posunięcie symboliczne – marszałek Aleksandr Michajłowicz Wasilewski dowodził bowiem operacją zdobycia Königsberg w czasie II wojny światowej, a operacja ta jest wręcz legendarna w wojskowych kręgach rosyjskich.

Źródła dostaw są bardzo bliskie. W pobliżu Sankt Petersburga buduje się dwie eksportowe instalacje LNG. Jedna z nich to Kriogaz-Wysock, zbudowana przez Novatek, druga to instalacja Gazpromu w rejonie Wyborga. W stadium projektowania jest znacznie większa instalacja – Bałtycki LNG w Ust-Łudze. Będzie więc skąd dowieźć gaz.

Oczywiście dostawy gazu rurociągami są tańsze i jedynie one są racjonalne ekonomicznie. Różnica cen między LNG i ceną gazu w Kaliningradzie wynosi 28 gr/m3 (26 zł/MWh), więc zastąpienie gazu rurociągowego przez LNG kosztowałoby dodatkowo ponad 1,5 miliarda złotych rocznie. U nas się tego nie dostrzega, opowiadając bajki o „niższych cenach” gazu importowanego jako LNG.

Jednak nie po to „Marszałek Wasilewski” stanął przy królewieckim terminalu, by zastępować rurociągi. On je ubezpiecza, gwarantuje alternatywne zaopatrzenie w gaz, sprowadza do zera zagrożenie odcięcia dostaw przez terytorium Litwy. Pływający gazoport to gazowa forteca, mająca zapewnić niezbędne życiowo dostawy energii w warunkach konfliktu.

Gdy Kaliningrad zamienia się w energetyczną warownię – państwa bałtyckie do tej pory znajdują się w rosyjskim systemie elektroenergetycznym IPS/UPS. Są częścią pierścienia przesyłowego, który obejmuje region od Sankt Petersburga przez państwa bałtyckie, Białoruś aż do Smoleńska.

Bruksela zdecydowała jednak o włączeniu ich w system unijny. Pierwszy etap to włączenie do synchronicznego systemu UCTE, stosowanego przez państwa Europy Zachodniej (i Polskę). Synchronizację poprzedzi desynchronizacja sieci bałtyckich z sieciami rosyjskimi (także obwodu kaliningradzkiego).

Główny problem to koszty, tak inwestycji, jak i później – energii. Litwa opłaciła już szokiem cenowym za przejście na zachodnią stronę. Nastąpił on po zamknięciu elektrowni jądrowej Ignalina, gdy dramatycznie zdrożała energia. Znacznie zwiększył się wtedy import surowców energetycznych, dzisiaj 72 procent energii pochodzi z importu, co oznacza wyższe ceny dla odbiorców, tak przemysłowych jak i gospodarstw domowych.

Koszty szacuje się na 6,5 miliarda złotych, a zyski gospodarcze z całego tego procesu są zerowe, przyniosą tylko kolejne koszty w postaci wyższych cen energii. Projekt przestawienia krajów bałtyckich na zachodni system to czysta polityka, dlatego ciągnie się już ponad 10 lat. Żadnych korzyści, same kłopoty. Przewiduje się odcięcie od dostaw rosyjskich, co przypomina budowę muru berlińskiego, tym razem energetycznego, na granicach Rosji.

Jeśli na dodatek państwa bałtyckie ugną się pod naciskiem Brukseli i pójdą w „zieloną” energię, to koszty energii dla ludności skoczą tak w górę, że ostatni zgasi tam światło. Region ten bowiem błyskawicznie się wyludnia. Trend demograficzny w krajach bałtyckich jest dramatyczny – przez 30 lat ich ludność zmniejszyła się o 1/4.

Dlatego też Rosjanie postrzegają to jako jeszcze jeden wrogi krok, odcinający ich od Europy. Stąd pełne przestawienie Kaliningradu na formułę odciętej od matecznika fortecy energetycznej.

Andrzej Szczęśniak
Myśl Polska, nr 37-38 (8-15.09.2019)
http://mysl-polska.pl/

Komentarzy 5 to “Energetyczny Mur Berliński”

  1. Mur energetyczny przeciw Rosji,przeciw Polsce,krajom jak Estonia ,Litwa,EU wprowadziła na rozkaz NATO i FED w USA.EU musi tylko wykonywać rozkazy banków w USA…Nie mylić z polityką..Oprócz Francji i Wielkiej Brytanii z bronią atomową.Te państwa jeszcze posiadają wpływy…

  2. JADAM said

    Dla mnie być Polakiem dziś – to w s t y d .
    WSTYDZĘ SIĘ , ŻE KIEDYŚ N A R Ó D , dzisiaj tak nisko upadł
    …………
    (na aktualne , i historyczne od 30 lat zachowania a’la dama spod
    latarni- nie dziwię się tym , co spuścili w WC polski paszport )

  3. Jola said

    ad 2, JADAM

    ale dlaczego??? ja ciagle mam przed oczami Polske sprzed 30 lat w mojej glowie i sercu i naprawde nie mozna narzekac. A nawet, jak mozna??
    Co do tych co to spuscili paszport w wc, do ktorych i ja sie zaliczam, to wielu przegralo i wielu, wielu gorzko tego zaluje.

    PS. prosze nie wierzyc tym opowiesciom Kafla i Mieta o homarach i kalifornijskim winie. Znaczy – udalo sie. Oni cierpia na typowy emigracyjny syndrom – im gorzej im jest , tym lepiej sie prezentuja. Zwlaszcza przed rodakami. Emigrant w miare zadowolony z zycia nie bedzie pier*olil na polskim portalu ( no oki, Marucha w Szwecji) rodakom i innym o homarach i kalifornijskim winie. Chyba, ze musi sam sie podbudowac, co by calkiem nie zwatpic.

    ————
    Ja w ogóle bardzo mało albo i nic nie piszę o swej osobistej sytuacji w Szwecji.
    To nie jest ciekawe.
    Admin

  4. revers said

    „Oczywiście dostawy gazu rurociągami są tańsze i jedynie one są racjonalne ekonomicznie. Różnica cen między LNG i ceną gazu w Kaliningradzie wynosi 28 gr/m3 (26 zł/MWh), więc zastąpienie gazu rurociągowego przez LNG kosztowałoby dodatkowo ponad 1,5 miliarda złotych rocznie. U nas się tego nie dostrzega, opowiadając bajki o „niższych cenach” gazu importowanego jako LNG.”

    piekny wpis p.Szczcesniaka, to po co w Swinoujsciu wybudowano port pod LNG? by nie schowac bajki o tanim gazie, dywersyfikacji gazu z ameryki przez port w RP im. chyba rowniez od niezastapionych naczelnikow Kaczynkich.

    artykul byl rowniez publikowany w formie dwoch artykulow na stronach autorskich p.Szczesniaka juz w maju tego roku.

    http://szczesniak.pl/energetyczny-mur
    http://szczesniak.pl/lng-kalinigrad

    Dla rownowagi jeszcze Rosja z Turcja powinny wybudowac podobne terminale na Krymie, i to gazu i ropy iranskiej, a nawet w moldawskim nadniestrzu.

    Lub Rosja nie odpowiada na instytucjonalana homofobie rp, unijnych rusofobow.

    https://pl.sputniknews.com/polityka/2019090310997514-moskwa-nie-odpowiada-na-rusofobie-instytucjonalna-polonofobia-sputnik/?fbclid=IwAR3uPNXW9UIhX8-sX-pgoInB_dB87kJWcPgDppi4DNkbMMdaaP-fG3g16u4

  5. JADAM said

    Ad 3
    W. Sz. Pani Jolanto
    (zdrobnienie , chocia miłe ,- czasem jest spoufaleniem )
    30 lat temu – to był 1989 r. – I WTEDY , GDYBY POLACY PO
    EPOCE MEISNERA , A PRZY OKAZJI REFORM DLA
    P O L S K I E G O biznesu -nie dopuścili d o koryta /(do władzy?)
    tych , co są
    😦
    to ani Pani , ani ja po następnych 15 latach nie wybylibyśmy z naszej Polski.

    A co dziś ?

    .;.
    A co będzie po Trzech Królach A.D. 2020 ???
    ….
    Życzę samych sukcesów , przy minimum stresu
    Adam

Sorry, the comment form is closed at this time.