Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dekalog jako program polityczny

Posted by Marucha w dniu 2019-09-12 (Czwartek)

Dziesięć przykazań Bożych mogłoby być programem partii politycznej, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy celowo prowadzany jest chaos semantyczny, żeby ludziom już do reszty „zabełtać błękit w głowie” – jak to przed laty śpiewał pewien szansonista.

Oczywiście pojawiłyby się trudności na odcinku rozdziału Kościoła od Państwa, proklamowanego podczas rewolucji francuskiej i w dzisiejszych czasach przyjętego za dogmat nie tylko u ateistów, ale i u chrześcijan.

Na przykład pierwsze przykazanie, by nie brać cudzych bogów przez Bogiem. Co to właściwie są, te „cudze bogi”? Żaden ze mnie teolog, ale nigdzie nie jest napisane, że tylko teologom wolno wypowiadać się na tematy religijne, więc podzielę się przypuszczeniem, że w dzisiejszych czasach chodzi o nie poddawanie się doktrynerstwu.

Namnożyło się bowiem mnóstwo doktryn, a jedna głupsza od drugiej. Na przykład – że ludzie są równi. Przecież każdy widzi, że to nieprawda; jedni ludzie są mądrzy, podczas gdy inni mają być może jakieś inne zalety. Jedne kobiety są piękne, a do podziwiania innych trzeba jednak trochę wina. Jedni są grubi, inni szczupli – i tak dalej.

W tej sytuacji forsowanie tego doktrynerstwa może przybrać postać działań absurdalnych; małych trzeba by naciągać, dużych – obcinać, grubych uciskać, a chudych nadymać.

Jedynym rozsądnym zastosowaniem tej doktryny jest zasada równości wobec prawa, ale nawet i ona jest deformowana przez doktrynerów – że mianowicie nikogo nie powinno się „wykluczać”, ani „stygmatyzować”.

W podobnym tonie zabrzmiała przestroga, jakiej udzieliła mi Bardzo Miła Pani z australijskiej Straży Granicznej – żebym ostrożnie wypowiadał się na temat mniejszości. Odpowiedziałem, że to może być trudne, bo wydaje mi się, że idioci, złodzieje i bandyci są jednak w mniejszości, ale nie widzę powodu, by akurat o nich wypowiadać się z rewerencją.

Drugie z kolei przykazanie zaleca, by Imienia Boskiego nie wzywać „nadaremnie”. W dzisiejszych czasach trudno zorientować się, o co tu chodzi, chyba, żeby przyjąć, że chodzi o intencję uczynienia z Pana Boga swego parobka.

To jest bardzo rozpowszechnione nie tylko u protestantów, którzy w Królestwo Niebieskie przerobili na Republikę Niebieską, obecnie nawet socjalistyczną i wybierają sobie takiego Pana Boga, jaki na aktualnym etapie najbardziej im pasuje – tylko przede wszystkim o to, że ludzie zapominają, iż Pan Bóg tylko POMAGA, a nie wykonuje sam całej roboty za kogoś innego.

Tymczasem coraz więcej ludzi, w tym również katolików, przybiera wobec Pana Boga postawę roszczeniową, podobnie jak w stosunku do państwa, które też uważa za wszechmogące – co ja z kolei uważam za rażące naruszenie drugiego przykazania.

Trzecie przykazanie nakazuje święcenie dnia świętego, co wywołuje rozmaite spory między partyjnymi i bezpartyjnymi, wierzącymi i niewierzącymi, żywymi i u…no, mniejsza z tym – czy na przykład można w niedzielę handlować, czy nie.

Ten spór jest znakomitą ilustracją spostrzeżenia Stefana Kisielewskiego, że socjalizm bohatersko walczy z problemami nie znanymi w żadnym innym ustroju. Skoro już został przyjęty do wierzenia dogmat, że to „państwo”, czyli grupa ludzi wynajętych do zarządzania sektorem publicznym, może i nawet powinno dyktować ludziom, którzy funkcjonują w sektorze prywatnym, w jaki sposób mają zarządzać swoją własnością, to nieporozumienia muszą się pojawić – no i się pojawiają.

Ale inne przykazania już by się bardziej nadawały na program polityczny. Na przykład – żeby „czcić” swoich rodziców, to znaczy – żeby ich szanować. A niby jakże inaczej, skoro to właśnie im każdy zawdzięcza swoje istnienie? Szacunek należy się zwłaszcza matce, która każdemu swemu dziecku usługuje własnym ciałem, a w tej sytuacji tylko ostatni cham nie odczuwałby wdzięczności.

Inna rzecz, że w dzisiejszych czasach coraz więcej tak zwanych „dziewuch” coraz natarczywiej domaga się bezkarności zbrodni dzieciobójstwa, więc nic dziwnego, że i szacunek dla rodziców ulega erozji.

Najwięcej nieporozumień związanych z przykazaniem piątym narosło ostatnio na tle kary śmierci. Uznana została za sprzeczną z zasadami religii, co wydaje się o tyle dziwne, że przez ostatnie dwa tysiące lat takiej sprzeczności nikt nie zauważył, aż dopiero prawdę musiało spenetrować kilka osobistości. Skoro jednak przez ostatnie dwa tysiące lat mylono się w tak ważnej sprawie, to skąd możemy mieć pewność, że dzisiejsza opinia na ten temat jest absolutnie bezbłędna?

Ale to jeszcze nic, bo prawdziwe problemy zaczynają się nawet nie przy przykazaniu szóstym, które po prostu jest życzliwą radą, by panować nad swoimi odruchami, co powinno być oczywiste dla każdego człowieka kulturalnego, a przynajmniej – rozumnego – tylko przy przykazaniu siódmym – żeby powstrzymać się od kradzieży.

Rzecz w tym, że w ostatnich czasach formy kradzieży przybrały bardzo finezyjną postać do tego stopnia, że okradani odczuwają kradzież, jako działanie na swoją korzyść. Mam tu zwłaszcza na myśli tak zwaną „wrażliwość społeczną”, którą coraz więcej rządów praktykuje na zgubę swoich obywateli.

Wrażliwość społeczna przybiera – ogólnie biorąc – dwie formy. Pierwsza, że rządzący, za walutę głosów wyborczych, dają się wynajmować w charakterze rabusiów, oferując jednym grupom obywateli, że gwoli dogodzenia im, obrabują innych obywateli, na przykład zmuszając ich, by się składali na tak zwane „godne życie” dla nich. Ale tym innym obiecują to samo, więc w rezultacie życie publiczne polega na tym, że wszyscy okradają się nawzajem, co oczywiście jest grą o sumie zerowej, z której korzystają tylko ci, którzy do wspomnianego okradania się wynajmują.

Warto zwrócić uwagę, że społeczności, które na ten haczyk dają się złapać, zaczynają biednieć, czego ilustracją jest tak zwane „bezwzględne zubożenie”. Polega ono na tym, że o ile 50 lat temu praca jednego człowieka wystarczyła na zaopatrzenie jego rodziny w określony koszyk dóbr, to dzisiaj muszą na to pracować już prawie dwie osoby. W ten sposób kara za naruszenie siódmego przykazania jest wymierzana natychmiast i to na własne życzenie ukaranego, który w tej sytuacji nie może mieć do nikogo, a już zwłaszcza do Pana Boga, żadnych pretensji.

Drugą formą kradzieży, jeszcze bardziej finezyjną od tej pierwszej, jest przekupywanie ludzi ich własnymi pieniędzmi, a niekiedy nawet nie „ich własnymi” tylko w ich imieniu pożyczonymi od lichwiarskiej międzynarodówki. Rząd, który rozwija programy rozdawnicze w sytuacji, gdy ma deficyt budżetowy i musi zaciągać pożyczki u lichwiarzy, tak naprawdę sprzedaje własnych obywateli w niewolę lichwiarskiej międzynarodówce. Żeby bowiem zaciągnąć u lichwiarzy pożyczkę, musi dać im zabezpieczenie w postaci zastawienia dochodów z przyszłych podatków.

Oczywiście zdecydowana większość obywateli nie zdaje sobie sprawy, że ich praca, a nawet praca ich dzieci, została już sprzedana lichwiarskiej międzynarodówce i obdarza swoich sprzedawców uczuciem wdzięczności. W tym przypadku kara za złamanie siódmego przykazania jest na pewien czas odroczona, ale prędzej, czy później też się pojawi. W tej sytuacji byłoby dobrze, gdyby ktoś ludzi przed tymi konsekwencjami łamania przykazań przestrzegał.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/

Komentarzy 17 to “Dekalog jako program polityczny”

  1. Sarmata said

    Św. Augustyn: Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu.
    Zacznijcie dziękować Bogu, za to co macie, i wtedy da wam to, czego wam brakuje.
    Jak pisało w 1890 roku jezuickie wydawnictwo Civilta Cattolica: “Jeśli jakiś kraj oddala się od Boga, poddaje się rządom żydów”.
    Ks.Grzegorz Śniadoch
    Wiara jest to przyjęcie rozumem prawdy katolickiej i przylgnięcie do niej. Wiara katolicka to przyjęcie wszystkiego co podaje Kościół do wierzenia i kochanie Boga ze wszystkich sił. Kochać Boga to znaczy przestrzegać jego przykazań. Sam Jezus bowiem mówi: jeśli Mnie miłujecie będziecie zachowywać Moje przykazania. Kto ma przykazania Moje i zachowuje je ten Mnie miłuje. Kiedy wiara jest żywa? Przyjmować całe nauczanie katolickie rozumem, trwać w łasce uświęcającej która podsycamy przyjmowaniem sakramentów, zwłaszcza Komunii Świętej i gorliwe wypełnianie przykazań zwłaszcza w obowiązkach swego stanu. To jest żywa wiara. Nieustanne doskonalenie swoich cnót, tych przyrodzonych i nadprzyrodzonych. To jest żywa wiara. A co to jest martwa wiara? Martwa wiara jest wtedy jeżeli ktoś przyjmuje całą prawdę katolicką ale trwa w grzechu. Nie ma w nim Łaski albo nie daje owoców w postaci uczynków. Wiara bez uczynków jest martwa jak uczy św. Jakub. Nie czyni dobra albo czyni grzech. Taka jest wiara. Jeśli jej kto całej i nienaruszonej nie zachowa zginie na wieki. Tu całość:
    https://gloria.tv/video/ZNfxnEQQFvUe1FSYsvKGSDqLQ

  2. Rafal Cz. said

    Pan Stanislaw kaznodzieja?

  3. Zbyszko said

    Pan Bóg, ponownie po tych paru tysiącach lat, ponownie przyszedł do nas z Dekalogiem. Zachęcam do wysłuchania kazań wygłoszonych w oparciu o przekazane nam Orędzia Pana Boga. Tutaj jest komplet linków:
    .https://www.youtube.com/watch?v=qlZhj1NV9J0
    .https://www.youtube.com/watch?v=tDYNE1-TOL8
    .https://www.youtube.com/watch?v=3iT5k1cvHhU
    .https://www.youtube.com/watch?v=BlUB-kul4XU&t=1s
    .https://www.youtube.com/watch?v=wyhmE67w3JY
    .https://www.youtube.com/watch?v=RykYCIAVn4c
    .https://www.youtube.com/watch?v=Q1xeXOEG6gY
    .https://www.youtube.com/watch?v=LJtzlo3jCb4
    .https://www.youtube.com/watch?v=1NfhMxbMwno&t=1s
    .https://www.youtube.com/watch?v=xqvcVFXuLic
    .https://www.youtube.com/watch?v=aU6x2hTGxa8
    .https://www.youtube.com/watch?v=lRuRnwbEK1o
    .https://www.youtube.com/watch?v=A0FC5SC0vVE
    .https://www.youtube.com/watch?v=cK_ddx8cvXs
    .https://www.youtube.com/watch?v=ZFFSRVRXYBk
    .https://www.youtube.com/watch?v=np6bLjVW71Y&t=31s
    .https://www.youtube.com/watch?v=_-3g8R_JWOM&t=193s
    .https://www.youtube.com/watch?v=uZtRL5kMPtk
    .https://www.youtube.com/watch?v=dz9HvoCBulg&t=21s
    .https://www.youtube.com/watch?v=Hl8cgHW9HLs&t=492s
    .https://www.youtube.com/watch?v=m_FTIRFR3lo&t=70s
    .https://www.youtube.com/watch?v=aWiEnajHmYc&t=17s
    .https://www.youtube.com/watch?v=l5ye0j3nX1M&t=20s

    zapewniam, że każdy kto wysłucha tych kazań będzie zaszokowany ich treścią. Dowiadujemy się m.in z nich, jaka jest różnica pomiędzy nami (tymi starymi, normalnie poczętymi) a tymi teraz dziećmi z probówki… Zaszokowany tym zagadnieniem był nawet ksiądz który wygłasza te kazania…
    Coś nieprawdopodobnego, co my ludzie zrobiliśmy z 10-cioma Przykazaniami Bożymi

  4. Zbyszko said

    Szanowny Panie Gajowy, bardzo przepraszam, zapomniałem o kropkach przed linkami. Może da się to jakoś naprawić.
    Pozdrawiam

  5. Re: 3 Zbyszko.
    Warto byloby postawic (niech kazdy sam sobie) pytanie: „A co ja q.rwa zrobilem (zrobilam) ze samy (sama) soba – tj., na co wyrazilem (wyrazilam) zgode, by ze mnie uczyniono bezmyslne bydlatko (podatkowe bydle)….
    Z grzecznosci pomijam przylozenia samego (poczynan swoich i samego siebie) do 10 Bozych Przykazan.
    Normalny HORROR…

    No i otrzymalismy i wciaz otrzymujemy od Pana Boga tyle, na ile dokladnie zasluzylismy i zaslugujemy… Cierpienie….
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  6. Ola said

    ad 5, Jasko

    … Jasko nie wyraza zgody… A kim ty , qa, Jasko jestes? Na ten swiat tez zes przyszedl bez wlasnej zgody , wiec zyj i cierp.
    Jasko, daniny, dziesieciny i podatki zawsze juz byly , bo taki to juz przywilej zycia w jakis tam sposob zorganizowanego. Nie chcesz dac? – a to na bezludna wyspe z toba. Tam badz sobie bezpodatkowym panstwem, rzadem, policja, droga i dachem. Szybko zyc ci sie odechce. Tylko, ze nie placiles zusow na wyspie, to nie licz na transport z powrotem do opodatkowanej spolecznosci . Ale na co i po co Jasko tej spolecznosci? jaki z niego pozytek dla niej? Zaden. Tak wiec Jasko, z dularem w oczach , zyje i cierpi na bezludnej wyspie i nie placi podatkow. Ale czy jest szczesliwy?

  7. abcdef said

    Bertold Brecht mruknął kiedyś: Najpierw żarcie, moralność później.
    Czy ktoś zaprzeczy, że był realistą? Ideały są męczące, choćby dlatego, że pokazują jak bardzo do nich nie dorastamy. Co więcej, wymuszają, przynajmniej na tych odważnych, krytyczne spojrzenie na siebie — a kto lubi przemoc i wymuszanie? I ten psychicznie szkodliwy sens o własnej niedoskonałości?

  8. Re: 6 ola.
    A ola sie znowu „nacpala” i nie rozumie (nie dopuszcza do swiadomosci) co napisalem i do kogo???…
    Niech oola nie „wciska sie miedzy wodke a zakaske…”…, bo rezultat moze byc (i bedzie jesli ola bedzie sie o niego dopominac) z „letka” obrzygany…, a to nie bedzie dla oli przyjemne…
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  9. Nie wyrządzaj innym krzywdy.

    Podobno pewni obżydliwcy obżydliwie bżydzą się krzywdą, chociaż parają się jej czynieniem na krągło i na kant.

  10. Ola said

    nie posiadaj broni palnej

    Podobno 26 letni Pawel R. zastrzelil w Gorzowie Ukrainke . Z milosci i zazdrosci. A Pawla zastrzelila w miniona srode niemiecka policja na Berlinskim Ringu.

    Milosc i morderstwo zadnej nacji nie sa obce. Moze nie posiadajac pistoletow byloby o dwie smierci mniej.

    ————
    Pani Olu, zabić można prawie wszystkim: nożem, wałkiem, cegłą, srubokrętem, nożyczkami…
    Bardzo mnie jednak wzruszyła możliwość ocalenia życia bandyty, gdyby niemiecka policja nie miała broni palnej. Może zamiast bandyty zginął by policjant, co słuszne by było?
    Admin

  11. Boydar said

    Mój Ulubiony Stanisław („… kaznodzieja ? …”) poślinił palec i uniósł nad głowę. No i mu wyszło, skąd wieje.

    „… i musi zaciągać pożyczki u lichwiarzy …”

    Nie, nie musi. Polska to bardzo bogaty kraj.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaznodzieja

  12. Troll Polonii said

    Tak jak ja to rozumiem i wierze, ze Bog nam zeslal Dekalog celem zapewnienia harmonii spolecznej i biologicznego przetrwania gatunku ludzkiego.
    Nie od dzis wiadomo, ze bardzo nam trudno walczyc z nieposluszenstwem wobec Boga i jego Przykazan.
    Bo najwieksza walke prowadzimy ze soba; z naszymi grzechami i pokusami.
    Popelniamy grzech pychy interpretujac dowolnie przykazania, wiec znowu wpadamy w tarapaty.

    Wlasciwie chyba wszystkie przykazania sa wyzwaniem dla przecietnego i ..nieprzecietnego grzesznika.

    Bo najtrudniej jest walczyc z soba.
    Nie bede omawiac wszystkich przykazan, ale dla mnie wazna jest wiara w Boga Jedynego, poszanowanie rodzicow i starac sie przejsc przez zycie tak, zeby nikogo nie skrzywdzic.
    Wazne jest tez dla mnie unikanie nienawisci; zanim zaczniemy nienawidziec, przyjrzyjmy sie okolicznosciom i unikajmy klamstwa.
    Latwiej jest nienawidziec niz kochac.

    Przykladow jest pelno.
    Za podszeptem diabla nienawidzimy cale narody. A przeciez tak latwo sie pomylic. Mam na mysli nie tylko Serbow czy Rosjan ale i ludzi, ktorych spotykamy na codzien.
    Zanim zaczniemy potepiac – przyjrzyjmy sie najpierw sobie.
    Klamstwo jest motorem nienawisci wobec blizniego.
    Kazal Jezus kochac blizniego jak siebie samego.

    Mamy wiec powazny klopot: Stosowania Przykazan czesto nie mozemy wymagac od siebia – a i nie spodziewamy tego od innych.,

    I mysle, ze nie chodzi o jakas partie polityczna.
    Chodzi o caly narod wychowany na Dekalogu.

    Savonarolli sie nie udalo.
    Religii nie nalezy upoliytyczniac.
    Bo zaraz sie zrobia stronnictwa i …opozycja.

  13. Troll Polonii said

    10
    Ola
    Mieszkaniec Gorzowa nie zabil z milosci.
    Zabil z nienawisci do kobiety, ktora odrzucila jego prostackie amory.
    To byla zemsta zboczonego samca.

    Milosc kaze chronic ukochana osobe.

  14. Rafal Cz. said

    Ad artykol
    Ludzie sa rowni wobec Prawa a przynajmniej tak byc powinno.

  15. Rafal Cz. said

    Ad Dekalog
    Ja sam staram sie (z miernym skutkiem) wypelniac przykazania. Panstwo jednak ma roznych obywtateli, roznych wiar i pogladow.
    I Panstwo ma obowiazek konstytucyjny dbac o wszystkich obywateli. Dlatego potrzebne jest Prawo. Prawo to i tak uwzglednia
    Dekalog choc nie „in expressis verbis” ale jednak tak.

  16. Re: 15 Rafal Cz…
    Prosze wiec napisac lub opisac „dekalog” jaki by panu najbardziej odpowiadal…ewentualnie prawo, ktore byloby „przyjacielskie” dla roznych obywateli, roznych wiar i pogladow…w/g panskiego swiatopogladu…ma sie rozumiec…

    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Jesli chodzi o Dekalog, to ZADEN czlowiek na swiecie NIE MUSI sie nawet starac wypelniac z prostej przyczyny: Kazdy czlowiek w/g wlasnej woli jako niezbywalnego prawa otrzymanego od Boga MOZE chciec wypelniac tj. przestrzegac Przykazan…

  17. Re: 16 cd…
    „Ciekawa” cisza…pana Rafala…Cz…(ka)…
    Czyzby skonczyla sie „koncepcja???”…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s