Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ja, ja, ja… Neurotyczne zachowania generacji selfie.

Posted by Marucha w dniu 2019-09-19 (Czwartek)

Muszę przyznać, że ludzie to bardzo ciekawe stworzenia. Nasza natura jest tak złożona, nasze emocje mają tyle odcieni, a nasza wyobraźnia pozwala na tak wiele podróży.

Pytanie jednak brzmi: czy uczymy się czegoś więcej o tych cechach, stając się przedmiotem naszej fascynacji?

Wypadało by powiedzieć, że tak, jeśli spojrzymy na kult „selfie”, który ma miejsce na całym świecie w tym szczególnym momencie naszej ewolucji. Kusi mnie jednak, aby powiedzieć „dewolucji”, ale cofanie się wstecz mogłoby przynajmniej połączyć nas z czymś namacalnym, wręcz ziemskim; tymczasem doświadczanie wirtualnej rzeczywistości ze swoim własnym zdjęciem umiejscowionym w centralnym punkcie zainteresowania nie wywołuje bynajmniej u mnie podziwu dla rasy ludzkiej.

Kult selfie zaszedł tak daleko, że przedstawiane są przypadki osób uzależnionych, które wystawiają się na rzeczywiste zagrożenie, aby zrobić idealną fotkę. Wielu już zginęło na skutek ryzykownych zachowań po to, aby zdobyć perfekcyjne ujęcie.

Gdybym spojrzał na to w całkowicie zrelaksowany i zdystansowany sposób, mógłbym powiedzieć: „Okej, wszyscy potrzebujemy wrażeń, w tej czy innej formie; niech będzie – ludzie po prostu dobrze się bawią ze swoimi aparatami na kijkach. Nie licząc ekscesów, o których się słyszy, jest to właściwie nieszkodliwe. Po prostu dobra zabawa”.

Takie wyjaśnienie byłoby bardzo proste do przyjęcia, gdyby nie fakt, że cała ta „zabawa” z pewnością mówi nam coś bardzo głębokiego na temat zaawansowanego zaangażowania w powierzchowność – w pewien rodzaj podnoszącego ego sportu, którego popularność osiągnęła już rozmiary pandemii.

Czy jest to ostra reakcja na samotność oraz poczucie, że człowiek nic nie znaczymy w świecie, który wydaje się być zupełnie obojętny na los jednostki? Czy jest to życzenie, aby ktoś nas zauważył w czasach agresywnej promocji wykreowanych, wielkich gwiazd estrady, telewizji, czy mediów społecznościowych, od wielkich bossów telewizji, poprzez gwiazdy porno aż po pozerów politycznych?

Jakakolwiek by nie była przyczyna tego zjawiska, niezaprzeczalny jest jej wszechobecny charakter, który dołożył jeszcze więcej bagażu do turystycznego arsenału inteligentnych gadżetów XXI wieku, bez których nie można się obejść. Jeżeli ktoś nie wgapia się w podświetlony ekran smartfona, spacerując w pięknej okolicy, to ustawia się na tle tego samego krajobrazu, wyszczerzając zęby w uśmiechu i pozując do selfie. A kontakt z naturą, która jest źródłem naszych najgłębszych i najbardziej praktycznych potrzeb, zostaje zerwany. Pozostaje poza obrazkiem, stanowiąc jedynie tło dla próżnego, nadmuchanego ja.

A oto wyjaśnienie, o co w tym wszystkim chodzi. Współczesne życie stało się egzystencją w rzeczywistości wirtualnej, która odcięła istoty ludzkie od ich korzeni. Zdolność do odnajdywania w sobie głębokiego podziwu dla piękna, ciszy i prawdziwej mocy krajobrazu została zduszona przez elektrosmog powierzchownych, dążeń do samozaspokojenia; suma tego wszystkiego stworzyła realną barierę dla prawdziwych instynktów, wglądów i autentycznych, życiowych doświadczeń.

Jest to niebezpieczny stan rzeczy, ponieważ potrzebujemy tych cech, aby stanąć na czele naszego codziennego życia i zdobyć / odzyskać prawdziwą równowagę. Aby odnaleźć w sobie to, co daje nam odwagę i wizję, której potrzebujemy, aby wynegocjować i w końcu pokonać obecne opary oszustw, przekłamań i jawnych kłamstw.

Ci, którzy odczuwają konieczność otoczenia się bodźcami, które karmią ich powierzchowne ja, nie mogą oprzeć się zniewoleniu poprzez kontrolujące moce. Nie mogą oprzeć się temu, że stają się pionkami uważnie zaplanowanych kampanii marketingowych, które sprawiają, że ludzie ci czują, iż „muszą mieć” najnowszy, najbardziej zaawansowany i najbardziej niezbędny dodatek.

Jest to uzależnienie, które obejmuje bezkrytyczne zaakceptowanie dezinformacji, która stanowi większość tego, co pojawia się w mainstreamowej telewizji, prasie, błyszczących magazynach i wszystkich kanałach komunikacji, które utrzymują ścianę blokujących świadomość, wizualnych i drukowanych fake newsów dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Stąd tylko mały krok do przyjęcia z otwartymi ramionami życia w „inteligentnym” mieście tak zwanym „smart city”. Życia, w którym wraz z powietrzem, wdycha się mikrofale elektromagnetyczne. Wyboru nie ma. W miejscu takim „monitoring” i „bycie monitorowanym” stanowią ramę dla głównych codziennych czynności w ciągu dnia i bez wątpienia również nocą.

Moglibyśmy przypuszczać, że miejsce takie zaprojektowane jest i wybudowane dla osób uzależnionych od technologii. W rzeczywistości jednak jest to podstępne więzienie dla narzucenia cybernetycznego planu kontroli.

W miejscu takim nie będzie drzew, ponieważ zakłócają sygnały 5G, które są napędem kontrolnym dla wszystkiego, co przebywa w tym wyjałowionym świecie z betonu, szkła i promieniowania mikrofalowego. I biada ci, jeśli zgubisz swój osobisty chip, dający dostęp do wszystkiego, czego potrzebujesz, włącznie z samochodem autonomicznym oraz możliwością otworzenia drzwi do domu. Zgubienie bądź zniszczenie swojego chipu w smart city, będzie wymagało zgody Wielkiego Brata na to, abyś mógł wrócić do swojego domu, włączyć światło i otworzyć lodówkę.

Tak zwany Internet Wszechrzeczy, który znajduje się w centrum inteligentnych miast 5G, gwarantuje, że mieszkańcy nie mogą działać bez zgody scentralizowanego głównego systemu kontroli komputerowej,

Powieść Orwella? Nie, faza początkowa już istniejącej rzeczywistości.

Domyślam się jednak, że wszystko to będzie ekscytujące dla tych, którzy z własnej woli godzą się na życie pod kontrolą kogoś innego. Tych, dla których taka techno-psychotyczna egzystencja jest bezpośrednim przedłużeniem fascynacji narcystycznymi selfie, którzy przemierzają świat z selfiestickiem i robią sobie zdjęcia na tle egzotycznych krajobrazów oraz słynnych zabytków architektury, jak gdyby były one tylko pustymi dekoracjami w teatrze. W końcu jedyną rzeczą, jaka jest ważna dla pokolenia selfie, są oni sami.

Jest to wyjątkowo kusząca możliwość, która prowadzi jednak do usidlenia ducha i duszy człowieka. Prawdziwy majstersztyk w tym wszystkim polega na tym, że wszystko to „jest przecież normalne”, a ci, a na tych, którzy się nie dostosowują, patrzy się z niedowierzaniem jak na rzadkie okazy muzealne, które należałoby zbadać pod kątem dziwnych, indywidualnych cech.

Jednakże te rzadkie okazy mają silne geny i mocne systemy odpornościowe. Nigdy bowiem nie porzuciły one natury na rzecz jałowych, wirtualnych, napędzanych technologią 5G inteligentnych miast. Zamiast tego, organizowały one opór i miały wsparcie energii, których nie dostrzegali i nie rozumieli zwolennicy smart gadżetów.

Te rzadkie okazy podtrzymywały pochodnię sprawiedliwości i prawdy, i rosły w siłę bez względu na dystopijny krajobraz wokół nich. Utrzymały wspólną nazwę „ludzkość”oraz ciepłe uczucia, jakie ona wywołuje – stan zwany „ludzkim”. Z czasem zaczęły również przywracać zdrowie planety, która je żywiła oraz ratować tych, którzy tonęli w narcystycznej elektromagnetycznej zupie, którą naiwnie wybrali. Słyszały desperackie wołania więźniów, którzy chcieli wydostać się z tego samonarzuconego, toksycznego więzienia. Tylko nieuleczalne selfie nie powróciły z powrotem do życia. Cała reszta przeżyła rozkwit takiego „ja”, o istnieniu którego zupełnie nie wiedziała. Nieegoistycznego „ja”.

A to „ja” trzymało się z daleka od rozrywek i fałszu zapomnianych bezdusznych inteligentnych miast przeszłości. Wiele razy w ciągu tysiącleci zauważano bowiem, że jedyną prawdziwą nauką jest nauka przez doświadczenie.

Zapraszam do uczestnictwa w FORUM ŚWIADOMYCH WYBORCÓW „Schorowany niewolnik czy zdrowy i wolny Polak”

Celem spotkania jest znalezienie wspólnej, lepszej drogi na dziś i jutro poprzez uświadomienie sobie zagrożeń i przedstawienie konstruktywnych, praktycznych pomysłów. Inspirujący program, wspaniali/kompetentni wykładowcy i wspólna debata pomogą w znalezieniu rozwiązań i wytycznych w dziedzinach: zdrowia i duchowości, wolności i niezależności, pro-ekologicznych metod wytwarzania żywności i energii, naturalnych metod leczenia i dobrowolności szczepień, nowoczesnych technologii (moratorium na 5G i redukcja ekspozycji ludności na pola elektromagnetyczne), bankowości i alternatywnej waluty, referendum i prawdziwej demokracji przeciwko dyktaturze.

Podsumowaniem FORUM będzie KARTA ŚWIADOMEGO WYBORCY POLSKA 2019, dokument inspirujący do zmian i tworzenia nowego krajobrazu politycznego. Świadomy, odpowiedzialny i wolny wyborca to odpowiedź na niespotykany rozmiar kryzysu ogólnoświatowego i nadzieja na lepszą przyszłość.

Miejsce: Kraków, Hotel Europejski, ul. Lubicz 5
Data: 5.10.2019 (sobota)
Organizator: My Wolni Ludzie http://www.mywolniludzie.net

Julian Rose
http://www.prisonplanet.pl

Komentarzy 8 to “Ja, ja, ja… Neurotyczne zachowania generacji selfie.”

  1. marek:) said

    Kolejny przegrany projekt strugany ezoteryką Szukanie bohaterów aby napędzić koniunkturę

  2. Voodoosch said

    Ja tam dostrzegam regres selfiactwa. Ludzie, którzy na Facebooku mają po tysiąc „przyjaciół” zrozumieli, że wrzucając zdjęcie własnego ryja na tle czegoś „ekstra” po pierwsze wystawiają się na krytykę, co w dzisiejszym świecie, często oznacza splunięcie w pysk i po drugie, o zgrozo, na brak wystarczającej ilości lajków. No bo jak to? Moja wytapetowana morda na wyspach egzotycznych Wchujmodnych, a tu 34 lajki???To prowadzi do zakładania fejsbukowych grup znajomych, którzy tylko mnie (MNIE!) lubią i nie pokazywanie się całej gawiedzi.
    Otwarty selfing to już tylko dzieciaki, frustraci i ludzie, którzy na tym zarabiają.

  3. Mieczysław Sylwester Kazimierzak said

    ŻYCIE I DRAMAT ŚMIERCI.
    W kolejnej UTOPII,to jest z wiarą w WOLNY RYNEK,liberalizm eksportuje WOJNY SPRAWIEDLIWE dla obrony DEMOKRACJI”.Bóg MAMONA patronuje CYWILIZACYJNEJ MIESZANCE pod znaczącym wpływem wartości CYWILIZACJI PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.
    Tragiczna śmierć mojego brata Janusza pokazała jak za KORUPCJĄ KOŚCIELNO-DUCHOWĄ poszła ŚWIECKA.
    Biskup pomocniczy w Kurii Metropolitarnej we Wrocławiu ksiądz Andrzej profesor Siemieniewski,w tej sprawie ponad PRAWO KANONICZNE postawił PRAWO KOBIET.Z tej tezy wynika,że KOBIETA ma PRAWO do:
    1.Śmiertelnego podżegania?!
    2.Organizowania pochówku w zakłamaniu o rodzaju poniesionej śmierci,jaka zatem jakość modlitwy?!
    3.Pozbawienia mnie prawa do dysponowania grobem,oraz dewastacji nagrobka,który wybudowałem dla moich Rodziców?!
    Na skargę nie zareagował Metropolita Wrocławski ksiądz Józef arcybiskup Kupny,
    Kto administratorowi katedralnego cmentarza księdzu proboszczowi Pawłowi kanonikowi honorowemu Cembrowiczowi dał prawo do wydania dyspozycji o usunięciu napisu z płyty nagrobnej :”Janusz zmarł tragicznie o modlitwę prosi brat Mieczysław.Brat,bo zabrakło akceptacji,że „prosi Rodzina”.
    Nad tym nie tylko przeszły do porządku dziennego organa ścigania.ale została wydana zgoda na dokonanie pochówku.W manipulacyjny sposób uzasadniono dokonanie kremacji zwłok,co wpłynęło na ograniczenie możliwości wykonania dodatkowych badań związanych z sekcją zwłok.Znaczącą rolę miał odegrać tu Kierownik Zakładu Pogrzebowego Zbigniew Bałaga.Potwierdził to w tezie,że „…bardziej powinien się pan martwić o brata przed,a nie po śmierci,.”Rozumiem,że to w ramach poprawy jakości usług pogrzebowych?!
    Przy realizacji wniosku o wznowienie śledztwa,podobnie jak przy postanowieniu o jego umorzeniu nie wykonano planu,programu prac dochodzeniowo-śledczych.
    Lektura :
    1.”suicydologia” – Brunon Hołyst
    2.IOTA UNUM-HISTORIA ZMIAN W KOŚCIELE KATOLICKIM – Romano Amario.

  4. NICK said

    P. Mieczysław sobie nie radzi.
    A dobry człowiek jest.
    Pomóżcie.

    Tolerancja dla chodzących na „wybory” skończyła mi się.

  5. NICK said

    Selfie nie poruszam.
    Bo to DNO.

  6. Kura domowa said

    Jak mówię znajomym że nie mam pejsa, to bardzo się dziwią.
    Nie zamierzam wystawiać swojej facjaty na publikę.
    Potem taka rodzinka chwali się że jedzie na Kanary a po powtovie dom pusty stoi.
    Przypuszczam że podobny proceder jest z handlem dziećmi. Coladniejsze i tak zostanie znalezione i porwanie dla mafii pedofilskiej.
    Teraz w przedszkolu rodzice podpisują zgodę lub nie na upublicznienie wizerunku dziecka na stronach przedszkola lub w innych imprezach.
    Papierów do wypełnienia sporo, ale uważam że to dobre jest. Ja na publikację swojego dziecka nie zgodziłam się, jednak Pani dyrektor na zebraniu delikatnie zasugerowała że będą kłopoty za każdym razem sprawdzać który rodzic się zgodził a który nie.
    No trudno nie mój to już problem.

  7. Marucha said

    Jestem w pewnym centrum handlowym.
    Mijam sklepiki Samsunga, Xiaomi, Lenovo…i dochodzę do Huawei. Pusto. Zero klientów.
    Debile boją się szpiegowania swoich zasranych tajemnic.
    I jednocześnie mają konta na FB, Twitterze, Instagramie itd. – o których OFICJALNIE wiadomo, że istotnie szpiegują użytkowników.
    Usraelcom udało się zaszargać opinię Huawei. ZERO dowodów. Ale społeczeństwa kretynów to kupują.

  8. Kura domowa said

    Panie Gajowy, ja kiedyś się oburzalam jak Pan nazywał Polaków, niektórych, polactwem.
    Wniosek nasuwa się taki, że tak, jak u nas jest polactwo, tak w Szwecji jest szwedztwo, we Francji francustwo, w Wielkiej Brytanii brytyjstwo, itd itp

    ——
    Tak.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.