Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Z bolszewikami nie walczyć”

Posted by Marucha w dniu 2019-09-20 (Piątek)

80 lat temu Edward Rydz-Śmigły przekroczył granicę z Rumunią i opuścił terytorium Polski oraz walczące jeszcze oddziały Wojska Polskiego.

Zanim znalazł się po drugiej stronie granicy, wobec wtargnięcia Armii Czerwonej do Polski w dniu 17 września, wydał znaną dyrektywę, czy też rozkaz, w sprawie stosunku do wkraczających oddziałów tej armii.

Głosiła ona: „Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony albo próby rozbrojenia oddziałów. Zadania Warszawy i miast które miały się bronić przed Niemcami – bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii”.

Następstwa tej dyrektywy, do dziś budzą dyskusje. Znaczna część, jeśli nie większość wypowiadających się na ten temat, twierdzi, że marszałek źle zrobił nie nakazując oporu i nie deklarując stanu wojny z ZSRR.

Dla przykładu, Paweł Łepkowski pisał niedawno w Rzeczpospolitej, że Śmigły to „Hetman, który porzucił swoje wojsko” i nie znajduje dla niego żadnego usprawiedliwienia. Zachował się on, według niego, haniebnie i tchórzliwie, a ponadto nie miał kwalifikacji do sprawowania funkcji naczelnego wodza, bo całe jego wojskowe wykształcenie to był tylko jednoroczny kurs oficerski w Związku Strzeleckim.

Co gorsza, szef sztabu Naczelnego Wodza, generał Teofil Stachiewicz, miał jeszcze gorsze przygotowanie, bo ukończył tylko „szkołę podoficerską Związku Walki Czynnej i Związku Strzeleckiego”. Nie ma zatem czego się dziwić, że tacy ludzie nie stanowili żadnej przeciwwagi, także pod względem kompetencji, w stosunku do niemieckich generałów, uformowanych i przygotowanych do wojennego rzemiosła przez tradycje niemieckiego sztabu generalnego, uważanego za najsprawniejszy na świecie.

Można tak używać sobie na Rydzu długo, bo też i jego winy są niemałe, ale zastanówmy się przez chwilę, jakie konsekwencje, bliskie i bardziej długofalowe, mógłby mieć rozkaz o przystąpieniu do wojny z ZSRR.

Nie ulega wątpliwości, że wojna była już praktycznie przegrana, zatem przystąpienie do walki z nowym przeciwnikiem, który wprowadził do akcji do 800 tys. żołnierzy i liczne czołgi oraz samoloty, mogłaby tylko istotnie zwiększyć straty wśród żołnierzy WP, jak też spowodować jeszcze większe represje wobec ludności cywilnej.

Ponadto, dość powszechną praktyką było zwalnianie do domu pojmanych przez Armię Czerwoną szeregowców i podoficerów Armii Polskiej. W przypadku zadeklarowania wojny, ci ludzie, a było ich razem do 450 tys., zostaliby zapewne zatrzymani i skierowani do łagrów, gdzie wykonywaliby morderczą pracę. W ten sposób ogólne straty ludzkie na Wschodzie nie obejmowałyby głównie rozstrzelanych w 1940 roku oficerów, ale także bardzo wielu zwykłych żołnierzy, którzy zmarliby wskutek złego traktowania w łagrach.

Ci, którzy żałują, że do tej wojny z ZSRR nie doszło, wyobrażają sobie, że nasi żołnierze powinni walczyć jak Finowie podczas wojny zimowej. Nie doszłoby do tego z wielu przyczyn. Po pierwsze inny teren i inna pora roku, po drugie, inni ludzie.

Rozmawiałem kiedyś ze zmobilizowanym wtedy żołnierzem. Władze wojskowe dały jemu i innym rezerwistom z jego oddziału stare, pochodzące sprzed pierwszej wojny światowej, francuskie karabiny Lebel, ładowane pojedynczymi nabojami, i kazali ryć okopy. Mundurów już dla nich zabrakło. 18 września, gdy doszły ich wieści, że rząd i wódz naczelny opuścili Polskę, to oni te karabiny wbili bagnetami w ziemię i wyruszyli w drogę, każdy do swojego domu. Czy mogli zrobić coś lepszego?

Ponadto na terenach zabużańskich większość stanowiły mniejszości narodowe, które, w najlepszym razie, okazywały obojętność wobec państwa polskiego, a często miały sympatie komunistyczne i raczej witały Armię Czerwoną, niż skłonne były z nią walczyć.

Kontynuowanie, w takich warunkach, walki z Armią Czerwoną, mogłoby tylko powiększyć polskie straty.

Jest nadto jeszcze jeden aspekt tej sprawy, który należałoby rozważyć. Czy takie zachowanie Śmigłego było skutkiem jego własnej decyzji, czy było efektem wpływu aliantów zachodnich, które nie chciały sobie komplikować przyszłych stosunków z ZSRR? Jest wielce możliwe, że już wtedy Anglicy i Francuzi mogli uważać, że taka polska deklaracja wojny z ZSRR źle wpłynie na ewentualne kontakty z tym państwem, w przypadku gdyby w przyszłości doszło do starcia Stalina z Hitlerem.

Zwolennicy tej wojny polsko-sowieckiej wyobrażają sobie, że nasi sojusznicy poszliby na wojnę ze Stalinem, bo nie mieliby wyjścia. Wyjście by znaleźli, gdyż w końcu ten rząd polski, co rezydował we Francji, a potem w Londynie, był od nich całkowicie zależny i alianci mieli instrumenty by go skłonić do decyzji dla siebie pożądanych. Zatem żadnych pozytywnych następstw by to nie miało.

Rydz-Śmigły popełnił wiele błędów ale, akurat, ta decyzja nie przysporzyła strat, a właśnie ich oszczędziła. Przeto nie ma powodu dołączać jej do obciążającego go spisu.

A co do samej ewakuacji prezydenta, naczelnego wodza i rządu przez granicę, to nawet to nie zdarzyło się po raz pierwszy w naszej historii. Podobne zdarzenie miało miejsce 5 października 1831 roku, kiedy to ostatni naczelny wódz powstania listopadowego, generał Maciej Rybiński, wraz z armią i władzami, na czele z prezesem Rządu Narodowego, przeszedł granicę z Prusami w okolicy Jastrzębia i został internowany w Brodnicy.

Jak widać, wszystko się w naszej historii powtarza. Należy sobie tylko życzyć i dołożyć starań by akurat takie zdarzenia nie powtarzały się zbyt często, a najlepiej wcale.

Stanisław Lewicki
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 14 to “„Z bolszewikami nie walczyć””

  1. Piotr Podgórni said

    Moim zdaniem Rydzowi nie chodziło o ograniczenie strat bo życie Polaków sanacyjna ferajna miała gdzieś ale o przyszły podział Europy, który był zaplanowany na długo przed wojną. Gdyby wypowiedziano wojnę ZSRR to nie miał by ją kto zakończyć a żydzi w mundurach NKWD nie mogli by ustanowić legalnego rządu.

  2. karlik said

    Ad.1 „Gdyby wypowiedziano wojnę ZSRR to nie miał by ją kto zakończyć a żydzi w mundurach NKWD nie mogli by ustanowić legalnego rządu.”

    Nie bardzo wiem, o jakim wypowiedzeniu wojny Pan napisał.
    Zgodnie z Konstytucją obwiązującą w tym okresie o stanie wojny lub pokoju decydował Prezydent RP.
    Dlatego też Prezydent RP powinien ogłosić stan wojny najpierw z Niemcami i ten fakt agresji powinien zostać zgłoszony do Ligi Narodów i ta w oparciu o 16 punktu Paktu, powinna ogłosić agresję na wszystkich członków Ligi Narodów. Wówczas nie byłoby agresji z 17 września..

    Do czasu ogłoszenia stanu wojny przez Prezydenta nie można mówić o jakiejkolwiek wojnie.

    Oczywiście Prezydent po ogłoszeniu stanu wojny nabywał uprawnienia do ogłoszenia następcy lub mógł powoływać nowe rządy, ale ponieważ tego nie zrobił to wszystkie rządy i prezydenci byli nielegalni..

    Polska nie miała szczęścia do dowódców, na trzech przedwojennych marszałków tylko jeden miał wojskowe wykształcenie.

    „A co do samej ewakuacji prezydenta, naczelnego wodza i rządu przez granicę, to nawet to nie zdarzyło się po raz pierwszy w naszej historii. Podobne zdarzenie miało miejsce 5 października 1831 roku, kiedy to ostatni naczelny wódz powstania listopadowego, generał Maciej Rybiński, wraz z armią i władzami, na czele z prezesem Rządu Narodowego, przeszedł granicę z Prusami w okolicy Jastrzębia i został internowany w Brodnicy.” – autor porównuje powstańców z legalnym rządem RZ..

  3. Piotr Podgórni said

    ad.2. Drogi Panie Karlik, proszę mi pomóc bo nie mogę nigdzie znależć, czy Mościcki ogłosił stan wojny z Niemcami czy nie?

  4. Anna-Teresa said

    A jakie „korzonki”miał ten rydz i jeszcze śmigły?

  5. karlik said

    Ad.3 2(…)czy Mościcki ogłosił stan wojny z Niemcami czy nie?(…)

    Prezydent ogłosił jedynie stan wojenny.
    .http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19390860544/O/D19390544.pdf
    Co nie dawało mu żadnych uprawnień i nie dawało prawa do zgłoszenia faktu agresji do Ligi Narodów..
    Wyjeżdżam na kilka dni i więcej mogę napisać we wtorek..
    Ja jestem mechanikiem i może historycy coś też napiszą…proszę

  6. Ad. 4

    A jakie „korzonki”miał ten rydz i jeszcze śmigły?

    Genetycznie pewnie Eskimos. Organizacyjnie pewnie mason. 🙂

    ——
    Zero dowodów, zero poszlak.
    Admin

  7. karlik said

    „Zero dowodów, zero poszlak.” – Poszlaka jest tylko jedna, kiedy i w jakim obrządku był ślub Marszałka? I co robiła zona po śmierci Marszałka?

    ——-
    Niech Pan to rozwinie.
    Admin

  8. karlik said

    Ja jestem „na wyjeździe” ze słabym komputerem, ale nie jest dziwnym, üe wikipedia nie pisze ani jednego słowa o pani marszałkowej?
    Tutaj jest nieco wiÄcej, ale czy prawda to jest to nie wiem.
    .https://ciekawostkihistoryczne.pl/2018/11/23/edward-rydz-smigly-byl-pantoflarzem-i-mieczakiem-kim-byla-kobieta-ktora-owinela-go-sobie-wokol-palca/#3

  9. Ad. 6 (Admin)

    Zero dowodów, zero poszlak.

    Racja. Poczytałem w sieci to i owo o tym gościu. To marionetka była.

  10. Boydar said

    „… genetycznie pewnie Eskimos. Organizacyjnie pewnie mason …” … „… zero dowodów, zero poszlak …”

    Na pewno zero ?

    ——
    A ch.g.w…
    Admin

  11. Boydar said

    A jaki był znany i lubiany w szwiecie

    Zagraniczne
    Order Korony Żelaznej III klasy z dekoracją wojenną (1916)[101]
    Krzyż Żelazny II klasy (Prusy, 1916)[102][103]
    Wielka Wstęga Orderu Legii Honorowej (Francja, 1936)[84][104]
    Wielki Oficer Orderu Legii Honorowej (Francja)[84]
    Komandor Orderu Legii Honorowej (Francja, 1921)[84][105]
    Krzyż Wielki Orderu Korony (Rumunia)[84]
    Krzyż Wielki Orderu Gwiazdy (Rumunia)
    Krzyż Wielki Orderu Wiernej Służby – „Serviciul Credincios” (1936, Rumunia)[106]
    Wielka Wstęga Orderu Wschodzącego Słońca (1937, Japonia)[84][107][108]
    Krzyż Wielki Orderu Zasługi (Węgry)
    Krzyż Wielki Orderu Orła Białego (Serbia)
    Krzyż Wielki Orderu św. Sawy (Jugosławia)[84]
    Order Pogromcy Niedźwiedzia II klasy (Łotwa, 1921)[84][109][110]
    Order Trzech Gwiazd I klasy (Łotwa)[84]
    Medal Wyzwolenia (Łotwa)[84]
    Krzyż Wolności I kategorii II klasy (Estonia, 1925)[84][111][112]
    Krzyż Wolności I kategorii III klasy (Estonia, 1922)[113]
    Order Krzyża Orła I klasy (Estonia, 1932)[114]
    Order Gwiazdy Białej I klasy (Estonia, 1938)[115]
    Krzyż Wielki Orderu Korony (Włochy)
    Krzyż Wojenny za Męstwo Wojskowe (Włochy)
    Medal Ochotników Wojennych (Włochy, 1936)[116]
    The Military Order of Pułaski (1938)[117]

  12. Yah said

    A oto i wybranka Rydza ….

    .https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/4Hkk9kpTURBXy84NDg5M2EzOTcxYmIwMDJjNDkwMzE4MzQ5NmJlNGU2Ni5qcGeTlQPMgMyVzQLbzQGakwXNAxTNAbyTCaY3MTM0MTQGgaEwBQ/edward-rydz-smigly-z-zona-marta-fot-east-news.webp

  13. Yah said

    Cóż, zamiłowanie do kasyn zdradza pochodzenie …

  14. karlik said

    Już w domu.
    Słów kilka dot. Marszałka a w zasadzie jego żony(?).
    Była to tajemnicza kobieta odznaczona Krzyżem Walecznych w II RP. A może to był zwykły łącznik tajnych służb?
    Bo skoro nie ma dowodów na małżeństwo to skąd miała dokumenty, którymi się posługiwała..

    Wikipedia na stronie Marszałka nie wspomina ani słowem o małżonce, czyżby zmowa milczenia?
    Ale jak ktoś ciekawy :
    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Marta_Thomas-Zaleska
    .https://www.wprost.pl/tygodnik/99991/Polska-femme-fatale.html
    Teraz po prostu historycy niech pokażą co wiedzą o pani marszałkowej..

    Odnośnie wojny to został wprowadzony stan wojenny tak jak podawałem
    .https://marucha.wordpress.com/2019/09/20/z-bolszewikami-nie-walczyc/#more-78304
    oraz został odwołany przez tzw.komunistów
    .http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19450570320/O/D19450320.pdf

    natomiast jeżeli mówimy o agresji ZSRR to zgadzam się z wypowiedzią pewnego kolegi na forum
    .”Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku konfliktu z ZSRR, bo tutaj mamy nawet zalecenie dowództwa by z RKKA nie walczyć, a jednocześnie zawierając 30.07.1941 układ z ZSRR „rząd emigracyjny” tytułujący się Rządem RP i za taki (w tym czasie) uznawany przez liczące się mocarstwa nie wspomniał o tym, że oba państwa znalazły się stanie wojny. Nie wspomniała o tym również strona radziecka…

    W tym przypadku można uznać, że mieliśmy do czynienia z konfliktem zbrojnym, którego obie strony nie uznawały za wojnę pomiędzy państwami.”

    źródło:http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?p=529828#529828

Sorry, the comment form is closed at this time.