Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Krzysztof M o Dwa wektory hipokryzji
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    revers o Aktualność geopolityki!?
    revers o Aktualność geopolityki!?
    bbebebe o Wolne tematy (82 – …
    kfskenve o Wolne tematy (82 – …
    Lily o „Papież Franciszek”jest naszą…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    AlexSailor o Kupiłeś „elektryka”? No to cię…
    Andy o Nie strasz, nie strasz, b…
    CBA o Wolne tematy (82 – …
    Yagiel o Wolne tematy (82 – …
    Lily o Wolne tematy (82 – …
    CBA o Wolne tematy (82 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Rosjanie – najwięksi zwolennicy niepodległości Polski?

Posted by Marucha w dniu 2019-09-26 (Czwartek)

Jednym z ciekawszych, problemów stosunków polsko-rosyjskich – jest… zbyt poważne i w sumie nadmiernie życzliwe traktowanie Polski przez stronę rosyjską.

Kompromitacja demoliberałów

Rzutuje to m.in. na wyraźną w perspektywie ostatniego pięciolecia zmianę w nastawieniu opiniodawczych (i opiniotwórczych) ośrodków rosyjskich wobec głównych sił politycznych III RP.

O ile jeszcze 5, a tym bardziej 10 lat temu w Rosji uważano, że pragmatyczny dialog można prowadzić przede wszystkim z ośrodkiem demoliberalnym, tj. w szczególności z PO (oczywiście mając też w pamięci sympatyczne, acz niewiele wnoszące koniaczki, wznoszone z układem SLD-PSL), o tyle niemal powszechne jest dziś rozczarowanie postawą tej formacji – przede wszystkim ze względu na doświadczenie ukraińskie.

Zbyt rzadko się dziś pamięta w Polsce choćby aktywny udział Radka Sikorskiego w realizacji politycznych celów Euromajdanu, ochocze przyłączenie się rządu PO-PSL do sankcji anty-rosyjskich, sam fakt, że wybuch państwowej rusofobii w III RP to bynajmniej nie czasy rządów PiS-u, ale okres wcześniejszy. Tymczasem wszystko to było odnotowywane i zapamiętywane w Rosji, także wraz ze słabnięciem rodzimego zapadnictwa i przechodzeniem nawet dawnych moskiewskich technokratów na pozycje zdecydowanie siłownickie.

Powiedzieć więc trzeba jasno: tak Platforma, jak i PSL są dziś skompromitowane w oczach Rosjan, którzy – szczęśliwie – nie widzą już drogi ułożenia na nowo stosunków polsko-rosyjskich na bazie “pragmatycznej opcji pro-zachodniej” czy to w Polsce, czy (tym bardziej!) u siebie.

Rosja wierzy w polski patriotyzm

Jak podczas soczijskiego Mediaforum „Cała Rosja – 2019” zgodnie przyznawali i dyrektor generalny sieci SPUTNIK Dymitr Kisieliow i czołowy rosyjski okołorządowy ekspert geopolityczny, Fiodor Łukjanow – te geopolityczne ośrodki w Rosji, które w ogóle zwracają uwagę na Polskę, za optymalne uznają już nie zapadnictwo, demoliberalizm, ale… polski patriotyzm i to przy, pełnej świadomości, że jest on dziedzicznie obciążony dużą dozą nieufności, a nawet historycznej nieufności do Rosji.

Rosjanie jednak starają się być po prostu logiczni. Ich zdaniem, wobec braku obiektywnych, innych niż czysto emocjonalne i historyczne punktów spornych między Rzecząpospolitą, a Federacją Rosyjską – ułożenie naszych relacji na gruncie dobrze zabezpieczonych interesów państwowych i narodowych powinno być tyleż formalnością, co oczywistością. – Problem polega na tym, że my już nie widzimy Polski jako części naszego bloku czy teraz, czy w przyszłości, a podczas gdy dominująca w Polsce narracja wciąż prezentuję Rosję w roli tego samego, dawnego, sowieckiego hegemona. – podkreślał red Łukjanow.

I co ciekawe, jest to punkt widzenia, który łączy (tak poza tym różnych) rosyjskich kremlowskich siłowników, mocarstwowych lib-demów Włodymira Żyrynowskiego, komunistów różnej maści czy eurazjatów Aleksandra Dugina. Dumna, niepokorna Polska, jak zawsze trochę zadziorna, ale, broniąca, swego – tak nas widzą Rosjanie i z takimi chcieliby rozmawiać. No i jak im wytłumaczyć, że strasznie się mylą, a ich zdanie o Polsce jest po prostu… za dobre?

…tylko kto w Polsce jest patriotą?

Zwłaszcza, że z tak, skądinąd uroczego punktu wyjścia – nasi przyszli-niedoszli rosyjscy partnerzy wyciągają niekiedy jeszcze dalej idące, jeszcze bardziej bieżące wnioski. Okazuje się bowiem, że mimo utrwalonej w Polsce wiary w niezwykłą sprawność rosyjskich służb operujących w naszym kraju – nie udało im się dotąd ustalić ani, że nie jest on suwerenny, ani nawet, że rządząca obecnie III RP partia nie ma z polskim patriotyzmem dokładnie nic wspólnego (poza wyborcami) i jest jak najdalsza od uznawania polskich, interesów narodowych i polskiej racji stanu za główny cel i wyznacznik swojej polityki.

Słowem – Rosjanie powtarzają tylko błąd typowy dla niektórych środowisk zachodnich, wzdychających “bo wy macie taki patriotyczny rząd“. O ile jednak nasi zachodni koledzy mogą się swobodnie mylić uznając nieistniejąca zasługę polskiego rządu choćby w braku w naszym kraju maghrebskich imigrantów (odstraszanych po prostu złą sytuacją ekonomiczną Polski, brakiem miejsc pracy, mieszkań i wartego uwagi socjalu), o tyle już jednak Rosjanie mogliby przynajmniej spróbować wyjść poza pseudo-patriotyczny sztafaż Prawa i Sprawiedliwości dostrzegając, że jest to partia równie serwilistyczna wobec Zachodu, jak PO, PSL i SLD.

PRL bardziej niezależna od III RP

Przynajmniej częściowo takim błędom rosyjskiej percepcji winne jest własne doświadczenie historyczne. Stopień zależności dzisiejszej III RP od Zachodu jest daleko większy od zależności PRL od ZSSR. Sowieci nie prowadzili w Polsce banków, nie wydawali gazet, system RWPG sprowadzał się raczej do autarkii poszczególnych podmiotów w oparciu o zasilanie sowieckim gazem – a nie do podrzędnej, podwykonawczej roli gospodarki np. takiej Polski.

A zatem relacje ekonomiczne polsko-sowieckie były znacznie bardziej suwerennościowe niż obecna zależność Polski od Niemiec. Dokładniej – przynależność Polski do Wielkich Niemiec gospodarczych.

Dalej – przy całym znaczeniu ambasady sowieckiej w Polsce – nie konferowała ona sobie z polskimi wojewodami (a nawet sekretarzami Partii), wręcz zalecano zwiększanie produkcji przez polskie zakładów zbrojeniowych, nie żądano publicznego świętowania obecności cudzej armii na naszym terytorium.

Słowem – nawet wtedy i bardziej dbano o dumę narodową Polaków, i uważano za ważniejszy rozwój naszego kraju niż jego rabunkową eksploatację. Prosto: nawet w czasach stalinowskich, kiedy wpływy ambasady ZSSR były największe – nie poważano się na tak jawne demonstrowanie Polakom nadrzędności przysłanego nam nadzorcy.

A zatem pani Mosbacher nie tylko nie ma sobie równych znaczeniem w dzisiejszej Polsce, ale i nie miała nikogo o swoim gubernatorskim, ręcznie zarządzającym statusie w dobie Polski Ludowej! Oczywiście Polakom można wmówić coś krańcowo przeciwnego, ale czemu właściwie wierzą w to Rosjanie, którzy powinni pamiętać przynajmniej jak było?

Świat suwerennych państw?

Rzecz jasna, błędne przeniesienie doświadczeń historycznych nie jest jedyną przyczyną rosyjskiego przeceniania współczesnej podmiotowości Polski. To także, a może nawet bardziej pochodna jak najbardziej wiodącego dziś priorytetu geopolitycznego Federacji Rosyjskiej: oparcia jej stosunków międzynarodowych na pełnym poszanowaniu suwerenności potencjalnych partnerów i prostej grze interesów przy zawieraniu z nimi konkretnych porozumień.

Rosja chce sama być całkowicie niezależnym graczem na scenie globalnej i choć wydaje jej się, że rozumie zależności innych, to ewidentnie nie docenia stopnia geopolitycznego (ale także ideologicznego) scentralizowania świata Zachodu. To znaczy niby rozumie („U nas można powiedzieć i że się nie lubi prezydenta Putina, i że nie lubi się gejów. A spróbujcie na Zachodzie powiedzieć lubię Putina – nie znoszę LGBT. Przecież was zakrzyczą i wykluczą z całej tej ich demokracji” – złośliwie opowiadał rosyjskim dziennikarzom dyrektor Kisieliow) – ale chyba ciągle wierzą, że jakoś państwa i społeczeństwa takie jak Polska mogą sobie z tyranią poradzić same.

Znowu więc wracamy do doświadczenia historycznego – Polacy sprawiali tyle kłopotów całemu Blokowi Wschodniemu, tak dumni byli wówczas ze swojej niezależności (demonstrowanej często forum sowieckim przez liderów takich jak choćby Władysław Gomułka czy Wojciech Jaruzelski) – że nadal nikt nie chce uwierzyć w taką zmianę.

Naprawdę, wizja polskiego szlachciury, co to nikomu nie ustąpi i do upadłego będzie bronił swojego jest zakorzeniona w świadomości rosyjskiej i dlatego także tak trudno Rosjanom uwierzyć, że przez ostatnie 30 lat Polakom obcięli szlagońskie wąsiska razem z jajami…

Po prostu normalność

Inna kwestia jest jednak jeszcze poważniejsza. Największe oklaski podczas soczijskich debat, z udziałem setek rosyjskich dziennikarzy z całej Federacji – zdobył nie żaden z prelegentów, ale stara reporterka lokalnej telewizji z centralnej Rosji, która w emocjonalnym wystąpieniu chciała się dowiedzieć czemu w centralnych wiadomościach tylko ta Ameryka, Ukraina, wielki świat, Syria, a ludzie chcieliby takich zwykłych, spokojnych informacji z własnego rejonu.

I rzeczywiście, nade wszystko dzisiejsi Rosjanie chcą mieć spokój, chce zająć się wewnętrznymi sprawami i ani im w głowie kolejne wyzwalanie świata. Dlatego właśnie tak bardzo chcieliby mieć wokół siebie kraje i narody o podobnych priorytetach, dbające o własny rozwój, z którymi można trochę pohandlować, trochę pozwiedzać i mieć stosunki po prostu normalne!

Stąd najważniejsze na dziś i na jutro pytania nie są bynajmniej do Rosjan, nawet tych najbardziej decyzyjnych – tylko do samych Polaków: czy my sami umiemy na powrót uczynić Polskę takim właśnie normalnym, suwerennym, pilnującym własnych spraw państwem? I czy naprawdę trzeba na Polaków patrzeć z… rosyjskiej perspektywy by uwierzyć, że może jednak mamy szansę?

Konrad Rękas
Soczi, 25 września 2019 r.
Форум современной журналистики «Вся Россия – 2019»

https://konserwatyzm.pl/

Komentarzy 13 do “Rosjanie – najwięksi zwolennicy niepodległości Polski?”

  1. Rafal Cz. said

    Artykol dobry i wywazony.Rosjanie chca po prostu zyc normalnie ale USA uwazaja Federacje za zgrozenie dla swoich interesow.
    Cos te ich interesy siegaja zbyt daleko.

  2. Maverick said

    Polactwo nie utożsamia się ze Słowianami, ma poczucie wyższości nad Rosjanami, ale to tylko z powodu kompkleksów, mają słabą świadomość, np. lubią drzeć mordy ale nie umieją dbać o dobro wspólne. Dlatego zostali sprowadzeni do roli taniej siły roboczej, pozbawionej myśli technicznej i technologi. Dobrowolnie zniszczyli gospodarkę kupując zachodnie szmaty, wyprzedali fabryki za grosze, zmusili miliony do emigracji za chlebem, a to już zakrawa na zdradę stanu. Stało się tak bo Solidarność została zinfiltrowana poprzez żydków, a ci zemścili się na Polakach jak tylko najlepiej potrafili, przejmując władzę nad Polakami. Przecież świadomy naród nie wierzyłby w bajki Balcerowicza, zupki Kuronia, nie wybrałby Bolka czy Olka Stolzmana, Czy Judy vel Dudy!!

  3. Maverick said

    Często zapodawałem linki do gajówki na pejsbook, ale od pewnego czasu ich nie załącza. Pewnie rasa wybrana ma jakiś logarytm niepozwalający. Oto tak wygląda żydowska wolność słowa.

  4. wołodja said

    tekst przemówienia premiera Rosji Władimira Putina wygłoszonego we wtorek na Westerplatte w trakcie obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej

    List Władimira Putina do Polaków – pełna wersja
    Artykuł Przewodniczącego Rządu Federacji Rosyjskiej Vladimira Putina,

    Bez żadnych wątpliwości można z pełnym uzasadnieniem potępić pakt Mołotow-Ribbentrop zawarty w sierpniu 1939 roku. Ale przecież rok wcześniej Francja i Anglia podpisały w Monachium głośny układ z Hitlerem, rujnując wszelkie nadzieje na stworzenie wspólnego frontu walki z faszyzmem.

    Moim zdaniem szczególnie ważny jest etyczny aspekt polityki. W związku z tym chciałbym przypomnieć, że w naszym kraju niemoralny charakter paktu Mołotow-Ribbentrop został jednoznacznie oceniony przez parlament. Czego na razie nie możemy powiedzieć o szeregu innych państw, chociaż one w latach 30. też podejmowały bynajmniej niejednoznaczne decyzje.

    Jestem pewien, że również stosunki rosyjsko-polskie wcześniej czy później osiągną tak wysoki, z prawdziwego zdarzenia partnerski poziom. Leży to w interesie naszych narodów, całego kontynentu europejskiego.

    Jesteśmy głęboko wdzięczni za to, że w Polsce, gdzie w polskiej ziemi spoczywa ponad 600 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, którzy oddali życie za jej wyzwolenie, z troską i należytym szacunkiem traktuje się nasze cmentarze wojskowe. Proszę mi wierzyć, słowa te nie są grzecznościową formułą, lecz są szczere i płyną z głębi serca.

    Naród rosyjski, którego losy zniekształcił reżim totalitarny, dobrze rozumie uczulenia Polaków związane z Katyniem, gdzie spoczywają tysiące żołnierzy polskich. Powinniśmy wspólnie zachowywać pamięć o ofiarach tej zbrodni.

    Zarówno cmentarze pamięci Katyń i Miednoje, podobnie jak i tragiczne losy żołnierzy rosyjskich, którzy dostali się do niewoli podczas wojny 1920 roku, powinny się stać symbolem wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia.

    https://wps.neon24.pl/post/148160,obchody-80-rocznicy-wybuchu-ii-ws-bez-prezydenta-rosji

    „Karty historii – powód do wzajemnych pretensji, czy podstawa pojednania i partnerstwa?”
    https://poland.mid.ru/web/polska_pl/najwazniejsze-teksty1/-/asset_publisher/mIrE2HU6PIau/content/-karty-historii-powod-do-wzajemnych-pretensji-czy-podstawa-pojednania-i-partnerstwa-?

    https://poland.mid.ru/web/polska_pl/wykaz-miejscowosci-rzeczypospolitej-polskiej-w-ktorych-zdemontowano-pomniki-radzieckich-zolnierzy-wyzwolicieli

  5. wołodja said

    Brytyjczycy intensywnie podnosili Warszawę na duchu. W dniach 4-6 kwietnia w Londynie odbyła się wizyta ministra spraw zagranicznych Polski Becka, podczas której złożono wiele głośnych deklaracji, między innymi o przygotowaniu porozumienia o wzajemnej pomocy. Polscy liderzy wpadli w euforię. Wydawało im się, że powstaje potężna bariera przeciwko zakusom na integralność terytorialną i niepodległość Polski. Niewielu zadawało sobie jednak pytanie, w jaki sposób Wielka Brytania ma zamiar wykonać swoje zobowiązania. Już wówczas rozlegały się trzeźwe głosy, że bez udziału Armii Czerwonej tego rodzaju gwarancje nie mają sensu.

    Opinię taką podzielał w szczególności wybitny brytyjski ekspert militarny Liddell Hart. Dostępne obecnie archiwa są dowodem na to, że Anglicy nie mieli zamiaru bronić Polski. Nie proponowano Polakom środków pomocy zbrojnej.

    Występując w parlamencie lub na posiedzeniu gabinetu w kwietniu 1939 r., Chamberlain wielokrotnie wyjaśniał, że istotą gwarancji jest nie tyle obrona poszczególnych krajów przed Niemcami, co dążenie do zapobiegania ustanowieniu nad kontynentem dominacji niemieckiej, w wyniku czego wzrosłaby potęga Niemiec i jej zagrożenie dla bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii[8]. Przy tym brytyjski premier poparł Becka w jego polityce przeciwko ZSRR: „Pod wieloma względami zgadzam się z panem, ponieważ rozpatruję Rosję jako wielce niepewnego przyjaciela posiadającego nad wyraz skromne możliwości aktywnej pomocy, za to doskonałą umiejętność irytowania innych”[9]. 13 kwietnia 1939 r.

    Foreign Office uznał za konieczne zatelegrafowanie do swoich ambasadorów, że rząd Jego Wysokości „nie ma zamiaru zawierać dwustronnego paktu o pomocy wzajemnej z rządem radzieckim[10]”.

    Bez sojuszu, bez paktu, bez zobowiązań. W jaki sposób zachodni sprzymierzeńcy mieli zamiar utrzymywać Związek Radziecki w swojej orbicie? W pewnym stopniu pozostaje to zagadką po dziś dzień, ponieważ podejmowane przez nich działania raczej odrzucały, niż przyciągały Kreml. Brytyjski minister spraw zagranicznych lord Halifax, a za nim jego francuski kolega Bonnet próbowali przekonać Moskwę do wzięcia na siebie jednostronnych gwarancji, tj. ZSRR na przykładzie Brytyjczyków z Francuzami, miało zadeklarować, że w przypadku wojny wesprze Polskę, Rumunię czy kraje nadbałtyckie.

    Anglicy uważali, że inną akceptowalną wersją będzie „przychylna neutralność radziecka”, kiedy to ZSRR nie będzie prowadzić działań wojennych na obcych terytoriach, zaopatrując kraje dotknięte agresją niemiecką w broń i surowce. Doświadczenie wojny domowej w Hiszpanii i losy Czechosłowacji zmuszały Kreml do traktowania podobnych propozycji bez entuzjazmu.

    Czytając szyfrowane telegrafy, raporty ambasadorów i różne zapiski, Stalin często dodawał jedno słowo: „gadanina”. Litwinow nieco bardziej dyplomatycznie oświadczył ambasadorowi Francji i Wielkiej Brytanii w Moskwie, że radzieckie władze czują się już w wystarczającym stopniu nakarmione obietnicami i wodzone za nos.

    Pełnomocny przedstawiciel ZSRR w Wielkiej Brytanii Majski wyraził tę myśl jeszcze prościej, przekazując ją Halifaxowi: „Rząd radziecki wierzy czynom, a nie słowom”.

    https://poland.mid.ru/web/polska_pl/najwazniejsze-teksty/-/asset_publisher/kWMgCZ27Ht7N/content/przedmowa-doktora-habilitowanego-nauk-historycznych-andrieja-artizowa-oraz-doktora-nauk-historycznych-siergieja-kudrjaszowa-do-projektu-historyczno-do?

    Na Krymie dosłownie wszystko jest przepełnione naszą wspólną historią i dumą. Tu znajdował się antyczny Chersonez, gdzie przyjął chrzest święty książę Włodzimierz. Jego duchowe osiągnięcie – zwrócenie się ku prawosławiu – przesądziło o wspólnej podstawie kulturowej, wartościowej i cywilizacyjnej, jednoczącej narody Rosji, Ukrainy i Białorusi.
    https://poland.mid.ru/web/polska_pl/najwazniejsze-teksty/-/asset_publisher/kWMgCZ27Ht7N/content/wystapienie-prezydenta-rosji-vladimira-putina-18-marca-2014-r-?

    https://poland.mid.ru/web/polska_pl/o-tak-zwanej-sprawie-skripalow-

  6. ciul -ciul said

    wydaje mi ze Polacy widza przyjaciol wsrod katolickich panstw, na przyklad wielu Polakow lubi Austriakow , a nie znosi pol luteranskich Niemcow, prawoslawnych Rosjan, Ukraincow. Litwini sa dla nas niewdzieczni, ale jakos to bedzie, natomiast biarusini to takie sobie ruski co przesladuja polska mniejszosc. Panstwa dalekie i silne sa dla nas bardzo pociagajace. a wiec kochamy Ameryke, Anglie i Australie, oni maja wyzsza forme chrzescijanstwa, a ich baptysci i inni schizmatycy nam nie przeszkadzaja. Jakby nie bylo nasza inteligencja im imponujemy i dlatego Polacy w tych krajach szybko laduja w samych elitach. Kto wychowuje narod polski w takich przekonaniach ?

  7. AlexSailor said

    @Ciul-Ciul

    Bzdura.
    Kochają perkal i koraliki.

  8. Re: Do Wszystkich w Gajowce.
    Polecam konferencje – ciekawe wypowiedzi – prelekcje –

    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  9. GM said

    Dzień dobry, dawno nic nie komentowałem w Gajówce więc na wstępie składam serdeczne ukłony wobec Gospodarza witryny, a Państwu – czytelnikom i uczestnikom dyskusji ślę pozdrowienia. Wracając do tematu artykułu Pana Rękasa, śmiem twierdzić, że jest on w błędzie twierdząc, że rosyjski ośrodek władzy nie ma dokładnego rozeznania sytuacji w obecnej pozostałości po Polsce, Rosjanie doskonale wiedzą, kto tu rządzi i to właśnie jest przyczyną braku bezpośrednich ruchów politycznych w kierunku Warszawy. Nie ma potrzeby rozmawiać z wasalem, skoro prowadzi się systematyczne spotkania z jego panem. Świadomość rosyjskiej opinii publicznej to zupełnie inna sprawa, na płaszczyźnie propagandowej zawsze może przydać się taka „niepokorna” Polska, która to motywowana swym anachronicznym patriotyzmem co rusz wywołuje wojny w Europie 😉

  10. AlexSailor said

    @Marucha

    Tekst wysłałem i wcięło.

  11. Zbyszko said

    Przede wszystkim, Rosjanie mają Matkę Boską Kazańską a my Polacy mamy Matkę Boską Częstochowską i zarówno my jak i Rosjanie odwołujemy się do Matki Boskiej, taj samej dla obu narodów i wszystkich narodów na tej Ziemi.
    Rosjanie nie tępią Matki Boskiej, tak jak robią to nasi teraz „sojusznicy”
    Więc miłość do Matki Boskiej jest tym co łączy nasze narody i chyba nie ulega wątpliwości, że to właśnie miłość do Matki Boskiej powinna być podstawową płaszczyzną porozumienia, rozmowy, łączności przede wszystkim modlitewnej i na tej bazie powinniśmy budować naszą przyjaźń do siebie.
    Myślę, że organizatorzy tej niedawnej akcji „Polska pod Krzyżem” powinni zaprosić Rosjan do uczestnictwa w następnej takiej akcji organizowanej przez nich.
    Myślę, że następna „Polska pod Krzyżem” powinna mieć swój odpowiednik w Rosji.

  12. Zerohero said

    @Maverick

    Rosjanie wcale nie są dużo lepsi od Polaków. W 1991 dali się poskromić na całej linii. Oni również mieli swojego Balcerowicza nadanego z USA, niszczyli swój przemysł i wypychali na niepodległość obszary w których nie było silnych tendencji separatystycznych. Infiltracja PRL miała te same korzenie co w ZSRR. System komunistyczny był od początku programowo zależny do Wall Street, z czasem zaczęły się tendencje wybijania na niezależność i wtedy padła decyzja o jego zwijaniu. Różnica na korzyść Rosjan jest taka, że większość skrycie kibicowała propaństwowcom, np. pucz Janajewa popierała większość Rosjan, a Polacy jak jeden mąż zsikali się na widok zachodnich koralików. Efekt jest jednak ten sam.

    Stanisław Michalkiewicz powiedział kiedyś, że rozpad ZSRR był taktycznym wybiegiem Rosjan. Tzn. w jego opinii udawali że się poddali, ale w tym czasie tak naprawdę szykowali się do ataku. Jasne. Oddać 80% zasobów i wyłączyć się zupełnie z wyścigu technicznego na 15 lat, a a to tylko w celu zmylenia przeciwnika. 🙂
    Ja temu „wybitnemu publicyście” takie różne kretyńskie wkręty pamiętam, bo świadczą o tym, że on albo nie taki mądry za jakiego jest uważany albo to po prostu to lepszy manipulator. Wczoraj, po obejrzeniu mega prostackiego felietonu w wykonaniu SM czara się przelała.

  13. Re: 12 Zerohero…
    Prosze wiec zapodac imie i nazwisko publicysty, ktorego szanowny pan uwazalby dla siebie za bardziej wlasciwego…

    Polecam Wszystkim czytajacym przyjmowac to co jest dobre i nasladowac jak i rowniez przyjmowac to co jest zle i NIE nasladowac…gdyz zaden czlowiek (istota ludzka) nie byl, nie jest i nie bedzie tak doskonala jak Jego Stworzyciel…

    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Doskonale wiem, ze p. Michalkiewicz poprostu nie lubi Rosjan, a zwlaszcza bycia pod ich wplywami…co wcale nie oznacza, ze nie nalezy z nimi pic wodki i z nimi handlowac…
    I trzeba to zrozumiec

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: