Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy Lechici toczyli wojny z Aleksandrem Macedońskim i Juliuszem Cezarem?

Posted by Marucha w dniu 2019-10-02 (Środa)

Ze zdumieniem dowiaduję się, jakobym miał rzekomo twierdzić, że Lechici nie istnieli. Otóż nigdy niczego takiego nie twierdziłem.

[My też ze zdumieniem dowiedzieliśmy się, iż uważamy badania naszej historii za antychrześcijańskie… – admin]

Aleksander Wielki

Lechici, a właściwie nie tyle Lechici, co Lędzianie, bo tak pierwotnie brzmiała ich nazwa, jak najbardziej istnieli. Jest tylko jedno ale… – otóż wszystkie wiarygodne informacje na ich temat możemy odnieść do wieków IX – XI. Ich początki, naturalnie, były starsze, ale na pewno nie możemy się ich doszukiwać w czasach, gdy istniało Cesarstwo Rzymskie, nie mówiąc już o czasach wcześniejszych.

O tym, co na temat Lędzian / Lachów / Lechitów dowiedzieć możemy się ze źródeł pisanych, pisałem tutaj:
>https://www.magnapolonia.org/jak-to-z-tymi-lechitami-bylo/

Jak widzimy, Lechici stanowili pierwotnie wspólnotę ponadplemienną, czy też raczej wielkoplemienną, obejmującą szereg mniejszych plemion, przy czym jednym z tych plemion byli Polanie.

Autor najstarszej polskiej kroniki, napisanej po łacinie, prawdopodobnie w latach 1113–1116, znany jako Gall Anonim, zebrał garść informacji na temat władców władców rządzących w Gnieźnie przed Mieszkiem I.

Nie będziemy w tym miejscu rozstrzygać, na ile informacje te polegają na prawdzie, bowiem jest to w zasadzie nie do rozstrzygnięcia, natomiast przypomnijmy, że – wedle Galla Anonima – przed Mieszkiem I panować mieli jego pradziad, dziad i ojciec: Siemowit, Lestek i Siemomysł. Dodajmy, że Siemowit miał zostać władcą Polski po wygnaniu znienawidzonego przez poddanych Popiela, przy czym warto zaznaczyć, że zarówno Popiel, jak i Siemowit nie byli władcami suwerennymi. Oto bowiem Gall Anonim pisał:

„Po tym wszystkim młody Siemowit, syn Piasta Chościskowica, wzrastał w siły i lata i z dnia na dzień postępował i rósł w zacności do tego stopnia, że król królów i książę książąt za powszechną zgodą ustanowił go księciem Polski, a Popiela wraz z potomstwem doszczętnie usunął z królestwa.”

Tak więc to ów „król królów, książę książąt” miał wygnać Popiela i osadzić na jego miejscu Siemowita, syna Piasta. Niestety, Gall Anonim nie daje żadnej wskazówki, kim miałby być tenże „król królów, książę książąt”. Niewiele też dowiadujemy się od niego o wymienionych przezeń poprzednikach Mieszka I:

„Siemowit tedy, osiągnąwszy godność książęcą, młodość swą spędzał nie na rozkoszach i płochych rozrywkach, lecz oddając się wytrwałej pracy i służbie rycerskiej zdobył sobie rozgłos zacności i zaszczytną sławę, a granice swego księstwa rozszerzył dalej, niż ktokolwiek przed nim. Po jego zgonie na jego miejsce wstąpił syn jego, Lestek, który czynami rycerskimi dorównał ojcu w zacności i odwadze. Po śmierci Lestka nastąpił Siemomysł, jego syn, który pamięć przodków potroił zarówno urodzeniem, jak godnością. Ten zaś Siemomysł spłodził wielkiego i sławnego Mieszka, który pierwszy nosił to imię, a przez siedem lat od urodzenia był ślepy.”

W zasadzie mamy tu same ogólniki, iż byli oni mężni i wspaniali, i że każdy kolejny władca wspanialszy był od poprzednika. Nie ma tu jakichkolwiek konkretów. Nie dowiadujemy się też, kiedy władcy gnieźnieńscy wybili się na suwerenność, czy stało się to już za panowania Siemowita, czy może później.

Piszący sto lat później, aniżeli Gall Anonim, mistrz Wincenty, zwany Kadłubkiem, znacznie rozbudował jego opis. W szczególności przekazał on informacje o poprzednikach Popiela, którego on „z rzymska” nazywa Pompiliuszem. Jak to możliwe, że zdołał on dotrzeć do informacji, do których nie dotarł piszący sto lat wcześniej Gall Anonim? Już samo to nie może nie budzić naszych wątpliwości. Ale idźmy dalej…

Mistrz Wincenty pomija w swej kronice informację przekazaną przez Galla Anonima, iż Popiel i Siemowit nie byli suwerennymi władcami i że ten drugi został ustanowiony władcą gnieźnieńskim przez „króla królów, księcia książąt”, który to usunąć miał z królestwa jego poprzednika – Popiela.

Siemowit miał dojść do władzy dopiero po śmierci Popiela (Pompiliusza), który to miał zostać zjedzony przez myszy, które wylęgły się z rozkładających się trupów dwudziestu stryjów Popiela, których ten miał otruć podczas stypy towarzyszącej pogrzebowi jego ojca, również noszącego imię Pompiliusz, ale – w przeciwieństwie do jego syna – będącego władcą prawym i sprawiedliwym.

Ów Popiel vel Pompiliusz I miał być synem Leszka III, który miał toczyć zwycięskie wojny z Krassusem i Juliuszem Cezarem. Z kolei przed Leszkiem III Lechitami rządzić miał jego ojciec – Leszek II, który władzę nad Lechitami objąć miał po Leszku I, który to pokonał Aleksandra Macedońskiego.

Tak więc z wywodu tego wynika, iż Leszek I, Leszek II i Leszek III panować musieli nad Lechitami w sumie trzysta lat, co oznacza, że na każdego z nich przypadało średnio po lat sto, a Leszek III musiałby żyć co najmniej dwieście lat.

Ale to jeszcze nic… Od śmierci Juliusza Cezara po wstąpienie na tron gnieźnieński Mieszka I upłynęło tysiąc lat, a my tu mamy raptem pięciu władców Lechitów / Polaków, mianowicie Pompiliusza I, Pompiliusza II, Siemowita, Lestka i Siemomysła. Wychodzi więc na to, że każdy z nich musiałby panować średnio dwieście lat, żyjąc po lat czterysta…

Trudno chyba mieć jeszcze jakiekolwiek złudzenia, że to, co możemy wyczytać w kronice Wincentego Kadłubka i na co tak chętnie powołują się wyznawcy Wielkiej Lechii, jest zupełnie bezwartościowe.

Ale załóżmy na moment, że kryje się w tym jednak jakieś ziarnko prawdy i że co prawda mistrz Wincenty mocno tu namieszał, ale jednak posiadł on jakieś informacje o walkach Lechitów z Juliuszem Cezarem i Aleksandrem Macedońskim, ale błędnie przypisał je do takich czy innych władców.

Otóż źródeł antycznych odnoszących się do panowania Aleksandra Macedońskiego i Juliusza Cezara jest naprawdę sporo, a te żadnych wojen z Lechitami nie odnotowały. Co więcej, źródła archeologiczne jednoznacznie wskazują, że wraz z upadkiem kultury łużyckiej na ziemiach polskich narastał kryzys cywilizacyjny, a około roku 400 p.n.p. na ziemie dzisiejszej Polski przybyli z terenu Moraw Celtowie, którzy osiedlili się na Dolnym Śląsku. Kilkadziesiąt lat później Celtowie pojawili się na Górnym Śląsku.

Tak więc w czasach gdy Lechici mieli rzekomo toczyć zwycięskie wojny z Aleksandrem Małopolskim, w rzeczywistości ziemie polskie padały łupem najeźdźców celtyckich.

W pierwszej połowie III wieku p.n.e. Celtowie pojawili się w Zachodniej Małopolsce i w dorzeczu Sanu. Zapewne w tym też okresie dotarli oni w okolice Kalisza i na Kujawy, gdzie powstał znany ośrodek mennictwa celtyckiego.

Celtowie powoli, lecz systematycznie rozszerzali zajmowane przez siebie terytoria kosztem ludności wejherowsko-krotoszyńskiej. O wzajemnej niechęci dzielącej obie społeczności najdobitniej świadczy brak wzajemnego przenikania się ich kultur materialnych.

W połowie III wieku p.n.e. część ludności kultury wejherowsko-krotoszyńskiej porzuciła swe siedziby, częściowo przenosząc się w dorzecze środkowego Dniepru, gdzie uprzednio funkcjonowała kultura miłogradzka, a częściowo – wespół z jakimiś grupami ludności jastorfskiej (bezsprzecznie germańskiej) – do Mołdawii.

Tak więc wywody Wincentego Kadłubka między bajki możemy włożyć. W sposób nieudolny próbował on wprząc w dzieje Polski postacie, o których istnieniu zapewne dowiedział się przebywając we Francji albo we Włoszech. Wypada jedynie wyrazić zdumienie, że w dzisiejszych czasach są ludzie, którzy w te bajki święcie wierzą.

[Wierzą, i oczy niedowiarkom są wydrapać gotowi – admin]

Wojciech Kempa
https://www.magnapolonia.org/

Komentarzy 48 to “Czy Lechici toczyli wojny z Aleksandrem Macedońskim i Juliuszem Cezarem?”

  1. Powstała taka praca naukowa, gdzie autor udowodnił, że nie było takiego plemienia, jak Polanie. 🙂 To nazwa wymyślona. Lud jednak istniał.

  2. Voodoosch said

    Walijczycy, Szkoci i Irlandczycy maja o wiele bogatsze (bo my nie mamy prawie w ogole) informacje zrodlowe z wczesnego sredniowiecza. O wiele wiecej ruin, zabytkow, artefaktow z tamtych czasow, a takich glupot nie wymyslaja o sobie. Nawet krola Artura kazdy traktuje jak baje. Nie wiem skad w niektorych z nas takie parcie na bycie pepkiem swiata.
    Pycha skur***syny.

  3. Easy Rider said

    „Kultura wejherowsko – krotoszyńska” – jasne, że bezpieczniej wymyślać takie pseudonaukowe, czy wręcz głupawe określenia, bo to nie wymaga odniesienia się do grupy etnicznej.

  4. Marucha said

    Re 2:
    Śmiejemy się z Ukrainy, która przypisuje sobie niesłychane zasługi historyczne (chyba od czasów Adama i Ewy, którzy oczywiście byli Chachłami).
    Sam widziałem krzyże upamiętniające 1000-lecie chrztu Ukrainy, o której wtedy (X wiek) nikt na świecie nie słyszał.
    Dorabiają sobie historię, bo swojej nie mają.

    Niektórzy Polacy są niewiele lepsi od nich – w pogoni za Wielką Lechią, Himalajami, kosmitami z nieba itp/

  5. Ktoś said

    Słowo LECH pochodzi nie od imienia a od wyrażenia CHWALEBNA PANI…. znana szerzej w kulturze jako NIke.

    Ten byt, a właściwiej obiekt to PRAWDZIWY BÓG OJCIEC / MATKA BOSKA w chrześcijaństwie (też Syrenka Warszawska) z jakim (pseudo)chrześcijańska maryja (aryman, magog, abraham) WALCZY..

    więc problem czy LECHA ISTNIAŁA czy NIE TO PROBLEM RELIGIJNY….

    bo z LECHICKIEJ KRWI ma się owo CHRZEŚCIJAŃSTWO ODRODZIĆ….
    czyli z tzw POGAŃSTWA a nie kato(dwu)licyzmu jak się to powszechnie upadłym bałwankom wmawia.

    z LECHI czyli SWAROGA czyli HERY czyli HORUSA czyli CHWAŁY BOŻEJ (to od niej na jej cześć Cezar nawał te tereny HERMANIA przekręcone później na Germanię)

    pochodzi SWAROŻYC czyli SYN BOŻY TEN PRAWDZIWY (a nie PODRÓBA zwana jezus, notabene też obiekt) czyli św Jan, nauczyciel ARIANIZMU czyli starej WEDYJSKIEJ WIARY (zwanej chrześcijaństwem wedyjskim przez Pawła Szydłowieckiego)

    stare wyrażenie LECH CZECH i RUS to nie narody jak propaganda pansatanistyczna wmawia a

    LECH – czyli CHWAŁA BOŻA – też arch Michał czyli BÓG OJCIEC/ MATKA BOŻA (zastępcza wedle wierzeń Egipcjan)
    CZECH – czyli CZEŚĆ i CHWAŁA czyli SYN BOŻY popularnie zwany Chrystusem
    RUS od HORUS czyli DUCH BOŻY…. (słynne ET.RUS.ki… ET to ŚWIĘTY == znaczeniowo „OM”)

    co łącznie daje tzw TRÓJCĘ GNOSTYCZNĄ bo judejskie

    IHS oznacza

    I – (biblijnego pedała) żyda Jafeda
    H – (biblijnego pedała) żyda Hama
    S – (biblijnego pedała) żyda Sema

    3 DEMONY znane z mitologii WIELU KULTUR do jakich też się odnoszą ze swoją sową i KRWAWYMI OFIARAMI z dzieci masoni, demony jakich symbole łopoczą na flagach wszelkich tzw LUDOBÓJCZYCH demokracji.

    IHS to jezus (zeus) coś zwane także jehowa, yahwe, baal, gog, belzebub, set etc……

    WRÓG SYNA CZŁOWIECZEGO….

  6. NICK said

    Pisząc o Ukrainie nie zdajemy, i ciągle i wciąż, SPRAWY POLSKIEJ.
    To jest twór. A i upiór.

  7. NICK said

  8. jowram said

    Kolejne przełomowe odkrycie nauki rozdziera zasłonę kłamstwa wokół słowiańskiej, a więc i polskiej historii. Starożytne inskrypcje z izraelskiego Aszkelonu każą na nowo odczytywać nie tylko oficjalną historię, ale i biblię. Okazało się, że biblijni Filistyni byli Słowianami. Umieli pisać, budować domy i żeglować zanim żydowscy koczownicy opuścili pustynie.

    https://rudaweb.pl/index.php/2016/11/08/slowianie-uczyli-zydow-pisac-kuc-zelazo-oraz-budowac-domy-i-lodzie/

  9. Zenon K. said

    Ad.1 Lud Polan wymieniają m.in.Nestor i Adam z Bremy.

  10. NICK said

    Zenonie.
    Pisz prawdę.
    Nie bój się.

  11. https://marucha.wordpress.com/2019/10/02/czy-lechici-toczyli-wojny-z-aleksandrem-macedonskim-i-juliuszem-cezarem/
    CZY LECHICI TOCZYLI WOJNY Z ALEKSANDREM MACEDOŃSKIM I JULIUSZEM CEZAREM?

    Uczono mnie, że nazwa PALESTYNY pochodzi od Filistynów jako PALESTYNÓW. Filistyni byli Aryjczykami, ale ja wiem, że ARIAMI. Słowianie nie po to wypędzili Ariów do Indii, żeby iść tam z nimi, ale aby zająć ich ziemie nad Dniepremj, co się Nie Udało, gdyż brzuchaty Indra w zdobytej Troi na Złotym Rogu dał Asgard-Kijów nie wodzowi Słowian Pawłowi Długiemu, ale Aleksandrowi-Parysowi, który uratował z PŁONĄCEJ Troi 12 tysięcy Traków.
    Ponieważ Indra zdobył stolicę Imperium hetyckiego Hattutsas, gdzie w cytadeli był pałac ze Złota, to Ariowie musieli zdobyć Palestynę, aby przewlec okręty i złoto na Akabę: http://wandaluzja.pl/?p=p_255&sName=15.-skutki-wojny-trojanskiej// co się nie zupełnie udało.
    Ariowie założyli metalurgię Petry, która potem zbroiła potęgi Bliskowschodnie a nawet Rzym. Samson pochodził z wysp duńskich a przybył do Galilei z tabunami koni znad Dniestru i został najęty przez Żydów do walki z Filistynami. Żydzi zawarli jednak kapitulancki Pokój, ale on walczył dalej na własną rękę, aż został Oślepiony.
    Dawid został najemnikiem filistyńskim, od których otrzymał Salem czyli Wzgórze Świątynne za 50 szekli rocznie. Stąd zdobył na Jebuzytach atakiem komandosów przez syfon wodociągowy Morię czyli późniejszą Świątynię Salomona. Gdy obległ go Saul to przybyli Filistyni, którzy go zabili i ustanowili Królem Izraela Dawida. Stąd Dawid miał gwardię filistyńska zwanych LWAMI, którzy utworzyli XII Plemię Izraela zwane Judaiczykami.
    Syn Dawida Salomon był żonaty z córką faraona, co zadecydowało o sukcesji Tronu. Faraon zdobył Petrę, ktora oddał Salomonowi, który sprzedał metalurgię petrzańska za Cały Skarbiec Asyryjski. Polowa tego zlota została ukryta w cysternie Pałacu a połowa w ŚWIATYNI, ale podczas walki w XI czy VIII wieku pne złoto z Pałacu zostało przeniesione do Świątyni, co naywa się Skarbem Świątyni. Saba prsyjechała więc Jerozolimy, aby jej flota przewizła złoto asyrysjkie z Asyrii do Jerozolimy. Poza wielkimi stadami koni pędzonych z Galicji do Galileii w Haifie sprzedawano też WOZY w pakietach z Wielkopolski, dostarczane przez Wenecję.
    W ten sposób Salomon reaktywował częściowo konwencję hyksyskiego wezyra Józefa z Pelopsem z Poznania na dostawy do Egiptu Stali Śląskiej na wagę Miedzi, którą Żydzi rozprowadzali w całym pasie ZWROTNIKOWYM na wagę ZŁOTA. Filistyni byli więc Pozostańcami aryjskimi: kalekami, chorymi lub słabymi, którzy po porwaniu przez Kanana złożonek już na Akabie floty aryjskiej – z kobietami i złotem – nie mogli doIndii PODREPTAĆ, których nazwano PALESTYNAMI od Pałaców.
    Nazwa Germanie pochodzi od zamku GARGAMELL na krakowskich Bielanach, który dla Greków był synonimem GIGANTOMANII. Był to Polski Zamek KRÓLEWSKI, zburzony przez Jana Luksemburskiego, wobec czego Władysław III zarekwirował Biskupi WAWEL, który prawem kaduka stał się zamkiem Królewskim. Gdy Scytowie poszli RATOWAĆ Greków pod Maratonem, atakując 400 tysięcy Persów w Macedonii, to Leszek Złotnik zdobył skarbiec scytyjski w Płocku a potem pobił wracających Scytów pod Kolbuszową, aby z Kapitulantami wbijać słupy graniczne nad Donem z napisem HORWACJA. Potem Grecy dworowali sobie z dobrotliwego króla-Obżartucha na GARGAMELLU.
    Po bitwie pod Wiedniem w roku 339 pne, w której Macedończycy i Epiroci pokonali Słowian i Scytów, Aleksander napisał do swego mistrza Arystotelesa o wzięciu Ważnego Lechickiego Miasta od strony Panonii CARACAUS. Filip II założył wówczas mennicę w Hedebach-Szlezwiku, która wybiła STO monet Filipa i tylko JEDNĄ Aleksandra. Kanclerzem Aleksandra w Krakowie była jego matka Olimpiada: http://wandaluzja.pl/?p=p_302&sName=19.-olimpiada-i-diana//
    Gdy w Lyonie doszło do walki stronnictw to jedni wezwali Helwetów i Słowian a drudzy Juliusza Cezara. Cezar zdając sobie sprawę, że Helwetów i Słowian nie pokona wezwał lichwiarzy rzymskich, którzy WYKUPILI u Helwetów Lyon, co uczyniło go najbardziej ZADŁUŻONYM mężem stanu w Historii.
    Na zamku w Wuerzburgu znaleziono rzymski kamień drogowy z napisem ŚRODEK TEUTONII. Wytłumaczyłem Niemcom, że to jest kamień Juliusza Cezara, który SPRZEDAŁ Teutonie Swewom Skandynawskim i zawarł SOJUSZ z Leszkiem Chytrym, że dopomoże Leszkowi wygnać Polskich Ptolemeuszy z Konina, zwanych Goplanami-Gepidomi, za pomoc w podboju Galii. W archiwum Sejmu Śląskiego znaleziono dokument, że Polski Faraon kazał napełnić staki zbożem i odpłynął do AMERYKI.
    Polacy 4 razy zdobywali Rzym a Rzymianie Kraków tylko raz. Nie wiadomo, kiedy Polacy zdobyli Rzym po raz Pierwszy, bo Niemcy nie Ujawnili tego z archiwum Sejmu Śląskiego, ale prawdopodobnie było to po zabójstwie Juliusza Cezara, gdy Leszek interweniował przeciw Pompejuszowi II. Zachował się obraz WJAZDU Leszka i Lubrana do Aleksandrii Trojańskiej czyli Troi na Złotym Rogu, niewątpliwie po Kapitulacji Oktawiana-Augusta przed Trakami w sprawie Złota Egiptu: http://wandaluzja.pl/?p=p_265&sName=pod-akcjum//

  12. Aleksis said

    Skoro Lechia nie istniała, to kto mi odpowie, dlaczego pytanie na forum Interii o nazwę wielu klubów sportowych -Lechia-. A także o nazwę fabryki Pollena Lechia, naruszała zasady regulaminu tego portalu. Być może nie istniało królestwo Lechii ale istnieli Słowianie lechiccy. jednak Stanisław Smołka używał zwrotów Lechija . pisał i gałęziach szczepu lechickiego. jeszcze jedno. Skoro nie było Lechii i Lechitów to dlaczego Ukraińcy mówią na nas Lachy? I skąd się wzięły legendy o Czechu, Rusie i Lechu? Kazimierz Tymieniecki pisał, że okres lechicki kończy się tuż po narodzeniu Polski tj ok X wieku. dziwnym trafem król Bolesław I , zwany obecnie Chrobrym, rozkazał spalić wszystkie ówczesne kroniki.

  13. Marucha said

    Re 11:
    Panie Aleksis…
    Czy byłoby dla Pana uciążliwe przeczytać teksty p. Kempy jeszcze raz – ze zrozumieniem?

    Już w pierwszym zdaniu mamy: Ze zdumieniem dowiaduję się, jakobym miał rzekomo twierdzić, że Lechici nie istnieli. Otóż nigdy niczego takiego nie twierdziłem.

    Mógłbym tu napisać jeszcze kilka zdań, ale ograniczę się do jednego: czy z faktu istnienia hotelu „Smocza Jama” wynika. iż smoki istniały?

  14. Aleksis said

    Hmm. Smoki. Nie wiem czy istniały ale do niedawna jedynymi smokami w Polsce był smok wawelski, zabity przez Dratewkę i smok biblijny. Czyli lucyfer. Za to od początków XXI wieku. Smoki i pentagramy wpisały się na stałe do naszego życia. W filmach, bajkach dla dzieci a także jako motywy dekoracyjne przedmiotów codziennego użytku i wzornictwa tkanin. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

  15. NICK said

    Bez Wandaluzji iluzji?
    Co by było?

  16. Boydar said

    Czy ten ściek pod (5) to tak luzem należy puścić ?

  17. Rafal Cz. said

    Macedonczycy maja bardzo do polskiego jezyk i nazwiska. Wiem bo znalem ich w Grecji a tu w Kanadzie z nimi pracuje.

  18. Zerohero said

    Żydowska fałszywka w postaci statutów kaliskich jest traktowania poważnie przez rząd PiS, Kościół katolicki, wielu historyków i oczywiście żydostwo. To jest ważny temat.
    Wielka Lechia to jest margines typowy dla UFO, Atlantydy, Płaskiej Ziemi itd. To nie jest ważny temat. Nikt ważny tego nie promuje. Nie widzę sensu w poświęcaniu temu zjawisku aż tak wielkiej uwagi. Owszem, Michalkiewicz nazwał to „ubeckimi wymiocinami”, ale na poparcie tezy nie miał żadnego argumentu, nawet poszlaki. Dla mnie to jakiś konflikt zastępczy. Jeszcze z okazji płaskiej Ziemi można przynajmniej poćwiczyć techniczne zagadnienia, ale co można ćwiczyć na przykład w dyskusji z człowiekiem wierzącym w kolonię III Rzeszy na Antarktydzie? Chyba tylko cierpliwość.

  19. Kpiarze, prześmiewcy, opluwacze, udawacze, żebrzyki, żydłaki, nieroby i pasożydy, to ci z z tamtej ałtworskiej strony. A ci z tej tamtej? Kilku wytrwałych zbłąkańców, kilku obłąkańców, kilku oszukańców, garstka jagentów, trochę pojebów, stadko niewymowiajców dwóch jajców i komitet żydziaków będących w odstawce.

  20. AlexSailor said

    Tak, to chyba oczywiste, że przed 966r. nasi przodkowie siedzieli na drzewach schodząc z nich tylko po to, żeby sprzedać kogoś ze swoich, jako niewolnika.
    W ogóle prowadzili tylko jeden typ gospodarki, to jest produkcja i sprzedaż niewolników.
    Znaczy na tych drzewach się rozmnażali, rośli, a jak dojrzali, to spadali, by zostać sprzedani.
    Zresztą sprzedawano tylko najbardziej kumatych, bo innych nikt nie chciał kupić.
    Tych jeszcze ewentualnie zarzynano na ofiarę jakimś duchom leśnym albo demonom, bo gdzie tam wśród gałęzi można byłoby dostrzec Pana Boga.
    (Tak np. opowiada Grzesiu Braun).

    Ci co zostawali nie sprzedani, to ostatnie głąby, które nie mogły zrobić kariery niewolnika na Zachodzie, to jest w Rzymie, Kartaginie, czy innych wysoko cywilizowanych starożytnych
    krainach, gdzie kwitła kultura i nauka.
    I tak zostało do dziś.
    Jesteśmy, „szlakiem praojców”, dalej specjalistami w dostarczaniu niewolników do wysoko cywilizowanych państw Zachodu, Południa, Północy i Wschodu.
    To jest ten Wschód na razie jest perspektywiczny.
    Nawet zrobiliśmy sobie przerwę na czas PRLu, bo po II WŚ trzeba było stado odbudować.
    A mimo to największym pragnieniem mieszkańców PRLu było zostać sprzedanym jako niewolnik na Zachód, Wschód, itd.
    Stąd rodacy na budowach Libii, Iraku, a nawet Węgier i ZSRR.
    Były też desperackie próby samodzielnego sprzedania się w niewolę, niektóre zakończone sukcesem, jak Kulińskiego czy Kuklinowskiego.
    Bo jak Szwedzi przyjechali nas cywilizować, to natychmiast dwie najpotężniejsze w Europie armie, koronna i litewska, natychmiast w promocji
    sprzedały się w niewolę, sprzedały cały kraj.

    Pasuje?

    Nie jesteśmy w stanie ustalić jak to było z PRLem – syf czy potęga.
    Do niedawna NIC niemal nie wiedzieliśmy o II RP, a o II WŚ dalej opowiada się bajki.
    Temat Zaborów i życia w ich ramach jest tak zakłamany, że zgodnie z regułą Goebbelsa (kłamstwo ma być tak wielkie, żeby nikt nie pomyślał nawet że może nim być) nikt niemal tego nie dotyka (są wyjątki, np. Grzesiu Braun).
    A co wiemy o I RP?
    Ano w zasadzie tyle, że była i się zmyła.

    O wcześniejszych czasach również tylko jakieś powiastki funkcjonują, jak sławetne Statuty Kaliskie.
    O latach 966-1200 wnioskuje się na podstawie jakichś nielicznych zapisów, zdań, relacji,
    nazw miejscowości.

    Na czym zasadza się nasza oficjalna historia o siedzeniu na drzewach, ofiarach z ludzi i niewolniczej podstawie gospodarki przed Mieszkiem I?
    Ano na jakichś nielicznych zdaniach pisanych przez naszych wrogów, w najlepszym razie konkurentów.
    Czy Rzym np. nie potrzebował skór, mięsa, a w Polsce nie było złota, srebra, bursztynu?
    Dlaczego zatem nie wysłał Legionu, by podbił ziemie po Bałtyk przynajmniej, tak jak wysyłał do odległej Brytanii?

    Z Rzymu do Londynu jest 1900km drogami, a do Wrocławia 1650.
    No i jeszcze trzeba zatrzymać się nad kanałem i zbudować okręty.
    Ale żeby zbudować porządne okręty, to trzeba mieć przynajmniej prowizoryczną stocznię,
    a ta nie powstanie bez obozu i zaopatrzenia.
    Ale to nic, bo jeszcze trzeba przepłynąć burzliwe wody kanału, gdzie miejscami pływy dochodzą do 6 metrów, a prądy pływowe osiągają prędkości większe, niż maksymalne ówczesnych statków.
    W linii prostej z Rzymu do Londynu jest 1450 km, a do Wrocławia 1050.
    Zatem co takiego było w Brytanii, czego nie było u Dziadoszan siedzących na drzewach?
    Czy w Brytanii było więcej mięsa, skór, soli, bursztynu, wosku, miodu, złota lub srebra w które obfitowały Sudety i Dolny Śląsk??

    Mieszkańcy ówczesnej Norwegii czy Danii (ciekawe dlaczego nie Szwecji – za blisko Polski),
    terroryzowali ówczesne morza od Bałtyku, przez Północne, Atlantyk, po Śródziemne, a nawet dalej.
    Napadali, zakładali osady, handlowali, wymuszali, rabowali, sprzedawali swoje towary.
    Co takiego było w spowitej od Września do Kwietnia mrokiem, zimnej, skalistej Norwegii, czego nie było w Polsce???
    Ba, budowali piękne budynki z drewna i statki o wyśmienitych parametrach.
    Co prawda wiadomo, że Polacy (w sensie nasi przodkowie) budowali identyczne,
    ale rzadko się o tym wspomina – no bo jak mogli wybudować sobie statek siedząc na drzewie.

    I nagle pojawia się odmienna narracja.
    Bo jest internet i można dane wyszperać, podzielić się przemyśleniami, a to wszystko poza kontrolą praktycznie.

    I okazuje się, że niepiśmienni, siedzący na drzewach producenci niewolników (specjalizacja w ramach ówczesnego 500+) mieli pismo.
    Jak to pismo?
    Przecież wiadomo, że byli niepiśmienni, a wynalezienie czegoś w rodzaju papieru (np. wyprawionych skór) i atramentu (mało to barwników w przyrodzie) przekraczało możliwości siedzących na drzewach małp.
    No, ale są jakieś sensowne napisy na garnkach, czy kamieniach, a jeszcze taki jeden wydał książkę, gdzie przedstawił to pismo.
    Oczywiście na uniwersytecie, oczywiście jego nazwiska nie odmienia się przez przypadki w mediach, oczywiście spowija sprawę tajemnicza (?) zmowa milczenia.
    Ba wychodzi na to, że olbrzymim prawdopodobieństwem, pismo w każdym zakątku Europy pochodzi od tego z Polski.
    Przypadek – nie sądzę, cytując klasyka z psychiatraka.

    No i jeszcze to koło.
    Najstarsze na świecie znalezione w Polsce.
    Czy uczy się o tym w szkołach?
    A po co, przecież ważniejsze są historyjki i legendy z Egiptu,
    o którym też w zasadzie nic nie wiadomo, poza tym że w jego
    kronikach są wierutne bzdury.

  21. AlexSailor said

    Zatem jak można zastopować w Polsce nie tylko badania (których w zasadzie nikt nie prowadzi na poważnie) ale nawet dyskusje i domniemania na temat naszej przeszłości?
    Ano najlepiej zrobić z tego „ubeckie rzygowiny” – cytując innego klasyka.

    W katolickim kraju poszukiwania przeszłości najlepiej przeciwstawić wierze katolickiej i Kościołowi.
    Który jak wiadomo nie zajmuje się sprawami ziemskimi, obce mu upadki, przekupstwa, demoralizacja, no i jego hierarchia gardzi dobrami ziemskimi, w szczególności mamoną.
    Nigdy też nie służyła władcom do ich celów, w szczególności podboju.

    No i mamy „ubeckie rzygowiny”, choć przeraża fakt, że umysły tej miary co red. Michalkiewicza, czy reżysera Grzegorza Brauna, nie potrafią oddzielić misternej
    intrygi tworzenia antykatolickich, absurdalnych kultów i narracji naszych wrogów (ss-manów, państw ościennych, określonych mniejszości, masonów – słowem służb, mafii i lóż – od poszukiwania historii i prawdy, a choćby i nawet stworzenia tylko spójnej legendy.
    I tak np. Grzegorz (głosujmy na niego, bo nikogo lepszego w Polsce nie da się chyba znaleźć)
    eksponuje Wiosenny Rytuał Tarzania się w Trawie, jaki w ramach dowcipu wymyśliły Służby, Mafie i Loże, tworząc sztuczny antykatolicki nurt, by ośmieszyć szukanie korzeni i przeszłości przez Polaków.

    A stan faktyczny jest taki, że NIE WIEMY PRAKTYCZNIE NIC o naszej historii i przodkach przed 966r.
    A przecież musieli być, bo nas dziś by nie było.
    Mało tego, to co niby wiemy, to są właśnie rzygowiny Służb, Mafii i Lóż, a nie żadna historia czy nauka.

    Grzegorz Braun eksponuje również znaleziska archeologiczne odnośnie składania ofiar z ludzi przez naszych przodków, bo znaleziono szkielety pomordowanych w specyficzny sposób ludzi.
    Ale już (znienawidzony w Gajówce) JKM podaje przykład na przestrzeganie prawa w Rzymie (cóż za kultura i cywilizacja), gdzie za zabicie przez niewolnika pana właściciela, prawo
    przewidywało wymordowanie wszystkich pozostałych jego niewolników.
    No i zdarzyło się, że jakiś psychiczny niewolnik zabił pana właściciela swego, a pech chciał, że miał on 400 innych sztuk wiernego sobie inwentarza ludzkiego, w tym dzieci, kobiety, matki karmiące i starców.
    Mimo prób obejścia prawa czynionych przez Rzymian,
    WSZYSTKICH WYMORDOWANO – bo wiadomo, prawo, cywilizacja, kultura, itp.
    No ale to nie było przecież składanie ofiar z ludzi Bałwanowi Prawa – nieprawdaż?

    Grzesio Braun (na prawdę, proszę głosować na niego i popierać go – bo to już chyba ostatnia nadzieja w naszej rozpaczliwej sytuacji) podaje inny przykład.
    Otóż w ramach sporu cywilizowanego, kulturalnego, niebarbarzyńskiego cesarza z takimż samym Senatem Rzymu (jak wiadomo, cywilizacja, kultura, itp.) , cesarz by pokazać, że nie żartuje, kazał przed senatem wymordować 1500 jeńców wojennych zarzynając ich po kolei na centralnym placu w Rzymie.
    Oczywiście nie było to złożenie ofiary Bałwanowi Władzy, absolutnie.

    I teraz wyobraźmy sobie, że ktoś odkopuje po latach te szkielety pomordowanych niewolników lub jeńców.
    Jaki wniosek w myśl narracji reż. Grzegorza wyciągnie?
    Ano składano w Rzymie masowo ofiary z ludzi.

    Zresztą, gdyby po 500 latach milczenia i zapomnienia odkopali archeolodzy szkielety pomordowanych w Katyniu, to zapewne też tak by pomyśleli.

    Wykazuję tu niezbicie, że po prostu nie wiemy NIC, a to co wiemy oficjalnie, to są właśnie „ubeckie rzygowiny”.

    I na prawdę szkoda, że takie mózgi, jak Grzegorza Brauna i Stanisława Michalkiewicza, tego nie widzą.

    Nie będę rozpisywał się, dlaczego tak jest, ale zapewne nie ma tu najmniejszej szczypty złej woli z ich strony, lecz jest to skutkiem prania mózgu zaaplikowanego nam wszystkim przez pierwszorzędnych fachowców działających metodycznie i systematycznie.

    W w ten sposób działając, można doprowadzić nawet zgromadzonych na konklawe do ludożerstwa.

  22. Marucha said

    Re 20,21
    Z dużym samozaparciem zwalcza Pan jakieś brednie, w które nikt normalny nie wierzy.
    Innymi słowy wyważa Pan otwarte drzwi.
    Można tylko ręce złamać.

  23. A co do „mózgów”… Rebe, rebe, rebe, kuku. Na muniu, zresztą. A co z resztą? Ta, która łyka bez popitki jest w porząsiu. Tej, która się opiera, serwują w koło Wojtek żydowiny na przykład takiego Wojtka lub innych żebrzyków. Ta, która oponuje, dostaje sążniste zjeby od wysoce ucywilizowanych i głęboko sprawie oddanych poddanych.

    ————–
    O co tu, k…wa, chodzi?
    Co to za bełkot?
    Admin

  24. Boydar said

    Ja tylko do jednego fragmentu.

    „… nie jesteśmy w stanie ustalić jak to było z PRLem – syf czy potęga …”

    Tu nie ma nic do ustalania. Już forma pytania jest sofizmatem w stylu „czy przestał pan już brać łapówki (bić żonę, pieprzyć sąsiadkę etc.)”

    Potęgą byliśmy, świadczą o tym roczniki statystyczne oraz fakt że pozostałością po tej potędze hieny żywią się ponad trzydzieści lat. Zadowolone są bardzo i spasione.

    A syf ? Syf był intensywnie zasiewany. Okres wzrostu i przejście do formy docelowej trwało ile musiało. Obecnie owocuje.

    ———–
    Celnie.
    Admin

  25. AlexSailor said

    Na początku trzeciej części wypowiedzi proszę ID i Jotów przypisujących „żydowskie pochodzenie” Grzegorzowi Braunowi (nazwisko), Stanisławowi Michalkiewiczowi (bo jeszcze żyje) oraz JKM (bo nazwisko, żyje, i jeszcze płodzi bez opamiętania) o zachowanie swoich rewelacji na potrzeby innych dyskusji.

    Przy okazji dobrym „testem na żyda”, jest przypisywanie przez niego tegoż pochodzenia innym, w szczególności oponentom – dla początkujących lub zdezorientowanych.
    Kilku już wyłowiłem, aczkolwiek nie zapisuję i mogłem zapomnieć co pomniejszych.

    Do rzeczy.

    Ponieważ nie wiemy o naszej przeszłości NIC, to mamy ten luksus, że nie jesteśmy niczym związani przy jej poszukiwaniu.

    Zatem możemy sobie snuć legendy lub nawet wynalezione przez koczowników hagady takie, jakie się nam rzewnie podoba.
    Ograniczenie jest jedno tylko, nie może to uderzać w wiarę zawartą w katechizmie katolickim, a w szczególności naruszać dogmatów, których i tak nawet promil promila katolików w Polsce nie potrafi wymienić.

    Dogmatem nie jest zaś ucywilizowanie Polaków po 966r., ani nawet pogańskość naszych przodków.

    Zatem możemy sobie snuć teorie o pochodzeniu naszym od Jafeta lu Sema, bo przecież nie Chama.

    Zgodnie z badaniami naukowymi, a nie pierdołami wykładanymi z całą powagą na uniwersytetach,
    świat ma około 10 tys. lat, a jakiś czas temu miał miejsce Potop, który zmienił Ziemię na taką, jaką obecnie znamy.
    Nie ma sensu bawić się w super dokładne daty, a żeby się nie przemęczać najlepiej przyjąć to, co ustalili badacze Pisma
    (uwaga – nie Badacze Pisma).

    Zatem na tej podstawie można przyjąć, że ok. 2400 lat przed Chrystusem miał miejsce Potop, i od tego momentu jest sens
    mówić o jakiejkolwiek historii.
    Wiemy również, że Potop przeżyło 8 osób, w tym trzech synów Noego z małżonkami – Jafet, Sem i Cham.

    Teoretycznie jest możliwe, że Noe po Potopie miał jeszcze jakieś dzieci z żoną swoją lub synową, ale pomijam taką możliwość,
    podobnie jak inne układy między jego synami, a pozostającymi przy życiu kobietami.
    A to dlatego, że nie po to Pan Bóg ich wybrał, żeby takie cuda wyprawiali

    Zatem cała ludzkość pochodzi od trzech par.
    Mamy zatem 3300 lat od roku 2400 przed Chrystusem do roku 900 po Chrystusie, na temat których możemy
    snuć rozważania.

    Zastrzegam, że ktoś lekceważący Biblię jest uprawniony do rozciągnięcia tego okresu nawet do 8 tys. lat, nawet 10 tys. lat, ale nie dalej.
    Ja Biblii nie lekceważę, ale uważam za prawdziwe zawsze i wszędzie Słowo Boga, które jest trwalsze niż wszystko co można dotknąć,
    poczuć lub zobaczyć (pomijam przekłamania i nieścisłości tłumaczenia).

    Zatem mamy 3300 lat do wypełnienia historią.
    I tak np. w jednej z publikacji podaje się, że pierwszym królem na naszych ziemiach był Sarmata rozpoczynający swoje panowanie
    około 1800r. przed Chrystusem, to jest 600 lat po potopie.
    Czy to się trzyma kupy.
    Tak, bo zapewne kilkaset lat po Potopie trudno było znaleźć na terenie Polski kawałek
    lądu, który by się nie zapadał w sposób bagienny pod stopami.

    Rzym założono w roku 753 przed Chrystusem – niestety nie wiadomo nic o władcach Polski w tym czasie,
    nawet w publikacjach jak wyżej.
    Czyż to nie zastanawiające?

    Pytań jest bardzo wiele.

    Można wysnuć teorię, że około roku 1800 p.Chr. osiedlili się na naszych ziemiach ludzie będący
    naszymi przodkami.
    Pewnie byli to ci, którzy mieli dość towarzystwa pozostałych, gdyż bagienne tereny dzisiejszej Polski były praktycznie niedostępne
    i docięte od świata dając bezpieczeństwo od człowieka, obfitość pożywienia i niebezpieczeństwo od zwierzęcia.

    W roku 1800 p.Chr., 600 lat po Potopie, na Ziemi powinno żyć około 190 tys. ludzi, to jest tyle, co w większej większym mieście.
    Ale w roku 1600 p. Chr., 800 lat po Potopie, powinno ich być około 6 milionów, która to liczba umożliwiłaby budowę wieży Babel
    mierzącej ok 2500 m.
    Bardziej jednak prawdopodobne jest, że Wieżę budowano w roku 1400 p. Chr., kiedy to populacja powinna przekroczyć 200 milionów.

    Taka populacja wymagałaby też rozproszenia ludzi, bo mało która kraina wytrzyma takie zaludnienie.
    Tym bardziej, że wieżę prawdopodobnie budowano w górach, przynajmniej zaczynając od wysokości 1000-1500 m npm.

    Przemawiałoby to za tym, że wówczas zasiedlone zostały ziemie Polski.
    Aczkolwiek możliwe jest, że było to wcześniej, bo wcale wszyscy nie musieli bawić się w budowę Wieży.
    To też tłumaczyłoby, że język polski może być najstarszym językiem Ziemi, od którego wywodzą się wszystkie inne.
    Bo jeśli nie było naszych przodków na budowie Babel, to ich język nie uległ zmieszaniu, pozostał czysty.
    Nie jest to sprzeczne z Biblią.

    No i Wieżę budowano, by zapobiec rozproszeniu, pogubieniu się po Ziemi ludzi, zapewne rodów, które wyruszyły dalej, by
    znaleźć warunki do życia.

    Zatem zasiedlenie naszych ziem nastąpiło prawdopodobnie między 1800 a 1400 r. p.Chr.
    Jest również mało prawdopodobne, że w okresie pierwszych 400-500 lat po zasiedleniu
    miała miejsce jakakolwiek większa wymiana ludności lub migracje.

    Sumując.
    Mamy zatem jakieś 3000 lat do wypełnienia naszą historią i możemy to zrobić w dowolny sposób,
    zapewne będzie to i tak mądrzejsze od dydrymałów wykładanych z całą powagą na uniwersytetach.
    Możemy sobie snuć opowieści o Sarmacie, Leszku, Lechitach, imperium Lechickim, ba – nawet możemy
    uznać się za jedynych prawowitych Izraelitów dziedziczących obietnice dane patriarchom.
    Możemy snuć „naukowe” opowieści o środku świata w Polsce, jak Chińczycy o Chinach,
    możemy wskazywać na pierwsze piramidy w Polsce, pierwsze koło, pierwowzór pisma.
    Także o podboju Rzymu, Hiszpanii, a nawet Egiptu.

    I tak nie przebijemy współczesnej „nauki”.

    .http://zajawki-biblijne.blogspot.com/2015/09/kamliwe-fakty-28-czy-pod-to-czowiek.html
    .http://zajawki-biblijne.blogspot.com/2015/07/kamliwe-fakty-27-podobienstwa-embrionow.html

    Z historią nie jest lepiej.

    Zatem jesteśmy narodem wybranym jedynym my właśnie, Al’Lechami, Lachami – ludem nieba,
    ludem panów i królów, itd.
    Dlaczego nie?

    Tworzyliśmy imperium równolegle do Rzymu, a tylko nasza wrodzona „genetyczna” uczciwość i prawość
    oraz podłe i szatańskie działanie naszych wrogów, doprowadziły nas do upadku,
    no i do wymazania naszej prawdziwej historii, na zasadzie praktyki spiskowej.

    Nie mam już czasu na pisanie, a można i trzeba byłoby to w końcu Polakom wyjaśnić.
    Niestety – oni mają fundusze i uniwersytety, my mamy klawiaturę i rodzinę do wykarmienia.

  26. AlexSailor said

    @Boydar

    Bądź pan poważny.
    Potęga, zwłaszcza gospodarcza, z kartkami na wszystkie podstawowe produkty żywnościowe i
    możliwością zakupu butów czy czarnych rajstop za okazaniem aktu zgonu.
    A i wspomnę o zarobkach 15-20 USD na miesiąc, przy tysiącu już w RFN.
    Uprzedzając hagadę (w końcu niech coś wniosą poza czosnkiem) o sile nabywczej
    zapytam: dlaczego zatem nie było na odwrót przy takiej samej sile nabywczej, że oni tam zarabiają po 1000 USD, a mu np. 30 000 usd.
    To i tak mniejszy stosunek niż 1:50.

  27. Marucha said

    Re 25:
    Bardzo by pomogło, gdyby Grzegorz Braun kiedyś konkretnie, jasno i niedwuznacznie oznajmił: jestem Polakiem od N pokoleń wyznania rzymsko-katolickiego.

    Do tej pory p. Braun tego nie zrobił.
    Nie był nawet w stanie prosto odpowiedzieć na zadane mu pytanie, czy jest Polakiem. Kręcił, mendził, nawijał – a nie odpowiedział.

    Swoją drogą pokrewieństwo z ewidentnym żymianinem, Juliuszem Braunem, pozostawia cień wątpliwości co do korzeni p. Grzegorza.

  28. Marucha said

    Re 26:
    Nie pierdol Pan.
    Gówno Pan wiesz o gospodarce PRL. Oprócz tego, że kartki wprowadzono.

    Z czego te kurwy do dziś żyją? Z wyprzedaży dorobku PRL.

  29. AlexSailor said

    @Marucha

    Nie, no wpędzi mnie Pan w depresję.
    Przecież podawał nazwiska i zajęcia swoich przodków z pradziadkami włącznie, mówił o ich udziale w Powstaniach i wojnach,
    cytował ich pamiętniki, itd.
    Ba, nawet opowiadał jakie to nieruchomości przed Powstaniem Styczniowym w Warszawie posiadali.

    W końcu stanowczo zapowiedział, że nie będzie się tłumaczył, bo jak ktoś che, to wielokrotnie o swoich przodkach ze strony matki i ojca mówił.
    I znajdzie w necie.
    Zaś jego stryj – Juliusz Braun – jest jego stryjem, i nie ma żadnych przesłanek, by uznać go za żymianina.
    Tyle, że pracował dla władz naszego bantustanu, ale ten zarzut podobny jest temu, przez który Polacy nie włączyli się w budowę PRLu ustępując
    bez walki miejsca żymianinom, na zasadzi błędnej etyki.

  30. AlexSailor said

    @Marucha

    Pozwolę sobie zwrócić Panu uwagę, że to Pan pieprzy.
    Fakty są takie, że mięso, masło, kasza, mąka, cukier, czekolada, papierosy, wódka, paliwo i inne były na kartki.
    Że „za” chlebem, butami, dywanami, meblami, telewizorami, itp. stało się w kolejkach.
    Za niektórymi rzeczami w kilkudniowych, nawet powstał zawód stacza kolejkowego.
    Że nie można było kupić nowego samochodu, mieszkania, traktora i podobnych, bez talonu lub dolarów.
    Można jeszcze wiele pisać.

    Część z tych rzeczy można byłoby nawet na siłę wytłumaczyć.
    Przy czym absolutnie nie szło to za darmo do ZSRR i inne bzdury.
    Po prostu byliśmy po wojnie.

    Ale nie da się wytłumaczyć sprzedawania pracy Polaków za 1:50 wartości, to jest, że Polak pracował
    dwa miesiące a Niemiec (też zniszczenia, wojna, podział kraju, okupacja) mógł ją kupić za jedną dniówkę.
    Nie proszę Pana.
    Tej grabieży nie da się niczym wytłumaczyć.
    Podobnie jak uczynienia z Polski więzienia, gdzie przed 1980r. a nawet później, otrzymanie paszportu
    uzależnione było od widzi-mi-się bezpieki.
    PRL, to nie tylko lata gierkowskie z Radomiem 1976.
    To także Gomółka i rok 1970, Poznań 1956, katownie UB/SB, bezprecedensowa grabież,
    w tym inflacją w 1981r. – 360%.

    Można pisać, że byliśmy potęgą 8 czy 10 na świecie.
    Tylko, że to był również syf.
    ZSRR również był potęgą w latach 1930-41, tylko że chyba nikt przy zdrowych zmysłach sobie takiej potęgi
    z łagrami, kontyngentami rozstrzelanych, szalejącymi żymianami, nie życzy.

    Dlatego nie można się jednoznacznie o PRLu wypowiadać, jak ktoś pamięta,
    że stał w 3 godzinnej kolejce by kupić 10 jaj, pamięta wyłączenia prądu, bo było go za mało,
    czy chociażby tłok w autobusach PKSu, za który dziś kierowca i jego przełożeni dostaliby chyba
    z 10 lat więzienia.
    Np. w autobusie wożącym dzieci do szkoły z 52 miejscami jechało czasem 190 uczniów i nauczycieli.

    I koronny argument w dyskusji o PRLu – skoro był potęgą, to dlaczego tak skończył?
    Wynajdywanie pozytywów z pominięciem negatywów, to po prostu zakłamywanie rzeczywistości.

  31. Boydar said

    „… i nie ma żadnych przesłanek, by uznać go za żymianina …”

    Żeby tak już wyczyścić przesłanki do ostatniego yarda kwadratowego należałoby tylko jeszcze zrobić im operacje plastyczne.

    „Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka”

  32. AlexSailor said

    @Boydar

    Coś więcej z tych rewelacji?

    Bo ród Kaina wyginął w Potopie, choć może i zdążył przekazać jakieś geny.
    Choć nie sądzę.

    Wszyscy pochodzimy od Noego o jego żony, a ten od Seta a nie Kaina.
    Nie wiedział Pan?

  33. https://marucha.wordpress.com/2019/06/05/wolne-tematy-29-2019/
    Ad. 205:

    Dziś wiemy, w JAKI sposób została Nagrana POWÓDŹ TYSIĄCLECIA w roku 1997, o czym zresztą była mowa już WÓWCZAS. Zostały Skumulowane 3 czynniki hydrologiczne: Atmosferyczny, Hydrotechniczny i Antypowodziowy. Wrocław miał najlepszy system antypowodziowy, zbudowany przez Holendrów na początku XX wieku, ale Władza NIE POZWOLIŁA na uchuchomienie go, do czego Przygotowania podjęto już w latach Pięćdziesiątych.
    Ja Codziennie chodziłem do mostu Pomorskiego, żeby zobaczyć, KIEDY uruchomią Holenderski System Antypowodziowy, a gdy Wielka Woda przekroczyła stan Krytyczny to zacząłem KRZYCZEĆ W TRAMWAJU, że Władza dokonała Zamachu na Wrocław !!!!!
    Następnego dnia wystąpili w TVP MSW Leszek Miller z Wojewodą Wrocławskim, którzy stwierdzili, że FAKTYCZNIE był Holenderski System Antypowodziowy, ale został zniszczony, bo pozwolono się tam budować Prominentem Partyjnym, bo z to były PIĘKNE LASY.
    W Heilbronnie mieszkałem z Bułgarem, który miał powiedzenie: KOMUNIŚCI WSZYSTKO ZNISZCZĄ.
    W tym wypadku chodziło jednak nie o Zniszczenie Wrocławia, ale o wywiezienie metrem fortecznym do Niemiec Największego Skarbca na Świecie, w którym były dokumenty Sejmu Śląskiego, działającego od Rzeszy Albańskiej, powołanej w Pradze w r. 2175 pne do upadku Festung Breslau.

    To była moja II historia z Największym Skarbcem na Świecie. Po raz I to „pętałem się” przy Lwowsko-Wrocławskiej Szkole Archeologicznej i Architektoniczni-Historycznej. Krakowska Szkoła Archeologiczna szofera Hitlera Oskara Schindlera zleciła LWSAiAH odatowanie architektury krakowskiej.
    Wysłano Hawrote, który kopał na Wawelu w przytomności mego przyjaciela docenta Leszka Zdeka z PWr, który robił Inwentaryzację Wawelu. Hawrot dokonał rekonstrukcji Wawelu Przedromańskiego jako kultury PRZEDŁUŻYCKIEJ, ktorą teraz PUBLIKUJE się bez jego nazwiska jako Wczesnopiastowską, oraz znalazł na Gargamellu PAŁAC RZYMSKI Godny Dioklecjana.
    Potem zaproszono historyja architektury z Oxfordu, który odatował wszystko – Jak Leci – Kazimierzem Wielkim, BO ZASTAŁ POLSKĘ DREWNIANĄ A ZOSTAWIŁ MUROWANĄ, gdy w Krakowie poza Przebudową Wawelu JEGO jest tylko Barbakan.
    Wobec tego Lwowsko-Wrocławską Szkołę Archeologiczną i Architektoniczno-Historyczną WYTRUTO trutka Majranowskiego jako NACJONALISTYCZNĄ, że zostałem tylko ja. Na mnie też były zamachy, ale trudno jest otruć kogos, kto ma obsesję trycicielską. Anglikom chodzilo o Ukrycie, że Anglicy nie są Żydami, ale ALBAŃCZYKAMI, bo Sejm Śląski – działający nieprzerwanie od r. 2175 do Festung Breslau – powołała w Pradze Rzesza Albańska.
    Pitrowcy dali to olbrzymue archiwum Lwowiakom a Bierut kazał pilnować go UB, stąd wersja Michalkiewicza, że Ubowcy najeli się fekaliów z Największego Szamba i OBRZYGUJĄ NIMI. Niemcy zbudowali więc Największy Skarbiec na KLOAKĘ.
    Wielka Lechia to nie Żadna ATLANTYDA tylko Trucicielstwo Masońskie. Gdyby nie amerykańskie atlasy historyczne to byśmy nie podnieśli się po tym trucicielstwie NKWD-UPA.

    Co znaczy Ad. 15: NICK said – 2019-10-02 (Środa) @ 18:52:13
    Bez Wandaluzji iluzji? – Co by było?

  34. Boydar said

    Ależ wiedziałem, że ewentualnie my tak; une niestety nie.

    Chociaż, żydzizm propaguje się również przez indukcję, tak że częściowo może mieć Pan jednak rację.

  35. Yah said

    Mitycznych Lechitów stworzyli opłaceni przez wielkopolskich Piastów kronikarze, po to by zatrzeć wszelki ślad po realnie istniejącym państwie Wiślan.Państwie o którym Piastowie chcieli jak najszybciej zapomnieć, bo istniało dużo wcześniej.

    Zamiast dyskutować o Lechitach dyskutujmy o państwie Wiślan

    ——
    Ależ o Wiślanach wiemy sporo, więc chyba owo zacieranie śladów się nie do końca udało.
    >https://historia.wikia.org/pl/wiki/Pa%C5%84stwo_Wi%C5%9Blan
    >https://tojuzbylo.pl/wiadomosc/wislanie-mogli-zostac-ochrzczeni-wczesniej
    >https://pl.wikipedia.org/wiki/Wi%C5%9Blanie
    >https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Wislanie;3996784.html
    Admin

  36. Marucha said

    Re 29:
    Nic Panu nie mówi, że Juliusz Braun był członkiem Unii Żydowskiej… pardon, Demokratycznej, potem Wolności?

    Re 30:
    Pan myli (celowo wywołane, także sabotażami) braki i trudności w zaopatrzeniu z potęgą gospodarczą PRL
    Dziś w Polsce nie ma problemu z kupnem samochodu, wódki, czekolady czy srajpapieru. Więc niewątpliwie III RP jest potęgą gospodarczą, prawda?

    I jeszcze pytanie Pana: „koronny argument w dyskusji o PRLu – skoro był potęgą, to dlaczego tak skończył?”. – powala na wznak. Bynajmniej nie mądrością.

  37. MatkaPolka said

    Kto wynalazł Wielką Lechię i dlaczego niemieccy sponsorzy?

    https://wolnemedia.net/kto-wynalazl-wielka-lechie-i-dlaczego-niemieccy-sponsorzy/

    Ale o co chodzi z tą Wielką Lechią, że tyle o nią szumu?

    Prawdę mówiąc po raz pierwszy to określenie usłyszałem od allochtonistów, na przemian z pobłażliwą inwektywą turbosłowianin lub którymś z licznych eufemizmów słowa „idiota”, kiedy zbyt mocno przyciskałem ich do muru dociekliwymi pytaniami.

    Na przykład:
    Jaką haplogrupę posiadali rycerze, którzy zginęli trzy i pół tysiąca lat temu, zarówno po jednej jak i po drugiej stronie, w największej bitwie epoki brązu, w okolicy pomorskiej Dołęży (dziś niemieckie Tollense) i dlaczego jest to haplogrupa R1a1?

    Dlaczego ta informacja jest wciąż trzymana przez „niemiecką naukę” w tajemnicy?

    W jakim tempie musieli się rozmnażać troglodyci znad Prypeci by we wczesnym średniowieczu zasiedlić w ciągu zaledwie kilku pokoleń rzekomo powstałą w Środkowej Europie pustkę osadniczą?
    Jakie wynalazki bądź odkrycia stały się ekonomiczną podstawą takiej, przecież nigdy wcześniej w historii Świata niespotykanej ekspansji?
    Albo dlaczego we wszystkich słowiańskich językach, od Uralu po Ren i od Skandynawii po Indie i Palestynę słoń nazywa się „słoń”, oraz gdzie i kiedy przodkowie dzisiejszych „turbosłowian” tego cholernego słonia spotkali by dać mu tę piękną słono-słoneczną nazwę?

    Moim zdaniemkonstrukt tzw. Wielkiej Lechii został powołany do życia w bardzo ciekawym momencie historycznym. Jet to przecież czas moralnego upadku zachodnioeuropejskiego Bizancjum. Wskazuje to dość jednoznacznie kto tę Lechię wynalazł, po co i dlaczego wciąż tak wiele inwestuje grantów w jej popularyzację na ziemiach polskich. Niewątpliwie istnieje korelacja pomiędzy kreacją strywializowanej koncepcji Wielkiej Lechii, a niedawnym, obfitym wysypem odkryć z wielu dziedzin nauki jednocześnie. Zwłaszcza genetyki, archeologii, lingwistyki oraz badań interdyscyplinarnych.

    Dla przykładu: odkrycie, że na podstawie porównania materiałów genetycznych pozyskanych z wykopalisk z tymi pochodzącymi od żyjących współcześnie Polaków, pozwala bez żadnych wątpliwości stwierdzić, iż od wielu tysięcy lat istnieje genetyczna ciągłość w zamieszkującej na ziemiach polskich populacji. Oznacza to, że większość współczesnych Polaków mogłaby się wylegitymować przodkami, którzy mieszkali na tych terenach już przed sześciowa tysiącami lat.

  38. MatkaPolka said

    Takie fakty boleśnie obalają wielosetletni dorobek turbogermańskiej, pseudohistorii, pseudoarcheologii i propagandy, opartych na bezsensownym założeniu, że przez całą starożytność, ziemie dzisiejszej Europy Środkowej, w tym Polski, zamieszkiwali tzw “Germanie”, czyli wg niemieckiego rozumienia tego terminu, plemiona posługujące się językami przypominającymi współczesny język niemiecki (lub idisz), które to plemiona wyprowadziły się ostatecznie ok VI wieku naszej ery na południe w czasie wielkiej wędrówki ludów.

    Według tej turbogermańskiej pseudoteorii, dzicy Słowianie dotychczas skutecznie ukryci przed starożytnymi historykami i historiografami, nagle wyszli z bagien nad Prypecią i mnożąc się jak króliki zasiedlili pustkę osadniczą rzekomo powstałą w Środkowej Europie po wyprowadzce prawowitych jej panów, protoplastów dzisiejszych Niemców.
    Kolejnym szokującym i trudnym do wytłumaczenia odkryciem jest fakt, że jedno z 10 biblijnych plemion starożytnego Izraela, tzw Lewici mają taką samą haplogrupę R1a1 jak Polacy. Co wskazuje, że Polacy są pełnoprawną częścią Narodu Wybranego, albo że Lewici nigdy nie byli Żydami.

    Niedawno na terenie Rumunii w miejscowości Vincia odkryto zabytki pisma, które jest o setki lat starsze od pisma klinowego z Ur i Sumeru. Zachowało się ono dzięki pożarowi, który przypadkiem utwardził gliniane tabliczki. Bez tego zbiegu okoliczności nadal nic byśmy o istnieniu tego pisma nie wiedzieli, a lud który je wynalazł uważalibyśmy za dzikusów. Tak jak (prawie) nic nie wiemy o jeszcze starszym piśmie. Chodzi o pismo węzełkowe zwane „wici” z północno-wschodniej Europy, które dało początek słowiańskiej głagolicy. Pismo z Vincia jest najprawdopodobniej najstarszym znanym pismem na świecie, co obala tezę, że pismo zostało wynalezione na Bliskim Wschodzie, jak upiera się anglosaska i żydowska propaganda, lecz w Europie Środkowej.

    Ta sama kultura, która na terenie Rumunii pozostawiła zabytki pisane, na terenie Polski (w Bronocicach) pozostawiła najstarszy na świecie rysunek pojazdu kołowego (zaprzężonego w woły). Koń wówczas był mały krępy i nie nadawał się do zaprzęgu. Poza tym jeszcze nawet nie był przez człowieka udomowiony. Za to były już udomowione trawy, przodkowie dzisiejszych zbóż, których przedstawiciele są do dzisiaj spotykani na dzikich nieużytkach wcale nie Bliskiego Wschodu, ale dawnej Rzeczpospolitej.
    Na terenie Kujaw odkryto najstarsze na świecie, z przed ponad 7 tys lat, garnki i sita do produkcji twarogu, świadczące o tym, że od tego miejsca rozpoczęła się światowa rewolucja polegająca na wprowadzeniu na stałe do diety człowieka nabiału. Wiąże się to z niespotykanym nigdzie do tej pory dobrobytem jaki osiągneli Indoeuropejczycy zwani też Ariami bądź Prasłowianami.

    Od tego czasu ludzie stawali się bardziej rośli, zdrowsi i postawni. Koreluje to z rozprzestrzenianiem się na cały świat genu zdolności trawienia laktozy, a przy okazji genu niebieskich oczu, jasnej cery i jasnych włosów, których największa ekspresja zaznacza się w rejonie Bałtyku, a potem promieniście rozprasza się w miarę wzrostu populacji od „epicentrum” w dowolnym kierunku mapy. Dziwnie natężenie tej cechy pokrywa się z historią rozprzestrzeniania się prasłowiańsko-aryjskiej haplogrupy genetycznej R1a1.

    Legenda Wielkiej Lechii nie odpowiada na żadne z wyżej postawionych pytań, ani nie wyjaśnia rzeczywistych faktów o których zaledwie tu wspomniałem.

    Stanowi natomiast łatwy do zaatakowania i ośmieszenia, nawet przez przeciętnie wyedukowanego propagandystę, zlepek przesądów, fałszywych domniemań i chciejstwa. Moim zdaniem została ona celowo tak spreparowana przez obcą agenturę i dużym nakładem środków rozpropagowana. Ma to na celu odciągnięcie uwagi Polaków od prawdziwych (w/w i jeszcze wielu innych) odkryć naukowych, prowadzących do ciekawszych i bardziej szokujących wniosków niż to się kiedykolwiek śniło jakimkolwiek propagandystom. Przykrycie wartościowych informacji i rewolucyjnych wniosków i koncepcji trywialną propagandą może tylko mieć na celu zniechęcenie ludzi dociekliwych, rzetelnych i poważnych do eksploracji tematyki historycznej w ogóle, a w konsekwencji opóźnia przebicie się prawdy do opinii publicznej.

    Dla Turbogermanów ta walka wydaje się tak ważna jakby chodziło w niej co najmniej o życie

    I chyba rzeczywiście chodzi tu o życie? O życie wyobrażenia „Germanii” w jej dotychczasowym sensie. Paradygmat tak pomyślanej Germanii ludziom uznającym się za „germanów” zawsze dawał poczucie wyższości nad wszystkimi którzy germanami – cokolwiek to znaczy – nie byli.

    Bez tego poczucia wyższości, zwłaszcza nad słowiańskimi podludźmi, Niemcy szybko straciliby zapał i energię niezbędną do napędzania ich bandyckiej zachłanności i agresji. Straciliby też doktrynę, która ich barbarzyństwo do tej pory tuszowała, lub nie mogąc zatuszować, ideologicznie usprawiedliwiała. Przede wszystkim jednak straciliby tożsamość, jak stracili ją już na przykład Szwedzi.
    Z resztą stracą ją i tak, jak tylko przyjmą do wiadomości, że co trzeci z nich to zgermanizowany Słowianin, a język niemiecki to tylko nie mający głębszej spójności, skreolizowany patchwork. Całkiem niedawno uszyty z niezliczonych odprysków językowych nicią lingwistycznego synkretyzmu i szalbierstwa. Ostatecznie uformowany dopiero w średniowieczu, na peryferiach Zachodniej Słowiańszczyzny – czy jak kto tam woli: Wielkiej Lechii.

    Dlatego tak ważne jest żeby kupić sobie czas na wyprodukowanie nowej doktryny zdolnej zastąpić tę już wysłużoną przez ostatnie tysiąclecie i właśnie ostatecznie skompromitowanej. Do tego czasu należy podrzucić najgroźniejszemu przeciwnikowi i zarazem odwiecznej ofierze, czyli Słowianom, quasi-doktrynę możliwie głupszą i intelektualnie bezpłodną. Legenda Wielkiej Lechii znakomicie się do tego nadaje.

  39. MatkaPolka said

  40. MatkaPolka said

    Skąd pochodzą Polacy, Słowianie, Europejczycy, inne ludy?
    Na te pytania odpowie nam na kilku stronach

    Genealogia genetyczna
    Y-DNA, mtDNA, autosomalna

    http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

    EUREKA!
    Dzięki genealogii genetycznej już wiem, skąd pochodzą Polacy, Słowianie,
    Europejczycy, inne ludy i ja sam też!

    Zobacz objaśnienia pojęć genealogii genomicznej
    http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/Genealogia_genomiczna.pdf

    UWAGA: Strona w trakcie aktualizacji!
    (Uwaga, tekst tej strony, w miarę pojawiania sie nowych odkryć i ich opracowań, bywa często poprawiany i uzupełniany; mogą więc pojawić się tu tymczasowe niekonsekwencje i sprzeczności – rzeczowe i interpretacyjne; proszę o współpracę).
    Jesteśmy tu na portalu saktuarium św. Świerada i Benedykta, Pustelników

    Święci nie ukrywają swojego pochodzenia (tylko gangsterzy muszą to robić). Pracując nad zagadnieniem pochodzenia naszych pustelników nie można było nie zapytać o ich środowisko etniczne, a w końcu także i genetyczne. W czasie przyjścia na świat św. Świerada i jego pobytu nad Dunajcem nie było tu jeszcze państwowości polskiej. Bolesław Chrobry, jak się wydaje, zagarnął tę ziemię dopiero w 1017/1018 roku, w drodze powrotnej z Węgier po pokojowym układzie ze św. Stefanem, a przed wyprawą kijowską. Zapewne wtedy, zwyczajem władców państwa Polan, ostatecznie zniszczył umocnienia starodawnego grodu w Naszacowicach i nowszego w Podegrodziu (Grobla), by na to miejsce zbudować tam swój własny symbol władzy, zwany dziś Zamczysko. Więc politycznie zorganizowana polskość dopiero tu wkraczała. A co było wcześniej?

    Czy ów naddunajecki Pustelnik był etnicznie i z krwi Polakiem i Słowianinem? Kazano nam w to wątpić, skoro wcześniej przebywali tu, jak w całej Polsce południowej i w Kotlinie Sądeckiej jacyś ludzie tzw. kultury przeworskiej, wysoko zorganizowanej i podobno etnicznie celtyckiej i germańskiej (Wandalowie?). Niby pod koniec IV wieku odeszli oni na południe, nad Dunaj i dalej, na południe i zachód, jak udowadnia archeologia oraz południowoeuropejskie świadectwa pisane, ale jednak jakaś ludność tu pozostała, skoro przekazała Polakom wiele starożytnych nazw rzecznych, raczej jakoby niepolskiego, bo praindoeuropejskiego pochodzenia. Kto? Jacyś Ilirowie (Trakowie, Dakowie…) z czasów jeszcze przed-Chrystusowych?

  41. MatkaPolka said

    https://3obieg.pl/huna-w-starym-testamencie-o-5a-znowelizowany-zarys-historyczny-5/

    Ariowie-Słowianie po II Potopie

    Po II Potopie, który miał miejsce 10,3 tys. lat temu, to jest 8300 lat pne. Ariowie-Słowianie odbudowali strukturę i organizację Ariów od Iranu po Indie i od Europy Środkowej i Południowej po Azję Środkową, z centrum w Iranie, w Ziemi Ariów.

    Wiele społeczności Ariów-Słowianin w Europie jak i tożsamych z nimi w Iranie i Indiach przetrwało wszystkie wcześniejsze kataklizmy, jakie nawiedziły ziemię. Ariowie-Słowianie w Europie stanowili ludność genetycznie i językowo tożsamą z Ariami-Słowianami Indoscytami w Azji Środkowej oraz Południowej od Iranu po Indie.

    Iran od tysięcy lat był zamieszkały przez Ariów. Za czasów księcia Ramy był kolebką Ariów, a po ostatnim potopie stał się centrum Ariów-Słowian w Eurazji. Dlatego Iran starożytny nazywał się Airyan (Ziemia Ariów, Kraj Ariów), a starsza nazwa Iranu to Ariyaramna (Ziemia Ariów Ramy). Po ostatnim potopie rolę Centrum Aryjskiego, po Imperium Ramy przejął Elam ze stolicą Suza, leżący na południu Iranu.

    W północnej Azji ośrodkiem Ariów-Słowian był Asgard Iryjski, który tradycyjnie był historyczną stolicą Słowiano-Aryjczyków od czasów exodusu z Hiperborei/Daarii (109.806 r. pne).

    Rasa biała słowiano-aryjska wywodząca się z Hiperborei, około 111,8 tys. lat temu migrowała na tereny obecnej Syberii i dalej do doliny Indusu (Saraswati), Europy i Kaukazu oraz Sumeru, Egiptu i Etiopii z utworzeniem wszystkich wymienionych cywilizacji.

    W trakcie odtwarzania struktur słowiano-aryjskich w Azji Środkowej doszło do wojny ze starożytnymi Chinami, rasą żółtą. Wojna ta zakończyła się zwycięstwem Słowian. W roku 5.508/9 pne doszło do zawarcia pokoju Słowian z Chinami. Wydarzenie to dało początek datowania nowej ery słowiańskiej, od tego czasu zaczęto liczyć nowy rok słowiański od Stworzenia Świata w Gwiezdnej Świątyni (SŚGŚ), tak nazwano wydarzenie związane ze zwycięstwem i zawarciem pokoju. Nazwę Gwiezdna Świątynia nosił rok wg słowiańskiego Kalendarza, w który został zawarty ten pokój.

    Wojna słowiańsko-aryjska z rasą żółtą została opisana w Aweście Weda na 12-tu tysiącach skór wołowych. Zwycięstwo Słowian mad Chinami zostało odzwierciedlone na obrazie gdzie biały rycerz na rumaku razi kopią Smoka.

  42. MatkaPolka said

    Według kalendarza słowiańskiego dzień ten został określony Dniem Stworzenia (nowego) Świata (Pokoju) w Gwiezdnej Świątyni (SŚGŚ), który miał miejsce 5.508/9 lat pne, oraz 5.500 lat po Wielkim Ochłodzeniu, które miało miejsce 11.008/9 lat pne, data którego była początkiem poprzedniej ery słowiańskiej, czyli poprzedniego roku słowiańskiego. W zależności od przyjętego systemu liczenia czasu, w którym początek roku słowiańskiego przyjmuje się, w marcu lub we wrześniu, występują różnice jednego oficjalnego roku kalendarzowego.

    Biorąc pod uwagę Biblię, to nie określa ona jednoznacznie czasów przed Abrahamem. Rok początku Świata Ludzi czy też zakończenia kształtowania „nowego porządku” przez boga został obliczony w Konstantynopolu, przez tamtejszych mędrców kościoła na podstawie odczytania Biblii i przypada na rok 5509 pne, datę wyznaczono w roku 353 ne. Nie podano czy ta data określa koniec „stwarzania świata” czy też czas w którym powstał „nowy porządek świata”.

    Istnieją informacje, że sama “Awesta” została zniszczona przez Aleksandra Macedońskiego w wyniku podżegania przez „czarnych” egipsko-żydowskich kapłanów. Ponieważ Dzień Stworzenie Świata (Pokoju) w Gwiezdnej Świątyni rzutował negatywnie na datę “stworzenia świata” wogóle, jaką przyjęto pod ich dyktando w Biblii, dla zakłamanie historii świata i ludzkości.

    W wyniku ekspansji imperium semicko-akadyjskiego na Elam, około 1800 lat pne, król ludu Sarmatów z Elamu Lach/Lech (król, pan) Sarmata z Elamu wraz ze swoim ludem, z częścią Ariów-Słowian z Elamu i Party, wyemigrował na daleki północnozachodni kraniec dawnego Imperium Ramy, do Ariów-Słowian północno-zachodnich. Osiedlił się na obszarze dzisiejszej Polski i założył nowe Imperium, Słowiańsko-Aryjską Lechię, Kraj Pana, Słowiańskie Królestwo Północy Sis.

    Centrum Ariów-Słowian z Elamu w Iranie zostało przeniesione nad Wisłę, w rejon Góry Ślęży, Łysej Góry, Wzgórza Lecha, Gniezna, Gdańska i Krakowa.

    Obszary zamieszkałe przez Ariów-Słowian w Europie Środkowo-Wschodniej najmniej ucierpiały od kataklizmów, które przez tysiąclecia nawiedziły Ziemię.

    Król Lach Sarmata, Patriarcha Lechii-Polonii a obecnej Polski, około 1800 lat pne, przybył wraz ze swoim ludem z Elamu na tereny dzisiejszej Polski. Elam stanowił południowy obszar Iranu dawnej Arii, sąsiadujący ze starożytnym Sumerem. Lach Sarmata zyskał uznanie starszyzny rodów słowiańskich i na wiecu słowiańskim został wybrany na króla. Lud Sarmatów z Elamu był ludem białym pochodzenia aryjsko-słowiańskiego spokrewnionym genetycznie i językowo ze Słowianami z północy.

    Lach Sarmata skonsolidował 12 plemion słowiańskich, co dało podwaliny pod państwo Lechitów-Sarmatów. Wprowadził nowe prawo oparte na Dekalogu oraz szlachetne normy i zasady. Drugi Patriarcha Lechii, wnuk Lacha Sarmaty, Król Lech I Wielki rozszerzył terytorium Lechii, wywodzącej swą nazwę od jego imienia, stworzył wielkie Słowiańskie Królestwo Północy. Imperium Lechii obejmowało obszar od Renu po Okę i od Adriatyku po Kaukaz. Stolica Lechii była wówczas w Gnieźnie.

    Imperium Lechii było III Imperium Ariów po I i II Aryjskim Imperium Ramy. Polska, Polacy oraz inne narody Słowiańskie i kraje regionu, a którzy zapomnieli o swojej tożsamości, spełniają przepowiednie i znaki Narodu Wybranego opisane w Biblii, są dziećmi prawdziwego Izraela.

    Lechia, jako państwo Słowian pod różnymi nazwami widnieje na starożytnych mapach greckich i rzymskich, oraz w opisach starożytnych historyków. Oczywiście dopiero od czasów gdy ci historycy żyli, natomiast Lechia jako państwo istnieje od 1800 roku pne, a kraina Słowian od tysiącleci. Polska przez wiele narodów nazywana jest Lechią, według historycznego, słowiańskiego i przedchrześcijańskiego nazewnictwa.

  43. Do 39 i 40.Dzięki.Badania i wyniki DNA i systemu genetycznego Polaków i Polek,zamieszkałych na terenach starej i nowej Polski,po 45 roku,są ukrywane.Pomimo, że każdy obywatel PRL,po 45 do 89 roku posiadał własną „kartotekę” z danymi DNA.Tak jak w byłym ex-DDR.Bardzo ciekawe informacje.Dziękuję ale dla mnie fakty,z dowodami jak DNA tak jak na procesie karnym są najważniejsze.Przekazy legendy,nawet specjalistów nie mają znaczenia.Są narażone na manipułacje.Z różnych przyczyn.Wiem,po sobie że polski wirus jest znakomity.Każdemu życzę polskiego wirusa,przed którym nawet ISIS,Amerykanie,hebrajczycy mają strach.My nie mamy strachu.

  44. Boydar said

    Dopóki nie zobaczę całości, nie wierzę w ani jedno słowo.

    Jeżeli byli tacy starzy i tacy doświadczeni (po tylu latach to chyba przecież byli), to jak to „się” stało że żyd ich zniszczył. Bo zniszczył, i tylko to jest faktem bezsprzecznym.

  45. Przemysław said

    Mężny Słowianin Lech – on w kraj wjechawszy,

    drużynie swojej, szlachcie rol rozdawszy,

    rozszerzał z niemi włość wszerz, wzdłuż, szeroko,

    gdzie zajrzeć mogło w który kraj ich oko.

  46. https://marucha.wordpress.com/2019/10/02/czy-lechici-toczyli-wojny-z-aleksandrem-macedonskim-i-juliuszem-cezarem/
    Czy Lechici toczyli wojny z Aleksandrem Macedońskim i Juliuszem Cezarem?
    Ad. 11, 15, 33:

    Niezbyt Mądre pytanie w tytule Strony załatwiłem postami 11 i 33, zresztą już po raz KTÓRYŚ, co można przeczytać na stronie: http://forum.wandaluzja.pl/viewtopic.php?p=10906#10906// Doczekałem się tylko nieśmiałej odpowiedzi Ad. 15: NICK said – 2019-10-02 (Środa) @ 18:52:13: Bez Wandaluzji iluzji? Co by było?// Na to muszę więc odpowiedzieć ja: Byłby WYCHODEK.
    DOWODEM na to jest zamieszczona na tej stronie IN Historiografia MatkiPolski, KTÓRY zdaje mi się być RELIGIĄ Spermy Jerozolimskiej.
    Stanisław Michalkiewicz wyprowadza Wielką Lechię z Największego Skarbca na Świecie, którzy zbudowali Niemcy by do niego SRAĆ. UBOWCY najedli się tych fekaliów i OBRZYGUJA NIMI. Ja jednak wiem, że gdy Czerwonoarmiści weszli do Największego Skarbca to był on WYPCHANY archiwum Sejmu Śląskiego, który działał nieprzerwanie od roku 2175 pne do Festung Breslau.
    Armia Czerwona chciała to archiwum wywieść do Leningradu, ale Bierut uprosił Pitrowców, żeby je zostawili we Wrocławiu, każąc go pilnować UB i Lwowsko-Wrocławskiej Szkole Archeologicznej i Architektoniczno-Historycznej, przy której „pętałem się ja”. Ponieważ archiwum to kwalifikowało Anglików nie na ŻYDÓW a ALBAŃCZYKÓW to wynikła z tego Makabra TRUCICIELSKA…, którą chce Przykryć MatkaPolska.
    MatkaPolska najpierw tłumaczy, że Wielką Lechię SFINSOWALI Niemcy, choć przyznaje, że ma ona kilkuwiekowy dorobek Pseudohistoryczny, który jest dezawuowany Nowoczesną Genetyką czyli SZALBIERSTWAMI. Nosiciele Wielkiej Lechii mieli przybyć do Europy Środkowej z ELAMU około roku 1800 pne, czyli w czasach Biblijnego Abrahama, który Chodził i Dupił.
    To jest nonsens, gdyż INDOEUROPEIZACJI Elamu dokonali dopiero chińscy Sarmaci, którzy uprawiali handel przez Tybet, gdzie zostali najęci przez Asyryjczyków i do okupacji Elamu. W poście 42 MatkiPolski czytamy:
    „Król Lach Sarmata, Patriarcha Lechii-Polonii a obecnej Polski, około 1800 lat pne, przybył wraz ze swoim ludem z Elamu na tereny dzisiejszej Polski. Elam stanowił południowy obszar Iranu dawnej Arii, sąsiadujący ze starożytnym Sumerem. Lach Sarmata zyskał uznanie starszyzny rodów słowiańskich i na wiecu słowiańskim został wybrany na króla. Lud Sarmatów z Elamu był ludem białym pochodzenia aryjsko-słowiańskiego spokrewnionym genetycznie i językowo ze Słowianami z północy.
    Lach Sarmata skonsolidował 12 plemion słowiańskich, co dało podwaliny pod państwo Lechitów-Sarmatów. Wprowadził nowe prawo oparte na Dekalogu oraz szlachetne normy i zasady. Drugi Patriarcha Lechii, wnuk Lacha Sarmaty, Król Lech I Wielki rozszerzył terytorium Lechii, wywodzącej swą nazwę od jego imienia, stworzył wielkie Słowiańskie Królestwo Północy. Imperium Lechii obejmowało obszar od Renu po Okę i od Adriatyku po Kaukaz. Stolica Lechii była wówczas w Gnieźnie.”
    To jest stek bzdur, bo Indoeuropizacji Iranu dokonał Indra z Asgardu-Kijowa, który po zdobyciu Troi na Złotym Rogu rozgromił Imperium Hetyckie a potem podbił Kaanan-Palestynę, żeby popłynąć do Indii z Eliatu. Ponieważ złożona już na Akabie flota aryjska, z kobietami i zlotem, padła ofiarą spisku egipskiego i została uprowadzona przez Kanana do Sudanu, to Ariowie musieli do Indii PODRĘPTAĆ przez Iran, który Zindoeuropeizowali, zostawiając w Palestynie inwalidów jako POŁACOWYCH Palestynów-Filistynów. W ten sposób pozbyli się Złych Sąsiadów czyli Słowian.
    Indra woził swój wielki BRZUCH na rydwanie, bo mięsa sobie nie żałował.

  47. gnago said

    „Jak to możliwe, że zdołał on dotrzeć do informacji, do których nie dotarł piszący sto lat wcześniej Gall Anonim? ” To proste panie Kempka dlatego że był galem po słowiańsku gadał wcale albo słabo, szeregowym mnichem co chleba szukał na obczyźnie, zatem słabo kształconym. A mistrz Wojciech to absolwent uczelni w Paryżu albo Bolonii, biskup krakowski i za żywot podniesiony do rangi błogosławionych. Z racji przejmowania majątku kościoła słowiańskiego przejmował zapewne i księgozbiory w rodzimej mowie pisane również kroniki rodowe czy klasztorne. I co wartościowsze przed nakazaną rozpałką przyswajał do czytania i swej biblioteki. A to czasy gdy książka miała wartość wsi.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-09a.php3

    A są jeszcze inne kroniki Jak powieść lat minionych Nestora gdzie ten wyraźnie potwierdza istnienie Lachów co dziwniejsze do nich zalicza plemiona Radymiczów i Wiatyczów tam gdzie potem Moskwę założono. A to czasy gdzie znajomość pisma słowiańskiego w takim Nowogrodzie W. czy Kijowie sięga 90% populacji

    Podsumowując to pańskie wywody pisane te dwa czy półtora tysiąclecia po zdarzeniach są nic nie wartymi dywagacjami.

    W dodatku negowanie pisma słowiańskiego przed głagolicą tez jest nie logiczne . Bo skąd słowa na określenie liter bukwy i późniejsze głagoły.
    A tera skupcie się drodzy zwolennicy tego pana Kempki słowa na określenie liter z definicji określają istnienie alfabetu/pisma

  48. gnago said

    A zapomniałem: tenże Nestor powiada /twierdzi że to lachy założyły Kijów jak i większość grodów Rusi , to oni tez wprowadzili zielarstwo i inne nauki . A tu macie linka:

    http://biblioteka.kijowski.pl/sredniowiecze/nestor%20-%20powie%E5%9B%E4%87%20minionych%20lat%20%5Bpol.%5D.pdf

Sorry, the comment form is closed at this time.