Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

“Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie” – mówi Paweł Bala (Konfederacja) w rozmowie z Pawłem Wyrzykowskim

Posted by Marucha w dniu 2019-10-09 (Środa)

Co sądzi Pan o obecnym ustroju Polski? Czy zmieniłby go Pan? Na jaki? Dlaczego?

– Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie. Ustrój Polski najlepiej zmienić na monarchię lub republikę. Obecnie w Polsce mamy biegunkę legislacyjną. Rocznie jest produkowane tyle aktów prawnych, że nie ma w Polsce prawnika, który byłby w stanie to wszystko przeczytać.

Tak naprawdę nikt nie wie jakie w Polsce obowiązuje prawo. Ustawy w Polsce są często tworzone w pośpiechu w sposób nieprzemyślany. Obecnie nie mamy szans na wprowadzenie monarchii w Polsce, możemy natomiast dążyć do wprowadzenia w Polsce rządów prawa, czyli republiki.

Prawie rok temu została wprowadzona ustawa ustanawiająca 12 listopada 2018 roku jako dzień wolny od pracy na dosłownie parę dni przed. Tak się nie powinno tworzyć w Polsce ustaw. Należy zdecydowanie wydłużyć vacatio legis, aby w przyszłości nie doprowadzać do takich sytuacji.

Czy państwo powinno wpływać na sprawy gospodarcze? Czy powinno mieć swoje firmy?

– Państwo w sferach, w których nie musi nie powinno mieć swoich firm. Państwo powinno stworzyć korzystne warunki do tworzenia firm przez obywateli. Przedsiębiorcy oczekują od państwa przede wszystkim prostego prawa, niskich podatków i małej zmienności przepisów.

Uważam, że państwo powinno mieć firmy strategiczne, wpływające na bezpieczeństwo państwa. Do takich firm należy np.: PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., a resztę PKP można sprywatyzować korzystając z doświadczeń Wielkiej Brytanii. W Polskim prawodawstwie istnieje pojęcie np.: Bezpieczeństwa Energetycznego, w dzisiejszych czasach godzina bez elektryczności jest zagrożeniem, które może wykorzystać wrogie państwo i rozpocząć wojnę. Takim strategicznym obiektem jest m.in. Elektrownia Bełchatów ze Stacją Elektroenergetyczną Rogowiec, która rocznie produkuje aż 20% energii elektrycznej, zniszczenie takiego obiektu spowodowałoby ogromne straty, których nikt nie jest w stanie oszacować.

Państwo powinno mieć infrastrukturę do przesyłania energii elektrycznej i gazu, kilka dużych elektrowni do zasilenia ważnych obiektów rządowych i na potrzeby wojska, a mniejsze źródła energii elektrycznej mogą być w rękach prywatnych i do takiego modelu należy dążyć. Dzięki technologii obywatele instalują na swoich domach panele fotowoltaiczne i inne źródła rozproszone – co obniża prawdopodobieństwo wystąpienia black-outu.

Państwo na szczeblu centralnym obecnie dofinansowuje m.in. za pomocą programu „Mój prąd” m.in. z powodu podpisania niekorzystnego dla Polski Pakietu energetyczno-klimatycznego (3×20). Zgodnie z tą dyrektywą udział źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej powinien osiągnąć 20% do roku 2020. Moim zdaniem nie można planować jak rozwinie się technologia, ani tworzyć rządowych programów dofinansowujących prywatne inwestycje, zamiast tego proponuję np.: obniżenie VAT na tego typu inwestycje do 5%, co pośrednio wpłynęłoby pozytywnie na ochronę środowiska.

Co sądzi Pan o polityce zagranicznej, jaką politykę powinna prowadzić Polska?

– W Polityce zagranicznej najważniejszy jest rachunek zysków i strat. Nie można podejmować działań nieracjonalnych, w Polityce zagranicznej nie ma miejsca na sympatie, są tylko interesy. Konfederacji przypina się łatkę prorosyjskości. Obecna władza nie lubi Rosji, a gdy nasze środowisko nie wyklucza interesów z żadnym państwem, to mówią o nas, że jesteśmy prorosyjscy. Dobrym przykładem prowadzenia polityki zagranicznej mogą być Węgry – otwarcie na wschód i pozostanie na zachodzie.

O co głównie chce Pan walczyć w sejmie i czym się tam głównie zajmować?

– W Sejmie chcę walczyć głównie o proste przepisy dla przedsiębiorców i kierowców oraz niskie i proste podatki. Ponadto chcę się przyjrzeć funkcjonowaniu spółek odpowiedzialnych od prawie 10 lat za budowę pierwszej elektrowni jądrowej. PGE EJ1 Sp. z o.o. założona w 2010 roku istnieje już 9 lat i nadal nie rozpoczęto budowy.

Od jak dawna jest Pan związany z prawdziwie prawicowymi ugrupowaniami?

– Polityką zacząłem się interesować w maju 2009 roku, gdy po raz pierwszy zostałem zgłoszony na członka obwodowej komisji wyborczej. W 2010 roku zbierałem podpisy pod kandydaturą Janusza Korwin-Mikkego na prezydenta RP. Od tego czasu praktycznie co wybory wspieram środowisko konserwatywno-liberalne przez zbiórkę podpisów, zgłaszanie członków do obwodowych komisji wyborczych, dystrybucję materiałów wyborczych oraz kandydowanie w wyborach. Kilka razy już kandydowałem na radnego, a teraz pierwszy raz kandyduję do Sejmu RP. Ponadto na studiach angażowałem się w działalność Stowarzyszenia KoLiber.

Rozmawiał Paweł Wyrzykowski

Paweł Bala kandyduje z list Konfederacji, okręg wyborczy nr 18 (Siedlce), miejsce nr 16.

https://konserwatyzm.pl/

Komentarze 52 to ““Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie” – mówi Paweł Bala (Konfederacja) w rozmowie z Pawłem Wyrzykowskim”

  1. Kura domowa said

    Tytuł artykułu to od P.Gajowego czy P. Pawła?

    Jezusa Chrystusa też skazano na śmierć w sposób demokratyczny…

    ——
    Nie mój.
    Admin

  2. Zerohero said

    ILUZJA DEMOKRACJI, NEOLIBERALIZM I PROPAGANDA CZYLI DLACZEGO OWCE MILCZĄ?

  3. Rafal Cz. said

    Ad 1
    Nie. Chrystusa wyslal na ukrzyzowanie tak zwany „maly Sanhedryn” czyli zydowscy kaplani.
    Ad artykol: podatki powinny byc adekwatne a nie niskie.

  4. Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie. Ustrój Polski najlepiej zmienić na monarchię lub republikę.

    Czyżby demokracja i republika, to dwie różne rzeczy? 🙂

  5. Kura domowa said

    ad.3 Pan Rafał, nie zgodzę się z Panem.Większość zgromadzonych wolała uwolnić kryminalistę Barabasza. Zgromadzeni to sami faryzeusze, jednakże głosowanie było demokratyczne.
    Nieważne, kto stanowił większość.
    Tak samo jest dziś. Zgodzi się Pan przecież, że większość ludzi jest głupia.

  6. Rafal Cz. said

    Ad 5
    Wiekszosc zgromadzonych? Jak glosowali zgromadzeni? Otoz nie glosowali, zgomadzili sie w ogromnej ilosci przed rezydencja
    Poncjusza Pilata i czekali na ogloszenie wyroku. Maly Sanhendrryn poinformowal Pilata o swojej decyzji w osobie kaplana zydowskiego Kaifasza. I Pilat w legendarnym gescie umyl rece. Nie chcial skazac Chrystusa ale byl politykiem i ulegl zydowskim kaplanom w imie polityki.

  7. Easy Rider said

    Ad 4 – Krzysztof M.
    Oczywiście, że republika nie wyklucza demokracji. Jegomość nie bardzo wie, o czym mówi, tylko powtarza jakieś korwinowskie mantry.

  8. Ale dlaczego? said

    Polski przemysł zniezczyli neoliberały od Balcerowicza/Sorosa.
    Kurwiniści są tym samym.
    Osobiście głosuję na Ruch Narodowy.
    Nie jest to idealne wyjście, choçby na sojusz z kurwinistami.
    Ale jedyny rozsądny.
    „Języczek uwagi” dla syjonistów z pis jest do osiągnięcia.

  9. Troll Polonii said

    Najpierw wypadaloby uzgodnic i sformulowac definicje demokracji.
    Bo tak naprawde, nie wiadomo o czym rozmawiamy.

  10. Yah said

    Ad 3

    „Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: «Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!»”

    „Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa.”

    Wypisz wymaluj dzisiejsza demokracja, a właściwie parodia demokracji. Prawdziwa to wiece słowiańskie, które przetrwały w postaci coraz bardziej zniekształcanej w czasach I Rzeczypospolitej.

  11. Troll Polonii said

    9
    Yah
    Nie wiem czy w systemie niewolniczym moze istniec demokracja.

  12. Troll Polonii said

    W naszej cywilizacji, najblizsza ‚wladzy ludu’ byla Magna Carta z 1215 roku..
    Nie znaczy, ze byla idealna.
    Wszystkie stany byly rowne i jednakowo reprezentowane w parlamencie, to znaczy, ze mialy takie same prawa i braly udzial w podejmowaniu decyzji dotyczacych calej spolecznosci..

    Wiernym zaprzeczeniem jakiejkolwiek demokracji sa Stany Zjednoczone, gdzie panuje kult prezydenta, ktory robi za chochola garstki korporcji strzegacych osobistych interesow.

    Przecietny Amerykanin nie jest reprezentowany w parlamencie.
    Ani Kongres ani Senat nie maja zadnego programu gospodarczego; nie ma planowanej gspodarki, a spoleczenstwo jest zniewolone przez banki.
    Ekonomia dlugu jest zaprzeczeniem jakichkolwiek rownosci obywateli.

    Lobuzeria amerykanskiego systemu polega i na tym, ze dzieci w USA nie maja rownego dostepu do nauki i do opieki zdrowotnej.
    Syn prezydenta ma milion razy lepsze warunki niz dziecko bezrobotnego ‚przedstawiciela ludu’.
    Nepotyzm, dynastie polityczne panuja wszechwladnie w Stanach.

  13. Troll Polonii said

    Moze jeszcze raz zacytuje korespondencje sp. pana T. Binka, architekta Krakowa i budowniczego Nowej Huty:

    W emailu z 28.03 powierdziłem, że w USA jest 50 lat za murzynami i 100 lat za Azją pod względem realnej demokracji. Dodałem, że również w PRL była lepsza. Oczywiście rzecz w tym jakie kryteria przypiszemy demokracji. Otóż demokracja to łacińskie określenia w tłumaczeniu bezpośrednim – władza ludu. Potocznie interpretuje się, że wyrażana ona jest przez wybór władz-rządu przez ogół obywateli. Jeśli się do tego ograniczyć, to w największym stopniu ustrój demokratyczny funkcjonował ongiś w małych społeczeństwach plemiennych, rodowych,gdzie wszyscy ich członkowie, czy też określeni przedstawiciele, wybierali wodza, naczelnika radę starszych itp., sprawujących potem władzę, często dożywotnio. Historia wyróżnia pzy tym demokrację starożytnej Grecji, choć z obecnego punktu widzenia, co to za demokracja, gdy 90% ludności to byli niewolnicy, pozbawieni wszelkich praw politycznych.
    Głównym ustrojem, jaki się potem ukształtował się w świecie to były królestwa, cesarstwa, gdzie rządzili królowie, książęta dynastyczni, lub wybierani przez przodującą kastę społeczną, jak np. w królestwie polski. I to już nazywano demokracją szlachecką, choć tej szlachty było zaledwie 10%, a najliczniejsi chłopi pańszczyźniani to jakby dawni niewolnicy. Od XV wieku prawie całą Azję i Afrykę opanowali biali kolonizatorzy europejscy, a tubylczy lud nie miał nic do gadania. I tak było do II wojny światowej. Przewróciły ten świat idee socjalizmu, przegrana wojna przez faszystowskie Niemcy i cesarską Japonię oraz dekolonizacja Azji i Afryki. Zmieniły się ustroje w wielu krajach i powstało wiele nowych państw. Były to prawie bez wyjątku republiki, z obieralnymi partiami politycznymi, które wyłaniały rządy na określone kadencje czasowe. Większość z nich deklarowała się jako państwa demokratyczne i ludowe, w tym wszystkie państwa bloku socjalistycznego. Stąd ich nazwy: Niemiecka Republika Demokratyczna, Chińska Republika Ludowa, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, Demokratyczna Republika Konga itd. Stare państwa zachodnie w swej propagandzie określały się natomiast jako „Wolny świat”, „Zachód”, unikając przymiotnika „demokratyczny” jak ognia.
    Dopiero za rządów Cartera w swej propagandzie zimnowojennej zagarnęli i przypisali sobie ten przymiotnik i stał się on ich głównym wyznacznikiem. Ich ustroju kapitalistycznego, globalizacji, w tym nawet wojny, bombardowania, ichembarga, sankcje i w ogóle wszystko co robią są demokratyczne. I odwrotnie wszystko co robią ich „wrogowie” jest niedemokratyczne, sfałszowane, pozorowane, Między innymi na przykład wszelkie wybory obywatelskie, nawet przed ich przeprowadzeniem.
    A dlaczego w PRL było więcej demokracji? Bo biorąc pod uwagę wybory jako główne kryterium demokracji – w w III RP mamy możliwość głosowania do parlamentu raz na cztery lata, a prezydenta raz na 5 lat. Natomiast w PRL głosowaliśmy, braliśmy udział w różnych wyborach i głosowaniach10 razy więcej – w ramach swych organizacji zawodowych (ja SARP i PZiTB), organizacji młodzieżowych, politycznych, społecznych, spółdzielczych, Związku Zawodowego, Samorządu Pracowniczego, PTTK….. Można by to racjonalnie nazwać demokracją pracowniczą, nieznaną prawie w kapitalizmie, gdzie rządzi właściciel i pieniądz. Tyle dywagacji w temacie demokracji, najbardziej chyba nadużywanym i wykorzytywanym aktualnie przez polityków zachodnich.
    Niestety bardzo rozczarował mnie nowy prezydent USA, Donald Trump. Minęło dopiero 2 miesiące jego rządów, a już zaangażował swe tomahawki w wojnie w Syrii przeciwko legalnemu rządowi Asada i to pod wyraźnym pretekstem użycia przeciw rebeliantów gazu trującego. Bez żadnych dowodów, podobnie jak kilka razy wcześniej. Teraz żąda, żeby Rosja opowiedziała się także przeciw Asadowi, grożąc powtórnymi bombardowaniami. A w trakcie kampanii wyborczej zaklinał się, że USA nie będą już żandarmem świata. W 0góle co innego mówił przed wyborami, co innego robi, najwidoczniej stara się przypodobać swoim jastrzębiom jak m.in. MacCain.
    A w Polsce mamy dalszy ciąg katastrofy smoleńskiej. Kolejna komisja Macierewicza ogłosiła wyniki swej półtorarocznej pracy. W ich raporcie znikła mgła nad lotniskiem i ścięcie skrzydłami samolotu kilku drzew. Natomiast powodem katastrofy miało być świadome nieprawidłowe naprowadzanie samolotu przez kontrolerów rosyjskich na lotnisku, różne awarie instalacji i wybuch bomby na pokładzie, który rozerwał samolot w powietrzu na kawałki. Dołączyli do niego odpowiedni, ładny film animowany. Teraz prominenci PiSowscy mają już winnych śmierci 96 osób w samolocie, ale stwierdzają zgodnie, że to dopiero połowa prawdy. Odpowiednie komisje nadal będą pracować, prawdopodobnie co najmniej do końca rządów PiS.

    Pozdrawiam serdecznie – TB

  14. Igor Niefiedow said

    „“Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie” (с)

    To zależy od tego, co rozumiemy przez termin „demokracja”. Sama zasada wyboru nie ma w tym nic złego. Na przykład, jeśli lekarze zbierają się w szpitalu i wybierają głównego lekarza ze swojego otoczenia – wtedy z zadowoleniem przyjmuję tylko taką decyzję! Ale jeśli wybór głównego lekarza będzie dozwolony strażnicy, sprzątaczki i sami pacjenci są dozwoleni – to już przesada i perwersja samego pomysłu.

    Tylko osoby z wystarczającym doświadczeniem intelektualnym i kulturowym mogą dokonać wyboru. Większość ludzi (zawsze, w dowolnym czasie i dowolnym kraju) – głupie, ignorantami i prymitywni. Przez pięć lat pracowałem w komisji wyborczej jako zastępca dyrektora. A oto jeden przykład z mojej praktyki. Młoda dziewczyna przychodzi do lokalu wyborczego. To jest tak niezwykłe (w Rosji większość aktywnych wyborców to osoby starsze), że ją pytam:

    – Na kogo panienka chce głosować?
    Dziewczyna odpowiada:
    – Dla partii komunistów.
    Ja (zaskoczony):
    – A dlaczego dokładnie komuniści?
    Ona (z dumą):
    – Patrzyłem na emblematy wszystkich partii politycznych. A emblemat partii komunistycznej wydawał mi się najpiękniejszy!

  15. Troll Polonii said

    14
    Igor Nefiedow

    Prosze przeczytac uwaznie moj wpis nr 13 i opinie inz. Binka z Krakowa.
    W PRL – praktycznie wszyskie grupy zawodowe mialy swoje zwiazki. I wybory do wladz w kazdym zwiazku odbywaly sie corocznie.
    Zwiazki sprzataczek wybieraly swoje wladze do swoich zwiazkow. Nie braly udzialu w wyborach zwiazku lekarzy, czy nauczycieli.
    Wybrane wladze do zwiazku reprezentowaly dany zwiazek na konferencjach regionalnych a te na krajowych.
    CRZZ (Centralna Rada Zwiazkow Zawodowych) przekazywala postulaty do rzadu.

    Na odpowiednie stanowiska pracy czlonkowie zwiazku wybierali szefow, kierownikow sposrod siebe.
    Wszyscy sie bardzo dobrze znali i polityke kadrowa ustalano na zebraniach zwiazku zawodowego.

    Zdarzalo sie ( i to dosc czesto) ze na stanowiska dyrektorow i waznych oficjeli wybierano ludzi z resortu w Warszawie . Ale i ci musieli spelniac przynajmniej podstawowe warunki przydatnosci do tego stanowiska. Chodzilo glownie o wyksztalcenie i przygotowanie zawodowe.
    W PRL-u niemozliwe bylo, zeby historyk -tak nagle i niespodziewanie- zostal szefem MON-u (Ministerstwa Obrony Narodowej). Musial miec choc jakies przygotowanie wojskowe.

    Klopoty zaczely sie pod koniec lat 70-tych, gdy na stanowisko ministra oswiaty mianowano jakas idiotke bo byla krewniaczka czy zona jakiegos pajaca z V-tej kolumny.
    Pamietam, ze nauczyciele bardzo sie denerwowali, ze nikt ich nie pytal o zdanie gdy wprowadono idiotyczne zmiany w programie nauczania chemii. Nowy podrecznik zawieral bledy merytoryczne i juz nauczyciele przedmiotowi w calej Polsce nie mieli nic do powiedzenia.

    Ale w latach 70-tych juz nadchodzilo ‚zle’ z Zachodu.

  16. Sarmata said

    Demokracja jest to metoda (metoda a nie ustrój) wymyślona przez żydów po to, aby bezboleśnie dymać frajerskich gojów i to ich własnymi rękoma.
    W pozycji ks. dr Stanisława Trzeciaka z 1939 r. – „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce” którą autor dedykuje Młodzieży Polskiej jako drogowskaz, zadanie do wytężonej pracy, dla »podniesienia Polski w z wyż« ks. profesor cytuje żydowskie źródło:
    „Czym jest demokracja dla żydów, to najlepiej to wyjaśnia żydowskie pismo
    pt. „Napiink”, wychodzące w Rumunii, gdzie powiedziano:
    „Nie można zaprzeczyć, że stosunek żydów do światowej demokracji jest
    zawsze jak najprzychylniejszy. My żydzi jesteśmy jak najgłębszymi wyrazicielami
    tej demokracji. Musimy być także jej wytrwałymi obrońcami. Żydzi
    w Nowym Yorku słusznie uczynili, oświadczając, że 5 milionów żydów może
    znaleźć jedyny ratunek walcząc o prawdziwą demokrację, organizującą cały
    świat”
    A zatem „Demokratyczny front” niczym innym nie jest jak tylko agenturą
    żydowską, kierowaną przez masonerię i żydów.
    Nadto rolę oddziałów pomocniczych przygotowujących narybek dla masonerii
    spełniają towarzystwa: okultystyczne, mediumistyczne, teozoficzne,
    związki wolnomyślicieli, „Rotary Club’y”, których członkowie nie zdają sobie
    często sprawy z tego, gdzie się znajdują, bo zawsze podaje się im wyższe
    i wzniosłe cele, a zataja się przed nimi cele właściwe. Ogólna jednak atmosfera
    oparta na liberalizmie i internacjonalizmie ma ich przygotować do przyjęcia do
    masonerii. Tworzą one jakby przedszkola, tej mafii i dlatego wszystkie razem
    z masonerią powinny być bezwzględnie zakazane jako obce agentury, bo ich
    władze naczelne, skąd dostają rozkazy, znajdują się poza granicami Polski.
    Mimo maskowania się odkrywają czasami niektóre z wymienionych organizacji
    swe właściwe oblicze i cele, jakim służą. Tak na przykład zdemaskował
    się „Pen Club” na Kongresie zakończonym 2 lipca 1938 r. w Pradze, gdzie
    w organizacji tej międzynarodowej, a z założenia literackiej, wystąpiono
    w obronie komunistycznej Hiszpanii, przeciw antysemityzmowi i rasizmowi.
    Sprawę tę podniósł i odpowiedni wniosek postawił delegat żydowskiego Pen
    Clubu z Warszawy Noach Pryłucki. Zgłosił on rezolucję w języku żydowskim
    przetłumaczoną później na język francuski. Kongres rezolucję tę przyjął, potępiając
    antysemityzm i rasizm i wzywając swych członków do energicznego
    zwalczania tego barbarzyństwa!
    Natomiast nie poddano pod głosowanie polskiej rezolucji, domagającej się,
    by na Kongresach Pen Clubów nie zajmowano się wcale kwestiami politycznymi.
    Z tego widzimy, że Pen Club jest tylko agenturą żydowską, w taktyce zaś
    naśladuje masonerię, służąc żydom ukrywa swe właściwe cele i podszywa się
    pod cele inne, pod cele literackie.
    str. 170
    ”436.
    _________________________________________________________
    436) Cfr. Nar. Ag. Inf. z 19 maja 1938 r.

    Tak więc demokracja to groźna choroba roznoszona (na siłę) po całym świecie przez żydów.
    Demokracja wynosi tumanów na piedestał jak wzburzona woda szumowinę. Demokracja to choroba. Roznoszona na siłę po całym świecie przez żydów.
    Stan aktualny jest taki, że żyd ma Twoje pieniądze (83 – 87%) – Ty człowiecze masz gówno i czekasz kiedy Ci raczy dać jakieś 500+!
    Pan Stanisław Michalkiewicz ujął istotę rzeczy: „Wolność gospodarcza i własność prywatna zapewniają autonomię wobec władzy” Ja powiem jeszcze prościej – broń i pieniądze zapewniają autonomię wobec władzy. I dlatego nie macie Państwo ani jednego – ani drugiego.
    Tenże pan Stanisław Michalkiewicz często pokazuje nam jak winny wszelkiemu złu jest socjalizm. Ja powiem tak: żydom wcale nie chodzi o żaden socjalizm tylko o ubezwłasnowolnienie człowieka na poziomie jednostki, pozbawienie jej swoich pieniędzy i pozbawienie broni aby już o nic nie walczył. Socjalizm, komunizm, demokracja to jest tylko marka handlowa zależna od aktualnego etapu.
    Nie chodzi wcale o żadne -izmy tylko o to, aby pozbawić Cię efektów Twojej pracy człowiecze.
    Zrozumcie to wreszcie, że żyd Józef „ten trik” zastosował w Egipcie już 3700 lat temu!
    Pamiętajcie, że „demokracja to wytrych do wlamania sie do cudzego domu”.
    To tyle. Pokłony,
    Króluj nam Chryste

  17. Kura domowa said

    Panie Igorze, w Polsce, kiedy wybierano prezydenta w bodajże 95 roku, baby głosowały na Aleksandra Kwaśniewskiego. Dlaczego?
    Bo był „opalony i ładnie wyglądał w niebieskim krawacie który pasował do niebieskich oczu.”
    Tak mi powiedziała 2 lata temu 60 letnia, o zgrozo kresowiaczka.

  18. Boydar said

    „Chrystus, szkoła, strzelnica” Pani Kuro, boh trojcu lubit.

  19. Kura domowa said

    Panie Boydar, ta szkoła wytluszczona, to przytyk do mojej (nie)wiedzy?
    Jeśli tak to proszę o krótkie rozwinięcie. Nie obrażę się.

  20. Boydar said

    Skąd podejrzenie. Brak prawdziwej szkoły dotknął te głupie o których Pani wspomniała wew (17). Wskazuje na to zaprezentowane uzasadnienie. Inna sprawa, ze do prawdziwej szkoły to pewnie by ich nie przyjęto, albo, co bardziej prawdopodobne, nic by im nie dała. Głupi głupim się rodzi i głupim umiera.

  21. Troll Polonii said

    16
    Sarmata
    I ktoby pomyslal? Zydzi pisza, ze wynalezli demokracje!

    A juz mi sie wydawalo, ze to Sumerzy, ktorzy zalozyli dwuizbowy parlament i system planowanej gospodarki samowystarczalnej, bezplatne nauczanie i bardzo demokratyczny system wspolpracy miasta ze wsia.

    No i oczywiscie w Atenach mieszkaly same zydy.
    A i Solon musi co byl zydem, bo skadby sie wzielo umorzenie wszyskich dlugow Atenczykom.?
    To tylko zydzi moga umorzyc dlugi bankowe!.
    Samo slowo ‚demokracja’ musi byc pochodzenia zydowskiego, bo co drugi Grek taki podobny do zyda.

    Czego to ludzie o zydach nie wymysla.
    Ze to, co zyd napisze – to swieta prawda.
    Nie potrzeba dowodow historycznych.

    Jak zyd napisze, ze to zydzi zbudowali chinski mur- to oczywiscie bedzie prawda.

  22. Boydar said

    Nie wiem kto demokrację wprowadził ale zdejmuje ona personalną odpowiedzialność za zapadające decyzje. Nie bardzo jest kogo powiesić.

    Pier.dolenie o Szopenie, że u Słowian czy innych Indian była demokracja bo radzili przy ogniskach to tylko pier.dolenie. Wszyscy kompetentni wyrażali soje opinie, artykułowali wskazówki, ale decydował wódz. I to on był odpowiedzialny, i jego jakby co, wieszali, i on o tym wiedział w trakcie „głosowań”.

  23. Marucha said

    Re 16, 21:
    Mnie też tak cóś świtało, że choćby w takich Atenach panowała przez pewien czas demokracja – której podstawą były rządy większości, rotacyjność urzędów i masowe uczestnictwo.
    Ale ani chybi było to dzieło Żydów.

  24. Troll Polonii said

    22
    Boydar
    System plemienny niekoniecznie byl nie-demokratyczny. Nie zawsze decydowal wodz. W wielu plemionach istniala Rada Starszych, ktora debatowala nad problemami. Czesto rada starszych miala wiecej do powiedzenia niz wodz.
    W indianskich i murzynskich plemionach szamany robily za pytie delficka.

    W Australii stolica jest Kanbera, co w jezyku tubylcow oznacza wlasnie ‚siedzibe rady starszych plemienia’.

    System zarzadzania zawsze bedzie wzbudzal kontrowersje, zwlaszcza jesli jest narzucony z zewnatrz, lub przejety sila prez rodzimych ambitnych niezadowolonych…

    Amerykanie zas probuja wprowadzic demokracje w kazdym kraju zasobnym w rope czy mineraly. Niektore kraje jak np. Afganistan sa wyjatkowo tepe i nie moga juz przez tyle lat pojac na czym ta demokrcja polega.

    W Wenezueli na przyklad, demokratycznie wybrany Maduro jest niedemokratyczny, natomiast Juana Guaido popieraja rozne demokratyczne, zaprzyjaznione z USA narody.,

    Kazda spolecznosc powinna miec prawo tworzyc sobie taki system jaki jej najbardziej pasuje. I wtedy moze taki system byc zblizony do demokracji – obojetnie co to znaczy,
    Sokratesa na ten przyklad trzeba bylo ubic z powodu tej demokracji.

    Tymczasem, takie na przyklad Stany Zjednoczone ustalily sobie konstytucje, ktorej podstawowym zadaniem jest jej nieprzestrzeganie. Kazdy swiezo wybrany prezydent musi na te konstytucje przysiegac ale nie musi jej przestrzegac.
    Juz Ziuk Pilsudski nauczal co to jest konstytucja….

  25. Demokracja, to władza liczby – nie mylić z rozumem 🙂 Taką definicję podał profesor czterech przedwojennych uniwersytetów.

    Jest na to sposób, a właściwie próba naprawy błędu podstawowego: Ludzie, którzy nie mają o racjonalnych kryteriach oceny są w przytłaczającej większości.

    Należy wprowadzić możliwość przekazania swojego prawa głosu dowolnej osobie. Na poziomie I będzie to np. osiedle, dzielnica, wioska. Dalej poziom gminy, miasta, potem województwa. I moim zdaniem może to „zagęścić” kompetencje tych, którzy trafią do Sejmu. Nikt tego pomysłu nie krytykował, nikt nie zganił… Polacy mają to w nosie? Czy nie rozumieją skutków takiego rozwiązania?

  26. NICK said

    „Należy wprowadzić możliwość przekazania swojego prawa głosu dowolnej osobie.”

    Że CO?

  27. Boydar said

    Czyli właśnie tak, jak jest obecnie. Panie Krzysztofie, coś Pan zeżarł ??? Że uważasz Pan że się nie zorientujemy.

  28. NICK said

    Nieprawdaż?
    Lubelaku.
    Chyba, że, to inny ‚seler’ szie podszył.

    Wystarczy czasem chwila słabości.
    Ten jeden raz.
    A się objawi. We swej nagości.

    [tylko dla mas]

  29. Boydar said

    Tu żaden inny „seler” potrzebny nie jest; Pan Krzysiu zawsze próbował kombinować jak mały Kazio. Akurat w tym przypadku chyba się lekko przecenił.

  30. MatkaPolka said

    Muammar al-Kaddafi – Zielona Książka

    https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/07/13/muammar-al-kaddafi-zielona-ksiazka/

    Część I

    Rozwiązanie problemu demokracji
    Władza ludu

    PODMIOT WŁADZY

    Kwestia podmiotu władzy jest pierwszoplanowym problemem politycznym, przed którym stoją społeczności ludzkie.

    Ten sam zresztą problem jest w większości wypadków powodem konfliktów rodzinnych.

    Nabrał on szczególnej wagi po ukształtowaniu się społeczeństw współczesnych.

    Obecnie ludy nieustannie borykają się z tym problemem i cierpią z powodu wynikających zeń niebezpieczeństw i poważnych jego następstw. Nie zdołały one do tej pory rozwiązać go ostatecznie i w sposób demokratyczny. „Zielona Książka” prezentuje ostateczne rozwiązanie problemu władzy.

    Wszelkie systemy polityczne we współczesnym świecie powstały w wyniku pokojowej lub zbrojnej walki o władzę między narzędziami władzy – walki klas, grup wyznaniowych, plemion, partii albo jednostek. W jej rezultacie zwycięstwo odnosił element stający się podmiotem władzy: jednostka, grupa, partia lub klasa. Oznaczało to klęskę ludu, czyli klęskę prawdziwej demokracji.

    Walka polityczna, w wyniku której jeden z kandydatów uzyskuje np. 51% głosów wyborców, wyłania dyktatorski podmiot władzy, choć odziany w szaty demokracji. Albowiem 49% wyborców rządzonych będzie przez podmiot władzy, którego nie wybrali, lecz który został im narzucony. To właśnie jest dyktatura. Taka walka polityczna może prowadzić do zwycięstwa podmiotu władzy reprezentującego jedynie mniejszość. Następuje to w wypadku, gdy głosy wyborców rozkładają się wśród grupy kandydatów, w których jeden otrzymuje większą liczbę głosów niż każdy z pozostałych. Gdyby podsumować głosy uzyskane przez tych, którzy otrzymali mniej od zwycięzcy, dałoby to przeważającą większość. Mimo to zwycięża zdobywca mniejszości głosów, i w dodatku taki sukces uważa się za praworządny i demokratyczny, choć w rzeczywistości wyłania się tu dyktatura ubrana w szaty demokracji! Taka jest prawda o panujących dziś w świecie systemach politycznych. Są one jawnym zafałszowaniem prawdziwej demokracji, są systemami dyktatorskimi.

    PARLAMENTY

    Parlamenty, stanowiące kręgosłup tradycyjnej demokracji panującej dziś na świecie, są oszukańczą reprezentacją ludu, a systemy przedstawicielskie – sztucznym rozwiązaniem problemu demokracji. Parlament powstaje na zasadzie zastępowania ludu. Sama zasada jest w istocie zupełnie niedemokratyczna, ponieważ demokracja oznacza władzę ludu, a nie rządy sprawowane w jego imieniu. Samo istnienie parlamentu oznacza nieobecność ludu, ponieważ prawdziwą demokrację tworzy się na zasadzie obecności ludu, a nie jego zastępców. Parlamenty stały się zalegalizowaną barierą oddzielającą ludy od sprawowania władzy, gdyż właśnie izolują one masy od uprawiania polityki i zastępują je przejmując w swe ręce monopol suwerenności. Narodom nie pozostawia się nic ponad pozory demokracji polegającej na staniu w długich kolejkach do urn wyborczych.

    Aby zdemaskować prawdziwe oblicze parlamentu musimy dociec, jak się go tworzy. Parlament jest wybierany przez okręgi wyborcze, za pośrednictwem partii lub koalicji partii albo też jest naznaczany. Żadna z tych dróg nie jest demokratyczna. Podział ludności na okręgi wyborcze oznacza bowiem, że jeden poseł reprezentuje – zależnie od liczby mieszkańców – tysiące, setki tysięcy lub miliony ludzi. Oznacza to również, że posła nie łączy z wyborcami żadna społeczna więź organizacyjna. Podobnie jak inni posłowie jest on jednak uważany, zgodnie z wymogami tradycyjnej demokracji, za przedstawiciela całego narodu. W ten sposób masy zostają całkowicie oddzielone od przedstawiciela, a przedstawiciel od mas. Z chwilą gdy otrzymuje on głosy mas, uzyskuje monopol na panowanie nad nimi i w zastępstwie rozporządzanie się ich sprawami. Widzimy, że tradycyjna demokracja panująca w dzisiejszym świecie wyświęca i ochrania członka parlamentu, nie czyniąc tego w stosunku do reszty ludu. Oznacza to, że parlamenty stały się narzędziem grabiącym władzę ludową i monopolizującym ją we własnych rękach. Dzisiaj narody – przywołując rewolucję ludową – mają prawo walczyć o zniszczenie narzędzi monopolizujących demokrację i suwerenność, które odbierają wolę masom, narzędzi zwanych parlamentami. Mają prawo głosić nową zasadę: Nie ma zastępowania ludu. Jeżeli parlament wyłania się z jednej partii w rezultacie jej zwycięstwa w wyborach, jest izbą partii, a nie izbą ludu. Jest reprezentantem partii, a nie ludu. Władza wykonawcza, którą mianuje taki parlament, jest władzą zwycięskiej partii, a nie władzą ludu.

    To samo dotyczy parlamentu, w którym każda z kilku istniejących partii otrzymuje określoną liczbę miejsc. Ci, którzy na tych miejscach zasiadają, są przedstawicielami własnej partii, a nie ludu. Lud w takich systemach pada ofiarą walczących o władzę. Polityczne organa rywalizujące o władzę wykorzystują i oszukują go, by pozyskać głosy, lud zaś ustawia się w zorganizowane, milczące kolejki, przesuwając się jak koraliki różańca, by wrzucać kartki do urn wyborczych. Czyni to podobnie, jak wrzucałby do kosza na śmieci niepotrzebne papiery. Taka jest tradycyjna demokracja panująca na całym świecie zarówno w systemach jednopartyjnych, dwupartyjnych, wielopartyjnych jak i bezpartyjnych. Stało się więc oczywiste, że reprezentacja jest oszustwem. Parlamentów, które powstają z nominacji lub powstają w drodze dziedziczenia, nie można zaliczyć do żadnej formy demokracji.

    Jeśli system wyborów parlamentarnych opiera się na propagandzie zmierzającej do pozyskania głosów, oznacza to, że jest to system demagogiczny w pełnym tego słowa znaczeniu. Głosy można kupić, mogą być one przedmiotem machinacji, a ponieważ ubodzy nie mogą podejmować walki wyborczej, zwyciężają zawsze i tylko ludzie bogaci.

  31. MatkaPolka said

    Czego możemy nauczyć się od Arabów?

    https://marucha.wordpress.com/2011/05/18/czego-mozemy-nauczyc-sie-od-arabow/

    Jaki są znane fakty i liczby o Libii i jej przywódcy?

    * PKB per capita = $14,192
    * Każda rodzina otrzymuje rocznie pomoc = $1,000
    * Bezrobotny otrzymuje $730 miesięcznie
    * Miesięczna pensja pielęgniarki w szpitalu = $1,000
    * Każdy noworodek = jednorazowo $7,000
    * Po zawarciu małżeństwa każda para = $64,000 na zakup mieszkania
    * Na założenie własnej działalności jednorazowo = $20,000
    * Zakaz wysokich podatków i ceł
    * Darmowe edukacja i opieka zdrowotna
    * Edukacja i staż za granicą opłacane przez państwo
    * Sieci sklepów dla dużych rodzin z symbolicznymi cenami na podstawowe art. Spożywcze
    * Surowe kary za sprzedaż przeterminowanych produktów, w niektórych przypadkach areszt
    * Liczne apteki z darmowymi lekami
    * Podrabianie leków uważane za groźne przestępstwo
    * Nie ma opłat za czynsz
    * Nie ma opłat za energię elektryczną
    * Zakaz sprzedaży i używania alkoholu, prawo „prohibicji”
    * Pożyczki na zakup samochodu i mieszkania bez odsetek
    * Zakaz usług w zakresie nieruchomości
    * Osoba kupująca auto, do 50% ceny płaci państwo, w przypadku milicji = 65%
    * Paliwo tańsze od wody: 1l. paliwa = $0.14. Zysk ze sprzedaży ropy wydawany dla dobra społeczeństwa i podnoszenie standardu życia
    * Kadafi zgromadził ponad 143 t złota. Planował wprowadzić strefę bezdolarową i używać złoty dinar, zamiast waluty w rachunkach z innymi państwami
    * Duże sumy wydawane na irygację z wód gruntowych, w ilości około 100 odpływów z Nilu. Ze względu na skalę tego projektu nazwano go „ósmym cudem świata.” […] Jest to tzw. „zielona rewolucja.” która rozwiązuje wiele problemów żywnościowych w Afryce, a Libii zapewnia stabilność i niezależność ekonomiczną.

  32. Re: 30 Matka Polka.
    Aby demokracja moglaby zaistniec, to przypomne o jednym z trzech warunkow jej spelnienia:
    1) Obywatel ma byc wolny, suwerenny i niepodlegly nikomu…
    2)
    3)

    Prosze sobie samemu (i niech kazdy Czytajacy sobie na miare mozliwosci) dopisac (wypelnic) dwa kolejne warunki do spelnienia..

    Tutaj nasuwa sie pytanie: Czy Polacy sa wolni, suwerenni i niepodlegli nikomu???…

    A wiec jesli nie, to nie MOZE BYC MOWY o jakiejkolwiek demokracj, a nawet o jej pomysleniu…

    =================================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  33. Troll Polonii said

    Mamy klopot nie tylko z definicja demokracji ale i ‚niepodleglosci nikomu’.

    Ludzie sa bardzo od siebie zalezni. I to od samego urodzenia po pochowek.
    Od pampersow po slubny garnitur.
    Czlowiek nie urodzil sie na wyspie bezludnej: sam sobie i dla siebie.

    Poucza nas o tym Ewangelia: glodnego nakarmic, golego przyodziac, pragnacemu podac wody..
    A takze kochaj blizniego swego..
    Same Przykazania okreslaja nasze zobowiazania: wobec Boga i ludzi.

    W kazdym spoleczenstwie probowano te wzajemna zaleznosc jakos regulowac.
    Kobiety rodzily dzieci i gotowaly wszystkim jesc. Mezczyzni znosili jedzenie do domu, zeby kobiety mialy co goowac.
    W bardziej rozwijajacych sie spolecznosciach, ta zaleznosc byla coraz wieksza: bo nauczanie, leczenie, przekazywanie wiedzy; rozwijano rozne nowe metody polowania i bezpieczenstwa.
    Marzyli o wolnosci starozytni. Narzekal na swoj los wygnaniec Cycero w Listach z Pontu.
    Aleksander Wielki nauczyl sie, ze nie wszystko wolno.
    Wielcy naszych czasow zakonczyli marzeniami sny o potedze.
    J.P. Sartre usilowal nam cos wytlumaczyc, ze drogi wolnosci – nie prowadza do wolnosci.

    I tak od czasow starozytnych doszlismy do XXI wieku, w ktorym czlowiek stal sie niewolnikiem nowoczesnych metod zarzadzania i nowoczesnej technologii i nowych koncepcji podboju swiata.
    .
    Najlepiej to zniewolenie widac w banku i w podatkach a takze chocby nawet na drodze w czasie wzmozonego ruchu ulicznego . Uzaleznieni jestesmy od technologii.
    Zalezni tez jestesmy od kaprysu zony, kochanki, tesciowej, a takze szefa-idioty i kolejnego systemu politycznego, ktory namawia nas do glosowania na kolejnych pasozytow spolecznych.
    Ale kazdy z nas potrzebuje „space’; swoja wlasna przestrzen psychiczna, emocjonalna, intelektualna, duchowa.
    I w te wlasnie przestrzen zyciowa, ktora zapewnia nam komfort psychiczny coraz bardziej wdzieraja sie intruzy, ktorzy kosztem naszej przestrzeni chca wzbogacic swoja: rozni spece od reklam, kampanii wyborczych, biznesow i ideologii od zarzadzania swiatem i urzadzania nowych systemow ulepszania tego swiata.
    Wiec biedny homo sapie z przerazenia, ze musi -bo nie ma innego wyjscia- podejmowac kolejna decyzje: ozenic sie, kupic dom, wzic pozyczke i leciec do roboty, zeby rodzine utrzymac.
    Kolega mi kiedys tlumaczy,. ze anarchia niczego nie rozwiazuje.
    Po prostu zmusza nas do niezaleznosci na ktora nas nie stac.
    Gdy nadchodzi zima dzieciom trzeba kupic cieple ubrania, ceny podskoczyly. Nowego auta juz sobie w tym roku nie kupimy.
    I pewnie w nastepnym roku tez nie.
    Balet ogladamy w internecie.

  34. Re: 33 Troll Polonii.
    Napisalem swoj wywod w sensie politycznym: wolny, suwerenny i niepodlegly (nikomu z zewnatrz).
    Moze pomoge w zrozumieniu: „Czy w panskiej rodzinie zaistniala (jej symptom) demokracja?”
    Czy najblizsza rodzina to obraz demokracji (w sensie zarzadzania, dominacji, prowadzenia)?

    Czy Pana Jezusa skazal w sposob demokratyczny slepy tlum krzyczac za „bieglymi w Pismie” faryzeuszami: „Ukrzyzu Go, Ukrzyzuj Go…”..

    Powtorze jeszcze raz: Aby demokracja w sensie politycznym i spolecznym mogla zaistniec w rzeczywistosci MUSZA BYC spelnione 3 bardzo wazne warunki…(uwarunkowania)…

    Prosze mi wskazac miejsce, gdzie panskim zdaniem zaistniala demokracja. Prosze napisac co co pan mysli, co sie panu wydaje lub jest pan o takim fakcie przekonany ze wlasnie tak jest lub taki fakt mial miejsce.

    ===========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  35. Troll Polonii said

    34
    Jasiek z Toronto

    A co to jest demokracja??
    Bo w moim zrozumieniu, Matka Polka podala znakomity przyklad.

    Prawde mowiac ja tez mialem zamiar pisac o Libii ale zobaczylem wpis Matki Polki i zupelnie sie z nim zgadzam.

    Zasada w Libii bylo, ze zarowno pieniadze zarobione przez obywateli jak i zasoby naturalne kraju nalezaly do obywateli.
    Kazdy obywatel Libii mial takie same prawa i rowny dostep do wiedzy i opieki lekarskiej.
    Kazdy mlody obywatel Libii mogl studiowac na dowolnym uniwersytecie na swiecie. Oplacal fundusz edukacyjny kraju. .
    Kazde mlode malzenstwo otrzymywalo z kasy panstwowej fundusz na zagospodarowanie: 26 tysiecy dolarow.

    Ja spotkalem lekarzy z Libii na kontrakcie w Jugoslawii.
    Moja rodzina sie z nimi przyjaznila. Na kilku spotkaniach towarzyskich poznalem grupe Libijczykow.
    Nieprawdopodobnie oczytani. Te panie z Libii wszystkie znaly po kilka jezykow.
    A gadalo sie z nimi jak ze starymi przyjaciolmi. Na wszystkie tematy.

    Libii i Jugoslawii zal.

    Dla mnie demokracja , to niekonicznie swoboda i anarchia.
    To rowny dostep do panstwowego budzetu kazdego dziecka i kazdego doroslego obywatela.

    Ten wpis Matki Polki nalezaloby wyuczyc sie na pamiec.

  36. MatkaPolka said

  37. Ad. 29

    Akurat w tym przypadku chyba się lekko przecenił.

    Udowodnił pan, że to pomysł chybiony? 🙂 Bo jakoś nie widzę…

  38. Ad. 28

    Chyba, że, to inny ‚seler’ szie podszył.

    Wrócimy do meritum? Dlaczego to pomysł nietrafiony? Pan to przemyślał? Czy tylko odrzucił?

  39. NICK said

    Powtórzmy.
    „„Należy wprowadzić możliwość przekazania swojego prawa głosu dowolnej osobie.””

    A CO udo.
    Wodnić?
    Głupcze.

    Zatem ma Pan Gospodarzu ciągłe ataki.
    A, taki a, inny. A, sraki.

    Ty jełopie wiesz co piszesz.
    KrzysztofieM.

    Daj zastępcę albo pisz nowym nick’iem.

  40. Ad. 39

    Gdzie argumenty? 🙂

  41. NICK said

    Gdzie?
    Mnie pytasz?
    Mnie?

    Zwykłego człowieka?

    „„Należy wprowadzić możliwość przekazania swojego prawa głosu dowolnej osobie.”

    Toż to popierdolenie DOKU-MENTNE.
    Argu-menty?
    Domagasz się chłosty!!!

  42. Greg said

    Re Nick.
    100/100% RACJA.

  43. NICK said

    Ooo. Greg.
    Dzień dobry wieczór.
    Dziś odpuszczam.
    Dawno Cię nie było.

  44. Greg said

    Byłem.
    Śledziłem.
    Komentarze.
    Selerek mi się BARDZO PODOBA !
    Pozdrawiam Go.
    Swój ON JEST !

  45. NICK said

    Greg.
    Ja tu jestem nikim.

    Wobec Pana Boga.

    Nawet nie wiem czy dobrze czynię.
    Przyczyniłem się do? P. JO.
    Wyrzucenia.

    Nie ma takiej możliwości bym żałował.

    I Kafla Romana.
    JO jest złem.
    Kafel zaś?
    Dotąd nie wie gdzie idzie

    Seler.
    Poczci-wina

  46. Boydar said

    O pardon, już wie, w pisdu.

    To tej pory uważał, że to Polska Go wyruchała. Ale chyba już skumał, że tylko oberwał ejakulatem, a dupę to właśnie Polsce rozerwało.

  47. Kura domowa said

    Panie Nick, wasmość mnie wyprzedzil ws. Pana Romana.
    Od pewnego czasu nic nie pisze.
    Nie przepadam za nim, ale dziś się zastanawiałam, dlaczego już nie pisze.

  48. Kura domowa said

    Jeszcze do Pana Nick. Pan chyba jest pszczelarzem, bo tak pamiętam ze starszych wpisów w Gajowce?

  49. Kura domowa said

    Do Pana Boydara.
    Niestety w komórce nie widzę nr wpisu. Napisał Pan że „Głupi głupim się rodzi i głupim umiera.”
    Pan ma w sumie rację, bo i tak jesteśmy głupi, ale dążymy do prawdy. Choćbys wiele ksiąg przeczytał nie uważaj się za mądrego.
    Ja jestem głupia i nie wstydzę się tego napisać.
    Zdenerwowalam się, że kresowiaczka ma takie…niepolskie poglądy.

  50. Boydar said

    Pani Kuro, ja to uważam, że ona to żadnych poglądów nie ma. Taki pogląd, proszę Pani Kury, to poważna sprawa i nielekka; nie każdy da radę unieść.

    Pan Gajowy dość zwięzłą konkluzję w temacie umieścił w lewym górnym rogu, podejrzewam, że w omawianym przypadku znajduje pełne zastosowanie. Konkluzja oczy wiście, nie Pan Gajowy.

    Jest takie polskie powiedzonko – „ty baranie bez szkoły !”; i cóś w tym jest.

  51. Re: 35 Troll Polonii

    Nie przypominam sobie, aby zadal takie pytanie: „A co to jest demokracja???”…

    a napisalem (w zupelnie innej formie):
    cytuje:
    „Prosze mi wskazac miejsce, gdzie panskim zdaniem zaistniala demokracja. Prosze napisac co co pan mysli, co sie panu wydaje lub jest pan o takim fakcie przekonany ze wlasnie tak jest lub taki fakt mial miejsce.”

    Czy mam powtorzyc? Moge, jesli pan sie wybiera na posla, to powtorze po raz trzeci…

    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  52. NICK said

    Oj. Kuro.
    Najlepiej to zamilczeć.
    Być.

Sorry, the comment form is closed at this time.