Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Amerykańskie wojsko zostaje w Syrii. Robią to dla swojego sojusznika. I nie chodzi o Kurdów.

Posted by Marucha w dniu 2019-10-15 (Wtorek)

Czyli jak było do przewidzenia. Amerykanie „wychodzą” po raz kolejny z Syrii, po czym zostają. Potem pewnie znowu wyjdą.
Admin

Amerykańskie wojska pozostaną w Syrii. Tak zdecydował prezydent Donald Trump. Powodem są obawy o bezpieczeństwo jednego z kluczowych sojuszników w regionie, Izrael. Amerykańscy żołnierze pozostaną w bazie ulokowanej na terenie przejścia granicznego Al-Tanf na granicy Syrii i Iraku.

Region po obu stronach granicy, otacza 55 kilometrowa tzw. strefa bezpieczeństwa wytyczona przez USA.

Amerykanie kontrolują w ten sposób kluczową drogę Bagdad-Damaszek co ma zatrzymać transporty z irańską bronią do Syrii i Libanu. Jest to kwestia bardzo ważna dla najważniejszego sojusznika USA w regionie, jakim jest uważający Iran za swojego śmiertelnego wroga, Izrael.

W przeszłości dochodziło tu już do zbrojnych incydentów: amerykańskie myśliwce F-15 zbombardowały konwój pozostających w sojuszu z Assadem milicji zmierzający w stronę Al-Tanf, a także zestrzeliły uzbrojony irański bezzałogowiec.

Utrzymywanie garnizonu Al-Tanf ma jednak ograniczony sens ponieważ 30 września 2019 roku Adil Abd al-Mahdi, premier Iraku, zdecydował o otwarciu innego przejścia granicznego między granicznymi miastami Qaim w Iraku i Al-Bukamal w Syrii.

Pozostawało ono zamknięte od 2012 roku początkowo ze względu na to, iż Amerykanie zdołali przekonać Irak, by tego nie robił, a od 2014 roku ze względu na opanowanie miasta Al-Bukamal przez ISIS.

Pod koniec 2017 Al-Bukamal zostało wyzwolone przez siły syryjskiej armii wierne prezydentowi Assadowi, wspomagane przez proirańskie szyickie milicje z Iraku. Przejście pozostawało jednak zamknięte w wyniku amerykańskiej presji na ówczesnego premiera Iraku, Haidera al-Abadi`ego. Decyzję o otwarciu przejścia podjął dopiero i też nie od razu kolejny iracki premier, Adil Abdul-Mahdi.

Droga z Bagdadu do Damaszku przechodząca przez przejście Qaim-Al-Bukamal jest jednak dłuższa i bardziej niebezpieczna niż autostrada Bagdad-Damaszek. Prowadzi ona przez Pustynię Syryjską gdzie nadal aktywne są komórki Państwa Islamskiego dokonujące od czasu do czasu ataków na siły rządowe.

https://nczas.com

Komentarzy 7 to “Amerykańskie wojsko zostaje w Syrii. Robią to dla swojego sojusznika. I nie chodzi o Kurdów.”

  1. Kojak said

    Kolejny raz widac kim sa zydohitlerowcy z Usarela ! Ich wiarydonosc jest mniejasza niz prawdziwych hitlerowcow ! I te zydowskie scierwa z PPYYSSS zlozyli los Polski w rece tych zydwskich kryminalistow !

  2. Moher49 said

    To nie sojusznik tylko pasożyt. Amerykański naród ogłupiony tak samo jak polski.

  3. Echo z Węgier said

    Kolebka geograficzna wielkich cywilizacji starożytnego Bliskiego Wschodu obejmowała tereny rozciągające się od Memfis w dolinie Nilu, aż do Ur na południu Mezopotamii. Dzięki dogodnym warunkom powstały tu pierwsze obszary rolnicze (ok. 10 000 p.n.e.). W czasach rewolucji neolitycznej uprawiano tu pszenicę, proso i jęczmień. Gdy człowiek udomowił nowe gatunki roślin i zwierząt, zaczęto uprawiać rośliny strączkowe, figi a także winną latorośl. Później rozwinęły się cywilizacje Mezopotamii i Starożytnego Egiptu. Żyzny Półksiężyc to były tereny wielkich narodów: Syrii i Palestyny (Kanaanu), stepu pomiędzy łańcuchem górskim Azji Mniejszej i Pustynią Syryjską.

    Chrześcijańska Palestyna i Syria leżące pomiędzy Egiptem i Mezopotamią stały się teatrem wielkich migracji i konfliktów politycznych obu tych potęg Bliskiego Wschodu, zaś od XIX wieku „Ziemią Obiecaną” narodu wybranego.

    Pierwsza świecka idea osiedlenia się potomków Judasza na terenach ówczesnej Palestyny i Syrii oraz utworzenia za pieniądze Rothschildów niepodległego państwa pojawiła się pod koniec XIX w. w środowiskach Europejczyków wyznania Mojżeszowego.

    A wszystkie ponad stuletnie i dzisiejsze nieszczęścia świata zaczęły się w Katowicach, gdzie w 1884 roku odbył się zjazd stowarzyszeń Miłośników Syjonu (Chowewej Syjon) z całej Europy. Na tymże zjeździe zapadły decyzje o stworzeniu Wielkiego Państwa z rozciągniętymi jego granicami od Nilu do Eufratu. Do tego niezbędne były I i II wojna światowa oraz stopniowe opróżnianie terytorium Palestyny, Iraku i Syrii z ludności arabskiej. Wielką rolę w realizacji tego planu odgrywają od ponad stu lat banki, przemysł zbrojeniowy, media oraz specjalnie dobierani politycy. Obecnie przewodnią tu rolę odgrywają Stany Zboczone i Okupant ziemi palestyńskiej.

    Celowo niszczone od lat Palestyna i Syria to kolebki cywilizacji, mają niezwykle bogatą kulturę. Syria od czasów starożytnych była pośrednikiem pomiędzy kulturami północnej Afryki, Europy i Azji. To tutaj m.in. powstał najstarszy alfabet na świecie. To tutaj swoje stopy stawiali m.in.: Mojżesz, Abraham, Jezus, Muhammad, Aleksander Wielki. To w Syrii powstawały i upadały wielkie imperia, tutaj narodziło się chrześcijaństwo.

    Od wielu lat w Syrii i Iraku zbrodniarze niszczą bezcenne zabytki dziedzictwa kultury ludzkiej oraz rabują dzieła sztuki, pochodzące sprzed wielu tysięcy lat przy braku reakcji ONZ i zajętego ochroną okupowanych Wzgórz Golan Paktu Atlantyckiego – dwóch organizacji powołanych do utrzymania ładu na świecie. Szeregi tzw. „islamistów” to dobrze opłacani przez koncerny zbrojeniowe bandyci szkoleni w bazach wojskowych na terenie Turcji, zasilają je także kryminaliści, których uwolniono z więzień Iraku i Syrii w wyniku prowadzonych działań wojennych.

    Miasto Aleppo jest uznane przez UNESCO za najstarsze miasto świata mające 12 tysięcy i 800 lat, w pierwszej piątce najstarszych miast świata znajdują się także kolejne trzy syryjskie miasta w tym Stolica Syrii Damaszek – jedno z pierwszych miast na świecie w których pojawiła się wspólnota chrześcijańska. Jej twórcą był Święty Paweł.

    W chrześcijańskie święta Bożego Narodzenia tylko w Syrii w muzułmańskich domach świecą się choinki. Wolne od pracy są święta zarówno muzułmańskie jak i chrześcijańskie. W każdej uroczystości religijnej, społecznej, ekonomicznej czy politycznej są obecni przedstawiciele wszystkich społeczności. Syria jest państwem świeckim, tolerancyjnym. Syryjczyków nie trzeba uczyć ani tolerancji, ani tzw.”demokracji”!

    W tej logice zawierała się papieska pielgrzymka Jana Pawła II w dniach 5-8 maja 2001 roku do Syrii, śladami jego wielkiego imiennika św. Pawła z Tarsu, a można przecież również powiedzieć: św. Pawła spod Damaszku, z Syrii sąsiadującą z Palestyną, kiedyś i teraz zjednoczonymi różnymi więzami tej samej – nieraz bolesnej, tak jak dzisiaj – historii.

    Prezydent Baszar el-Asaad był i jest wielkim wielbicielem polskiego papieża oraz propagatorem Jego nauczania wśród muzułmanów, to dzięki nim doszło do kontaktu pomiędzy chrześcijaństwem a islamem.

    Wielkim historycznym wydarzeniem była wizyta Jana Pawła II w damasceńskim meczecie Omajjadów – wielkiej świątyni, wzniesionej przez muzułmanów w VIII w., w miejscu gdzie poprzednio znajdowała się chrześcijańska katedra św. Jana Chrzciciela, którego czaszka, sprowadzona wcześniej z Ziemi Świętej, została odnaleziona w czasie prac budowlanych i w miejscu znaleziska zbudowano – wewnątrz meczetu – mauzoleum Poprzednika Chrystusa, którego również muzułmanie czczą pod imieniem Yahya jako proroka. Bp Dziwisz zmienił Papieżowi brązowe, skórzane półbuty na białe pantofle, w których przeszedł do meczetu. Jan Paweł II przez dłuższą chwilę modlił się przed miejscem, w którym znajduje się relikwiarz głowy św. Jana Chrzciciela, a następnie na dziedzińcu razem z Wielkim Muftim wysłuchał odśpiewanych fragmentów Koranu i przemówienia ministra ds. religii Mohameda Ziada Wakfa. Spotkanie w meczecie Omajjadów przyjęte zostało entuzjastycznie. Jan Paweł II jako pierwszy Papież w dziejach Kościoła nawiedził świątynię muzułmańską, gdzie spotkał się ze wspólnotą wyznawców islamu, która przyjęła go życzliwie. W Pałacu Prezydenta Syrii, który był rezydencją Ojca Świętego polski papież podczas jednego ze spotkań powiedział: „Oto najmłodszy na świecie prezydent spotyka się z najstarszym…”

    Na pogrzebie papieża Jana Pawła II w 2005 roku świat arabski reprezentował tylko prezydent Baszszar al-Asad wraz z pogrążoną w żałobie rodziną.

  4. Stanley said

    z całym szacunkiem dla wiedzy w.w., ale do dzisiaj trudno zrozumieć po co Papież Wojtyła nawiedził ośrodek religii stworzonej przez starszych i mądrzejszych dla przeciwwagi rozwijającego się chrześcijaństwa ??, co ta wizyta dobrego dała ? zwłaszcza w świetle wyczynów tzw ISIS w Syrii, które tak naprawdę sprowadziły się do wyrzynania chrześcijan ??
    Mało prawdopodobne, że JP II nie wiedział kim był Mahomed i czym się naprawdę zajmował oraz co jest napisane w Koranie a’propos chrześcijan.

    kolega także nie raczył wspomnieć o cywilizacji Summeryjskiej, od której prawdopodobnie w.w. rozwój regionu się rozpoczął…

  5. Mietas said

    Jedno w tym wszystkim jest pocieszające,że wojska rządowe Syrii i Rosji przejmują pod kontrolą kolejne obszary tego kraju, jakby nie patrzeć jankeska polityka przegrywa sprawę syryjską,i mają coraz mniej do powiedzenia,a rola Rosji w tej części świata jest coraz wieksza,o czym świadczy choćby niedawna wizyta prezydenta Rosji w AS gdzie był przyjmowany jak Król.

  6. Birton said

    mieszkałem za czasów studenckich przez pól roku w pokoju akademickim ze studentem z Syrii Jamahlem Abdallahem , o karnacji europejskiej, z Aleppo, dobrze mówiącym po polsku; przez pokój przewinęła się cała mozaika Arabów z tamtego miasta uniwersyteckiego, napatrzyłem się i nasłuchałem; inna nacja, inna religia, inne pojmowanie świata, jestesmy dla nich obcy; pamiętałem że już w latach siedemdziesiątych w Syrii funkcjonowały oficjalnie burdele; studiowali także Palestyńczycy- ci byli cisi i prawie niewidoczni, za to Algierczycy to bardzo agresywni goście

  7. Ale dlaczego? said

    Nie na darmo Trump na za doradcę zięcia. I to nie byle jakiego. Doradcę „Nie-tego-h…ja”.

    AD. 6
    Zawsze ciekaw jestem bezpośrednich relacji z kontaktów z różnymi nacjami. Może pan rozwinie temat?

Sorry, the comment form is closed at this time.