Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Dziadzius o Step we krwi?
    Rokitnik o Step we krwi?
    Alina@Warszawa o Step we krwi?
    revers o List otwarty do łajdaka
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Maverick o Eksperci ONZ: „Aborcja podstaw…
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Maverick o List otwarty do łajdaka
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Siekiera_Motyka o Wolne tematy (60 – …
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (60 – …
    Maverick o List otwarty do łajdaka
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 497 obserwujących.

Gorączka jest dobrodziejstwem a nie chorobą!

Posted by Marucha w dniu 2019-10-15 (Wtorek)

Gorączka sama w sobie nie jest chorobą. Jest sygnałem, że organizm został narażony na działanie czynników niszczących. Jednoczenie gorączka jest objawem mobilizacji systemu immunologicznego do walki z tymi czynnikami.

Nauka dostarcza nam kolejnych dowodów na to, że natura nie bez powodu wyposażyła nas w geny reakcji gorączkowej.

Gorączka jest niewątpliwie skuteczną reakcją organizmu, a obniżając temperaturę środkami farmakologicznymi niszczymy własny układ immunologiczny.

„Jeżeli w organizmie ma być zachowany pewien stopień gotowości immunologicznej, musimy ten system trenować. A a czynnikiem trenującym jest właśnie gorączka” – twierdzi prof. Wiesław Kozak UMK w Toruniu zajmujący się badaniami nad gorączką od kilkudziesięciu lat.

Gorączka, choć czasami zwala z nóg i budzi lęk, tak naprawdę jest sprzymierzeńcem. Zabija patogeny, które wywołały chorobę i stymuluje układ obronny.

Człowiek wiedział o tym od zawsze. Ponad dwa tysiące lat temu Hipokrates powiedział „Dajcie mi gorączkę, a pokażę wam, jak leczyć wszystkie choroby” Jeszcze nie tak dawno w czasie infekcji chorego kładziono pod pierzynę i dawano do picia napary ziołowe, by podnieść temperaturę ciała i wywołać pocenie a wraz z potem usunąć toksyny.

W dzisiejszych, podobno światłych czasach o Mądrości Natury zupełnie zapomniano.
Pierwszą reakcją większości lekarzy! rodziców i chorych jest chęć zbicia gorączki gdy przekracza 38°C a nawet niższej. Tymczasem wirusy i większość bakterii ginie kiedy temperatura ciała oscyluje w granicach 39°C. Zażywanie środków farmakologicznych po to by sztucznie obniżyć gorączkę jest postępowaniem kompletnie sprzecznym z naturą, wymierzonym przeciw organizmowi.

DLACZEGO GORĄCZKA JEST DOBRODZIEJSTWEM?

Krótkotrwały stan zapalny i nieprzekraczająca 40°C gorączka są bardzo skutecznymi reakcjami, chroniącymi przed wirusami. Są wręcz niezbędne – bez stanu zapalnego wirusy zabiłyby nas bez najmniejszego oporu.

Są i inne aspekty.

„Gorączka stymuluje i trenuje układ immunologiczny, świadomość społeczna w tym zakresie jest zdeformowana przez propagowane środki przeciwgorączkowe” – mówi prof. Kozak. „Jeżeli w przyrodzie występuje naturalny mechanizm, to nie wolno go wyłączać z byle powodu. Łykanie tabletek jak tylko podwyższy się temperatura ciała jest olbrzymim błędem. Zbyt częste wyłączanie mechanizmu gorączkowania spowoduje, że organizm w końcu z niego zrezygnuje, a układ immunologiczny przejdzie w stan uśpienia.

Gorączka powinna cieszyć, bo oznacza że system immunologiczny jest sprawny. Powinniśmy się martwić wtedy, gdy przechodzimy jakąś infekcję, ale nie gorączkujemy. Świadczy to bowiem o tym, że nasz organizm pozbawiony jest jakiegoś elementu lub został przyzwyczajony, iż ten element nie musi u niego występować. Może to być spowodowane zbyt częstym stosowaniem leków przeciwgorączkowych.

Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że ludzie po 30 i 40-tce coraz rzadziej gorączkują. Ma to fatalne skutki. Mamy już olbrzymią ilość dowodów naukowych na potwierdzenie tej tezy. Jeżeli ktoś 10 lat nie gorączkował, to znacznie wzrasta u takiej osoby ryzyko nowotworu. Później ktoś się dziwi, że był zdrowy jak koń, a tu nowotwór.”

Słaby system odpornościowy nie zdobywa się na tak gruntowny remont organizmu, jakim jest choroba infekcyjna, a więc z użyciem agresywnych zarazków, lecz postępuje zachowawczo, dopuszczając jedynie do zainfekowania toksycznych złogów i wadliwych komórek łagodnymi pasożytami. Wniosek jest jeden: choroby infekcyjne po prostu trzeba odchorować, by wyszły nam na zdrowie.

GORĄCZKA MA SZCZEGÓLNIE ZNACZENIE U DZIECI

Organizm dziecka ma większą tolerancję wysokiej temperatury niż organizm dorosłego. Nie bez powodu ponieważ choroby wieku dziecięcego są jak wykazano niezbędne do budowania silnego systemu odpornościowego [1]. Przechorowanie chorób wieku dziecięcego procentuje w dorosłym życiu mniejszym ryzykiem chorób. Np. alergii, astmy, chorób nowotworowych, nadciśnienia i wielu innych chorób przewlekłych.

Współczesne matki tak się boją gorączki u dziecka, że gdy temperatura wzrośnie zaledwie o kilka kresek natychmiast stosują któryś reklamowanych syropków na obniżenie gorączki. Co prawda lek obniży gorączkę, podziała równocześnie nasennie i uspokajająco, dziecko przestanie płakać i uśnie. Ale jedyną z tego korzyść wyniesie rodzic, dziecko wręcz odwrotnie.

Znikną co prawda objawy ale infekcja pozostanie uśpiona, będzie wiele razy dawać o sobie znać skutkując nawracającymi infekcjami, osłabieniem odporności i przewlekłymi problemami ze zdrowiem w przyszłości.

Ludzie ze starszego pokolenia są silni i wytrzymali między innymi dlatego, że podczas przechodzenia chorób wieku dziecięcego ich organizmy radziły sobie same wspomagane miodem, czosnkiem, lipą, sokiem malinowym, bez paracetamolu i antybiotyków. Współczesne pokolenie młodych ludzi jest wątłe, słabe, chorowite znane na łaskę koncernów farmaceutycznych.

CO WIĘC ROBIĆ W CZASIE ZWYKŁEJ INFEKCJI?

Po pierwsze nie szkodzić. Zwalczać przyczynę, a nie skutek. Trzeba powstrzymać infekcję, a nie gorączkowanie.

Koniecznie położyć się do łóżka by się wypocić, mniej jeść jeśli nie ma apetytu, pić więcej płynów, stosować babcine sposoby i czekać na efekty.

Nie oznacza to bynajmniej, że na zbyt wysoką temperaturę nie należy nigdy reagować.

W przypadku kiedy:

– gorączka przekracza 40°C u dzieci 41°C (lub mniej każdy z nas ma inny próg reakcji-należy obserwować);
– utrzymuje się zbyt długo;
– u kobiet w ciąży;
– u osób z zaburzeniami serca i krążenia;

…obniżamy ją naturalnymi metodami.

JAK SZYBKO ZBIĆ GORĄCZKĘ – DOMOWE SPOSOBY

1. Kwaśne skarpetki. Bardzo skuteczny stary sposób. Do 1 litra przegotowanej wody dodać 1 łyżkę octu spirytusowego lub szklankę octu jabłkowego. Wystudzić do temperatury 38-40 stopni, namoczyć w niej bawełniane podkolanówki założyć dziecku na nogi, owinąć dodatkowo nogi w ręcznik. Zdjąć po 20 minutach, w razie potrzeby można zabieg powtórzyć. W przypadku dorosłych namoczyć w roztworze lniane kompresy i owinąć wokół łydek. Powtórzyć parokrotnie aż do rozgrzania okładu.

2. Zimna woda. Jednym z wypróbowanych sposobów obniżania temperatury ciała jest omywanie całego ciała osoby chorej zimną wodą. Omywamy mniej więcej około 1 minuty i powtarzamy zabieg co godzinę. W ciągu dnia stosuje się nawet do 10 zabiegów. Po omywaniu należy zostać w łóżku. Lub przykładać zimne kompresy na karku i wewnętrznych stronach nadgarstków, w miejscu pulsu lub na brzuchu.

3. Alkohol. Do filiżanki brandy lub wódki dolać taką samą ilość wody. Namoczyć w roztworze gazę, owinąć stopy i nałożyć skarpetki.

4. Okłady z surowych ziemniaków. Obrać i zetrzeć ziemniaki na grubej tarce, włożyć w skarpetki i założyć dziecku na stopy. W przypadku dorosłych zrobić kompres z ziemniaków na czole.

5. Okład chlorofilowy. Duże zielone liście warzyw obniżają gorączkę. Czasami wystarczy wziąć liść kapusty, jarmużu, rzepy lub daikonu i przyłożyć do czoła, klatki piersiowej lub ramion.

6. Okład ma mocniejsze działanie. Można go stosować od razu, lub po przyłożeniu samych liści które zmniejsza będą początkową gorączkę. Drobno posiekać kilka zielonych liści i utrzeć tak by puściły sok. Dodać trochę mąki by powstała pasta. Pastę rozsmarować na bawełnianej tkaninie i przyłożyć bezpośrednio na skórę (tkaniną na zewnątrz). Trzymać 2-3 godziny. Na piersiach, brzuchu, ramionach lub czole.

7. Herbata z Shiitake. Namoczyć 1 suszony grzybek shiitake w kubku wody na 20-30 minut. Kiedy zmięknie posiekać na drobno. Wodę z grzybkiem doprowadzić do wrzenia i gotować na wolnym ogniu 10 minut. Pod koniec gotowania dodać szczyptę soli lub kilka kropli sosu sojowego shoyu. Wypić gorącą lub bardzo ciepłą. Do herbaty przeznaczonej dla dzieci do pierwszego roku życia nie dodawać żadnych przypraw.

ZIOŁA NA GORĄCZKĘ

1. Wymieszać w równych częściach liść melisy, mięty, koszyczka rumianku, korzenia lukrecji i kwiatów bzu czarnego. Zioła wymieszać i przesypać do torebki papierowej. W razie potrzeby zaparzać 1 łyżeczkę mieszanki w szklance wrzątku przez 15 minut. Przecedzić i podawać dzieciom poniżej 2 roku życia 2 razy dziennie po ½ szklanki, dzieciom powyżej 2 roku życia 4 razy dziennie po 1/2 szklanki.

2. Wymieszać w równych proporcjach kwiat lipy i suszone owoce maliny. 1 łyżeczkę mieszanki parzyć pod przykryciem 10 minut w szklance wrzątku. Podawać 3 razy dziennie po 1/2-1 szklanki naparu. Ewentualnie można zaparzyć sam kwiat lipy.

3. Czubatą łyżeczkę rozdrobnionych korzeni lepiężnika różowego zalać ¼ litra zimnej wody. Pozostawić na 12 godzin. Podgrzać nie doprowadzając do wrzenia. Pić 2 szklanki w ciągu dnia małymi porcjami.

4. 1 łyżkę krwawnika zalać szklanką wrzącej wody, zaparzyć pod przykryciem 10 minut, pić chłodną ale nie zimną.

5. Herbatka z bazylii: zalać wrzątkiem kilka liści bazylii i wypić.

DIETA

W pierwszym dniu wystąpienia gorączki nie należy podawać pokarmów stałych. Dużo płynów w tym świeżo wyciśniętych soków owocowych szczególnie z jabłek. Również starte jabłko, kisiel. Gorący napój cytrynowy : wycisnąć sok z cytryny, zalać bardzo ciepłą wodą, osłodzić miodem, a następnie powoli wypić.

W kolejne dni, jeśli podwyższona temperatura się utrzymuje stosować dietę lekkostrawną. Większości płynną, soki owocowe i warzywne oraz gotowaną cielęcinę lub kurę, ryby, twaróg, jajka na miękko, rosół z kaszą jaglaną, starte jabłko.

Źródło: Sekrety-Zdrowia.org [1] [2]

BIBLIOGRAFIA

1. PAP, Prof. Kozak: zbyt często sięgamy po środki przeciwgorączkowe, http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413786,prof-kozak-zbyt-czesto-siegamy-po-srodki-przeciwgoraczkowe.html

2. Journal of Leukocyte Biology, W jaki sposób gorączka stymuluje układ odpornościowy, http://www.jleukbio.org/content/90/5/951.abstract

3. ICPA, Choroby wieku dziecięcego wzmacniają funkcje układu immunologicznego, http://www.chiro.org/Immunity/

https://wolnemedia.net

Komentarzy 26 to “Gorączka jest dobrodziejstwem a nie chorobą!”

  1. Boydar said

    Ten trzeci punkt to poważne nieporozumienie, słowo harcerza.

    A jak działa natura gdy chory jest naród ?

  2. Yah said

    Ad 1

    Naród nie zagorączkuje , jako że pozbawionych jest limfocytów T. Poprzez przygodne kontakty zakaził się wirusem JIV, który zniszczył jego układ odpornościowy. Wskutek tego rozrasta się , wspomniany w artykule , nowotwór

  3. Boydar said

    No i dalej nie wiem.

  4. Yah said

    Pan nie wie? Przecież w Lublinie widać nowotwór, no nie ?Naród umiera. Teraz to możemy tylko pogawędzić kiedy rozpoczęło się nowotworzenie….

  5. Boydar said

    W Lublinie jest prawie wyłącznie naród żydowski. I chyba faktycznie umiera. Ale problemy zdrowotne tego akurat „narodu” mnie średnio interesują, na to wymieranie pracował ciężko, efekt się należy jak psu buda.

    Mnie interesuje Polska i naród polski. Jest chory. Nawet gdyby Bóg zabrał awaryjnie wszystkich żydów do Siebie. Choroba dalej pozostanie. Po resekcji takiej ilości chorej tkanki, organizm nie wróci do zdrowia na pstryk, oby w ogóle kiedyś wrócił.

  6. Yah said

    Choroba pozostanie bo naród polski jest niestety nosicielem …. nawet gdyby Bóg zabrał awaryjnie ….

    Nosicielstwo sam Pan, Panie Boydar wielokrotnie zauważał. Muszą wymrzeć nosiciele, na szczęście nosiciele nie chcą mieć dzieci – stąd niska dzietność w Polsce. Tak natura radzi sobie z chorobą ….

  7. Peryskop said

    Analogicznie – białaczka sama w sobie nie jest chorobą.

    Dzięki odkryciom dr Hamera wiadomo, że zwiększona ilość białych ciałek we krwi jest zazwyczaj etapem zdrowienia w subiektywnie odczuwanym psycho-bio-konflikcie o treści „obniżenie samooceny”.

    Najnowszym przykładem jest wczorajszy zgon 29-letniej biznesłoomenki Dominiki Diller, producentki dedykowanego kobietom piwa „Hoplala”, która niepotrzebnie dała się nabrać na chemioterapię.

    https://www.forbes.pl/biznes/dominika-diller-bohaterka-okladki-forbesa-i-tworczyni-hoplala-nie-zyje/ewlp5yn

    klik na końcu do całego wywiadu z 5.10.2019

    Szkoda fajterki. Ale na jakim tle ? Co ją pogrążyło ?

    Poczucie zaniedbywania rodziny – męża i kilkuletniego dziecka ?

    Wyższe wstępne oczekiwania, niż faktycznie osiągnięte efekty ?

    Nazbyt dużo zwrotów piwa po przekroczeniu daty przydatności ?

    Dość typowe nie tylko w PL kłopoty z mafią ściągającą haracze ?

    Przeszarżowała w gonitwach pod prąd, którymi się chełpiła ?

    A może jakiś bakcyl złapany w licznych tułaczkach po świecie ?

    Popytałem, poklikałem, skonfrontowałem i pokojarzyłem, aby rozwiązać szaradę przedwczesnej śmierci browarki „Hoplala”.

    cdn

  8. Marcin said

    Są ludzie, którzy nie gorączkują bo po prostu mają lepszą odporność i nie łapią infekcji oraz wspomagają się naturalnymi środkami do poprawienia odporności.
    Także nie wiem jaki to może mieć związek z wystąpieniem nowotworu.

  9. Yah said

    To nie tak Panie Marcinie. Chorują, a nie gorączkują. Czyli jest infekcja, gardło obłożone czopami ropnymi i …. nie ma gorączki. U człowieka ze sprawnym układem odpornościowymi infekcja zawsze kończy się gorączką, po której następuje ozdrowienie. Nasze babcie mówiły, że chorobę trzeba wypocić.

    Komórki nowotworowe ma każdy, ale tylko ci, którzy maja sprawny układ odpornościowy trzymają je w szachu

  10. Boydar said

    „… tylko ci, którzy maja sprawny układ odpornościowy trzymają je w szachu …”

    Tak właśnie jest.

  11. Panie Boydar, gdy ma się często we krwi, to jak ma pomóc? 😉

    Czasem też zastanawiam się. Mam teoryjkę na ten temat. Może naiwna, jako zupełnego ignoranta. Nie jestem pewien, czy potrafię objaśnić. Otóż coraz bardziej myślę, że mózg uczy się w czasie życia, jak reagować. Nasz cały system przecież składa się z dwóch składników nerwowych: mózg i tzw. autonomiczny system nerwowy. Ale przecież mózg ma wpływ na funkcjonowanie systemu autonomicznego? To, w jaki sposób porusza się ręka czy noga zależy też od mózgu, nie są to procesy sterowane wyłącznie odruchami warunkowymi.
    Z tego powodu myślę sobie, że nie wolno wyłączać możliwości uczenia się przez mózg. Uczenia bólu, gorączki, aby potrafił nauczyć się reagować.
    Można nawet pokusić się o myśl, że ludzie inteligentni (ale to szczególny rodzaj inteligencji która pozwala na wsłuchiwanie się w swój organizm) żyją dłużej.
    Sam staram się unikać lekarstw. Istnieją oczywiście choroby, gdy lekarstw się nie uniknie, ale wtedy też lekarstwa mało mają szansy pomóc, też z pewnymi wyjątkami.

  12. Peryskop said

    …Jeżeli ktoś 10 lat nie gorączkował, to znacznie wzrasta u takiej osoby ryzyko nowotworu. Później ktoś się dziwi, że był zdrowy jak koń, a tu nowotwór.” …

    To jest niefortunny wniosek, wynikający z poplątania różnych zjawisk , a także z nieznajomości ISTOTY patogenezy raka, czyli jego pra-przyczyn.

    Nie miałem gorączki od bodaj 3 dekad, i to w extremalnych warunkach, bo już od 4 zim prowadzę na sobie experyment nie używając ogrzewania – nawet gdy temperatura w pokoju spada do +2°C !

    A gdy poniźej, wystarcza termofor w nogach przed zaśnięciem.

    Sam byłem zdziwiony, że to jest możliwe. Ale teraz wiem, że jest.

    Natomiast w górączce należy ograniczyć aktywność, najlepiej leżąc w łóżku, bo wtedy poszczególne frakcje mazi stawowej – co wiem od koleżanki Swietłany, badaczki z Białorusi – tracą swoje właściwości smarne i chodzenie z gorączką grozi zniszczeniem stawów.

  13. NICK said

    Nawiasem.
    Już nigdy nie zabiorę głosu.
    W tym i podobnych tematach.
    Szkoda tzw. czasu.

    Temat jest naprawdę WIEDZĄ a i doświadczeniem towarzyszącym.
    Jest tu parę prawd.
    Zapewne przypadkiem podanych… .

  14. Marcin said

    Z tą temperaturą coś na rzeczy może być i niekoniecznie trzeba gorączki aby mechanizmy odpornościowe uruchomić. Kiedyś oglądałem taki filmik, na którym profesor Żdanow – chyba Rosjanin- opowiadał jak to sobie można temp ciała podnieść i odporność wylewając sobie kubeł lodowatej wody na głowę.

  15. Boydar said

    Panie Zbigniewie, jak mówi przysłowie starożytnych Gumisiów – „kto pije i pali ten nie ma robali”. W takiej krwi kancer nie powalczy, trzeba tylko pilnować żeby bieżące stężenie zanadto nie spadło. No więc pilnuję.

    Taki Kolega Nyndr0 też ustawicznie nawalony jak 737 Max, i co, zdrowy niczym rybka.

  16. ojojoj said

    do 1 Boydar
    „A jak działa natura gdy chory jest naród ?”

    Nature mozna oszukac, np. podrzucany jest serek topiony z plastiku albo coca cola na polki Zabki, wtedy narod wpatrzony w piekne opakowanie za niska cene wylacza wszystkie czujniki przekazujace znaki zapytania i wykrzykniki, a reszte dokonuje tiwi i gry z kompjuta

    Aha, jak dziala Natura ? prosto – naturalna selekcja

  17. Jacek said

    Z uporem maniaka chciałbym przypomnieć pana Antoniego Bechampa. To nie bakterie czy inne mikroorganizmy wywołują choroby, one rozwijają się w osłabionym organizmie który nie potrafi przed nimi się bronić. Ich obecność nie jest przyczyną tylko skutkiem choroby. Prosty przykład: E. coli, z którymi żyjemy bezkonfliktowo mając ich miliardy w jelicie grubym , jak nie daj Boże trafią do otrzewnej to nasze godziny są policzone.

  18. Ad. 11

    Sam staram się unikać lekarstw.

    Swego czasu przyplątała mi się wysoka gorączka, ponad 39. Czasu miałem od (…), więc zastosowałem terapię niekonwencjonalną polegającą na nie braniu żadnych leków, witaminek, mlek z miodem itp. czyli żadnego wspomagania. Piłem do woli, jadłem prawie nic. I tak przez parę dni. Gorączka zaczęła wolno spadać. Od tamtej pory praktycznie nie choruję (no, chyba, że na własne życzenie, to co innego) – organizm się nauczył.

  19. Ad. 12

    już od 4 zim prowadzę na sobie experyment nie używając ogrzewania – nawet gdy temperatura w pokoju spada do +2°C !

    Przypomniało mi się, jak to młoda pani naukowiec (Polka), mieszkając w Japonii (wymiana naukowców) w tradycyjnym japońskim domu (nie tania to rzecz), spała w futonie (taki śpiwór, cy cuś) ze stopami blisko małego piecyka, ale z głową od tego piecyka jak najdalej… Po jakimś czasie przywykła… 🙂 To zimą było, więc temperatury w pomieszczeniu zimowe.

    Tak ją ugościli – po japońsku. Czym chata bogata.

  20. Marusik said

    Ktoś kiedyś powiedział: „dajcie mi gorączkę a pokonam każdą chorobę”.
    Ilu z nas sprawdza temp. swojego ciał kiedy nie „choruje”?
    Ta informacja wiele nam mówi; sprawdzenie temp. ciała tuż po przebudzeniu (nie wstając z łóżka) oraz w ciągu dnia w odstępie kilku godzin.
    Oczywiście potrzebny jest b. dobry termometr (np. rtęciowy).

  21. Echo z Węgier said

    Gorączka jest niewątpliwie reakcją organizmu na żywność genetycznie modyfikowaną powodującą zaburzenia zdrowotne i miliardowe zyski aptek. To co jemy jak i ile zjadamy jest bardzo ważne dla naszego zdrowia a nawet długości życia. Jednak na świecie pojawiły się siły, którym zależy na skróceniu naszego życia.

    Rośliny GMO choć powiększają plony ale skażają czysto ekologicznie glebę czyniąc ja po paru latach martwą prawie bez żadnych mikroorganizmów po prostu niszczą florę i faunę tak bardzo ważną w tym łańcuchu biologicznego obiegu energii. Rośliny GMO co prawda łatwo przyswajają azot, fosfor czy inne składniki z nawozów sztucznych, ale te nie przetworzone pierwiastki dostają się w końcu do zwierząt hodowlanych zasilając ich organizmy obcymi nieprzyswajalnymi cząstkami zamiast mikroelementami które nam są tak bardzo potrzebne. Ziemię którą zaczniemy zanieczyszczać w ten sposób już najczęściej nie da się już uratować dla przyszłych pokoleń.

    Od wielu lat choroba raka wyznacza kierunek inwestycji przemysłu GMO i przemysłu farmaceutycznego, które przekształciły epidemię raka w biznes wart wiele miliardów dolarów. Widać to najlepiej tu w USA kraju który produkuje najwięcej tej zdegenerowanej żywności genetycznie modyfikowanej i radioaktywnie konserwowanej. Nigdzie na świecie nie ma tylu ludzi z nadwagą i tylu co mają problemy z układem trawiennym, krążeniem i rakiem jak tutaj. Tych parę pokoleń wytworzyło ludzi, których można nazwać „uzbrojone hybrydy”, większość z nich już nie potrafi strawić naturalnej żywności. W Stanach Zboczonych w ostatnich dekadach miał miejsce trzykrotny wzrost osób chorych psychicznie.

    Uprawy roślin GMO to masowe ginięcie pszczół i przyrost odsetek sztuk padłych zwierząt hodowlanych oraz znaczny wzrost produkcji mączki mięsnej stosowanej w paszach.Na Węgrzech odpady pochodzenia zwierzęcego (rzeźnie, hipermarkety i w bardzo znikomym stopniu hodowle) poddawane są tylko utylizacji – stosowanie mączki mięsnej w karmie zwierzęcej jest surowo zabronione u Węgrów. Wszystkie odpady pochodzenia zwierzęcego trafiają do węgierskich elektrociepłowni, biogazowni rolniczych lub kompostowni. W UE prawdopodobnie tylko w Wielkiej Brytanii i w Polsce stosują mączkę mięsną w paszach.

    W Stanach Zboczonych i Kanadzie ok. 25% taniej żywności (opakowanej) z super- i hipermarketów przeznacza się do utylizacji, nie mówiąc o milionach ton nie zjedzonej żywności lądującej do śmietników w tamtejszych skupiskach miejskich. Koszty utylizacji taniej żywności i opakowań, które są wielokrotnie większe od kosztów wytworzenia żywności nie ponoszą super- i hipermarkety tylko są pokrywane z budżetu tych państw lub samorządów, inaczej z pieniędzy podatników. Podatnikiem jest też producent i dostawca żywności, który udziela kredytu super- i hipermarketom czekając miesiącami na zapłatę. Składowiska śmieci budowane są z dala od miast i osiedli, najczęściej w lasach Stanów Zboczonych, Kanady i Hiszpanii, które są dzisiaj ogarnięte pożarami.

    Jest to jeden z wielu przykładów gdzie pieniądz pokonał rozsądek ludzki. Prawie wszystkie „polskie” media i portale rolnicze są opanowane przez firmy produkujące jednocześnie środki ochrony roślin oraz lekarstwa dla zwierząt i ludzi.

  22. Echo z Węgier said

    Żywność ekologiczna jest kluczem do zdrowia i długowieczności człowieka. Rolnictwo ekologiczne określa się jako system gospodarowania o zrównoważonej produkcji roślinnej i zwierzęcej. Produkcja ekologiczna powinna łączyć przyjazne środowisku praktyki gospodarowania, wspomagać wysoki stopień różnorodności biologicznej, wykorzystywać naturalne procesy oraz zapewnić właściwy dobrostan zwierząt.

    Polska wieś jest piękna i reprezentuje wartości, które w krajach Europy Zachodniej zanikły lub zostały zniszczone. Polska wieś to niespotykane bogactwo natury, cudowne krajobrazy i ciągle żywa kultura ludowa. Nie łatwo jest dziś ogłupić polskiego chłopa w mediach, właściwie to niemożliwe. Jest to „najzdrowsza” i najbardziej wartościowa część społeczeństwa polskiego pozbawiona swoich przedstawicieli w Sejmie, w mediach polskich wspieranych przez największe koncerny spożywcze oraz przez koncerny farmaceutyczne produkujące jednocześnie środki ochrony roślin.

    Od 30 lat celowo niedoinformowana polska wieś żyje w erze panowania wegetujących miernot miejskich, gdzie cwaniactwo, chamstwo i okradanie chłopa przez wielkie sieci handlowe jest miernikiem nowoczesności. Popierane finansowo przez Unię Pieniężną (zwaną przez Polaków – Unia Europejska) duże obszary rolne oraz rolnictwo przemysłowe powoduje nieodwracalne spustoszenie przyrody oraz zniszczenie warstwy uprawy ziemi – leczonej chemikaliami produkowanymi przez firmy zaopatrujące też apteki.

    Najmniej wydaje się na badania i rozwój np. wodolecznictwa, ziołolecznictwa, bo firmy na nich nie zarabiają tyle, ile by chciały. Generowanie chorób to już przypadłość wszystkich firm farmaceutycznych: generują je, później zaleczają (nie leczą), by dalej je sprzedawać. Poza tym każdy lek ma działania uboczne, których można się pozbyć kupując inny lek, który też ma działanie uboczne a wtedy trzeba znów zakupić serię leków na te działania… i tak w kółko.

    Przemysł farmaceutyczny obok zbrojeniowego ma najwyższą dochodowość i rentowność. Niestety w Polsce firmy znalazły Eldorado, bo żyjący coraz króciej Polacy kupują leki na potęgę Przeciętny człowiek mający kontakt ze środkami masowego przekazu jest atakowany średnio 100 razy dziennie przez reklamy koncernów farmaceutycznych przypomniających o lekach i lekarzu.

    To błędne koło naszej zagłady powinniśmy traktować jako zbrodnie przeciwko ludzkości.

  23. Peryskop said

    Re 7 browariat kontraktowy rzemieślniczy.

    A gdzie nasz Piwowar ? Przydałby się tu i teraz.

    Dominika Diller zmarła młodo, bo dała się zapędzić dochtorom na niszczącą chemoterapię, gdy wykryto u niej białaczkę.

    Natomiast wg klinicznie zweryfikowanej wiedzy GNM była już w fazie samo-zdrowienia, w subiektywnie odczuwanym psycho-bio-konflikcie o treści „utrata własnej wartości / obniżenie samooceny”.

    Na splot Hamerowsko-dochtorski nakładają się realia. Jest w necie więcej wywiadów promo ze zmarłą, z których wynika, że tego lata przyspieszyła … i się doigrała.

    http://www.portalspozywczy.pl/alkohole-uzywki/wiadomosci/wlascicielka-browaru-hoplala-kazde-z-naszych-piw-obrazuje-czastke-kobiecej-osobowosci-wywiad,172719.html

    https://www.thefirstnews.com/article/too-good-to-beer-true-female-craft-brewery-is-top-of-the-hops-5416

    Wygląda na to, że poległa w walce – w obronie marketingowej chutzpy, którą wykreowała klasycznie, na wzór znanych marek.

    Żadna nowość. Piwo + sok = shandy, napój co najmniej od półwiecza jest dystrybuowany w puszkach lub w butelkach, m.in. w UK, USA i na pokładach samolotów, co wiem z autopsji.

    Dominika nie była też „właścicielką browaru”, tylko najpierw w roku 2016 kupowała towar z browaru „Maryensztadt” w Zwoleniu.

    https://polskieminibrowary.pl/2016/12/27/browar-hoplala-czyli-kobiecy-nurt-w-polskim-crafcie

    Latem 2017 gdy browar „Perun” postawił kotły w Bursztynie, też koło Grójca – kupowała piwo od niego, choć i tu warzyli zapewne głównie faceci. DD z kumpelkami tylko wymyślały trendne nazwy, bazowane na marketingowej feministycznej psychologii, takie jak : „Czarny Protest”, „pszeKulturalna”, „Piękna, mądra, zdolna”, „Niezła Sztuka”, „Wolna czy zajęta”, „Pożyczony Narzeczony”, itp.

    Nawet nie musiały kazać Perunowi dosypywać tymianku lub kardamonu – tak jak to robią m.in. Belgowie i Holendrzy od wieków (co też znam z degustacji m.in. Oranjeboom), bo „Perun” warzy aż 69 własnych kraftów, w tym też z sokami oraz z różnymi ziołami.

    I kolejna kolizja – DD lansowała się jako obrończynię zdrowej żywności, a jej dostawca „Perun” ze znanych sobie powodów bazuje na pszenicy i jęczmieniu z USA, a więc również feministyczna Hoplala to jest GMO + glifosat !

    W dodatku DD popadła w konflikt z browarem w Pucku, więc jej społecznościowe pionierstwo już na początku paliło na panewce :

    http://chmielokracja.pl/browar-hoplala-grzechy-marketingu/

    Starała się o utrzymanie stałego smaku, ale nie dała rady, uskarżając się na jego zmienność – nawet od pory, kiedy zebrano użyte owoce. Ale ani słowem, że „Perun” to też jest raczkujący rzemieślnik, z zaledwie niespełna 3-letnią tradycją. Zatem czeladnik.

    Pod problemem smaku można wyczuć reklamacje i zwroty, a także lekko w wywiadach zsygnalizowany kłopot („testujemy”) z datą przydatności, bo dla piwa jest ona krótka – bez porównania z winami i wszelkimi wódkami.

    W desperacji – zakręcone „innowatorki” w porywach serca „nawarzyły” 19 smaków i także oferowały same etykiety kolekcjonerskie po 2 zł. Do koszulek i kurtek z motywami Hoplala DD nie zdążyła, choć „Perun” swoje oferuje od 42 do 140 zł, dla uzaleźnienia fanów swojej sekty.

    Bohaterka Forbes’a pochodziła z 26-tysięcznego miasta Bielsk Podlaski, z bogatą (8 wieków) historią, oraz ze sporą domieszką chazarsko-rusińską.

    Godłem miasta jest BYK – symbol sukcesu w biznesach.

    Za wiki : Prawa miejskie od roku 1495… Według spisu ludności z 30 września 1921 roku w Bielsku mieszkało 4759 osób w 648 domach, 2239 podało narodowość żydowską, 1904 – polską, 491 – białoruską, 120 – rosyjską, 2 – niemiecką, 1 – czeską, 1 – litewską, 1 – rusińską narodowość. 2392 osób było wyznania mojżeszowego, 1331 rzymskokatolickiego, 1013 osób było wyznania prawosławnego, 14 ewangelickiego, 8 zadeklarowało przynależność do wyznania greckokatolickiego, 1 – bezwyznaniowiec…

    Uwaga : liczba wyznawców judaizmu przekraczała liczbę Żydów 😀
    Można ? W tych kręgach fszystko możliwe.

    Zatem nie dziwota, że DD łożyła 5 % zysków (w wywiadach operacyjnie mylonych ze „sprzedażą” – czyli z obrotem) na Festivale posplatanych kultoor.

    I ciekawostka : dziś jest tam m.in. jedyne w Polsce Policealne Studium Ikonograficzne – niepubliczna policealna szkoła artystyczna, istnieje od 1991 i kształci w zawodzie technika plastyka ikonografa. To pewnie tam nasz JOrtodox zamówił.

    Dominika Diller neé Łapciew, w jej spółce Hoplala są także Helena i Walenty Łapciew, natomiast współzałożycielka brandu Martyna Pawluczuk odeszła, bo zaszła w ciążę.

    https://innpoland.pl/amp/155517,nie-zyje-dominika-diller-z-d-lapciew-zalozycielka-browaru-hoplala

    Ciekawe skąd DD męża „sprowadziła do Polski”, i co on porabia ?

    Konkluzja : DD zbudowała trendową seksistowską firmę wydmuszkę – domek z kart, który się zawalił i ją zmiażdżył.

    A hipoteza jeszcze bardziej spiskowa w 3. części tryptyku,
    więc
    cdn

  24. Voodoosch said

    Co do dzieci to przy gorączce rozebrać dzieciaka do majtek i niech biega po domu (KONTROLOWAĆ). Angielski sposób i działa jeżeli to tylko przeziębenie! Opatulenie dziecka podczas gorączki nic nie daje – przedłuża tylko temperaturę, u dorosłych zresztą też. Schłodzić w warunkach domowych do minimum.

  25. Peryskop said

    Re 23 korekta lokalizacji, powinno być :

    Latem 2017 gdy browar „Perun” postawił kotły w Budziszynie, też koło Grójca…

    Część 3

    Hop ang = chmiel

    „Hoplala” (NAZWA SUPER !) wnet upadnie, lub raczej zostanie przejęta przez jakiegoś rekina z uwagi na nazwę właśnie. Reszta do wylania.

    Ale niewykluczone, że to właśnie ta przebojowa nazwa przyczyniła się do przedwczesnej śmierci Dominiki Diller z domu Łapciew, gdy – całkiem uzasadnione opisanymi wcześniej okolicznościami – próby sprzedania rozkręconej marki „Hoplala” jakiemuś rekinowi za gruby szmal nie powiodły się.

    Ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny, gdyż DD była bardzo zawadiacka, wręcz chełpiła się wybieraniem przeszkód. Pisano o niej : pogodna, skoncentrowana, pewna siebie, z umysłem jak brzytwa…

    Przed założeniem własnego w pełni kobiecego browaru, pardon, przed wykreowaniem VIRTUALNEJ FIRMY KRZAK, Dominika Łapciew ukończyła Szkołę Główną Handlową w Warszawie oraz ESADE Business School w Barcelonie, krótko pracowała w swoim rodzinnym Bielsku Podlaskim w start-upie zajmującym się rehabilitacją, a także krótko wprowadzała na rynek polski czekolady Milka.

    Znawcy branży piwnej w Polsce mówią, że rynek jest zapchany, bo powstało zbyt wiele żądnych szybkiego zysku małych i średnich browarów rzemieślniczych, więc wciśnięcie w ten segment nowego brandu jest bardzo trudne.

    Co zatem czyni osoba obrotna, dobrze wyedukowana i obeznana ze światowymi trendami, gdy przekonuje się, że zainwestowane spore pieniądze, 3-letni trud, a takźe nadzieje – nie dają efektów ?

    Opylić chybiony biznes. I szukać szczęścia w innym sektorze.

    Bo przecieź nadymanie baniek korporacyjnych jest częste, czego przykładów DD napatrzyła się na Tajwanie, we Włoszech i w Hiszpanii.

    Na początku mogła ulec zakłamaniu, zwanemu „pozytywnym stylem bycia”, a także ignorancji jej klienteli oraz otoczenia – czyli STANDARDOM we współczesnych społeczeństwach, otumanionych mediami i „wszechwiedzącym” internetem.

    Lecz z czasem jej nakręcone fascynacje oraz peany i komplementy prawdopodobnie zerzyły się z chłodem rekinów : – Dziękujemy, przecież my to wszystko od dawna znamy i od dawna już mamy.

    Czy w takich warunkach przedsiębiorcza, przebojowa osoba nie wpadnie w białaczkę wskutek poczucia obniżenia samooceny ?

    Ktoś powie – przecież to są tylko dywagacje, przypuszczenia, oparte na strzępach informacji, na artykułach mało wiarygodnych dziennikarzy, a także na domysłach i na zwyczajnych plotkach.

    A niech sobie mówi.

    Przecieź praktyczne wykorzystywanie właśnie plotek filtrowanych odpowiednio i fragmentarycznych informacji było od dawna domeną wywiadów, a dziś jest niesłychanie ważną gałęzią gospodarki i polityki światowej.

    Jest także częścią biocybernetyki.

  26. Re: Artykul..
    Ostatnio chorowalem 2 lata temu (goraczka 41 stopni) przez przypadek, bo wyszedlem z wanny do drzwi wejsciowych (a bylo to zima). Zimny wiatr oplotl mnie jak lichwiarz serce i stalo sie.
    Rosolek a w nim roztarta glowka czosnu i lyzka miodu. (rano w poludnie i wieczorem). 2 dni i po wszystkim. Podobnie mozna tak zrobic: „dajcie mi zyda (zlodzieja i kombinatora), a ja zlikwiduje jego wszelakie „przekrety”…”

    ===================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.