Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy pobożność ludowa uratuje Kościół, a więc i świat?

Posted by Marucha w dniu 2019-10-18 (Piątek)

Czy to właśnie ta powszechna kiedyś, obecnie wydaje się zanikająca, zagłuszana, zastępowana wszechogarniającą nas rozrywką (zapowiadaną zresztą w La Salette), ta bardzo jednak bliska naszej naturze pobożność ludowa, uratuje Kościół a więc i świat?

My współcześni Polscy, zagonieni obecnie chyba już do granic, nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielkie bogactwo i siła mieszczą się w tradycji naszej polskiej pobożności ludowej, której ślady możemy znaleźć jeszcze w każdym zakątku naszej Ojczyzny..

To właśnie te kapliczki, krzyże, figury świętych na cokołach, rzeźby ludowe, itd., nie tylko te przydrożne, ale pieczołowicie z wielką miłością do Pana Boga, lokowane kiedyś w polach, pod drzewami w zagajnikach, przy polnych i leśnych ścieżkach i drogach, świadczą dzisiaj o tej wielkiej kiedyś pobożności ludowej, na którą przecież jako główne źródło budowania swojej pobożności, powoływał się przy każdej okazji nasz Papież Jan Paweł II.

Nie ulega wątpliwości, że to właśnie tej pobożności ludowej, zawdzięczamy orędownictwo za nami u Pana Boga wielu naszych Świętych, ze Św Siostrą Faustyną na czele.

Ona sama, pochodząca spod łęczyckiej wsi , wielokrotnie powoływała się na tą otaczającą jej dzieciństwo i dorastanie, pobożność jej otoczenia z rodziną na czele. Chociaż wtedy nie nazywano jeszcze, tej przecież zwykłej codzienności z Panem Bogiem, pobożnością ludową.

Po prostu, życie codzienne było niemal doskonale zharmonizowane z Rokiem liturgicznym oraz Tradycją Kościoła.

Nie dopuszczano wtedy dyspensy od np. nabożeństw majowych czy październikowych, różańcowych, ale także od zakazu zabaw w Wieki Post czy Adwent.

Wiara ówczesnych naszych rodaków była tak wielka, że całe przysiółki czy wioski wędrowały na Msze Św nieraz kilkanaście i więcej kilometrów do najbliższego kościoła, nierzadko boso z butami w ręku, ubieranymi dopiero przed wejściem do niego.

Siejący zboże, zazwyczaj ojciec rodziny, prosił księdza o poświęcenie zboża do siewu, bo wiedział, że wyrośnie z ziemi tylko to, co Bóg pobłogosławi, na co spuści deszcz i co ogrzeje słońcem.

Więc to właśnie te kapliczki, krzyże, figury świętych na cokołach, rzeźby , obok domowych ołtarzyków, były miejscem najpierw modlitw pokutnych i błagalnych a potem także i dziękczynnych za otrzymane łaski.

Jedyny Pan Bóg wie, ile Jego łask, przy takich kapliczkach i ołtarzykach wyprosili w ten sposób dla siebie, swojej rodziny i Ojczyzny, nasi ówcześni rodacy.

Czy do Sanktuarium w Łagiewnikach spływałyby co roku tysiące świadectw od ludzi z całego świata, którzy doznali uzdrowienia duszy i ciała za wstawiennictwem Św Siostry Faustyny, gdyby kiedyś mała Halinka Kowalska nie chłonęła tej otaczającej ją pobożności ludowej jej rodzinnej wioski?

Czy więc Pan Bóg nie docenia tej wydawałoby się prostej pobożności, skoro właśnie na jej gruncie a nie żadnym innym, przekazał nam Orędzie Miłosierdzia Bożego?

W podobnym otoczeniu dorastał kiedyś mały Piotruś Natanek, dzisiaj Ksiądz Doktor habilitowany, który w swojej rodzinnej wsi Grzechynia jest tą pocztą, do której trafiają zaadresowane do nas wszystkich „Orędzia na Czasy Ostateczne które właśnie nadeszły”.. Orędzia tak samo obecnie wyśmiewane, marginalizowanie jak kiedyś Dzieło Miłosierdzia Bożego, dane nam poprzez Św Siostrę Faustynę.

Czy więc nie jest to tak, że w tym całym teraz zamęcie wokół, ale i wewnątrz Kościoła, właśnie ta prosta, ale przecież jakże szczera pobożność ludowa, będzie tą siłą na której Pan Bóg odnowi Swój Kościół a więc i świat?, tak jak to przecież zapowiadał?

https://gibson.neon24.pl

Komentarze 42 to “Czy pobożność ludowa uratuje Kościół, a więc i świat?”

  1. AniaK said

    Ciekawe czy przed śmiercią doczekam się tej ISKRY co wyjdzie z Polski.

  2. Zbyszko said

    Czego by nie mówić o tym Marszu, który po raz kolejny już odbędzie się w dniu rocznicy osadzenia zdrajcy w Polsce, ale może właśnie ta pobożność ludowa, która tam się, jak widać, ujawni :

    a która tak pięknie zaowocowała w roku 1956 (Ślubami Jasnogórskimi), że nawet Prymas Wyszyński powiedział*, że „dostaliśmy więcej niż oczekiwaliśmy”, zaowocuje także i teraz wyzwoleniem Polski spod okupacji.
    * – Prymas Wyszyński powiedział także po wyjściu z internowania w Komańczy, że : „należy koniecznie wspomóc Gomułkę”.

  3. Przemysław said

    Niestety, ale ten artykuł uwiarygadnia „aggiornamento”. Uwiarygadnia Jana Pawła II, modernistę, ekumenistę i filosemitę. Uwiarygadnia x. Natanka, które propaguje fałszywe objawienia. Uwiarygadnia s. Faustynę, która także miała wątpliwe objawienia, które zresztą zostały przez Świętą Inkwizycję zakazane.

    ——
    Nie zwracajmy uwagi na osoby. Idea jest słuszna i nie ma nic wspólnego z aggiornamento.
    Admin

  4. Easy Rider said

    Pobożność ludowa – to słowiańska duchowość połączona z chrześcijaństwem i dlatego ma swoją siłę przetrwania, czego zabrakło na chazaro-Zachodzie. Ale dlaczego to Polska ma ratować Kościół, a nawet cały świat? Jakaś nowa wersja mesjanizmu? Mało to nasz naród był wyniszczony na przestrzeni historii przez różnych najeźdźców i okupantów, żeby jeszcze teraz ustawiać się w roli ofiary, w imię jakiejś chorej doktryny religijnej?

    Kościół, zniekształcony przez lewacką schizmę bergoliańską, jest już trudny do odtworzenia w tradycyjnym kształcie i może raczej powinniśmy zapytać, w jakim stopniu ta pobożność ludowa uratuje Polskę i Naród?

    Tutaj warto zacytować zdanie, które jest drukowane jako motto w „Warszawskiej Gazecie”:

    Każdy Naród pracuje przede wszystkim dla siebie, a nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny. – Stefan kard. Wyszyński.

  5. Boydar said

    Czynienie rzeczy dobrych … nie męczy, Panie Easy.

    I dlaczego Polacy nie mieliby ratować Kościoła ? Szwedzi i Holendrzy byliby lepsi ?

    Panu sięcoś robi, sorry Gregory.

  6. Zbyszko said

    Zbyszko @2 pozostaje niestety tylko pytanie, czy ta prośba „Miej w opiece naród cały”, wygłoszona zrywem modlitewnym (bo chyba ten Marsz, tym raczej powinien być a nie żadną manifestacją polityczną, jak do tej pory) w dniu zdrady narodowej, jakim jest 11.11… ma posłuchanie TAM u Góry u Pana Boga?
    Świętowanie dnia przywleczenia zdrajcy do Królestwa Matki Boskiej Królowej Polski, chyba nie jest najlepszym miejscem na modlitwy pokutne i błagalne do naszej Królowej o odzyskanie niepodległości.
    Dlaczego taki Marsz i masowy zryw modlitewny nie jest organizowany np 15 sierpnia w święto maryjne?

    I jak w tej naszej wybiedzonej Ojczyźnie ma być dobrze?

  7. Zbyszko said

    Easy Rider @4 Polska została wybrana przez Matkę Boską na Jej Królestwo. Nie są z tym związane tylko i wyłącznie same zaszczyty (np Cud nad Wisłą i wiele innych), ale także właśnie misja ratowania świata różnymi sposobami, przede wszystkim modlitwą i nawróceniem, jak od setek lat prosi nas Matka Boska.

  8. Easy Rider said

    Ad 5 – Boydar.
    Rozumiem, że Pańska religijność nie pozwala na przyjęcie do wiadomości pewnej wiedzy o świecie, ale kiedyś trzeba się przełamać, aby nie żyć w iluzji. Watykan od dawna jest tylko agendą NWO i błazen „bongiorno” nawet nie stara się tego specjalnie ukrywać. O co więc chodzi z tym „ratowaniem Kościoła” – mamy walczyć przeciwko całemu NWO? Jesteśmy w stanie tego dokonać? A może chodzi o to, żebyśmy znowu ponosili ogromne ofiary w imię „ratowania świata”? Ja tego nie kupuję.

    Ad 7 – Zbyszko.
    Taka retoryka, związana z Czwartą Osobą Boską, zupełnie do mnie nie przemawia.

  9. Boydar said

    Ale artykuł oraz mój komentarz dotyczą ratowania Kościoła, czyli poniekąd nas samych, a nie popa Bergolgio. Miedzy innymi właśnie przed nim, który jest emanacją NASZEGO syfu, mamy i siebie i Kościół ratować.

  10. Listwa said

    @ 8 Easy Ride

    „Taka retoryka, związana z Czwartą Osobą Boską, zupełnie do mnie nie przemawia”
    – a nie z 10?

    Znowu pleciesz kociopoły. .

  11. Marucha said

    Re 8:
    Może by Pan, do kurwy nędzy, zamknął buzię w tematach religijnych, których Pan nie rozumie, a pisząc o nich – wypacza?
    Pan nawet nie potrafi odróżnić Kościoła od ludzi, jacy w nim pełnią takie czy inne funkcje.
    Ale skoro Pan tego do tej pory nie zrozumiał, to marne szanse, że Pan kiedykolwiek zrozumie o co chodzi.

  12. Maverick said

    Dzisiaj Polactwo zaakceptowało prymitywny materializm jako drogę do szczęścia, zamiast modlitwą sprawiać aby nas Bóg wysłuchał, wolę wypełniać zalecenia lucyferiańskich wpływów Izraela.

  13. decybel said

    Poboznosc ludowa przetrwala kataklizmy dziejowe. To elity skundlone zdradzaja kraj i kulture.
    Lajdactwo II soboru przyszlo od ‚elit’

  14. Zbyszko said

    Easy Rider @8
    Szanowny panie (słowo panie piszę z małej litery, bo dużą rezerwuję tylko dla Pana Boga), chciałbym przypomnieć, wyjaśnić, pouczyć, poinstruować itd o tym, Czym jest Kościół, bo pan pewnie uważa, że Kościół to „my ludzie”.
    Otóż, Święty Apostolski Kościół Powszechny (czyli katolicki) to :
    Pan Bóg w Trójcy Przenajświętszej (bo innego Boga nie ma. Reszta to tylko bóstwa)
    Łaska Boża, Prawo Boże, Sakramenty,
    Matka Boska,
    Aniołowie i Święci,
    dusze czyśćcowe,
    i na samym końcu dopiero my ludzie, chociaż jak w 1944 roku powiedział jednej z mistyczek Pan Jezus, 2/3 ludzi w tym czasie bezpośrednio po śmierci szło do piekła.
    Wszyscy potępieni nie są częścią Kościoła.
    Kto więc z nas może mieć pewność że będzie częścią Kościoła?

    P.S. czy pański nick nawiązuje do tej hippiesowskiej podkultury?, która słowami jednej ze sztandarowych hymnów tego barbarzyństwa uczynionego ówczesnej (ale i obecnej) młodzieży, jest „Highway to Hell”?
    Zachęcam więc do bardzo radykalnych zmian w myśleniu i rozpoczęcia tego procesu od zmiany tego parszywego nicka

  15. Zbyszko said

    Easy Rider @8 już wyprzedzam pańskie oburzenie.
    Otóż ten cały ruch hippies był świeckim odpowiednikiem Neokatechumenatu, który z kolei niszczył młodzież katolicką. I jedna i druga zaraza niszczy nadal kolejne pokolenia, a nawet tak jak to widać na tym przykładzie :
    .https://www.youtube.com/watch?v=Eu-8bJsFhQw
    działają te dwie zarazy czasami razem.
    Obydwie zarazy to proste drogi do satanizmu i do piekła po śmierci.
    Tutaj można zobaczyć przykład tej drogi do piekła na łonie tego drańskiego Neokatechumenatu (bo nie mozna tutaj mówić o łonie Kościoła, bo to nie jest Kościół Chrystusowy):
    .https://www.youtube.com/watch?v=hS00XB6Wwrk&t=124s
    A tutaj przykład tej „pięknej” hippiesowskiej zabawy w którą, jak widać, pan także się bawi.
    .https://www.youtube.com/watch?v=zakKvbIQ28o

    Ilu młodych ludzi pan zwiódł tym swoim przykładem na tą „dobrą” drogę?,
    Zachęcam do rychłej pokuty i zadośćuczynienia, by nie usłyszał pan na swoim SĄD-zie „idźcie precz!, nie znam was”

  16. Maverick said

    To że w Watykanie są również heretycy jezuiccy jak np, Franciszek to wiadomo, struktury koscioła są uprowadzone w pewnej mierze porzez kabałę, Są to dni ostatnie kościoła, chrześcijanie będą zwalczani i mordowani jak w pierwszym i drugim wieku, Ta nagonka na wiarę Boga, kościół jest coraz to silniejsza, tylko wytrwali i niewystraszeni pozostaną wienymi sługami Bożymi. Kabała już na początki 2020 roku wypuści nowe Pismo Święte, gdzie wszystko zostanie podporządkowane syjonistycznej demagogi, że to nie Jezus jest naszym zbawicielem ale plemię żydowskie. Ku temu mają służyc prawa Noahide, i zakaz krytykowania syjonizmu. Pod groźbą więzienia, utraty pracy i wyrzucenia na margines spoełeczny.

  17. Easy Rider said

    Ad 14 – Zbyszko.
    Jeżeli z Pana taki teolog, to może wyjaśni mi Pan, jakie są ewangeliczne odniesienia kultu maryjnego? Tylko proszę nie argumentować tradycją, bo tradycja to może dotyczyć choinki czy malowania jajek na Wielkanoc, a nie kwestii zasadniczych dla wiary.

    Natomiast co do mojego nicka – pochodzi od kultowego filmu amerykańskiego (kiedyś to było inne kino) z 1969 r. – owszem, z tzw. serii hipisowskiej, ale to tylko kwestia zainteresowania samą twórczością filmową, gdyż sam nigdy nie byłem hipisem ani nie utożsamiałem się z tą ideologią.

  18. Ad. 15

    Otóż ten cały ruch hippies był świeckim odpowiednikiem Neokatechumenatu

    Ogólnie chodzi o erozję woli, o zmiękczenie hartu ducha… Te wszystkie „walczenia miłością „… „Dzieci-kwiaty”… itp.

  19. Pobożność ludowa to zjawisko, pewien stan. A te może być wykorzystane dla wzrostu. Ale nie musi. I nie od samego zjawiska to zależy, ale od tych, którzy je wykorzystają.

  20. NICK said

    Pan jesteś podobny do Lilly.
    Zrównoważony.
    To dobrze.

  21. Boydar said

    Panie Easy, nie chcę psuć Panu samopoczucia, ale choinka czy jajka to nie jest Tradycja. To tylko tradycja, i zbieżność określeń. Że bardzo stare, ta zbieżność.

  22. Easy Rider said

    Ad 2 – Zbyszko.
    Załączony plakat świadczy o tym, że tak naprawdę ten „Marsz Niepodległości” nie ma nic wspólnego z Polską, polskością, ani też niepodległością. Sterowanie gojami poprzez religię jest widać nadal aktualne.

    Ad 21 – Boydar.
    Rozumiem ten niuans, ale Tradycja nie może tworzyć własnych bytów, nie mających umocowania w Piśmie.

    ——
    KURWA!
    Nie pouczaj Pan Ojców Kościoła. Znajdź Pan sobie inny „Kościół”.
    Admin

  23. NICK said


    ale choinka czy jajka to nie jest Tradycja. To tylko tradycja, i zbieżność określeń. Że bardzo stare, ta zbieżność”

    Zbieżność.
    Hm.

    ——
    Jedno słowo mające dwa znaczenia. Cóż dziwnego?
    Admin

  24. Marucha said

    Re 17:
    I znów spytam się, po jaką ciężką cholerę wdaje się Pan w tematy teologiczne?
    Przecież Pan w ogóle się na nich nie zna.

    Pan nawet nie wie, że Magisterium Kościoła opiera się na dwu filarach: Ewangelii i Tradycji.
    Tradycji przez duże „T”, jak słusznie zauważył p. Boydar.
    Tu nie chodzi o ludzką tradycję – choinkę, malowanie jajek, czy śmigus dyngus. Tu chodzi o Słowo Boże, przekazywane ludziom przez Boga w różny sposób.
    Tradycję zapoczątkowali Apostołowie..

  25. Boydar said

    Ja uważam, że znaczenie (semantycznie) jest to samo, tylko obszar odniesienia różny. No i skala.

  26. Zbyszko said

    Easy Rider@ 17, tak, tak ten nick pochodzi od filmu „Easy Rider”. Jednego z tej całej serii filmów, gdzie pod jakąś tam, mniej lub bardziej dramatyczną fabułą lokowało się i lokuje nadal (to takie modne teraz słowo) indoktrynację. W tym wypadku akurat „luzackiego” życia na motorze (nie pamiętam już dokładnie tej pewnie infantylnej fabuły), gdzie najważniejszymi wartościami w życiu był harley i pęd powietrza (pomiędzy plenerowymi spędami rockowymi). Jednym słowem dekadencja i „wolność” od wszelkich zasad moralnych.
    Jak widać, ta moda na ten cały ruch, już teraz także i alte-hippies, jest także i w Polsce w pełnym rozkwicie, gdzie na tych różnych spędach rockowych, spotykają się nowobogackie hippesowskie klony w skórach na wypasionych harleyach z niedobitkami dawnych, nierzadko wybiedzonych już tą dekadencją old- hippies z przerzedzonymi długimi kucykami…
    Tak im nawaliło w tych pustych głowach

    Zaś co do kultu maryjnego to napiszę później (obowiązki:-)

  27. Antares said

    #AniaK
    „Ciekawe czy przed śmiercią doczekam się tej ISKRY co wyjdzie z Polski”

    Tak, myślę że się Pani doczeka ISKRY – jak i zresztą wielu z nas, kiedy tuż przed naszą śmiercią zobaczymy potężna iskrę w postaci grzyba atomowego, który może na nas spaść nie wiadomo z której strony.

    #Zbyszko
    „….chociaż jak w 1944 roku powiedział jednej z mistyczek Pan Jezus, 2/3 ludzi w tym czasie bezpośrednio po śmierci szło do piekła.”

    A to co znowu za mistyczka? namnożyło się ich strasznie, jest ich tyle (swoista inflacja), że jeden mistyk zaprzecza drugiemu.

    „Ilu młodych ludzi pan zwiódł tym swoim przykładem na tą „dobrą” drogę?,
    Zachęcam do rychłej pokuty i zadośćuczynienia, by nie usłyszał pan na swoim SĄD-zie „idźcie precz!, nie znam was”

    Panie Zbyszko, niech się Pan lepiej martwi o siebie, a nie o Easy Ridera. Widzę że jest Pan strasznie pewny swego.

    ———-
    To nie tak.
    Tu można być pewnym, że w temacie Kościoła Easy Rider gada głupstwa. Po co, skoro do niego nie należy?
    Admin

  28. Zdziwiony said

    Co nieco Nicolás Gómez Dávila:

    Jak podtrzymać tradycję? – Nie gadając o niej.

    Jezus Chrystus jest jedynym punktem w historii, w którym aksjologia i ontologia łączą się ze sobą.

    Popadając w pokusę jezuityzmu, Kościół zaczął ją wykorzystywać i skończył wykorzystany.

    Historia współczesna jest dialogiem dwóch ludzi: tego, który wierzy w Boga, i tego, który wierzy, że jest bogiem.

    Hierarchie są niebiańskie.
    W piekle wszyscy są równi.

    W demokracji terror jest środkiem, a totalitaryzm celem.

    Kościół pierwotny i średniowieczny potrafił przyswajać to, co zdrowe.
    Kościół trydencki nie umiał przyswajać nic.
    Kościół współczesny przyswaja tylko to, co trujące.

    Ażeby zgorszyć lewicowca, wystarczy powiedzieć prawdę.

    Największym błędem nowoczesności nie jest obwieszczenie, że Bóg umarł, lecz wiara w to, że umarł diabeł.

    Zachód umrze, kiedy Grecja przestanie być obecna w duszy chrześcijańskiej.

    W średniowieczu romańskim połączyły się Ewangelia z Iliadą.

    Pomiędzy heretykami są niecierpliwi katolicy i urodzeni renegaci.

    Bóg jest zawadą człowieka nowoczesnego.

    Nigdy nie było konfliktu pomiędzy rozumem a wiarą, tylko pomiędzy dwiema wiarami.

    Humanista chrześcijański? – Tak.
    Humanizm chrześcijański? – Nie.

    Aggiornamento jest wyprzedawaniem Kościoła.

    http://www.legitymizm.org/140-scholiow-do-tekstu-implicite

  29. Antares said

    #Zdziwiony
    „W piekle wszyscy są równi”

    Czyli co? mam rozumieć że jeżeli dostanie się tam np. najgorszy zbrodniarz odpowiedzialny np. za śmierć milionów albo taki który osobiście zabił tysiące i zwykły pospolity przestępca, to co? Bóg takich jednakowo będzie karał? Bo jeśli na tym ma polegać tam równość, to gdzie jest sprawiedliwość?

  30. Zbyszko said

    Easy Rider @8 Odnośnie ewangelicznych odniesień do kultu maryjnego, to ile razy trzeba powtarzać słowa Pana Jezusa do Jana „Oto Matka twoja”. Wiemy, że nie przekona przeciętnego Polaka to, że Pan Jezus zwracając się do Jana, miał w tym momencie na myśli cały Swój Kościół.
    No dobra, a co Pan powie na coś takiego: włoski Jezuita O.Mancinelli w 1608 miał objawienie Matki Boskiej, Która przekazała mu Orędzie, że jest Królową Polski. Oczywiście, jak znam życie, dla niedowiarków, to nadal nie jest argumentem.
    Prawdziwość w odczuciu tego jezuity tego objawienia była tak duża, że ten 70-cio letni już wtedy jezuita wyrusza z tym Orędziem PIESZO z Włoch do Polski w czasach, gdy nie było jeszcze asfaltowych dróg i autostrad a przy nich tzw MOPów gdzie można by było wyżebrać coś do jedzenia, tylko były wtedy jakieś leśne i polne trakty w najlepszym wypadku konne. W lasach było wtedy o wiele więcej dzikiego zwierza (także wilków i niedźwiedzi). Wędrował ten O.Mancinelli bez namiotu i karimaty więc spał na ziemi itd, itp…
    Ale jak znam życie, to niedowiarków także i to nie przekona, ale znowu, Wiara w tamtych średniowiecznych czasach była tak wielka, że gdy kanałami jezuickimi wiadomość ta dotarła do króla Zygmunta III Wazy, to wysłał on orszak królewski na Śląsk po wędrującego O.Mancinellego i w roku 1610 po dotarciu tego jezuity na Wawel, w czasie Mszy Św w katedrze na Wawelu (przy relikwiach Św Stanisława- Patrona Polski), Matka Boska ponownie objawiła się i ponownie oznajmiła o wybraniu Polski na Jej Królestwo.
    Oczywiście wrogowie Polaków nie uznają tego Faktu i np Prusacy w czasie Zaborów wydrapywali ze starych ksiąg napis Regina Poloniae, bo nasza Królowa wiele razy w sposób cudowny nam Polakom pomagała.
    Wiem że wrogów Polski i Polaków także to nie przekona.
    Panie Easy Rider, czy pan jest może Prusakiem?

    P.S. Król Zygmunt III Wazon, zamiast po otrzymaniu tak ważnego dla Polski Orędzia, niezwłocznie intronizować aktem prawnym Matkę Boską na Królową Polski, olał to i Pan Bóg musiał dopuścić na Polskę Potop szwedzki, by dopiero przyparty do muru jego syn Jan Kazimierz, w 1656 roku naprawił to tragiczne dla Polski zaniedbanie jego ojca i ostatnim „rzutem na taśmę”, niemal rozpaczliwie, intronizował Matkę Boską aktem prawnym, zwanym w historii Ślubami Lwowskimi.
    Jak wiemy, Pan Bóg niemal niezwłocznie (w ujęciu historycznym) pogonił Szweda z Polski, ale skutki Potopu pozostały, m.in ok 100 zburzonych przez Szwedów zamków.
    P.S. II podobno Szwedzi chcą nam odbudować w ramach reparacji wojennych jeden zamek, ale czy nie ma to być jeden z tych budowanych teraz zamków dla jakiegoś „króla” (np czekolady, bananów itp), który osiądzie na tronie jakiegoś euroregionu na który powoli dzieli się już Polskę?
    Na Podbeskidziu pod każdą tablicą z nazwą miejscowości wisi tablica z napisem „Euroregion Beskidy”. Ciekawe jakiego „króla” ten region dostanie i gdzie będzie jego zamek?

  31. Ad. 28

    Zachód umrze, kiedy Grecja przestanie być obecna w duszy chrześcijańskiej.

    Zachód umrze, gdy do reszty pogrzebie Arystotelesa. Bo o Platonie nie zapomni. 🙂

  32. Antares said

    #Zbyszko
    No czego to się człowiek dziś nie dowie? Więc Potop szwedzki to efekt tego że król Zygmunt waza nie ogłosił Maryję królową Polski, a to przecież taki pobożny król był. A ja głupi myślałem, że ten Potop to spisek heretyków przeciw katolickiej Polsce z Cromwelem tj. Anglią na cele. Cały czas będę mówił że ten Zygmunt Waza to wredny król bo doprowadził do początku końca Rzeczypospolitej.

    PS. Jeśli wolno wiedzieć, Pan z Podbeskidzia? Ja nie, mieszkam blisko Podbeskidzia i pracuję w stolicy Podbeskidzia 😀

  33. Zdziwiony said

    29/ Bo jeśli na tym ma polegać tam równość, to gdzie jest sprawiedliwość?

    Sprawiedliwości w piekle się Pan chce doszukać?

    Hmm… czego to ludzie nie wymyślą?.

  34. Co ten napisał?""" said

    Zbyszko napisał:

    „P.S. Król Zygmunt III Wazon, ”

    Wazon? Dobrze, że nie dzban.

    Tak króla obrazić.

  35. NICK said

    Wymyślą ISKRĘ. (27) Antares.
    Nawet ‚iskiereczkę’
    Jak w bajkach dla ‚dorosłych’.

  36. NICK said

    .https://www.youtube.com/watch?v=5ZSkFBqBerU

    A w Borach jest wielkie polowanie

  37. NICK said

    Będzie co żreć.
    Naturalnie.

  38. NICK said

    Pobożność ludowa.
    Uratuje Luda jednego.
    A może i sąsiada… .

    Tu dalej polują, we Borach.
    Ekstra?
    Polują?

  39. NICK said

    Chyba jakiś sylwester.
    Nierząd się bawi?
    Tu.
    U mnie?
    Zielonka?
    Poligon?

  40. Zbyszko said

    Antares @32 czy jest na tej Ziemi tak, że wszystko tutaj dzieje się z woli Pana Boga lub za Jego przyzwoleniem? (przyzwolenie dotyczy działania wobec nas szatana, jeżeli my wybierzemy jego podszepty, zamiast Prawa Bożego).
    Pozostaje tutaj zadać pytanie : czy Pan Bóg niszczy (dopuszcza do zniszczenia) dzieła dobre?
    Czy więc gdyby Panu Bogu podobała się Polska Zygmunta III wazona (od tego czasu, gdy skojarzyłem te wszystkie fakty, nie mam szacunku do tego króla), to dopuściłby do zalania Polski Potopem szwedzkim? (niezależnie gdzie i przez kogo inspirowanym?).
    Podpowiem, gdyby Panu Bogu podobała się ówczesna Polska to w myśl Jego Słowa „ten jest Mój syn umiłowany w którym mam upodobanie”, żaden Kromłel, Hitler itd, a także współcześni okupanci NICZEGO BY POLSCE NIE ZROBILI…
    Dlatego nie mam szacunku do Zygmunta III wazona itd, bo dopiero jak „trwoga to do Boga”, jego syn naprawił to jego tragiczne zaniedbanie, ale wtedy skutki były już bardzo, bardzo, bardzo tragiczne.
    Miejcie otwarty umysł, gdy rozglądacie się dookoła

    P.S. jestem Ślązakiem związanym z Podbeskidziem emocjonalnie i nie tylko.

  41. Kapsel said

    Re 30

    Króla Jana Kazimierza , w tym przypadku, to tylko zasługa taka że wykonał zalecenie ,wskazówkę czy może prośbę ówczesnego Papieża jakim był Aleksander VII. Dzisiaj coraz częściej przypisuje się że to inicjatywa i zasługa ówczesnej królowej Korony czyli Marii Gonzagi , która miała się wzorować na podobnych Ślubach tyle że trochę wcześniej w jej rodzinnej Francji. Papież Aleksander VII jest systematycznie pomijany bo wizerunek Tradycyjnego Papieża we współczesnym świecie jest tylko ogromną zawadą dla tak wielu , których niestety ale wciąż przybywa.

  42. Zbyszko said

    Kapsel @41 dzięki za uzupełnienie mojego komentarza.
    Jakże więc dziwne to jest, że nasi władcy nie wyciągają wniosków z historii. Przecież oni, pełniący nad nami władzę w imieniu Pana Boga, będą z każdego nawet najmniejszego odstępstwa od Prawa Bożego, uczynionego myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, ciężko sie TAM u Góry na swoim SĄD-zie spowiadać.
    „Kto dostaje więcej, od tego więcej będzie się wymagać”… czarno ich TAM widzę.
    Nie zazdroszczę im. Za żadne skarby nie chciałbym być w ich skórze. Wolę żebrać pod kościołem niż opływać w te luksusy, które oni z nas mają.
    I nie mówię tutaj tylko o to sprowadzenie Polaków do skrajnego ubóstwa, o te wszystkie miliony samobójstw z powodów ekonomicznych, o to trucie nas żywnością, lekarstwami i szczepionkami itd, itp… ale przede wszystkim legalna za ich rządów aborcja, promowanie wszelkich zboczeń, demoralizacja młodzieży i o zgrozo także już dzieci przedszkolnych. przykrywanie sprawy porwań dzieci na tortury sadystyczno-pedofilskie, na narządy, na mordy rytualne…
    Czarno ich TAM u Góry widzę

Sorry, the comment form is closed at this time.