Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kult i wiara w życiu Józefa Piłsudskiego

Posted by Marucha w dniu 2019-10-19 (Sobota)

Kult i wiara w życiu Józefa Piłsudskiego / pxhere.com/Youtube/Wojciech Murak

Życie religijne i duchowe aspekty życia człowieka, jak pokazuje historia przez wieki skrzętnie wykorzystywane były w służbie propagandy i walki politycznej.

Wydawałoby y się że skro żyjemy w zlaicyzowanych czasach to problematyka ta straci na znaczeniu. Tymczasem nic bardziej mylnego, czego doskonałym przykładem stała się dla mnie publikacja Wiesława Jana Wysockiego Józefa Piłsudskiego wizerunek religijny.

Publikacja, co istotne, wydana została sumptem Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, a więc instytucji będącej częścią składową Wojska Polskiego.

Jak sam tytuł wskazuje książka traktuje o religijności Józefa Piłsudskiego. To nieco zaskakujące, że właśnie instytucja wojskowa postanowiła wziąć pod lupę życie religijne marszałka, a nie któreś z wydawnictw religijnych.

Bardzo szybko jesteśmy w stanie ustalić czemu tak się stało. Otóż publikacja ma na celu przeciwdziałanie rozchodzącym się coraz szerzej informacjom przedstawiającym kwestię życia religijnego marszałka, delikatnie mówiąc w niezbyt pozytywnym świetle. Książka Wysockiego ma dać temu odpór.

Już sama okładka przedstawiająca Piłsudskiego na Jasnej Górze oraz cytat z niego na obwolucie poświęcony Matce Boskiej Częstochowskiej, są wymownym prologiem do właściwej treści. Następnie mamy tytułem wstępu list Przeora Jasnej Góry o. Mariana Waligóry będący panegirykiem na cześć marszałka. Czyżby przeor pisząc o dowodzeniu Piłsudskiego w Bitwie Warszawskiej nie wiedział, że w kluczowym momencie marszałka nie było pod Warszawą? To brak wiedzy czy może brak odwagi żeby napisać prawdę?

Profesor Wysocki wspina się na wyżyny obłudy i ignorancji kiedy pisze, że zamach majowy był zaplanowaną moralną demonstracją siły. Od kiedy to śmierć kilkuset ludzi na skutek zbrojnego przewrotu dla realizacji ambicji kilku, kilkunastu ludzi, można nazwać moralną demonstracją siły?

Religijność u Piłsudskiego by wartością skrytą i osobistą w przeciwieństwie do przywołanych przez autora gen. Józefa Hallera, Dmowskiego czy Korfantego, którzy obnosili się rzekomo swoją etyką wyznaniową. Do wątku religijnego w życiu Dmowskiego Wysocki chętnie jeszcze wraca. Kiedy brak logicznych argumentów na rzecz obrony głównej tezy zawartej w książce mamy tendencyjne i zmanipulowane odniesienia do Dmowskiego.

Tak to prawda Dmowski nie grzeszył za młodu religijnością i nikt nie próbuje twierdzić, że było inaczej. Jego poglądy ewoluowały prywatnie w pełni nawrócił się tuż przed śmiercią, ale już 15 lat wcześniej w swojej publicystyce wprost pisał o roli i znaczeniu Kościoła i katolicyzmu dla narodu polskiego.

Dla Dmowskiego i polskich narodowców najważniejszy był Bóg, a za nim naród tymczasem dla Piłsudskiego i jego świty na pierwszym miejscu było państwo i jego interes, a dopiero potem był Bóg czy naród. Dlatego Bóg był przez sanacje traktowany instrumentalnie, religia była o tyle potrzebna o ile mogła wzmacniać państwo. Wysocki z pewnością zdaje sobie z tego sprawę ale celowo pomija ten wątek, bo w końcu nie oto chodziło w zleceniu które otrzymał.

Dlatego czytamy dalej o tym, że Ziuk to duchowość z natury chrześcijańska. Kiedy trzeba jakoś wybrnąć z tematu przejścia Piłsudskiego na protestantyzm z powodu chęci skorzystania po raz drugi z sakramentu małżeństwa, profesor Uniwersytetu Stefana Kardynała Wyszyńskiego stwierdza: Dziś w dobie ekumenizmu prozelitycznego spory o wyznaniowość wydają się bardzo niestosowne.

Ponadto wszystko wskazuje na koniunkturalność konwersji podyktowanej pragnieniem poślubienia kochanej kobiety. Także chyba wszystko jest już jasne, w dobie ekumenizmu i w trosce o stan zakochania wodza trzeba, sobie darować złośliwe uwagi pod adresem duchowości z natury chrześcijańskiej.

Wyjątkową perfidią popisuje się Wysocki kiedy postanawia dla wzmocnienia swojego proreligijnego i gloryfikującego przekazu przywołać osoby abp. Adama Sapiehy oraz abp. Józefa Teodorowicza. Tak się jednak składa, że obaj wybitni duchowni i żarliwi patrioci, dobitnie odczuli skutki rządów Piłsudskiego i jego zauszników. Arcybiskup Sapieha był po śmierci marszałka sceptycznie nastawiony do jego pochówku w Katedrze Wawelskiej mając na uwadze całokształt postawy życiowej marszałka.

Pod presją władz państwowych budujących nieuzasadniony kult marszałka wyraził zgodę na tymczasowe złożenie trumny w krypcie św. Leonarda do momentu przygotowania krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Jednak miejsce tymczasowego pochówku rodziło dwojakie problemy. W miejscu tym panowała duża wilgotność i brak wentylacji, co negatywnie wpływało na stan szczątków.

Po drugie kult marszałka spowodował, że każdego dnia liczne grupy jego zwolenników chciały odwiedzać miejsce jego pochówku nie bacząc na odbywające się w katedrze nabożeństwa. W efekcie metropolita podjął decyzję o przyśpieszeniu przenosin trumny co spotkało się ze skrajnym niezadowoleniem władz państwowych i piłsudczykowskich fanatyków. Rozpoczęli oni nagonkę na osobę abpa wykorzystując wszelkie dostępne środki jakimi dysponowała ówczesna władza, motłoch powybijał okna w pałacu arcybiskupim sugerując potrzebę osadzenia arcybiskupa w więzieniu.

Abp Teodorowicz był zagorzałym przeciwnikiem Sanacji, wspierającym inicjatywy polityczne których celem było odsunięcie Piłsudskiego i jego akolitów od władzy. Zresztą innym przykładem religijności i podejścia Piłsudskiego do duchowieństwa, jest jego postawa wobec biskupa polowego Wojska Polowego Stanisława Galla, który za krytykę Sanacji i Piłsudskiego, był prześladowany i zmuszony do rezygnacji ze stanowiska biskupa polowego. Piłsudski nazywał go świnią i to plugawą, zachęcał żołnierzy do bicia go po pysku, gwarantując im, że nie będą za to wyciągane wobec nich konsekwencje.

Krytycy Piłsudskiego przypominają również o masonach w jego najbliższym, politycznym otoczeniu oraz ciągotach do okultystycznych praktyk. Jako Wódz Naczelny pozbawił Wojsko Polskie odwołania do Boga, okroił wojskową dewizę do Honoru i Ojczyzny. Honor został uznany za Boga dla wojska.

Piłsudski traktował religię jak na socjalistę przystało w sposób utylitarny. Była potrzeba o ile mogła służyć państwu. Religijność była tylko na pokaz. W rzeczywistości, ani w życiu publicznym, ani prywatnym Sanacja nie traktowała katolicyzmu poważnie. Przykład jak zawsze idzie z góry.

I tak kiedy Dmowski napisał, że Kościół nie jest jedynie dodatkiem do polskości, dokonał przesterowania praktycznie całego polskiego ruchu narodowego na tory uznania prymatu Boga nad narodem i państwem, co było ewenementem na skalę niemal całej ówczesnej Europy.

Piłsudski wbrew propagandzie profesora Wysockiego, nie skierował swojej formacji na tory na jakie skierował swoją formację Dmowski. Również w życiu prywatnym nie traktował katolicyzmu poważnie.

Miałka, pełna manipulacji publikacja Wysockiego jest więc jedynie jeszcze jednym elementem budowania kultu Józefa Piłsudskiego, kultu szkodliwego zarówno z punktu widzenia narodu, państwa jak i Kościoła.

Autor: Arkadiusz Miksa
Źródło: Arkadiusz Miksa
https://prawy.pl

Komentarze 42 to “Kult i wiara w życiu Józefa Piłsudskiego”

  1. Kapsel said

    ….Arcybiskup Sapieha był po śmierci marszałka sceptycznie nastawiony do jego pochówku w Katedrze Wawelskiej …

    W opiniach na ten temat zwykle główne skrzypce gra ks. abp. Adam Sapiecha ale tak naprawdę to : Pochówku na Wawelu zabronił kard. August Hlond ale został zaszantażowany poborem kleryków do wojska. Co to dla piłsudczyków za problem postawić w szeregi wojska wszystkich kleryków choćby tylko na rok.

  2. Kapsel said

    Mazur: Jak Piłsudski wojował z katolickim klerem

    Wspominając o konfliktach Piłsudskiego z klerem katolickim, najczęściej podaje się przykład słynnego konfliktu wawelskiego, który to przykład jest o tyle nietrafiony, że Piłsudski już wtedy nie żył, aczkolwiek źródeł tego konfliktu szuka się we wcześniejszej niechęci kardynała Adama Sapiehy do sanacji i uosabiającego ten system marszałka. Tymczasem przykładów takich konfliktów jeszcze za życia Piłsudskiego było znacznie więcej. Dużo one mówią nie tylko o polityce tamtego okresu, ale o ideologii sanatorów i osobowości samego Piłsudskiego.

    Arcybiskup Kakowski, będący członkiem Rady Regencyjnej, która 11 listopada 1918 roku przekazała zwierzchnictwo nad polskimi siłami zbrojnymi właśnie Piłsudskiemu, zanotował w swoich wspomnieniach pt. „Z niewoli do niepodległości”, że Piłsudski „nosił głęboko w sercu żal do księdza, który tłumacząc się względami formalnymi, nie chciał pójść z olejami świętymi do konającej jego matki. To było przyczyną jego niechęci do duchowieństwa”.

    Prywatnych urazów na pewno nie można lekceważyć przy szukaniu przyczyn pewnych zachowań, natomiast w przypadku Piłsudskiego wydaje się, że sprawa jest jeszcze bardziej złożona. Pisząc o kardynale Sapieże, nie można pominąć biskupa kieleckiego Augustyna Łosińskiego, którego antypiłsudczykowskie manifestacje były na pewno o wiele bardziej wyraziste niż w przypadku ówczesnego biskupa krakowskiego. Manifestacje te zaczęły się jeszcze wraz z wkroczeniem Pierwszej Kadrowej do Kongresówki i trwały do śmierci biskupa Łosińskiego, którego odwołania ze stanowiska domagał się minister Beck, interweniując w tej sprawie w Stolicy Apostolskiej.

    Powodem tej interwencji była odmowa biskupa manifestowania żałoby po śmierci marszałka, w tym odmowa bicia w dzwony kościelne. Podobne interwencje w Watykanie miały zresztą miejsce także w wypadku biskupa Sapiehy. Polska plotka głosi, że arcybiskup Sapieha nie otrzymał kardynalskiego kapelusza ze względu na afront, jaki miał uczynić papieżowi Piusowi XI, kiedy ten, jeszcze jako Achille Ratti, był nuncjuszem apostolskim w Polsce. Sapieha miał wtedy zarzucić nuncjuszowi, a przyszłemu Piusowi XI, że popiera w Polsce interesy niemieckie. Natomiast w niedawno opublikowanej w Polsce biografii Piłsudskiego autorstwa niemieckiej historyczki Heidi Hein-Kircher (książka pt.„Kult Piłsudskiego”) można znaleźć sugestię, że to właśnie konflikt wawelski zaszkodził abp. Sapieże w uzyskaniu tej godności, gdyż „dla Watykanu oznaczało to, że nie działał on w interesie Kościoła i w przyszłości także nie mógłby zapewnić zachowania spokoju”, toteż „prawdopodobnie dlatego nie otrzymał oczekiwanej godności kardynalskiej”.

    Wszyscy wrogowie marszałka

    Politycznym przeciwnikiem Piłsudskiego był biskup poznański Stanisław Kostka-Łukomski, z ruchem endeckim związany był także późniejszy biskup poznański Walenty Dymek. Z pewnością do politycznych przeciwników ideologii piłsudczykowskiej należał także abp Józef Teodorowicz, który nawet w okresie, gdy duchowieństwo aktywnie uczestniczyło w polityce, należał do klubów sejmowych reprezentujących prawicę proendecką. Nawet prymas Hlond – uznawany za człowieka środka, dążącego do ułożenia poprawnych stosunków z ówczesną władzą świecką, reprezentowaną przez sanatorów – uznał za stosowne ogłoszenie w 1932 roku listu pasterskiego „O chrześcijańskie zasady życia państwowego”, w którym dobitnie piętnował nieetyczne zasady panoszące się w życiu publicznym.

    Natomiast mniej znany jest fakt zdecydowanej antypiłsudczykowskiej postawy arcybiskupa metropolity wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego. To właśnie z osobą arcybiskupa wileńskiego wiąże się dość wymowny, a mało znany epizod świadczący nie tylko o stosunku Piłsudskiego do tego hierarchy, ale przede wszystkim o pewnej stronie osobowości Naczelnika. Epizod ten opisuje w swoich wspomnieniach ppłk. Adam Ludwik Korwin-Sokołowski, który nie był przeciwnikiem Piłsudskiego, ale wprost przeciwnie – pełnił obowiązki szefa gabinetu ministra spraw wojskowych w okresie, gdy funkcję tę sprawował właśnie Piłsudski (po 1935 r. Sokołowskiego zrobiono wojewodą nowogródzkim). Historia wydarzyła się podczas rautu z okazji defilady zarządzonej nagle przez Marszałka w Wilnie. Jak pisze Korwin-Sokołowski, na raucie był także abp Romuald Jałbrzykowski, który „jest wrogo usposobiony do Marszałka (…). Był inteligentny, o bardzo silnym charakterze, twardy i nieustępliwy”. Piłsudski, wchodząc do sali, „Przywitał się z większością obecnych (…). Idąc środkiem sali, demonstracyjnie wyminął abp. Jałbrzykowskiego i przywitał się ze stojącym tuż za nim czołowym wileńskim rabinem. Naturalnie zwróciło to uwagę wszystkich obecnych”.

    Skuteczna szykana

    Ale najwyraźniej konflikty na linii Piłsudski – biskupi katoliccy obrazuje sprawa biskupa Stanisław Galla (faktycznie z domu biskup nazywał się Gała), który przez wiele lat, do 1933 roku, pełnił funkcję biskupa polowego Wojska Polskiego. W tym to 1933 roku doszło do pewnego incydentu, który zaowocował odwołaniem biskupa z zajmowanego stanowiska biskupa polowego. Pretekstu dostarczyły wydarzenia z pogrzebu ministra oświaty Czerwińskiego, oficjalnie ewangelika i masona, kiedy to biskup odmówił uczestnictwa w kondukcie żałobnym, chociaż uczestniczył we wcześniejszym nabożeństwie. Sprawę tę bardzo szczegółowo relacjonuje wspomniany wcześniej pułkownik Sokołowski, który z poruczenia Piłsudskiego kilkakrotnie nagabywał biskupa, aby sam zrzekł się swojej funkcji, gdyż „Marszałek w praktyce już go nie uznaje na tym stanowisku”. Gdy po kolejnej odmowie stanowisko bp. Galla zostało zakomunikowane Piłsudskiemu, ten bez ogródek powiedział:

    „No, to zastosujemy z konieczności skuteczną szykanę”. Jak pisze Sokołowski we „Fragmentach wspomnień 1910-1945”: „Otrzymałem polecenie wstrzymania wypłaty uposażenia dla całej Kurii Polowej i dla bp. Galla. (…) Wkrótce po wstrzymaniu uposażenia otrzymałem telefoniczną informację od min. Becka, że właśnie otrzymał od nuncjusza zgodę na odwołanie z wojska ks. bp. Galla, mogę więc już wstrzymać stosowanie dalszych kroków i nacisków”.

    (….)

    https://nczas.com/2012/11/25/pilsudskiego-wojenki-z-klerem/

  3. JerzyS said

    W podróży na Maderę

    zgubił szablę.

    „Marszałkowi towarzyszyło dwoje lekarzy – dr Eugenia Lewicka i dr płk Marcin Woyczyński, a także kpt. Mieczysław Lepecki, doświadczony podróżnik, swobodnie posługujący się językiem portugalskim. Szczególnie jednak obecność u boku Piłsudskiego dr. Lewickiej, młodszej o 29 lat od Marszałka specjalistki od fizjoterapii, budziła zainteresowanie, głównie opozycyjnej prasy.
    Podróż do Portugalii wiodła przez Austrię, Szwajcarię, Francję i Hiszpanię. Po drodze Piłsudski był wielokrotnie życzliwie witany przez Polonię oraz obcokrajowców. Nie ominął go jednak pech – podczas przejazdu w salonce nieuważnie pozostawił swoją szablę, którą nosił przy boku. „Zrobił się gwałt. Przeszukano cały wagon na próżno. Marszałek musiał wysiąść na stacji w Lizbonie bez szabli.”

    Pierwszy raz to bez szabli przybył salonką z Magdeburga. Niemcy tak dla jaj zamiast szbli dali mu kordelas

  4. Józek bez wąsów okazałby się prostakiem i prymitywem…. jakim w rzeczywistości był.

    Zarost na twarzy mężczyzny ma za zadanie maskować jego rzeczywiste rysy twarzy. A z twarzy charakter da się wyczytać…

    ———–
    Mówiono o nim „lisia morda”.
    Admin

  5. WI42 said

    Kilka linków o mniej znanej ocenie Piłsudskiego:

    https://www.youtube.com/watch?v=Ke72Rmob9Lg&feature=share H. Nicpoń

    https://www.youtube.com/watch?v=H_32ITML1tU Ciołkowski

  6. Zerohero said

    „tymczasem dla Piłsudskiego i jego świty na pierwszym miejscu było państwo i jego interes”

    Klika a nie państwo. Zdarzają się ambitne kliki które swój interes opierają na sile państwa względem innych państw. Takie ambitne kliki kładą łapę na państwie, ale inwestują. np. klika w Korei Południowej przejęła tamtejszy system finansowy i w 40 lat zbudowała od zera potęgę gospodarczą, bo sama sobie udzielała kredytów. Klika Piłsudskiego nie należy do tej kategorii. Ona po prostu położyła łapę, a raczej wsadziła mordę do koryta.

  7. NICK said

    Czas najwyższy to jest.
    By Piłsudskiego ostatecznie obnażyć i wywalić z najgorszych ale jednak krypt wawelskich. Wraz z żyjącym sąsiadem.
    No bo kto zaświadczy?

    Ja tam po Hawajach chadzał nie będę… .

  8. NICK said

    Wiarołomstwo.
    Bałwochwalstwo.
    Antypolskość.

    Zauważmy.
    Po raz kolejny.
    Czyimi ‚imionami’?
    Nazywają place, ulice, szkoły… .

    Hlondem czy Wyszyńskim.
    Piusem czy JPII?

  9. revers said

    Z najnowszych panteonow wiary tubylcow, doszedl Adamowicz z mnostwem rond i ulic uznania, o Kaczynskim nie wspomne bo plus500, 13-tka trzyma w wiarze, a by bylo wiecej Ziuka w takim Szczecinie pomnik Colliniego z rycerzem na koniu, chca zastaapic pomnikiem kasztanki naczelnika, czy popiersia bo takie juz istnieje.

    bylo, i pozostanie powiedzenie czy w LWP czy WP, zamelduj to qwa kasztance naczelnika?

  10. Genesis said

    zwalczanie Kościoła Katolickiego w PRL znaczy w II RP Piłsudskiego
    pobicia ksieży w II RP dyktaturze Piłsudskiego

    Abp Stanisław Gall był twórcą Ordynariatu Polowego oraz jednym z najwybitniejszych biskupów II Rzeczypospolitej. Popadł w ostry konflikt z marszałkiem Piłsudskim, gdyż krytykował niemoralne prowadzenie się części korpusu oficerskiego.

    Usunięty z urzędu Biskupa Polowego przez Piłsudskiego pracował jako biskup pomocniczy warszawski, mając wielkie zasługi dla zachowania pracy Kościoła w okresie okupacji, jak i ratowania ludności żydowskiej. Artykuł publikujemy w ramach cyklu, ukazującego wkład Kościoła w budowanie polskiej niepodległości.

    Józef Piłsudski z dużymi oporami wręczył bp. Gallowi nominację. Miał on bowiem swojego kandydata – bp Władysława Bandurskiego, sufragana lwowskiego, barwną postać, kapelana I Brygady Legionów. Na kandydaturę bp. Bandurskiego kategorycznie nie chcieli się zgodzić wszyscy inni biskupi. Wskutek tego, w późniejszych latach Piłsudski odnosił się do bp. Galla jako do człowieka narzuconego mu wbrew jego woli.

    Konflikt Piłsudskiego ks. abp. S. Gallem

    Od momentu przewrotu majowego, przed bp. Gallem piętrzyły się trudności i przeszkody ze strony wyższych władz wojskowych, nie wyłączając samego Piłsudskiego. Powodem takiego stanowiska była bezkompromisowa postawa bp. Galla, który ostro krytykował część kadry oficerskiej, wytykając jej demoralizację.

    konkubinaty żołnierzy Piłsudskiego

    Chodziło m. in. o zawieranie przez oficerów kolejnych małżeństw cywilnych, i z tego powodu konwersji z katolicyzmu na protestantyzm. Naraziło to biskupa polowego na konflikt z najwyższymi władzami wojskowymi. W 1931 r.

    wymuszane publiczne katolickie pogrzeby masonów protestantów w dyktaturze II RP

    A bezpośrednim pretekstem rozpoczęcia przez marszałka działań w tym zakresie, stał się pogrzeb ówczesnego ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Sławomira Czerwińskiego, 4 sierpnia 1931. Czerwiński był wyznania kalwińskiego, ale przed śmiercią przeszedł na katolicyzm.

    Nabożeństwo pogrzebowe celebrował bp Gall, jako biskup polowy i sufragan warszawski.

    Po nabożeństwie uformował się kondukt pogrzebowy. Obecni byli prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki oraz Piłsudski.

    Bp Gall nie dołączył jednak do konduktu, w którym poszli tylko zwykli księża. Władze państwowe uznały to za impertynencję wobec głowy państwa. Piłsudski, jako minister Spraw Wojskowych i przełożony biskupa polowego, zażądał, aby biskup przeprosił prezydenta. Gall odmówił, na co Piłsudski odpowiedział żądaniem ustąpienia ze stanowiska.

    W sprawę włączył się nuncjusz papieski w Polsce Francesco Marmaggi, namawiając Galla mimo wszystko do oporu. Tymczasem minister Józef Beck na polecenie Piłsudskiego interweniował w Watykanie. A w Polsce szef gabinetu Piłsudskiego płk Adam Korwin-Sokołowski zażądał w imieniu marszałka, by Gall zrezygnował z urzędu i nie stwarzał swoim oporem trudności. W odpowiedzi bp Gall poprosił o urlop, nie akceptując decyzji Piłsudskiego.

    Gdy płk Sokołowski zameldował o tym Piłsudskiemu, ten powiedział: „No to zastosujemy z konieczności skuteczną szykanę” i wydał polecenie wstrzymania uposażenia dla całej Kurii Polowej. Zarówno szef gabinetu, jak i skarbnik ministerstwa mieli zabronione podawanie jakichkolwiek wyjaśnień. W tym czasie przyszła z Rzymu zgoda na odwołanie bp. Galla. Watykan jednak, wraz ze zgodą na rezygnację, postawił warunek udzielenia biskupowi pełnej emerytury wojskowej. Ostatecznie – bp Gall ustąpił z funkcji na początku 1933 r.

    Jego następcą został mianowany 14 lutego 1933 r. ks. dr. Józef Gawlina, Ślązak, kapłan diecezji wrocławskiej, który na własne życzenie przeszedł do Polski i został przyjęty do diecezji katowickiej. W niedługim czasie, 29 marca objął urząd Biskupa Polowego.

    Marszałek Piłsudski 7 lutego 1933 przeprowadził z ks. Gawliną rozmowę, w której przedstawił, jako minister Spraw Wojskowych swoje wymagania. Przełożonym biskupa był osobiście Piłsudski, sprawy techniczne i organizacyjne miał załatwiać szef Gabinetu Ministra.

    Przedstawił również ks. Gawlinie swoją własną wizję zadań duszpasterstwa wojskowego, wystawiając przy tym bp Gallowi następującą opinię:

    „Muszę księdzu jako następcy parę słów i moją opinię powiedzieć o poprzedniku księdza. Nazywam ks. bp Galla świnią – i to plugawą”.

    https://www.niedziela.pl/artykul/37574/Abp-Stanislaw-Gall-tworca-duszpasterstwa

    https://trybeus.blogspot.com/2017/11/jak-pisudski-wojowa-z-katolickim-klerem.html

    biskup kielecki Augustyn Łosiński

    biskup kielecki Augustyn Łosiński. Ten konserwatywno-endecki mąż stanu, w 1914 r., gdy Pierwsza Kadrowa niemiecko-autriacka wkraczała do Kielc zakazał księżom swej diecezji udzielać jakiejkolwiek posługi duszpasterskiej żołnierzom wojska pro-austriackiego.

    Wielki Polak wybitny ks biskup kielecki Łoziński tłumaczył to mówiąc Piłsudskiemu: „Wy Niemcy, Teutoni, protestanci powinniście wiedzieć, że Polska jest krajem katolickim i musicie to uszanować”

    W 1935 r. Po śmierci Marszałka zakazał mszy żałobnych za jego duszę, wywieszania czarnych flag i bicia w dzwony.

    lewactwo Członkowie Strzelca i Związku Legionistów samowolnie weszli na dzwonnicę kieleckiej katedry i zaczęli bić w dzwony, gdy chciał ich wyrzucić wybuchły zamieszki antykatolickich piłsudczyków, bandycka piłsudczyzna paliłą kukłę ks. bpa Łozińskiego, wybili mu szyby w pałacu, a minister Beck donosił do Stolicy Apostolskiej, by usunąć biskupa

    ksiądz Józef Warszawski, wybitny wojenny kapelan pisał o tym, jak dyktator Marszałek ziuk selman ps. piłsudski na łożu śmierci odganiał od siebie księdza i później dla picu jakiś „ksiądz odszczepieniec” udzielił pośmiertnie ostatniego namaszczenia jego zimnemu ciału.

    relacja księdza udzielającego ostatniej posługi Marszałkowi. To ks. Władysław Korniłowicz, lewak modernista kapłan, założyciel żydowskiego ośrodka dla niewidomych w Laskach im płk UB Julia Brystygier, przyjaciel ks. Wyszyńskiego. Obecnie toczy się jego proces beatyfikacyjny.

    foxmulder2.blogspot.com/2012/05/pisudski-religia.html

  11. Genesis said

    austriaccy Legioniści Piłsudskiego w Kielcach

    Kielce opanowało kilkuset legionistów Piłsudskiego. Miejscowe społeczeństwo stanęło przed dylematem: jakie stanowisko zająć wobec młodzieży w szarych mundurach, z białymi orzełkami bez korony! na czapkach …

    Jerzy Jerzmanowski „W starych Kielcach”, Wydawnictwo Łodzkie 1984 str. 178-180

    Rosjanie opuścili miasto – Austriacy doń jeszcze nie wkroczyli. Powstała pustka, a natura jej nie znosi. Wypełniono ją powołując w mieście tymczasowe władze i milicję obywatelską. Cywile z rewolwerami u pasa patrolowali miasto, by strzec ludność przed rabunkami i gwałtami. Udało się utrzymać porządek w czasie kilku bezpańskich dni.

    Kielce opanowało kilkuset legionistów Piłsudskiego. Miejscowe społeczeństwo stanęło przed dylematem: jakie stanowisko zająć wobec młodzieży w szarych mundurach, z białymi orzełkami bez korony na czapkach, okrytej pyłem w dalekim marszu, o sercach płonących patriotyzmem, uzbrojonej w przestarzałe karabiny Werdla, skoro nowocześniejszej broni poskąpili jej przewrotni austriaccy protektorzy ?

    Chwila nie pozwalała na kierowanie się tylko sentymentem. Dominował problem: z Niemcami czy przeciw nim ! Dawna, lecz pamiętna była protekcja króla pruskiego, w której cieniu polscy patrioci uchwalili Konstytucję III maja i padli ofiarą przebiegłości władcy z Poczdamu. Obrażona caryca Katarzyna II dopiero wtedy uwierzyła, że Polska zagraża feudalnemu porządkowi Europy i akceptowała ostateczny rozbiór kraju, wcześniej przez Prusy podsuwany bezskutecznie.

    W konferencyjnej sali kieleckiego magistratu zwołano zebranie notablów miasta. Legionowy porucznik Ignacy Boerner, później pułkownik, a po piętnastu latach minister poczt i telegrafów – w przemówieniu uświadomił kielczanom ich dziejowe obowiązki. Zakończył zwrotem:

    – Macie moje słowo legionisty, że w tym mieście nigdy więcej nie stanie moskiewska noga. Kto zdrów wstępuje w szeregi legionowe, każdy Polak pod broń !
    Nie otrzymał spodziewanych oklasków, przemówienie przywitała cisza… Dopiero po chwili adwokat Roman Cichowski – w kilkanaście lat później prezydent miasta – zabrał głos i zwrócił uwagę na trudność podejmowania decyzji w Kielcach w sprawie dotyczącej całej Kongresówki.
    – Mamy swych posłów w Dumie, oni w kole poselskim z pewnością ustosunkują się do zagadnienia.
    Ledwie skończył Cichowski, gdy porucznik Boerner, trzasnąwszy pięścią w stół, wykrzyknął:
    – Zapomnieliście już Sybir !
    Odkrzyknął mu siedzący w pierwszym rzędzie geometra Sulimierski (z racji służby w Milicji Obywatelskiej posiadający u pasa rewolwer):
    – Nie zapomnieliśmy Sybiru, ale pamiętamy i Wrześnię !
    Boerner w pasji wyciągnął szablę – Sulimierski chwycił za rewolwer. Rozwiązanie konfliktu było sceniczne. Przez gwałtownie otworzone drzwi wbiegł żołnierz, wołając:
    – Panie poruczniku, kozacy na rogatce !

    Stosunek Kielc do legionistów przez całą wojnę był negatywny. Odmienną postawę przyjęła spora grupa kobiet z inteligencji, zawiązując Ligę Kobiet. Z czasem nadano im nazwę „ligawki”. Wyłącznie uczuciowe pojmowanie przez nie sprawy zapoczątkowało legendę, jakoby Kielce były miastem legionowym. Mit rozbudowano, kiedy dyktatorska władza Piłsudskiego umożliwiła wyznaczenie grodu nad Silnicą jako celu dorocznej pielgrzymki podejmowanej w dniu 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów pod hasłem marszu „Szlakiem kadrówki”.

    Piłsudski znał rzeczywiste poglądy rdzennych Kielczan co do jego osoby i reprezentowanych przezeń idei.

    Opozycję wobec późniejszego marszałka uosabiał ks. biskup Augustyn Łosiński, włodarz diecezji od 1910 roku. Niezmiernie surowy dla duchowieństwa, niezbyt lubiany w kapitule bo surowy dla księży, spełniał swe funkcje przez dwadzieścia siedem lat, zawsze konsekwentny w linii politycznej.

    przymusowy płacz po Piłsudskim Polska jak Korea Północna

    Jak w 1914 r. przeciwny był ugodzie z Teutonami i przeciwstawił się polityce Piłsudskiego dotyczącej współpracy z armiami niemieckimi – tak wytrwał w swych poglądach w 1935 roku,
    kiedy – po zgonie marszałka – z żałoby legionowej przymusem robiono ogólnonarodową.

    Łosiński nie zezwolił na uderzenie w dzwony katedralne. Legioniści zadzwonili przemocą, a w oknach mieszkania biskupa powybijali szyby. Przez długie miesiące nie wprawiane świadczyły o brutalności metod działania władców sanacyjnych.

    Biskup Łosiński zmarł w dwa lata później. Był w pełni autokratą rządzącym diecezją w sposób absolutny. Miał jednak nieczęstą zaletę: szczodrobliwość. Z jego stałej pomocy korzystało Kieleckie Towarzystwo Dobroczynności, jemu zawdzięczał powstanie Caritas. Kuchnia tej instytucji wydawała sto obiadów dziennie, bezpłatnie, na rachunek biskupiej szkatuły, choć diecezja była w ciężkich warunkach materialnych. Sygnalizowały o tym trudności w utrzymaniu Seminarium Duchownego.

    Tylko w kieleckiej diecezji duchowni nie pobierali pensji wbrew założeniom konkordatu. Była to represja dyktatury PRL…tj II RP za katolickie stanowisko włodarza.

    Kiedy zmarł w 1937 roku w pancernej szafie znaleziono 30 złotych – osobistą własność biskupa.

    Jerzy Jerzmanowski

    Źródło: http://rodzinaswietokrzyska.wordpress.com/

    http://slawomis.neon24.pl/post/101435,legionisci-pilsudskiego-w-kielcach

    JE ksiądz biskup Łosiński Augustyn
    Łosiński Augustyn bp (ur. 8 I 1867 w Krzywiniszkach na terenie Inflant, zm. 30 IV 1937 w Kielcach) – działacz społ., ordynariusz diecezji kieleckiej, przeciwnik obozu sanacyjnego.

    W poglądach polit. był zbliżony do obozu konserwatywnego; w okresie odrodzenia poi. państwowości opowiadał się za restytucją monarchii konstytucyjnej; przeciwdziałając rozwojowi lewicowego ruchu lud. (m.in. występował przeciwko Pol. Stronnictwu Lud. i Zjednoczeniu Lud.), utworzył 1918 Pol. Związek Ludu Kat.;

    niechętny marszałkowi J. Piłsudskiemu i Legionom PoL, którym zarzucał krzewienie idei socjalist., był obiektem częstych ataków prasowych organizowanych przez obóz piłsudczykowski, zwł. po zamachu majowym 1926; zarzucano mu organizowanie akcji antyrządowych i godzenie w autorytet Marszałka,

    piętnowano za okazywanie wrogości wobec 1. Kompanii Kadrowej, która 1914 wkroczyła na Kielecczyznę (odmówił wówczas przyjęcia jej delegacji udostępnienia budynków kość. na szpital wojsk.), oraz za to, że w rocznicę tych wydarzeń zakazał odprawienia mszy świętej za poległych legionistów; wypominano mu również rusofilstwo, a szczególnie wyrażenie sprzeciwu wobec usunięcia z katedry kieleckiej tablicy sławiącej cara Aleksandra II; Ł. broniąc swojej niezależności w zarządzie diecezją (w tych sprawach uznawał jedynie autor3^et Stolicy Apostolskiej), często łamał państw, przepisy skarbowe oraz wynikające z konkordatu zarządzenia dotyczące obsady stanowisk kość.; wielokrotnie bojkotował oficjalne obchody uroczystości niepodległościowych i państw.,

    a po śmierci Piłsudskiego (12 V 1935) bp Łosiński zakazał w swojej diecezji umieszczania na obiektach kość. jakichkolwiek oznak żałoby nar. (zwł. wywieszania flag z czarnymi kokardami krepowymi), a także bicia w dzwony,

    bandyckie akcje piłsudczyków skierowane przeciwko biskupowi (pałac biskupi wymagał ochrony policyjnej); dopiero po interwencji nuncjusza apostolskiego F. Marmaggiego Ł. zezwolił na udział duchowieństwa diecezjalnego w uroczystościach żałobnych.

    Sprowokowane przez Ł. zajścia w Kielcach wywołały oburzenie w całym obozie piłsudczykowskim, solidarność z biskupem wyrażały natomiast środowiska nar.-demola-.;

    piłsudczyzna niszczy Kościół Katolicki od środka:

    wydarzenia kieleckie spowodowały przypadki apostazji z Kościoła rzym.-katol. i wstępowania do Kościoła poL-katol., nastąpił także upadek niektórych inicjatyw spoŁ, podjętych wcześniej przez Ł. (m.in. schronisko św. Zyty); ponadto, w związku z tą sprawą, na terenie diecezji doszło do kilku poważnych sporów parafian z proboszczami (m.in. w Miniowie i Strawczynie). Oficjalną skargę na postępowanie Ł. złożył do Ministerstwa Wyznań Rei. i Oświecenia Publ. wojewoda kielecki J. Paciorkowski; liczne rezolucje potępiające Ł. napłynęły także do urzędu prymasowskiego; natomiast Rada Miejska Kielc oraz liczne organizacje kombatanckie skierowały do nuncjatury apostolskiej prośbę o usunięcie Ł. z urzędu, a minister J. Beck wystosował taki wniosek do Stolicy Apostolskiej;

    w odpowiedzi pap. Pius XI mianował dla diecezji kieleckiej, bez konsultacji z Ł. oraz rządem poL, bpa pomocniczego Franciszka Sonika, któremu – na mocy specjalnej instrukcji – powierzył obowiązki reprezentowania diecezji kieleckiej we wszystkich sprawach, wymagających współpracy z władzami państwowymi. Ostanie lata życia Ł. spędził wizytując parafie swojej diecezji;

    https://nowa-e.blogspot.com/2015/02/osinski-augustyn.html

  12. Genesis said

    niemiec propagandysta Artur Oppman napisał o Piłsudskim: „On rozdarł chmury słońca. On jest słońca wschodem.”

    Znamienne jest to, że warszawscy złodzieje ogłosili, że na czas uroczystości pogrzebowych przestają trudnić się swoim fachem.

    Żałoba narodowa trwała w sumie 6 tygodni! Nieco dłużej, dzięki specjalnemu okienku w trumnie, można było oglądać zmumifikowane zwłoki Piłsudskiego.

    Jedynym obcym państwem w którym została ogłoszona żałoba narodowa po śmierci Marszałka była… III Rzesza
    NSDAP SSmani Gestapo płaczą za Piłsudskim

    borzeckamarta.blogspot.com/2018/05/pogrzeb-pierwszego-obywatela-ii.html

  13. Genesis said

    Partia Piłsudskiego PPS była organizacją ateistyczną, antyklerykalną i zwalczającą Kościół katolicki.

    https://prawy.pl/61983-luteranin-i-sojusznik-masonow-jozef-pilsudski-150-rocznica-urodzin/

    ksiądz major Józef Warszawski
    Piłsudski a religia ks. Józef Warszawski TJ

    Mimo, iż autor nie daje jednoznacznej odpowiedzi, czy
    przyjęcie ostatnich sakramentów przez Pierwszego Marszałka Polski odbyło się
    zgodnie z przepisami prawa kanonicznego, sugeruje jednak, iż ciąg wydarzeń nastę­
    pujących po śmierci Piłsudskiego świadczy, iż jemu współcześni żywili co do tego
    faktu daleko idące wątpliwości.

    Biorąc za punkt wyjścia sugestie o. Warszawskiego
    można wytłumaczyć nieugiętą postawę ks. arcybiskupa Adama Stefana Sapiehy,
    który w 1935 r. rzekomo miał odmawiać zgody na pochówek heretyka na Wawelu i
    ustąpić dopiero pod wpływem pistoletu przyłożonego mu do skroni przez gen. Bole­sława Wieniawę-Długoszowskiego1.

    W tym kontekście również zrozumiała była po­stawa metropolity krakowskiego jako prowokującego w geście sprzeciwu tzw. kon­
    flikt wawelski w czerwcu 1937 r. Żywione wątpliwości co do wyznaniowości
    Piłsudskiego tłumaczą, zdaniem autora, ingerencję oficjalnych czynników w tekst
    jednej z pierwszych oficjalnych biografii Marszałka, pióra Władysława Pobóg- Malinowskiego.

    Zdaniem o. Warszawskiego władze obawiały się skutków jakie
    wywołać mogła publikacja o konwersji Piłsudskiego na protestantyzm w katolickim
    społeczeństwie. Współczesnych czytelników, bez względu na deklarowany stosunek
    do Kościoła rzymsko-katolickiego, niewątpliwie zaskakuje ostrość sądów, które o.
    Warszawski formułuje pod adresem zmarłego, posuwając się nawet do stwierdze­
    nia, iż kapłani katoliccy winni odmawiać odprawiania mszy św. za duszę b. Naczel­
    nika Państwa.

    Stwierdzenie o wątpliwości co do katolickiego charakteru śmierci Piłsudskiego
    wzmocnione jest porównaniem opisów zgonów innych postaci historycznych m.in.
    Romana Dmowskiego i gen. Mariana Żegoty-Januszajtisa, których śmierć w zgodzie
    z prawem kanonicznym nie budziła żadnych wątpliwości.

    https://marucha.files.wordpress.com/2017/05/pilsudski-a-religia-jozef-warszawski.pdf
    http://wps-neon24-pl.neon24.pl/post/122567,jozef-pilsudski-likwidator-polskiej-armii

  14. Kwal said

    Genesis ! Ten link się nie otwiera…

  15. Genesis said

    RE 12
    trzeba skopiować

    ksiądz major Józef Warszawski
    Piłsudski a religia ks. Józef Warszawski TJ

    Londyński. Times notuje pod datą 28.V.l926: • .że uważa się
    stanowczo (it is strongly believed) w szerokich kołach Polaków wykształconych.
    zarówno jak w kołach mniej oświeconych. że rząd
    brytyjski stał za buntem Piłsudskiego i że polski Naczelnik był finansowany przez brytyjskie pieniądze za pośrednictwem mnistra
    Jego Królewskiej Mości .w Warszawie”. (J. Grządziel 11c. 212).

    Kjedy szef misji ·francuskiej, generał Dupont. szedł się pożegnać
    z nowymi władzami w Warszawie, to w sali Belwederu
    przyjąl go Piłsudski w otoczeniu swoich oficerów. Piłsudski
    . chwalił się dokonanym czynem i rzekł do Francuza: „Czy Pan Generał
    nie podziwia jakim genialnym· manewrem strategicznym zdobyłem władzę w Polsce?” Na to gen. Dupont odpowiedżiał. że
    nie ma co podziwiać, gdy student medycyny uczy się robić sekcję
    na trupie swej Matki, i nie podaWsZy ręki nikomu wyszedł z Belwederu
    bez pożegnania; (cyt. za Grządziel, Ślązacy, U-III 212-3).

    Z rękopisu bp Gawliny,
    wyjmUJemy
    dwa następujące fakty, ,które mogą dokumentować ,.katolicką linię”
    jw życiu ·piłsudsiego: „Od 1934 r. Ministerstwo dążyło do obalenia
    Statutu duszpasterstwa wojskowego.

    Pewien usłużny Dziekan sporządzil
    za plecami Biskupa nowy’ laicystyczny Statut. ks Biskupowi udało się jednak przekonać Marszalka Piłsudskiego, że takie pośtępowanie niezgodne .jest z prawem.

    Tak samo zdołał ks. Biskup wpłynąć ·na piłsudskiego by rozwiązał istniejące już tzw. „poradnie świadomego macierzyństwa”
    w wojsku i zakazal założenia nowych”

    Opowiedziałam też o nim ks.
    rektorowi Józefowi Kruszyńskiemu, który wtedy poinformował
    mnie, że ks. Korniłowicz to dziwna postać, ma ,jakieś kontakty
    w Stanach Zjednoczonych, często tam jeździ i przebywa dłużej;

    Ks. rektor prof Kruszyński powiedział mnie wtedy, że ks. Korniłowicz
    chętnie zgłasza się do umierających niewierzących, ale nigdy ich
    nie spowiada;

    dalej powiedział mnie, Że to ks. Korniłowicz był
    przy konaniu Piłsudskiego, ale go też nie wyspowiadał.

    Którejś wizyty
    ks. Kruszynski powiedział mnie: „Jesteśmy ogromnie zagrożeni;
    jedyny człowiek . na którego mogę liczyć na KUL, to ks
    Kremmer (prof. teologii)”

    Mieczysław Kotlarczyk mistrz Wojtyły, entuzjasta kabały w świecie sceny
    .i teatru, wylicza drobliazgowo zestaw ćwiczeń i -praktyk, którymi
    uczeń niekatoIickiej pseudomistyki wprowadza się w nienormalny
    ·częstokroć stan ekstatyczny.
    , Drogami wiodącymi do niej, tj. do ekstazy w ujęciu rabina
    Międzyboża, według Baal-Szema były: ·kontemplacja każdej litery
    i głoski w modlitwie, magiczne operacje .nimi, rozmyślanie, medytacja
    o wyższych, sefirackich sferach, hipnotyczne ruchy, rytualne
    wezwania, formuły i zaklęcia, wyzwolenie się z więzów materii,

    M. Kotlarczyk, zalecając bezwiednie .błędny system mistyczny ·katolikom, ujmuje jednak wcale trafnie ten właśnie ruch oddolny
    fałszywej mistyki, gdy pisze:
    W jego interpretacji (tj. rabina Izaaka Luria) modlitwa rytualna
    powinna się odznaczać:

  16. MatkaPolka said

    Czy Piłsudski był Żydem, Litwakiem?

    Posted on Czerwiec 4th, 2018 in Polska kolonia

    https://tajemnice.robertbrzoza.pl/polska-kolonia/pilsudski-byl-zydem-litwiniakiem/

    – W oparciu o carskie archiwa, Rosjanie twierdzą, iż był to Żyd o nazwisku rodowym Selman, stryjeczny brat F. Dzierżyńskiego. On sam podawał się za Litwina o nazwisku Ginet. Wśród zaufanych chlubił się, że ma w żyłach krew Butlerów, Selmanów i Ginetów.

    – Ojciec Piłsudskiego przed powstaniem styczniowym był oberpolicmajstrem w Wa-wie. Znienawidzony przez Polaków, miał opinię gorliwego sługusa Rosjan, złodzieja, łapownika i okrutnika.

    – Człowiek niemoralny, zuchwały, mściwy, pozbawiony skrupułów, o niezmierzonej ambicji i pysze. Aby móc poślubić rozwódkę Marię Juszkiewicz, w 1899 r. porzuca katolicyzm i przechodzi na protestantyzm. Druga żona Żydówka Perl–Szczerbińska (nieślubne dziecko Żyda Perla) – ślub w 1921 r.

    Miał wiele kochanek np. poetka K. Iłłakowiczówna – osobista sekretarka, lekarz E. Lewicka (zmarła w dziwnych okolicznościach). Ekskomunikowany – kard. Sapieha nie pozwolił umieścić jego trumny w Kaplicy Królewskiej na Wawelu jako apostaty i wroga narodu, ale jego kamaryla wymusiła to siłą!

    – Ideowo socjalista, zwolennik teorii Marksa, działający w zdominowanym przez Żydów ruchu socjalistycznym. W okresie rewolucji 1905 r. wszczynał bratobójcze walki – ma na sumieniu wielu zamordowanych Polaków.

    – W utworzonych przez Piłsudskiego organizacjach strzeleckich było sporo Żydów, którzy później znaleźli się w Legionach, a dalej przeszli do kadry oficerskiej i generalskiej Wojska Polskiego.

    – Kierowana przez niego POW, przez zakulisowe działania polityczne (mason A. Lednicki w Moskwie) i rozbijackie wśród mas żołnierskich, sparaliżowała powstanie 700 tys. armii polskiej w Rosji za rządów Kiereńskiego, organizowanej przez Narodową Demokrację.

    – W momencie krytycznym dla powodzenia żydowskiej rewolucji bolszewickiej w Rosji, odmawia współdziałania z gen. Denikinem (IX 1919 r.), co było decydujące dla utrzymania się u władzy bolszewików (Żydów). W tajnych rokowaniach z bolszewikami zapewnił ich, że polski front nie drgnie, dopóki oni nie rozprawią się z „białymi”.

    – Zionął nienawiścią do narodu polskiego – nazywał nas narodem idiotów, czego nie ukrywał wśród najbliższych. Polskę traktował jako mięso armatnie w planach przebudowy świata, a zwłaszcza Rosji. Znakomity aktor, mistrz demagogii i propagandy – wykreował się na patriotę zatroskanego o Polskę.

    – Człowiek niewykształcony, prostacki w zachowaniu, przesądny (ważne decyzje podejmował pod wpływem impulsu lub z kart). Już jako Naczelnik Państwa brał udział w tajnych zebraniach masonów i uczestniczył w seansach spirytystycznych. Po trupach parł do władzy. Polityk bez głębszej wizji politycznej dla Polski, bez wiary w istnienie suwerennego państwa polskiego: zwolennik straceńczej idei powstańczej i podporządkowania się Niemcom.

    – W listopadzie 1918 r. osadzony u władzy przez Niemców, którzy specjalnym pociągiem przywieźli go z Magdeburga do Warszawy (tajny układ z hr. Kesslerem). „Uwięzienie” w Magdeburgu (w luksusowych warunkach!) miało na celu zbudowanie mu pozytywnej legendy.
    Z polecenia Berlina wojska niemieckie oddały się mu do dyspozycji, a zależna od Niemiec Rada Regencyjna przekazała mu władzę.

  17. MatkaPolka said

    cd…
    Wierny sojuszowi z Niemcami nie udzielił pomocy Powstaniu Wielkopolskiemu, był przeciwny odzyskania Gdańska i dostępu do Bałtyku (!).

    Osadzenie u władzy Piłsudskiego było dalekowzrocznym pociągnięciem Niemców, neutralizującym w ten sposób politykę R. Dmowskiego i znienawidzonego przez nich Obozu Narodowego. Postawili na Piłsudskiego, który zoologicznie nienawidził Dmowskiego i ideologii narodowej. Chorobliwie nienawidził Rosji, a był obojętny na polską politykę wobec Zachodu.
    Stał się narzędziem niemieckiej racji stanu.

    – U zarania niepodległości wprowadził proporcjonalną ordynację wyborczą, co dało w Sejmie 1/3 posłów z mniejszości narodowych. Z tymi mniejszościami wchodził w układy przeciw większości polskiej reprezentowanej przez obóz narodowy. Ta „idealna” demokracja powodowała chaos polityczny, a Polskę czyniła państwem słabym. Jemu nie chodziło o dobro Narodu, a jedynie o zdobycie absolutnej władzy dla siebie.

    – Marszałek samozwaniec. Samouk wojskowości, sam siebie mianował Marszałkiem Polski (19.03.1920 r.)!!! Nigdy nie służył w wojsku, nie miał żadnego doświadczenia bojowego – Legionami dowodzili zawodowi wojskowi austriaccy (Austriacy otwarcie przyznawali, iż jest dyletantem wojskowości, ale trzymają go ze względów politycznych). Był rasowym rewolucjonistą.

    – W imię realizacji masońskiego planu politycznego dla Europy Środkowej, polskim kosztem i krwią polskiego żołnierza zaczął tworzyć państwa obcym nacjom (???!!!): Litwę, Łotwę, Białoruś i Ukrainę, co było przeciwne żywotnym interesom Polski.

    Naszym interesem było szybkie scalenie ziem kresowych z resztą kraju. Z tego powodu opóźniał zorganizowanie odsieczy dla Lwowa oraz wdał się w niepotrzebną wojnę z Rosją (kosztowa nas 200 tys. zabitych żołnierzy i cywilów!).

    O podjęciu przygotowań do wojny z Rosją nie informował ani rząd, ani Sejm. Z wojskowego punktu widzenia kampania była dyletanckim przedsięwzięciem (ocena historyków wojskowości), z góry skazanym na klęskę.

    12 sierpnia 1920 r. w momencie krytycznym dla egzystencji państwa, tchórzy i składa rezygnację z funkcji Naczelnego Wodza i Naczelnika Państwa (dezercja!). W tej sytuacji powinien być rozstrzelany, ale niezdarny premier chłop Witos nie stanął na wysokości zadania i ukrył ten fakt przed narodem.

    Następnie „udaje się do Puław” (jedzie do konkubiny pod Nowy Sącz). Wraca nad Wieprz i obejmuje dowodzenie grupą uderzeniową; opóźnia atak o jeden dzień – rusza dopiero 16 sierpnia już po rozegraniu bitwy pod Warszawą. To opóźnienie pozwoliło Rosjanom ujść przed całkowitym zamknięciem kotła i totalną klęską, która natychmiast rozstrzygnęłaby wojnę.
    – 12 maja 1926 r. siłą obala legalny rząd – w bratobójczych walkach zginęło 379 Polaków, a 920 zostało rannych. W ówczesnej sytuacji politycznej Europy była to zbrodnia, której owoce zebraliśmy w 1939 r.

    Zamach był inspirowany i finansowany przez Anglików za pośrednictwem lóż masońskich. Polityka angielska (żydowska) na obszarze Europy Wschodniej w rządach ludowo–narodowych spostrzegła możliwość umocnienia państwa polskiego i odrodzenia się polskości, co było zagrożeniem jej interesów.

    I znów Piłsudski stał się narzędziem w obcych rękach przeciwko Narodowi Polskiemu!
    Masoneria udzieliła Piłsudskiemu całkowitego poparcia: propagandowego, organizacyjnego i finansowego. Po objęciu władzy, przeorientował politykę zagraniczną: zawiesił sojusz wojskowy z Francją, a Polskę wprzągł w sferę polityki niemieckiej – braterstwo broni z Niemcami.

    W celu wykończenia przeciwników politycznych zakłada obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej (1934 r.), gdzie maltretowano polskich patriotów. Specjaliści od propagandy, okres rządów Piłsudskiego podają jako wzorcowy przykład prania mózgów całemu narodowi i wykreowania na „Wodza Narodu” osoby niegodziwej, szkodliwej dla Polski.

    Zaprowadzono ścisłą cenzurę, fałszowano fakty historyczne, wyniki wyborów, delegalizowano partie narodowe, likwidowano ludzi niewygodnych politycznie, utrącano wszelkie przejawy racjonalnego myślenia narodowego – w zamian kreując sentymentalny „patriotyzm”.

    – Na jego polecenie skrytobójczo zamordowano wybitnych generałów Polaków (potencjalnych kandydatów na stan. Naczelnego Wodza): gen. Zagórskiego, gen. Rozwadowskiego, gen. Malczewskiego, gen. Hempela, gen. Franka; innych zdymisjonował (np. Dowbór–Muśnicki, M. Januszajtis, J. Haller, Szeptycki, Sikorski). Na generałów mianował ludzi miernych, ale ślepo sobie oddanych. Wojsko uczynił prywatnym folwarkiem.

    – R. Dmowski po odbytym z nim spotkaniu 21.05.1920 r., stwierdził: „To człowiek niepoczytalny, nie da się z nim sensownie rozmawiać!”.

    Otaczał się ludźmi małymi, służalczymi i bezkrytycznymi. Wybitny uczony prof. F. Koneczny rządy piłsudczyzny oceniał jako zapaść cywilizacyjną Polski, narzucenie narodowi mieszanki cywilizacyjnej bizantyńsko–turańsko–żydowskiej. Rydz Śmigły w prywatnych rozmowach z zaufanymi osobami uważał Piłsudskiego za człowieka nienormalnego.

    – Kluczowe stanowiska w państwie powierzał tylko Żydom i masonom. Zakładał tajne szkoły Żydom z KPP (!).

    – Szeroko popierał sprawy żydowskie. W r. 1927 przyznał obywatelstwo polskie 600 tys. Żydów rosyjskich (tzw. Litwakom), którzy całkowicie opanowali handel, a „zapomniał” o 2 mln Polaków w ZSRR, których w latach 30. mordowano, a resztki wywieziono na Syberię i do Kazachstanu.

    W późniejszym okresie przyjął 200 tys. Żydów niemieckich. Żadne państwo w Europie nie chciało ich przyjąć zdając sobie sprawę, jakie to przyniesie szkody tym narodom, a wyniszczony naród polski podstępnie opanowany przez Żydów na czele z Piłsudskim–Selmanem stał się cieplarnią dla żydostwa.

    (Co ciekawe, dzisiaj potomkom Polaków w Kazachstanie odmawia się wizy jeśli nie znają języka, jednak kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Izraela paszporty do Polski dostaje co rok bez problemu. „My polski? Niech się goje uczą jiidysz!”)

    – Rozbroił armię. Po maju 1926 r. dezorganizuje naczelne władze wojskowe, likwiduje Ścisłą Radę Wojenną, a Sztab Generalny pozbawia zasadniczych kompetencji.

    W Wyższej Szkole Wojennej ograniczono zakres nauczania: już nie ma tworzyć doktryny wojennej i szkolić wyższych dowódców. Stworzył w armii wielką biurokrację, niezdolną do planowania, dowodzenia, szkolenia i wychowania. Staje ona na przeszkodzie do modernizacji i rozwoju sił zbrojnych, a partyjna polityka personalna dokonuje reszty.

    Rydz–Śmigły po objęciu w 1935 r. Ministerstwa Spraw Wojskowych był załamany stanem wojska pozostawionego przez Piłsudskiego. Do 1939 r., mimo wielkich wysiłków, nie dało się tego naprawić.

    – Megaloman. W testamencie przekazał swój mózg do badań Uniwersytetowi Wileńskiemu (ha, ha, ha!) – człowiek, którego życie prywatne było wysoce niemoralne, niewykształcony, wysławiający się wulgarnie i po chamsku, rewolucjonista, agent wywiadów austriackiego, niemieckiego i japońskiego, o rękach splamionych bratobójczą krwią, polityk na usługach niemieckich, polityk bez racjonalnego programu politycznego… miał o sobie tak wysokie mniemanie!

    Celem jego polityki było powstanie antyrosyjskie i uzyskanie księstwa nadwiślańskiego zależnego od Niemiec…

    I co dalej?! Gdzie strategiczny program narodowy? Jak urządzić państwo? Jakie dalekosiężne cele polityki zagranicznej?

  18. MatkaPolka said

    Obóz piłsudczyków nie posiadał głębszego programu politycznego. To była grupa ludzi–marzycieli, przebiegła i bezwzględna w walce o zdobycie i utrzymanie władzy za wszelką cenę – to był ich cały program polityczny!
    Po śmierci „wodza” rozpadli się, nie pozostawili po sobie żadnego programu ideowego, żadnych planów rozwoju narodu!

    – W latach 1930, prowadził tajne konszachty z hitlerowcami, wg tych umów Polska miała z Niemcami uderzyć na ZSRR, oddać Niemcom Pomorze i Gdańsk w zamian za Litwę i Kłajpedę!
    – Okres międzywojenny był bezlitosną walką z Narodem (włącznie z eksterminacją fizyczną Polaków myślących narodowo) o zmianę jego duszy katolicko–narodowej na socjalistyczno–kosmopolityczną.

    Prześladował i rozwiązywał organizacje narodowe, np. OWP, ale organizacje żydowskie – nawet te jawnie faszystowskie, jak np. Bejtar – mogły działać swobodnie, a nawet miały poparcie władz!
    Bejtarowcy byli fanami polityki Hitlera, pozdrawiali się tak jak hitlerowcy, liczyli na pomoc Hitlera w założeniu państwa żydowskiego w Palestynie, które wg ich planów miało być bazą niemiecką nad Morzem Śródziemnym.

    Oto ocena jednego z polskich kapłanów spod Łańcuta wygłoszona na kazaniu w 1933 r. „ (…) On jest duchem ciemności, który z dnia zrobił noc. Z wolnej Polski czeluście piekielne. Rządzi on Polską, jako duch wschodu i barbarzyństwa. Zatruł ducha narodu, zdeptał jego honor. Zdemoralizował znaczną część społeczeństwa. Mimo tego, spodlona część narodu buduje mu pomniki i cześć boską oddaje. Odebrano życie i zdrowie najlepszym ludziom. Panoszą się zdrajcy, złodzieje i judasze. (…)”.

    – Piłsudczycy do niebywałych rozmiarów rozkręcili propagandę ubóstwiającą Piłsudskiego, jako nadczłowieka i zbawcę Polski, wydali ustawę zabraniającą pisania czegokolwiek negatywnego o Piłsudskim! Propaguje ona naiwny, sentymentalny patriotyzm (patriota – jeździec bez głowy) i jest zawsze nieświadomym narzędziem politycznym naszych wrogów.

    To im „zawdzięczamy” trzy katastrofy narodowe: wyprawę kijowską, klęskę wrześniową i powstanie warszawskie.

    – Znamienne fakty: Niemcy po zajęciu Polski w 1939 r. wystawili przy jego grobie na Wawelu wartę honorową (sic!). Zaś Żydzi przyznali mu honorowe obywatelstwo Izraela, obdarowali go działką ziemi, jeden z kibuców nazwali jego imieniem, utworzyli muzeum Piłsudskiego i zawsze okazują mu cześć, a znając ich wrodzoną pogardę do gojów, to już samo mówi za siebie.

    Autor: Robert Grunholz (członek ZKwP i LW)

  19. MatkaPolka said

    Wizja świętej Faustyny Kowalskiej, która zanotowała pod datą 12 maja w dniu śmierci Jozefa Piłsudskiego

    Wieczorem , zaledwie się położyłam do lóżka , zaraz zasnęłam ,ale jak prędko zasnęłam, tak jeszcze prędzej zostałam zbudzona/… Wtem ujrzałam pewna dusze, która rozłączyła się od ciała w strasznych mękach. O Jezu, kiedy to mam pisać, drze cala na widok okropności, świadczą przeciw niej (…) dusza, która widzę w skonaniu, jest to dusza, która jest pełna zaszczytów i oklasków światowych, a których końcem jest próżnia i grzech.

    Na koniec wyszła niewiasta, która trzymała jakby w fartuchu łzy i ta bardzo świadczyła przeciw niemu (…) Nie mam wyrazów ani porównań na wypowiedzenie rzeczy tak strasznych

    (Faustyna Kowalska; „Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mej” Wydawnictwo Księży Marianów. Warszawa 1995 str 152-153.

  20. MatkaPolka said

    Żandarm w mistycznym obłoku.
    W dniu i godzinie pogrzebu Marszałka Józefa Piłsudskiego przebudził się czakram na Wawelu zainstalowany tam prawie dwa tysiące lat temu przez Apoloniusza z Tiany. Temu aktowi białej magii towarzyszyło wiele niezwykłych zdarzeń. Tak przynajmniej twierdzi autor tej opinii, Kazimierz Chodkiewicz, oficer Drugiej Rzeczpospolitej, a jednocześnie twórca legendy krakowskiego czakramu i jeden z najsłynniejszych polskich teozofów.

    Był on naocznym świadkiem uroczystości żałobnych Józefa Piłsudskiego, które rozpoczęły się 17 maja 1935 r. w warszawskiej katedrze świętego Jana. Pełniąc straż honorową przy otwartej trumnie Marszałka, czuł, że świątynię wypełnia „intensywna, astralna aura”. Wydawało mu się, że zgromadzeni w kościele ludzie emanują uczuciami miłości i braterstwa. Podobne fale płynęły ku trumnie nie tylko ze wszystkich zakamarków kościoła, lecz także z zewnątrz, ze wszystkich części miasta i wszystkich stron kraju. Trumna ze zwłokami Marszałka stała się potężnym, magnetycznym ośrodkiem szlachetnych uczuć miłości i oddania, braterstwa i dobrej woli – wspominał po latach w szkicu „Kraków. Ognisko sił tajemnych” opublikowanym po raz pierwszy po angielsku w 1966 r. w Londynie.

    (Czyli jak natura przeciwstawiała się pogrzebowi Piłsudskiego na Wawelu – MatkaPolka)

    Pisał, że wrogie Polsce siły ciemności nie chciały dopuścić do uaktywnienia się czakramu, więc atakowały aż trzy razy, za każdym razem używając jako broni mocy natury.

    Pierwsze uderzenie nastąpiło podczas przewożenia trumny ze zwłokami Marszałka z katedry na dworzec kolejowy. Pogodne wcześniej niebo nagle zasnuło się ciężkimi chmurami, po czym nastąpiła straszliwa burza połączona z oberwaniem chmury. Pośród szalejących żywiołów udało się jednak przyczepić platformę z trumną do lokomotywy i ruszyć w stronę Krakowa, gdzie tego samego dnia również odnotowano niespotykane anomalie pogodowe. Około godziny 14.17 w grodzie Kraka zapadły ciemności, a temperatura spadła o kilka stopni.

    Huragan szalał tak bardzo, że wyrywał drzewa z korzeniami, niszcząc przy tym żałobne dekoracje ulic. Trzeci „atak” zdarzył się następnego dnia, czyli 18 maja, kiedy to pękły wszystkie łożyska w platformie, na której umieszczono trumnę i pociąg nie mógł wjechać na dworzec. Mimo tych przeciwności, dalsze ceremonie pogrzebowe przebiegały według wcześniejszych planów. Ciało Piłsudskiego spoczęło w krypcie dokładnie o godzinie 10.57.

    Dlaczego Kraków jest magiczny

    W tym samym momencie, zdaniem Chodkiewicza, miał uaktywnić się niezwykły przedmiot wykonany przez żyjącego na początku naszej ery Apoloniusza z Tiany, wędrownego filozofa ze szkoły pitagorejskiej, który cieszył się opinią proroka i cudotwórcy. Wiadomo o jego podróżach, m.in. po krajach Azji Mniejszej oraz do Indii, jednak nikt nie wspomina o tym, by kiedykolwiek odwiedził tereny dzisiejszej Polski. Mimo to, Chodkiewicz był przekonany, że pod koniec życia Apoloniusz zawędrował na Wzgórze Wawelskie i zakopał tam talizman posiadający właściwości zmieniania przyszłości. Wybór tego miejsca miał być jakoby spowodowany tym, że podrasa nordycka zamieszkiwała te tereny przez setki lat zanim zaczęła się osiedlać na całym kontynencie europejskim. Kraina ta zachowała w swojej pamięci historię zamieszkałego tu ludu, jego myśli i uczucia. Drugim powodem miało być centralne położenie tego obszaru w Europie: od Hiszpanii aż po Ural i od Skandynawii po Grecję.

    Chodkiewicz uważał, że są dwa okręgi wokół Krakowa. Mniejszy o promieniu 500 mil pokrywa Centralną Europę. Okręg drugi o promieniu 1000 mil pokrywa jej resztę, co sprawia, że moc płynąca z talizmanu jest równomiernie rozdzielona po całym obszarze. Dzięki darowi mistrza z Tiany Kraków stał się jednym z najważniejszych ośrodków okultystycznych na świecie, choć przez długi czas energia talizmanu była uśpiona, a jej moc wyczuwali tylko wtajemniczeni, jak np. Hindus, doktor George Arundale, który przebywał w Polsce w 1932 r., by potwierdzić, że… Istnieje w Krakowie Ośrodek Duchowy założony dwa tysiące lat temu. (…) Jest to swoisty gejzer, z którego nieprzerwanie płyną strumienie sił duchowych. (…)

    Dzięki temu miasto stało się Ośrodkiem Duchowym ogniskującym w przyszłości podobne siły dla całej Centralnej Europy. Odczuwana jest tu bardzo silna aura, coś w rodzaju wiru niewidzialnych fal i niezwykły magnetyzm. Przebudzenie w połowie lat 30., zdaniem Chodkiewicza, było konieczne, gdyż Ciężkie burzowe chmury zasnuły europejskie niebo. Pierwsza wojna światowa była zaledwie preludium do walki wypowiedzianej Światu, Wolności i Godności Ludzkiej przez Siły Ciemności.

    Narastający ruch nazistowski, jak również triumfujący komunizm przygotowywały się do zadania ostatecznego ciosu Zachodniej Cywilizacji. Jednak do uaktywnienia talizmanu, którego energia miała być potrzebna narodowi polskiemu w walce z hitleryzmem i komunizmem, potrzebna była ofiara – musiał umrzeć wybitny Polak, Józef Piłsudski.
    Autor tej opinii, pisząc o cudownych właściwościach zakopanego na Wawelu talizmanu, powołuje się na stwierdzenie wczesnośredniowiecznego biskupa Antiochii, Anastazego Wielkiego: Niektóre talizmany stworzone przez Apoloniusza, zachowały swoją moc aż do chwili obecnej. Jedne chronią przed dzikimi bestiami, inne powstrzymują przybrane rzeki przed wylaniem, a jeszcze inne ochraniają przed ciemnymi mocami czyhającymi na człowieka.

    Te cuda zdarzały się nie tylko za życia Apoloniusza i za jego przyczyną, lecz także po śmierci, u stóp jego posągu, na zgubę nieuczciwych, a także na słowa świętego Justyna, który potwierdzał, że talizmany Apoloniusza potrafiły uciszać wzburzone fale i gwałtowne wiatry oraz powstrzymywać ataki dzikich bestii. Z kolei C.W. Leadbeater, jeden z czołowych teozofów angielskich, uważał, że twórca amuletu mógł w cudowny sposób połączyć go ze swoją cielesną formą, a moc takiego przedmiotu miała trwać całe wieki.

  21. osoba prywatna said

    kolina1111

    Ktoś kto interesuje prawdziwą historią Polski jest w stanie dotrzeć jeszcze do tych informacji. Ja poznałem prawdę o naszym “wielkim patriocie” od mojej babci. Co do postawy Piłsudskiego wobec powstania wielkopolskiego mam małą anegdotkę. Otóż pewien znajomy mojej rodziny był w czasie powstania w otoczeniu Piłsudskiego. Kiedy dotarły wieści o zwycięstwie powstańców Piłsudski miał powiedzieć:”Panowie oficerowie,nigdy mi na tym nie zależało”. Nasz znajomy tak był tym zbulwersowany, że odstąpił od piłsudczyków. Co do warty wermachtu przy jego trumnie, to moja babcia widziała zdjęcia w niemieckiej gazecie podczas wojny, więc jest to prawda. Pytajcie młodzi osób starszych, tych, którzy przeżyli te czasy, a dowiecie się czegoś prawdziwego, zamiast fałszywej historii. Jeżeli, ktoś ma wątpliwości, to niech mi znajdzie jakiś pomnik Piłsudskiego w Poznaniu. Poznaniacy nigdy mu tego nie zapomną!

  22. osoba prywatna said

    Admin WM

    Znałem jednego Poznaniaka, p. Gadomskiego (imienia już nie pamiętam, był konstruktorem samolotów), zmarł ponad 10 lat temu ze starości. Powiedział mi, że:

    – Piłsudski zablokował transport wojsk z Poznania zmierzających na bitwę warszawską, bo nie chciał mieć dowodzącego-konkurenta. Zablokował dzięki obiecaniu kolejarzom specjalnych przywilejów. Wielkopolscy żołnierze – wśród których był mój znajomy, stali kilka dni w szczerym polu, a gdy mogli znów ruszyć, było po bitwie. Piłsudski chciał całą chwałę za sukces sobie przypisać i swoim oddziałom, dlatego wojska Poznaniaków zatrzymano.

    – Znajomy był kiedyś u Piłsudskiego razem z innymi lotnikami i konstruktorami samolotów. Chcieli go przekonać do rozbudowy lotnictwa by wzmocnić siły zbrojne RP. Mili plan, by produkować lekkie samoloty małego zasięgu, ale za to w dużych ilościach na terenie całego kraju. Były tanie, szybkie i zwrotne, miały szansę wygrać z Niemcami. Co zrobił Piłsudski, gdy ich wysłuchał? Zbluzgał wulgaryzmami jak szewc i wyrzucił za drzwi. Piłsudski był wrogiem rozwoju technicznego kraju i takimi decyzjami osłabiał polską armię. Niemcy się zbroili w samoloty, a Polska nie. To wina Piłsudskiego. Znajomy przed śmiercią pokazywał mi te plany konstrukcyjne i zaproszenie do Piłsudskiego na spotkanie, z pieczątką.

    – Sporo też mówił o zamachu majowym i wprowadzeniu totalitarnej cenzury zakazu krytykowania Piłsudskiego i umniejszania jego roli w bitwie warszawskiej. Ludzie tamtych czasów, którzy brali udział w wydarzeniach jako żołnierze, byli oburzeni faktem, że przypisał sobie cała chwałę i nie mogli mówić prawdy w obawie przed więzieniem.

    Nie mam powodów by nie wierzyć p. Gadomskiemu, naocznemu świadkowi tamtych wydarzeń i patriocie. Pan Gadomski do końca życia wierzył, że uda się Polsce przywrócić wielkość i siłę, z tego powodu ludzie się z niego śmiali i brali za dziwaka. Na mnie zrobił bardzo dobre wrażenie i oceniam go jako bardzo wiarygodne źródło informacji. Zanim go poznałem, również miałem wyidealizowaną opinię o Piłsudskim. On otworzył mi oczy. A jak zacząłem szukać informacji to tu to tam, okazało się, że p. Gadomski nie ściemniał. Dlatego opublikowałem powyższy artykuł, by odbrązowić legendę człowieka, który swoimi decyzjami doprowadził do klęski kampanii wrześniowej (której nota bene nie dożył, ale skutki jego decyzji militarnych były katastrofalne – zamiast rozbudowywać lotnictwo, wojska zmechanizowane i artylerię, jak doradzali mu ludzie pokroju p. Gadomskiego, inwestował w kawalerię, bo lubił konie). A tym co żyją iluzją propagandy II RP sugerują zacząć szukać informacji na własną rękę.

  23. osoba prywatna said

    „Czego krzyczysz… co noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo”.
    – J. Piłsudski

  24. osoba prywatna said

    84000

    mój Dziadek walczył w 1920 (przeciwko bolszewikom)został Pułkownikiem pamiętam w latach 70ontych nie miał dobrego zdania o Marszałku

    Mutermilch

    “Nie na darmo Anglia zainwestowała w wojnę domową 1926.
    Po jej przegraniu przez społeczeństwo polskie,
    to oni przejęli kontrolę nad Bankiem Polskim, i emisją pieniądza.

    “Znamienne byly zmiany jakie musialy byc na zadanie amerykanskich kol
    finansowych wprowadzone do statu Banku Polskiego.
    Do rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 pazdziernika 1927r.
    ,, o planie stabilizacyjnym i zaciagnieciu pozyczki zagranicznej” dolaczona zostala nastepujaca deklaracja rzadu:”Rzad oswiadcza , ze zgodnie z rozporzadzeniem z dnia 26 pazdziernika 1926 r. zrzekl sie prawa emisji biletow bankowych i ze nie bedzie ich wiecej emitowal.Bank Polski bedzie jedyna instytucja emisyjna.
    Na mocy obecnego statusu Bank Polski jakospolka akcyjna jest calkowicie niezalezny od rzadu. Rzad nie jest upowazniony do uzyskiwania zaliczek od banku, do emisjibiletow na pozyczki dla rzadu z wyjatkiem tych, ktore sie mieszcza wyraznie w granicach obecnie dozwolonych przez Status Banku” str.26
    Jerzy Zdziechowski – Skarb i pieniadz 1918- 1939 ”

    Ten kto kontroluje bank centralny, faktycznie kontroluje rząd.

    “Wszelka dyskusja o polityce, wojnach ,historii, prawie, antysemityzmie nie ma sensu jeśli nie zrozumie się SYSTEMU BANKOWEGO. Kto ma prawo emisji pieniądza ten kontroluje gospodarkę, prawo i parlament, media i polityków. WSZYSTKIE INNE TEMATY TO TAK NAPRAWDĘ TEMATY ZASTĘPCZE

    „Dajcie mi prawo emisji pieniądza a nie troszczę się kto stanowi jakie prawa”- baron Rothschild ”

    I tak to, po przegranej wojnie domowej 1926 dostaliśmy do pilnowania Banku Polskiego.
    na stanowisko członka rady nadzorczej, byłego wiceministra Skarbu USA Charles Dewey.
    Wiceminister skarbu USA – mianowany został też doradca rządu polskiego i jednocześnie pełnił rolę członeka Rady Banku Polskiego

    Od tego momentu nasza długofalową politykę wewnętrzna i zagraniczna robiono poza naszymi granicami.

    Dodatkowa najwyższa władzą będącą całkowicie poza kontrola społeczeństwa była Instytucja Nieznanych Sprawców.
    Miała ona prawo wydawania i wykonywania wyroków śmierci.
    Działała całkiem niezależnie i nie podlegała, ani systemowi prawnemu, ani kontroli parlamentu.
    Do dziś bardzo mało wiemy na temat jej struktury i finansowania

    Rządził ten,
    – kto finansował Instytucję Nieznanych Sprawców!

    Dodatkowa najwyższa władzą będącą całkowicie poza kontrola społeczeństwa była,
    – Instytucja Nieznanych Sprawców.
    Miała ona prawo wydawania i wykonywania wyroków śmierci.
    Działała całkiem niezależnie i nie podlegała, ani systemowi prawnemu, ani kontroli parlamentu.
    Do dziś bardzo mało wiemy na temat jej struktury i finansowania

    Wiemy tylko , że to Anglia była Akuszerką Instytucji Nieznanych Sprawców

    Wiemy tylko , że już w 1862 roku przebywała w Warszawie tajemnicza angielska misja handlowa.
    Efektem jej pobytu było powstanie organizacji SZTYLETNIKÓW mających za zadanie mordowanie wszystkich tych którzy sprzeciwiali się wybuchowi powstania styczniowego.
    W okresie od 1862 do 1864 organizacja Sztyletników zamordowała ponad tysiąc osób

    Z powyższego jasno wynika , że to nie Beck rządził Polska, ale :

    Rządził ten kto:
    1. Miał prawo0 emisji pieniądza
    2. Ten kto kontrolował Bank Polski
    3. Ten kto finansował Instytucję Nieznanych Sprawców! ”

  25. osoba prywatna said

    Mutermilch

    Co wiemy o Aniele Stróżu Józefa Piłsudskiego?
    Znamy jego nazwisko.
    Nazywał się:
    [b] James Douglas[/b] urodzony w Polsce obywatel Anglii
    Zawód wykonywany, to agent angielski po fałszywa flaga dziennikarza
    Korespondenta endeckiego “Słowa Polskiego”, i jednocześnie członek PPS.
    Zajęcia dodatkowe to np. praca dla Japonii jako cenzor korespondencji
    Polaków z armii rosyjskiej, którzy dostali się do niewoli japońskiej.
    Ciekawe Ilu jeszcze takich Aniołów Stróży zapewnili Anglicy Piłsudskiemu?

    poseł brytyjski Max-Muller,
    jak i brytyjski attache wojskowy, /Clayton/. ?

    Ilu i kogo z kolei Niemcy?
    Harry /Kessler?/

    Czy Sowieci go opuścili, czy też zapewnili mu jakiegoś Anioła Stróża?

  26. osoba prywatna said

    slawo47

    a ja znalem zolnieza z najblizszego otoczenia Pilsudskiego, ale bylem wtedy maly i pamietam tylko jakies smieszne opowiadania, ktore swiadcza o gburowatosci Pilsudskiego….trudno mi cos oceniac tak czy nie ale jedno jest pewne uwiklal Polske w jakies ryzykowne wojny, co nie swiadczy o nim dobrze, nie zbudowal silnej Polski, a wrecz przeciwnie bieda byla i w miastach i wsiach, zydzi mowili “wasze ulice a nasze kamienice”….zwolennicy Marszalka na barykady…………jak czytalem ten artykol to jak bym o obecnym wodzu czytal??????????????

  27. osoba prywatna said

    Admin WM

    Mój komentarz to “psychopatyczna propaganda”? Bo opisałem co usłyszałem od naocznego świadka tamtych wydarzeń (a więc z pierwszej ręki)? Wielkość Piłsudskiego to legenda, której formowanie pomogła “Ustawa o ochronie Imienia Józefa Piłsudskiego”:

    “Art. 2. Kto uwłacza Imieniu JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, podlega karze więzienia do lat 5.”

    O tym, jak traktował innych generałów, którzy dokumentowali fakty o bitwie warszawskiej, można poczytać tutaj:

    http://historion.pl/marian-kukiel-historyk-wojskowosci/

    “Kukiel kierując Wojskowym Biurem starał się bardzo obiektywnie przedstawiać wydarzenia historyczne. Nie spodobało to się jednak Piłsudskiemu, którego denerwowało umniejszanie jego zasług na rzecz innych generałów. Został przez to oskarżony o fałszowanie do­dokumentów, brak sumienności i rzetelności pisarskiej. Po przewrocie majowym został przeniesiony w stan spoczynku tym samym został pozbawiony wpływu na dalszy rozwój historii wojskowej.”

    Tak budowano historię Bitwy Warszawskiej. Umniejszano zasługi innych generałów, a Piłsudskiego wychwalano. I tak powstała legenda superwodza.

    Piłsudski był doskonałym mistrzem Public Relations. Jego zasługi kończą się z chwilą, gdy rozpisano pierwsze wybory. Potem żył chwałą z czasów odzyskiwania niepodległości i propagandą sukcesu.

    Wg mnie, postacią Piłsudskiego powinien zająć się IPN, który powinien dokładnie prześwietlić jego życiorys i dostarczyć jak najbardziej wiarygodnej historii jego życia.

  28. osoba prywatna said

    robi1906

    o gospodarzu świadczy jego gospodarstwo ,a jaka była Polska przed 39’temu co nie wie ciężko będzie uwierzyć ,że bezrolni i bezrobotni w wiosce mojego ojca pracowali za samo tylko jedzenie od świtu do zmierzchu ,a takich było miliony.2-sprawa wojskowości nie trzeba być geniuszem ani urodzić się dzisiaj żeby wiedzieć,że można było zawiązać ścisły sojusz z Czechami a nie Ich napadać razem z niemcami (co nam pamiętają bardziej niż rozdmuchiwany 68′),kupowanie koszmarnie drogich jak na nasze warunki oceanicznych okrętów podwodnych które zresztą w dniu W miały płynąć do Anglii,rozciągnięcie wojsk w najgłupszy możliwy sposób chociaż znali doktrynę Blizkriegu ,gdyby nie ofiarność i bohaterstwo zwykłych żołnierzy wojna mogła być przegrana już w 2 tygodniu wojny,zdrada i ucieczka władz wojskowych i cywilnych przy jednoczesnym zbrodniczym rozkazie aby W-wę bronić do końca (na szczęście znalazł się jeden mądry który poddał miasto zanim niemcy zdążyli wymordować wszystkich warszawiaków,niestety 5 lat później takiego zabrakło).Oczywiście to wszystko nie jest zasługą Marszałka ale raczej jego ludzi ,ale dzięki niemu tę władzę zdobyli.Dla mnie osobiście władze zrobiły wszystko aby tę wojnę przegrać

  29. Birton said

    Marszałkunia trzeba wypierpapier z Wawelu, bo to katolicka świątynia on przechrzta-niekatolik, o obligatoryjnym wypier… z hukiem Lecha Zimnego Aviatora Smoleńskiego wraz z Maryą nie wspominając

  30. Piotr said

    Kiedyś już tutaj pisałem na ten temat.
    Jest fantastyczna książka ks. Józefa Warszawskiego pt. Piłsudski a religia.
    Jeśli komuś udałoby się ją zdobyć to polecam gorąco. Jest porażająca. Pomimo tego, że ks. Warszawski był wielkim przeciwnikiem poglądów i działań Piłsudskiego to pisał tę książkę z pozycji kapłana. Wnioski są porażające. Nie ma tak naprawdę dowodów, ze Piłsudski przed śmiercią nawrócił się i powrócił na łono Kościoła Katolickiego.
    Książka trudna w czytaniu Ale oferująca faktami, dowodami, dokumentami i ich zestawianiem. Polecana być powinna przede wszystkim księżom, którzy w swojej niewiedzy czy głupocie wynoszą na piedestał marszałka.

  31. Katarzyna T said

    Ad 19. Uzupełnienie.Wizja świętej Faustyny Kowalskiej .Dzienniczek – Kraków 27.X.!935 w.520
    ” Odwiedziła mnie znowuż jedna dusza w nocy, którą już kiedyś widziałam, jednak ta dusza nie prosiła mnie o modlitwę, ale robiła mi wymówki takie, że byłam kiedyś bardzo próżna i pyszna – a teraz tak się wstawiasz za innymi, a i teraz jeszcze masz niektóre wady. – Odpowiedziałam, że byłam bardzo pyszna i próżna, ale już się spowiadałam i pokutowałam za swoją głupotę, i ufam w dobroć Boga mojego, a jeżeli teraz upadam, to raczej pomimo wolnie, a nigdy z rozmysłem, chociażby to [było] w rzeczy najmniejszej. Jednak dusza ta zaczęła mi robić wymówki, czemu nie chcę uznać jej wielkości – jaką mi oddają wszyscy za moje wielkie czyny, czemuż ty jedna nie oddajesz mi chwały? – Wtem ujrzałam, iż w tej postaci szatan jest, i rzekłam: Bogu samemu należy się chwała, idź precz, szatanie! I w jednej chwili dusza ta wpadła w otchłań straszliwą, niepojętą[nie] do opisania; i rzekłam do tej nędznej duszy, że powiem o tym całemu Kościołowi”.
    http://faustyna.lodz.pl/wp-content/uploads/2015/02/Dzienniczek_Swietej_Siostry_Faustyny_Kowalskiej.pdf

  32. WI42 said

    @27 OP

    „Wg mnie, postacią Piłsudskiego powinien zająć się IPN, który powinien dokładnie prześwietlić jego życiorys i dostarczyć jak najbardziej wiarygodnej historii jego życia.”

    Podał Pan/Pani (OP) wiele miarodajnych informacji o J. P. – IPN z pewnoscią wie o tym i może dużo wiecej – proszę np. zobaczyć wpisy Matki Polki – ile ciekawych rzeczy spraw dotyczy postaci J.P..
    Proponując jak w cytacie powyżej niestety wykazuje Pan/Pani olbrzymią naiwnosć. Mit Piłsudskiego jest pielęgnowany przez obecne władze jeszcze skuteczniej niż przed wojną. Zostało juz mało swiadków i można wmawiać co się chce. A mit jest potrzebny…

    Pozostają książki napisane przez ludzi odważnych – oprócz tej co podał Piotr (@30), polecam książki o Piłsudskim Nicponia i Ciołkowskiego. Jako wstęp warto obejrzeć wywiady z autorami, które podałem w #5

    https://www.youtube.com/watch?v=Ke72Rmob9Lg&feature=share H. Nicpoń

    https://www.youtube.com/watch?v=H_32ITML1tU Ciołkowski

  33. Katarzyna T said

    1. „Dziel i rządź Jedną z postaci historycznych, które Kaczyński wymienia jako swój wzór, jest Józef Piłsudski – charyzmatyczny przywódca, który przyczynił się do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r.

    Piłsudski, podobnie jak Kaczyński, był wrażliwy na krytykę i skłonny do ostrego atakowania tych, których uznawał za nieodpowiedzialnych polityków i fałszywe elity. Nie miał cierpliwości do zasad i procedur, a w 1926 r. dokonał zamachu stanu, po którym wprowadził rządy będące mieszanką rozwodnionego socjalizmu i narodowej dumy bazującej na przekonaniu, że Polska jest wielką potęgą.

    W 2017 r. w liście do swoich zwolenników Kaczyński nazwał Piłsudskiego „jedną z najznakomitszych postaci europejskiego życia politycznego” i dodał, że wraz z bratem Lechem „uważaliśmy siebie – w jakiejś mierze, rzecz jasna, w zasadniczo odmiennych warunkach – za kontynuatorów jego myśli „.

    2. https://www.youtube.com/watch?v=XvIjBzmXx3c

  34. Katarzyna T said

    Uzupełnienie do książki „Mit Piłsudskiego”.Poniższego tekstu nie chciałem wstawiać do ksiązki,bo nie jestem pewien zawartych w nim informacji. Nie chcęjednak,by przekazana mi informacja pozostała utajniona w moich archiwach. Poczuwam się w obowiązku ją upublicznić. Jestem w posiadaniu pewnej relacji z przenosin trumny Piłsudskiego z krypty św.Leonarda w katedrze wawelskiejdo Wieży Srebrnych Dzwonów. Kiedyś dotarł do mnie w Warszawie pan Kazimierz Mroczek, człowiek już wiekowy, z ważną informacją, którą mi przekazał. Poprosiłemo tęinformację na piśmie. Pan Mroczek miał trudności z pisaniem. Napisałem więc tekst pod jego dyktando, a on to podpisał. Oto tekst tego dokumentu:Mówił mi ks. Abp. Teodorowicz, że był wraz z Abp. Sapiehą świadkiem przenoszenia trumny Piłsudskiego z katedry wawelskiej do krypty obok. W trakcie przenoszenia spadło wieko trumny. Pod spodem była maska sztuczna Marszałka. Dopiero pod nią ciało w rozkładzie. Do nóg była przyczepiona tabliczka z napisem hebrajskim: „Wielkiemu Synowi Narodu Wybranego Szlomie Zelmanowi, Naczelna Władza Izraela na pamiątkę. Śmierć jego będzie pomszczona na gojach.”(-) Mroczek Kazimierz. Warszawa 26 I 1988 r.wieś Stoczekpoczta Garwolin 208-410 GarwolinP.S. Zelmanowie, frankiści, osiadli w Wilnie, wzięli nazwiska jeden –Piłsudski, a drugi –Dzierżyński. Nie wiem skąd to wiem. 12 V 1927 Radio Raszyn nadało „12 V zrobiłeś zbrodnię i 12 V zginiesz”. To ponoć jest w „Przewodniku Katolickim” z owego czasu.
    10To co jest w post scriptummoże pochodzić z plotek antysanacyjnych. One raczej mówią o Selmanie, niż o Zelmanie –zarówno w rzekomym rodowodzie Piłsudskiego, jak i Dzierżyńskiego, ponoć wywodzących się od frankistów(sekty żydowskiejpod wodzą Jakuba Franka, którapod koniec XVIIIwieku przeszłana katolicyzm). Ale to jest bez znaczenia,czy Piłsudski pochodził od frankistów czy nie. Wielu Polaków,prawowiernych katolików,ma takie pochodzenie.Natomiast główna wiadomość, a mianowicie, że Żydzi uważali Piłsudskiego za swojego człowieka,pochodzi bezpośrednio od Abpa Teodorowicza,który znał hebrajskio czym zapewniał mnie pan Mroczek. Jest to informacja sprzed pół wieku. Abp Józef Teodorowicz zmarł 4 grudnia 1938 r., a przenoszenie zwłok Piłsudskiego było w czerwcu 1937. Po 50 latach p. Mroczek mógł coś przekręcić, ale czuł się depozytariuszem ważnej informacji i chciał ją przekazać potomności przez kogoś zaufanego. Trafił do mnie.
    11Sprawa jest do zweryfikowania, gdyby kiedyś doszło do otwierania trumny Piłsudskiego.Może także w krakowskim archiwum arcykatedralnymjest coś na ten temat.
    http://opoka.giertych.pl/100.pdf

  35. Piotr B. said

    Panie Adminie ..4..”lisia morda” to obraza dla lisow.Ci co go naprawde znali jak brat mojej matki ktory byl jego tajnym kurierem,a ktorego po ucieczce przed Bitwa Warszawska chcial zgladzic jak innych ktorzy sie dali zgladzic.Nazywali go „WSCIEKLY WILK” bo mial zaburzena psychiczne nastepstwa syfilisa.

  36. Katarzyna T said

    Oto ocena jednego z polskich kapłanów spod Łańcuta wygłoszona na kazaniu w 1933 r. „ (…) On jest duchem ciemności, który z dnia zrobił noc. Z wolnej Polski czeluście piekielne. Rządzi on Polską, jako duch wschodu i barbarzyństwa. Zatruł ducha narodu, zdeptał jego honor. Zdemoralizował znaczną część społeczeństwa. Mimo tego spodlona część narodu buduje mu pomniki i cześć boską oddaje. Odebrano życie i zdrowie najlepszym ludziom. Panoszą się zdrajcy, złodzieje i judasze. (…)”.https://7777777blog.wordpress.com/2016/07/30/jozef-pilsudski-vel-selman-zyd-litewski-agent-austriacko-pruski-zdrajca-polski/

  37. Isreal said

    wąsy pełniły całkiem praktyczną funkcję – zasłaniały brak zębów ….

    i może lisią gębę … a może też i takiż sam charakter

    niby wybitych w więzieniu …

  38. PISKORZ said

    re 37 niby wybitych w więzieniu …” HA HA HA …w twierdzy . W książce H. Pająk jest zdjęcie tej „twierdzy”..Mały domek 1-piętrowy, a obok kelner o nazwisku Altmann /na fotce obok/, który posyłał obiady „marszałkowi” z hotelu ” Magdeburg-Hof”.

  39. JerzyS said

    A jaka to pociecha jak syn suki sie zawróci?

  40. JerzyS said

    Katarzyno, JP1 był przede wszystkim agentem City, a wiem to od Mutermilcha! Poproś a on Ci poda więcej szczegółów.

  41. Irek said

    Zatajane fakty o Piłsudskim

    • W 1928 r. miał udar mózgu. Choroba ta wyraźnie odbiła się na jego działalności państwowej; zmieniła także osobowość Piłsudskiego. Fakt ten był ukryty przed społeczeństwem, ale zdawali sobie z tego spra-wę najbliżsi współpracownicy, wiedziało o tym poselstwo sowieckie w Warszawie. Świadczyły o tym także jego wyjazdy na dłuższe kuracje: na wyspę Maderę, nad Morze Czarne we wrześniu 1931 roku i na miesięczny pobyt na Helvanie w Egipcie w roku 1932.

    • Józef Piłsudski zmarł na kiłę, którą rozpoznał u niego przybyły z Wiednia Holender prof. Karel Frederik Wenckebach (autorytet medyczny na skalę światową). Piłsudski bojąc się skandalu, sam zażądał badań przez lekarza spoza Polski. Wyniki badań utajniono. Propaganda rządowa kolportowała wersję oficjalną, według której Piłsudski zmarł na raka wątroby. Wykryta u dyktatora choroba objawiała się zaburzeniami psychicznymi. Trzecie stadium choroby świadczyło, że Piłsudski chorował na nią od lat, a choroba degenerowała jego psychikę.

    Marek Kamiński stwierdza („Glaukopis” nr 30/2014), że w latach 1974 – 1980 był asystentem w Zakła-dzie Patofizjologii Ogólnej i Doświadczalnej. Szefem był prof. Karol Buluk „ogólnopolska, jeśli nie światowa znakomitość w tamtych czasach …”. Otóż w czasie spotkania w jego gabinecie z udziałem: prof., dr Aleksandra Zucha i Marka Kamińskiego, prof. miał powiedzieć:
    ”Do umierającego Marszałka wezwano z Wiednia prof. Karela Wenckebacha. Wenckebach zbadał Mar-szałka, po czym zdumiony oświadczył polskim lekarzom: – Panowie, o co tu chodzi? Przecież to jest ewi-dentna kiła trzeciorzędowa. Na to jeden z Polaków (gen, dr Stanisław Rouppert, zwany przez Piłsudskiego Stachurkiem lub płk dr Stefan Mozołowski) odpowiedział: Ależ my to wiemy, tylko w odróżnieniu od pana my nie możemy im/jemu tego powiedzieć”. Autor stwierdza, że oficjalnie podano, iż Piłsudski zmarł na pierwotnego raka wątroby.
    Przeczytaj książkę: Marek Kamiński – Ostatnia tajemnica marszałka Piłsudskiego. Wyd. 2015.
    • Po zdobyciu przez wojska niemieckie Krakowa 6.IX.1939 r., na rozkaz Hitlera niemiecki dowódca gen. Werner Kienitz udał się na Wawel i złożył wieniec u grobu Piłsudskiego w krypcie pod wieżą Srebrnych Dzwonów, zaś przed kryptą została wystawiona niemiecka warta honorowa, którą kontynuowano do końca roku (sic!) w podziękowaniu za zasługi dla Niemiec.
    • Żydzi przyznali Piłsudskienu honorowe obywatelstwo Izraela, obdarowali go działką ziemi, jeden z kibuców nazwali jego imieniem, utworzyli muzeum Piłsudskiego i zawsze okazują mu cześć, a znając ich wrodzoną pogardę do gojów, to już samo mówi za siebie.

  42. Katarzyna T said

    Katarzyno, JP1 był przede wszystkim agentem City, a wiem to od Mutermilcha! Poproś a on Ci poda więcej szczegółów.
    Ps.Dziękuję za radę, ale nie mam takich potrzeb. Dla mnie istotne, aby nie być ZWODZONĄ.
    Motto : Prawdziwa wielkość duszy jest w miłowaniu Boga i w pokorze.” Dz.427

    Pokora to Prawda.

Sorry, the comment form is closed at this time.