Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    Lily o Wolne tematy (64 – …
    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    jasiek z toronto o Z miłości do Żydów
    Delphi o Wolne tematy (64 – …
    Delphi o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Rafal Cz. o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    Sarmata o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Sceptyk o Mrożek wszystko przewidział
    maasteer o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    Krzysztof M o Amerykańscy koksowicze
    Krzysztof M o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    jasiek z toronto o Czy Archimedes mógł podnieść…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Cenzorski terror „demokratycznego Zachodu”

Posted by Marucha w dniu 2019-10-30 (Środa)

Pełno w tej historii żydowskich nazwisk… – admin

Jeżeli wciąż wierzysz w dobro i piękno tzw. demokratycznego Zachodu oraz jego moralną, historyczną czy kulturową wyższość, zapoznawszy się z przypadkiem Maxa Blumenthala powinieneś nabrać przynajmniej wątpliwości. Albo w ogóle zrewidować swoją wiarę.

25 października amerykańska policja aresztowała jednego z najlepszych niezależnych amerykańskich dziennikarzy – Maxa Blumenthala, redaktora i wydawcę serwisu „The Grayzone Project”.

Zatrzymanie zostało przeprowadzone w kowbojskim stylu. Tuż po 9:00 czasu lokalnego w mieszkaniu Blumenthala w Waszyngtonie pojawili się policjanci i zażądali otwarcia drzwi grożąc ich wybiciem w razie braku współpracy. Gdy Max im otworzył – wg relacji przedstawionej przez jego redakcyjnego kolegę Bena Nortona (również świetnego dziennikarza) – uzbrojeni w broń automatyczną policjanci rozbiegli się po jego mieszkaniu, zajmując pozycje, jakby szykowali się do aresztowania niebezpiecznego gangstera. Blumenthalowi kazano położyć się na ziemi pod lufami karabinów, skuto go i wyprowadzono do policyjnej furgonetki.

Przewieziono go do głównego waszyngtońskiego więzienia. Przez 48 godzin nie pozwolono mu na żaden kontakt ze światem zewnętrznym. Pierwsze pięć godzin spędził ze skutymi nadgarstkami i kostkami u nóg.

Z doniesień Nortona wynika, że Blumenthalowi postawiono zarzut tzw. simple assault; zbliżony do polskiego przestępstwa pobicia. Blumenthal skomentował ten zarzut jako „w 100 proc. fałszywy, zmyślony, nieprawdziwy i podły”. „Wyraźnie widać, iż jest to kolejny krok w ramach kampanii politycznych prześladowań, której celem jest zamknięcie mi ust oraz zakneblowanie „The Grayzone Project”, gdzie uprawiamy prawdziwe dziennikarstwo; ujawniamy m. in. korupcję, oszustwa i przemoc prawicowej opozycji wenezuelskiej”.

Brzmi to wiarygodnie: Blumenthal nie ma żadnej kryminalnej przeszłości, po jego aparycji zaś sądząc trudno sobie raczej wyobrazić, że człowiek jego postury i charakteru skłonny byłby przeprowadzić umyślną fizyczną napaść. Zwłaszcza w warunkach, w których pracuje, tj. pod ciągłą obserwacją jankeskiej bezpieki; wie wszak, ze każde najdrobniejsze uchybienie prawu skończyć się może właśnie takimi scenkami rodzajowymi jak te z 25 października.

Cokolwiek osobliwa jest również chronologia związana z samym nakazem aresztowania. Na stronie, „Consortium News” innego ważnego amerykańskiego medium alternatywnego można przeczytać m.in., że „według zaznajomionej ze sprawą osoby wniosek o nakaz aresztowania Blumenthala został początkowo odrzucony, a kilka miesięcy później postępowanie oparte o ten fałszywy zarzut zostało wznowione bez wiedzy oskarżonego”.

Jest to o tyle ważne, że gdyby policja lub prokuratura zawiadomiły dziennikarza o wystawionym nakazie aresztowania, miałby on szanse samemu stawić się na posterunku i podjąć współpracę ze stosownymi organami bez konieczności choćby przeprowadzania policyjnego rajdu w jego gospodarstwie domowym. Stworzyłoby mu to również szanse powiadomienia bliskich czy współpracowników. Z jakiegoś powodu jednak zdecydowano się właśnie na takie rozwiązanie – Blumenthal został wyprowadzony siłą ze swojego mieszkania i przetrzymywany w areszcie bez możliwości kontaktu nawet z adwokatem.

Z dokumentów sądowych wynika, że oskarżenie zostało wniesione przez osobę związaną z tzw. „wenezuelską demokratyczną opozycją” i dotyczy wydarzeń z 8 maja 2019 r. Chodziło konkretnie o przekazanie żywności oraz materiałów sanitarnych osobom, które na zaproszenie personelu wenezuelskiej ambasady, wspólnie z nim, broniły budynku przed przejęciem przez właśnie „demokratów”. Były to niezwykle dramatyczne wydarzenia, które towarzyszyły próbom przeprowadzenia zamachu stanu w Caracas sterowanego przez USA.

W kwietniu i maju br. doszło w Waszyngtonie do zadziwiającego precedensu w historii światowej dyplomacji. Grupa ludzi popierająca stronnictwa, które próbowały przeprowadzić zamach stanu przeciwko znienawidzonemu przez Stany Zjednoczone rządowi Nicolása Maduro, próbowała przejąć budynek ambasady tego kraju. Wcześniej gangi te (to chyba najbardziej prawidłowe określenie), przejmowały inne nieruchomości w całym kraju, pośrednio lub bezpośrednio związane w władzami w Caracas.

Personel ambasady Boliwariańskiej Republiki Wenezueli odpowiedział na te działania apelem o pomoc i społeczne czuwanie. Zebrani aktywiści utworzyli Kolektyw Obrony Ambasady i zwrócili się do legalnego rządu Wenezueli o zgodę na pobyt w budynku przedstawicielstwa dyplomatycznego tego kraju.

Agentura „demokratycznej opozycji” rozpoczęła – wobec takiego obrotu sprawy – oblężenie ambasady. Polegało ono m.in. na blokadzie dostaw żywności oraz jakiegokolwiek ruchu osobowego. Nikt nie mógł wyjść, ani wejść. W ramach Kolektywu w budynku przebywało dwoje reporterów związanych z „The Grayzone Project” – Anja Parampil i Alex Rubinstein; wspominały o tym również inne niezależne media w USA, np. „MintPress News”. Oboje relacjonowali przez cały czas zajścia przed ambasadą, m.in. brutalne napaści „demokratów” na boliwariańskie pikiety solidarnościowe.

Dziennikarze zarejestrowali także akty fizycznej przemocy. Rasizm, ksenofobia, antykomunizm, mizoginia, zastraszanie i bicie: to były główne „demokratyczne” mechanizmy stosowane przez opozycjonistów-zamachowców.

„Demokraci” agresywnie zachowywali się również wobec osób, które próbowały przekazać zgromadzonym w ambasadzie żywność, leki i środki higieny osobistej. Ze względu na to, że skutecznie zablokowali wejście, Kolektyw i korpus dyplomatyczny musieli często uciekać się do metod polowych – np. wciąganie reklamówki przez okno na sznurze.

Agresywna postawa blokujących nader często była przyczyną utarczek i przepychanek. Na dodatek prawicowcy mieli wsparcie amerykańskiej bezpieki. Funkcjonariusze Secret Service prześladowali wielu aktywistów, którzy wspierali Kolektyw Obrony Ambasady, w tym brata wspomnianego wcześniej Alexa Rubinsteina – Bena. Został on zatrzymany kilkanaście godzin po tym jak dostarczał czuwającym niezbędne rzeczy i spędził 20 godzin w areszcie.

Jeszcze gorzej potraktowano szefa organizacji Weterani dla Pokoju skupiającej amerykańskich byłych wojskowych, którzy zrzeszyli się, by promować pokój i zmianę polityki zagranicznej USA. Gerry Condon został najpierw brutalnie spacyfikowany przez SS-manów jeszcze przed budynkiem ambasady. Wcześniej próbował wrzucić dla czuwających ogórka przez okno.

Max Blumenthal nie przebywał w ambasadzie. W trakcie czuwania był na miejscu niemal codziennie, utrzymywał stały kontakt z ludźmi w środku i opisywał poczynania „demokratów”, a potem z pozycji zewnętrznego obserwatora relacjonował zdarzenia.

W maju opublikował obszerny materiał demaskujący opozycjonistów wenezuelskich jako „agresywny tłum wspierający zamach stanu we własnym państwie, który słownie i fizycznie atakował obrońców ambasady miotając w ich stronę rasistowski, seksistowski i homofobiczny bełkot”.

Max Blumenthal przeprowadził też wywiad z prezydentem Wenezueli Nicolásem Maduro.

Bohaterem jednego z reportaży Blumenthala był „demokrata”, który włamał się do ambasady i dewastował pomieszczenie, do którego się dostał, zanim udało się go stamtąd eksmitować. Było to oczywiste naruszenie prawa międzynarodowego, które rozgrywało się pod okiem amerykańskiej policji i SS; funkcjonariusze nie kiwnęli nawet palcem.

W ambasadzie Wenezueli w USA „demokraci” zamierzali zainstalować swoją obsadę kadrową, ludzi „prezydenta Guaido”. Samozwaniec nie zdołał wprawdzie przeprowadzić skutecznego zamachu stanu (wręcz przeciwnie – umocnił pozycję Maduro), ale John Bolton, Mike Pompeo i Elliot Abrams wciąż liczyli na to, że polityka faktów dokonanych jakoś zaprocentuje. Nie udało się i to. Organizacja Narodów Zjednoczonych cały czas uznaje prezydenta Nicolása Maduro i kierowany przez niego rząd.

Na czele placówki stanąć miał zaufany człowiek Guaidó, niejaki Carlos Vecchio. Wspomniana wcześniej dziennikarka „The Grayzone Project” i członkini Kolektywu Obrony Ambasady Anya Parampil opublikowała obszerny materiał dotyczący tego mężczyzny. Ujawniła m. in., że jest on prawnikiem powiązanym z amerykańskim gigantem naftowym Exxon Mobile i że jest zamieszany w poważne skandale korupcyjne. Parampil pisała o tym na stronach Grayzone i wyjaśniała to wyczerpująco w rozmowie z amerykańskim niezależnym dziennikarzem „The Nation Aaronem Maté”.

Oczywiście, „The Grayzone Project” publikował też obszerne materiały na temat wystruganej z banana amerykańskiej marionetki Juana Guaidó. Blumenthal został aresztowany dosłownie kilka godzin po publikacji artykułu jego autorstwa, w którym wykazuje on, iż sam Guaidó jak i cała jego drużyna zamachowców-ciamajd była przez cały czas na żołdzie United States Agency for International Development.

Przypadek Blumenthala jest dowodnym przykładem na to, że Stany Zjednoczone Ameryki (podobnie zresztą jak cały Zachód, do którego trwożnie i z nabożnością wzdycha także niemała część polskiej lewicy) nie są żadnym wzorem demokracji czy ochrony praw człowieka. Tam też stosowana jest cenzura, tam też można trafić za kratki za poglądy polityczne. Ale media głównego rynsztoku na świcie milczą na temat aresztowania niezależnego dziennikarza w USA. Gdyby podobny incydent wydarzył się w Rosji lub Chinach dudniono by o tym bez przerwy.

Max Blumenthal ma 42 lata, jest znanym amerykańskim dziennikarzem. Publikował w „AlterNet”, „The Daily Beast”, „TruthDig” i „Al Akhbar”. Jest autorem kilku książek, najnowsza z nich to „The Management of Savagery: How America’s National Security State Fueled the Rise of Al Qaeda, ISIS, and Donald Trump” (w wolnym tłumaczeniu: „Zarządzanie bestialstwem – jak amerykańskie służby specjalne wspierały al Kaidę, Państwo Islamskie i Donalda Trumpa”).

Był gościem wielu lewicowych audycji telewizyjnych i internetowych. Jest ekspertem w materii Bliskiego Wschodu. Za krytykę państwa Izraela i nazywanie żołnierzy IDF „Judeo-nazistami” organizacje żydowskie okrzyknęły go antysemitą. Sławomir Sierakowski włączył go do swojej listy „użytecznych idiotów Putina” opublikowanej w „The New York Times”, a ukraińskie portale tropiące „fake newsy” nazywają go „prorosyjskim amerykańskim dziennikarzem”. Od razu widać, że porządny człowiek!

Autorstwo: Bojan Stanisławski
Źródło: Strajk.eu

Jak widać, w ojczyźnie demokracji i praw człowieka biją nie tylko Murzynów…
Admin

BIBLIOGRAFIA

Grayzone Editor Max Blumenthal Arrested Months After Reporting on Venezuelan Opposition Violence

MintPress, Grayzone Journalists Endure US Govt Blackout and Siege at Venezuelan Embassy in DC

https://wolnemedia.net

Komentarzy 15 to “Cenzorski terror „demokratycznego Zachodu””

  1. Kojak said

    Cenzorski terror demokratycznego Zachodu ? NIE ! To zydohoitleryzm w pelnej postaci ! ! To Zydzi-Hitlerowcy sterroryzowali tzw Zachod i dorobili mu odrazajca kryminalna zydowska morde, siejaca terror informacyjny, ideologiczny i prawny ! TO PO PROSTU ZYDOHITLERYZM W CALEJ KRASIE I PELNI !

  2. revers said

    Ale karma Majdanu wraca do stanow, niestety z tym trzeba tez sie liczyc, czyli majdan w ameryce po amerykansku miedzy zwolenikami Trumpa i Klinton

    „Po 2016 roku bicie, poniżanie i wyszydzanie zwolenników Trumpa stało się nie tylko dopuszczalne, ale również modne. Po tym, jak Hillary Clinton oświadczyła, że wyborcy Trumpa są „ułomni”, runęło ostatnie niepisane tabu. Bycie zwolennikiem Trumpa w USA stało się naprawdę niebezpieczne. Tylko w ciągu ostatniego roku (a są to tylko te incydenty, które opisano w mediach) miały miejsce przypadki stosowania przemocy fizycznej wobec wyborców urzędującego prezydenta, w biurach Partii Republiańskiej niejednokrotnie wybijano okna, a za trzymanie w samochodzie firmowej czerwonej bejsbolówki właścicielowi przebijano opony. I co najciekawsze: uniwersytety i nawet szkoły stają się miejscami konfrontacji politycznej między uczniami różnych orientacji politycznych. Na razie w ruch idą pięści i gaz pieprzowy, jednak proces eskalacji jest już najprawdopodobniej nieodwracalny.

    Podział USA na dwa wrogie obozy, można nawet powiedzieć dwa różne „narody”, to już nie tyle fenomen polityczny, ale kulturalny, a także gospodarczy, na jaki zwracają uwagę nie tylko zagraniczni obserwatorzy.”

    https://pl.sputniknews.com/opinie/2019101411193010-ukraina-rozpoczela-eksport-swojej-glownej-technologii-do-usa/

  3. abcdef said

    A w Stanach przygotowywana jest ustawa o zapobieganiu masowym strzelaninom. Attorney General (Naczelny Prawnik? nie wiem, jak to po polsku) USA William Barr wysłał memorandum do Departamentu Sprawiedliwości, FBI, sił porządkowych i innych oficjeli o natychmiastowej implementacji nowego programu mającego na celu wykrywanie potencjalnych morderców zanim popełnią przestępstwo.

    Metody wykrywania potencjalnych morderców? Donosy zatroskanych obywateli, nienawistne i agresywne: wpisy w mediach, emaile, rozmowy telefoniczne, a także historia leczenia psychiatrycznego. Na podstawie wypowiedzi tego typu podejrzanego o niecne zamiary osobnika będzie można odizolować na pewien czas, w więzieniu lub w zakładzie leczniczym. Specjalne komisje fachowców (kryminologów, socjologów, psychiatrów, etc) będą „rozpatrywać” poszczególne przypadki. (Jakieś déjà vu tutaj: sowieckie psychuszki, schzofrenia bezobjawowa, albo rzeczywiście na nią cierpię.)

    Julian Asagne nadal w więzieniu. Nasz Piskorski wyszedł. Policja w UK i w Niemczech zachęca do donosicielstwa na wszelką „mowę nienawiści,” w tym także krytykę obecnej zabójczej polityki imigracyjnej i nowych „obywateli”. W komentarzach do artykułu znalazłem jeden, w którym pracownik telefonicznej centrali pomocy (tam, gdzie dzwonisz po karetkę, zgłaszasz pożar, itd) twierdzi, że 1/3 telefonów to małostkowe donosy na sąsiadów.

    Wygląda, że kryminalne „elity” rządzące w cywilizowanym (jeszcze) świecie przechodzą do ataku, zaniepokojone rosnącym populizmem społeczeństw, którym prały i piorą mózgi od końca drugiej wojny.

    Artykuł tutaj:
    http://www.unz.com/wwebb/with-little-fanfare-william-barr-formally-announces-orwellian-pre-crime-program/

  4. Rafal Cz. said

    Jankesi udowodnili nie raz i nie dwa ze maja gdzies prawo miedzynarodowe. Maja armie ktora „wyzwala” nieposluszne narody.
    A ze armia US jest potezna to moga sobie pozwolic na wszystko. To typowa mafijna struktura wladzy.
    Zwiazek Radziecki byl na tyle potezny ze USA nie bardzo mogly sie rozuchwalac i w tym kontekscie nalezy uwazac wypowiedz
    prezydenta Putina ze rozpad ZSRR za najwieksza katasrofe 20 wieku za zrozumiala.
    ZSRR pod przewodnictwem Gorbaczowa byl nastawiony na reformy demokratyzujace kraj i pewnie by sie moze i powiodlo
    gdyby nie Jelcyn. Problemem byla rowniez Polska bo reszta obozu socjalistycznego nie byla taka skora do zmiany ustroju.
    To wszystko moglo sie udac i utrzymac potege Ukladu Warszawskiego i trzymac Waszyngton na krotkiej smyczy.
    A teraz … Na smyczy to trzyma Polske i nie tylko Polske…..
    No i ta ustawa 477….

    ——
    Panie Rafale,
    Gorbaczow to zwykły, płatny zdrajca, agent masonerii.
    Admin

  5. Rafal Cz. said

    Ad4
    Pozwalam sobie sie z panem nie zgodzic.Gorbaczow sadzil ze utrzyma sile systemu ale sie przeliczyl. I nie on zdradzil ZSRR
    ale Jecyn.

    ——
    To Gorbaczow podpisał
    Admin

  6. Rafal Cz. said

    Bardzo cenie sobie komentarze pana Gajowego, zazwyczaj sa celne ale to Jelcyn doprowadzil do drugiej smuty.
    Gorbaczow planowal szerokie reformy a Jelcyn to wszystko zaprzepaszcil.To Jelcyn byl introduktorem zachodnich „trendow” a nie Gorbaczow. Jelcyn otworzyl Rosje dla zachodnich sluzb, upokorzyl kraj w sposob bezprzykladny w historii Rosji.
    Gorbaczow staral sie o otrzymanie ZSRR.
    Ale historia plata figle. A Putin stara sie naprawic bledy historii i idzie mu dosc dobrze.

    ——
    To Gorbaczow podpisał papiery o rozpadzie ZSRR.
    Admin

  7. Anucha said

    ad:3
    „Metody wykrywania potencjalnych morderców? Donosy zatroskanych obywateli, nienawistne i agresywne: wpisy w mediach”

    Gajówkowicze trzymać pod ręką szczoteczkę do zębów i ciepłe kalesony 🙂

  8. Troll Polonii said

    6
    Rafal Cz.
    Gorbaczew sprzedal Rosje kowbojom… za bezcen.
    I sprzedawal po kawalku.
    Nic dziwnego, ze kowboje go do tej pory kochaja.

    Cala ta ‚pierestrojka’ miala doprowadzic do rozpadu Zwiazku Radzieckiego.
    Prosze nie zapominac, ze to za Gorbaczowa doszly do wladzy szajki mafijne; rozboj byl nieprawdopodobny.
    I w tym czasie okradano Rosje Radziecka ze zlota, dziel sztuki, skarbow ziemi.
    Wywozono z Rosji co sie dalo. Tony zlota!

    Ja bardzo dobrze pamietam te czasy, bo mielismy wtedy duzo uchodzcow z Rosji.

    Rosjanie uwierzyli w kapitalizm i zaczeli zakladac wlasne firmy, drobne przesiebiorstwa, uslugi..
    Mafiosi czekali pod kazdym niemal biurem i pod kara strzelaniny pobierali tzw. „kryszowe”. ( za bezpieczny dach nad glowa) – byla to forma okupu i zezwolenia na prowadzenie biznesu.

    Mafia rosyjska ( a wlasciwie zydowska) szalala wtedy nie tylko w Rosji.
    Szalala tez i w Polsce, zwlaszcza przy rosyjskiej granicy.. Mielismy uchodzcow i z Polski
    Ja pamietam kilka takich drastycznych przypadkow w naszym biurze: wlascicielka kilku punktow mleczarskich w Moskwie musiala sie oplacac kilku grupom mafijnym bo miata te ” molocznyje toczki’ w kilku dzielnicach w Moskwie, a kazda nalezala do innej grupy ‚kryszowej’.
    Pamietam tez kobiete z Wladywostoku, ktora dostala u nas azyl.
    Wladywostok byl centrum przestepczym.
    Mloda Rosjanka byla w wysokiej ciazy gdy jej wlasny brat zamordowal jej narzeczonego – pozarli sie o pieniadze.

    Duzo roznych podejrzanych ‚biznesmenow’ dostalo sie na Zachod i grasowali bezkarnie bo mieli okropnie duzo pieniedzy.

    Jelcyn rzeczywiscie duzo pij i nie kontrolowal w ogole sytuacji. W chwilach trzezwosci probowal reagowac. Wyslal nawet dwa oddzialy artylerii do Kosowa.
    Chodorkowski odwolal te oddzialy. Wielu jednak Rosjan nie usluchalo rozkazu. probowali bronic Serbow.

    Rzadzil za pijanego Jelcyna Chodorkowski i to Chodorkowski dostarczal islamistom w Czeczni wszystkich informacji o ruchu rosyjskich wojsk.

    Najbardziej zawsze podejrzane bylo to, ze Gorbaczowa i Jelcyna kochali Amerykanie i kochal Zachod.

    A Jugoslawia padla bo Rosja byla za slaba.
    Nie pomoglo, ze Ponomariew, ktory byl zaproszony do USA z ‚wizyta przyjazni’ odmowil wyjazdu na wiadomosc o bombardowaniu Jugoslawii.
    Byl to wielk afront dla USA.
    Rosja byla spladrowana i slaba. I mialabyc podnozkiem USA.

    Ale Ponomariew sie zawzial.
    Ostatnio obchodzono w Rosji rocznice smierci Ponomariewa. Mialby teraz 90 lat.
    Rosjanie sa mu bardzo wdzieczni.
    To samotny wtedy Ponomariew- minister d/s zagranicznych, skutecznie zemscil sie na USA.
    To dzieki niemu powstal BRICS i dzieki niemu zaczely sie schody dla niezwyciezonej amerykanskiej zdegenerowanej ‚demokracji’.

    Grupa Rosjan urzadzila spisek przeciwko Zachodowi.
    A Putin byl doskonalym materialem na nowe porzadki w Rosji.
    Bardzo dobrze znal zachodnie ‚tricki’.

    Nalezy podziwiac, jak szybko zalatwil sie z oligarchami i bandami przestpczymi.
    I jak zakonczyl wojne w Czeczni.

    Ja pamietam obrazki z Wladywostoku w czasach Gorbaczowa-Jelcyna. Miasto bylo wymarle, okrety rdzewialy w dokach; ghost town – miasto-widmo.
    Rzady Putina odnowily miasto i probuja zasiedlic Daleki Wschod. I obronic przed inwazja.

    Nic dziwnego, ze kowboje nie moga Putinowi darowac odebrania tak wspanialego zerowiska jakim byla Moskwa i Syberia i Astrachan… ze nie wspomne o Krymie.
    I zrobil to metoda bardzo pokojowa.

    Stara chinska zasada mowi, ze tepego chocby i poteznego bandziora-cyklopa latwo zalatwic sprytem i intelektem.
    Wiedzial tez o tym i Odys.

  9. Igor Niefiedow said

    Cenzura w USA i UE stała się ostatnio naprawdę totalitarna. Wystarczy spojrzeć na los osób publicznych, które odważyły się mówić w niewłaściwy sposób. Patrick Buchanan – zwolniony z radia. Mel Gibson – oskarżony o „antysemityzm” i uważany za „faszystę”. Jean Raspay – książki nie są dopuszczone do sprzedaży. Elena Chudinova (autor powieści dystopijnej „Meczet Notre Dame”) – książki zakazane do publikacji itd.

  10. Sowa said

    W. Bukowski – Związek Socjalistycznych Republik Europejskich?

    Znany rosyjski dysydent, antykomunista, autor wielu książek Włodzimierz Bukowski dokonuje niezwykle ciekawego porównania między Związkiem Radzieckim a Unią Europejską. Wizja jaką przed nami roztacza jest przerażająca i niestety bardzo prawdopodobna.

    .https://www.youtube.com/watch?v=7qcQ95d5G18&gl=PL

  11. PISKORZ said

    Attorney General (Naczelny Prawnik? nie wiem, jak to po polsku) .. TO PO PROSTU ..prokurator generalny.

  12. PISKORZ said

    re 4 Gorbaczow i Jelcyn..wart Pac pałaca, a pałac Paca. W pewnej książce są dobrze opisane te reformy, a raczej manewry, bynajmniej nie wojskowe, Gorbaczowa.! ps I ten tzw. przewrót sierpniowy….to bujda na resorach. ps” Putin planuje, aby do roku 2025 polowa Rosjan zaczęła prowadzić aktywny fizycznie tryb życia. Powiedział to chyba w N. Nowogrodzie.

  13. Zerohero said

    @Rafal Cz.

    Gorbaczow negocjował z USA kapitulację, robił czystki w armii pod pretekstem lądowania Cessny na Placu Czerwonym. Gdy Jelcyn doszedł do urzędu, w kraju już były uruchomione odpowiednie procesy.
    Za zdradę Gorbaczow dostał wielki majątek a nawet amerykańskie medale za… dokonania w zimnej wojnie.

  14. Zbigniew Kozioł said

    @9 (Igor Niefiedow)
    Bardzo dobry jest Pana język polski. Ja prywatnie. Wiedzą tutaj, że często zaczepiam ludzi, zostawiam swój adres email. Bynajmniej, nie miałem z tego powodu problemów. Spam w gmail jest bardzo dobrze filtrowany automatycznie.
    Zgaduję, że Pan w Polsce mieszka? Moja żona Rosjanka przyjedzie już na stałe (w zasadzie) w grudniu. Być może byłby Pan w stanie doradzić nieco w sprawie formalności? W zasadzie to mniej więcej wiadomo co i gdzie trzeba, ale jak to w praktyce w Polsce działa?
    Na marginesie: żona uczy się intensywnie polskiego. Od dość niedawna, ale postęp jest spory. Biernie ma opanowany dość dobrze. Uczy się rozmawiając przez skype, ze mną, z moją siostrą, z polskim księdzem katolickim tam w Rosji (znamy oboje). Razem oglądamy też polskie filmy (bardzo dobre okazały się stare „Kobry”, tam dość wyrazisty język i łatwo zwykle domyśleć się sensu wypowiedzi). Świetne są wiersze i bajki dla dzieci. Janko Buszewski ze swymi dobranockami też świetny do nauki języka.
    Byłbym wdzięczny za kontakt. Mój adres email: softquake@gmail.com .

  15. prawda said

    , https://www.youtube.com/watch?v=c4pvIdXHHnI

Sorry, the comment form is closed at this time.