Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jesteśmy brutalnymi ekstremistami

Posted by Marucha w dniu 2019-11-07 (Czwartek)

Nastały czasy agresywnej cenzury Internetu. To czego obawiali się aktywiści walczący o wolność słowa w sieci, co znamy jako protesty przeciw ACTA, właśnie stało się faktem. Kartele internetowe wdrażają kolejne reguły cenzorskie celem wyeliminowania niewygodnych tematów z niezależnych mediów.

Oczywiście przoduje w tym korporacja Google, która ostatnio wprowadziła szereg działań zmierzających do ocenzurowania przestrzeni medialnej. Kierunek zmian w Internecie najłatwiej opisać na podstawie tego co spotyka w ostatnim czasie portal zmianynaziemi.pl

Od połowy października weszły nowe zasady współpracy z Google dla wydawców. Skutkuje to tym, że każdego dnia otrzymujemy kolejne żądania usunięcia treści klasyfikowanych jako „brutalny ekstremizm”. Wystarczy napisać coś niepochlebnego o Żydach, homoseksualistach, o szczepionkach, o islamizacji Europy, czy ukrainizacji Polski jest to klasyfikowane jako brutalny ekstremizm i Google domaga się kasowania takiej zawartości grożąc blokadą konta.

Oczywiście to wydawca musi domyślić się co jest tym mitycznym „ekstremizmem”. Często klasyfikowane tak są treści na temat kosmosu, lub ekologii! Można odnieść wrażenie, że treść artykułu nie ma znaczenia. Liczy się to, co napisano w komentarzach. A ponieważ niektórym użytkownikom wszystko potrafi się kojarzyć z żydami to wystarczy jeden komentarz i setki stron zostaje pozbawionych monetyzacji, a nad serwisem zawisa widmo blokady konta, a w konsekwencji „zagłodzenia” naszego niezależnego medium.

Stwarza to możliwość niszczenia portali za pomocą trolli, którzy mogą po prostu zasypywać portal komentarzami, które od razu zostaną zinterpretowane przez Google jako wspomniany „brutalny ekstremizm”.

Sprawa jest poważna, bo przy powszechności usuwania reklam przez użytkowników za pomocą programów typu AdBlock, ryzyko blokady konta na skutek rzekomego „brutalnego ekstremizmu” oznacza po prostu brak możliwości finansowania działalności portalu.

Tak właśnie został zaatakowany wcześniej portal nczas.com, który utracił monetyzację na skutek komentarzy użytkowników. Po przywróceniu zarabiania, redakcja ta zupełnie zrezygnowała z możliwości dodawania komentarzy pod artykułami.

Jeszcze niedawno wydawało się, że jest to zbyt radykalne rozwiązanie, ale w obliczu wydarzeń z ostatnich dwóch tygodni, można stwierdzić, że możliwość dodawania komentarzy bez moderacji oznacza ryzyko zakończenia działalności portalu. Dlatego na skutek obecnych działań podjęliśmy decyzję o moderacji wszystkich komentarzy dodawanych w ramach naszych portali. Jest to nasza obrona konieczna. Niestety w czasach cenzury nie wszystkie będą mogły się ukazać, chyba, że od razu bez monetyzacji.

Jednak nawet moderowanie komentarzy nie daje szans na uchronienie się przed byciem zaklasyfikowanym jako brutalny ekstremista. Jest tak dlatego, że nie wiadomo do końca, co może się nie spodobać cenzorom.

Niekiedy brutalnym ekstremizmem może być nawet awatar użytkownika, zwłaszcza jeśli zawiera symbolikę słowiańską, klasyfikowaną przez Google jako faszyzm. Kryteria decydowania co jest ekstremizmem są bardzo niejasno zdefiniowane. Na przykład jako ekstremistyczne oznaczono nasze artykuły krytyczne wobec działalności papieża Franciszka, albo zmian klimatu.

Jeszcze bardziej zaskakuje zakaz pisania artykułów na temat sposobów zwalczania pedofilii. Nie wolno również powiedzieć złego słowa na ukraińskich nacjonalistów. Użycie zwrotu „banderowcy” jest surowo zabronione. Znaczy to tylko tyle, że „brutalnym ekstremizmem” może być wszystko co ma na myśli Google, w zależności od potrzeby chwili i wytycznych, na przykład zdefiniowanych podczas obrad nieformalnego rządu światowego zwanego Grupą Bilderberg.

Tak się składa, że po ostatnim spotkaniu tego gremium zalecono walkę z „ekstremizmem” w Internecie za pomocą demonetyzacji niepokornych wydawców. Wdrożenie tych zaleceń zajęło Google zaledwie kilka tygodni, bo już w połowie roku Google zaatakowało wydawców na portalu YouTube. W maju wprowadzono na tej platformie specjalny system ich oceny, tak zwany P-Score, wzorowany na systemie oceny obywateli stosowanym w rzekomo totalitarnych Chinach.

Jeśli ktoś ma mały P-Score, z powodów znanych tylko Google, to choćby miał najlepszy kontent, zostanie zdławiony, a Ci, którzy dodają zawartość zgodną z lewicowym nurtem są podbijani do nieprzyzwoitości. Dawny slogan YouTube – Broadcast Yourself – brzmi teraz jak ponury żart. Takie są właśnie konsekwencje praktycznego monopolu tel platformy wideo w Internecie.

Obecna sytuacja wydawców jest jeszcze gorsza niż tych w czasach PRL. Za słowa grozi spotkanie z prokuratorem, a wtedy przynajmniej istniał urząd cenzury na ulicy Mysiej w Warszawie i można było się dowiedzieć u konkretnego człowieka o czym wolno pisać, a co jest zabronione. Cenzora można było niekiedy lekko zmanipulować swoim intelektem, pisząc o czymś w taki sposób, że cenzura to dopuszczała do publikacji.

Obecnie nie ma się nawet do kogo odwołać, a Google umożliwia sprawdzenie po cenzurze tylko stu artykułów miesięcznie, a ciągłe powiększanie się listy ocenzurowanych artykułów zwiększa ryzyko blokady konta.

Polski rząd nie robi nic, aby zdyscyplinować amerykańskie korporacje, realnie już cenzurujące Internet, mimo, że ich działalność cenzorska jest jawnym pogwałceniem polskiej Konstytucji. Jednak jeśli nasi polskojęzyczni politycy nie mogą nawet nałożyć podatku cyfrowego na amerykańskie kartele internetowe, to co dopiero domagać się przestrzegania przez nie w Polsce, polskiego prawa…

Co więcej nasz rząd ma w planach własne działania przeciwko wolności słowa. Na przykład reglamentowanie dostępu do zawodu dziennikarza, co nie będzie tak proste jak obecnie, a na dodatek pojawiają się pomysły sankcjonowania za tak zwane fake newsy. Nie wiadomo czy to oznacza powstanie ministerstwa prawdy, ale wiadomo, że obecni rządzący światem potraktowali powieść George’a Orwella „Rok 1984” nie jako przestrogę, ale jako instrukcję i stworzyli świat nawet gorszy od tego opisanego w tej dystopii, a przecież dopiero się rozkręcają.

Zatem witamy w świecie myślozbrodni, nastał Nowy Porządek Świata, a wszyscy, którzy nie przyjmują tego do wiadomości zostaną po prostu nazwani „brutalnymi ekstremistami”, z którymi prędzej czy później ktoś zrobi porządek.

Ten artykuł nie będzie monetyzowany na skutek ryzyka wystąpienia brutalnego ekstremizmu. Jeśli chcesz nas wspomóc, wpłać darowiznę na utrzymanie portalu. Używasz AdBlock, ale podoba Ci się to co tu czytasz? Wpłać cegiełkę na utrzymanie portalu.

https://zmianynaziemi.pl

Komentarzy 11 to “Jesteśmy brutalnymi ekstremistami”

  1. Mietas said

    Ja też to zauważyłem,mój Windows 10 pozbawił mnie antywirusa AVG,oraz przeglądarki,co mogą zrobić Czesi? nic,są za słabi,dlatego teraz mam ochronę Windows defender, oraz Kasperski, i tu uwaga! póki co Kasperskiego nie tykają, może boją się reakcji Rosjan,którzy już szykują ustawę która wejdzie w życie w przyszłym roku,a będą w niej kary dla firm które będą dyskryminować rosyjskie aplikacje, łącznie z utratą rynku rosyjskiego,ale jak widać na to stać tylko mocnych.dla słabych nie będzie miejsca.

  2. Dziadzius said

    Jakies 5- 6 miesiecy temu czytalem artykul ktoren tak mimowolnie pisal ze Rosja zaczyna prace nad utworzeniem swego wlasnego „google ” i ” Facebook” ktoren bedzie bez cenzury tak jak internet byl przed kilku laty– . Modle sie zeby to byla prawda

  3. Mietas said

    Dziadzius, Rosja ma swoje Google, a nazywa się to Yandex, co do internetu to prawda, tyle tylko że odłączać sami się nie będą, to będzie takie zabezpieczenie na wypadek gdyby jankestwo chciało Rosję pozbawić dostępu do Internetu.

  4. Szukarki na naszym globie(bez wyjątków) to są firmy-koncerny,których właściciele zarabiają na swoje życie,nawet w miliardach Euro.Oczywiście, że ich właściciele mają swoje ,polityczne poglądy lub lobby polityczne zmusza ,właścicieli do propagandy pseudo lewicy, demokratów, komunistów. Oczywiście propagandy,korzystnej ,również dla hebrajczyków.Nie zapominajmy że informatycy ,ze znanych szukarek…pracują w Izraelu.Baidu jeszcze się broni….Cholera co za czasy..

  5. Kura domowa said

    Na podstawie tego artykułu St.Bareja zrobiłby świetny film.

  6. Kojak said

    9 lat temu wklepalem haslo ,,zydokomuna ,, Teraz powtorzylem . Zostaly tylko strzepy poprzednich informacji !

  7. Maciejasz said

    Trzeba będzie się na Linuksa przenieść. I zacząć korzystać z Dark netu.
    Teraz się wydaje, że afera z ACTA sprzed kilku laty została wywołana tylko po to by pozornie ugiąć się pod „presja społeczna” i dać ludziom poczucie kontroli nad działaniami establishmentu w zakresie cenzury internetu. Tymczasem Europejczycy i Amerykanie (zwłaszcza ci drudzy) poddani praniu mozgów przez mainstream nawet nie zauważyli, że pod płaszczykiem walki z mitycznym już faszyzmem sami godzą się na cenzurę internetu. Kicha.

  8. Ale dlaczego? said

    Wbrew pozorom linuks jest bardzo przyjaznym systemem, tyle że trzeba się do niego przyzwyczaić.
    Ciekawy blog o linuksie:
    https://404.g-net.pl/
    instalacja np. ubuntu. Najpopularniejsza odmiana linuksa i chyba najmniej problematyczna:
    https://www.chip.pl/2018/04/poradnik-jak-zainstalowac-ubuntu-18-04-obok-windows/
    Zamiast google zazwyczaj używam DuckDuckGo. Nie jest idealne, ale mniej „szpieguje”.

    Co do artykułu.
    1984 niestety staje się codziennością.
    A barany śpią i śnią „american dream”.

  9. matołek said

    Windows jest preferowany przez naszą władzunię kochaną . Podpis elektroniczny pracuje tylko w tym systemie , a z portalem podatkowym też nie pogadasz w innym systemie .

  10. Ale dlaczego? said

    AD. 9
    Można to obejść, choć to kłopotliwe.
    Najprościej trzymać windowsa od takich przypadków, a obok na kompie mieć linuksa do podstawowego używania. Sam brak wirusów i brak potrzeby stosowania antywirusa już jest świetnà sprawą. Do tego repozytoria ułatwiające instalowanie programów i aktualizavji.

  11. Zerohero said

    Tak właśnie został zaatakowany wcześniej portal nczas.com, który utracił monetyzację na skutek komentarzy użytkowników. Po przywróceniu zarabiania, redakcja ta zupełnie zrezygnowała z możliwości dodawania komentarzy pod artykułami.

    W komentarzach na NC panował chlew, człowiekowi który tym administruje nie chciało się nawet rzucić okiem na komentarze. Z resztą teraz 80% wiadomości na tej stronie to plotki z życia gwiazd, a jak jest jakaś polityka to też na poziomie brukowca, tzn. SZOK, PILNE, CHUJOWICZ OSTRO O ODBYTOWICZU.
    Po prostu trzeba zapomnieć o reklamach z Google i walczyć o demonopolizację rynku, bo duszenie wydawców przez niezamieszczanie u nich reklam możliwe jest wyłącznie w sytuacji gdy reklamodawcy są nieliczni, skoncentrowani.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s