Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rosja na Bliskim Wschodzie – wojna, ropa i pieniądze

Posted by Marucha w dniu 2019-11-07 (Czwartek)

Rosja odniosła sukces militarno-dyplomatyczny w konflikcie syryjskim. W regionie rujnowanym konfliktami od Arabskiej Wiosny 2011 roku, skutecznie przywraca stabilizację przy skromnym zaangażowaniu militarnym i wielowektorowej dyplomacji.

Wykorzystuje słabe punkty amerykańskiej rozchwianej polityki zagranicznej.

A płonący Bliski Wschód to śmiertelne zagrożenie dla muzułmańskiego południa Federacji. Wprowadzenie tam fundamentalistów to destabilizacja Rosji. Taką strategię przeprowadzał Zbigniew Brzeziński, wciągając ZSRR do Afganistanu, teraz te same cele chcą osiągnąć przez eksport fundamentalistów, sponsorowanych przez państwa Zatoki.

Jednak o ile Europa jest sparaliżowana przez amerykańską presję  i nie potrafi nawet prowadzić skutecznie interesów w Iranie czy Turcji, ograniczając się do pustych deklaracji i nieskutecznych działań, o tyle Rosja sprawnie wykorzystuje swoje skromne możliwości.

Wcześniejsza niż negocjacje Putina z Erdoganem była wizyta rosyjskiego prezydenta w Arabii Saudyjskiej. Było to raczej przełamywanie lodów niż rozwijanie współpracy. Saudowie i Kreml mają sprzeczne interesy w sprawie Syrii i Iranu, jednak w ropie naftowej jest dokładnie odwrotnie.

Potęga OPEC słabła w oczach, ale skutecznie działa „OPEC plus” – budowany już 4 lata sojusz z Rosją. Ceny ropy są stabilne, nawet po ataku jemeńskich dronów na saudyjskie instalacje spekulanci nie potrafili rozhuśtać rynku. I współpraca ta jest bardzo korzystna – dodatkowe dochody w ciągu trzech Rosjanie oceniają na 110 miliardów dolarów.

A saudyjsko-rosyjskie negocjacje już dzisiaj zastępują spotkania w Wiedniu, mniejsi producenci stracili znaczenie i cynicznie się pytają „a po co komu spotkanie OPEC?”

Podobnie jak ropę, obie strony mają pieniądze. To one zasilają światowy system finansowania Zachodu, umieszczając dochody z eksportu ropy i gazu na globalnych rynkach finansowych. Nie potrzebują kredytów, ale alternatywy wobec dzisiejszego modelu, w którym są bezradni wobec amerykańskich żądań. Więc więzy bilateralne, wzajemne inwestycje bezpośrednie, handel bez rozliczeń w dolarze – to są mechanizmy, które mogą osłonić przed pazernością i gniewem Hegemona.

Jednak wyzwalanie się z tego systemu nie jest łatwe ani szybkie. Zawierane porozumienia są w niewielkiej części realizowane (z umowy sprzed dwóch lat na 10 miliardów dolarów, jedynie 2,5 mld zostały realnie uruchomione). Dzisiejsze umowy na kolejne 2 miliardy są też jedynie wstępnymi porozumieniami, które mogą nie dojść do skutku.

Także handel jest mikroskopijny wobec amerykańskiego. Rosja ma z Arabią Saudyjską wymianę rzędu jednego miliarda, podczas gdy Saudowie z USA – 100 miliardów. A Waszyngton nie śpi, wręcz przeciwnie, żąda od Rijadu nowych zakupów broni, technologii, żywności.

Ani Chinom, ani tym bardziej Rosji nie będzie łatwo wedrzeć się na saudyjski rynek. Także na tak lukratywny jak energia jądrowa, gdzie Rosja jest liderem w światowych inwestycjach, a w tym regionie wybudowała już bloki w Iranie, kończy w Turcji i zaczyna w Egipcie.

Jednak Saudowie marzą o broni jądrowej, więc znacznie ważniejsze sprawy się tu decydują. Jak mi powiedział kiedyś członek rodziny królewskiej (jest ich tam bez liku), „we don’t trade, we make friends”.

A już w ogóle nie może być mowy o jakiejś „strategicznej współpracy”, do tego Ameryka nie dopuści i ma do tego narzędzia – znacznie potężniejsze niż w przypadku Turcji. Więc szpilki wbijane przez Władimira Putina, że „S-400 obroniłyby rafinerię”, co najwyżej mogą podnieść adrenalinę Saudom, którzy wiedzą, że trzeba się opłacać Ameryce za łaskawe tolerowanie tego tworu państwowego o obyczajach ze średniowiecza.

Setki miliardów dolarów na zakup amerykańskiej broni chronią Saudów nawet przed konsekwencjami okrutnego mordu na dziennikarzu. Ale każda forma wrzucenia petrodolarów do amerykańskiej skarbonki jest mile widziana. Byle dużo, i ani mi myśleć o o jakichś skokach na bok!

Andrzej Szczęśniak
Fot. kremlin.ru
Myśl Polska, nr 45-46 (3-10.11.2019)
http://mysl-polska.pl

Komentarze 4 to “Rosja na Bliskim Wschodzie – wojna, ropa i pieniądze”

  1. Mietas said

    Co do elektrowni atomowej,to ja bym szans Rosji nie przekreślał,w składzie delegacji prezydenta Rosji podczas ostatniej wizyty był też szef Rosatomu,który miał szczere rozmowy z władzami Arabi,był też szef Roskosmosu,araby chcą wejść w rosyjski program kosmiczny, na jankesów nie mają co liczyć, oni póki co mają większe EGO jak możliwości,jeszcze niedawno zapowiadali że ich statki załogowe w tym roku będą latać w kosmos,a co się okazało? otóż zamówili kolejne loty na 2 następne lata rosyjskim sojuzem czym narobili Rosjanom sporo kłopotów, bo teraz muszą zbudować kilka dodatkowych rakiet,a to jednak trzeba planować z większym wyprzedzeniem.Co do elektrowni to Rosatom ma dużo swobody,i swoje plany produkcyjne rozwija bardzo precyzyjnie, na dziś portfel zamówień przekracza 300 mld dol,Rosja już sobie szykuje przyszłych klientów w Afryce,na ostatnim szczycie w Soczi te sprawy były szeroko omawiane, co do Arabów to polityka jest jasna,małymi krokami cały czas do przodu,i to w różnych sektorach gospodarki, bo jak wiadomo świat na arabach się nie kończy.

  2. Troll Polonii said

    Nie wiem jak to nazwac w cywilizowanym jezyku ale koniokrady wlasnie buduja dwie bazy militarne „u zrodls” czyli tam, gdzie obiecali ‚pilnowac’ pol naftowych w Syrii.
    Oczywiscie, ze te bazy beda tam nielegalnie.
    Zastanawiam sie co zrobi Hameryka jak Syryjczycy beda chcieli te holote przepedzic. Albo jak na ten przyklad, Rosjanie sie pryjda przywitac z „partniorami’. i przypomniec, ze koniokradow nikt do Syrii nie zaprosil a sam prezydent Trump oswiadczyl, „ze wojska USA wracaja do domu”.
    Widac zawrocili bo sobie przypomnieli, ze zapomnieli zabrac ze soba te rope.

  3. Troll Polonii said

    2
    Przpraszam, nie wkleilem linku: (kazdy czegos zapomina):

    US Constructing Two New Bases In Syria’s Oil-Rich Region: Report – Global ResearchGlobal Research – Centre for Research on Globalization
    https://www.globalresearch.ca/us-constructing-two-new-bases-syria-oil-rich-region-report/5694269

  4. Troll Polonii said

    2
    Przepraszam zapomnialem wkleic link.Kazdy teraz czegos zapomina:

    US Constructing Two New Bases In Syria’s Oil-Rich Region: Report – Global ResearchGlobal Research – Centre for Research on Globalization
    https://www.globalresearch.ca/us-constructing-two-new-bases-syria-oil-rich-region-report/5694269

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s