Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Służby znów nękają przed Marszem Niepodległości

Posted by Marucha w dniu 2019-11-08 (Piątek)

Szeroko pojęte środowiska narodowe od co najmniej kilkunastu dni zwracają uwagę na wzmożoną aktywność służb specjalnych. Smutni panowie z odznakami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego mają nachodzić nacjonalistycznych działaczy w domach i pracy, czyli najprawdopodobniej tak jak przed rokiem zamierzają zwłaszcza zakłócać wyjazdy na zbliżający się Marsz Niepodległości.

Dzisiaj o najściach na działaczy narodowych poinformowały organizacje zrzeszone w ramach Nacjonalistycznego Południa.

Mają oni być „odwiedzani” przez agentów ABW w swoich domach i miejscach zamieszkania, a przede wszystkim wypytywani o wszelkie informacje dotyczące wyjazdów do Warszawy na największą patriotyczną manifestację z okazji Święta Niepodległości. Przy okazji mają oni także sugerować związki nacjonalistów z Rosją.

Wcześniej o podobnych przypadkach informowali między innymi działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Ziemowit Przebitkowski, obecny prezes tej organizacji, wczoraj zadał na Twitterze pytanie o obecną aktywność służb. W dzisiejszej rozmowie z „Super Expressem” mówił o tym również poseł Robert Winnicki z Konfederacji, apelując jednocześnie do obecnego rządu o odejście od podobnych praktyk.

Jeszcze bardziej absurdalną sytuację przedstawił Paweł Lizoń, szef warszawskich struktur MW. Policja miała najść go z powodu rzekomego… urządzenia libacji alkoholowej z udziałem Ukraińców.

Na podstawie: źródła własne, twitter.com, facebook.com, se.pl
http://autonom.pl

Komentarze 23 to “Służby znów nękają przed Marszem Niepodległości”

  1. Kojak said

    Sluzby ! ? TO juz od dawna bandy zdegnerowanych bydlakow wyjetych spod prawa ! Tak naprawde nie wiadomo kto tym gnojom wydaje rozkazy i kto nimi rzadzi !( smiec ktory nimi formalnie rzadzi jest pionkiem ! ) iIosc ich przestepstw kryminalnych jest trudna do zliczenia i oczywscie zawsze bandycko bezczelnie bezkarna !

  2. lewarek.pl said

    Tradycje UB i SB mają swoje trwałe miejsce w polskim życiu politycznym.

  3. Aleksis said

    Jaki marsz? Niepodległości? Chyba odzyskania państwowości?!

  4. Alienować gangsterów PiS said

    Od lat nie utrzymuje kontaktów z „najbliższa” rodzina którzy sympatyzują z tymi bandytami/złodziejami tych bandyckich anty-polskich gangów PiS=PO.
    Wszystkie suqinsyny w rodzinie, którzy są członkami tych bandyckich żydowskich gangów PiS=PO są autentycznie alienowani i NIE zapraszani na uroczystości rodzine, gdyż uważa się ich podzydowskich kapusi biorących pieniadze od aktywistow mafiozów PiS za utrudnianie życia członkom najbliższej rodziny.

  5. Zbyszko said

    Czy tzw Marsz Niepodległości który czci wwiezienie do Polski w salonce polskiego Lenina, który miał zrobić w Polsce rozpinkol zwany w historii Zamachem Majowym (podobnie jak wwieziony salonką do Rosji, jego kolega po fachu zrobił Rewolucje Październikową), ma błogosławieństwo Pana Boga?

    Oczywiście w żadnym wypadku nie jestem przeciw manifestacjom uczuć narodowych, tylko chciałoby się za pytać : „śpiewacie chwała, chwała… komu chwała?!” Piłsudskiemu!?
    Czy taka manifestacja uczuć narodowych nie powinna być przeprowadzona np 15 sierpnia w Święto Maryjne? Czy nie czasami 26 sierpnia w rocznicę Ślubów Jasnogórskich po których Prymas Wyszyński powiedział „dostaliśmy więcej niż chcieliśmy”, czy też np 7 października w Święto Matki Boskiej Różańcowej?

    Służby (obce w Polsce) niby tępią, niby coś tam utrudniają, ale w gruncie rzeczy chyba rechoczą ze śmiechu, przy szampanie gdzieś tam w jakiejś :”magdalence”.
    Więc w sumie po co ten cały zgiełk?

  6. Zbyszko said

    Zbyszko @4 niestety uciekła mi myśl, więc szybko naprawiam :

    Marsz Niepodległości powinien być przeprowadzony w dniu 08 maja każdego roku w rocznicę OGŁOSZENIA SIĘ PRZEZ MATKĘ BOSKĄ, KRÓLOWĄ POLSKI…
    Jak wiemy, tego dnia w czasie Mszy Św odprawianej przez O. Juliusza Mancinellego w Katedrze na Wawelu, Matka Boska objawiła się i oznajmiła raz jeszcze (pierwszy raz oznajmiła to w 1608 roku we Włoszech), że obiera Polskę na Jej Królestwo.

    Rocznica ta powinna być świętowana jako drugie najważniejsze święto państwowe, po rocznicy przyjęcia Chrztu Św przez Polskę za Mieszka I-szego.
    Te dwa główne święta powinny być czczone przez wszystkie stany w Polsce… a nie jakieś kpiny z polskiej historii.

    Czczenie 11.11 to jakaś WIELKA KPINA z polskiej historii, więc nie dziwmy się, że ten Kraj leci na łeb i szyję. Jak jeszcze Pan Bóg ma doświadczyć Polaków, żeby się opamiętali?!

  7. Re.1 Cała prawda…nic dodać,nic ująć…

  8. Bogusz said

    Ad.4,5 Zbyszko , odpuść i daj chwilę spokoju Panu Bogu i Matce Boskiej, zmęczeni już sa a poza tym niweiele mogą, w przeciwnym razie wytępili by te siedliska dewiantów i ich samych naprawiając świat

  9. JerzyS said

    Służby działają na rozkaz.
    Obwinianie służb jest w interesie Jarosława i jego ludzi.
    Typowe zachowanie kurdupla.
    To nie ja! To służby.

  10. Moher49 said

    Panie Zbyszko, daj se siana. PIS, PO mają miliony, radio, TV. Ruch Narodowy 50 tys nie może zebrać na obsługę Marszu. To walka Dawida z Goliatem, ale tak też się zakończy. Coście zrobili z Polski – rzygać się chce.

  11. Szarak said

    Re: 8,
    II-go wojenni „naziści” dostali papier, że są już o.k., ale faktem jest, że uciemiężeni działając pod ich bezwzględne wymogi, oprawiali swoich.
    Historia lubi się powtarzać. Tyle, że teraz na terenie Polski, wybranej na boisko wojenne Europy(!) nie ma wśród nas „nazistów”. Jesteśmy my i „nasi starsi bracia”… we wspólnej byłej tragedii.
    Teraz RĘKAMI POLAKÓW(?) kalani jesteśmy w tej przedziwnej i jakże trudnej do przyjęcia okupacji, pod dyktando…, pod dyktando… tfu!

  12. JerzyS said

    ” Marceli Handelsman, znany mediewista i historyk pochodzenia żydowskiego, a przy okazji wybitny mason,
    głosił teorię, ze dniem niepodległości Polski powinien być 5 listopada.

    Tego dnia w 1916 r. cesarze Niemiec i Austro-Węgier proklamowali powstanie Królestwa Polskiego.

    Stosowny akt głosił, że będzie to państwo „samodzielne z dziedziczną monarchią i konstytucyjnym ustrojem”. W wyniku tego powstała najpierw Tymczasowa Rada Stanu z Wacławem Niemojowskim na czele, a później Rada Regencyjna.”

  13. Olo said

    Chyba Marsz Żałoby z powodu okupacji Polski przez żydostwo, jankestwo, banderyzm i tęczowych dewiantów.

  14. Birton said

    poprawny tytuł sam się nasuwa : „Żydowskie służby Polskiej Żydowskiej Republiki Bananowej znów nękają rdzennych Polaków”, a w przypadku Leppera, Ratajczaka, Kwietnia itd. : „Żydowskie służby Polskiej Żydowskiej Republiki Bananowej znów zabijają rdzennych Polaków”

  15. Birton said

    ad 5
    oczywiście, świadomi Polacy plują publicznie, jak ja, na taką kreaturę jak Marszałkunio, bezprawnie leżącą na katolickim Wawelu, przez którego i jego kompanów z Zaleszczyk przegraliśmy Kampanię Wrześniową i nie obroniliśmy państwa

  16. JerzyS said

    Posłowie Konfederacji powinni złożyć zapytanie,
    kto wydał takie polecenia i rozkazy?

  17. Maverick said

    Dobry wykład redaktora Michałkiewicza.

  18. Dictum said

    Za: „Bibuła”
    Aktualizacja: 2019-11-7 11:42 am

    Na profilu facebookowym dziennikarza Katolickiej Agencji Informacyjnej, Dawida Gospodarka, przeczytałem, że Msza poprzedzającą tegoroczny Marsz Niepodległości odbędzie się w kaplicy Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, czyli u lefebrystów. Informację tę Gospodarek opatrzył komentarzem:

    Jeszcze wczoraj na stronie Marszu Niepodległości widniała fałszywa informacja o tym, że Mszę w nfrr [nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego – przyp. TR] organizują w kościele Zbawiciela. Teraz już oficjalnie zapraszają do kościoła Bractwa św. Piusa X (o wciąż nieuregulowanej sytuacji kanonicznej).

    Na to szybko pojawił się jednoznaczny komentarz jednego z facebookowiczów:

    Dla każdego szanującego się katolika ta informacja powinna całkowicie dyskwalifikować to wydarzenie (Mn)

    Jakoś mnie ta reakcja nie dziwi, właściwie takiej właśnie reakcji można się było spodziewać po – jakby na to nie patrzeć – politycznej decyzji Kościoła w Warszawie by nie objąć Marszu Niepodległości opieką duszpasterską. Nawet rozumiem reakcję tego komentującego internauty. Zresztą “opieka duszpasterska” to za dużo powiedziane, chodzi tylko o odprawienie Mszy. Nie znam kulisów tej sytuacji, ale niezależnie od tego co się w nich działo ich widzialne konsekwencje są jasne. Największe masowe patriotyczne wydarzenie w Polsce pozostaje na marginesie zainteresowania Kościoła warszawskiego. O tym, że Kościół w Polsce na różne sposoby (nie wszędzie i nie we wszystkich zakresach rzecz jasna) wycofuje się ze spraw patriotycznych i narodowych zamykając się w kręgu prywatnej pobożności i politycznego konformizmu pisałem w swojej książce Królestwo nie z tego świata. o zasadach Polski katolickiej na podstawie wydarzeń nowszych i dawniejszych (Kraków/Tyniec, 2019). Kto ma ochotę, może zajrzeć.

    …Kościół w Polsce … odseparowuje się od wcale niemałej nastawionej patriotycznie części społeczeństwa…

    Jednego na pewno szkoda. Tego mianowicie, że Kościół w Polsce, powołując się na “uregulowaną sytuacją kanoniczną”, odseparowuje się od wcale niemałej nastawionej patriotycznie części społeczeństwa. Czym zasługują sobie oni na takie traktowanie? Przywiązaniem do Maryi i różańca? Czy Ci ludzie są jakoś wykluczeni z Kościoła? Czy są wierzącymi drugiej kategorii? Nie jestem związany z MN, nie bywam na tym wydarzeniu, ale uważam tę sytuację za skandaliczną. Warte odnotowanie jest, że o Mszy i Marszu informuje Radio Maryja i wydaje się to zaskakującym głosem rozsądku w tej sytuacji.

    Oznaczyłem też przy tych pytaniach profil Archidiecezji Warszawskiej. Wniosek, jaki się nasuwa w zaistniałej sytuacji jest taki, że to Bractwo św. Piusa X, a więc zgromadzenie o nieuregulowanej sytuacji kanonicznej, ale jednak w różnoraki sposób uznawane dziś przez Papieża (np. poprzez stwierdzenie, że sprawowany przez tych kapłanów sakrament pokuty jest ważny i godny, czemu Papież dał wyraz w liście na Rok Miłosierdzia), jest w Kościele warszawskim prawdziwym szpitalem polowym dla grzeszników. Jest tym oddziałem żołnierzy Chrystusa poruszonych ewangelicznym wezwaniem Papieża by wyjść na peryferia.

    Oby się Kościół warszawski nie zdziwił, że patriotyzm za jakiś czas pożegna się z katolicką religijnością, jeśli będzie dalej marginalizowany

    Można by zapytać, kto w tej sytuacji okazuje się zamkniętą twierdzą. Odpowiem też od razu, jakie będą dalekosiężne konsekwencje takiej polityki kościelnej (bo trudno to nazwać ewangelizacją). Oby się Kościół warszawski nie zdziwił, że patriotyzm za jakiś czas pożegna się z katolicką religijnością, jeśli będzie dalej marginalizowany. I wówczas zacznie się pewnie załamywanie rąk nad dechrystianizacją, profanacjami itd. W dzisiejszych czasach od patriotyzmu laickiego czy pogańskiego każdego z nas dzieli tylko krok. Czy takiej politycznej wygody uczy Papież Franciszek?

    Nie bój się Kościele, ręka zaciśnięta na różańcu nie będzie mogła rzucać kamieniami ani koktajlami Mołotowa. Wydaje się zresztą, że słowa Prymasa abp Wojciecha Polaka zachęcają do tego by nie patrzeć na sprawę przez pryzmat politykierstwa, ale ewangelizacji i prawdziwej troski o dusze. W wywiadzie dla “Przewodnika Katolickiego” czytamy w odpowiedzi na pytanie o brak potępiającej reakcji biskupów na plakat tegorocznego Marszu Niepodległości, który przedstawia różaniec w zaciśniętej pięści (pisałem o tym w tekście “Żołnierz Chrystusa ściska różaniec”):

    Prawdziwa rola Kościoła jest jednak inna i nie polega na pisaniu oświadczeń. Kościół ma wychowywać i ewangelizować. Być może największym dziś przejawem kryzysu Kościoła i naszą słabością jest to, że nie potrafimy w tym względzie ewangelizować. Jeśli widzę takie owoce, jeśli widzę, że ludzie wykorzystują elementy religijne w kontekście przemocy, to wiem, że jako Kościół zawiedliśmy, że nie dotarliśmy do nich z Ewangelią. Gdybyśmy byli skuteczni, gdyby ten lud miał serce przemienione spotkaniem z Jezusem, nie reagowałby w ten sposób.

    Tomasz Rowiński

  19. JerzyS said

    PISowi maska spada!

    „W historii każdego państwa występują momenty, w których nie może już ono
    ukrywać rzeczywistego kierunku swej polityki, musi bowiem podjąć decyzje powodujące
    niedwuznaczne konsekwencje. Do takich momentów należą przede wszystkim okresy wojny.
    W czasie pokoju i stabilizacji można ostatecznie poprzez różne misterne zabiegi ukrywać cel
    swojej działalności – kogo naprawdę chce się zniszczyć, ale kiedy zaczyna się wojna, do
    której dane państwo faktycznie /a nie tylko formalnie/ przystępuje, wówczas maska spada i
    dla wszystkich staje się jasne, kogo się naprawdę niszczy. ”

    Całość:

    http://www.autonom.edu.pl/publikacje/kossecki_jozef/tajemnice_mafii_politycznych-pewne_problemy_tajnej_polityki_miedzynarodowej-ocr.pdf

  20. AlexSailor said

    @Kojak

    Dotknął Pan tylko wierzchołka góry lodowej.
    To właśnie oni wydają rozkazy a nie słuchają rozkazów, co jest sytuacją patologiczną.
    A całkiem możliwe, że słuchają nieformalnych innych rozkazów kogoś jeszcze innego, co jest wiadomo czym.
    Na dodatek sytuacja jest BEZNADZIEJNA, bo służby zawsze tworzą najtwardsze jądro państwowości, nawet więcej budują państwo i jego potęgę.
    W zasadzie można powiedzieć, że gdy jakość państwa i jego wielkość zależy od jakości służb.
    Przykładem państwo położone w Palestynie, Anglia, Prusy, ZSRR i obecna Rosja, kiedyś Francja, Hiszpania i Włochy.
    Pozostaje nam mieć nadzieję, że ludzie w służbach sami wpadną na to, że tak dalej być nie może, co częściowo stało się (niewystarczająco, ale jednak) na Węgrzech, a wcześniej w Rosji po smucie Jelcyna (tyle, że w Rosji sytuacja była zawsze nie taka zła).

  21. AlexSailor said

    @Zbyszko

    Pytaniem podstawowym jest, czy w ogóle powinniśmy obchodzić „odzyskanie niepodległości”, a tym bardziej „święto Niepodległości”.
    Takie święta mogą obchodzić państwa kolonialne, małe, podbite, wybijające się na niepodległość, jak np. ukry, czy Stany.
    Ale my???
    My powinniśmy obchodzić tysiąc-ileś-tam lecie państwowości polskiej, unii z ziemiami i narodami ruskimi (z Litwą, co jest zupełną dziś dezinformacją), rocznice zwycięstw, jak Grunwald, Kłuszyn, Wiedeń, Kircholm i podobne.

    Ale o czym ja tu piszę, skoro naszym hymnem państwowym jest pieśń nas poniżająca wręcz.
    Do tego lubujemy się w celebrowaniu rocznic naszych klęsk i upadków.

    A i bym zapomniał.
    Gdzieś tam słyszałem, chyba z okolic Zychowicza, że w czasie Bitwy Warszawskiej on nie uciekł, ale miał układ, że w przypadku wygranej bolszewików zostanie komisarzem na Polskę, tylko musi się odciąć od „polskich panów”.
    I najgorsze, że gdy to usłyszałem, nie byłem zdziwiony.
    Konsekwencją był wrzesień 1939r.

  22. AlexSailor said

    @Dictum

    Cóż, Bractwo stanie się potężne w Polsce.
    Może taki zamysł Niebios.
    Bo na cóż zda się sól, która utraciła swój smak.
    Tylko na wyrzucenie i podeptanie przez pogan.
    I całe to judeochrześcijaństwo samo się załatwi obcinając sobie jednym cięciem łeb i obie łapy.

  23. JerzyS said

    AlexSailor said
    2019-11-10 (Niedziela) @ 01:30:35

    Ale o czym ja tu piszę, skoro naszym hymnem państwowym jest pieśń nas poniżająca wręcz.
    Do tego lubujemy się w celebrowaniu rocznic naszych klęsk i upadków.
    =========================================================================

    Ale ilu patriotów to zrozumie?

    Oni są dumni , że do USA bez wizy.

    Ten mazurek to hańba dla Polski i Polaków, bo i tekst wyjątkowo durnowaty!

    Odwoływanie się do Napoleona?
    Może i do odwrotu spod Moskwy dodadzą w następnych zwrotkach?

    Tylko dywersant mógł zaproponować i wprowadzić tego mazurka,
    ale dlaczego ma pozostać bezkarny?

Sorry, the comment form is closed at this time.