Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Big Pharma wydaje rocznie 20 mld dolarów na „nagabywanie” lekarzy

Posted by Marucha w dniu 2019-12-09 (Poniedziałek)

Big Pharma nie oszczędza na szeroko pojętym marketingu medycznym. Według analizy profesorów medycyny Stevena Woloshina i Lisy Schwartz z 30 mld dolarów, które firmy farmaceutyczne wydają obecnie na marketing medyczny każdego roku, ok. 68 proc. pieniędzy trafia do rąk lekarzy i innych członków personelu medycznego, którzy w ten sposób są przekonywani do przepisywania danego leku na receptę.

Skonsultuj się z lekarzem…

Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą… – to powszechny zwrot, który słyszymy pod koniec każdej reklamy leku lub kampanii uświadamiającej o jakiejś chorobie.

Z pozoru ta sugestia wydaje się formą dbania o nasze zdrowie, kieruje odpowiedzialności lekarzy, którą biorą za nasze zdrowie.

Tymczasem okazuje się, że sugestia konsultacji z lekarzem może nie być tak niewinna, jak się wydaje.

Firma farmaceutyczna, której lek jest reklamowany, prawdopodobnie wcześniej skontaktowała się ze sporą grupą lekarzy i przekonała ich o korzyściach płynących z przepisywania właśnie tego, a nie innego leku.

Z prawie 30 miliardów dolarów, które firmy medyczne wydają każdego roku na marketing medyczny, około 68 procent (czyli około 20 miliardów dolarów) przeznacza się na przekonanie lekarzy i innych pracowników medycznych – nie konsumentów – o korzyściach płynących z leków na receptę.

Dane te są zgodne z dogłębną analizą opublikowaną w styczniu 2019 r. w czasopiśmie naukowym JAMA.

Potężne sumy

Autorzy analizy to profesorowie medycyny Lisa Schwartz i Steven Woloshin, eksperci ds. polityki zdrowotnej w Dartmouth.

Badanie ujawniło dokładnie sposób, w jaki firmy farmaceutyczne przekonały pacjentów do wydania ogromnych sum na lekarstwa w latach 1997–2016.

W tym czasie suma przeznaczona na marketing medyczny w samym USA wzrosła z 17,7 mld dolarów do 29,9 mld dolarów.

Według analizy, w 1997 r. aż 88 proc. (15,6 mld dolarów z całej puli 17,7 mld dolarów) marketingu medycznego trafiło do lekarzy.

A sposób, w jaki firmy farmaceutyczne nagabują lekarzy, wiele się nie zmienił. W dużej mierze robią to, wysyłając swoich przedstawicieli handlowych do gabinetów lekarskich na bezpośrednią konsultację z lekarzem.

Dostarczają mu bezpłatne próbki leków i inne produkty, oferują wynagrodzenie za udział w publicznym wystąpieniu lub na jakiejś konferencji, nocleg, jedzenie i napoje, podróże i wycieczki oraz organizują spotkania „edukacyjne” na temat chorób.

Prawdziwy bum w ciągu tych kilkunastu lat przeżyły także kampanie reklamowe przeznaczone bezpośrednio dla konsumenta.

Wydatki na reklamy telewizyjne i rubryki z informacjami w czasopismach zwiększyły się ponad czterokrotnie – wzrosły z 2,1 mld dolarów w 1997 r. do 9,6 mld dolarów w 2016 r.

W ten oto sposób przekonany pacjent będzie polegał na lekarzach, którzy niestety mogą być bardzo stronniczy w swoich działaniach.

https://www.odkrywamyzakryte.com

Komentarzy 14 to “Big Pharma wydaje rocznie 20 mld dolarów na „nagabywanie” lekarzy”

  1. revers said

    ale big farma zaklada sobie zyski 130 mld rocznie i to tylko na leki przeciw nowotworom, czyli tylko ok 25,3%-30% na reklame i dilerke lekarska, reszta grubo na plusie koncernow farmaceutyczno-naftowych co to juz II wojne wygraly.

  2. Jacek said

    Zgadnijcie jaki roczny przychód może mieć tzw. rep? Nie powiem skąd to wiem ani kogo ten przychód dotyczy, w każdym razie to informacja z pierwszej ręki. 800000, słownie: osiemset tysięcy złotych za jeden rok. Rozliczenie dotyczyło małżeństwa tych repów, w małym powiatowym miasteczku.

  3. maasteer said

    Obecny system sprowadza lekarzy do roli przedstawicieli handlowych big farmy, którzy ze względu na narzucone procedury nie mają prawa myśleć samodzielnie. Mają leczyć, ale nie wyleczyć. To się chyba nazywa zarządzanie objawami. Już na etapie studiów medycznych ogłupiają i ukierunkowują na wybrane i sobie wygodne schematy „leczenia” (np. śmierć mózgowa), że pewnych chorób nie da się wyleczyć.

    A najważniejsze teraz są …. szczepioneczki …. A ludzie już przejrzeli na oczy i sie nie dają.

  4. JMP said

    Gdy ostatnio leżałem kilka dni w szpitalu po rewizji wymiany stawu biodrowego nie dostawałem zbyt dużo do jedzenia a w dodatku większość tamtych niby-pokarmów nie nadawała się do jedzenia, za to przynoszono mi co kilka godzin dwie tabletki Tylenolu plus tabletkę Morfiny a ponadto raz dziennie dawano mi tabletkę Xarelto, które to miało zapobiegać zakrzepom. Tylenol i Morfinę natychmiast wyrzucałem, gdyż nic mnie nie bolało, ale Xarelto brałem, pomimo że dostałem krwawych wylewów na całym ciele, gdyż obawiałem się ewentualnych skutków powstania zakrzepu, o czym tak wiele jest napisane w literaturze. Z dnia na dzień czułem się coraz gorzej aż w końcu zażądałem wypisania mnie ze szpitala na moją własną odpowiedzialność. Gdy wróciłem do domu zjadłem raz, drugi i trzeci coś pożądnego, wyrzuciłem Xarelto do śmieci i natychmiast poczułem się dużo lepiej. Gdy podczas wizyty kontrolnej zapytałem chirurga po co karmili mnie tymi wszystkimi świństwami co, nota bene, nie miało miejsca po oryginalnej wymianie tego stawu przeszło 16 lat temu, odpowiedział, że teraz jest taki „protokół” i on musi się do niego stosować, nawet jeśli on sam nie bardzo w ten „protokół” wierzy. Zaznaczam, że rzecz działa się w Kanadzie, gdzie mieszkam. Koszt wyrzuconych przeze mnie lekarstw to minimum 300 dolarów kanadyjskich a może i więcej. I jeszcze taka ciekawostka. Obecnie nie można już dostać w Kanadzie żadnych np. polskich preparatów ziołowych, gdyż nie są (i już nigdy napewno nie będą) dopuszczone do użytku przez tutejszą biurokrację medyczną, oczywiście w trosce o zdrowie społeczeństwa.

  5. bryś said

    Maaster – co widać po liczbie nie poddających się przymusowi szczepień – 0,01 procenta.

    Pokazuje to także wynik wyborczy Justyny Sochy ze STOP NOP – Procent poparcia: 0,75 %

  6. Olo said

    Każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk. A parchata świnia z Big Pharmy powinna mieć głęboki dół z wapnem.

  7. NC said

    „bum”?

  8. Isreal said

    ad5
    ludzie mądrzy (dobrzy, a może sprawiedliwi) to zawsze margines wśród motłochu ….

    tak jest od początku ludzkości ….

    a szczepionki to syf ……………………………………………………………..

    a może lepiej – BUDA!!!

  9. maasteer said

    Panie Bryś – te dane to nie wiem skąd Pan wziął? Ja słyszałem, że ludzi wolnych jest znacznie więcej.

  10. bryś said

    https://mamadu.pl/135179,ile-osob-nie-szczepi-dzieci-w-polsce

    Z danych tych wynika, że w ciągu ostatnich lat znacznie wzrosła liczba odmów dotyczących szczepień. W 2010 roku odnotowano 3437 odmów, w 2011 roku – 4689 odmów, w 2012 roku- 5340 odmów, w 2013 roku – 7248 odmów, w 2014 roku- 12 681 odmów, w 2015 roku- 16 689 odmów, w 2016 roku – 23 147 odmów, a w 2017 roku –30 089 odmów.

  11. bryś said

    Panie Maasteer – proszę jeszcze uwzględnić że często odmowy poddania dzieci PRZYMUSOWYM zabiegom medycznym dotyczą dzieci z rodzin wielodzietnych, więc liczba RODZICÓW, ponieważ to oni decydują jest o wiele mniejsza. Co do liczby dzieci – te 30 000 tysięcy to będzie populacji 0-18 (około 7 milionów) mniej niż 0,5 procenta. I co najbardziej się rzuca w oczy, jak to sk…ów gryzie.

  12. maasteer said

    Pan Bryś
    Ok. Wśród moich znajomych ten odsetek jest po prostu znacznie większy.
    Subiektywnie odczuwam, że ludzi wolnych jest znacznie więcej niż podają oficjalne statystyki. I uświadamiamy kolejnych to co tylko seriale i tance z gwiazdami oglądają i nie chcą trochę poszperać w necie dla dobra własnych dzieci.

  13. bryś said

    A jak u nich wyglądają kwestie formalne. Może Pan napisać?

  14. Janusz T. said

    4. JMP

    Przestrzegam Was przed braniem „leku” – Xarelto 15 (są także – 20 !?). Mojej śp Mamie ładowali to lekarze non stop przeciw zakrzepicy w mózgu oraz sercu.
    Gdy Mama zmarła mi 27 czerwca tego roku, praktycznie na rękach, to wewnątrz była krwawą jatką – raną. Gdy przyszły „łapiduchy” z zakładu pogrzebowego, by zabrać zwłoki Mamy z mieszkania, to wszystkimi otworami jakie ma człowiek buchnęła z Mamy krew.

    Jakiś roku temu, zaczęły się u Mamy wylewy podskórne na nogach, które po podawaniu maści z heparyną praktycznie nie znikały !?! Uważajcie ludzie na leki jakie bierzecie i jakie Wam lekarze zapisują. Warto jest sprawdzić, co to jest za specyfik, najlepiej u drugiego lekarza, w internecie, zanim zaczniecie go zażywać.
    Kochana Mamo nigdy cię nie zapomnę, NIGDY ! ;( 😦

Sorry, the comment form is closed at this time.