Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zarobki w Polsce. Zarobki w Europie. Gdzie pensje rosną, gdzie stoją w miejscu, a gdzie spadają.

Posted by Marucha w dniu 2020-01-24 (Piątek)

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował 2 dni temu, że średnia płaca w Polsce osiągnęła najwyższy w historii poziom i w grudniu przebiła pułap 5600 złotych. Czy to dużo?

Gdy przeliczymy nasze zarobki na euro i uwzględnimy płacone podatki, to okaże się, że zarabiamy 3 razy więcej niż Ukraińcy, ale jednocześnie ponad 2,5 razy mniej niż Niemcy i 3,5 razy mniej niż Norwegowie. Wspomniana średnia płaca pozwala na kompletnie przeciętne (bez szaleństw!) życie w Polsce, dostatnie życie na Ukrainie, ale jednocześnie jest równoznaczna z klepaniem biedy na Zachodzie.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie netto (tj. po odliczeniu podatków) wyrażane w euro, to obecnie w przypadku Polski kwota 952 €. Na Ukrainie to zaledwie 315 €, ale u naszych zachodnich sąsiadów (Niemcy) takie wynagrodzenie kształtuje się dziś na poziomie 2439 €. Jeszcze więcej na rękę można zarobić pracując w Norwegii. Tam przeciętne miesięczne wynagrodzenie netto wynosi dziś 3452 €.

Poniżej zaprezentowano mapę Europy z naniesionymi kwotami przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń netto przeliczonych w euro (€). Średnie zarobki w Polsce są wyższe niż Grecji (890 €) czy na Węgrzech (765 €), ale niższe od przeciętnych wynagrodzeń wypłacanych w Czechach (1005 €), Estonii (1193 €) czy w Słowenii (1234 €):

Sytuacja naszego kraju wygląda o wiele lepiej, gdy uwzględnimy siłę nabywczą poszczególnych wynagrodzeń (czyli to, ile towarów i usług można kupić za przeciętne wynagrodzenie). Okazuje się, że przy takim założeniu jesteśmy europejskim średniakiem.

Źródła informacji:
> Średnia płaca najwyższa w historii. Są nowe dane GUS (RadioZet.pl)
> List of European countries by average wage (Wikipedia)

http://niewygodne.info.pl/

Zob. teź:
Zastępca kierownika Biedronki zarabia więcej niż adiunkt na uniwersytecie

 

Komentarzy 36 to “Zarobki w Polsce. Zarobki w Europie. Gdzie pensje rosną, gdzie stoją w miejscu, a gdzie spadają.”

  1. Ola said

    Srednie wynagrodzenie netto w Niemczech 2 439 euro??? Z jakiej d*py to wzieto??? jak juz to brutto. Skoro rzeczywiscie jest taka srednia to moze jedynie wskazywac na rosnace nozyce miedzy bogatymi i biednymi. I skoro mowa tu o wynagrodzeniu to chodzi przeciez o zarobek zatrudnionego za pensje u kapitalisty. Miedzy 4000 do 5000 brutto euro zrabia lekarz zatrudniony na calym etacie u lekarza „prywaciarza” lub w szpitalu . Netto ma z tego 2500 – 3 500 euro. Lekarze jak wiadomo naleza wszedzie do dobrze zarabiajacych , rowniez w Niemczech, wiec skad wzieto ta pensje , podkreslam pensje , 2439 netto euro to nie wiem. Wyglada na zlowroga propagande.

  2. Adrem said

    No tak, jest takie stopniowanie : łgarstwo, wredne łgarstwo i statystyka.

  3. Mietas said

    A to nasze wynagrodzenie to czasem nie grudniowe premie na koniec roku?,A potem za styczeń wychodzi o wiele mniej, jestem pewien że tak.

  4. Ola said

    ad 3, Mietas

    to sa jeszcze premie w Polsce? Pamietam te premie kwartalne z PRL. wspaniala sprawa. Ale w kapitalizmie premie??? chyba tylko u bankierow za udane zlodziejstwo i oszustwo w Niemczech. Od 20 lat pracuje w Niemczech , ale u Holendra ( psia krew!) , +- 30 osob zatrudnionych – od 20 lat nikt nie dostal zadnej podwyzki pensji! Nie ma tez pieniedzy za urlop i 13 -tej pensji. Wiec niech mi tu nikt nie pier*oli o 2439 netto euro pensji!! Pare lat temu odwazylam sie pojsc do „szefa” i zapytac o podwyzke. Ten tylko usiadl glebiej w fotelu, przelozyl noge na noge i odparl ze slodkim usmiechem: – to szukaj sobiej lepszej roboty!
    Wolnosc i demokracja qamac .

  5. bryś said

    Adrem – statystyka to dział matematyki, królowej nauk, nie jej to wina że ludzie nie potrafią poprawnie odczytać wyników i z nieuctwa dają się manipulować. Ależ nie, to nie my, to ta wredna i kłamliwa matematyka. Co do pensji lepiej uśrednione zarobki pokazywała by mediana. Albo powinny być podane przedziały, jaki procent ludzi mieści się w określonym przedziale. Do 1000 E, do 2000 E itp. Samo operowanie średnią czyni ten artykuł powierzchownym i nie do końca odpowiadający realiom.

  6. Mietas said

    Ad, Ola, oczywiście że są, grudniowe premie świąteczne co roku podnoszą średnią płace, a po nowym roku wszystko wraca do normy, to taki propagandowy majstersztyk.

  7. Adrem said

    Bryś ad 5

    No coś takiego ?!

    A ja myślałem,że to dział fantastyki naukowej…. Trochę też podobny do fenomenologii transcendentalnej.
    Ale…. Człowiek się ciągle uczy…

    Ale pamiętam takie powiedzenie Churchila : Nigdy nie ufaj statystykom, których sam nie fałszowałeś.

  8. Ola said

    no ale wezmy pod uwage koszty tzw. utrzymania? Glownie czynsz tu i gdzie indziej. W moim przypadku w RFN. W 2006 zamieszkalam w starej budzie, mieszkanku 53 metry kwadratowe , bo bylo tanie – 380 euro czynszu miesiecznie + dodatkowo 60 euro z prad. Ale z co chwilowymi podwyzkami to w 2019 to juz 520 euro czynszu + prad! I konca podwyzek czynszu nie widac. A pensja, jak juz wspomnialam, mi nie rosnie. I nie jestem przypadkiem odosobnionym lecz jak najbardziej typowym. I jak wszyscy inni zyje dalej i zeby zaciskam. Juz o emeryturze to nawet nie chce myslec. Ten artykulik jednak uwazam za wielce propagandowy, nierzetelny i szkodliwy dla opinii publicznej w Polsce i samopoczucia moich rodakow. Bo gdzie indziej trawa wcale nie jest bardziej zielona.

  9. Dobrze że takie artykuły ,pełne kłamstw o pensjach netto w EU w Polsce,w EU są podawane,przez oficjalne media.Oparte na statystykach.Polonia doskonale wie,od robotnika,poprzez specjalistę do biznesmena,że te perfidne kłamstwa to jest obleśna propaganda.

    Inflacja w EU wzrasta tak jak już ceny w Polsce.Wraz z długami publicznymi.Zwłaszcza że czynsze czy też opłaty za mieszkania własnościowe w Polsce wzrosły,tak jak energia,paliwo.Pomijam biedę,grużlicę,szkorbut,głodne dzieci w Polsce ale i w EU.

  10. kobra said

    Ponad dwa miliony Polaków musi żyć za mniej niż 600 zł miesięcznie

  11. Roman B said

    W Polsce w miastach mniej reprezentatywnych niż Wrocław, Warszawa,Poznań, Kraków zarabia się średnio powiedzmy 3400zł do 4200brutto co daje przedział wpływów na konto od 2300-2700zł netto. Mieszkanie komunalne w bloku to koszt po podwyżce 100% ceny śmieci to 820zł plus gaz 35zł co dwa miesiące, prąd po podwyżce 90zł co miesiąc i internet plus tv to 81zł. Idąc wstyczniu do sklepu ceny wzrosły średniona mięsie i wędlinach od 3 do 6zł . SUKCES?hahaha-to taki iluzoryczny sukces na potrzeby dobrego samopoczucia.

  12. eh... said

    Widziałem oświadczenia majątkowe radnych (początkujący lekarz i początkujący nauczyciel). Był tam podany dochód z całego roku z tytułu pracy zawodowej. Podzieliwszy na 12 miechów wyszły sumy takie, że mi oczy wylazły na wierzch i żal mi się jednocześnie zrobiło tych pracowników marketów. Dlaczego? Bo tu na gajówce było ostatnio podane, że kasjerka w biedronce zarobi więcej niż nauczyciele i lekarze. Siostra bratowej pracuje w biedronce i zarobi połowę tego co młody nauczyciel i trzy razy mniej niż nowy lekarz. Mam kuzyna nauczyciela polskiego i on również potwierdza, że to co tu niedawno było w arytykule na gajówce to bzdura. Jak to wtedy napisałem to od razu wylano mi na łeb kubeł pomyj przez gajówkowych pracowników oświaty i SZ wyzywając mnie na dzień dobry od „skurwysynów”, czyli ubliżając przy okazji mojej matce. Tak się panowie nie robi.
    I komu tu w Polsce ufać? Media, kler, politycy w łapach żydów, a nawet tutaj znajdą się kłamcy. Pozostaje tylko Pan Jezus i Jego Matka nasza Królowa.

    Wieczne płacze o budżetówkę, a co z sektorem prywatnym? Te 2000 bez nadgodzin na miesiąc rozpływa się w mgnieniu oka. Przyjeżdżają ukry i zaniżają wszystkim zarobki. Ale nie pensja robotnika jest problemem. Problemem jest to, że w Polsce nie można zaspokoić swoich potrzeb, nie będzie zastępowalności pokoleń.
    Weźcie dwóch dwudziestoparolatków pracujących u prywaciarza. Co mają ze swoimi pensjami zrobić? Kredyt na mieszkanie na całe życie czy wynajem? Datego młodzi pobierają się i rozmnażają w UK. Tam wiesz, że jutro dasz radę.

    PRLu wróć!

  13. bryś said

    Dane GUS opisują jedynie sytuację osób pracujących w podmiotach zatrudniających powyżej 9 osób. Nie obejmują zatem najmniejszych firm, gdzie – zgodnie z innymi danymi – zarabia się jeszcze mniej.

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wynagrodzenia-w-Polsce-Mediana-srednia-stawka-godzinowa-najlepiej-zarabiajacy-7776371.html

  14. bryś said

    https://forsal.pl/artykuly/1105759,srednia-pensja-mediana-i-dominanta-wynagrodzen-w-polsce-ile-naprawde-zarabiamy.html

  15. bryś said

    Eh… – to mógł być dochód np. z trzech etatów. Widełki płacowe nauczycieli ma Pan podane.

  16. eh... said

    Radny pracuje w jednej tylko podstawówce na wsi.

  17. bryś said

    Eh… – nie można generalizować. Rozrzut w obrębie kraju może być znaczny. Na jeden przypadek który Pan zna z autopsji, może przypadać 12654 z mniejszymi zarobkami.

    Na jakie dodatki mogą liczyć nauczyciele

    Oprócz pensji zasadniczej nauczyciele otrzymują także dodatki do niej. Zgodnie z rozdziałem 5 Karty Nauczyciela, wynagrodzenie nauczycieli składa się z:

    – wynagrodzenia zasadniczego;
    – dodatków: za wysługę lat, motywacyjnego, funkcyjnego oraz za warunki pracy;
    – wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw;
    – nagród i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy, z wyłączeniem świadczeń z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.

    Jednak tak naprawdę pedagodzy mają zagwarantowany tylko dodatek za wysługę lat. Jest on równy 1 proc. wynagrodzenia zasadniczego za każdy przepracowany rok. Jest on wypłacany od czwartego roku pracy.

    Jak ustala się wysokość dodatków dla nauczycieli

    O przyznaniu pozostałych dodatków i ich wysokości decydują samorządy, w zależności od swoich możliwości finansowych. Nauczyciele przeważnie otrzymują dodatki za wychowawstwo, za trudne warunki pracy, motywacyjne, za opiekę nad stażystą itp. Przyznawane są też dodatki funkcyjne, np. dla dyrektorów i wicedyrektorów szkół, kierowników warsztatów szkolnych czy świetlic.

    Zgodnie z prawem, dodatek motywacyjny przyznaje się na czas określony, nie krótszy niż 2 miesiące i nie dłuższy niż 6 miesięcy, w wysokości nie wyższej niż 50 proc. otrzymywanego przez nauczyciela wynagrodzenia zasadniczego. Wysokość dodatku motywacyjnego dla nauczyciela ustala dyrektor szkoły, a dla dyrektora – organ prowadzący szkołę.

    Nauczycielowi, któremu powierzono stanowisko dyrektora lub wicedyrektora szkoły albo inne stanowisko kierownicze przewidziane w statucie szkoły, przysługuje dodatek funkcyjny w wysokości nie niższej niż 5 proc. i nie wyższej niż 100 proc. otrzymywanego przez nauczyciela wynagrodzenia zasadniczego.

    Natomiast nauczycielowi, któremu powierzono sprawowanie funkcji wychowawcy klasy, doradcy metodycznego lub opiekuna stażu, przysługuje dodatek funkcyjny w łącznej wysokości od 2 proc. do 20 proc. otrzymywanego przez nauczyciela wynagrodzenia zasadniczego.

    Przepisy określają także wysokość dodatku za warunki pracy. Wynosi on do 50 proc. otrzymywanego przez nauczyciela wynagrodzenia zasadniczego.

    Ile wynoszą dodatki do pensji nauczycieli

    Jak podaje ministerstwo edukacji narodowej, dodatek motywacyjny w Słupsku wynosi od 20 do 1950 zł, w gm Tczew – od 658 zł do 1658 zł, a w Łodzi od 20 zł do 1500 zł. Dodatek za warunki pracy w Sopocie waha się od 75 zł do 900 zł, a w Łodzi od 15 zł do 1380 zł.

    Natomiast dodatek za wychowawstwo wynosi w Słupsku od 23 do 200 zł, w Gdańsku – od 37 zł do 400 zł, w gm. Osiek – 27 zł, w Bydgoszczy – 165,85 zł, w Toruniu – 90 zł, w Łodzi od 38 zł do 800 zł.

    https://gratka.pl/blog/praca/jakie-dodatki-do-pensji-dostaja-nauczyciele/36542/

  18. kuba said

    srednia pensja w wysokosci 5600 ? powiedzcie kto tyle zarabia,chyba gornicy,policjanci na wyzszych stolkach i roznego rodzaju wyzsi urzednicy miejscy 🙂 wiekszosc ludzi ma sporo szczescia jak dostanie 3500-4000 brutto czyli ok 3 tys na reke . A poza tym denerwuja mnie takie durne statystyki ile w danym kraju sie zarabia w euro ,nie wazne ile w swoim kraju zarabiasz tylko wazne ile za te pieniadze mozesz kupic produktow i rzeczy ktore kazdemu sa niezbedne do codziennego zycia . W Polsce nadal zarabiamy naprawde malo moze gdyby tak wielkiej rozbieznosci w najnizszych i najwyzszych zarobkach nie bylo moze wtedy bylo by lepiej a tak jeden zarabia 1800 zl a drugi po „ukladach” 180 tys / Kazdy powinien zarobic choc 4000 -5000 zl na reke ale do tego niestety daleko. Z jednej strony Polacy jakos sobie radza bo mnostwo nas siedzi za granicami i zarobione pieniadze przywozi utrzymujac swoje rodziny a z drugiej strony te pieniadze powoduja wzrost cen nieruchomosci a co za tym idzie oddala mozliwosc zakupu zwyklego mieszkania zwyklemu obywatelowi bo jak kupic przy najnizszej krajowej czyli zarabiajac 1900 zl miesiecznie ktore ida w wiekszosci na zycie chocby najprostsza kawalerke w przecietnym miasteczku ktora kosztuje minimum 150 tysiecy zł ?? ma ktos pomysl ?

  19. rafal z said

    Ten cały GUS to jedna wielka KPINA. To jest potężne narzędzie gdzie najważniejsze rzeczy są podane w ten sposób żeby je zafałszować. Potrzebujemy nowego GUSu!!!

    Średnia płaca która nie jest średnią ! Po prostu kpina.

    Pytałem o to GUS i tak mi odpowiedzieli jakiś czas temu:

    W odpowiedzi na wniosek Pana z 4 grudnia 2019 r. uprzejmie informuję, że:
    • Prezes GUS jest zobowiązany ustawowo kilkakrotnie w roku ogłaszać w formie komunikatu bądź obwieszczenia w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” lub w Dzienniku Urzędowym GUS poziom przeciętnych wynagrodzeń (w warunkach danego roku) różnych kategorii. Delegacja ustawowa określa termin ogłoszenia danej kategorii wynagrodzenia, formę ogłoszenia oraz miejsce publikacji.
    • Dane do obliczenia przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto pozyskiwane są na podstawie badań prowadzonych poprzez przedsiębiorstwa i jednostki budżetowe, które zobowiązane są do składania sprawozdań na podstawie Programu Badań Statystycznych Statystyki Publicznej. PBSSP stanowi załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów, a wzory sprawozdań oraz objaśnienia co do sposobu ich wypełnienia
    w danym roku są wprowadzane rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów. W badaniach tych jednostki sprawozdawcze podają przeciętną liczbę zatrudnionych w danym okresie sprawozdawczym oraz sumę wynagrodzeń brutto wszystkich zatrudnionych.
    • Na podstawie tych danych obliczane jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto, które stanowi stosunek sumy wynagrodzeń osobowych brutto, honorariów wypłaconych niektórym grupom pracowników za prace wynikające z umowy o pracę, wypłat z tytułu udziału w zysku do podziału lub z nadwyżki bilansowej w spółdzielniach do przeciętnej liczby zatrudnionych na podstawie stosunku pracy (dotyczy to zarówno osób pełnozatrudnionych, jak i osób niepełnozatrudnionych, zatrudnionych na umowy stałe, jak i umowy okresowe). Metodologia obliczeń jest zgodna z prawnymi uregulowaniami i jednolita dla wszystkich jednostek gospodarki narodowej i jest opisana w zeszycie metodycznym „Zasady metodyczne statystyki rynku pracy i wynagrodzeń” dostępnym na stronie internetowej GUS pod adresem:

    https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/zasady-metodyczne-rocznik-pracy/zeszyt-metodologiczny-statystyka-rynku-pracy-i-wynagrodzen,1,2.html

    • Prezes GUS ogłasza :
     przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw – za okresy miesięczne, kwartalne
    i roczne – wyliczane na podstawie danych uzyskanych z prowadzonego w okresach miesięcznych badania na sprawozdaniu DG-1 „Meldunek o działalności gospodarczej za miesiąc…”, którym objęte są jednostki zaliczane do tzw. sektora przedsiębiorstw o liczbie pracujących 10 osób i więcej .”

  20. gd-ap said

    Ad. eh…

    Panie Grzegorz R. , z Polski północnej , gdzie prowadzącym zajęcia W-F w wiejskiej Pipidówce był nauczyciel od muzyki – to Pan jesteś teraz „eh…” ???

    I czujesz się Pan pokrzywdzony?

    To musiało Panu nieźle pójść w pięty.
    I bardzo dobrze! Widać poskutkowało , bo ton dyskusji przyjąłeś Pan o 10 oktaw spokojniejszy i merytoryczny. To się chwali. Gajówka wychowuje.

    Bez inwektyw dzisiaj.

    Proszę przyjrzeć się wpisowi szanownego kolegi Brysia. Jak pięknie wykłada Panu materię , przestrzegając przed generalizowaniem rzeczywistości.

    Wypowiadaj się Pan w tematach , o których masz pojęcie. Bezpośrednio ze swojego podwórka , z zakresu pracy zawodowej , itd. Nie opisuj Pan zawodu nauczyciela z perspektywy wyobrażeń wyniesionych oczami dziecka ze szkoły podstawowej , ani z pochodnych obserwacji statusu zawodowego szwagra , brata , kumpla , psa. Boś Pan gówno w tej materii wiesz. Pisz Pan o sobie , dziel się bezpośrednimi , osobistymi doświadczeniami , a będziesz Pan wiarygodny jak grono zacnych Gajówkowiczów pokroju Piwowara , Zerohero , Admina , Krzycha M , panów Nyndro , Nicka , Jaśka z Torontaśka , Boydara i wielu innych. Seler , Sarmata , Revers. O Panu Wandaluzji nawet nie wspomnę. Podkreślam …. wiarygodni , szczerzy , otwarci , prawdziwi.

  21. eh... said

    gd up @

    „To musiało Panu nieźle pójść w pięty.
    I bardzo dobrze! Widać poskutkowało , bo ton dyskusji przyjąłeś Pan o 10 oktaw spokojniejszy i merytoryczny. To się chwali. Gajówka wychowuje.”

    W odróżnieniu od ciebie cały czas byłem spokojny i merytoryczny. Ty na podane przeze mnie argumenty zareagowałeś szałem i bluzgami.
    To ty tak wychowujesz? Dzieci w szkole też wychowujesz wyzywając od skurwysynów gdy mówią prawdę?

    To ty się nadajesz do szpitala psychiatrycznego. Nawet nie masz sumienia przeprosić za kłamstwa i wyzwiska rzucane bez powodu. Ja tam ciebie nie wyzwałem.
    Pisz sobie co chcesz. Dla mnie jesteś taki sam jak PiSowcy, platfusy, lewacy, poliniacy. Ten sam poziom.

    A nauczyciele to widać jacy biedni po autach, domach i wyjazdach za granicę. I to ci nowi, młodzi. Ludzie to widzą i nikt nie ma do nich o zarobki pretensji ani zazdrości. Byleby tylko nie kłamali!

  22. gd-ap said

    Ad) … eh… ( ach … och … pfrut … srut… bąk )

    Grzegorzu R. , ćwoku z północnej Polski , zazdrośniku zasrany i podły o bladej krwi robaczej.

    Nie ocenia się ludzi po autach.

    Nie ocenia się ludzi po jednym wyjeździe w roku za granicę.

    Jak ja wychowuję swoich podopiecznych ? – z tego rozlicza mnie dyrektor szkoły , rada pedagogiczna szkoły , oraz kuratorium oświaty , którzy nadzorują moje wyniki , oceny i efekty ciężkiej , pełnej poświęcenia pracy. Bezpośrednio również inne szkoły , tudzież nauczyciele , do których trafiają absolwenci. Nie tobie gadzie to oceniać. Nie tobie gadzie komentować dokąd i kiedy wyjeżdżam za granicę , jeśli płacę za te wyjazdy moimi , zapracowanymi pieniędzmi. Może – ty kupo gówna – z garnków w kuchni i telefonu z kolorowym wyświetlaczem mnie jeszcze rozliczysz? Z drzwi wejściowych do domu też? Żelazka na prąd , a nie na węgiel , może z tego co mam w lodówce też? Czy któryś z nauczycieli w Polsce kupił samochód , bądź zagraniczny wyjazd za twoje pieniądze skurwysyński palancie? Matce twojej ktoś zabrał? Dowolny nauczyciel w Polsce może mieć samochód jaki chce. Nawet gdyby miał jeździć Ferrari. Chce? – jego sprawa. Czy bez twojej zgody nie wolno? A może moralnie nie wypada? – bo nie wiem… Przyznam , ze nie rozumiem. Ból ci dupę ściska , jakimi to samochodami nauczyciele w Polsce się wożą. Bólu dupska dostajesz na myśl ile to razy w roku nauczyciele za granicę wyjeżdżają? Co za pierdolnięty typ z ciebie … Grzegorzu R. vel „eh…”

    Napluć ci gęstą flegmą w ryj , to byłby dla ciebie zaszczyt.

    Jakie odniesienia walisz : „ (…) dla mnie jesteś taki sam jak PiSowcy, platfusy, lewacy, poliniacy. Ten sam poziom”.

    ….. uuuuu !!! …. ale to miałoby się tyczyć tylko mojej skromnej osoby , czy – generalizując – wszystkich nauczycieli w Polsce? A to kur*** mi się od ciebie dostało. Nie wiem , czy będę potrafił się pozbierać.

    Pojechał człowiek za granicę … a tam sami polscy nauczyciele. W restauracjach , hotelach , gabinetach zabiegowych.

    Poszedł człowiek do salonu kupić nowe auto , a tam kolejka na pół roku. Nauczyciele powpłacali grubą kasę i wykupili moce produkcyjne branży samochodowej , na wiele miesięcy paraliżując dostęp do tych dóbr dla reszty społeczeństwa. Przeto wszystkim wiadomo , ze nauczyciele polscy wożą się najlepszymi samochodami.

    Głupi bym był , gdybym śmiał zaprzeczać.

    I co tam jeszcze bałwanie o nauczycielach opowiesz? Śniegu nie ma , a bałwan w Gajówce pajacuje. Nos ci nie rośnie od kłamstw?

  23. anne said

    Ad. eh…
    Podam z 2018, bo wtedy przestałam pracować w szkole. Jaka była pensja nauczyciela dyplomowanego- podstawa, może Pan znaleźć w rozporządzeniu. Razem z dodatkiem za wysługę lat (po 30 latach pracy już się nie dolicza dalej), dodatkiem za wychowawstwo i dodatkiem motywacyjnym (który jest naliczany od podstawy pensji) dostawałam 1 go każdego miesiąca 2700. Do tego ok 28 wypłacane nadgodziny- ok 600 zł ( przypomnę, że nie można mieć więcej niż 9 nadgodzin zaplanowanych na tydzień. Inną sprawą są zastępstwa doraźne np w przypadku choroby kogoś z pracowników, ale tych nie ma jakoś dużo, więc ok 100-150 zł więcej w grudniu i np marcu). Z korepetycji i kursów miałam ok +400 zł na miesiąc (ale pod warunkiem, że nikt z uczniów nie był chory, ja nie miałam rady pedagogicznej- zajęcia nie przepadły). W weekendy- szkoła dla dorosłych (Żak), stawka za godzinę ok 18 zł, wypłata co 3 miesiące (ok 700-800 zł, czyli yza miesiąc ok 230 zł). Do tego 13 pensja ( ok 4200- zależy od ilości zastępstw i nagdodzin) i dodatek wakacyjny 980 zł (tzw wczasy pod gruszą dostawali u nas pracownicy administracji). I szlus. Jak człowiek podpadł dyrektorowi, to nie dostawał zastępstw i miał 4 nadgodziny na tydzień.
    Praca do 13.00 też była u nas mitem- miałam plan ułożony tak, że pracowałam 26 godzin a miałam 13 godzin tzw okienek ( w myśl przepisów nie wolno mi wyjść ze szkoły i muszę być do dyspozycji dyrektora).
    Są to dane z małej miejscowości na Dolnym Śląsku. W dużych miastach nauczyciele dostają wyższe dodatki, bo żaden początkujący nauczyciel nie wyzyl by za swoją pensję i nie miałby kto uczyć. Na pracę w innej szkole (dodatkową) dyrektor musi wyrazić zgodę, ale najczęściej tego nie robi (układanie planu lekcji pod nauczyciela, brak osoby, która szybko może,, wskoczyć,, na zastępstwo). Generalnie- pracując od 8.00 do 18.00 i mając TYLKO 2 niedziele w tygodniu wolne i żadnej rady pedagogicznej ani szkolenia, udawało mi się CZASEM dociągnąć do 4000.

  24. anne said

    Palec mi,, przeskoczył,,- dodatek za wysługę lat przestaje się naliczać po 20 latach pracy, więc wynosi góra 20%pensji zasadniczej.

  25. eh... said

  26. Jacek said

    Ad 22 Gd- AP
    „ćwoku z północnej Polski”, „zazdrośniku zasrany i podły o bladej krwi robaczej”, „gadzie”, „ty kupo gówna”, „skurwysyński palancie”, „pierdolnięty typ z ciebie”, „Napluć ci gęstą flegmą w ryj”, „bałwanie”. Bez komentarza.

  27. gd-ap said

    Jacku …
    Nie zmoczysz się czasami w nocy?
    Przeraziło Cię nagromadzenie tylu inwektyw w jednym miejscu?

    Grzegorz R. vel „eh…” potrzebował Twojego wsparcia. Otuchy. To za te wszystkie krzywdy. To nauczyciele ludziom zgotowali ten los.

  28. Birton said

    coś o inżynierach , którym żydostwo po 1989 w sposób zaplanowany zniszczyło biura konstrukcyjne

  29. Birton said

    cd.
    na Pracuj.pl oferty dla inżynierów na inżynierskie stanowiska w poważnych firmach, duże miasta : od 2900zł do 5500zł na rękę – żydowska kpina czy jak?

  30. Birton said

    Panie nauczycielu, nie zaniżaj Pan poziomu strony, znasz Pan bardziej ogólne i bardziej kulturalne wyrażenia już po maturze; sam 10 lat uczyłem w technikum, szkole około 1000 uczniów i oceniam nauczycieli jak tchórzliwe środowisko, nędzne moralnie, gotowe za 5 dodatkowych godzin tygodniowo się sprzedać, donieść, niepatriotyczne, które w 30% ogólnej liczby powinno być pozbawiane prawa wykonywania zawodu dożywotnio – ludzie, którzy przyszli do szkoły przetrwać;
    na ich usprawiedliwienie jest tylko to, że obecnie nic nie mogą oprócz postawienia jedynki.

  31. Jacek said

    Re 27 Gd-Ap
    O moje zwieracze bądź pan spokojny. Nie tyle mnie przeraził co zaskoczył poziom wręcz niewiarygodnego i niespotykanego chamstwa. Zacytuję (luźno) fikcyjnego kapitana Wagnera: „w języku ludzi kulturalnych nie ma wystarczająco obelżywych słów na określenie pańskiego chamstwa, precz bydlaku” . Jesteś „człowieku”, piszę to z pełną odpowiedzialnością za własne słowa, PO PIER DO LO NY.

  32. Jacek said

    Re 30 Birton
    To współczesność, kiedyś było inaczej. Moi rodzice, od dawna na emeryturze, kochali tę pracę i dzieciaki których nie tylko uczyli ale też wychowywali. Nigdy nie zapomnę (czterdzieści parę lat temu) gdy dziewczę z wbitą drzazgą w zadek pomocy nie szukało u swoich rodziców tylko u mojej Matuli, nota bene bardzo urodziwej, co raczej rzadko się spotyka w tym zawodzie, młodej nauczycielki. Miałem wielką chęć asystować przy „operacji” ale niestety zostałem wyproszony z „gabinetu” za który robiła kuchnia. Z dzieciństwa pamiętam że moją Mamę jej uczniowie darzyli wręcz uwielbieniem a Tatę respektem.

  33. jasiek z toronto said

    Re: Artykul..
    Jaki jest sens i swego rodzaju „sukces” zarabiania 10.000 zlotych miesieczne jesli bochenek chleba bedzie kosztowal 1000 zlotych???…
    Nie jest istotne ile (jaka cyfre) sie zarabia, ale istotne jest to, czy za swoja pensje jest mozliwe zyc godnie…(bez nerwow i bez dlugow)
    ===================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  34. Anucha said

    Jasiek z Toronto
    Masz rację.

    Możemy zarabiać tyle co aktualnie.
    Tylko żeby nie okradano nas podatkami:
    -dochodowy
    -VAT
    -ZUS (uważam to za podatek , te pieniądze nie są odkładane na naszą emeryturę)
    – od używek
    – od paliw
    – CO2
    Do tego należy brać pod uwagę :
    – zawyżone ceny energii elektrycznej
    – wszelkie opłaty manipulacyjne w bankach i urzędach.
    I INNE

  35. jasiek z toronto said

    Re: 34 Anucha
    Kazdy czlowiek ma wybor…Podobnie ma wybor caly Narod w/g swojej nieprzymuszonej woli.
    Albo wybiera Ekonomie Boga w/g Prawa Naturalnego albo „ekonomie” diabla (plemienia zmiowego) polegajaca na okradaniu, oszukiwaniu i w finale na zniewoleniu.

    Od 1993 roku proponuje publicznie wszystkim Ekonomie w/g Prawa Naturalnego bez podatkow i lichwy lecz godne jest ubolewania, ze niemal wszyscy wybrali „ekonomie” plemienia zmijowego i w dalszym ciagu w tej „ekonomii” tkwia, placza, narzekaja, przeklinaja i umieraja az nazbyt wczesnie.

    Ach, zapomnialbym: czym rozni sie Ekonomia Boga od „ekonomii” plemienia zmijowego???.
    (napisze krotko i zrozumiale).
    W Ekonomii Boga bogactwo czlowieka „rosnie” wprost proporcjonalnie do jego wkladanej pracy tworczej czy produkcyjnej i jako przykladem posluze sie: ziarnkiem fasoli (lub ziarnem pszenicy). Gdy czlowiek zasieje jedno ziarno, to urosnie mu 20-30 ziaren fasoli i w ten sposob jego bogactwo (zamoznosc) rosnie w sposob naturalny.

    W „ekonomii” plemienia zmijowego nie da sie wlozyc jednej monety do ziemi (lub do banku), aby „wyroslo” 20-30 monet (lub 20-30 banknotow)…Prosze sprobowac, moze sie uda…

    Tak wiec coz warte bylbyby banknoty bez pracy tworczej lub produkcyjnej czlowieka? Ano nic. Banknoty bylyby zwykla makulatora w wersji „papierku z malunkiem” i nikt sie nimi nie naje ani nie ubierze, ani niczego nie wyprodukuje, ani niczego nie wytworzy. Prosze sprobowac polozyc 10.000 zlotych na stole i tak dlugo krzyczec, by te banknoty cos same wyprodukowaly lub cos wytworzyly…Moze jakims cudem „rusza” sie ze stolu i podrepca do roboty…Kto wie, kto wie…:)))
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Jest jeszcze trzecia Ekonomia: Ekonomia Czlowieka rowniez w/g Prawa Naturalnego. Troche sie rozni, ale niewiele od Ekonomii Boga.

    P.S. Kazdy moze sobie wybrac: jaka chce miec Ekonomie I w jakiej chce spedzic swoja pielgrzymke zycia w czasie. Wolna wola. Ja tylko proponuje. Nikomu niczego nie nakazuje.

  36. Leo said

    Wysokie podatki czyli państwowa kradzież większej części owoców waszej pracy to nieodłączną cecha „demokracji” przedstawicielskiej, w której za twoje pieniądze politycy kupują głosy dołów społecznych, zawsze liczniejszych od produktywnej części ludności. I tyle. Tak, zarobki są niskie bo się na takie zgadzamy, zamiast spalić Kumitet Cyntralny w Warsiawie i pognać rabin… znaczy ministrów do diabła.


    Panowie tam do góry – róbcie jak ja: napisanego posta zostawcie na jakiś czas w stanie niewysłania 😉 przeczytajcie po raz drugi, trzeci i może czwarty i dopiero klikajcie „opublikuj”. Nie wcześniej. Będzie zdrowiej i milej.

Sorry, the comment form is closed at this time.