Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kasa z Unii wpływa do Polski szerokim strumieniem. Ale jeszcze szerszym z niej wypływa.

Posted by Marucha w dniu 2020-01-27 (Poniedziałek)

Kto naprawdę jest płatnikiem netto, a kto jest netto biorcą w UE? Oficjalne statystyki mówią, że takie kraje jak Polska, Węgry, Czechy czy Słowacja znaczenie więcej z budżetu UE otrzymują, aniżeli do niego wpłacają.

I prawda to. Dla przykładu: w latach 2010 – 2016 Polska wpłaciła do budżetu UE kwotę 28,2 mld euro, a otrzymała z niego 96,7 mld euro. Gdy jednak przyjrzymy się szerzej wszystkim transferom kapitałowym, jakie odbywają się w ramach UE, to okaże się, że większość pieniędzy w Europie płynie ze Wschodu na Zachód, a bilans Polski jest jednoznacznie ujemny.

Oficjalne statystyki nie pozostawiają wątpliwości – Polska była, jest i co najmniej jeszcze przez kilka dobrych lat będzie otrzymywać z unijnego budżetu znacznie więcej, aniżeli do niego wpłaci. Z danych publikowanych przez Ministerstwo Finansów wynika, że od maja 2004 roku do końca 2017 roku z budżetu UE trafiło do Polski 150,2 mld euro, podczas gdy Polska wpłaciła do budżetu UE 49,3 mld euro składek.

Gdy jednak zanalizujemy dokładnie wszystkie transfery kapitałowe, jakie odbywają się w ramach UE przy wykorzystaniu swobody przepływu kapitału, dóbr czy usług, to okaże się, że większość pieniędzy w Europie płynie ze Wschodu na Zachód, a drenaż finansowy nowych członków UE jest przeogromny.

W latach 2010 – 2016 takie kraje jak Polska, Węgry, Czechy i Słowacja otrzymały równowartość od 2 do 4 proc. swojego PKB w ramach środków unijnych. Ale jednocześnie ilość środków finansowych opuszczających te kraje w wyniku inwestycji firm z Europy Zachodniej wynosiła od 4 procent do blisko 8 proc. PKB!

Tym samym popularna na Zachodzie narracja, jakoby bogate kraje „starej UE” były hojnymi filantropami pomagającymi biedniejszym wschodnim sąsiadom, którzy polegają na unijnych dotacjach i dobrej woli unijnych „płatników netto”, momentalnie pryska niczym mydlana bańka.

W przypadku Polski średnioroczny wpływ transferów netto z UE (jako procent PKB) w latach 2010 – 2016 wynosił 2,5 proc. Tymczasem średnioroczny odpływ zysków i innych dochodów z inwestycji firm z zachodnioeuropejskich (jako procent PKB) w latach 2010 – 2016 wynosił 4,7 proc. Przeliczając to na konkretne kwoty wyjdzie nam, że we wspomnianym okresie otrzymywaliśmy z UE średnio po ok. 10 mld euro rocznie, ale jednocześnie – w wyniku biznesów i inwestycji firm ze „starej UE” – z naszego kraju wypływało po ok. 19 mld euro.

Wniosek z powyższych wyliczeń jest prosty: pieniądze, które firmy z Europy Zachodniej generują z inwestycji dokonanych w Europie Wschodniej, przewyższają ilość pieniędzy wysyłanych na Wschód za pośrednictwem budżetu UE. Nie mam wątpliwości, że powyższe dane powinny być brane pod uwagę w toku negocjacji nad kształtem przyszłego 7-letniego budżetu UE.

http://niewygodne.info.pl

Komentarzy 9 to “Kasa z Unii wpływa do Polski szerokim strumieniem. Ale jeszcze szerszym z niej wypływa.”

  1. JW said

    A to ci dopiero! Kto by pomyślał, że ta cała Chцjnia Eurogejska to nie żadna organizacja dobroczynna, tylko wyrachowany byznes? Na pewno nie ci odurnieni, którzy w 2003 r. głosowali na „tak”, bo „byli Europejczykami”, jak to wówczas głosił jeden z propagandowych sloganów. Autor „nie ma wątpliwości, że powyższe dane powinny być brane pod uwagę w toku negocjacji nad kształtem przyszłego 7-letniego budżetu UE.” A czy znajdzie się ktoś niemający wątpliwości, że zważywszy na powyższe Polska powinna migiem opuścić ten lewacki (nowo)twór?

  2. Kojak said

    Nalezy takze doliczyc ciezkie miliardy euro strat jakie ponieslismy z tytulu wesjcia do tego zydokolchozu ! Same straty z tytulu likwidacji handlu przygranicznego ze Wschodem conajmniej 5 mld euro !

  3. W latach 2004 – 2005 Polska otrzymała 3,4% wszystkich unijnych funduszy przyznanych naszemu krajowi (z przemówienia premiera K. Marcinkiewicza w sejmie RP 01.2006 r.), natomiast TVP 1 (telewizja publiczna) w głównym wydaniu swoich wiadomości (i tylko jeden raz) w sierpniu 2007 poinformowała, że za lata 2004 – 2006 otrzymaliśmy 4,5% unijnych funduszy (czyli z przyznanych nam 13,5 mld € otrzymaliśmy 0,6 mld €, a wpłaciliśmy 5,6 mld € samej tylko składki do budżetu UE>
    https://dariuszkosiur.wordpress.com/2013/02/27/bilans-kosztow-czlonkostwa-polski-w-ue/

    za: http://wolnapolska.pl/index.php/Gospodarka/2011082614451/polska-dooy-do-dotacji-unijnych-455-miliarda-zotych/menu-id-175.html

  4. Bili de kid said

  5. Mietas said

    To żadna nowość, Polska dostała ok 150 mld euro, mogła wydać te pieniądze na swoje technologie, he he, które niestety trzeba mieć, a że Polska to gołodupiec technologiczny, to musi te technologie kupować na zachodzie, głównie w Niemczech, żeby u nas wyprodukować autobus, tramwaj, czy pociąg, najważniejsze części trzeba kupić u sąsiada, i tak kółko się zamyka, oni technologii swoich nam nie przekażą, my już na własną samodzielność technologiczną nie mamy żadnych szans, dobrze to opisuje ukraiński politolog którego wywiad umieściłem w artykule o Ukrainie, a póki co, cieszmy się że jeszcze nam grosza dają na zakupy, bo za kilka lat nic już nie dadzą, a sami będziemy więcej dawać.
    https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-krakow-kupi-50-elektrycznych-autobusow,nId,4240103?utm_referrer=https%3A%2F%2Fzen.yandex.com

  6. NICK said

    Jesteśmy na minusie.
    Od dawna.
    1968. 1970. 1974. 1981. 1984. 1989. (…)
    Gomułka zatracił polskość we seksie z żydówką.
    Gierek?
    Umowami, pożyczkami, pierdoloną żoną. (nacji nie znam), fryzurę mającą we qrvie francuskiej.
    Zakochał się we najpodlejszej córce Kościoła.

  7. Ale dlaczego? said

    Niestety ta „tajemna wiedza” jest dostępna dla każdego umiejącego logicznie myśleć Polaka. Jednak wie o niej tylko nieliczna garstka, której chce się używać mózgu niezależnie od propagandy. Bo myślenie boli, bardzo boli. A większość ludzi nie lubi wiedzieć o bólu. Wolą wierzyć w miłe bajeczki.

    Po ’89 Polska ma praktycznie cały czas bilans handlowy na minusie.
    Jest on znacznie zafałszowany przez olbrzymi import-eksport koncernów zagranicznych. Eksport przetworzonych produktów podwyższa „nasz” bilans handlowy. Nie dając często żadnej korzyści. Bo większość koncernów korzysta ze zwolnień podatkowych. W strefach ekonomicznych na przykład.

    Co do stref ekonomicznych. Firmy otrzymywały i otrzymują ulgi, bo celem tych stref miało być danie pracy Polakom. Zdecydowana większość tych firm, czy to zagranicznych, czy polskich, zatrudnia dziś UKRAIŃCÓW. Czyli firmy nie płacą podatków, nie zatrudniają Polaków, a kasę w chorej Polsce robią…
    Dobra Zdrada to brak przyszłości dla Polski. A dług już dawno przekroczył bilion.

  8. Yah said

    Tzn. Panie Nicku jak się to poniżej przeczyta, popatrzy na nazwiska to wygląda na to , że wszystko zaplanowano i wykonywano planowo począwszy od 1970. Jak Moczara i Gomółki nie oceniałbym tak źle.

  9. Yah said

    … i link po zapomniałem:

    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Pu%C5%82awianie

Sorry, the comment form is closed at this time.