Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dariusza Grabowskiego diagnoza polskiej gospodarki

Posted by Marucha w dniu 2020-02-02 (Niedziela)

Koniec ubiegłego roku przyniósł nam publikację Myśląc o Polsce autorstwa doktora Dariusza Macieja Grabowskiego. Książka obejmuje publicystykę autora z lat 2015-2019, tym samym cenzurą czasową publikacji stał się okres rządów PiS.

Dariusz Grabowski to postać wielowymiarowa, o bogatych dokonaniach, potrafiąca funkcjonować równolegle na kilku płaszczyznach.

Grabowski, to były poseł III i IV kadencji, europoseł z ramienia LPRu, kandydat na Prezydenta Polski w roku 2000, wykładowca akademicki, przedsiębiorca, publicysta, społecznik. To szerokie spektrum dokonań i doświadczeń pozwala Grabowskiemu sięgnąć w swojej publicystce do sedna wielu nurtujących współczesną Polskę problemów.

Z racji wykształcenia, zainteresowań oraz prowadzenia własnej firmy Myśląc o Polsce skupia się na tematach gospodarczych i ekonomicznych, w tle jednak zawsze pojawia się troska o dobro państwa, narodu czy polskiej rodziny.

Grabowski rozpoczyna swoje rozmyślania o Polsce od konkluzji dotyczącej roli państwa w kreowaniu rozwoju gospodarki. Podkreśla, że kolejne rządy w Polsce nie prowadzą dogłębnego rozpoznania bazy opodatkowania w państwie, w efekcie praca jest bardziej opodatkowana niż dochody z kapitału.

Grabowski dostrzega coraz większe obciążenia finansowe jakim państwo nakłada na samorządy, tymczasem dochody samorządów rosną znacznie wolniej, efektem czego rośnie niebezpiecznie ich poziom zadłużenia. Polska potrzebuje planowania – kilkuletnich strategii społeczno-gospodarczych, za realizacje których odpowiadać powinni rząd, NBP i samorządy.

Z kolei za rozrost szarej strefy czyni odpowiedzialnym nie przedsiębiorców a państwo, które podejmuje działania zmuszające przedsiębiorców do podejmowania działań pozasystemowych. Zwraca uwagę na fakt rozrastania się struktur administracji państwowej i samorządowej przy jednoczesnej stagnacji w przemyśle, który jest motorem napędowym postępu i podnoszenia poziomu życia wszystkich obywateli.

Idzie również pod prąd panującym trendom w swojej ocenie przynależności Polski do Unii Europejskiej podkreślając, że przynależność do UE wymogła na polskich przedsiębiorstwach potrzebę dostosowania do rożnego rodzaju norm, procedur i standardów, co jest niezwykle kosztowne, a państwo nie przewidziało z tego tytułu żadnych form wsparcia.

Polski przemysł nie ma zaplecza w postaci wsparcia kredytowego ze strony polskich banków. Do Unii – jak podkreśla – weszliśmy na złych warunkach czego efektem było i jest ponoszenie znaczących obciążeń z tego wynikających oraz rozwojowe ograniczenia.

Grabowski przypomina o grabieży majątku narodowego wypracowanego przez blisko półwiecze trwania PRL-u. Decyzją liberalnych rządów majątek ten został wyprzedany za bezcen. Polski przemysł banki, handel, a nawet usługi są w obcych rękach. Niskie wynagrodzenie robotnicze w Polsce jest formą uzyskania wysokiej stopy zysku przez koncerny i banki.

Krytykuje terapię szokową serwowaną Polsce w latach 90-tych przez ekipę Leszka Balcerowicza, który swoimi szkodliwymi posunięciami przygotował przedpole do wejścia kapitału zagranicznego. Po usadowieniu się już zachodnich koncernów na dogodnych dla nich warunkach, które zaczęły traktować Polaków jak niewolników, przyszła pora ataku na system emerytalny.

Dariusz Grabowski podkreśla że rosnące zadłużenie państwa jest między innymi efektem wyzbycia się majątku narodowego, które przyczyniło się do wzrostu bezrobocia. Zlikwidowano całe działy przemysłu, które mogły i powinny stać się naszym specjalnościami na rynkach międzynarodowych.

OFE, to według doktora ekonomii niespotykany nigdzie na taką skalę eksperyment, w którym obywatele pod prawnym przymusem musieli oddawać część swojego wynagrodzenia za pracę na rzecz kapitału zagranicznego, który następnie te pieniądze pożyczał polskiemu państwu, w efekcie Polacy byli wykorzystywani podwójnie.

W dodatku kapitał ten za prowadzenie funduszy pobierał gigantyczne prowizje, grabiąc Polski budżet na miliardy złotych. Kapitałowy system emerytalny jest według niego orężem do zniewolenia „Narodu i Państwa”. System kapitałowy dokonał – jak podkreśla Grabowski – podziału społeczeństwa na uprzywilejowanych i wykluczonych czyli zwycięzców oraz przegranych.

Były parlamentarzysta krytykuje program 500+ argumentując, że państwo nie przedstawiło żadnych danych i prognoz wskazujących na to, że program ten rzeczywiście przyniesie efekty, ponadto wspieranie finansowe zamożnych rodzin uznaje za nieporozumienie. Uważa, że jeśli państwo ma w tej formule rzeczywiście wspierać rodziny, to zamiast gotówki powinny one otrzymywać bony przeznaczone na konkretne cele. Ponadto program ten wg autora książki dzieli i stygmatyzuje część Polaków, dzieląc obywateli na lepszych i gorszych.

Autor z troską analizuje fundamentalne potrzeby polskich rodzin, do których zalicza: pracę, zdrowie, edukacje, mieszkanie i emeryturę. Podkreśla, że system podatkowy panujący w Polsce nie ułatwia i nie rozwiązuje żadnej ze wspomnianych wyżej potrzeb, Następnie przechodzi do szczegółowej analizy sytuacji w obszarze każdej z zasygnalizowanych potrzeb.

Sytuację w branży handlowej określa mianem bitwy o handel, aby w ten sposób oddać wagę i skalę problemu. Podkreśla negatywne skutki funkcjonowania wielkopowierzchniowych sieci, które korzystały i korzystają z przywilejów, działają latami w Polsce wykazując przy tym starty aby nie płacić podatków.

Opis sytuacji Grabowskiego można śmiało zwieńczyć słowem „patologia”, która w zdrowym państwie nie powinna mieć miejsca. Przedstawia dane świadczące o bardzo niskim poziom zamożności Polaków i ubolewa nad faktem, że większość fortun w Polsce nie powstaje na skutek uczciwej pracy i smykałki do interesów, a jest efektem patologicznego układu.

Krytykuje rozwiązania ograniczające obrót gotówkowy w biznesie na rzecz bezgotówkowego, to kolejna wg niego forma ograniczania swobody działalności gospodarczej. Jedynym jej beneficjentem będą prywatne banki. Obrót bezgotówkowy uderzy również w handel bazarowy.

Negatywnej ocenie Grabowski poddaje funkcjonowanie Narodowego Banku Polskiego, który nie jest dziś realnym emiterem, ponieważ rolę emitera przejęły banki komercyjne. Dopóki NBP nie odzyska roli rzeczywistego naczelnego banku państwa nie uda się zlikwidować długu publicznego. Nasz bank centralny pochyla się bowiem bardziej z troską nad kondycją banków w Polsce niż nad sytuacją polskich przedsiębiorców. Pozwala również na swobodny transfer zysków filii zagranicznych banków. Walutę Euro autor książki postrzega jako jeszcze jedną, przemyślaną formę ekspansji niemieckiej gospodarki.

Jeśli idzie o polskie rolnictwo, to Grabowski przewiduje, że wkrótce zaleje Polskę tania żywność z Ukrainy czy Białorusi, gdzie powstają gigantyczne farmy przemysłowe prowadzone przez specjalistów z Holandii.

Negatywną notę wystawia polskiej polityce w odniesieniu do Ukrainy, zarówno w wymiarze geopolitycznym jak i negatywnych skutków obecności setek tysięcy Ukraińców w polskiej gospodarce. Ukraińcy negatywnie wpływają na wysokość poziomu wynagrodzeń najsłabiej zarabiających Polaków oraz wymieniają złotówki na dewizy, które wywożą z Polski, co wpływa negatywnie na rozwój polskiej gospodarki.

Jako przedsiębiorca postuluje potrzebę zjednoczenia polskich przedsiębiorców w ramach samorządu gospodarczego. Za przykład podaje Niemcy, gdzie taka formuła funkcjonowania organizacji zrzeszającej przedsiębiorców istnieje z dobrym skutkiem nie tylko dla nich samych, ale również gospodarki niemieckiej.

Silnie akcentuje potrzebę walki o rozwój polskiego sektora motoryzacyjnego wskazując przy tym na Niemcy, jako głównego hamulcowego w rozwoju naszej motoryzacji. Postuluje zwiększenie kwoty wolnej od podatku dla najmniej zarabiających, tak jak to ma miejsce chociażby na Słowacji, gdzie ta kwota jest pięciokrotnie większa. Opowiada się za obniżką cen akcyzy na nośniki energii i paliwa, które staną się kolejnym czynnikiem wspomagającym rozwój gospodarki.

Publikację kończy artykuł krytykujący propagandowy program PiSu dotyczący wypłaty trzynastej emerytury. Grabowski jak na ekonomistę przystało dokonuje analizy wypłat emerytur w ostatnich latach w kontekście poziomu inflacji i poziomu waloryzacji świadczeń emerytalnych. Wyniki analizy pokazują, że trzynasta emerytura jest ułudą, ponieważ w ostatnich latach waloryzacja emerytur nie nadążała za poziomem inflacji, dlatego program ten jest niczym innym jak formą pozyskania głosów wyborczych. Trzynasta emerytura oddziałuje emocjonalnie na emerytów, jest złudną formą poprawy ich sytuacji finansowej.

Podsumowując, publikację Dariusza Grabowskiego trudno odmówić autorowi wiedzy i troski o sytuację gospodarczą Polski, a tym samym o poziom zamożności Polaków, który ma przecież ogromny wpływ na wszystkie sfery życia obywateli.

Choć Grabowski nie identyfikuje się jako narodowiec, to bez wątpienia jego sposób postrzegania gospodarki i jej znaczenia dla państwa, można uznać za w pełni narodowy. Polacy to naród ze słabą znajomością ekonomii oraz prawideł rządzących gospodarką, dlatego tę publikacje mogą potraktować jako formę skryptu dla lepszego zrozumienia prawideł rządzących Polską gospodarką doby III RP oraz zapoznać się z kierunkami koniecznych zmian.

[Polacy to naród ze słabą znajomością wszystkiego, co ich otacza. – admin]

Arkadiusz Miksa
D. M. Grabowski, „Myśląc o Polsce”, Warszawa 2019 ss. 420.
Myśl Polska, nr 5-6 (2-9.02.2020)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 18 do “Dariusza Grabowskiego diagnoza polskiej gospodarki”

  1. Yah said

    500+ to nic innego jak podniesienie kwoty wolnej od opodatkowania do poziomu normalnego osobom, które posiadają dzieci – czyli to o czym trąbią wszyscy od lat.

    „Ponadto program ten wg autora książki dzieli i stygmatyzuje część Polaków, dzieląc obywateli na lepszych i gorszych.”

    Tu Pan Grabowski ma racje, ale nie bardzo wie o co chodzi. Ludzie rzeczywiście dzielą się sami na lepszych – posiadających dzieci czyli przyszłość kraju i gorszych nie posiadających dzieci, patrzących egoistycznie w przyszłość.

  2. Ale dlaczego? said

    Zgadzam się z diagnozą.
    Niestety Polaków przekonano, że kolonia nad Wisła nie jest kolonią. I że za chwilę, dwie „dogonimy Zachód”. Bez zastanawiania się w jaki sposób. Zapewne czarodziejski, samym chceniem.
    Chociaż nie.
    Polska bardzo szybko dogania Zachód.
    W zlewaczeniu i zidioceniu…
    Więc o TO chodziło… …

  3. Potwierdzam said

    „gdzie powstają gigantyczne farmy przemysłowe prowadzone przez specjalistów z Holandii.”

    Potwierdzam. Szwaby i Holendrzy na UPAdlinie robią takie prywatne mega kołchozy. Wiem z pierwszej ręki. Ziemie po sowchozach, kołchozach uprawiają, karczują nieużytki nawet, ściągają drogi, nowoczesny sprzęt z zachodu. A ziemia UPAdlińska czarna, żyzna i wypoczęta. Plon da i ten plon zaleje Polskę, a polski bamber będzie swoje plony mógł sprzedać conajwyżej na księżyc.

    ————–
    … a jak jeszcze powiększą plony przy pomocy GMO, to już raj – i durny polski bamber może iść się utopić.
    Admin

  4. Kojak said

    Terapia szokowa ? Absurd ! Nie zadna terapia szokowa tylko bezczelny kryminalny napad rabunkowy na Polske zydowskich kryminalistow bandytow ,oszustow i zlodzieji . Pod pozorem rzekomych reform ekonomicznych zydowscy kryminalisci tak ustali parmetry ekonomiczno- administracyjne, zeby z deifnicji doprowadzic do ruiny polskie firmy Nastepnie zydowski kryminalista ,oszust i zlodziej przejmowal je za bezcen lub wrecz za darmo !. Ten napad i rabunek zydowskich kryminalistow na Polski trwa do dzis ! Przyjezdza zydowski zlodziej, zaklAda firme i ma …. 10,15 lat zwolnienia piod podatku i wszelkie mozliwe doplaty ! Polak zaklda firme i na drugi dzien musi placic wszystko . W kazdej tez chwili jego firma moze byc zlikwidowana ! Zydowscy zlodz|ieje z zachodnich koncernow zawsze maja sie dobrze i nikt nigdy nie slyszal ,zeby mieli kiedykolwiek klopoty ! Zydowscy zlodzieje rzadzacy Polska zapewniaja im bowiem absolutna ochrone ich geszeftow, zlodziejstw i szwindli !

  5. Mietas said

    Grabowski przypomina o grabieży majątku narodowego wypracowanego przez blisko półwiecze trwania PRL-u. Decyzją liberalnych rządów majątek ten został wyprzedany za bezcen. Polski przemysł banki, handel, a nawet usługi są w obcych rękach. Niskie wynagrodzenie robotnicze w Polsce jest formą uzyskania wysokiej stopy zysku przez koncerny i banki.

    Teraz nawet solidaruchy mówią o grabieży polskiej gospodarki, można tylko się domyślać, co się tak nagle stało że teraz wszyscy szukają winnych upadku polskiej motoryzacji, handlu, przemysłu stoczniowego, rolnego, itd, odpowiedz jest prosta, za kilka lat wzrost naszej gospodarki sponsorowanej przez Unie pozostanie wspomnieniem, a teraz wygadywanie głupot o rozwoju, teraz to już jest za późno, można powiedzieć, że już jest pozamiatane.

  6. I nikt za to nie został ukarany, nikt nie został powieszony. Nie dziwmy się, że jesteśmy nawozem historii.

  7. JARNO said

    zaraz, zaraz mamy ad 2020 a po 1989 ukazały się książki
    – czy prof. Kowalika (www.polskatransformacja.pl>tu recenzja z pte>>http://www.pte.pl/pliki/2/16/Polska%20transformacja%20refleksje%20na%20podstawie%20T.%20Kowalika,%20R.Sobiecki.16.11.2009%5B1%5D.pdf
    )
    – czy prof. Kieżuna>Patologia transformacji (2012)i Drogi i bezdroża polskich przemian (2012) a tu można posłuchać jak się nie chce czytać>>

    – czy prof. Jacka Tittenbruna>„Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji”>tu omówienie>https://www.salon24.pl/u/obywatel/93144,prof-jacek-tittenbrun-bezdroza-polskiej-prywatyzacji z tym, że niektórych ‚odrzuci’ bo prof. Tittenbrun do końca pozostał komunistą!!
    – czy wreszcie dość swobodna relacja> Historia prywatyzacji polskiego przemysłu z 2012>https://www.salon24.pl/u/obywatel/93144,prof-jacek-tittenbrun-bezdroza-polskiej-prywatyzacji
    – czy MFRakowski (tak.tak, to ten ‚komuch’ co wynosił sztandar PZRP) napisał w 1994>>’SUPLEMENT”=O LEPSZĄ PRZYSZŁOŚĆ POLSKI>>podtytuł: KU PÓŁKOLONII-NIE >>KU NOWOCZESNEMU SOCJALIZMOWI-
    – Jan Sowa: Inna Rzeczpospolita jest możliwa ++ tego samego autora ”Fantomowe ciało króla’ dla ćwierćmózgów zafascynowanych ‚polityką historyczną’

    TAK
    czyli PISALI-MÓWILI-OSTRZEGALI kupę czasu temu
    a na świecie:
    Naomi Klein-Doktryna szoku
    John Perkins Confessions of an Economic Hit Man po polsku: Wyznania ekonomisty od brudnej roboty
    23 rzeczy, których nie mówią Ci o kapitalizmie >Balcerowcz w Cato Institute >>Liberalism, Authoritarianism, and Good and Bad transitions>>https://www.youtube.com/watch?v=I20vOlOvuB4 i broni ‚wolności’ przed faszyzmem razem z Madeleine Albrigth i Wałęsą>https://for.org.pl/en/a/6645,press-briefing-with-the-participation-of-madeleine-albrights-lecha-walesa-and-leszek-balcerowicz
    + Grabowski ze swoim pisaniem
    i Duda w Davos Summit 2020>>> https://www.youtube.com/watch?v=Oku3ttg5C-w
    leci tekst Morawieckiego (neoliberalizm-globalizm-washignton consens>>czyste FIRE economy- Finance-Insurence-Real Estate>
    https://en.wikipedia.org/wiki/FIRE_economy oraz chwali dobrodziejstwa NATO>>https://www.youtube.com/watch?v=ga8X7tHf__w
    a Kaczor wychwala demokrację i rule of law w Niemczech i chce odszkodowań od FR czylu Putina oraz ‚umacnia EU” (podczas gdy EU leje go w mordę ‚praworządnością’
    .
    CZYSTA SCHIZA!!!

  8. Jasnowidz z Jasnej Góry said

    Yah nie ma racji. Aby zaistniała możliwość ulgi od podatku dochodowego trzeba najpierw ten dochód mieć, zapracować na niego, zarobić. W przypadku 500+ pieniądze dostaje sie niezależnie od zarobków. Sa tacy co przestają pracować bo mystarczy im mając czwórkę dzieci. I nadal te pieniądze otrzymują. To jest oczywiście chore.
    Gdyby rodzina z dziećmi rzeczywiście otrzymywała ulgę od podatku dochodowego to ta praca była by cenniejsza i oni by o taka prace bardzo dbali.
    A tak…..

  9. jasiek z toronto said

    Re: 8 Jasnowidz z Jasnej Gory…
    Ku przemysleniu: Jesli Pan Bog Stworzyciel wszystkiego nie zazadal od Czlowieka jakiegokolwiek podatku, to na podstawie jakiego prawa, czlowiek od czlowieka zada podatku?
    Jaki rodzic (matka czy ojciec) moglby oczekiwac lub zadac podatku od wlasnego dziecka, ktorego wychowuje, zywi, ubiera, posyla do szkoly i daje mu dach nad glowa gwarantujac bezpieczenstwo???..
    Pora sie obudzic z lichwiarskiego matrixu…
    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  10. Yah said

    Ad 8

    Większość otrzymujących 500+ pracuje. NIE MOŻNA tłumacząc coś istnieniem patologii ( taka zawsze występuję) zabierać coś uczciwie pracującym ludziom. Panie Jasnowidz w 500+ chodziło o zdobycie głosów wyborców. 500+ brzmi lepiej i jest skuteczniejsze od zwiększenia kwoty wolnej od podatku bo to dla większości brzmi jak nic nie znaczący, liberalny dyrdymał i nic więcej.

    500+ i podniesienie płacy minimalnej to jedyne podwyżki jakie dostało od 20 lat wielu ludzi w II RP. Gdyby nie one to tych podwyżek by nie dostali, bo po co. Najważniejsze są dom, nowe fury dla szefa i rodziny i co trzy miesiące wakacje w ciepłych krajach .

    Nie lubię PiS ale jako jedyni po raz pierwszy przykręcili śrubę „prawodawcom”.

    Moim zdaniem pracodawcy nie powinni płakać nad minimalną tylko naciskać na rząd w sprawie zwolnień z podatków firm zagranicznych i ulg dla firm rodzimych. Zrobią to ? Nie To nie ten poziom, to poziom drobnych wyzyskiwaczy z rosyjskiej prowincji co skończyło się w Rosji rewolucją.

  11. Jasnowidz z Jasnej Góry. said

    Panie Yah, trzymaj sie Pan łaskawie tematu. Wyjeżdża Pan od 500+, argumentując te niby „dobro” zupełnie logicznie niepoprawnie (tylko może emocjonalnie) a kończy Szanowny Pan groźbą rewolucji bolszewickiej.
    czyś Pan Szanowny nie spadł z Księżyca. Co ma piernik do wiatraka?
    A po jakiego czorta odwołuje sie Wielce Szanowny Pan do rzadu w sprawie jakichś tam praw? Rząd nie jest do ustanawiania praw!!! Ta sprawa należy do sejmu!

  12. Jasnowidz z Jasnej Góry. said

    Ad. 9
    A teraz Szanowny Panie Jasku z Toronto.
    Czyż Pan Jezus nie odpowiedział faryzeuszom: oddajcie Bogu to co boskie a cesarzowi co cesarskie? Ludzie tworzą prawa i prawa trzeba respektować. Można tez sie za to obrażać ale do czego to prowadzi?
    A może myśli Szanowny Pan ze dzieci nie sa „podatkowane” przez rodziców?
    Oczywiście, ze sa. I to wszędzie. A jeżeli tak nie jest w Kanadzie to już jutro rezerwuje lot do Kanady.

  13. Yah said

    Panie Jasnowidz nie odwracaj Pan kota ogonem. Czepiasz się Pan rzeczy nieistotnych. To znaczy może i wydaja się Panu istotne jeśli p[poziom Pana wiedzy na temat funkcjonowania państw opiera się na kursie WOS szkoły średniej. Chyba nie wierzy Pan, że te decyzje samodzielnie i niezależnie podejmuje sejm. Tak powinno być, ale tak nie jest. Decyzje podejmują gremia związane z rządem a sejm służy do PRZYKLEPYWANIA.

    A 500+ i podniesienie minimalnej jest realnym dobrem dla setek tysięcy ludzi. Oczywiście złem dla „pracodawców”, którzy muszą się nieźle nagimnastykować, by wyjść na swoje.

    Powtarzam:

    „NIE MOŻNA tłumacząc coś istnieniem patologii ( taka zawsze występuję) zabierać coś uczciwie pracującym ludziom.”

    Używanie argumentów w stylu „Sa tacy co przestają pracować bo mystarczy im mając czwórkę dzieci.” przypomina argumenty tych, którzy żądają podwyżek cen leków, energii etc. bo w Niemczech są wyższe. Tylko że w Niemczech , nie pracując i posiadając czwórkę dzieci tez się dostaje pieniądze i to znacznie wyższe. Krytykują tylko ci, którzy oglądają liberalny mainstream oraz pracodawcy, dla których stanowi to problem bo :

    – jest mniej chętnych do pracy
    – trzeba wiece zapłacić.

    Żeby analizować temat trzeba umieć na niego spojrzeć z daleka i przewidzieć konsekwencje.

  14. Yah said

    Ad 12

    „Ludzie tworzą prawa i prawa trzeba respektować. Można tez sie za to obrażać ale do czego to prowadzi?”

    No właśnie jest prawo o 500 + to proszę jest respektować, a nie krytykować i obrażać bo do czego to doprowadzi.

  15. Yah said

    „(…) ta praca była by cenniejsza i oni by o taka prace bardzo dbali.”

    Co to znaczy cenniejsza praca ? Co to znaczy bardziej by o nią dbali ? To panie liberał nic innego jak strach przed utrata pracy, to godzenie się na złe warunki pracy, niepłatne nadgodziny. Takie są realia setek tysięcy pracowników w Polsce

  16. SAS said

    @ Jasnowidz
    praca ma przynosić godziwe pieniądze dla pracownika tak jak firma dla właściciela. Nikt firmy nie prowadzi po to aby firma była cenniejsza ale po to żeby pieniądze zarabiać. Pan się zapętla:)

  17. Jasnowidz z Jasnej Góry . said

    Panie Yah, cos Panu to 500+ bardzo jest do czegos potrzebne. I prosze mnie nie porownywac ze szkola srednia bo chyba Szanowny Pan porównania do wyższego stopnie sam nie potrafi zrobić. Ja Panu chce wytłumaczyć jego błędy w rozumowaniu i pojmowaniu a Pan zaraz zaczyna mi ubliżać.
    Sam Pan zaznaczył, ze jest patologia. To jeżeli jest patologia to po co Pan ja broni?
    Nie płeć Pan bzdur

  18. Jasnowidz z Jasnej Góry. said

    Panie SAS, ja mówię o pracownikach a nie o firmach.
    Jak jeden pracownik zarabia dajmy na to 3000 zł brutto za okreslona prace i opodatkowany jest od dochodu 1000 zł. To zostaje mu powiedzmy 2000 zł, a drugi pracownik za identyczna prace zarabia tez 3000 zł brutto ale opodatkowany jest od tego dochodu tylko 500 zł z tytułu, ze ma dwójkę dzieci. To czyja praca jest cenniejsza? Tego pierwszego pracownika czy drugiego?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: