Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Broń i obywatel RP

Posted by Marucha w dniu 2020-02-06 (Czwartek)

/Czyli: Ostatni zajazd Mozetsa nad Wisłą – bez szabli i dwururki/.

INWOKACJA

Dawno temu Król Persów podbijając Helladę zapytał doradcę co zrobić żeby wygrać a zniewolone narody nie buntowały się.
„Każ mężczyznom uczyć się tańczyć i śpiewać. Każ im grać na harfie.”

/Herodot “Dzieje”/

Czyli nie ucz ich posługiwać się bronią, nie organizuj wojska , ucz ich pacyfizmu, wstrętu do broni, hołduj zachowania nie męskie, wprowadzaj mężczyzn do domen typowo kobiecych, a kobiece odwrotnie.

Jeśli już Państwo ma komponenty obrony i przymusu (siłowe) – stawiaj kobiety na stanowiska przywódcze i kierownicze we wszystkich władzach wszelkiego typu. Dowódców wojskowych , ministrów obrony, komendantów policji , sędziów , prokuratorów, policjantów.

Staraj się o feminizację wszystkich zawodów odpowiedzialnych za kształcenie młodzieży, by młodzież męska była zniewieściała, obcując z żeńską formą mentalności, nawykami i skłonnościami cech naturalnych dla tej płci , odruchów i zachowań i – biorąc z niej przykład. Na wojskowej zasadzie „pokazuję i omawiam” , oraz „ćwicz!” .

Gdzie tylko się da wprowadzaj parytet i nad-reprezentację osobników żeńskich nad jeszcze szczątkowo męskimi. (Za wyjątkiem wnoszenia szafy na 10 piętro po schodach i posługiwania się kilofem i łopatą). Ucz kobiety walki na pięści, preferuj równouprawnienie – choćby to nie miało żadnego sensu np. likwiduj pisuary, zniechęcaj kobiety do rodzenia dzieci i ich wychowania , radości macierzyństwa. Zezwalaj im na aborcję szczególnie w okresie powstawania zygoty.

Jakkolwiek wszyscy, którzy do tej pory się urodzili byli zygotą – wprowadź pogląd (w konstytucji), że zygota nie jest człowiekiem. Kobietom wmów, że „brzuch jest ich własnością i mężczyznom nic do tego ( jakkolwiek bez ich udziału brzuch miałyby jałowy jak Sahara), że spłodzone dziecko można zabić w dowolnym momencie za wyjątkiem, gdy się urodzi i nie jest ułomne. Nawet te ułomne można zabić (i zutylizować) – jednak nie posługując się twardą ideologia Spartan by zrzucać je ze skały w  celu powstawania narodu wojowników i nie obciążając społeczeństwa wychowaniem dzieci niepełnosprawnych co generuje koszty i akceptację słabości (odmienności) fizycznej i psychicznej.

Zmuszaj do tego lekarzy, odmawiając im stosowania reguły sumienia, w wypadku nakłaniania ich do zabijania płodów i osób niepełnosprawnych. Pomimo, ich przysięgi, że życie ludzkie jest wartością najwyższą i ich obowiązkiem jest chronić życie.

Nie zezwalaj na generowanie opinii przeciwnych i wobec nich wywołuj nacisk i ostracyzm.
A nawet wprowadź prawo karne i cywilne, wyrzucanie z zawodu i stanowisk lub zwalnianie z posad – za nie wypełnianie „przepisów prawa” j/w. Pozbawianie środków dożycia.
Literatom chroniącym poprzez twórczość Prawo Naturalne (dla wierzących – boskie) – nakładaj kaganiec wydawniczy (knebel wydawniczy) i tak samo doprowadzaj ich do nędzy materialnej .

Nagradzaj licznymi publikacjami posłusznych i spolegliwych – konformistycznych oportunistów, czyń z nich idoli w środkach przekazu, promuj do nagrody Nobla, Oskara i hojnie wynagradzaj.

Innych zdolnych przerastających ich w talencie i pracowitości – spychaj w cień i blokuj im możliwości tworzenia arcydzieł. Gdyby próbowali się przebić w twórczości – uruchom całą machinę medialną – BY ICH ZNISZCZYĆ, POZBAWIĆ ŚRODKÓW DO ŻYCIA. Doprowadzić do depresji i samobójstw. Lub w inny sposób zamknąć im literackie usta. W wojsku i w polityce nawet poprzez seryjnych samobójców…

Niszcz zdrowe poglądy narodowe, patriotyczne i nie-kosmopolityczne, stygmatyzując ich wszelkimi odmianami „-izmów” jak : faszyzm , rasizm, antysemityzm lub wrzucaj do worka ciemnogrodu, moheryzmu.

Dla pomieszania, manipulacji odczuć humanistycznych wobec ludzi wprowadź de-humanizację człowieka i humanizację zwierząt poprzez prawo karne. To znaczy np. za zabójstwo człowieka z premedytacją penalizuj ten czyn karą w zawieszeniu , lub grzywną – natomiast za zabicie psa podwórkowego (dobrze naostrzoną łopatą) , który wam zagryzł dziecko – wprowadźcie paragraf bezwzględnego więzienia w wymiarze minimum 3 lata.

W zakresie broni dla obywatela powtarzaj wszędzie stare i nowe kłamstwa budzące strach przed bronią, lub niechęć do jej posiadania. Szczególnie wykorzystuj do tego rozdmuchane i nośne medialnie przypadki przestępczego użycia broni w USA. To daleko i trudno sprawdzić, statystyka naginana do innych pojęć niż w Polsce i pejoratywna ocena Konstytucji USA w sprawie broni dla ich obywateli.

I. Księga pierwsza: Gospodarstwo.
/ Rozbrojone PRL/

Strzelectwo, jego masowe upowszechnienie wśród ludności kraju jest niezwykle ważną dziedziną.

Pomijając nawet niezwykle ważne kwestie godziwej rozrywki, rozwoju sportu strzeleckiego, zainteresowań, kultury technicznej, rozwijanie cech charakteru jak: cierpliwość, dyscyplina, kondycja fizyczna i psychiczna, wytrzymałość, odpowiedzialność i wiele innych przydatnych społecznie zachowań – wymienię jeden niezwykle ważny dla obronności kraju aspekt, którym jest kultura techniczna posługiwania się bronią, obycie z bronią, nawyki bezpiecznego i odpowiedzialnego jej używania.

Społeczeństwo, które potrafi doskonale posługiwać się bronią strzelecką jest niezwykle trudne do pokonania w każdej wojnie. Stąd masowość występowania wymienionych j/w cech u członków narodu jest trudną do przecenienia umiejętnością.

Gdy człowiek, który od dziecka nabywa umiejętności strzeleckich i w dorosłym życiu zostanie powołany do obrony kraju – nie potrzebuje praktycznie żadnego przeszkolenia strzeleckiego (niezwykle żmudnego i czasochłonnego) za wyjątkiem bardzo szybkiego zapoznania się z aktualnie używanym typem broni. Zasady celowania zna, budowę amunicji, ładowanie, zasady bezpieczeństwa ma wpojone.

Więc jest niejako z marszu gotowy do walki np. w Obronie Terytorialnej. Może skutecznie bronić swego terenu zamieszkania, swoich rodzin, bliskich, mieszkańców, np. przed “zielonymi ludzikami”. Przestępcami, rabusiami, łazikami, gwałcicielami i dywersantami.

Uzbrojony, umiejący posługiwać się bronią człowiek, jest niezwykle groźny dla takich osobników (patologii) jacy pojawiają się już w momencie wybuchu konfliktu zbrojnego. Czasem wystarczy tylko powódź, klęska żywiołowa i wyłażą oni natychmiast, niejako spod z ziemi – jak szczury. Są to często rodzimi kryminaliści, przestępcy pospolici, ale również udający “swoich” – ludzie spoza nieokreślonego “frontu”. (Konflikt hybrydowy).

Nie mówię już jakie znaczenie ma rozwój zainteresowań wszelakich, dla rozwoju młodzieży, w miastach szczególnie. Nie muszą oni mieć wszyscy ambicji zostania członkiem kadry narodowej w strzelectwie.

Taka młodzież pozostawiona sama sobie ulega deprawacji (niszczenie mienia społecznego, nie przestrzeganie norm współżycia), nałogom (alkoholizm, narkotyki), grupy przestępcze, rozboje, napady, kradzieże, gwałty, wandalizm.

Wyższe wartości są dla takich młodych ludzi nieznane, od chwili stoczenia się świat miejskiej patologii.

Na wsi te ujemne cechy są także spotykane – ale są od razu rozpoznawane przez ludzi z mniej licznego środowiska i szybciej eliminowane. Następna niezwykle ważna sprawa to element gospodarczy rozwoju strzelectwa.

Powstają strzelnice, sklepy z bronią i amunicją, produkcja broni cywilnej rośnie w ogromnym tempie, rozwijają się zakłady produkujące ten asortyment, stanowiska pracy, powstaje ogromny rynek broni .

Powstają rusznikarnie do napraw broni, stanowiska pracy dla specjalistów uzbrojenia.
Ci wszyscy ludzie pomnażają dochód narodowy. Wiadomo jak intratny jest dział handlu bronią, nie tylko typu wojskowego.

Największe interesy świata to właśnie rynek broni i amunicji. Na tym polu powstały największe potęgi gospodarcze i mocarstwa. Polska nie musi być mocarstwem, ale głupotą jest nie wykorzystanie tej właśnie możliwości dla dobra kraju i jego obronności.
Zostawmy więc w spokoju największe koncerny broni strzeleckiej tylko jak: Remington, Sig-Sauer, Colt, Browning, Beretta, Heckler & Koch , Walther, Hammerli , Ruger.
Tylko dlaczego nasz rodzimy Łucznik – Radom nie chce podnosić z ziemi pieniędzy, które leżą i czekają?

Bo od chwili powstania PRL społeczeństwo zostało rozbrojone. I nie może kupić broni nie pokonując irracjonalnych przeszkód, które bolszewickie rządy wytworzyły od czasu Manifestu PKWN baćki Stalina do dnia dzisiejszego.

Wiadomo, że kto zdobył władzę przy pomocy bagnetów – ten zakaże natychmiast posiadania bagnetów reszcie społeczeństwa. I taki stan istnieje w Polsce do dzisiaj. Kolejni watażkowie i policjanci uważają naród polski za najgłupszy na świecie i nawet korkowiec chcieliby u nich zarejestrować. Sądzą chyba po sobie.

Nawet w Rosji sowieckiej – za Breżniewa, posiadanie broni było prostsze np. na terenach azjatyckich. Tam nikt nie potrzebował zezwoleń w tajdze – tylko polował z czego tylko miał. Nawet z Kałasznikowa.

Przed wojną za tzw. “czarnej sanacji” kupienie broni przez zwykłego praworządnego obywatela RP było bardzo proste. Sklep z bronią miał ten sam człowiek co posiadał restaurację i sklep. Nie było żadnych strzelanin na ulicach. A przestępcy jak i dzisiaj nie kupowali broni w sklepie i (mieli) mają broń najlepszych marek.
I mają w nosie zarządzenia policji.

Sztucznie nadymany temat jakim jest dostęp obywatela do broni sportowej, myśliwskiej, kolekcjonerskiej czy wreszcie do celów obrony własnej, mienia i osób pod opieką – nigdy nie doczekał się spokojnej i merytorycznej dyskusji , która owocowałaby mądrą inicjatywą legislacyjną.

Najczęstsze są opinie nieprofesjonalne, jednostronne, tendencyjne i naginane do doraźnych celów politycznych.

Broń, której używa strzelec zawodnik, przestępca, żołnierz, policjant, myśliwy – praktycznie prawie niczym się nie różni. To ciągle kawałek metalowej rurki, wyrzucającej z jednej strony kawałek ołowiu. Przestępcę od żołnierza, policjanta, sportowca różni „tylko” świadomość użycia broni do określonego celu.

Przeciwnicy dostępu do broni palnej (głównie pismacy i feministki, zieloni i tęczowi) ciągle szermują naiwnymi hasłami, że legalna broń służy do przestępstw, morderstw i zaraz mają na podorędziu przykłady oczywiście USA, gdzie jest zapewnione Konstytucją prawo obywatela do broni. Przytaczają nagłaśniane celowo wypadki strzelanin, użycia broni przez terrorystów, ludzi o zwichniętej psychice, porachunków mafijnych.

Gdy tymczasem statystyczny procent tych wydarzeń jest jednym z najmniejszych na świecie. Licząc ilość broni w rękach obywateli USA i liczbę mieszkańców. Nie podawana jest ilość zdarzeń, gdzie posiadanie broni uratowało życie spokojnemu obywatelowi, uratowało jego rodzinę przed włamywaczami i rozbojem , gdzie terrorysta został zastrzelony przez zwykłego obywatela jeszcze przed otwarciem ognia do niewinnych ludzi.

Nie podawana jest statystyka liczby spektakularnych spadków napadów z bronią w stanach – czy okręgach gdzie szeryf wprowadził obowiązek posiadania broni przez wszystkich mężczyzn przestrzegających prawa.

W USA idący ulicą uzbrojony człowiek bardziej szanuje innego obywatela – bo wie, że ten drugi także może mieć broń. Szacunek to szlachetna odmiana strachu.

Jak to powiedział Samuel Colt: „Nic tak nie przekonuje drugiego człowieka jak kawałek rurki o kalibrze 0,44 cala”.

Zabić człowieka można czymkolwiek. Nie musi to być koniecznie rewolwer. Można to zrobić nożem kuchennym, który wchodzi tak samo łatwo w chleb jak i w brzuch ofiary.
Można widłami, orczykiem, młotkiem, kosą, grabiami , łopatą, scyzorykiem, gwoździem, cegłówką i kamieniem, styliskiem od łopaty i kijem bejsbolowym. Można wreszcie ofiarę zatłuc siekierą, utopić w studni, udusić, rozjechać traktorem, czy mercedesem.
Skopać podkutymi „glanami” na śmierć. (Te inne metody są specjalnością polskiego „rynku” zabójstw)…

Trzeba tylko chcieć to zrobić. Podjąć decyzję. Za decyzją musi stać świadomość celu użycia broni. Znakomita większość ludzi ma wewnętrzne prawo moralne: „nie zabijaj”.
Zabić człowieka wcale nie jest tak łatwo, nawet z broni palnej. Mało jest ludzi którzy potrafią nacisnąć spust patrząc w oczy ofierze. Dotyczy to również nawet wyszkolonych żołnierzy- którzy pierwszy raz muszą użyć broni. Bo w odległości 3 kroków przeciwnik jest człowiekiem , dopiero w odległości 300 metrów jest celem.

Nie wszyscy chcą dostępu do broni by nosić ją „wszędzie”. Większość chciałby mieć broń „lokalową” (domową) do obrony domu, rodziny, wielu jest kolekcjonerów, sportowców, (broń obiektowa na strzelnicy)

Jeżeli zły jeden nóż w ręku ma, to dobremu trzeba dać dwa.

© Marek Mozets
https://www.ekspedyt.org/

Komentarzy 40 do “Broń i obywatel RP”

  1. Zbigniew. said

    Nikt nie da w Polsce broni do ręki obywatelom. Nikt, tzn gang okrągłostołowy. Dlaczego? Bo już dawno nas zdradziła i sprzedali lichwiarzom i boją się, że się o tym dowiemy.

  2. Za_granicą_widać_Lepiej said

    wszystko to prawda ALE TO FACECI przede wszystkim odpowiadają za ten stan rzeczy. i ci którzy dali babom prawa wyborcze, i ci co głosują i wybierają baby na stanowiska, i ci co wydają pieniądze w firmach sponsorujących feministyczno-dżenderackie zboczenie (np. widzowie mizoandrycznych filmów, albo gracze kupujący dżenderackie gry), i ci co zgadzają się pracować pod rozkazami bab (wojsko, policja), i w końcu ci co mają wszystko gdzieś i np. taki „patrol” policji z babą w mundurze – zupełnie im nie przeszkadza, tzw. żołnierki (???) uważają za coś naturalnego, a kobieta sprawująca urząd sędziego (????) to nic osobliwego…

  3. Marek said

    Broń w temacie.
    Dać Polakom broń, by mogli bronić żydów w Polin.
    Nie mieli broni, nie mogli ich bronić przez całe wieki, no i wydarzył się straszny kataklizm.
    Wyparowało sześć miriadów żydów.
    Tak podają statystyki i propaganda:

    Liczba 6 milionów pomordowanych żydów była używana przez propagandę żydowską co najmniej kilkanaście razy od XVIII wieku, a szczególnie intensywnie w czasie i po pierwszej wojnie światowej. W XVIII wieku jeden z rabinów (żydów) zdecydował, że żydzi nie będą mieli własnego państwa (Izraela), dopóki naród żydowski nie złoży wielkiej ofiary – 6 000 000 dusz. Można tu zadać pytanie: komu miałaby być złożona ta ofiara ? żydowskiemu bogu Jahwe, Baalowi, Molochowi, szatanowi, czy Lucyferowi ?

    Tak samo na wiele miesięcy przed zakończeniem II wojny światowej, przed oficjalnym oszacowaniem lub wyliczeniem strat jakiejkolwiek grupy narodowej, syjoniści już w styczniu 1945 r. ogłaszają dokładnie śmierć “6 mln Żydów”.

    W przypadku największej populacji żydów na terenach Polski, oficjalnie podawana przez wymienione opracowanie GUS liczba strat żydowskich w czasie wojny wyniosła 2, 7 miliona. Liczba ta podobnie, jak liczba 6 milionów łącznych strat żydowskich, zostały bardzo szybko zadekretowane w czasie i tuż po wojnie przez organizacje żydowskie, w tym Jakuba Bermana, nie mają oparcia w faktach i dokumentach:

    Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, link do tekstu: Oficjalne źródła z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża dowodzą, że „holokaust” był żydowskim oszustwem.
    Ani NKWD co zostało potwierdzone wyrokiem Sądu Najwyższego Rosji, link do tekstu: Sąd Najwyższy Rosji powiedział żydowskiemu kłamstwu – nie, pomimo rezolucji ONZ w sprawie „Holocaustu”!
    Fragmentu książki „Mit Holocaustu” Roberta Faurissona na linku pt.: „Ilu żydów zginęło w obozach ?”
    Oficjalnej statystyki Jewish World Almanacs, która podaje następujące liczebności populacji żydów w świecie ( skany z oryginałów zamieszczone na końcu opracowania):

    w 1933 r. – 15,315,859 osób ( w tym w Polsce 3,028,837 osób);
    1938 r. – 15,748,091 osób ( w tym w Polsce 3,113,900 osób)
    i w 1948r. – 15,753,638 osób ( brak danych dla krajów, w tym Polski).

    Ze statystyki nie wynika zniknięcie 6 milionów żydów w ciągu 10 lat, ale wzrost o 5 tysięcy.

    A zatem jeśli przyrost naturalny populacji żydów na świecie między rokiem 1933 a 1938 wyniósł 432 502 osób, to w ciągu 10 lat ten przyrost mógł być co najwyżej dwukrotnie większy i wynosić 865 004 osób i ta liczba mogłaby być stratami żydowskimi. To jest jednak nieporównywalne ze stratami samych Słowian w liczbie 30-40 milionów w czasie wojny, a łącznie ze skutkami spowodowanej przez żydów rewolucji żydobolszewickiej w Rosji – nawet 80-100 milionów.

    Ale przyrost w czasie wojny musiał być, jak dzieje się w każdej populacji objętej wojną, znacznie mniejszy, a więc w granicach 300 – 400 tysięcy. I taką liczbę podają dokumenty Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i dokumenty całego systemu niemieckich obozów koncentracyjnych w czasie wojny, przejęte przez Armię Czerwoną w kwietniu 1945 roku w obozie Oranienburg (niedaleko Berlina). Do tych dokumentów w ZSRR mieli dostęp do 1985 roku jedynie żydowscy badacze. Także mocno zbliżoną liczbę 420 tysięcy podaje Walter N. Sannig w książce pt. „Zagłada Wschodnioeuropejskich Żydów„, zawarte we fragmencie książki Roberta Faurissona. „Mit Holocaustu”( następny artykuł na stronie).

    Liczba żyjących w Polsce 5 milionów żydów pod fałszywymi tożsamościami jest raczej dolną granicą szacunków, górną może być nawet 6 milionów. Były dyrektor Teatru Żydowskiego Szymon Szurmiej w publicznej telewizji, stwierdził, że w Polsce mieszka 4 milionów żydów, zarejestrowanych w światowych organizacjach żydowskich. Należy jednak zadać pytanie, że jeśli tylu się zarejestrowało ujawniając swoje pochodzenie w tych organizacjach, a w Polsce ukrywają się pod polskimi nazwiskami, to ile jeszcze jest tych, co nie zarejestrowali się w tych organizacjach ?

    Według szacunków dokonanych podczas trwania Trybunału w Norymberdze straty na terytorium Polski w granicach II RP wyniosły 1/3 stanu osobowego. Ludność Polski w 1938 r. ( Mały rocznik statystyczny 1939 r. str. 15) liczyła 34 849 tysięcy osób. Biorąc pod uwagę zmiany granic związane z zmniejszeniem terytorium kraju po wojnie, migracjami ludności z i do Polski, przemieszczeniem repatriantów z Kresów Wschodnich i z ZSRR na ziemie zachodnie i straty zabitych w czasie wojny, ludność Polski w 1946 r. liczyła 23,9 miliona osób, czyli uległa zmniejszeniu o prawie 11 milionów. Odejmując ludność Ukraińską, Białoruską i Litewska, także cześć Polaków, obywateli Polski, która pozostała na utraconych terytoriach II RP na Kresach Wschodnich oraz ludność, która wyemigrowała w czasie wojny i nie wróciła po wojnie, a jednocześnie dodając ludność przybyłą do Polski, a nie będącą obywatelami II RP, głównie żydów i Ukraińców, należy szacować straty ludności Polski na 8 – 9 milionów. Ludwik Staszyński w książce pt. „W szponach ludobójców i grabieżców. Polska pod niemiecką i sowiecką okupacją 1939-1945. Wyd. II rozszerzone,. W-wa 2014” na str. 4 określa straty obywateli polskich w zabitych w czasie II wojny światowej na prawie 8 milionów osób. Odejmując straty obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, według przytoczonych wyżej 4 źródeł, w liczbie nawet 400 tysięcy osób (choć dotyczą one całej populacji żydów w świecie) to faktyczne straty ludności pochodzenia polskiego należy szacować na 7,0-7,6 miliona osób ( szacunkowa różnica w widełkach dotyczyłaby obywateli polskich narodowości białoruskiej, ukraińskiej, litewskiej i innej).

    Kwestię fałszywych tożsamości, zagrożenia związane z istnieniem tak dużej diaspory żydowskiej, zaawansowane procesy budowy Polin i jak to zmienić omawia artykuł na linku: Sytuacja jest bardziej poważna, niż się zdaje… to dla Polaków i Polski BYĆ, albo NIE BYĆ.

    fragment za KIP

  4. Irek said

    6 VI 2018 cz 2,

    Pan Jezus:

    (…)- Każdy dobry Polak i patriota winien mieć w domu broń. Nie wykraczajcie przeciw prawu i miejcie tylko tę, która jest dozwolona. Każdy ma prawo dbać o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny.
    Jeśli nie macie broni a odmawiają wam prawa do jej posiadania oznacza to, że jesteście niewolnikami.
    W ten sposób Amerykanie są w mniejszym stopniu niewolnikami niż Polacy.
    – Panie Jezu jesteś niepojęty.
    – Tak dziecko lecz zawsze sprawiedliwy a jako Człowiek zawsze byłem i jestem rozsądny.
    – Czy Panie to nie spowoduje większej masakry, gdy taką broń miałoby wielu ludzi w domach albo choćby tylko świadomi i aktywni patrioci?
    – Nie dziecko, jest tylko do obrony, jak to nazwaliście, miru domowego. Nikt z taką bronią nie może dziś czynić nic innego.
    Jeśli będą was mordować i wchodzić do domów to tym możecie dać odpór, odstraszyć wroga. Nie mam tu na myśli regularnych oddziałów moje dzieci, do tego wyposażonych w najnowocześniejszą broń. Tym nie dacie odporu. Lecz jak wiecie światu grożą rewolucje i inne podobne krwawe dzieło diabła. To wam pomoże. Powinniście też taką broń święcić abyście zawsze pamiętali czemu ma służyć i poza ćwiczeniami użyć jej tylko w razie absolutnej konieczności , w razie obrony swoich najbliższych. Jeśli nie znajdziecie księdza, który zechce to zrobić poświęćcie sami, najlepiej wodą egzorcyzmowaną.

    (…)

    – Odmówcie sobie nawet innych rzeczy a kupcie tę broń. Jak niektórzy może wiedzą jesteście najbardziej rozbrojonym narodem w Europie. Niech tak nie będzie.
    Nie włączajcie się też z tą bronią w żadne akcje (w przyszłości), obojętnie kto by was namawiał. Rzecz dotyczy tylko obrony was i najbliższych w waszych domach i mieszkaniach.
    Bądźcie gotowi na to wydać nawet kilkanaście tysięcy złotych a jest to kwota za którą można zakupić wystarczającą ilość tego typu broni ( czyli tej dozwolonej przez obecne prawo, bez zezwolenia).

    http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2018/06/6-vi-2018-cz-2.html

    Środa 13 XI 2019

    Pan Jezus:

    – To prawda. Moje dziecko, taka jest Twoja natura ( jak każdego człowieka) i wolałbyś niż te wszystkie rzeczy, które mają się dziać swój miecz unurzać we krwi wrogów Polski.
    – Panie Jezu, ale teraz nie ma mieczy, no są w jakimś sensie, ale jest inna broń.
    – A jednak. I broń biała będzie użyta i ludzie nią mordowani. Na Polaków wystarczy broń biała, bo nie mają czym się bronić.
    Wy, którzyście nie kupili do tej pory broni a macie rodziny kupcie chociaż broń białą jak maczety. Aby choć w ten sposób mieć przewagę nad kimś kto ma nóż. I móc obronić kobietę, dziecko, a nie poddać swej szyi zbyt łatwo pod czyjś nóż jak wieprz na zabicie. Bądźcie mężczyznami.

    http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2019/11/30-31-x-2-xi-10-13-xi.html

  5. lewarek.pl said

    Umiejętności posługiwania się bronią (nie tylko strzelania) powinno nabywać się w wojsku, kołach strzeleckich, obronie terytorialnej, a może nawet w starszych klasach szkół. A broń powinna czekać w arsenałach. Tak jak było za PRL-u.
    Świadomość, że każdy człowiek idący po ulicy lub jadący samochodem, czy nawet sąsiad spotkany przy windzie może mieć za pasem pistolet, odbiera poczucie bezpieczeństwa. Oparcie stosunków społecznych na przekonaniu, że każdy musi szanować każdego, bo inaczej tamten może go zastrzelić (ja też mogę, jak mnie nie uszanuje) oznacza stworzenie gigantycznej ludzkiej dżungli.
    To jest postępowanie o tysiące lat świetlnych odległe od Ewangelii i dla mnie jest to decydujące.

    ——
    Pierdolisz Pan jak chooy, Panie Lewarek.
    Admin

  6. lewarek.pl said

    4. Irek
    Pan Jezus namawiający do kupna broni i święcenia jej przez księży jak na banderowskiej Ukrainie – co to w ogóle jest?

  7. lewarek.pl said

    Jedna dziesiątka nie pomogła. Trzeba kontynuować.

  8. Ad. 5

    Popieram.

  9. Rysio said

    Dla lubiących statystykę!!!

    Ilość zakupionej broni w USA według bazy danych NICS FBI:
    https://www.fbi.gov/file-repository/nics_firearm_checks_-_month_year.pdf/view

    A tutaj ilość broni zakupionej przez każdy poszczególny Stan USA.
    Proszę zwrócić szczególną uwagę na Kentucky (4.2 miliona mieszkańców)
    https://www.fbi.gov/file-repository/nics_firearm_checks_-_month_year_by_state.pdf/view

  10. Boydar said

    „… świadomość, że każdy człowiek idący po ulicy lub jadący samochodem, czy nawet sąsiad spotkany przy windzie może mieć za pasem pistolet, odbiera poczucie bezpieczeństwa …”

    Pan Gajowy Lewarka zjebał, Pan Krzysiu poparł, żaden nie objaśnił. Teraz Lewarek siedzi i szlocha w rozterce.

    Ja też wyjaśniał nie będę, ale korzystając z okazji pozwolę sobie zwrócić Panu Lewarkowi uwagę na pewien aspekt. Jest oddział, powiedzmy stu ludzi, każdy uzbrojony po zęby i nie tylko w pistolet. A przecież taki „oddział” może liczyć i trzydzieści parę milionów …

    Jest Lewarek przekonany, że nie czują się bezpiecznie ?

    A więc istota sprawy leży znacznie głębiej, i do posiadania broni nic nie ma. Pan Lewarek się w wolnej chwili zastanowi, do czego ma. Oby tylko nie doszedł Pan do wniosku że „Bronia, siadaj !”

  11. Kura domowa said

    Pan Gajowy wielokrotnie pisał o zidiocialym polactfie. Jeśli chodzi o dostęp do broni dla obywateli, moim zdaniem byłby to dobry pomysł tak 40 – 50 lat temu. Dzisiejsi obywatele(30-50lat) są tak złośliwi i zawistni, że chętniej wpakują nóż w plecy sąsiadowi niz mu pomogą. No chyba że w dzisiejszych czasach dostęp do broni mieliby tylko Gajowkowicze😁.

  12. jasiek z toronto said

    Re: 8 Krzysztof M (ad Lewarek)
    Panski poziom swiadomosci, odpowiedzialnosci i doroslosci nie odpowiada nawet do posiadania procy, a co do „reszty”, to z grzecznosci pomine…
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  13. Boydar said

    “Nikt nie może być pewny życia, majątku i czci, kiedy obraduje parlament” Alexis de Tocqueville (1805-1859)

    Tak jest, dzisiaj szczególnie, ale nikogo to nie przeraża; idą i głosują. To musi być szaleńcza odwaga, bo chyba nie głupota …

  14. osoba prywatna said

    DLACZEGO REWOLWER?
    Odpowiedzią niech będzie opis tego rodzaju broni na jednym z portali który przedstawia w sposób dosyć żartobliwy filozofię posiadania broni (rewolweru) a także swego rodzaju kult tej broni sięgający czasów Wojny Secesyjnej i trwający aż do czasów współczesnych u naszych sąsiadów zza Wielkiej Wody…
    https://szwadron.podlasie.pl/bog-stworzyl-ludzi-ale-to-samuel-cilt-uczynil-ich-rownymi/

  15. osoba prywatna said

    DOBRZE UZBROJONE KOBIETY
    https://www.hoplofobia.info/dobrze-uzbrojone-kobiety/

  16. Marucha said

    Tak nieraz sobie myślę… może rzeczywiście Polacy już są tak zdegenerowani, że po prostu NIE CHCĄ mieć broni?
    Bo przecież posiadanie broni nie daje gwarancji, że uda ci się obronić…
    Najlepiej dać się zabić i spokojnie czekać na policję.

  17. NICK said

    Kurą jestem. Źle?

    Co najwyżej udomowiona.

  18. osoba prywatna said

    Panie Gajowy, świetnie ujęte. Po co im broń, skoro mają szmartfony, a w razie napadu zrobią z niego zdjęcie i pójdą z tym na policję, lub będą szukać sprawcy poprzez pejsbooka.
    Zmiany w mózgu są już nieodwracalne.

  19. Jack Ravenno said

    @16 MARUCHA – nie wszyscy są zdegenerowani. Niestety, ale jest zbyt wielu wrogów wewnętrznych i zewnętrznych dbających o to aby Polacy nie mogli się realnie bronić. Ja na przykład chciałbym mieć w domu broń palną taką i owaką ale LEGALNIE. Nie mam najmniejszej ochoty nadstawiać się zdegenerowanym pachołkom tego oszukańczego systemu. I tak wymyślę coś takiego, że dam radę w razie czego…

    ——-
    Nie, nie wszyscy.
    Również nie wszyscy Murzyni są czarni.
    Admin

  20. wnikliwymokiem said

    Chyba wszystkich kręcą efekty poczynań ” niosących broń „, umundurowanych chłopców :

    https://stock.adobe.com/pl/images/the-city-ruins-after-the-war-ruins-of-war-broken-city-after-the-military-bombing-the-bombed-out-buildings-the-wreckage-of-buildings-war-destruction/262080319

    Ekscytujące obrazy, prawda ?

    —————
    Co Pana tak ekscytuje w tych obrazach?
    Nie wiedział Pan, że wojna to straszny biznes? Że zabija się ludzi i burzy domostwa?
    Dla Pana, zdaje się, każdy żołnierz to bandyta. Czy mylę się?
    Ot, mentalność 17-letnich dziewczynek-pacyfistek.
    Admin

  21. wnikliwymokiem said

    Ten widok też świadczy o wyższości uzbrojonych nad „gołębiami” :

    https://world.wng.org/2016/02/cities_under_siege

  22. wnikliwymokiem said

    ” Że zabija się ludzi i burzy domostwa? ” –

    – gołymi czy uzbrojonymi ‚ręcamy’ ?

    —————
    Panie, odpierdol się Pan, idź Pan kurwa do jakiejś piaskownicy…
    Admin

  23. Ad. 12

    Panski poziom swiadomosci, odpowiedzialnosci i doroslosci nie odpowiada nawet do posiadania procy, a co do „reszty”, to z grzecznosci pomine…

    Pan ogłosił. OK. 🙂 Wyrazy współczucia z powodu poziomu czytelników, do których adresował pan ten wpis. 🙂

  24. Ad. 19

    Ja na przykład chciałbym mieć w domu broń palną taką i owaką ale LEGALNIE.

    I co panu w tym przeszkadza?

    ——
    Pan kpi czy o drogę pyta?
    Admin

  25. Ad. 20

    Chyba wszystkich kręcą efekty poczynań ” niosących broń „, umundurowanych chłopców

    Nie. Nie wszystkich.

  26. Ad. 16

    może rzeczywiście Polacy już są tak zdegenerowani, że po prostu NIE CHCĄ mieć broni?

    To sprawa prawdopodobieństwa. Prawdopodobieństwo napadu, który można odeprzeć z bronią w ręku jest w Polsce tak małe…

    ——
    Obliczał Pan?
    Admin

  27. Ad. 26 (Admin)

    Broń w rękach obywateli, to także broń w rękach przestępców. W rękach przestępców, którzy dziś mają dostęp do tej broni mocno utrudniony (nikt z zawodowców trefnej broni pętakowi nie sprzeda).

    PS. Z szacunku i sympatii do Admina jest to mój ostatni wpis w temacie broni.

  28. Boydar said

    „… mocno utrudniony …”

    Ochuj.ałeś Kiler. Jeżeli trzy tysiące za glocka to utrudnienie to chyba się nie rozumiemy. Na zezwolenie dwa siedemset. A są dużo tańsze modele. Pętak czy nie, za darmo nie dostanie. Chyba że od szefa na robotę.

  29. bryś said

    Niektóre stworzenia przestraszone, albo dotknięte patykiem udają martwe. Tu mamy inną taktykę – bądźmy mili. To ewolucja?

  30. bryś said

    Kolejny lewacki bełkot się tu wyłania – granice obrony koniecznej, czyli zaatakuje przedmiotem cięższego kalibru, niewspółmiernym do ataku.

    Przykładem jest też głośna sprzed laty sprawa z Łodzi. Józef B. pod swoim domem zauważył intruzów. Gdy wyszedł na zewnątrz, jeden z nich rzucił się na niego z nożem. Gospodarz wyrwał go napastnikowi i dźgnął go w pośladek. Napastnik zmarł po kilku godzinach w szpitalu. Sąd uwierzył, że Józef B. nie chciał nikogo zabić, ale uznał też, że „działanie było nieproporcjonalne do zagrożenia”, i wydał wyrok: 16 miesięcy pozbawienia wolności. W uzasadnieniu podkreślił, że z opinii biegłych wynika, iż w momencie zadawania ciosu B. nie czuł już strachu.

    https://www.rp.pl/Prawo-karne/301179949-Przekroczenie-granic-obrony-koniecznej—nowe-przepisy-wchodza-w-zycie.html

    Jak dla mnie – w momencie ataku użył bym wszystkiego co mam pod ręką, łącznie z rewolwerem. Nie z myślą ZABIĆ, ale żeby się OBRONIĆ.

  31. bryś said

    To że bandyta ma utrudniony dostęp do broni (słusznie), nie jest powodem abym ja jako praworządny obywatel (w miarę) też miał. Odpowiedzialność zbiorowa w krytycznych momentach siada i każdy zaczyna odpowiadać za siebie i swoją rodzinę. Ile osób uratowała by ta BROŃ na Wołyniu? Tam taktyka bądźmy mili nie zadziałała? Może za mało się uśmiechali? Przed śmiercią. Panie Gajowy – za takie debilne poglądy to pod ścianę, za zdradę.

  32. waruc said

    Nie demonizujmy. Każdy dorosły, niekarany obywatel, przy odrobinie chęci, może pozwolenie na broń otrzymać. I co z tego, jak w razie groźby wybuchu wojny, najprawdopodobniej będzie musiał ją oddać do depozytu. A do samoobrony w domu wystarczy broń czrnoprochowa, bez zezwolenia.

  33. bryś said

    „w razie groźby wybuchu wojny, najprawdopodobniej będzie musiał ją oddać do depozytu.” – czay to nie poje…ane?

  34. waruc said

    Pojebane. Ale chodzi o to, żeby nieuświadomiony obywatel, dysponujący bronią, nie pomylił sojusznika z okupantem, ze wszystkimi przykrymi konsekwencjami dla tego ostatniego 🙂

  35. Janusz T said

    Panie drogi Wacławie, szkoda pana zdrowia i czasu, by polactwu tłumaczyć, ile bezpieczeństwa daje człowiekowi broń palna przy tyłku. Milion razy to już pisałem, że normalny człowiek nie użyje broni palnej przeciwko drugiemu człowiekowi. Broń palna jest po to, by można odeprzeć atak na swoje życie. Głąby przy korycie tego nie zrozumieją, traktując każdego człowieka, jako potencjalnego przestępcę. Z takim podejściem do sprawy Polin jest gdzie jest, czyli w głębokiej życi.

    ————–
    Broń jest szkodliwa, bo może nam się nie udać odeprzeć napastnika.
    A pod drugie – gdyby ułatwić powszechne posiadanie broni – to bandyci od razu się na nią rzucą i wszystko wykupią.
    Admin

  36. wnikliwymokiem said

    Ad. Adm.

    1. “Gdyby moi synowie tego nie chcieli, to nie byłoby wojen.” – mówi to coś ?

    2. w USA ( info z filmu o broni w tym kraju ) każda masakra owocuje zwiększonymi, już następnego dnia zakupami broni. Naiwnie sądzą, że to ich zabezpieczy przed zawodowcami lub psycholami ( w dwie min. położył trupem kilkanaście osób taki posiadacz automatycznej broni – zdążył byś Pan wyciągnąć swoją pukawkę, namierzyć go i zimną krwią odstrzelić – no, zanim taki pociągnie za spust ). W kwestii dostępu do broni wywołany do tablicy Trump w obrazowy sposób opisał potrzebę posiadania broni na przykładzie masakry w Paryżu – terroryści mogli urządzić jatkę bo nikt nie miał broni aby ich powstrzymać. Przez jego ptasi móżdżek nie przeszła myśl, że gdyby nie wyprodukowano takiej broni ( i nie byłoby jej na rynku ) to nie byłoby czym urządzać takich masakr.

    3. O stanie ich umysłów niech świadczy fakt, że po każdej masakrze demonstracje za ograniczeniem dostępu do broni gromadzą ok. setki osób a miting w obronie posiadania broni zgromadził 80 tys. ( w jakimś stanie młodzikowi łatwiej jest kupić legalnie spluwę niż sześciopak piwa ) – a przecież każdy z tych posiadaczy może być w każdej chwili, nawet w opcji przypadku odstrzelony przez innego posiadacza.

    4. na jak niskim poziomie musi być u nich etyka, skoro uważają, że sprawy najlepiej załatwia ” Magnum 44″ ).

    5. Nie ma ‚pukawek’ w publicznej przestrzeni to i nie ma problemów jakie niosą trzymający spluwy – uzbrojony, wcześniej czy później może dać upust swoim potrzebom – chciałbyś Pan znaleźć się na linii strzału takiego psychola ( nawet mając za paskiem swojego „colta” ? ) czy lepiej jest być pewnym, że nikt obok tego nie uczyni, bo nie ma czym ? No !

  37. Marucha said

    Re 36:
    Właściwie to nie warto odpowiadać na ten stek bredni i żydowsko-pedalskich „argumentów”…. ale niech tam….

    1. Wojny istnieją od początku ludzkości, zanim jeszcze ktokolwiek słyszał nie tylko o Rotszyldach i ich matce, ale i o żydach. Warto się o tym dowiedzieć.

    2. Wszystkie masakry mają miejsce w strefach „wolnych od broni” (bua ha ha!). Nikt nigdy nie urządził strzelaniny np. w klubie strzeleckim. Zresztą większość tych masakr to prowokacje zrobione na zamówienie żydostwa.
    Nikt jakoś nigdy nie pisze, ilu osobom uratowano życie i mienie tylko dlatego, że ktoś miał broń i wiedział jak jej użyć przeciwko bandytom.
    Pan się martwi, że osoba wyposażona w broń nie zdąży jej użyć. Może nie zdążyć. Może ma niewielką tylko szansę. Ale pozbawiona broni szansy nie ma ŻADNEJ. Rozumiesz, baranie?
    Tak, baranie, bo tylko barany nie próbują się bronić, bo się boją, że im się nie uda.

    3, Pierdoły. W miejscowościach, gdzie posiadanie broni jest powszechne (a nawet OBOWIĄZKOWE) przestępczość jest dużo niższa, a zabójstw prawie nie ma.

    4. Wsadź sobie Pan w dupę swoją „etykę”. Ja, gdyby bandyta zagrażał mojej rodzinie, bardzo nieetycznie odstrzeliłbym mu głowę od tyłu.

    5. Tylko kompletny idiota może wierzyć w brak pukawek w przestrzeni publicznej oraz że może to poprawić bezpieczeństwo. Przestępca zawsze się w nie zaopatrzy,. A człowiek uczciwy będzie bezbronny.

  38. Kura domowa said

    Ad 17. Cóż tam panie Nick, odpowiadamy zagadkowo. Tez Pan chce zostać Kura?

  39. 🙂 🙂 🙂
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/82839002_2673500416019593_2265524424629288960_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_ohc=1Cq2_MCrbIkAX-OfDBp&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=f2f38e07fd0eb4f9a513378c73e67bd0&oe=5ECBBEB7
    🙂 🙂 🙂

  40. NICK said

    Dobra Kura nie jest zła.

    Ja też mogę znosić jajka.

    Rzekł Kogut schodząc z grzędy.
    Pytając: którędy, KTÓRĘDY???
    Potykając się o Kury;
    więcej już nie pisząc bzdury.

    To, powyżej? Krótka. Bajka?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: