Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jak Kali gwizdać to dobrze

Posted by Marucha w dniu 2020-02-20 (Czwartek)

Wygwizdanie prezydenta Andrzeja Dudy w Pucku to doprawdy objaw politycznego zdziczenia. Duda – co by o nim nie mówić i jak nie sądzić – jest głową państwa polskiego – naszego wspólnego dobra. Tak przynajmniej o Ojczyźnie mówią i jedni i drudzy.

Zatem gwizdanie na naszego wspólnego reprezentanta podczas oficjalnej uroczystości, jest objawem rozpadu Polski na dwa wściekle walczące z sobą obozy, dwa plemiona.

[Ponieważ gajowy jest prostakiem i chamem, uważa, iż potraktowanie preżydęta gwizdami było stosunkowo łagodnym wyrażeniem niezadowolenia. Są kraje, gdzie oberwałby jajami albo i kamieniami. – admin]

Komentarze po wydarzeniach w Pucku są oczywiście w stu procentach przewidywalne. Media rządowe popierające PiS, nie posiadają się z oburzenia, te popierające opozycję tłumaczą gwiżdżących i minimalizują wagę zjawiska.

Z pomocą opozycji przychodzi przypomnienie wydarzeń z 2011 roku kiedy podczas oficjalnych obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego na cmentarzu Powązkowskim – zwolennicy PiS-u wygwizdywali Tuska i Bartoszewskiego. Wtedy w obronie gwiżdżących stanęli politycy PiS i popierający ich publicyści.

Potem rok w rok sytuacja się powtarzała zawsze z tym samym schematem reakcji: popierający Platformę byli oburzeni, zwolennicy PiS tłumaczyli i usprawiedliwiali gwizdaczy. Teraz role się odwróciły, bo wygwizdany i wyzwany został prezydent z PiS.

Reakcja publicystów, komentatorów w polskich mediach przebiegająca wedle zasady nazwanej przez Łukasza Warzechę „kalizmem” ilustruje postać poczciwego, niecywilizowanego murzynka z powieści Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy”. „Moralność Kalego” była prosta: „Jak Kali ukraść krowę – to dobrze. Jak Kalemu ukraść – to źle”.
[Dobrze, że autor wyjaśnił, kto to był Kali i na czym polegała jego moralność, bo młodzi wykształceni przecież nie mogą tego wiedzieć. To nie ironia. – admin]

Sienkiewicz pisał swoją powieść na początku XX wieku, kiedy Europejczycy byli przekonani o wyższości swojej cywilizacji opartej na etyce chrześcijańskiej – bezwzględnie wykluczającej i potępiającej tzw. „podwójne standardy” jak dziś naukowo nazywa się „moralność Kalego”.

Podwójne standardy oceny – czyli kiedy ja popełniam świństwo to jest okej, a jak mnie ktoś wywinie taki sam numer – to jest „nieokej”.

Dziś postmodernistyczna Europa odrzuca obiektywne kryteria prawdy, a więc i obiektywne kryteria moralności. Z kolei w dobie politycznej poprawności Sienkiewicz nie mógłby tak (po rasistowsku) naśmiewać się z prymitywizmu niecywilizowanych murzynów – sorry Afrykanów! I choć my Polacy, jako tradycjonaliści nie lubimy postmodernizmu, to jednak okazuje się, że „moralność Kalego” w naszym codziennym życiu – ma się jak najlepiej. I jak na naszego gwiżdżą – to źle jest i oburzająco. Ale jak my gwiżdżemy – na onych – to jest jak najbardziej patriotycznie i dobrze.

Ja wiem, że jak człowiek się naogląda tych „reprezentantów narodu” to aż się prosi, żeby gwizdnąć – raz na jednych, raz na drugich. Ale jest coś niepokojącego nie tyle w gwizdach i buczeniu, co w tych podwójnych standardach dziennikarzy i komentatorów. Skąd to się bierze? Ktoś powie niska kultura polityczna Polaków. Ba, ale to niczego nie tłumaczy. Od obalenia komuny minęło już ponad 30 lat, a my dalej mamy dojrzewać do demokracji?

Wg mnie przyczyna leży głębiej. Polacy nie mają za grosz zaufania do swoich polityków widząc w nich bandę kłamców i wydrwigroszy. Ale że nasze życie polityczne przebiega wedle zasady kogo bardziej nienawidzę na tego gwiżdżę, to zwolennicy Platformy gwiżdżą na PiS-owców i odwrotnie.

Dlaczego jednak Polacy muszą nienawidzić swoich polityków? Moim zdaniem, dlatego że Polacy widzą jak oszukańczy jest system polityczny i jak obywatele nie mają wpływu na „wybrańców”. Gdyby politycy byli kontrolowani jak w Anglii – bezpośrednio przez obywateli, to reakcja na nich byłaby zgoła odmienna. Na tego głosuję, bo go szanuję, bo się starał, bo się wywiązał. A ja na tamtego z tych samych powodów.

Różnica w reakcji (i w kulturze politycznej) wynika wprost z systemu wyborczego. Anglicy wybierają swoich posłów w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych i bezpośrednio ich kontrolują. Polacy nie wybierają, a jedynie głosują na tych wybranych kandydatów przez tego albo innego prezesa. Nic dziwnego, że potem na takich wybrańców gwiżdżą

Janusz Sanocki
20.02.2020
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 5 to “Jak Kali gwizdać to dobrze”

  1. Jacek said

    Nikomu nieznany królik wyciągnięty z kapelusza, którego ponoć tak poparli Polacy… Idźcie do diabła ze swoimi „wyborami”.

  2. Birton said

    Są kraje, gdzie oberwałby jajami albo i kamieniami, albo kulą z karabinu, ale u nas w żydowskim kraju Judzie nic nie grozi

  3. Paliglup@op.pl said

    kutas Cwel I nic wiecej

  4. NICK said

    Tekst bardzo chujowy.
    Przepraszam obywateli peni-suv.

  5. Ale dlaczego? said

    Znowu te JOWy.
    Obecny system jest zły.
    Ale JOWy też są złe.
    Generują zabetonowanie władzy np. na wzór USA. Taki teatrzyk pod nazwą demokracja.

Sorry, the comment form is closed at this time.