Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (24 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (24 – …
    Isreal o Instynkt samozachowawczy i…
    osoba prywatna o Wolne tematy (24 – …
    Joannus o Instynkt samozachowawczy i…
    Mietas o Instynkt samozachowawczy i…
    Krzysztof M o Wolne tematy (24 – …
    NyndrO o Wolne tematy (24 – …
    . o Policja interweniowała w spraw…
    sanning o Policja interweniowała w spraw…
    Listwa o Wolne tematy (24 – …
    Wanderer o Wolne tematy (24 – …
    Listwa o Wolne tematy (24 – …
    leśnik o Wolne tematy (24 – …
    Marucha o Wolne tematy (24 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 511 obserwujących.

Pomysłowy Dobromir, czyli między ignorancją a czubkiem własnego nosa

Posted by Marucha w dniu 2020-02-27 (Czwartek)

Tak wygląda młody zjeb.

„Dobra rada” Dobromira Sośnierza, której udzielił mieszkańcom obszarów pozbawionych transportu publicznego pokazuje jak bardzo szkodliwe mogą okazać się dla Konfederacji brak doświadczenia jej polityków i ignorancja wynikająca ze skrajnej ideologii – pisze Karol Kaźmierczak.

We wtorkowym programie telewizji Polsat „Polityka na ostro” politycy partii parlamentarnych poruszyli problem transportu publicznego. „W moim województwie pomorskim, w 90 miejscowościach idzie się na przystanek godzinę. Są takie miejscowości, gdzie w ogóle nie dojeżdża transport publiczny. Ludzie są po prostu wykluczeni” – skonstatowała posłanka klubu Lewicy Beata Maciejewska.

„Nie, bo ludzie po prostu kupują samochody” – wypalił w odpowiedzi poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz. Żeby zaznaczyć, że jego słowa nie są jedynie opisem dysfunkcji ale odwrotnie, są rozwiązaniem problemu Sośnierz dodał, odpowiadając na propozycję rozwoju publicznej komunikacji autobusowej – „Ludzie jakoś dojeżdżają. W ten sposób natomiast znowu marnujemy pieniądze na państwowe autobusy, które będą nieefektywne, zamiast dać ludziom zarobić na to, żeby ci, którzy nie mają samochodów, też woleliby mieć samochód”.

Wystąpienie wywodzącego się z partii KORWiN posła to nie tylko przykład tego jak posługiwanie się schematami skrajnej ideologii można zastąpić racjonalny namysł nad uwarunkowaniami społeczno-ekonomicznymi i sposobami ich polepszania. Poprzez oddźwięk jaki znalazło wśród sympatyków posła i zwolenników jego ideologii pokazuje zupełną atrofię myślenia wspólnotowego i strukturalnego na którą cierpi część młodego pokolenia, co uniemożliwia mu konstruktywną walkę nie tyle o interes narodowy, co o własne interesy grupowe.

Samochód (nie) dla każdego

Rada Sośnierza jest oczywiście absurdalna z dwóch względów. Po pierwsze zawsze będziemy mieli spore grupy obywateli, żyjących w rozproszeniu na wsiach z dala od miast, którzy muszą korzystać z różnego rodzaju usług dostępnych w tych miastach, a jednocześnie nie mają możliwości dojeżdżać do nich samochodem.

Do grupy tej należą osoby starsze i schorowane, w ich przypadku jest wręcz wskazane by nie siadały za kółkiem. W obliczu tendencji demograficznej grupa ta już stanowi poważną część społeczeństwa, a będzie się tylko zwiększać. Brak transportu publicznego to dla nich realne wykluczenie, w dodatku wykluczenie groźne, bo to przecież właśnie te osoby muszą mieć możliwości regularnego korzystania z placówek służby zdrowia poza miejscami zamieszkania.

Inną kategorią jest młodzież uczęszczająca do szkół średnich. W większości jest to młodzież nieletnia, która z oczywistych względów nie może prowadzić samochodu, tymczasem szkolnictwo średnie, szczególnie to o najlepszym poziomie, skoncentrowane jest w poważniejszych ośrodkach miejskich. W warunkach XXI wieku w którym rozwój ekonomiczny jest w dużej mierze zależny od solidnego wykształcenia obywateli, zapewnienie młodym ludziom z odległych wsi, wśród których żyje niejeden talent, możliwości dogodnego, to jest umożliwiającego skoncentrowanie wysiłku na nauce, dojazdu do jak najlepszej szkoły w okolicy, jest kluczem do rozwoju.

Jednak absurdalność wywodu posła Konfederacji wykracza poza tę płaszczyznę. Pojawia się tu zabawny paradoks. Libertarianizm czy może raczej skrajny liberalizm, bo Dobromir Sośnierz jeszcze nie ogłosił dążenia do likwidacji państwa, niczym swoisty marksizm a rebours, koncentruje się całkowicie na ekonomicznej sferze życia ludzkiego. W perspektywie tej ideologii wszystkie relacje między ludzkimi atomami sprowadzają się właśnie do relacji transakcyjnych, a sfera gospodarki jest, podobnie jak w marksizmie, bazą, płaszczyzną pierwotną, której właściwe zorganizowanie ustanowi właściwe relacje na poziomie społecznym, politycznym, kulturalnym.

Tak więc likwidacja aktywności gospodarczej państwa, zminimalizowanie jego kompetencji do regulacji, idąca za tym minimalizacja redystrybucji (w tym obniżenie podatków) muszą w tej perspektywie prowadzić do powstania społeczności, której zasadą konstytucyjną stanie się wolność i które wytworzy taką właśnie wolnościową kulturę zapobiegającą zamachom i uzurpacjom.

Jednak jak się okazuje na omawianym przykładzie, cały korwinowski namysł nad gospodarką, który ma być fundamentem refleksji o całej reszcie kończy się na mikroekonomii podszytej ignorancją.

Po słowach posła chcąc usłyszeć vox populi prowokowałem dyskusje na grupach i stronach obsadzonych przez zwolenników Konfederacji. Jak się okazało wielu z nich, głównie młodych ludzi, odebrało słowa Sośnierza jak najbardziej dosłownie i całkiem serio rozpisywała się, że w sytuacji regresu transportu publicznego ludzie z prowincji po prostu powinni sobie kupić samochody lub dołożyć się do paliwa sąsiadowi, licząc, że podwiezie ich akurat w tym kierunku w jakim muszą się wybrać.

W ogromnej większości, w dyskusji składającej się z setek komentarzy, sympatycy Sośnierza analizowali kwestię wyłącznie przez pryzmat rentowności podmiotu wykonującego przewozy na danym połączeniu i wnioskując o jego nierentowności przez pryzmat subsydiów dla takiego podmiotu, czemu zdecydowanie się sprzeciwiali widząc już rękę fiskusa w swojej kieszeni.

Mikroekonomia własnej kieszeni

Mikroekonomia korwinistów okazuje się mikroekonomią czubka własnego nosa, mikroekonomią osobistej kieszeni lub portfela. Na końcu ich refleksji znajduje się bowiem wniosek, że w interesie wszystkich jest tylko to, żeby każdy zapłacił jak najmniejsze podatki. W podejściu takim widać nie tylko egoizm i atrofię myślenia wspólnotowego, które zachowywałoby wzgląd na tych wszystkich, którzy nie mogą sobie pozwolić na jeżdżenie samochodem z powodów materialnych bądź innych.

W podejściu takim widać wręcz ograniczenie intelektualne związane z atrofią myślenia strukturalnego. Ograniczenie nie pozwalające dostrzec, że współczesna gospodarka, a kierunek jej ewolucji zapowiada tylko wzmacnianie się tej cechy, bazuje w ogromnej mierze na codziennej mobilności siły roboczej, materiałów i surowców, półproduktów, towarów, a także osób świadczących usługi na niespotykaną wcześniej skalę.

I mimo, że w Polsce dokonał się największy skok pod względem rozwoju infrastruktury transportowej w jej historii, w postaci budowy od 2003 r. ponad 3 tys. km autostrad i dróg ekspresowych oraz modernizacji starych, to owe drogi i miasta stają się coraz bardziej zatłoczone. W zeszłorocznym holenderskim rankingu najbardziej zatłoczonych miast świata, opracowanym na podstawie danych z urządzeń geolokalizacyjnych używanych przez kierowców, Łódź znalazła się na 15 miejscu, Kraków na 26, Poznań na 33, a Warszawa na 44.

Jest tak ze względu na czynniki zewnętrzne – geografia czyni Polskę korytarzem nasilonego transportu tranzytowego na skalę kontynentalną, jak i wewnętrzne – poza grupami coraz bardziej wykluczonymi o których pisałem, coraz więcej ludzi jednak stać na samochody, a także na zamieszkiwanie w domach jednorodzinnych pod miastem. To ostatnie przybrało zresztą wymiary patologiczne w postaci suburbanizacji, rozlewania się miast, bo następowało w warunkach postulowanych przez korwinistów, to jest faktycznego braku regulacji zagospodarowania przestrzennego na poziomie wyższym niż gminy, w warunkach całkowitej abdykacji państwa z tej dziedzinie.

Dlatego zresztą obecnie tym bardziej musimy skupić się na organizacji transportu, który mimo wszystko można polepszyć szybciej niż zmienić kulturę aspiracji do własnego dworku na dużej działce, tak powszechną wśród Polaków. A regres w zakresie lokalnych połączeń kolejowych czy publicznej komunikacji autobusowej jest tak wielki, że zakres wykluczenia komunikacyjnego jest znaczący. Dotyczy całych gmin, które nie miały szczęścia znaleźć się na drodze krajowej czy na najbliższym od wielkiego miasta odcinku drogi wojewódzkiej.

W tych wszystkich uwarunkowaniach organizacja transportu staje się taką samą niezbędną do wykonania przez instytucje publiczne usługą, jak budowa infrastruktury transportowej z naszych podatków, czego jak się zdaje poseł Sośnierz jeszcze nie zakwestionował, każąc ludziom budować sobie drogi we własnym zakresie.

Organizacja transportu publicznego staje się tak samo niezbędnym dobrem publicznym, jak zapewnienie jego bezpieczeństwa przez wydziały ruchu drogowego policji czy obstawienie dróg odpowiednimi znakami i sygnalizacją świetlną przez utrzymywane z naszych podatków urzędy centralne bądź samorządowe. Czy może poseł Sośnierz chciałby, aby i te usługi ludzie organizowali i opłacali sobie poza instytucjami publicznymi?

Atrofia myślenia strukturalnego nie pozwala posłowi KORWiNa zauważyć, że transport stał się jednym z kluczowych elementów procesów produkcyjnych. Każdego dnia lokalne i regionalne struktury gospodarcze wymagają, w przypadku dużych miast, przemieszczania nie dziesiątek, a setek tysięcy ludzi, w tym tych zamieszkujących w dużym rozproszeniu, na wiejskiej prowincji, w promieniu 30-40 km.

Dla lokalnego właściciela przedsiębiorstwa transportowego przywiezienie tych z najmniejszych i najbardziej oddalonych od głównych dróg miejscowości będzie najpewniej nieopłacalne. Ale ta rzesza ludzi musi być przemieszona w ramach gospodarki kraju w którym z braku rąk do pracy ściągnięto już półtora miliona Ukraińców, a ściąga się nawet Nepalczyków. Jeśli jednak ta rzesza ludzi by podjąć pracę i mając takie możliwości będzie się konsekwentnie przesiadać do samochodów będzie tak samo konsekwentnie pogarszać warunki jakiegokolwiek transportu w ogóle.

Pogorszenie tych warunków znacząco komplikuje logistykę firm. Opóźnienia w dostawach ale też ich wyższy koszt związany ze zużyciem paliwa, spóźnienia i zmęczenie pracowników, kolizje i wypadki – te koszty zatłoczonych dróg i zakorkowanych miast zakłócają lokalne łańcuchy produkcji. Przynoszą one podmiotom gospodarczym globalnie straty znacznie większe niż środki jakie państwo i samorząd mogą wydać na zorganizowanie lub subsydiowanie przewozów autobusowych między miastem a jego otoczeniem. Nie wspominając o kosztach nieekonomicznych, związanych z większą liczbą ofiar wypadków drogowych i po prostu niższym komfortem.

Chiny – druga gospodarka świata i wzrastające supermocarstwo jeszcze 1978 r. były państwem o bogactwie i poziomie rozwoju podobnym do krajów afrykańskich. Jedną z podstaw najszybszego w historii świata wzrostu ekonomicznego, przebijającego szybkością wzrost USA w drugiej połowie XIX wieku, było postawienie przez władze ChRL na planowaną w długiej perspektywie i wykonywaną często przez podmioty publiczne a potem konsorcja z udziałem przedsiębiorstw państwowych rozbudowę infrastruktury transportowej, doprowadzanie jej do najodleglejszych zakątków raju łącznie z wysokogórskim Tybetem i zacofanym Sinciangiem. Teraz sporo inwestują w rozwój najnowocześniejszych środków transportu publicznego i jego utrzymywanie. Podniesienie mobilności Chińczyków było jednym z kół zamachowych ich dziejowo spektakularnego sukcesu.

Nie trzeba zresztą sięgać po tak odległe przykłady. W styczniu bieżącego roku w najbardziej liberalnym z państw Europy Zachodniej – Wielkiej Brytanii, rząd najbardziej liberalnej z zachodnioeuropejskich partii centroprawicowych zadecydował o renacjonalizacji kolei w całej północnej Anglii. Okazało się, że prywatni przewoźnicy i dzierżawcy infrastruktury nie potrafili przez lata ani zapewnić usług na odpowiednim poziomie, ani nie inwestowali dostatecznie w trakcje elektryczne. W efekcie połączeń było coraz mniej, a na tych, które pozostały aktywne pociągi spóźniały się coraz częściej.

W regionie, w którym przeprowadzona przez Margaret Thatcher deindustrializacja zmniejszyła znaczenie dawnych ośrodków ekonomicznych, miejsce których powoli zajęły nowe, utrzymanie mobilności społecznej było tak ważnym zadaniem, że nawet taki polityk jak Boris Johnson, którego trudno nazwać lewicowcem, zdecydował o konieczności wkroczenia państwa w celu uratowania kolei przed regresem.

Oczywiście na poziomie czysto politycznym wypowiedź posła Sośnierza dającego upust swojej ideologicznej predylekcji to wizerunkowy strzał w kolano. Na myśl przychodzi owe oklepane dictum „nie mają chleba – niech jedzą ciastka”, przypisywane, najpewniej niesłusznie, królowej Marii Antoninie, nie tracącej głowy w obliczu dramatycznej deklaracji o braku chleba dla poddanych. Królowa straciło głowę cztery lata po wygłoszeniu swojej porady, gładko ściętą przez gilotynę.

Jednak wypowiedź będąca kanwą tego artykułu przeciętnemu Polakowi jeszcze bardziej będzie kojarzyć się z „chwilą szczerości” prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w czasie kampanii wyborczej z 2015 r. radził młodym obywatelom pracującym za niskie stawki „zmienić pracę, wziąć kredyt”. Było to jedna z tych deklaracji byłej głowy państwa, które z sondażowego pewniaka w wyścigu o reelekcję uczyniły Komorowskiego przegranym.

Szkodliwość polityczna wypowiedzi Sośnierza jest tym większa, że Konfederacja wycisnęła już z kręgu adeptów koliberalizmu wszystko co było wyborczo do wyciśnięcia. Charakterystyczne, że na wsi partia narodowców i konserwatywnych liberałów uzyskiwała mniejsze poparcie niż w miastach, zarówno w wyborach do Parlamentu Europejskiego, jak i w październikowych wyborach do Sejmu. To na wsi mieszka znaczna część elektoratu Prawa i Sprawiedliwości o który ubiegają się także politycy Konfederacji.

Nietrudno domyśleć się jak podziała na tych wyborców „dobra rada” posła Sośnierza. Poseł najwyraźniej postanowił naśladować ojca-założyciela nurtu do jakiego należy, prowadząc politykę w sposób anegdotyczno-skandaliczny. Janusz Korwin-Mikke od trzech dekad funkcjonuje bowiem w polskiej polityce stawiając „dla sportu” kontrowersyjne tezy i uzasadniając je anegdotami czy twierdzeniami, które wydają się słuszne tak długo jak nie zauważy się ograniczenia punktów odniesienia tej frazeologii. Tak długo jak nie zauważy się, że ludzi łączą nie tylko relacje transakcyjne i interesy, że społeczeństwa nie da się opisać i wyjaśnić tylko z perspektywy ekonomii, a sama ekonomia nie jest matematyką, wzorem na kartce papieru, lecz nauką opisującą działalność istoty o tak skomplikowanej strukturze jak człowiek (a cóż dopiero ludzkie społeczeństwo!).

Jednak to co dla pana Janusza, człowieka mającego bardziej naturę showmana i publicysty niż polityka, było przez lata trikiem na przyciąganie uwagi i pozostawanie na medialnej scenie, dla niemałej grupy młodych ludzi stało się przepisem na upraszczanie, trywializowanie, a w konsekwencji nierozumienie procesów społecznych, politycznych i w końcu nawet ekonomicznych. Z tego powodu zresztą nieudolne pod względem realizacji interesów narodowych, ale bardzo sprawne jeśli chodzi o załatwianie własnych interesów, elity polityczne III RP przez tyle lat musiały się bać górników czy rolników, ale nigdy nie musiały bać się młodzieży.

Wychowankowie pana Janusza

Wychowana w niemałej części przez Korwina-Mikke młodzież nigdy nie domagała się jako grupa społeczna dotowanego transportu czy lepszej edukacji lub taniego kredytu mieszkaniowego. Nie żądała w zasadzie żadnych usług publicznych. Nie domagała się, bo przecież państwo z zasady uważała za wroga lub uzurpatora psującego sytuację ekonomiczną.

Polska młodzież od 30 lat nie była zdolna do skutecznego udziału w polskiej polityce, choćby poprzez kontestację, jako grupa społeczna o swoich specyficznych problemach – swego czasu bardzo wysokim bezrobociu, obecnie niskiej jakości edukacji czy niestabilnych warunkach zatrudnienia. Nie była zdolna bo młody człowiek najczęściej widział świat tylko jako pole konkurencji z innymi młodymi ludźmi, a nigdy lub prawie nigdy jako pole solidarnego działania.

Polska młodzież w swej masie w zasadzie nie wychodziła na ulice i niczego się nie domagała od polityków, a do polityki jej nieliczni przedstawiciele wchodzili po to by zostać teczkowymi starych wyjadaczy i przy ich boku piąć się po szczeblach starych struktur. Polska młodzież najrzadziej chodziła do wyborów. Śniła całymi dniami swój sen o karierze od pucybuta do milionera we wzorcowym kapitalizmie.

W mojej generacji spora część polskiej młodzieży wyjechała do Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Szwecji, nie tylko by zarabiać więcej, ale także by żyć stabilniej i korzystać z tamtejszych o wiele lepszych usług publicznych, a także, w razie potrzeby, pobierać tamtejsze o wiele wyższe świadczenia, popularne benefity. Większość z nich nie zamierza wracać by budować w Polsce prawdziwy kapitalizm… tak jak pan Janusz powiedział.

Karol Kaźmierczak
https://kresy.pl

Komentarzy 75 to “Pomysłowy Dobromir, czyli między ignorancją a czubkiem własnego nosa”

  1. gnago said

    Bo to takie miłe i proste po co samodzielnie oddawać się myśleniu, analizie . Można to przecież oddać guru a samemu oddać się miłej praktyce powtarzania myśli swego mistrza. Ot zwyczajnie większości w ludzkim stadzie nie zależy na wolności , im starcza być w stadzie z właściwym pasterzem. Im starcza to co dostarcza mistrz, partia czy inna ideologia.
    I tu problem aby ci guru właściwie dbali o swe stadko, a nie tylko pasożytowali ,nic nie dając.
    Symptomatyczne że ten młody funkcjonalny idiota, po swym równie mądrym guru, nic nie mówił o drogach, te są dobrodziejstwem natury

  2. Marek said

    Za pensję europosła można sobie kupić nowe autko co kilka miesięcy i mieć w d. dobro wspólne, a nawet jechać po Junii, jaka obrzydliwa jest.
    Jeszcze nie raz będziemy się wstydzić za Konfederatów.
    Dzisiaj Bosak wzywał Dudę do zebrania Rady Gabinetowej (jakoś tak) w sprawie chińskiego* wirusa.
    I co tam uchwalą polityczne kreatury?

  3. jazmig said

    Sośnierz nie powiedział tego, o co go oskarża autor, który jest zbyt leniwy, żeby sprawdzić informacje. On powiedział, że ludzie dzisiaj kupują samochody, a gdyby nie pisowskie obciążenia podatkowe, to więcej ludzi byłoby na kupno samochodu.

    Tyle faktów, reszta to zakłamana pisowska propaganda.

  4. Ale dlaczego? said

    Neoliberałowie, czyli na polskim podwórku kurwiniści, to prymitywna ideologia antynarodowa. Większe szkodniki od po-pisu. Zrobili by z Polski drugą Somalię.
    RN załapał się do AUTOBUSU Kompromitacja, bo jechał prosto do sejmu (żłoba). I teraz wychodzi, że poglądy gospodarcze są te same. A tak w ogóle to stworzyli JEDNĄ partię.
    Czyli tzw. werbalni patrioci, podobnie do pisiorów.
    Jeszcze niedawno byli wrogiem nr 2 (po Putinie) w kurwizji. A już ich zapraszają… Po głosowaniu w sprawie miedzi.

  5. Co było pierwsze: Praca, czy Samochód?

    Zaznaczmy tu, że bez pracy nie ma samochodu. A bez samochodu nie ma pracy. 🙂

  6. bryś said

    Dobrze że wysokość podatków w cenie paliw nie ma znaczenia dla kwestii dojazdów i ogólnych kosztów życia.

  7. Ale dlaczego? said

    Pamiętacie wypowiedź Mikkego o GMO?
    To było coś mniej więcej takiego:
    „Jeśli roßliny GMO wygrywają konkurencję ze zwykłymi, to znaczy że są lepsze”.
    Prymitywizm w myśleniu i i brak wyobraźni. Z takim podejściem ludzkość nie przetrwała by już epoki lodowcowej. Pierwszej.

  8. Marucha said

    Z wyznawcami korwinizmu NIE MA DYSKUSJI – podobnie jak z aktywistami LGBT, obrońcami gwałconych krów albo owsiakowcami.
    Ich należy wrzucać do dołów z wapnem.

  9. Ale dlaczego? said

    AD. 3
    A to nie to samo?
    Transport publiczny to zawsze jest jakiś kompromis.
    Nie będè pisał z czego się składa, proszę sobie wypunktować.

  10. tom said

    Zal mi tych narodowców, którzy dali się wplątać w sidła „polskiego” guru od wolności wszelkiej. Już tyle lat rozkłada on wszystkich, którzy mu zaufali, albo pożyczyli forsę na kampanię. im wcześnie odetną się od tej kreatury tym lepiej. A le czy to możliwe?

  11. Zerohero^ said

    @3, Jazmig

    Problem w tym, że dziecko albo starzec nie pojadą jako kierowcy. Poza tym to właśnie samochodowa alokacja jest bledna. Wyobrażmy sobie kilometr zakorkowanej drogi. Sto w nim 200 samochodów. Każdy kupiony za, powiedzmy, średnio 50tys zł. Razem kosztują 10 mln zł. Za tą kwotę można kupić kilka busów które bez korków obsłużą trasę. w dodatku taki bus jezdzi tam i z powrotem cały dzień, więc jest uzytkowany efektywniej niż osobówka która jedzie tylko raz tam inz powrotem, a potem stoi pod domem.

  12. bluke said

    Oddajmy może głos samemu bohaterowi:

    „Po prostu wskazałem przykładowy sposób, w jaki ludzie sami rozwiązują problem bez udziału państwa. Intencją było więc ukazanie, że problem jest w istocie wydumany, a proponowane środki przeciwdziałania — irracjonalne. Wskazanie było przykładowe, ponieważ alternatywą dla państwowych autobusów mogą być przecież prywatne autobusy, busiki, przejazdy grupowe, samochody, podwózki. Każdy problem na wolnym rynku rozwiązuje się indywidualnie i ja nie zamierzam pouczać obywateli, które rozwiązanie mają wybrać. Swoje słowa powtórzyłem zresztą wyraźnie po raz drugi, a moja rozmówczyni również odniosła się do nich poprzez zaprzeczenie: „nie, właśnie nie kupują samochodów”, co wyraźnie potwierdza właściwe brzmienie mojego stwierdzenia. Nie ma więc mowy o innej interpretacji”

  13. JMP said

    Ad Jazmig (#3) Tak czy inaczej to co Sośnierz powiedział to czysty idiotyzm. Facet jest po prostu całkowicie oderwany od rzeczywistości i jeśli taką mentalność reprezentują chociażby niektórzy posłowie Konfederacji pozbawia to ją jakiejkolwiek wiarygodności i dyskwalifikuje jako zgrupowania godnego choćby najmniejszego szacunku ze strony społeczeństwa.

  14. JMP said

    Ad Bluke #11 W obecnym systemie to senne marzenie ściętej głowy. Znam bardzo dobry przykład. Tam gdzie mieszka moja siostra, zresztą bardzo niedaleko od Warszawy, była właśnie uwielbiana przez okolicznych mieszkańców prywatna linia autobusowa, którą urząd podatkowy prędko up…..lil. Prawie 4 lata temu byłem w Rosji, konkretnie Sankt Peterburgu i okolicach. Tam takich autobusików większych i mniejszych jest, jak to się mówi po rosyjsku „nawałom”. Wydają bilety, nie wydają, ale ludzie jeżdżą dokąd chcą i kiedy chcą i nikomu to nie przeszkadza. I to w tej obrzydliwej Rosji. Kiedyś, gdy jeszcze miałem letnisko w Stanach, moja sąsiadka po ukończeniu kursów na tzw. Personal Support Worker (to taka opiekunka dla osób niepełnosprawnych) nie mogła znaleźć pracy, gdyż była niemal niewidoma na jedno oko i nie mogła zrobić prawa jazdy. A pomocy znikąd. Czy tego chce Kurwin i jego wyznawcy?

  15. lewarek.pl said

    Problem z Korwinem i jego wyznawcami jest taki, że nienawidzą państwa i wszystkiego co państwowe. Prywatyzacja dla nich to nie jakieś działanie gospodarcze, które powinno podlegać racjonalnym regulacjom, tylko ideologia. Państwowe to z definicji najgorsze. Dlatego lepiej pozbawić ludzi kontaktu ze światem niż zorganizować dla nich państwową komunikację. Korwiniści są po prostu anarchistami, tylko dochodzą do tego punktu z prawej strony, podczas gdy lewicowi anarchiści dochodzą z lewej.

  16. lewarek.pl said

    Korwin i jego wyznawcy to nieszczęście dla Konfederacji. Przypuszczam, że w eurowyborach, gdzie Konfederacja o małe ciut nie przekroczyła progu wyborczego, zadecydowała o tym obecność Korwina. Sam słyszałem, i to nieraz, jak ludzie mówili: a, Konfederacja czyli Korwin, to ja dziękuję… I teraz też tak jest.
    Media, gdy chcą skompromitować Konfederację, zapraszają do rozmowy któregoś z korwinowców albo samego Korwina. Unikają jak ognia Ruchu Narodowego albo Brauna. Bo wiadomo, że korwinowiec, zwłaszcza podpuszczony, wyskoczy z czymś, co będzie powodem do śmiechu albo oburzenia. Potem można to przedstawić jako program całej Konfederacji. Narodowcy z racji odmiennego niż korwinowcy podejścia do spraw gospodarczo-społecznych takich wpadek nie mają, więc tych się nie prezentuje w tv.
    No, ale jedni bez drugich samodzielnie nic by nie ugrali, więc trzeba tolerować ten stan rzeczy dopóki walec nie wyrówna.

  17. Sarmata said

    Podatki sumaryczne (z ZUS) stanowią 84 – 87%, ale winny jest – jak samo imię wskazuje – Dobromir Sośnierz.
    Tak się steruje motłochem od A.D. 1917.
    Właśnie tak!

    ———–
    Winny on temu nie jest.
    Jest po prostu zjebem i gnojem.
    Admin

  18. wanderer said

    Panie Lewarku, Korwin i kilku innych to zwyczajni zadaniowcy, ktorych zadaniem jest w odpowiednim momencie osmieszyc caly ruch narodowy. Zapewne Pan zauwazyl, ze pod Konfederacja jest olbrzymia czesc tzw ruchu narodowego. Z Konfederacja utozsamia sie, czasami nie do konca swiadomie wielu dobrych, poczciwych ludzi. Problem jest w tym, ze ta cala ogromna masa ludzi, ktorzy maja byc moze dobre i szlachetne zamiary weszla przewaznie nieswiadomie do niewlasciwego wagonu. Niektorzy z nich pomimo przeczucia ze moze niewlasciwy tez wsiedli, tym bardziej, ze na stacji nie podstawiono tego wlasciwego, ba, nie dopuszczono nawet zeby taki sklad mogl zostac utworzony.
    Dla niektorych potrzeba minac kilka stacji zanim zrozumieja, ze to pociag z zlym kierunku.

  19. JMP said

    Nie wiem, co niewłaściwego napisałem w moim komentarzu, który najpierw pod #13 oczekiwał na moderację a potem został całkowicie usunięty. Wszystko co w nim było to absolutna prawda i nie było tam nic obraźliwego. No, może Kurwin zamiast Korwin, ale mam z tym facetem trochę na pieńku i czasami mnie poniesie. Przechodzą jednak gorsze rzeczy, więc nie wiem dlaczego akurat ja zostałem ocenzurowany.

    —————
    Sprawdziłem. W ostatnim tygodniu nie usunąłem nic autorstwa JMP.
    Ludzie, miejcie do mnie choć trochę zaufania po tylu latach…
    Admin

  20. Re: 13 Lewarek
    A czy nie wystarczyloby, aby zamienic slowo „Panstwowe” na slowo „Narodowe?”. (np: Narodowa Sluzba Zdrowia, Narodowe zasoby naturalne, Narodowy Bank Polski, Narodowe lasy, Narodowe przedsiebiorstwa, Narodowe bazary itd. itd.)/

    Chodzi mi o Narodowe poczucie bycia wlascicielami tego wszystkiego co jest nasza Polska Narodowa wspolnota, ktora winna nas Polakow laczyc przez 24 godziny na dobe, a co za tym idzie Narodowa Odpowiedzialnosc za to co nasze wspolne dobro wypracowane przez nasze Polakow Pokolenia.

    Cala nasza Ojczyzna jest wlasnoscia Prywatna nas Wszystkich Polakow o czym „kurwin-mekke” nigdy nie mial zamiaru wspominac…(zreszta nie tylko on, ale cala ta kur…ewska sfora wilkolakow zydowskich)…

    Najwyzszy czas to zydowska „nomen-omen” wocalistyke zmienic na nasza Narodowa Polska…gdzie tylko sie da wszelkimi dostepnymi sposobami…
    ===================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  21. Admin: Prosze uwolnic z moderacji moj powyzszy wpis.
    Dziekuje.
    ==========
    jasiek z toronto

    ——————-
    Panie Jaśku, nie trzeba mi o tym przypominać. Przy każdej okazji robię przegląd zmoderowanych komentarzy.
    Admin

  22. Lily. said

    Jak widac wyborcom wystarczy,ze gadaja
    TO co chca uslyszec,a sukces zapewniony.
    „Po owocach,ich rozpoznacie”,
    „Zle drzewo,nie moze wydac dobrego owocu”.

  23. Roman B said

    KONFEDERACJA to taki twór (w naszych realiach jak baba z wiszącym między nogami wackiem). Niby narodowa, niby katolicka, niby historycznie zakorzeniona w polskich problemach (ACT 447-ale to już serial rozdmuchany na kilkanaście sezonów…) Jest też ta prawdziwa KONFEDERACJA. To uczniowie skrajnego demagoga i osobnika o niebo bardziej szkodliwego niz TUSK-Korwina Mikke. Ten potwór-erudyta ekonomiczny ignorant państwo widzi jako zbiór indywidualistów przepychających i podkładających sobie nogi. Wolny rynek to wypisz wymaluj dzisiejsza opcja cwaniaka do entej potęgi! Wszystko prywatne a u żłobu jak zwykle cwaniaki! KONFEDERACJA z KORWINEM (a właściwie dzięki niemu i jego brudnej kasie) to taka turboPlatforma Obywatelska ,ale z małym orzełkiem w klapie tak by wyborcom, którzy będa emigrowali za chlebem…było lżej. Pamiętacie chyba ostatnie słowa Korwina, że gdyby wiedział co to się z Polską stanie to by Komorowskiego zostawił w fotelu choćby puczem wojskowym!
    WSTYD TYM KTÓRZY SIĘ JESZCZE ŁAPIĄ NA TAKIE CHAMSTWO!

  24. Isreal said

    aha! – towarzystwu miłe zsl-e , pzpr-y i inne takie …………
    biedronie, piski (dawniej piczki) ……….

    ???????????????????????????????????????????

  25. Roman B said

    re 19 Israel. Jeśli szanowny Pan doznaje ekstazy nad wypowiedziami skrajnego Darwinisty Korwina co to dla poklasku kobiety sprowadza (słownie) do roli macior („Kobiety nie mogą być inteligentne”) ,ludzkość ma wymrzeć od wirusa z WUHAN i to jest parafrazując metodykę III Rzeszy słuszne-bo przetrwają jednostki najsilniejsze,rolników walczących z multikorporacjami by powystrzelał a o samych Polakach wasz (Israelu) guru myśli tak „Skurwione społeczeństwo skurwieli!”.
    Możnai tak a niezapominajcie że od Korwina wychodzą te wszystkie sznurki papierowego radykalizmu…

  26. Sowa said

    „brak doświadczenia jej polityków i ignorancja wynikająca ze skrajnej ideologii”

    A może z tego, że w życiu się nie pracowało, nie było się w tzw. Polsce powiatowej, nie widzi się normalnego życia zwyczajnych ludzi. Takie hodowane w szklarni durnie nie mają pojęcia o niczym.

  27. Marucha said

    Moje doświadczenia z prywatnymi busikami są takie:
    – jeśli jakaś trasa się opłaca (wystarczająca liczba pasażerów), to bus pojedzie.
    – jeśli brak pasażerów, to bus czeka albo w ogóle wraca do domu.
    – nie można liczyć na ich punktualność i przestrzeganie rozkładu jazdy, o ile w ogóle takowy istnieje

    A państwowy jedzie…

  28. bluke said

    Problemy lokalnej komunikacji samochodowej powinny być rozwiązywane na poziomie co najwyżej powiatowym. Samorząd może np. wyznaczyć przystanki – i wydawać licencje na ich obsługę prywatnym podmiotom. Linie deficytowe byłyby finansowane z opłat za trasy przynoszące dochód. Da się to zrobić. Z pewnością nie jest to problem ogólnopolski. Rozwiązywanie tego typu spraw nie powinno być zajęciem posłów na Sejm. Poseł Sośnierz to zdecydowanie nie moja bajka – ale akurat tutaj ma dużo racji.
    Ad. 27
    Są różne busiki. Takie ze ściśle przestrzeganymi rozkładami jazdy też. Punktualne i tanie.

    ————–
    Tak. Są różne. Zwłaszcza te różne. Tam, gdzie się opłaca.
    A poza tym zapewnienie mieszkańcom infrastruktury komunikacyjnej to właśnie jest PROBLEM OGÓLNOPOLSKI.
    Który prywaciarz będzie dofinansowywał nieopłacalne linie? Co „da się zrobić”?
    Przerażające, jak kurwinizm zatruł mózgownice…
    Admin

  29. Gośka said

    Czytając te komentarze muszę zauważyć, że osobnikowi Marucha zupełnie już odbiło.
    Bluzgami zastąpił polską mowę.

    ——
    Którą mowę zastąpił, Pani Wytforna o kilku ksywkach, m.in. Sarmata?
    Admin

  30. bluke said

    Panie Marucha – państwo oczywiście zapewnia infrastrukturę transportową (bo infrastruktura komunikacyjna to coś zupełnie innego) – i z roku na rok jest coraz lepiej. W tym temacie dyskutujemy o tym, kto ma być operatorem przewozów. Owszem DA SIĘ zachęcić podmioty prywatne do obsługi linii deficytowych. Wystarczy stworzyć odpowiednie pakiety tras – i wydawać licencje pod warunkiem utrzymania wszystkich linii. To odpowiednie zadanie dla samorządów terytorialnych. Do inwektyw nie będę się odnosił. Pozdrawiam.

    ——
    Z roku na rok coraz lepiej… po doprowadzeniu infrastruktury niemal do zapaści…
    Admin

  31. Leo said

    Gorąco nie zgadzam się z promowanym tu stwierdzeniem, że „my wszystkie głupie som i nieogarnięte” i „mądre ministry z Warsiawy” muszą nam życie zorganizować, na co oczywiście potrzebują prawie 90% owoców mojej pracy, by zadać kłam korwinistom. Bo jak przestaniemy konfiskować pracowitym, to niepracowici z głodu padną. A to większość narodu.

  32. Re: 21 Admin – Komentarz.
    Prosze mi Panie Gajowy wybaczyc za moja niecierpliwosc w uwolnieniu mojego zatrzymanego wpisu przez system moderujacy. Bede pamietal, ze zawsze Pan przeglada zatrzymane wpisy.

    Tutaj polecam p. Olszanskiego (Jablonowskiego) na zywo:

    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    —————
    Ponieważ ostatni tydzień spędziłem na wędrówkach z wnukami, miałem mniej czasu na przeglądy, ale i tak robiłem je minimum raz dziennie.
    Admin

  33. Zerohero said

    Wiecie jak średniowieczni korwinowcy budowaliby mury miejskie? ŻADNYCH murów. Każdy fortyfikuje dom na własną rękę.
    A wodociągi? ŻADNYCH wodociągów. Przecież takie rzeczy wymagaja organizacji, regulacji….Ciągniemy 10000 niezależnych rurek, inni podłączają rurki do sąsiadów uiszczając im opłaty. Kwitnie wolny handel, zatrudnienie znajdują nosiwody. Libertariański raj. Za to gnojówka leje się strumieniami. Smród wolnościowy.

    Tak. Jestem za niskimi podatkami, prostym prawem. etc. a „wolnościowych” kutasiarzy goniłbym w 4 wiatry, bo to kreciki światowych oligarchów. Oni wciskają pozornie atrakcyjne ideologie. Taki komunizm na XXI wiek. Zabrać Polakom surowce? Zaraz pojawi się wolnościowy kutasiarz mający na to wyjaśnienie.

  34. Marucha said

    Re 33:
    Kiedyś, wiele lat temu wymieniłem poglądy z takim „wolnorynkowcem”.
    Chodziło o sprzedaż za marne grosze jakiegoś dochodowego przedsiębiorstwa. Wyraziłem swoje oburzenie.
    Idiota odpowiedział mi w stylu idioty: że teraz przedsiębiorstwo, będąc w prywatnych rękach, będzie dawało jeszcze większe dochody.
    Spytałem więc, KOMU będzie dawało te dochody: Polakom, czy obcym?
    Idiota zareplikował, że w dzisiejszych czasach globalnej ekonomii nie ma to znaczenia…

    Niestety. przez Internet nie można nikomu dać w mordę…

    PS Już dawno wykazano, że na dochodowość i efektywność przedsiębiorstwa nie ma wpływu, czy jest prywatne, czy państwowe/

  35. Re: 33 Zerohero
    A ja jestem za tym, aby zadna Polka i Polak we wlasnej Ojczyznie nie byli obciazani ZADNYMI PODATKAMI, a „reszta” to jak najbardziej…
    (Jak to Matka, ktora zada od wlasnych dzieci zadala by podatku od ich zycia (zywnosc, mieszkanie i ubranie)???

    Osobiscie nie widze problemu w „ustawieniu” systemu podatkowego dla tej „reszty”, ktora dzisiaj bezkarnie funkcjonuje (pasoZYDuje) na nasz rachunek…

    ===============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. A co to oznacza: „niskie podatki???”

  36. lewarek.pl said

    Korwin ma jeszcze jedną ważną cechę, która odstrasza od niego normalnych ludzi: nienawidzi wszelkich form zbiorowej aktywności, samoorganizacji i samoobrony. Manifestacja – strzelać! Związek zawodowy – powywieszać! Boi się ludzi, nie chce ich zrozumieć i nie umie z nimi rozmawiać. To człowiek o mentalności jaskiniowca z epoki lodowcowej; jego ideał życia zbiorowego sprowadza się do tego, żeby każdy siedział w swojej jaskini i trzymał pod ręką maczugę.
    No i płacić za wszystko, każdy każdemu ma płacić i z wszystkiego czerpać zysk. Zetknąłem się nawet ze skrajnymi wyznawcami Korwina, którzy uważali, że wszystkie drogi powinny być prywatne i jeśli właściciel zażądałby opłaty za przejazd, to należałoby mu ją uiścić. Sami jednak jeździli tymi, na razie nieprywatnymi, drogami bez krępacji…
    Tak jednak nie może funkcjonować normalne społeczeństwo, dlatego Korwin jest uważany przez większość ludzi za politycznego błazna. Mimo to ma jakiś elektorat. Ale jak swoich wyborców (jest ich nawet całkiem sporo) ma Biedroń, który całą swoją karierę robi na własnym odbycie i na domaganiu się dostępu do wszystkich męskich odbytów, to nie dziwi, że i inne chore wizje też znajdują amatorów.
    Obecność Korwina w Konfederacji to tylko kwestia czasu.

  37. Ad. 33, 34

    Wszyscy korwiniści są po lobotomii. Korwin usunął z ich mózgów pojęcie „dobro wspólne”.

  38. Ad. 35

    A co to oznacza: „niskie podatki???”

    To NIC nie oznacza. To ma wzmocnić niezadowolenie z podatków w ogóle. No bo dla idiotów podatki są zawsze za wysokie. 🙂

    Czyli ten zwrot ma działać na emocje. Czyli wzmacnia histerię.

  39. Sarmata said

    Tę wybitną dyskusję podsumuję tak jak się kształtuje:

    egoizm (korwinowski) =
    wstaję rano, pracuję 16 godzin bo chcę być bogaty a z mojej pracy korzysta wiele osób

    dobro wspólne (Maruchy i reszty oszołomów) =
    śpię do południa, pracują koledzy a ja muszę się tylko załapać na WSPÓLNĄ wieczorną bibkę z nimi, coby coś przetrącić i wypić

  40. JADAM said

    Ad 8)
    Sz.P. Gospodarzu – należy koniecznie dodać -> niegaszonym
    ( aby uniknąć rozprzestrzeniania się zarazy ) .
    Ad 29 )
    Osobnika to może może mieć pani (?) przy stole , lub gdziekolwiek indziej .
    Sz. Pan Gajowy Marucha jest Gościem .
    Ma zszargane nerwy i po prostu szubrawstwo / bezmózgowie rzuca nim o glebę .
    ………
    Kilka dobrych lat temu , jak na Węgrzech wygrał P. Orban ,- to jeszcze w normalnym
    Radiu Maryja występował P. prof. Jerzy Robert Nowak . Prowadził rzeczywistą kampanię w celu stworzenia ” Polskiej Partii Polaków ” – dla Polaków i katolików . Bazą miały być parafie naszego Kościoła Rz.-K.
    Pokazywał , że tak można , – i Węgrzy TO ZROBILI .
    Ojdyr wyciepnął profesora zza mikrofonu , i marzenia co poniektórych Polaków poszły się paść .
    Była to ( chyba ) ostatnia szansa na stworzenie realnej obrony naszej , i przyszłych pokoleń .
    Pan Braun używał zapożyczonego ” boisko , kościół , strzelnica ” , czy coś podobnego po
    prof. JR Nowaku . Coś ostatnio słabo to słychać .
    ………
    A o reszcie tych „niepodległościowców” można powiedzieć tyle : polityk wie , co mówi ,
    a głupek mówi , co wie .

  41. NICK said

    „Sz. Pan Gajowy Marucha jest Gościem .
    Ma zszargane nerwy i po prostu szubrawstwo / bezmózgowie rzuca nim o glebę .”

    Co raz prościej prostaki piszą.
    Intencje?

    Bo to można interpretować dwuznacznie.
    Wyrażaj się prościej.

  42. Boydar said

    Być oszołomem jak i u boku Gajowego Maruchy … ha … wielki to zaszczyt.

  43. . said

    Lewarek.pl @

    Obawiam się, że wraz z kolejnymi pokoleniami korwiniarzy przybywa. Co będzie za następne trzydzieści lat?

    Roman B.@

    Kiedy w latach 90 rolnicy wyszli na ulicę protestować w obronie polskiego rolnictwa to Kurwin wziął kilka wytłaczanek jaj i w tych rolników rzucał. Taki jest!

    Isreal @

    Do Bydgoszczy młodzież dojeżdża z miejscowości oddalonych nawet o 50 km, bo w pobliżu żadnych innych miast nie ma oprócz małych, często kilkunastotysięcznych miasteczek, w których nie ma dużego wyboru szkół średnich, a cena biletu tam i tu często taka sama. No i już widzę jak ich z tych lasów kilometrami codziennie wożą rodzice albo starsi koledzy autami tylko dlatego, że się wiedźminowi od Korwina w czterech literach poprzewracało.
    Ktoś zaraz powie, że w takiej sytuacji powstaną prywatne bursy. Już to widzę.

    wanderer @

    Tak było. Wielu z początku na Konfederację się nabrało. Niektórzy myśleli, że sojusz z JKM będzie tylko na czas wyborów.
    Z tego co obserwuję na Pomorzu to coraz więcej osób daje sobie z nią, a ściśle z RN spokój. Żadnych trwałych struktur nie zbudują. Zresztą tam nie ma co liczyć na budowę jakichś struktur. Każda ambitna i chętna do pomocy osoba jest tłamszona i uciszana przez tych z góry. Dziwna ta partia Ruch Narodowy. A po połączeniu z Korwinem jeszcze dziwniejsza.

  44. NICK said

    To nie było.
    Do Ciebie.
    Lubelaku.

  45. Boydar said

    Eeee tam; po mnie to jak woda po Prezesie 🙂

  46. Ad. 39

    wstaję rano, pracuję 16 godzin bo chcę być bogaty a z mojej pracy korzysta wiele osób

    Wstajesz rano i pracujesz po 16 godzin, z przerwami po 2 godziny co trzy godziny. 🙂 Widziałem wielu takich gości w akcji. 🙂 Żaden nie „zbudował” nic nowego. Jedyne, co potrafili, to gonić innych do pracy – oczywiście to ONI pracowali ciężko! 🙂

    Gdyby nie znajomości, kolega ze szkoły z koneksjami we wszystkich spółdzielniach mieszkaniowych, albo wujek, który miał wpływ na przetargi na remonty w służbie zdrowia itp, itd. to byłoby 16 godzin szukania zleceń. 🙂

  47. Ale dlaczego? said

    Neoliberalizm to ideologia wymyßlona przez finansistów (banksterów) żydowskich i innych dla zawładnięcia zasobami Ziemi. Oczywiście w dużym uproszczeniu. Ale takie są ich owoce. WSZĘDZIE. Jak jeszcze w latach ’90 można było rżnąć głupa, to obecnie ta IDEOLOGIA to oznaka nie głupota a debilizmu. Albo skurwysyństwa. Skrajnego egoizmu.
    Ileś lat temu toczyłem spory z podobnymi jegomościami. I na moje uwagi że ta ideologia tzw. wolego rynku MUSI doprowadzić do k7mulacji kapitału i monopolu(i), zawsze dostawałem odpowiedż, że się mylę. Często wraz z inwektywami…
    Co do transportu publicznego. Zawsze będą ludzie, którzy z różnych względów nie będą prowadzić samochodów.
    Wszystko się zmienia. Autonomiczne samochody też będą zmianą. Ale na pierwszym miejscu powinien być rozsądek i optymalizacja środków (niekoniecznie tylko kosztów).
    Tak kapitalizm jak i socjalizm musi ustąpić czmuś i nemu.
    Czemu, nie wiem.
    W najbliższych kilkudziesięciu latach automatyzacja totalnie wyeliminuje potrzebę pracy wièkszości społeczeństwa.
    Oczywiście o ile różne siły nie zgotują nam na Ziemi piekła…

  48. Ale dlaczego? said

    AD. 45
    Właśnie.
    Zadziwiające, jak wielu kurwinistów i innych neoliberałów, libertarian i podobnych dziwolągów świetnie pasożytuje na PAŃSTWIE. Nie wspominając o pracy innych. Z J.K.M. na czele.

  49. Zerohero said

    @Jasiek z Toronto

    P.S. A co to oznacza: „niskie podatki???”

    1. zapewniające ludności usługi i nic ponad to. Żadnych tłumaczeń książek Tokarczuk, muzeów Polin, dotacji dla gazetek, fundacji narodowych itd. Żadnej obsługi długu zaciągniętego u ch wie kogo i po co. Wszystko na co większość ludzi sama chętnie wydałaby pieniądze.

    2. nie rujnujące. W Polsce nawet nędzarz musi płacić całkiem wysokie podatki, bo kwota wolna jest śmiesznie niska.

    3. pozwalające normalnym rodzinom bogacić się z pokolenia na pokolenie. Tutaj piję do progresywnego PIT który jest światowym patentem na niszczenie wyższej klasy średniej. „kulczyki” i tak go nie płacą.

    A ile to dokładnie? Mówiąc żartobliwie….Jeśli efektem ma być raj przypominający optymistyczne wizje SF, to i nawet 90% będzie ok. Jednak w powszechnym odczuciu 20, 30% całkowitego opodatkowania to już jest dużo. „międzynarodowe” korporacje płacą 1%.
    Wkurzające jest też opodatkowanie wszystkiego co się da. Nawet odsetki na lokacie opodatkowali, choć lokaty są oprocentowane poniżej inflacji. Każdy podatek od lokat wyższy niż 0% jest wysoki.

  50. Re: 49 Zerohero.
    Czy byloby zle, zeby zadna Polka i zaden Polak nie byla (byl) obciazany jakimkolwiek podatkiem?
    Czy byloby zle, aby kazdy Polak i Polka nie byli obciazani zadnym oprocentowaniem od kredytow finansowych?
    Czy byloby zle, aby nasza narodowa walute zadne spekulacyjne „konsorcja” nie byly w stanie jej zdeprecjonowac? (obnizac wartosc nabywcza)
    Czy byloby zle, aby wszystkie „inne” (obce) biznesy byly opodatkowane nawet do 50%???
    Czy byloby zle, aby zupelnie bezplatnie sprowadzic do Polski naszych Rodakow przebywajacych poza granicami Polski? (bez zadnego podatku „przesiedleniowego”)
    Czy byloby zle, aby rozpoczynajacy Polak czy Polka nie miala problemow finansowych w zalozeniu wlasnego biznesu?
    Czy byloby zle, aby wszelkie pomysly i innowacje byly wdrazane do produkcji przy wsparciu z Narodowego Budzetu, a pomyslodawcy otrzymywali 1/10 czesci z zyskow produkcji czy uslug?

    itd itd. itd.

    Skoro nie byloby zle, (co jest jak najbardziej realne do wprowadzenia), to jestem do dyspozycji, by marzenia wiekszosci Polakow i Polek byly spelnione w ciagu 90 dni.

    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Mam jeszcze pare innych kwestii w zanadrzu…z korzyscia dla Wszystkich nas Polakow.

  51. bryś said

    Podatki należało by płacić – byle by były przejrzyste sprawozdania, co do grosza, na co poszły. Infrastruktura, obronność, socjal, opieka lekarska będzie przecież państwowa (to te usługi)?

  52. NICK said

    Szmata.
    Sorki Szmato to sarmata.

  53. Ad. 49

    zapewniające ludności usługi i nic ponad to.

    Sprzeczność. To nie ludność krzyczy, że podatki są za wysokie. Czynią to konkretni ludzie, którzy mają w tym konkretny interes. Więc to nie ludność winna odpowiedzieć na pytanie „A co oznacza Niskie Podatki?”

    „Zapewniające” – komu? Wszystkim? Np. wszyscy mogą korzystać z dróg – państwowych? prywatnych? Wszyscy mogą korzystać ze służby zdrowia – państwowej? prywatnej? Szkolnictwo, Policja, Wojsko, Kapitał. itp. itd.

    Wrzask „za wysokie podatki!!!!” ma doprowadzić do… już pisałem do czego.

    Więc na pytanie pan nie odpowiedział.

    ———–

    Podatki nie są istotne. Istotne są metody redystrybucji wartości wypracowanych. Istotna jest gospodarność i nie pozwalanie na okradanie kraju.

  54. Ad. 50

    Czy byloby zle, zeby zadna Polka i zaden Polak nie byla (byl) obciazany jakimkolwiek podatkiem?

    Jednak ma pan coś z rycerza… 🙂

  55. Re: 54 Krzysztof M
    Nic nie wspominalem o nieopodatkowywaniu „obywateli” zamieszkujacych nasza Ojczyzne…
    ani rowniez m.in., obcych uzytkownikow korzystajacych z naszych drog w transporcie kolowym, kolejowym, wodnym czy powietrznym… (itd. itd. itd. )
    Czy wyrazilem sie teraz precyzyjnie?
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  56. Zerohero said

    @Krzysztof M

    Ludność płaci VAT 23%, płaci też wysoki PIT. Osoby fizyczne płacą najwyższe podatki. Na dzień dobry większość tych pieniędzy jest rozkradana i wydawana nieefektywnie – ta nieefektywna i rozkradana część to coś czego nie powinniśmy płacić. Poza tym nędzarze nie powinni w ogóle płacić podatków. Wyjaśniłem o co chodzi z tą „wysokością”, ale Pan najwyraźniej obrał już pewien kurs i nie będzie oglądać się na odpowiedzi.

    @Jasiek z Toronto

    „Skoro nie byloby zle, (co jest jak najbardziej realne do wprowadzenia), to jestem do dyspozycji, by marzenia wiekszosci Polakow i Polek byly spelnione w ciagu 90 dni.”

    Pańska niesamowita skromność połączona ze zgrabnym omijaniem drobnych problemów technicznych są mi znane. Jedno tylko głupie pytanie: czemu aż 90 dni?

  57. Re: 56 Zerohero…

    Jak juz wczesniej wspominalem publicznie: „Gdyby jakims cudem Polacy przejeliby wladze i Sejm ktory by mnie powolal do sluzby (na stanowisko) vice-Ministra Skarbu Narodowego, to w ciagu 90 dni (od chwili rozpoczecia pracy) wykonam wszystkie (a nawet wiecej) punkty (zobowiazania) jakie umiescilem powyzej.

    Dlaczego 90 dni? Moj plan dzialania zaklada (wg mojego przewidywania) ok. 60 dni, ale zawsze cos moze „wyskoczyc” nieoczekiwanego w miedzyczasie, czemu trzeba bedzie poswiecic troche czasu i uwagi.

    Podobnie jak z budowaniem budynku: Zazwyczaj wykonawca okresla czas budowy na 3 lata a moze budynek wybudowac w ciagu 2.5 roku.

    A wracajac do „omijania drobnych problemow technicznych, ktore sa przeze mnie omijane..”..
    Jakie to sa techniczne problemy o ktorych Zerohero nie wskazuje??

    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  58. Robert said

    Autor się myli i to całkowicie.
    1. Transport publiczny niczego nie załatwi, nie dowiezie nikogo do pracy, gdyż dojazd transportem publicznym do małych firm jest absurdalną stratą czasu, transport taki miał rację bytu przy molochach zatrudniających po tysiąc i więcej osob, a i tak 1/3 dojeżdżała prywatnie.

    2. Absurdalne opodatkowanie paliwa jest typowo socjalistycznym pomysłem na ograniczenie mobilności najmniej zarabiających.
    Dlaczego ktoś zarabiający minimalną nie może sobie pozwolić na dojazdy do pracy 30 km w jedną stronę, co by stanowiło 30 minut dojazdu?
    Ano nie stać go, bo 2/3 ceny paliwa to podatki oraz opodatkowanie pracy wynosi 40%. Kto to wymyślił jak nie ci, którzy chcą dotować zbiorkom na prowincji!
    Rozwiązują problemy, które stworzyli!

    3. Dojazdy młodzieży do szkół załatwia gmina, to jest jej obowiązek i to czyni, nie wiem co to za argument, że młodzież nie ma dojazdu skoro od nastu lat on istnieje.
    I dokładnie ma on sens jak w punkcie 1, łącznie w gminie jest tysiąc dzieci, jest nim dedykowany i się sprawdza, do tego wydatki na transport młodzieży do szkół to mała część wydatków, dużo więcej zżera obsługa w gminie w ilości wielu urzędników, np. moja gmina blisko połowę budżetu przeznacza na szkoły, parę kursów autobusowych w tym to jeden procent całości wydatków

    4. Potrzeba usługowego prywatnego transportu dla osób starszych buduje więzi społeczne, to czego socjaliści nienawidzą.
    Już i tak rozbili więż między jakością wychowania oraz ilością dzieci a spokojną starością poprzez system ZUS, to jeszcze teraz politycy kupują głosy wyborcze 13 emeryturą tak jak kupuje się usługę u prostytutki.

    5. Transport publiczny na prowincji to prawdziwe marnowanie czasu dojazdu, a czas to pieniądz.
    Miejsca pracy są rozsiane po całej okolicy, w róznych miejscach w miastach powiatowych, gdzie oprócz czekania na kurs, czas dojazdu, dochodzi absurdalny czas dojścia do miejsca pracy.

    Policz sobie, że ktoś zmarnuje dodatkową godzinę albo dwie ponad to co pokonałby własnym samochodem, to jest 1 -2 godziny pracy, którą mógłby wykonać, co jest zyskiem dla gospodarki, państwa i jego samego, gdyż tą godziną dodatkowej pracy zarobi na koszt dojazdu.

    Podsumowując, transport zbiorowy na prowincji jest absudrem

    Karol Kaźmierczak to typowy polski frajer ekonomiczny, ciekawe czy coś wspólnego z Kaźmierczakiem od Pracodawców Polskich, promującego sprowadzanie ukraińskich roboli w milionach, ten sam poziom debilizmu i krótkowzroczności, jakby te miliony za 30 lat nie będą w kolejce po emeryturę z publicznych pieniędzy.

  59. Marucha said

    Re 58:
    Pan sprowadza wszystko do ekonomii, opłacalności, „czy się karkuluje”.
    Takich jak Pan powinno się izolować od społeczeństwa.
    Pieprzenie w bambus.

  60. Robert said

    Przeczytaj jeszcze raz punkt 4 i się odnieś do niego, a nie pierdoły.

    Już rozwaliliście podstawową więź między jakością wychowania dzieci a dobrą starością rodziców, teraz piszecie litanię jak to źle w kapitaliźmie, bo dzieci kopnęły w d.. swoich rodziców, dzieci sąsiadów tym bardziej mają w d.. staruchów na wsiach i płacz, kurwa płacz, że mają „gigantyczne” 20 km do miasta powiatowego i nie ma ich kto tam zawieźć.

  61. Marucha said

    Re 60:
    Pierdoły. Nie chce mi się gadać.

  62. Zerohero said

    @Robert

    Niestety, ale sam jesteś socjalistą a nawet komunistą. To co postulujesz jest znanym planem globalistów. tzn. wyludnić prowicję i zapakować ludność do miast. Piszesz o więziach międzyludzkich. Więzi międzyludzkie niszczy wasz centralnie sterowany kapitalizm. Wasza „mobilność pracownika”, wasz lewacki kał z PRYWATNEGO Hollywood, PRYWATNYCH stacji TV, PRYWATNYCH wytwórni i gazet, wasze pieniądze za które promujecie lewackich polityków a innych tępicie. Ja mam powyżej uszu takich jak ty którym się wydaje, że odkryli źródło prawdy, mędrkujących obsmarkanych palantów, pożytecznych idiotów tego systemu. W dupie byłeś i gówno widziałeś synek.

  63. Marucha said

    Re 62:
    Nie inaczej.
    Qurvinizm jest jak judaizm. Jeśli go nie wyplenić doszczętnie – to odrośnie. Niczym perz.

  64. Robert said

    @zerohero

    Własnie trzeba mieszkać na prowinicji by to rozumieć. Ja mieszkam i rozumiem sytuację, a to co jest waszym ideałem ma miejsce w Rosji i na Białorusi, czyli totalne wyludnianie się prowincji.
    Polska jest jedynym krajem w Europie w którym % ludzi mieszkających na wsi, po 1989 roku minimalnie wzrósł.

    Zwiększanie się odsetka ludności mieszkającej w miastach miał miejsce za PRL, czyli gospodarce antykapitalistycznej.

    Mieszkam na prowincji i wiem samoistnie, bez ideologicznego ogłupiania, że im tańsze paliwo tym więcej ludzie mogą przemieszczać się za pracą, znajdować ją w dowolnym miejscu w powiecie, a nie tylko tam gdzie blisko do dotowanego autobusu.

    Wiem również, że im mniej mi państwo zabierze z płacy tym więcej będzie dla dzieci,

    W socjalistycznym gównie które mamy najbardziej opodatkowane rzeczy to paliwo do samochodów i praca zarobkowa.
    Tak wysoko opodatkowuje się dobra luksusowe, zatem i praca na prowincji jak i własny dojazd do pracy takimi dobrami luksusowymi są.

    Kolejna głupota zbiorowościowo-socjalistyczna z jaką spotkałem się dzisiaj to nowe stawki za wywóz śmieci, czyli 65zł miesięcznie za segregowane oraz 130 zł miesięcznie za niesegregowanie.

    Takie absurdalne są stawki we wiosce na biednej prowincji w Polsce B. Zaraz napiszecie, że to wina „centralnego kapitalizmu” a nie uchwała rady gminy.. Po prostu wam ideologia zjadła rozum i zerwała kontakt z rzeczywistością.

  65. Marucha said

    Re 64:
    Może mógłby się Pan powstrzymać od objawiania nam rzeczy oczywistych, takich jak że im mniej mi zabiorą, tym więcej mi zostanie? Bo tylko zamula wypowiedź
    Poza tym każdy normalny kraj dba o infrastrukturę komunikacyjną.

  66. Robert said

    @Marucha

    Drogi utrzymują kierowcy z podatków a nie dotacje rządowe, pamiętam jak pod koniec lat 90 wyszło że z podatków jakie płacą kierowcy tylko 1/3 idzie na drogą infrastrukturę, jak już jest wybudowana droga to dlaczego nie mają nią jeżdzić ludzie do pracy wlasnych samochodem tylko jakimś dotowanym autobusem.

    Przed chwilą sprawdziłemm, abonament RTV to rocznie kwota 320 zł
    https://rtv.poczta-polska.pl/?action=Wysokosc_oplat_2020

    Ten abonament jest własnie takim czymś co by z chęcią wprowadził rząd na transport zbiorowy, stała roczna opłata od każdego, by potem mozna było się paść jak świnie w TVP.

    Sam abonament RTV + wywóż śmieci to koszt: 780zł+320zł, czyli 1100zł rocznie!!!
    Gdyby podliczyć zwykłego cżłowieka na polskiej prowincji, czyli to co zarobił, od tego odjąć koszt dojazdu oraz ile musiał kupić żywności to wychodzi, że on musi pracować jeden miesiąc w roku, by opłacić abonament RTV i wywóz śmieci.

    Tyle chcą mu zabierać prospołeczni politycy pierdzący o wspólnocie.

  67. Marucha said

    Re 66:

    Durniu, a czym będą jeździć osoby starsze, chore, młodzież czy inni nie posiadający prawa jazdy albo ci, których na samochód nie stać?

    Szkoda czasu…

  68. Robert said

    [Może mógłby się Pan powstrzymać od objawiania nam rzeczy oczywistych, takich jak że im mniej mi zabiorą, tym więcej mi zostanie?]

    Skoro jest to oczywiste i banalne, to dlaczego szkalujecie ludzi, którzy twierdzą, że dotowanie transportu zbiorowego to absurd naprawiania tego co się swoją polityką zepsuło?

    Każdy kto broni tych debilizmów socjalistyczno-wspólnotowych powinien najsamprzód wkleić potwierdzenie wpłacenia 320zł jako roczny abonament RTV.

  69. Marucha said

    Re 68:
    Ja już z tobą, cymbale, nie mogę.
    Ban.

  70. Zerohero said

    @Robert

    „Własnie trzeba mieszkać na prowinicji by to rozumieć. Ja mieszkam i rozumiem sytuację, a to co jest waszym ideałem ma miejsce w Rosji i na Białorusi, czyli totalne wyludnianie się prowincji.”

    Wyludnianie prowincji jest zjawiskiem powszechnym na świecie. We Włoszech są miasteczka gdzie można dostać dom za darmo byle pokryć samemu koszty remontu. W Japonii są wsie widmo. W Polsce wieś się wyludnia. Litwa straciła chyba z 1/4 populacji. Po prostu ludność zagoniona do miasta jest łatwiejsza do kontroli.

    Ten abonament jest własnie takim czymś co by z chęcią wprowadził rząd na transport zbiorowy, stała roczna opłata od każdego, by potem mozna było się paść jak świnie w TVP.

    To jest zwykła sztuczka erystyczna. Unikamy pisania na temat i schodzimy na temat pozornie związany z poprzednim gdzie odnosimy zwycięstwo. Bo jaki jest związek TVP z transportem? Żaden. Taką samą sztuczkę wykorzystują globaliści walcząc z rodziną. Gdzieś tam jakiś pijak bił żonę i dzieci, więc rodzina znajduje się na celowniku. Oddajmy kontrolę nad rodziną i wychowaniem dzieci państwu dla jej własnego dobra!
    W ten właśnie sposób wszelcy „wolnościowcy” dyskredytują jakąkolwiek organizację państwową. Gdzieś tam była korupcja, gdzieś marnotrawstwo, więc w rewolucyjnym amoku zlikwidujmy wszystko co się da, sprywatyzujmy drogi, zasoby wody pitnej, likwidujmy państwowe parki w miastach. Taki park to komuszy relikt. Niech tam będzie na przykład parking. Zarobi na siebie!

    Państwa narodowe. Won. Bo Hitler, bo wojny.
    itd. itd. itd.

    jak już jest wybudowana droga to dlaczego nie mają nią jeżdzić ludzie do pracy wlasnych samochodem tylko jakimś dotowanym autobusem.

    1. Drogi trzeba utrzymywać.
    2. często widzę sznur samochodów stojących w korku w godzinach szczytu. Żadne poszerzanie dróg, estakady itd. nie pomogą. Do tego ogromne kłopoty z miejscami parkingowymi. Samochód osobowy to ślepy zaułek cywilizacji. Wrzód.

    Wracając do tematu.

    Jeśli ludzie zostali na lodzie, to ja nie widzę problemu w dotowaniu transportu zbiorowego z jednoczesnym planowaniem nowych inwestycji i rozwoju miast tak by skrócić i zaoptymalizować sieć komunikacyjną. Wskazówka: jak wygląda układ krwionośny oplatający nerkę albo płuca? Fraktal, graf pozbawiony cykli (drzewo). Tym powinno zająć się państwo długofalowo.
    Zostawienie ludzi na lodzie uczyni większe szkody, np. taki „pozostawiony” po prostu uciekał do Anglii. Tej straty „wolnościowcy” już nie liczą.

    i jeszcze jedno. Nawet najgłupszy, bez przetargu, najbardziej absurdalny, i ekstrawagancki zakup broni w USA nie spotyka się w Polsce z krytyką. Tutaj jakoś nie słyszymy obrońców podatnika. Jednak gdy trzeba uwalić polskie badania nad grafenem, polską zbrojeniówkę, zacisnąć ludziom pasa itd. to spod ziemi wyskakuje armia ludzi przekonujących, że szkoda pieniędzy.

  71. Marucha said

    Re 70:
    Mnie już się nie chce gadać z takimi Robertami i wąchać ich liberalne popierdy.
    Takich ludzi uleczy już chyba tylko dół z wapnem,…

  72. revers said

    No szkoda ze zimy stulecia nie bylo, niejeden robercik by dojechal swym autkiem tam gdzie poprackowac mozna, z przymaznierta doopa do fotelika.

    wlasnie odsniezanie drog publiczyncych zaczyna sie tam gdzie istnieje regularna linia komunikacji miejskiej, czy podmiejskiej, regionalnej.

    a jeszcze w zeszlym roku w jedana noc mialy miejsce wielokrotne opady deszczu z przygruntowym mrozami, ze powstaly szklanki na drogach, a nawet dojsciach do parkingow, cz\y miejsca postoju samochodow.

    malo tego szyby samochodu byly pokrtye kilkoma warstwami pokrywy lodowej, kto chcial zdazc do parcy i nie skorzystac z kolejki szynowej,c zy transportu publicznego nie mal szans na nie spozniony dojasz do miejsca pracy, czy nauki.

    Samo czyszczenie szyby, plus dmuchawa na szybe trwala dobre pol godziny, jesli w ogole wczesniej eskapada nie zakonczyla sie bez padniecia na szanowna doope bez zlamania konczyny, lub nadwyrezenia stawow

    Dalej bez wezwania karetki i wizyty u ortopedy na miesiac wykluczaja z rynku pracy niedoszlych kierowcow, gdy noga lub reka w gipsie.

    Juz widzialem takiego Szweda w gipsie co byl kurierem i dowozil na czas poczte w Berlinie do kanclerza Niemiec, i waznych ministerstw finasow, obrony Niemiec, zeby nie powiedziec ze bezbronych, zdeiinformowanych, niemal ze w typowym chaosie Niemieckim, czy Nordyckim bez niemieckiego tak chaotycznie uproszczonego przez wieki Ordnungu jak zaczasow I, II, II, IV Rzeszy Niemieckiej, czy europejskiej.

  73. Re: 71 Marucha
    Talk wlasnie mysli wiekszosc „polskiej gawiedzi” z zydowskim gownem zamiast mozgu i wkrotce ujrza na wlasnej dupie bolesne ciegi zakonczone bio-chipem pod skora…
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  74. Janusz T. said

    Jak widzę tego zjeba na zdjęciu z kompromitacji żydo lewackiej to nóż mi się otwiera w kieszeni. Kto tego zjeba lewackiego… zjebał ? Kosmita, inny niedorozwój fizyczno-umysłowy ?!

  75. Wojciech Rodak, NAMIESTNICY ŚMIERCI – Niemiecki Plan Zagłady Slowian, Nasza HISTORIA, Marzec 2020, s, 7-13.

    Generalplan-OST był KAMUFLAŻEM Techniki Eksterminacji Słowian AUSCHWITZ-BIREKNAU. Masońska konwencja niemiecko-amerykańska w/s Folwarku Żydowskiego, który nazywał się Związkiem Socjalistycznych Republik Sowieckich, kwalifikowała jako Narody Niewolnicze TYLKO Słowian i Murzynów. Była to właściwie konwencja prusko-żydowska, która przewidywała UPRZĄTNIĘCIE Rosji ze Słowian a USA z narodów Mniej Wartościowych i zasiedlenie ich Przemysłowymi Amerykanami, co miało polegać na SKONSUMOWANIU przez Wielkoprzemysłową Produkcję Amerykanów nie tylko Ukraińców, Polaków i Małych Narodów Rosji, ale i ROSJAN, co GWARANTOWAŁA jurysdykcja Jednoosobowych Trybunałów NKWD.
    SS Himmlera było niemieckim oddziałem NKWD, utworzonym na podstawie konwencji germanofoba Benesza ze Stalinem. Benesz był z pochodzenia peruwiańskim Inką. W Nocy Długich Noży SS rozprawiło się z SA i objęło władzę w Niemczech a WODZEM Wehrmachtu został Żyd i żydofil Adolf Hitler.
    Napad Wehrmachtu na Armię Czerwoną został WYMUSZONY przez generałów pruskich, przestraszonych ustępliwością SS wobec Żydów. Po NAPADZIE wydali oni Białymstoku ANTIKOMUNISTISCHBEFEHL – podstawę prawną Holokaustu, – co miało zabezpieczyć Niemcy przed NAZIZMEM czyli dyktaturą spermy jerozolimskiej w razie przegranej wojny alias wielkoprzemysłowej produkcji amerykanów.
    Po Napadzie – na który Sowieci byłi absolutnie NIEPRZYGOTOWANI – zaistniała sprawa Zagospodarowania milionów jeńców wojennych, co Wehrmacht zlecił SS, które budowało Auschwitz-Birkenau dla PRZEROBU POLAKÓW. W ten sposób do Birkenau z jego STU Podobozami Pracy Niewolniczej poszli Nie Polacy, ale czerwonoarmiści. Segregacja jeńców była na Lubelszczyźnie, gdyż kapitał holenderski kupił złoża węgla nadbużańskiego, a budowa kopalni i eksploatacja miały być Siłą Niewolnicza. Mój ojciec opowiadał o MAKABRYCZNYCH łapankach kolejowych do nadbużańskich kopalń, które USTAŁY po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej.
    http://wandaluzja.pl/index.php?p=p_321&sName=hitlerowski-system-pracy-niewolniczej//
    Kwalifikacja Słowian i Murzynów jako NIEWOLNIKÓW ma uzasadnienie CHRZEŚCIJAŃSKIE. Ideałem chrześcijańsko-masońskim był i jest Niewolniczy Rzym. Otóż filozofia chrześcijańsko-masońska mówi, że Cywilizacja została zbudowana na eksploatacji Niewolników, dostarczanych z Rezerwuaru Niewolniczego czyli – jak to sformułowali Starożytni Grecy – BARBARZYŃCÓW. Było w tym trochę prawdy, bo Scytowie podczas okupacji Słowiańszczyzny w l. 510-490 pne masowo sprzedawali Słowian Grekom. Gdy jednak poszli ratować Greków pod MARATONEM – atakując w Macedonii 2 armie perskie o sile 400 tysięcy wojowników – to Leszek Złotnik zdobył skarbiec scytyjski w Płocku i pobił wracających Scytów pod Kolbuszową, – co nie bardzo pasuje wyznawcom Niewolniczej Rasy Słowiańskiej dla wielkoprzemysłowej produkcji amerykanów.
    Powtórzyło się to na znacznie mniejszą skalę po bitwie pod Wiedniem w r. 339 pne, gdzie Macedończycy i Epiroci pobili LECHITÓW i Scytów a Królem Krakowskim został Aleksander Macedoński a jego matka Olimpiada Kanclerzycą. Olimpiadę zastąpiła Sarmatka Diana-Artemiza, która POBIŁA Aleksandra i kazała go Zamordować jako BANKRUTA.
    Z wojny Lwa z Tygrysem Lechia wyszła jako mocarstwo ŚWIATOWE, którym już była wcześniej. Skandynawka saga w wojnie Wanów (Wandalów) z Asami (Ariami) mówi, że WANOWIE I ASOWIE RZĄDZILI ŚWIATEM, ale doszło między nimi do wojny. Gdy Asowie podjęli budowę murów obronnych Asgardu-Kijowa to kacyk z Ogigii-Gdańska dogadał się z kacykiem Birki-Sztokholmu, żeby im w tym PRZESZKODZIĆ. Waniowie wysłali KOBYŁĘ, która uwiodła muratora kijowskiego, dzięki czemu Skandowie popłynęli Dźwiną i Dnieprem a Wanowie Prypecią, i w miejscu, gdzie był nasyp z palisadą, PRZEŁAMALI obronę Asów.
    To absolutnie NIE PASUJE do chrześcijańsko-masońskiej ideologii o Rasie Niewolniczej czyli OWIECZEK, toteż Rotszyld FINANSUJE Antysłowiańskie Brednie, bo jest od Piasta Kołodzieja, któremu historia przedpiastowska jest NIEPOTRZEBNA. W IN pałętał się opis Rzymu przez Słowian, który był WYŚMIEWANY, ale gdy ja wykazałem, że jest to SZCZEGÓŁOWY opis dobycia Rzymu przez Radagajsa, który nie zginął pod Florencją w walce z Ostrogotami, gdyż ci NIE BYLI PRZECIWNIKAMI DLA WENEDÓW-Wandalów, to ten opis ZNIKNĄŁ z kilku witryn – czyli że padł ofiarą cenzury Masońskiej. Radagajs zginął, ale w walce Romejami-Grekami i Hunami w ZGORZELCU., z czego Wandalowie wyszli okupując się Hunom skarbcem wandalskim na Wolinie.

Sorry, the comment form is closed at this time.