Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tak źle jeszcze nie było! Masowa likwidacja osiedlowych sklepów. Przybywa dyskontów.

Posted by Marucha w dniu 2020-02-28 (Piątek)

Tak źle jeszcze nie było! Następuje masowa likwidacja osiedlowych sklepów. Wciąż przybywa za to dyskontów i supermarketów.

Dane jasno wskazują, że drastycznie znikają małe, osiedlowe sklepy. Pod koniec 2019 roku działało ich około 95 tys. – to aż o 7 tysięcy mniej niż dwa lata temu. Masowo zamyka się również kioski. „Dyskonty i supermarkety zresztą rosną dalej jak grzyby po deszczu. Liczba tych pierwszych wzrosła o 291 do 4140. Supermarketów przybyło 458, osiągając liczbę 4148” – informuje Business Insider.

Tymczasem zagraniczne sklepy zostały ukarane za kłamstwa ws. oznaczeń towarów – sieci handlowe niewłaściwie informowały bowiem o kraju pochodzenia produktów. I tak np. ziemniaki oznaczone jako polskie były sprowadzane z Izraela. UOKiK przeprowadził kontrolę w sklepach Biedronki, sieci Lidl czy hipermarketach, które należą do Auchan, Carrefoura czy Kauflandu.

To efekt działań polskich rolników. Przypominamy, że niedawno Agrounia zdecydowała się wezwać policję do Biedronki ponieważ marchew sprzedawana luzem była oznaczona jako polska. Tymczasem, wedle informacji, które umieszczono na kartonach pochodziła z… Holandii: „To jawne działanie na szkodę polskich rolników i oszukiwanie polskich konsumentów. Dzisiejszy przypadek zgłosiliśmy na policję, która podjęła interwencje”.

https://medianarodowe.com/

Komentarzy 28 do “Tak źle jeszcze nie było! Masowa likwidacja osiedlowych sklepów. Przybywa dyskontów.”

  1. Adrem said

    Gospodarka w każdym kraju stoi na małych firmach rodzinnych.
    Dają dochód rodzinom i zatrudnienie ludziom.
    Jak je zniszczyć, to zniszczy się gospodarkę kraju.

    Korporacje to nie dość, że nie płacą podatków to jeszcze żyłują pracowników.
    I powodują wzrost bezrobocia.

    Znaczy giniemy również na tym froncie.

  2. NICK said

    Tak. Giniemy.

  3. Marucha said

    Wielkie korporacje NICZYM praktycznie się nie różnią od firm państwowych.
    Właściciele akcji mają zerowy wpływ na ich działalność.
    Decyduje zarząd, którego głównym celem jest zapewnienie sobie godziwej przyszłości, mający w dupie planowanie długoterminowe.
    Zarząd dysponujący wielkimi pieniędzmi, które do niego nie należą.

  4. Boydar said

    Wielkie korporacje ustanawiają państwo w państwie, i to drugie, niestety, przegrywa. Bo „zły pieniądz wypiera lepszy” (stara Kopernikowa).

    Wielkie korporacje dla zysku złamią każde prawo. A „zysk nie zna miary” (obywatel
    Pittakos)
    .

    Prawdą jest jednak, że „niczyje zdrowie, wolność ani mienie nie są bezpieczne, kiedy obraduje parlament” (Mark Twain).

    Czyli w sumie znowu Pana Gajowego na wierzchu 😦

  5. Zorka5 said

    Sukces biedry wynika z przerzucenia kosztów na swoich dostawców. Polactwo ma „codziennie niskie ceny”, ale również niskie płace. Oraz Imigrantów na karku.
    Historia zakładów Kania jest bardzo pouczająca.

  6. bryś said

    Wróćmy do czasów PRL. Ile tek naprawdę tych globalnych rzeczy potrzebujemy na co dzień? Twórzmy lokalne masarnie, piekarnie, mleczarnie, sady, przetwórnie, chłodnie, przechowalnie, gorzelnie. Duśmy administratorów do tworzenia korzystnego dla nich i nas prawa. A te daktyle i pomarańcze niech se w d….e wsadzą.

  7. bryś said

    Kuzyn robi takie alkohole (nawet 60%) że JW niech się schowa, wyborowa niech się schowa… Jak by mu dali rozwinąć skrzydła. No właśnie. Czemu nie dają?

  8. NICK said

    Tworzymy.
    A Pan też?
    A co?
    Tworzy.
    Np. Bryś?

    Bryś.

  9. bryś said

    Będę sadził konopie. Do celów medycznych żydzi mają u siebie do dyspozycji 144 odmiany. 10 ml ekstraktu z kwiatostanu kosztuje ok 150 PLN. Ile to będzie za litr? U nas od dwóch lat. (taki żart)

    Na razie mam jabłka, grusze, śliwki ze dwie i coś tam jeszcze. Myślę teraz nad jarmużem, aronią i borówkami, bo lubię.

  10. Boydar said

    NICK’u, nie gryź Brysia, nie uchodzi, dzielny jest. I uczy się szybko.

  11. Boydar said

    Może się komuś wydawać, że topikowy obrazek to fotoszop. Nie, sam na własne oczy widziałem takie objawisko. Na trasie z Mazur do Lublina, ale miejscowości nie pamiętam.

    Wracając do tytułu; w tym szaleństwie jest metoda.
    Tylko proszę na mnie nie skrzypieć, i wziąć pod uwagę miejsce zamieszkania. Jak jest gdzie indziej – nie wiem.

  12. wanderer said

    Z ta stonka to niezly pomysl jest 🙂

    Jesli okupanci nie zmienia prawa sprzyjajacego polskim malym firmom, nic sie nie zmieni.
    Tu gdzie czasowo mieszkam, otwierasz firme i przez pol roku (!) nawet nie musisz tego zglaszac, sprzedajesz, zarabiasz i nic. Po pol roku masz obowiazek zglosic jesli juz sie rozkrecilo. Jesli nie zaczynasz od nowa. I nikt ci kolkow na glowie nie ciosa. Zadnych kontroli, oplat, bzdur. Wychodza z zalozenia, ze na starcie nie mozna cie niczym obciazac bo i tak masz swoje problemy na glowie i business jest jeszcze delikatny i wszystko moze pojsc w roznych kierunkach. Pozniej mozesz isc w ryczalt albo vat i odliczenia jak w Polsce. Ale i tak podatek zaplacisz dopiero powyzej 12000 funtow. Malo tego masz odpowiednie znizki dla nowych firm. Dlatego jak grzyby po deszczu powstalo tu mase polskich sklepow, bo nikt na nie nie poluje, malo tego sa instytucje doradcze jak ten biznes rozwijac.

  13. wanderer said

    Nie zebym chwalil tutejsze rowiazania. Tylko pokazuje ze jak sie chce to sie da. Tylko „rzad” musi pozwolic a to, a nie traktowac przedsiebiorce jak frajera i przestepce.

  14. Kwal said

    No ! To wreszcie jest Wanderer blisko…W Polsce przede wszystkim nie rządzą Polacy tylko żydokomuna i to od 1945 roku. Po drugie, jest tak dlatego, zeby nie mogła wykształcić się klasa średnia społeczeństwa.
    Długo by pisać…Polska jest w stanie likwidacji…i tyle.

  15. NICK said

    Ja tylko i uprzejmie pytam co Bryś utworzył.
    Tu i teraz.
    Bo co ja tworzę to uważni wiedzą, Lubelaku i Brysiu zarazem.
    Pana Brysia lubię.
    I niech tak zostanie.
    Pozdrawiam obu.
    Bardzo serdecznie.

  16. Ad. 7

    Kuzyn robi takie alkohole (nawet 60%) że JW niech się schowa, wyborowa niech się schowa… Jak by mu dali rozwinąć skrzydła. No właśnie. Czemu nie dają?

    Ponieważ w PRL-u połowa budżetu pochodziła z monopolu alkoholowego i tytoniowego. Dlatego w ramach walki z potencjalną polską konkurencją rozdano te zakłady w ręce Palikotów.

  17. Zbyszko said

    Na 10000% już teraz wierzę, że ta inwazja stonki za Gomułki, była sprawą amerykańskiej „pomocy”. Ta dzisiejsza stonka jest kpiną z Polaków i nawiązaniem do tej ówczesnej inwazji stonki.

  18. Adrem said

    https://niss.org.pl/jak-oddluzyc-i-uwlaszczyc-polakow-oraz-obnizyc-podatki/

    „Podstawową kategorią suwerennej polityki powinno być dobro wspólne. Posiada ono trzy cechy:
    – należy do narodu,
    – służy narodowi i
    – przynosi korzyści narodowi.
    Jeśli te cechy nie są spełnione, polityka nie jest suwerenna.
    Fundamentami dobra wspólnego są: pieniądz i zasoby. Dlatego korzyści z emisji pieniądza i
    wydobycia, przetwarzania, sprzedaży zasobów powinny należeć do narodu.

    Na straży realizacji tej zasady powinien stać bank centralny jako współwłasność Polaków. Narodowy Bank Polski powinien wypłacać obywatelom dywidendę wynikającą z tej współwłasności. Wymienialność narodowej waluty powinna być zabezpieczona zasobami,
    a emisja opierać się na parytecie gospodarczym. Jedynie NBP może mieć prawo tworzenia i niszczenia pieniądza!”

  19. Olo said

    Wszystko zgodnie z planem likwidacji Polski i Polaków, pieczołowicie współrealizowanym przez żydo-banderowski reżim dobrej zmiany na zlecenie anglosyjonizmu i banderyzmu.

  20. Ale dlaczego? said

    AD. 12
    W Polsce zaś zdzierają bezwzględnie podatki od najmniejszych firm.
    A obce koncerny lub rodzimi oligarchowie stosują „optymalizację podatkową”.
    I np. w strefach ekonomicznych są zwolnieni z CIT bo mieli zatrudniać Polaków. A zatrudniają Ukrów. I NIKT TEGO NIE WIDZI. Ruda baba z ambasady pokiwała palcem i pisiory nie opodatkują google, pejsbuka. I ubera…
    Jednak też…
    To Polacy (polactfo) wybiera produkty zagraniczne a nie polskie. Pomimo podobnej jakości i ceny. Nie rozumiejąc skutków DŁUGOFALOWYCH takiego postępowania.
    Bo JEDNAK to przemysł (i rolnictwo oraz surowce) są podstawą gospodarki, nie handel (i usługi).
    Niejednokrotnie w małym sklepie polskich produktów jak na lekarstwo, a w niemieckim wielkopowierzchniowym sklepie (mierzi mnie słowo market…) mam wybór i wybieram POLSKIE PRODUKTY.
    Która to minister została zwolniona przez Kaczyńskiego za stwierdzenie (faktu) że handel to nie inwestycja?

  21. Antymon said

    Odkąd rządzi PiS, w mojej okolicy znikły 4 sklepy, w tym 2 spożywcze, 1 kiosk i 1 zakład usługowy. Były tu co najmniej od końca lat 90. Przetrwały budowę hipermarketów, zalew chińszczyzny, wejście do Unii, kryzys finansowy i kilka zmian rządów. Dopiero banda Morawieckiego je wykończyła. (Ten zakład usługowy to była krawcowa, przeniosła się do szarej strefy, szyje w domu).

  22. Piskorz said

    re 21 szyje w domu).”…Jak i znajoma z N na Kujawach…czesze i strzyże w domu..!

  23. Szarak said

    Mogę przecież nie mieć racji, ale czy nie jest to tak, że wszelkie niekorzystne zmiany dzieją się na naszych oczach, za nasza wiedzą (a choćby w trakcie) i – wobec braku działań zwanych np. bojkotem – jesteśmy winni !
    A inaczej- brak działania jest przyzwoleniem!
    A jeszcze inaczej – może to nieeleganckie powiedzenie, ale ono mi się teraz napatoczyło…”jak suka nie da, to pies nie wezmie”….
    To bardzo dobrze, że możemy się porozumiewać, choć zza… kotary internetu. Nie potrafimy się jednak integrować, upominać się o swoją krwawicę (tak, tak) i przeciwstawiać się mocą wspólnych praw.
    Bo przecież KIJEM Wisły nie zawrócimy, ani cichym pojękiwaniem.
    W granicach prawa,…… na które inni mogą się wypinać, bo mogą!

  24. Trak said

    Tylko wysoka inflacja jest w stanie to powstrzymać.

  25. AlexSailor said

    ad 24 @Trak

    Moje uznanie. Najlepszy komentarz w temacie moim zdaniem.
    Nic dodać, nic ująć.
    Zawsze myślałem, że głupot nie ma granic, a tu takie coś.

    https://www.wiocha.pl/1613939,Jednak-ma

  26. wanderer said

  27. Szarak said

    To tylko….jeszcze jeden element tej całej układanki, ale muszę powiedzieć, że mam wielkie uznanie dla specjalisty, starego praktyka i zarazem teoretyka – Pana Tytko, który chciał ratować tu i teraz!

  28. Marucha said

    Re 25:
    Co w nim najlepszego, bo nie chwytam?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: