Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    lewarek.pl o Stalingrad
    Bezpartyjna o Wolne tematy (10 – …
    Listwa o Upadek cywilizacyjny Polski
    Yagiel o Wolne tematy (10 – …
    lewarek.pl o Szymowski prześwietla premiera
    Enya o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    Enya o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    Enya o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    marcinxw o Wolne tematy (10 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (10 – …
    Boydar o Wolne tematy (10 – …
    Bezpartyjna o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    Boydar o Wolne tematy (10 – …
    Enya o Wolne tematy (10 – …
    Listwa o Wolne tematy (10 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Największy pomnik Żołnierzy Wyklętych

Posted by Marucha w dniu 2020-03-02 (Poniedziałek)

Jedni nie mieli wyjścia. Głupota żydokomuny (niestety, często mająca za pretekst nieodpowiedzialność ich dowódców) nie dawała im żyć, groziło im aresztowanie, brak pracy, dusiła atmosfera powszechnej nieufności (uniemożliwiająca zwłaszcza – jedynie naturalną dla przyzwyczajonych do wojny – ścieżkę wojskową czy milicyjną).

To postaci z tragedii, prawdziwe ofiary na rzecz niepodległości Polski, ale i ludzkiej godności. Należy im się szacunek i współczucie.

Inni się mylili. Wierzyli w III wojną światową, ignorowali coraz oczywistszą rzeczywistość geopolityczną i krajową, popadali coraz głębiej w agenturę na rzecz zachodnich struktur wywiadowczych. Nawet nie w pełni to rozumiejąc – działali często wbrew obiektywnej polskiej racji stanu. Ich los powinien być lekcją na jakie meandry może prowadzić nawet szczery patriotyzm, jeśli nie jest poparty choćby odrobiną zdrowego rozsądku.

Kolejni, to po prostu ofiary zbrodniczości, podłości i alienacji praktyki systemu w Polsce. Ludzie, których prześladowano czy zamordowano wbrew wszelkiej logice, choć uczcicie żyli i pracowali dla Polski. Są dowodem w czyje ręce wpadł nasz kraj po 1944 r. i jak wielkim błędem było, że nie istniała wówczas realna polska alternatywa dla żydokomuny.

I wreszcie ostatnia grupa, to po prostu bandyci. Być może nawet będący kiedyś bohaterami, ale zdegenerowani, zezwierzęceni ciągłą ucieczką, zdemoralizowani bronią, przemocą i poczuciem zaszczucia. Nikt, kto w latach 50-tych, a tym bardziej 60-tych strzelał do listonoszy – przez nikogo nie był ani nie powinien być uznawany za bohatera i patriotę. Bandyci byli tylko bandytami. Szkoda, że się nimi stali.

Ot i całe święto…

Złożone historie różnych ludzi

Tak, jak nie ma większego sensu wrzucanie wszystkich tych grup do jednego świątecznego kociołka – tak rażą i inne uproszczenia, często przydarzające się 1. marca. Oto tak czciciele, jak i wrogowie Żołnierzy Wyklętych lubią np. triadę „Łupaszka – Bury – Ogień”, choć przecież zestawianie akurat tej trójki razem nie ma najmniejszego sensu.

„Łupaszka” nie miał wyjścia, uciekał przed odpowiedzialnością za swoje wcześniejsze walki z Sowietami, „Bury” mordował Bogu ducha winnych furmanów, bo się jego żołnierzom Białorusini mylili z banderowcami, a on nie wiedział co robić, natomiast „Ogień” przynajmniej próbował funkcjonować w nowych realiach, wydawał się zrozumieć, że do tych przedwojennych nie ma, ani nie powinno być powrotu, ale, niestety, głupota przełożonych wygnała go z powrotem w góry.

Oczywiście, wszyscy trzej byli Kmicicami, którzy pewnie w żadnych realiach nie poradziliby sobie w powojennej rzeczywistości, nawet najbardziej niepodległej i demokratycznej Polski, wszyscy też mieli na rękach krew mniejszości (akurat i „Łupaszka’, i „Ogień” – niestety, mając ku temu powody…).

Oczywiście, z punktu widzenia jednoznacznego potępienia ŻW – nie ma to wszystko znaczenia, niemniej obiektywnie pozostaje istotnym niuansem. Tymczasem trudno nawet zbliżyć się do takich niuansów, skoro miesza się niekwestionowanego przywódcę konspiracyjnego, jakim był choćby taki mjr Zygmunt Szendzielarz – z jakimiś nieszczęśnikami siedzącymi w stogach siana do lat 60-tych, niczym japońscy żołnierze na zapomnianych wyspach Pacyfiku? Przecież sens polityczny, a taki właśnie podlega analizie, jak i ich waga – były zupełnie inne!

ŻW, a obce wpływy w Polsce

Jasnym też jest, że tak historyczna aktywność podziemia antykomunistycznego, jak i jego dzisiejszy kult – są skutkiem zagranicznego wpływu na sytuację polityczną Polski. Sami Wyklęci albo wprost byli, albo czuli się i chcieli być ekspozyturą w Polsce mocarstw zachodnich, z kolei ich przeciwnicy stanowili namiestnictwo ustanowione w Polsce decyzją Józefa Stalina.

Ich starcie pokazuje jak fatalna w skutkach okazuje się być utrata podmiotowości geopolitycznej przez nasz kraj, dokonana w istocie już w 1939 r. (w momencie przyjęcia tak zwanych gwarancji brytyjskich, przenoszących ciężar decyzji międzynarodowych w sprawie Rzeczypospolitej na obce podmioty). Klincz władzy sterowanej z Moskwy i londyńsko-waszyngtońskiej zbrojnej opozycji okazał się przykry zwłaszcza dla uczestników tej drugiej – ale przede wszystkim stanowi fatalną ilustrację całego nieudanego jak dotąd eksperymentu z niepodległością Polski, jak i z deklaratywnym dążeniem do niej.

Los Wyklętych jest także interesujący przez pryzmat życiorysów ich oprawców – dla których zrozumienia kluczem pozostaje wciąż nie tyle ideologia, co staromodna etniczność [aluzju poniał… – admin]. To jej efektem było wyobcowanie, nadmierna podejrzliwość, nieuzasadnione okrucieństwo, brak zrozumienia dla polskiej specyfiki społecznej i świadomościowej ze strony kierownictwa partyjno-państwowego i bezpieczniackiego lat ’44-’56.

Tak rozumiany kształt stalinizmu w Polsce, zwłaszcza osobowy – był fundamentalnym błędem towarzysza Stalina, kosztującym dziesięciokrotnie mniej ofiar niż zbrodnia katyńska, ale znacznie fatalniejszym w skutkach. W końcu to właśnie z kadr stalinizmu – wyrosło pokolenie opozycji demokratycznej PRL i twórców III RP. I znowu jednak, ani przez chwilę nie byłaby to kasta tak potężna i wpływowa, gdyby nie miała za sobą wygodnego alibi „walki z wrogami ustroju” u zarania Polski Ludowej.

To bolesne, ale tak, jak nieprawdą jest, że Żołnierze Wyklęci choćby na chwilę powstrzymali kolektywizację wsi czy prześladowania Kościoła (bo wtedy, gdy sprawy te się rozstrzygały – ŻW byli już dawno pozamiatani) – tak faktycznie dali oni pretekst dla dyktatu bezpieki, wpływów jej partyjnego przełożonego, arcyzbrodniarza Jakuba Bermana i całego dalszego przerośnięcia najpierw struktur państwowych, a potem i opozycyjnych przez siły obce polskiemu interesowi narodowemu, nieważne jaką ideologią podlanego. To Wyklęci ostatecznie zadecydowali o ustanowieniu żydokomuny w Polsce.

Uszanować bohaterów, odrzucić fałsz, odzyskać niepodległość

I to jest ich największa, niekwestionowana wina właśnie wobec Polski, bo z własnych, osobistych grzechów, jakiegoś strzelania do dzieci, kobiet czy furmanów – to już każdy będzie rozliczał się indywidualnie. Nie w tym bowiem rzecz, że winny jest obcy, narzucony nam wrogi namiestnik czy agent obcej siły, to przecież oczywiste. Winny jest głupiec, nieszczęśnik czy nawet człowiek w sytuacji bez wyjścia – który ostatecznie szkodzi sprawie narodowej.

Problem zaś polega na tym, że nawet jeśli szkody wyrządzane Polsce przez samych (nielicznych) Wyklętych były niewspółmiernie małe, w porównaniu choćby do błędów i zbrodni popełnianych przez przywódców PRL – to dziś szkody wyrządzać może ukierunkowany, politycznie sterowany kult ŻW, bo w wersji spreparowanej nie służy edukacji narodu, tylko umacnianiu jego emocjonalności i infantylizmu. No i oczywiście zależności od Zachodu – bo przecież współczesna zbitka jest taka, jak w słusznie wyśmianym w internecie plakacie z Hajnówki („Żołnierze Wyklęci walczyli o Polskę demokratyczną i WOLNORYNKOWĄ”). Współczesny sprzeciw wobec kultu ŻW nie musi więc być tożsamy z krytyką samej ich aktywności. Można bowiem rozumieć szacunek jakim wielu z nich jest darzonych z powodów ideowych czy sentymentalnych.

Polskie cymbalstwo w pełnej krasie

Pozostaje jednak pytanie: czemu z kultu bezkompromisowego marzenia niepodległości – nie wynika współczesna konsekwentna praca dla jej odzyskania przez Polskę? Czy to nie byłoby najlepsze uczczenie także pamięci Żołnierzy Wyklętych i zadanie ostatecznego ciosu i ich obcym oprawcom i cynicznym, wysyłającym na śmierć obcym mocodawcom? Niepodległa, silna Polska – oto pomnik i tych, co za nią walczyli i ginęli, i tych, którzy odbudowywali ją w warunkach, które były. Wspólny pomnik. Bo Polska jest tylko jedna.

Konrad Rękas
https://konserwatyzm.pl

Komentarzy 30 do “Największy pomnik Żołnierzy Wyklętych”

  1. Birton said

    wszystkim miłośnikom wyklętych, czy przeklętych, polecam nowelę Sienkiewicza : ” Legenda żeglarska”
    https://literat.ug.edu.pl/hsnowel/004.htm

  2. JADAM said

    CIĘŻKI TEMAT
    Wiem od dawna , że W.Sz.Pan Konrad R . – w odróżnieniu od innych Rękasów –
    – NIE JEST koniunkturalistą – jest odważny , i myślący ( wyciągający dobre wnioski) .
    Temat U L T R A W R E D N Y .
    – To że NIE byli konformistami ( uszy po sobie , i do nowego stada [baranów])
    to jest ich bohaterstwo – BOHATERSTWO DESPERATÓW POD PRZYSIĘGĄ

    – Lata ’40 , czy ’50 , to nie ciężka robota za kawłek chleba ( BO TAK SAMO BYŁO
    w UK i we FRANCJI ) – była też normalna żydokomuna – katolik WRÓG , ksiądz –
    AGENT Kapitalistów ,
    USA do spóły z UK połapały się ,- ŻE PRZEZ SWOJE G N O J A R S T W O , – doprowadziły , że Sowiety doszły do Łaby .
    Potem zaczęła się ” polityka”
    I RWE ( radio wolna europa ) –
    Specjalnie kupiłem OR Elizabeth , a potem na młodszą wersję Meluzyny .
    Tam były krótkie fale 13m. i 11 m.
    To , co nie podały tzw. czerwone – uzupełnione wiadomości były z Monachium .
    I tak można było za każdym razem zbajcarzyć głupków ( np. ja )

    …DCN

  3. Boydar said

    Jedyne co możemy stwierdzić, to że ma wybitny talent do pisania.

    Poza tym, niewątpliwie wysłuchał w skupieniu opowieści Piskorskiego.

  4. Yah said

    „Tak rozumiany kształt stalinizmu w Polsce, zwłaszcza osobowy – był fundamentalnym błędem towarzysza Stalina, kosztującym dziesięciokrotnie mniej ofiar niż zbrodnia katyńska, ale znacznie fatalniejszym w skutkach. W końcu to właśnie z kadr stalinizmu – wyrosło pokolenie opozycji demokratycznej PRL i twórców III RP.”

    To nie tak. Stalin wiedział kto jest kim w ZPP. Proponował, kiedy mógł deportację. Nie zostało to jednak wprowadzone w życie przez przekleta ( dla nas) polska szlachetność.

    Bo 1946 roku wszelkie działania w Polsce zmieniające sytuacje były , nawet dla towarzysza Stalina niemożliwe. Innymi słowy nawet Józef Wissarionowicz nie mógł sobie z nimi poradzić ….

  5. Kwal said

    Nie wiem czy poznajecie ale na ostatnim zdjęciu na pierwszym planie jest pan Jan Bodakowski…nie wiem czy jest właścicielem czy redaktorem naczelnym portalu PRAWY.PL. Osobiście widziałem go w Maju 2019 roku na demonstracji w Warszawie przeciw Ustawie 447…
    Takie różne opinie krążyły tam wokół jego osoby. Może i pan Rękas ma rację…

  6. lewarek.pl said

    Żołnierze Wyklęci, ci którzy po 1945 roku nie złożyli broni, wcale nie chcieli – nie wszyscy, ale pewnie większość – siedzieć bez końca w lasach. Albo wojna Wschód-Zachód (nie było na nią szans), albo powrót do życia w społeczeństwie. Komuniści o tym wiedzieli i ogłaszali amnestie – ŻW z nich korzystali. I co? Szli do więzień, na tortury, na śmierć. Nie mieli wyboru, woleli ginąć w walce. No bo kto lubi tortury? Gdyby komuniści dali im szansę na powrót, cała historia ŻW skończyłaby się dużo wcześniej i dużo lepiej.

  7. rycho08 said

    „Poza tym, niewątpliwie wysłuchał w skupieniu opowieści Piskorskiego.”

    Jeszcze ma dużo lekcji do odrobienia, ale za to chwała mu:

    To Wyklęci ostatecznie zadecydowali o ustanowieniu żydokomuny w Polsce.”

    Szkoda, że nie rozwinął tej myśli; powinna być podstawą jakiejkolwiek dyskusji o przeklętych i ocenie tzw. „czasów stalinowskich”.

    ———-
    Odwrotnie. Wyklęci to była reakcja na władze żydokomuny.
    Admin

  8. Powiedział mi kiedyś nieżyjący już partyzant, że „jak jedna dorosła osoba z rodziny donosiła na leśnych, to pod nóż szła cała rodzina, razem z dziećmi, bo praktyka uczyła, że prędzej, czy później dzieci (nauczone przykładem starszych) też będą donosiły”. Okrutne, lecz skuteczne. To była wojna, a na wojnie nikt się nie certoli. Oni walczyli o przeżycie każdego dnia.

  9. Ad. 6

    Nie mieli wyboru, woleli ginąć w walce. No bo kto lubi tortury? Gdyby komuniści dali im szansę na powrót, cała historia ŻW skończyłaby się dużo wcześniej i dużo lepiej.

    Oni nikomu szansy dawać nie chcieli. Oni zamierzali wytłuc jak najwięcej najlepszych, niezależnych, odważnych… Pozostać miał tłum. który zamierzali pogonić do roboty za grosze. I tak się stało.

  10. leśnik said

    Ad.8
    To co jak jest wojna Boga już nie ma? Walczymy o swoje życie i możemy dlatego pozbawić życia kogo nam się upodoba?
    Przeżyjemy więc i ocalimy życie. Jakie życie? Pan rozumie o czym pan pisze?

  11. Ad. 10

    i możemy dlatego pozbawić życia kogo nam się upodoba?

    Nie zabijano z losowania. Zabijano wg kryteriów. – Pan rozumie o czym pan pisze?

  12. Piotr Podgórni said

    Wyklęci to inaczej potępieni. Kto ich tak nazwał? Pomnik „żołnierzy potępionych”?

  13. BK said

    Wojna partyzancka ZAWSZE jest najpaskudniejsza. Z obu stron.
    Linia frontu jest wszędzie, a posiadanie broni czy munduru nie ma znaczenia.

  14. leśnik said

    Hmmm..Więc pan rozumie. Niezrozumienie było dla pana lepszą opcją. W takim razie współczuję.

  15. rycho08 said

    Admin, Krzysio, Lewar,

    Czy to takie trudne sprawdzić co było wcześniej i co było przyczyną a co skutkiem????
    Powtórzę za Rękasem:

    „To Wyklęci ostatecznie zadecydowali o ustanowieniu żydokomuny w Polsce.”

    Do roku 47-48 praktycznie nie było represji wielu AK-owców normalnie funkcjonowało robili swoje architekci, lekarze, profesorowie i cała masa zwykłych ludzi.
    W tym czasie przeklęci prowadzili wojnę domową na zasadzie zwykłej bandyterki, nikt nimi nie dowodził nie mieli żadnych wspólnych celów. Kilkadziesiąt tysięcy bandytów terroryzowało Polaków dla własnych często prywatnych pobudek lub podsycanych przez spasioną angolską świnię.
    I co w tej sytuacji miały począć władze naciskane przez jak zwykle mażące o likwidacji Polaków chaziarstwo.
    To, że w tym żywiole znalazło się kilku naiwnych myślących o ojczyźnie świadczy tylko o słabości intelektualnej Polaków dających się wmanewrować w największe tragedie za podszeptem obcych/wrogów narodu Polskiego.
    A jak radzili sobie „nasi sojusznicy” z takimi problemami wystarczy poczytać co działo się w takiej np. Grecji – i porównać – może się okazać, że żydokomunie należy pomniki stawiać.

  16. lewarek.pl said

    Żołnierze Wyklęci nie zabijali kogo popadło. Zabijali ubowców, funkcjonariuszy partyjnych, konfidentów… Czasem chyba popełniali pomyłki albo dawali się ponieść zbrodniczym instynktom i to niewątpliwie ich obciąża. Ale, jak słusznie zauważył pan/i BK, w wojnie partyzanckiej nie ma linii frontu. Kryteria podejmowania decyzji są moralnie niepewne.
    Nadal uważam, że gdyby żydokomuna dała im szansę powrotu do normalnego życia, to problem zniknąłby szybko.
    Natomiast zdania pana Rękasa „To Wyklęci ostatecznie zadecydowali o ustanowieniu żydokomuny w Polsce”, przyznam się, nie rozumiem. ŻW byli marginesem, ustanawianie komuny w Polsce szło swoim trybem, niezależnie od tego czy gdzieś tam po lasach krążyli jacyś partyzanci, czy nie.

  17. leśnik said

    Ad.11 Trochę szkoda klawiatury.. W każdym razie: „.. przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy..”Jak widzimy kryterium Pana Jezusa dzieli ludzi pośród rodziny. Więc czyje było kryterium pana partyzanta i w imię czego pan partyzant pozbawiał życia i być może możliwości zbawienia osoby którym nie był w stanie wykazać żadnego zła? To jest zwykłe kryterium bandyckie.

    A chciałbym wszystkim przypomnieć że wierzący człowiek zanim uda się na jakąś wojnę wpierw jest żołnierzem Chrystusa.
    Nie ma żadnej możliwości aby jakaś idea albo hasło: wojna, uruchamiała w nim inną niż ma z wiary moralność albo zwalniała od niej.
    Dla wierzącego nie ma żadnej idei która mogłaby wziąć gorę nad panowaniem w nim prawdy i prawa Boga.
    Wynika to z pierwszego i najważniejszego przykazania. Bóg jest pierwszy i nad wszystkim.

    Dla wierzącego Bóg nie jest ideą, jest ponad, jest życiem i dawcą życia, wierzący ma życie z Niego,
    dlatego żadna idea tego życia nie zmienia, nie znosi, nie unieważnia. I dlatego wierzący nie posługuje się ideą
    i nie ma możliwości aby powodowany nią dopuszczał się haniebnych uczynków.

    Są jednak ludzie dla których Bóg jest ideą i gdy przychodzi silna idea z zewnątrz, presja okoliczności, giną.
    Budzą się demony i rządzą ich zasady..

  18. karlik said

    Ad.6 „Nie mieli wyboru, woleli ginąć w walce. No bo kto lubi tortury? Gdyby komuniści dali im szansę na powrót, cała historia ŻW skończyłaby się dużo wcześniej i dużo lepiej.”

    Ad.10 „Oni nikomu szansy dawać nie chcieli. Oni zamierzali wytłuc jak najwięcej najlepszych, niezależnych, odważnych… Pozostać miał tłum. który zamierzali pogonić do roboty za grosze. I tak się stało.”

    Trudno się tutaj zgodzić, w lasach zostawali żołnierze , oświadczeni dowódcy nie chcieli walczyć niepotrzebnie. . Nie wszystkich mordowano jak wynikało z obecnej lektury.
    Na przykładzie

    Jan Rzepecki – „W marcu 1945 został mianowany zastępca komendanta AK, gen. Leopolda Okulickiego. Po jego aresztowaniu w końcu tego miesiąca został p.o. komendanta organizacji NIE. Po jej likwidacji, na przełomie kwietnia i maja 1945, zajął się organizowaniem Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj, której został wyznaczony dowódcą. ” proszę sprawdzić co się z nim stało czy tak jak przedmówcy pisali czy przeżył?
    „5 listopada 1945 w Łodzi został aresztowany. Zawierzywszy gwarancjom śledczych Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego o nierepresjonowaniu, ujawnił wszystkich swoich współpracowników i nawoływał do ujawnienia się pozostałych członków WiN-u. Było to powodem kolejnej fali aresztowań przez UB żołnierzy i działaczy podziemia niepodległościowego. Wydał cały majątek, który pozostał mu w spadku po AK – milion dolarów w złocie i banknotach, drukarnie, archiwa, radiostacje. W toczącym się przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie od 4 stycznia do 3 lutego 1947 procesie pokazowym I Zarządu WiN skazany został na karę 8 lat pozbawienia wolności. Innymi oprócz Rzepeckiego oskarżonymi byli: Marian Gołębiewski, Jan Szczurek-Cergowski, Antoni Sanojca, Tadeusz Jachimek, Henryk Żuk, Kazimierz Leski, Józef Rybicki, Ludwik Muzyczka i Emilia Malessa”

    Ale jak się skończyło jego zasłużone życie :

    „W grudniu 1956 został członkiem Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Należał do Zarządu Głównego i Rady Naczelnej tej organizacji. Był także członkiem Klubu Krzywego Koła” pochowany oczywiście na Powązkach.

    Z tych co byli sądzeni razem chyba wszyscy przeżyli i nawet jedna kara śmierci została od razu przez Bieruta zamieniona na 15 lat.

    Natomiast ci z „lasu” walczyli mordowali i byli mordowani niepotrzebnie.

    Emilia Malessa popełniła samobójstwo w proteście, że ujawnionych przez nią kolegów nie ułaskawiono razem z nią.

    Oczywiście każde nazwisko to oddzielna historia, ale wszystkich do jednej miary się nie da..

  19. Piotr Podgórni said

    Złomny oznacza coś podatnego na złamanie, kruchego, łamliwego. Złamać można wszystko co ma sztywność natomiest nie da się złamać czegoś co jest bardzo giętkie np. gumę od majtek. Niezłomny oznacza więc gietki. Określenie „żołnierze potępieni, i giętcy” jest określeniem pogardliwym. Kto ich tak nazwał? Moim zdaniem ci, którzy się nimi posłużyli. Człowiek giętki to podatny na manipulację a potępiony to służący kłamstwu.

    —————
    Głupoty Pan wygaduje.
    „Niezłomny” w języku polskim znaczy „nie dający się pokonać”, „wytrwały” itp.
    „Giętki” nie wchodzi w jego zakres znaczeniowy.
    Admin

  20. Kapsel said

    Ukry nie odpuszczają i budują dalej.

    Pod Lwowem odsłonięto pomnik ku czci Ukraińców walczących z Polakami o Lwów i Przemyśl

    .https://dzienniknarodowy.pl/wp-content/uploads/2020/03/87728878_1532186460269316_7062276907349311488_n.jpg

    Jak informuje ukraiński IPN, we wsi Wołczuchy w rejonie gródeckim w obwodzie lwowskim odsłonięto w zeszłym tygodniu Pomnik Bohaterów Ofensywy Wołczuchowskiej. Ta operacja została przeprowadzona w lutym 1919 r. podczas wojny polsko-ukraińskiej (1918–1919). Ukraińska Armia Halicka – regularne wojsko Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej miało w jej wyniku odebrać Polakom Lwów i Przemyśl. Ostatecznie operacja zakończyła się porażką Ukraińców.

    We wsi tej, gdy była jeszcze w granicach II Rzeczypospolitej, w 1938 r. odsłonięto pomnik w hołdzie walczącym o Lwów Polakom w latach 1918–20, na pomniku było napisane „Poległym za wolność ojczyzny w latach 1918–1920 – wdzięczni obywatele Wołczuch”. Pomnik w następnym roku został zburzony przez Ukraińców.

    https://dzienniknarodowy.pl/pod-lwowem-odslonieto-pomnik-ku-czci-ukraincow-walczacych-z-polakami-o-lwow-i-przemysl/

  21. leśnik said

    Chyba mnie ocenzurowano z przyczyn ideowych..🤔

  22. Joannus said

    Ad 12

    Kto – łysogłowy TW Leszek

  23. O pomniku w Warszawie

    można znaleźć choćby :

    https://marucha.wordpress.com/2020/02/28/smolensk-wszyscy-uwazaja-ze-jak-lataja-z-prezydentem-rp-to-im-wolno-wiecej/#comment-884425

    i chodzi o dziesiątki tysięcy Polaków bez jakiegokolwiek pomnika.

  24. gnago said

    U dziadka w wieluńskiem faktycznej partyzantki nie było. Była banda ukrywających się leśnych którzy z różnych względów nie podobali się Niemcom na tym terenie wcielonym do rzeszy. Po wyzwoleniu ci bandyci- z tego się utrzymywali , wstapili całym oddziałem do BP i działali po staremu całe dwa lata zanim góra się połapała i wyzwoliła powiat wieluński z tego rodzaju patriotów.
    Nawet patriotycznym leśnym we łbie się nie mieściło że chłop który sobie i rodzinie od ust obejmował, aby żywić leśnych. Po wyzwoleniu chciał się dorabiać i syto żyć, a nie dawac darmozjadom co hcieli go bronić przed niemcami których juz wygnano. Ot i cała prawda o wyklętych od rozumu. Opublikowane wspomnienia likwidatora Dembowskiego najlepszym dowodem

  25. JARNO said

    re.3: Boydar: kilka słów wyjaśnienia>czy słuchanie Piskorskiego to grzech? przestępstwo wobec konstytycyjnych władza ‚oczyszczalni-ścieków=POLIN’?
    Tak się KOŃCZY polityka historyczna post1989>
    Jeszcze raz gwoli przypomnienia>
    Tu jest ORYGINALNY dokument amerykańskiej OSS z 1947-poprzedniczki CIA pt. SURVEY OF THE ILLEGAL OPPOSITION IN POLAND>>>https://www.cia.gov/library/readingroom/docs/CIA-RDP82-00457R000500200011-6.pdf
    i komentarz postowicza nr 9 >>https://marucha.wordpress.com/2020/02/24/hajnowka-czyli-esencja-wykletyzmu/
    .
    >Nazwa „żołnierzy wyklętych jest SZTUCZNĄ nazwą, kłamliwym terminem wymyślonym na bazie emocji przez takich LIBERALNYCH-lewackich spekulantów lub praopagandzistów pokroju jak Leszek Żebrowski, Tadeusz Płużański . . . i wielu innych itp. też zakochanych w fałszerstwach mitach o krwawym zasyfiałym bandycie dziwkarzu J. Piłsudskim.
    oraz>>W okresie 1945 do 1950 roku, gdy organizowano od ZERA organa władzy lokalnej nie było wiadomo „kto jest kto” i co do kogo należy, a księgi notariale ze spisami majątków zostały celowo zniszczone przez Niemców barbarzynców w czasie wojny.
    Raport amerykańskich służb specjalnych OSS/CIA nie mitologizuje, ani nie przedstawia opinii – jest raczej SZCZERYM opisem tamtej sytuacji, zebranych strasznych faktów, z tradycyjnie amerykańskiego pragmatycznego punktu widzenia, ale widziany przez profesjonalistów na bazie zbieranych informacji z RÓŻNYCH źródeł.”
    .
    i mój komentarz: zauważyłem ‚zawłaszczanie’ przez zjednoczonych prawiczków post1989 pod kierownictwem Kaczory-Morawiecki-Duda-etc
    fragmentów idei narodowej demokracji
    i tu jest BBW komentarz Jana Engelgarda z Myśl-Polska.
    Kłamstwa premiera Morawieckiego i działania neo-sancyjnej sitwy PiS wobec narodowców.>>

    i to co mnie wk…..ło w pier….leniu Morawieckiego-‚polskiego premiera z żydowskiego korzeniami’ – to wg The Jerusalem Times to tekst>WARwatch?v=tOlO9ZFXbvQ
    i to co mnie wk…..ło w pier….leniu Morawieckiego-‚polskiego premiera z żydowskiego korzeniami’ – to wg The Jerusalem Times to tekst>WARTO BYŁO i ten tekst jest słynny z wypowiedzi zbrodniarki wojennej Madeline Albrigth – o śmierć 500 000 dzieci w Iraku po sankcjach i inwazji Iraku w 2003>odpowiedziała: WORTH IT=WARTO BYŁO
    i TYCH SAMYCH słów użył Morawiecki mówiąc o śmierci ‚żołnierzy wyklętych-niezłomnych-przeklętych’>>WARTO BYŁO.
    .
    ANY COMMENTS!!
    Akurat w mojej rodzinie żyli ludzie z Podhala-Spisza czy Orawy-gdzie operował Kuraś-Ogień i ich przodków opinia jest zdecydowanie negatywna: BANDYTA i wali mi ‚zrozumienie’ Rękasa: ludziom (wtedy żyjącym!!) wojna się skończyła ale wg takiego Ognia-Kurasia: nie do końca>bo czekamy na WWIII!!
    To tak jakbyście dzisiaj mówili: czekamy aż Amerykanie-Ruski-etc zaczną się napierd…..lać, niech giną ludzie, ALE my odzyskamy przynajmniej ‚honor’, ‚godność’.

    U mnie ‚żołnierz wyklęci’ są znani z dwóch rzeczy:
    zabicie dowódcy oddziału AK oraz z ‚defilady’ jaką urządzili w Wiśle w dn, 03.05.1945.
    Żebym wam uświadomić: Wisła do dzisiaj jest siedzibą 27 wyznań ewangielicko-protestanckich
    która zaczęła być niszczona jak ‚elity’ IIRP znalazły sobie miejsce do wypoczynku a sanacyjny wojewoda Grażyński=Kurzydło, zbudował ‚pałacyk” jak dar ludu śląskiego dla Prezydenta Mościckiego..
    .
    Zero o Brygadzie Świętokrzyskiej ewidentnie współpracujących z nazistami>bo pod ich ochroną ‚wyszli’ i ‚wychodzili’.
    .
    I teraz mamy: ukronazi (pod rządami żyda Żeleńskiego-tak jak nasza first lady) mają swoją politykę historyczną>>>Bandera, Upowcy i ‚riezat poliakow’-świetne hasło. Ale MY kochamy ukronazi-szczególnie w ‚oczyszczalni ścieków=Polin”
    .
    I co panie Boydar, pański ulubieniec „stanisław’ jakoś nie dostrzega problemu w kategoriach. WORTH IT-WARTO BYŁO!!! tak jak Kurwin vel Mikke troszczy się o ‚wolny rynek’
    .
    Jest jeszcze jeden aspekt>>konsekwencją polityki historycznej zjednoczonych prawiczków z aprobatą ‚totalnej opozycji’ jest
    żydowska narracja (Grossa, Grabowskiego,etc>konferencje w Paryżu opłacane przez Gowina, oops, przez POLSKICH podatników, ‚o współudziale Polaków w holokaust’ w połączeniu z wielbieniem czy to żołnierzy wyklętych stanowi świetny argument PRZECIW Polsce i Polakom jak również te wszystkie ‚roszczenia’ – materialne czy niematerialne niektórych między Bugiem a Odrą wobec wszystkiego na wschód od Buga jest doskonałym argumentem dla Deep Jewish State>>bezspadkowe majątki!!!
    Repatrianci zza Buga – po WWII- dostali rekomensaty na Pomorzu Zachodnim czy Dolnym Śląsku, które dostaliśmy od Stalina jako ‚rekompensata’ za majątki na ‚za Bugiem’
    GOTCHA=mam cię.
    i wszystkie dzisiejsze ‚elity’ nt Just Act>morda w kubeł.
    ..
    Rękas jest szefem jakiegoś tam stowarzyszenia roszczącego sobie prawa ‚materialne-niematerialne’ wobec tych na wschód od Buga i nie jest bezstronny.
    I panie Boydar-słuchanie Piskorskiego przez Rękasa to ekwiwalent Pańskiego ‚słuchanie’ ulubionego Stanisława
    czy tych CYMBALSÓW z Hajnówki>
    Żołnierze Wyklęci walczyli o Polskę demokratyczną i WOLNORYNKOWĄ”) =Bołdakowski=prawy.pl>Braunłacinnik-Kurwin vel Mikke ‚wolnorynkowiec’
    po występach Kurwinistów pod wodzą DZIAMBORA (nikt nie zwraca uwagi na tego gostka)
    .
    A jeszcze przypomnienie źródeł ‚polityki historycznej’ post1989>
    Solidarność: The CIA-backed ‚Trojan Horse’ of Poland’s Counterrevolution
    http://www.idcommunism.com/2016/04/solidarnosc-cia-backed-trojan-horse-of.html?fbclid=IwAR08ScFdEb32ND6sWeVmqn5Hs2V3hfSRNDZWD5QGmcxduZI24Uo0qWaKRng
    .
    Dziękuję za uwagę.

  26. Boydar said

    @ Pan Jarno

    „… czy słuchanie Piskorskiego to grzech? …”

    W przypadku Rękasa może być to nawet cnotą; a jeśli dobrze posłucha to nie zaprzepaści talentu 🙂

    Ale Pan mógłby dobrze przeczytać 🙂

  27. Głos Prawdy said

    13/ BK
    absolutnie zgadzam się. Sądziłam wcześniej, że ktoś jest albo biały w historii, albo czarny. Nieprawda, czas pokazuje, jak potrafią zabrudzić swe ręce i reputację na przyszłe wieki obie strony, tylko że panująca ideologia nie pozwala spojrzeć prawdzie w oczy

  28. Piotr Podgórni said

    Panie Gajowy, ja tylko przepisałem słownik języka polskiego, w którym jest słowo „złomny”, nie ma zaś słowa „niezłomny” bo zostało wymyślone po tym jak „złomny” wyszło z użycia.

    —————-
    Słowo „niezłomny” było używane od dawna. M.in. Władysława Łokietka zwano „niezłomnym”.
    Admin

  29. Piotr Podgórni said

    Tak obrazić naszego króla mógł tylko człowiek o pseudonimie Paweł Jasienica, który był „żołnierzem niezłomnym”.

    ——
    Nie, to był np. prof. Feliks Koneczny.
    Niech się Pan wreszcie odczepi od tego słowa.
    Admin

  30. Lata powojenne. Z katowni UB wychodzi N. W trakcie „przesłuchań” usłyszał „Już ty więcej dzieci mieć nie będziesz” (miał już córeczkę). – Oprawcy dotrzymali słowa.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: