Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wirusy i chińskie smoki

Posted by Marucha w dniu 2020-03-11 (Środa)

Prasa na całym świecie donosi o brutalnych aktach rasizmu wymierzonych w osoby chińskiego (lub innego azjatyckiego) pochodzenia w histerycznej reakcji na epidemię nowego koronawirusa.

W erupcjach irracjonalnej nienawiści manifestuje się nie tylko ta konkretna psychoza – stanowią one także kolejny epizod znacznie dłuższej sekwencji, w której Chiny i ich zniekształcany wizerunek obsługują różne ideologiczne „potrzeby” zachodnich mocarstw i euroatlantyckich populacji skołowanych stanem swoich własnych systemów politycznych.

Kolejne wątki i epizody tej niekończącej się opowieści wciąż wyciągają zużyte rekwizyty starych porządków kolonialnego rasizmu i zimnowojennego antykomunizmu (w którym Pekin przejął rolę Moskwy). Orientalny despotyzm, komunistyczne okrucieństwo, jedzenie nietoperzy.

O czym nie mówimy, kiedy mówimy o Chinach

Współczesny zachodni dyskurs o Chinach jest oczywiście niebezpieczny dlatego, że przypadkowych ludzi czyni kozłami ofiarnymi w aktach bezmyślnej przemocy – do tego w ramach kampanii niepotrzebnej paniki. Ale nie tylko dlatego. Jest niebezpieczny, bo reprodukuje i utrwala systematyczną (i być może celową) niewiedzę na temat drugiego najpotężniejszego dziś państwa na świecie. Jest niebezpieczny również dlatego, że często przebiera się w szmatki dyskursu „krytycznego”, pełnego antyautorytarnych frazesów i inwokacji do praw człowieka, ponosząc jednak jako dyskurs krytyczny sromotną porażkę.

Nie kwestionuję hurtem wszystkich stawianych Chinom zarzutów – jednak kolosalna część tego „krytycznego” dyskursu stanowi zupełnie niekrytyczne, a nawet „antykrytyczne”, przekierowywanie niepokojów wynikających z postępującej degrengolady naszych własnych tzw. liberalnych demokracji, odwracanie od niej uwagi na odległe mocarstwo, którego przedstawieniami łatwo manipulować, bo jest mało znane i mówi wyjątkowo niezrozumiałym dla nas językiem.

Ekscytujemy się np. kontrolą prasy i Internetu w Państwie Środka, podczas gdy nasza własna wolność słowa, informacji i prasy zarzynana jest w samych centrach „zachodniej demokracji liberalnej” – w najbardziej spektakularny sposób w postaci torturowania Juliana Assange’a i Chelsea Manning – przy minimalnym zainteresowaniu samej prasy.

Inwigilacja i algorytmy

Podgatunkiem tego dyskursu są legendy o chińskim systemie zaufania społecznego (zwanego „social credit score” w mediach anglojęzycznych). W ramach tego systemu obywatele zyskiwaliby lub tracili punkty w zależności od swojego zachowania w różnych polach społecznych, a rezultat miałby wpływ np. na dostęp do różnych dóbr i usług, np. większych podróży.

Tymczasem żaden taki system na poziomie ogólnopaństwowym w Chinach nie istnieje. Istnieją regionalne i miejskie programy pilotażowe, ale żaden z nich nawet w przybliżeniu nie dysponuje taką wiedzą o poszczególnych jednostkach, jaką w ramach od dawna istniejących systemów finansowej oceny kredytowej („credit score”) o swoich klientach dysponuje pierwszy lepszy anglosaski bank.

W niektórych zakątkach „anglosfery” od bankowego credit score może zależeć nie tylko, czy dostaniesz kredyt (i jak oprocentowany), ale nawet czy dostaniesz pracę w niektórych branżach, albo czy zdołasz wynająć najlichsze mieszkanie. Póki co, żaden z chińskich systemów zaufania społecznego nie ma nawet w połowie tak głębokiego wpływu na życie takich mas ludzi.

Dlaczego właściwie dostęp do np. podróży lotniczych nie mógłby być ograniczany dla jednostek aspołecznych, które ciągle powodują wypadki na drogach czy nie wywiązują się z istotnych społecznych zobowiązań (ich social credit score karnie obniżany), a zwiększany dla osób, które – powiedzmy – udzielają się społecznie (ich social credit score w nagrodę podnoszony)?

W warunkach katastrofy klimatycznej [??? – admin], im prędzej zaczniemy pewne rzeczy (np. podróże samolotem) reglamentować, tym lepiej. Nie wylewałbym więc tego dziecka z kąpielą.

Jesteśmy wszyscy znacznie bardziej inwigilowani przez Google, Apple i Facebooka, niż Chińczycy przez istniejące jak dotąd systemy zaufania społecznego.

Wiedza ta jest następnie sprzedawana korporacyjnym naciągaczom i politycznym hochsztaplerom. Groza, z jaką świat euroatlantycki lubi sobie odpowiadać o chińskich programach, to klasyczny przypadek tego, co psychoanaliza nazywa przeniesieniem, na masową skalę. Komuś to tymczasem służy, że odwracamy wzrok w tak odległym kierunku.

Szpiedzy z krainy Huawei

Skoro wspomnieliśmy już o Google, Apple i Facebooku – inwigilacja technologiczna to kolejne pole, na którym Chiny – albo „Chiny” – kanalizują ideologicznie napięcia wynikające z niepokojącego stanu naszych własnych, euroatlantyckich „liberalnych demokracji” (cudzysłów coraz bardziej konieczny).

Głównym straszakiem w tej reżyserowanej przez Biały Dom farsie jest chiński gigant technologiczny, Huawei.

Histeria Waszyngtonu bierze się przede wszystkim z tego, że Chińczycy wyprzedzili Amerykanów o kilka długości w rozwoju technologii 5G (już pracują nad 6G). Baśnie o tym, że Chińczycy, przy użyciu swoich telefonów i nadajników będą szpiegować cały świat, mają odwrócić naszą uwagę od faktu, że Amerykanie już od dawna to robią. Wiemy o tym od Edwarda Snowdena i Glenna Greenwalda.

Rurociągi z danymi dla amerykańskiego wywiadu płyną od Google, Apple, Facebooka i innych gigantów technologicznych. Jeśli kiedykolwiek korespondowałeś elektronicznie z Amerykaninem, który był w zasięgu jakiegoś politycznego „podejrzenia”, amerykański rząd może dziś także o tobie wiedzieć więcej niż rząd twojego własnego państwa.

Dopiero co dowiedzieliśmy się, że CIA była właścicielem szwajcarskiej firmy sprzedającej urządzenia szyfrujące rządom, które myślały, że się w ten sposób zabezpieczą przed szpiegowaniem. Kilka dni później wyszło na jaw, że Unia Europejska pracuje nad wielkim projektem inwigilacyjnym – do integracji z już istniejącymi systemami amerykańskimi.

Jeżeli w amerykańskich lamentach nad chińskim szpiegowaniem jest w ogóle jakiś szczery element, to chyba tylko ten, na który zwrócił uwagę południowoafrykański prezenter i satyryk, gwiazdor amerykańskiej telewizji, Trevor Noah. Amerykanie są zaniepokojeni, bo chcieliby pozostać jedynymi, którzy są w stanie szpiegować w ten sposób cały świat.

Polska specyfika

Histeria wokół Huawei odbiła się echem także w nad Wisłą, ujawniając, jak zwykle, polską specyfikę. Jest nią bezkrytyczne powtarzanie dyskursu demonizującego Chiny także przez lewicę. Partia Razem biła na alarm, strasząc infiltracją państwa przez szpiegujące technologie Huawei, milcząc na temat szpiegowania nas wszystkich przez technologie zupełnie innego imperium, któremu jesteśmy bezkrytycznie podporządkowani militarnie i dyplomatycznie na arenie międzynarodowej.

Tymczasem chińskie szpiegowanie ludzkości pozostaje jedynie w najlepszym razie hipotezą (jeżeli nie fantazją), podczas gdy szpiegowanie nas przez urządzenia, systemy i służby amerykańskie jest doskonale udokumentowanym faktem.

Najbardziej niepokojące jest, kiedy powtarzając ten dyskurs polska lewica nie odsiewa nawet rasistowskich tropów, którymi jest upstrzony. Z tym mamy do czynienia w przypadku komentarzy na temat koronawirusa. Kiedy Chinom coś wymknie się spod kontroli, jest to dowodem „nieudolności reżimu”. Kiedy coś zrobią skutecznie – jego autorytaryzmu i totalitarnej wszechmocy. Czasem w jednym i tym samym komentarzu.

Hipoteza, że źródłem epidemii są ekscentryczne orientalne zwyczaje żywieniowe (zupy z nietoperzy, jedzenie mięsa świeżo zabitych zwierząt), powtarzana jest jak fakt. A rząd w Pekinie oczywiście zawalił sprawę. Nie dalej jak kilka dni po utrzymanym w takich tonach komentarzu ekspertki polskiej lewicy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wyraziła się z uznaniem i podziwem dla wzorowej skuteczności chińskiego państwa w odpowiedzi na wybuch epidemii. Przedstawiciele tej organizacji do dziś podtrzymują tę ocenę.

Lewica musi rozwijać swoją własną krytyczną analizę Chin i ich porządku społecznego, tym bardziej, że być może wkrótce to Państwo Środka będzie odgrywać główną rolę w określaniu przyszłości całej ludzkości. Nie może jednak sobie pozwolić, by jej internacjonalistyczny impuls był tak łatwo przechwytywany przez dyskursy dyktowane przez zupełnie kogo innego. Nie powinna pozwalać na to, by dyskurs grozy opisujący Chiny jak największe zło po prostu odwracał uwagę od zagrożeń, które czają się dosłownie za rogiem i przychodzą z zupełnie innej strony. Powinna reagować odruchem krytycznym wobec dyskursów zbyt jednogłośnie powtarzanych przez dominujące media i panujące (po obu stronach Atlantyku) siły polityczne. Powinna pytać, dlaczego inwigilacja miałaby być zła tylko wtedy, kiedy jest chińska, dlaczego mówimy dziś o koronawirusie jak o nowej „żółtej zarazie”, oraz komu to za każdym razem służy?

Rynek, centralne planowanie i nasze przetrwanie

Panika wokół koronawirusa obsługuje nasze lęki, bo mamy się czego bać. Przemysłowa produkcja żywności dystrybuowanej globalnie, a także nasze własne podróże i migracje, mogą mieć skutki w postaci błyskawicznie rozprzestrzeniających się epidemii. Coraz mniej antybiotyków zachowuje swoją skuteczność i póki co nie wiemy, czym zastępować te, które przestają działać. Katastrofa klimatyczna sprawi, że tropikalne choroby mogą dotrzeć w miejsca dotychczas od nich wolne, a topniejące lodowce odmrozić nieznane nam wirusy i bakterie. I tak dalej.

Boimy się jednak nie tylko zagrożeń, które nadchodzą, ale także tego, że nasze systemy ochrony zdrowia nie będą w stanie stawić im czoła. Żebyśmy nie mieli czasu zastanowić się poważnie, dlaczego nie będą w stanie – za sprawą dekad ich neoliberalnego demontażu, niedofinansowania i urynkowienia, które sprawia, że środki podążają tam, gdzie widzą szybki zysk, a nie tam, gdzie są priorytetowe potrzeby – popychani jesteśmy w stronę karmionej starymi rasistowskimi tropami paniki.

Zamiast źródła problemu, neoliberalnego utowarowienia zdrowia, mamy się bać być może jedynego skutecznego rozwiązania – ucieleśnionego przez Chiny centralnego planowania.

Tak się akurat składa, że centralne planowanie jest warunkiem sine qua non rozwiązania nie tylko tego jednego problemu, ale kluczowych problemów naszych czasów w ogóle – katastrofy klimatycznej i trwającego od 2008 roku zapaści ekonomicznej. Nie przesadzając, jest warunkiem naszego zbiorowego przetrwania na tej planecie.

Żadne mechanizmy „wolnorynkowe” nie postawiłyby w tydzień w pełni operacyjnego szpitala, by walczyć z nowym wirusem. Nie dokonałyby tak błyskawicznej i skutecznej relokacji zasobów (w tym dziesiątków tysięcy ludzi z całego kraju) na walkę z epidemią. Żaden system oparty na chaosie sił rynkowych nie pozwoliłby na to, żeby mieszkańcom wielomilionowego miasta zalecać pozostawanie w domu przez kilka tygodni (jakież to byłyby straty!).

„Niewidzialna ręka” zadowoliłaby się hossą na rynku trumien i trzymała swoich długofalowych inwestycji w leczenie zaburzeń erekcji i rozwijanie wyposażonych w sztuczną inteligencję zabawek do masturbacji.

Chiny mogły przeprowadzić taką operację, bo są gospodarką centralnie planowaną, w której kapitał i rynek znajdują się pod polityczną kontrolą państwa. To odkryciu przez nas tej różnicy zapobiegać ma kreowanie wrażenia, że Chiny są w jakiś sposób odpowiedzialne albo za pojawienie się wirusa (czy też jego przejście na ludzi), albo za „nieudolność” w walce z nim.

Celem lewicy (również chińskiej, w miejmy nadzieję osiągalnej przyszłości) powinno być centralne planowanie poddane – inaczej niż realnie w Chinach – znaczącej demokratycznej kontroli. Coś, czego prototypem miało być Chile Salvadora Allende, gdyby się udało. Niemniej jednak bez jakiejś formy centralnego planowania nie przetrwamy do końca tego stulecia.

Kwarantanna ogłoszona we Włoszech zawiesiła częściowo władzę rynku nad ludzkim zdrowiem (restrykcje dotyczące podróży do i z dotkniętych regionów, możliwość przejmowania lokali na tworzenie sal szpitalnych ad hoc, itd.). Rzuca się jednak w oczy, że zamyka się tam do odwołania miejsca, w których ludzie spotykają się, by razem spędzać czas wolny (sale koncertowe, placówki sportowe), ale już nie miejsca pracy i produkcji (które Chiny bez wahania pozamykały, bo mogły).

Wprowadzono wiele restrykcji i „zawieszeń wolności”, ale alokacji realnych zasobów – bez porównania mniej niż w Chinach. Inne państwa europejskie również poszukują w koronawirusie nowych możliwości odpalania stanu wyjątkowego raczej niż okazji do przemyślenia systemów opieki zdrowotnej i gospodarczego planowania.

Władcy naszych zachodnich „liberalnych demokracji” straszą chińskim „autorytaryzmem”, żebyśmy przez ten strach nie dopatrzyli się ewidentnych korzyści wynikających z chińskiego centralnego planowania, jego produktywnego potencjału. Jednocześnie jedyne, co by chętnie z Państwa Środka do siebie przeszczepili, to jego możliwości represyjne i restrykcyjne – te same, którymi nas straszą.

https://strajk.eu/

Komentarzy 13 do “Wirusy i chińskie smoki”

  1. Jan said

    Polacy do broni przeciwko Koronawirusowi!!!

    11 marca o godz 20:00 na całym świecie: Różaniec -Tajemnice Chwalebne,
    po Różańcu Koronka do Bożego Miłosierdzia.
    Intencja: O zwalczenie koronawirusa i ochronę przed nim swoich Rodzin, Ojczyzny i siebie.

    Kanał w Posłudze – Grzegorz Wróblewski

    (…)
    Piątek, 6 marca

    16.50 z minutami

    Zapisz dziecko
    – Na Zachodzie Europy, to znaczy w poszczególnych krajach umrze na tę zarazę więcej ludzi niż w Polsce lecz i u was będzie to łącznie więcej niż 100 tysięcy.
    – Tak Panie Jezu Chryste, łącznie ponad 100 tysięcy?
    – Tak dziecko, łącznie ponad 100 tysięcy.
    Do tego dołączy się krach gospodarki
    – Dziękuję Panie Jezu, Chwała Tobie Chryste.
    – (: Pan Jezus płacze.
    – O Panie Jezu.

    – Przy takiej epidemii chyba całkiem zablokują płacenie banknotami u nas.
    – Tak będzie dziecko.
    – I co my mamy zrobić?
    – Trudno dziecko, to nie są czipy.
    Co do złotych i srebrnych monet. W tym czasie jak nie będzie można używać gotówki to możecie na tym się opierać w części, kto będzie miał lecz przecież nie zapłacicie tym nigdzie oficjalnie. Lecz nieoficjalnie tak. Można też, jak pomyślałeś synu, kogoś poprosić a dać mu złoto lub srebro.

    https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2020/03/poniedziaek2-marca-18.html

    – Mówiłeś, Panie Jezu, aby wypoczywać korzystając póki można z wakacji nad polskim morzem i w górach dopóki jest możliwe bo niedługo nie będzie. .
    – Niestety tak, dziecko
    -(: Pan Jezus płacze.
    – Nie płacz Panie Jezu.
    – Szkoda mi tego ludu, który jest moim narodem wybranym lecz oczyszczenie przyjść musi.
    – Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

  2. rycho08 said

    uwaga o przewadze państwa które potrafi planowa nad państwem – „róbta o chceta trafna”
    reszta bez większego sensu.

    A na marginesie (retoryczne) pytanie: dlaczego można zamykać szpitale, szkoły itp. itd. a nie można było wstrzyma na kilka tyg. przemieszczania się ludzi pomiędzy krajami, a dla tych co musza stosować obowiązkowa kwarantannę po powrocie – o ile niższe koszty.

  3. rycho08 said

    Błędy – mam klawiaturę do wymiany 🙂

  4. Antares said

    #1
    Chłopie idź do pschychiatry – znowu gadałeś z „Chrystusem”? Korona wirus to kłamstwo które powtórzone 1000 razy stawało się prawdą.

  5. Jabo said

    Panie Rychu, bo wcale nie chodzi o opanowanie epidemii koronawirusa, ale wzięcie mas ludzkich za twarz za pomocą strachu, żeby nie brykały, jak będzie dokonywany reset systemu finansowego świata. A tak na marginesie: dziwny jest ten świat i dziwni ludzie na nim, skoro boją się panicznie koronawirusa, którego śmiertelność sięga podobno około 1%, a nie przeraża ich epidemia nowotworów, która w samej tylko Polsce pochłania rocznie ponad 100 tys. ofiar, a śmiertelność sięga 90%..

  6. rycho08 said

    Dlatego pytanie retoryczne. Ma Pan całkowitą rację.

  7. Anucha said

    „Musicie zrozumieć, że czołowi Bolszewicy, którzy przejęli Rosję, nie byli Rosjanami, oni nienawidzili Rosjan, nienawidzili Chrześcijan. Napędzani przez etniczną nienawiść, torturowali i wymordowali miliony Rosjan bez żadnych wyrzutów sumienia. Bolszewizm dokonał największej ludzkiej rzezi wszech czasów, a fakt, że większość świata jest ignorancka i obojętna wobec tej ogromnej zbrodni, jest dowodem na to, że światowe media znajdują się w rękach sprawców…” – Aleksandr Sołżenicyn

  8. Olo said

    Nie ma większego zła, gorszej choroby czy groźniejszego wirusa niż żydobanderowski reżim dobrej zmiany, którego głównym celem jest zniszczenie Polski i Polaków. Jeszcze rok lub dwa i Polski nie będzie, a Polaków w całości zastąpią ukry i chazary. Nie potrzeba żadnych wirusów ani wojen. Dobra zmiana zniszczy wszystko co polskie.

  9. revers said

    Dokladnie p.Olo, ale to dzialanie dobrej zmainy wpisuje sie w gepolityczny klimat globalistow, deep staat.

    praktycznie rp nie ma zadnej wlasnej polityki wewnetrznej ani zewnetrznej, bez wplywu faszingon DC, Tel Avivu, Londynu, Brukseli i Berlina, a albo szejkow z OPEC i ich zbojow alibaby.

    tak samo wlasnej gospodarki, nawet male polskie fimewki jak piekarnie, male gospodarstwa rolne ktore przeszly komune, padaja pod dobrej zmiany zarzadem, oby lepszej zmiany nie bylo.

  10. Nina said

    Tak, zastanawiam się skąd Izrael wiedział, że w Polsce wybuchnie epidemia koronowirusa. Zanim masze ministry i ostatnio nadaktywny prezydent ruszyli tyłki z foteli – tamto państwo oficjalnie ogłosiło, że zawiesza wycieczki szkolne do Polski. Oczywiście wiadomo gdzie dokładnie.

    Ps. W rubryce : „Wolne tematy”, czy „Komentarze” polecam wpis nr 147 (Maverick) jest to materiał, którego nie chcą opublikować inne portale. Jest po prostu na indeksie. No, nie dziwię się

    Kopiuję go tu. to lektura obowiązkowa dla Gajowiczów!
    .https://www.cda.pl/video/478777733?fbclid=IwAR2y24KwiVan9-S8ggqdM46FTtuKOkPZQCiy_9sS313hBYYQtvllFigkzOc

  11. revers said

    W statystykach jakie podaje sie do faktu 3 tys ofiar smiertelnych korona wirusa nie podaje sie ilosci wyzdrowien, ani ostanich danych z Chin opanowania zachorowalnsoci wirusem korona w Chinach.

    lub porownan smiertelnosci wynikajcych z korony wirusa z innymi chorbami XXI w. od poczatku roku gdzie krooluje aborcja 13 mln zgonow, dalej glod i nidozywienie z 7 mln., choroby nowtworow, ukadu kraezenia i zawal serca takze dobrze powyzej miliona.

    Czy chocby ofiary smiertelne w wypadkach drogowych a nawet bledu sztuki lekarskiej z ok 300 tys.

    https://www.odkrywamyzakryte.com/dochody-ze-szczepionkowego-biznesu/?fbclid=IwAR1q8fZ4nnFiTeIiPupILbEvMjUEOMmeZAiItheSgp8ggvdlJnua_vaOTvw

    Rankingi zyskow big framy i lista dochdow ..

    „Lista dochodów firm farmaceutycznych z samych szczepionek za rok 2012 wyglądała następująco:

    Sanofi ponad 5,5 mld dolarów;
    Merck prawie 5,3 mld dolarów;
    GSK prawie 5,3 mld dolarów;
    Pfizer ponad 4 mld dolarów;
    Novartis prawie 1,4 mld dolarów.

    To jak diametralnie te dochody zwiększają się z roku na rok, można zaobserwować przeglądając najnowsze raporty i dane analityków.

    Największy przeskok finansowy branży szczepionkowej zaobserwowano w 2017 roku.

    Pomimo niepowodzeń związanych z aferą szczepionkową Dengvaxia (więcej tutaj) sprzedaż szczepionek koncernu Sanofi wzrosła przez te kilka lat o 8,3% do 6,12 mld dolarów.”

  12. Ad. 7

    czołowi Bolszewicy, którzy przejęli Rosję, nie byli Rosjanami, oni nienawidzili Rosjan, nienawidzili Chrześcijan. Napędzani przez etniczną nienawiść, torturowali i wymordowali miliony Rosjan bez żadnych wyrzutów sumienia. Bolszewizm dokonał największej ludzkiej rzezi wszech czasów

    https://www.cda.pl/video/1453591bc

  13. Rzecznik chińskiego MSZ oficjalnie OBWINIŁ US Army za rozsiewanie "corono-wirusa" ! said

    Dzisiaj w czwartek 12 marca 2020r rzecznik chińskiego MSZ – Zhao Lijian oficjalnie OBWINIŁ oficerów armi USA(tzn. zbrojne ramie miedzynarodówki żydowskiej ) za umylśne ROZSIEWANIE ‚coronavirus’ którzy go przywieźli do Chin, jak przybili w obstawie D.Trumpa w czasie jego ostaniej wizyty w Chinach !!!

    Według dzisiejszego oficjalnego oświadczenia RZECZNIKA Zhao Lijian – rządu Chin to oficerowie US Army z OBSTAWY D.Trumpa dziwnie się zachowywali w Chinach i to oni ZAINFEKOWALI pomieszczenia w których przebywali w czasie ostaniej wizyty Trumpa w Chinach:

    https://www.infowars.com/chinas-foreign-ministry-spokesman-claims-us-army-may-have-started-coronavirus-outbreak-in-wuhan/

    Zhao Lijian oficjalnie DZISIAJ oświadczył, że przeprowadzone śledzwo w Chinach w sprawie PIERWSZYCH zainfekowanych „voronavirus” wykazało, że to członkowie chinskiego personelu, którzy jako obsługa tych pomieszczeń, którzy pierwsi mieli styczność z miejscami pobytu oficerów US Army to właśnie u tego chińskiego personelu sprzątajacemu lokale po pobycie amerykanskich oficerów padli ofiarą ZAKARZENIA tego wychodowanego wirusa wcześniej nie spotykanego w Chinach !

    Rzecznik chińskiego MSZ – Zhao Lijian oficjalnie OBWINIŁ, że to USA są odpowiedzialne za ROZPOCZĘCIE epidemii jako aktu agresji USA na Chiny.

    „Wojsko USA sprowadziło epidemię do Wuhan” – napisał na Twitterze Lijian, dodając:

    „Bądźmy przejrzyści! Upublicznijcie swoje szczegułowe dane o przypadkach zachorowań ‚CoronaVirus’ „!

    USA są nam winni wyjaśnienie! ”

    Centralne media w USA jak to kłamliwe CNN, ABC, MSN … itp. czyli – GLOBALISTYCZNE kłamliwe lewackie bolszewickie ŻYDO-media w USA dalej zarządzanego przez kryminalny „deep state” w USA oświadczają wszedzie, że rzecznik chińskiego MSZ – Zhao Lijian jest członkiem KC Komunistycznej Partii Chin i „dalego jest nie wiarogodny” . . .

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: