Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Tajemnicze zjawisko ostateczne…
    Liwiusz o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    Boydar o Wolne tematy (82 – …
    Emilian58 o Atak serca ze strachu przed… a…
    Yagiel o Wolne tematy (82 – …
    Emilian58 o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    Kojak o Atak serca ze strachu przed… a…
    semperparatus o Tajemnicze zjawisko ostateczne…
    Mietek o Aktualność geopolityki!?
    Greg o Tajemnicze zjawisko ostateczne…
    Mietek o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    NC o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    Greg o Tajemnicze zjawisko ostateczne…
    Mietek o Aktualność geopolityki!?
    kontra o Wolne tematy (82 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Zaraza w Grenadzie

Posted by Marucha w dniu 2020-03-12 (Czwartek)

„Kim jesteś, urocza maseczko? Kręconą na masce masz trąbę. Podrzucasz balonik, sztynkbombę i cuchniesz siarczyście, małpeczko.” – pisał w proroczej wizji poeta i dodawał: „Mecenas (wiadomo który – SM) w pęcherzach i wrzodach nabrzmiewa wesoło i śpiewa. Bulgoce w nim ropa i woda. Krew ruda mu płucka zalewa”.

Czegóż może dotyczyć ta profetyczna wizja, jeśli nie szerzącej się z szybkością płomienia epidemii koronawirusa?

Maseczek już zabrakło, to znaczy – nie tyle zabrakło, co padły ofiarą prawa podaży i popytu, ponieważ ich cena wrosła niebotycznie, chociaż – powiedzmy sobie otwarcie i szczerze – ich skuteczność wobec koronawirusa podobno nie jest udowodniona.

A przecież to dopiero początek, więc jeśli sytuacja będzie się dalej rozwijała w tym kierunku, to nieuchronne stanie się wprowadzenie stanu wojennego. Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego przejmie władzę i każdemu obywatelowi każe założyć maskę z trąbą – aby się wypełniło pismo.

W ogóle koronawirus stwarza tak znakomity pretekst do zaostrzenia tresury obywateli, że nic dziwnego, iż wszystkie rządy prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych wynalazków. A obywatele – jak to obywatele – myślą, że to wszystko naprawdę i skwapliwie poddają się tresurze, jak ten jegomość, który tylko po to zrobił prawo jazdy, żeby skrupulatnie przestrzegać surowych praw ruchu drogowego.

Co prawda z informacji statystycznych wynika, że koronawirus w 80 procentach przypadków ma przebieg łagodny, jak zwykła grypa. W kilkunastu procentach – zaostrzony, zwłaszcza gdy pacjent cierpi jeszcze na jakąś inną chorobę, a w około 4 procentach choroba kończy się śmiercią – jak to bywa również w przypadku innych chorób.

W ogóle życie kończy się śmiercią, więc również te 4 procent nie byłoby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie to, że dzisiejsi ludzie zatracili już potrzebę życia wiecznego, w związku z czym pragną tylko żyć długo, chociaż entre nous – nie bardzo wiadomo, po co. Być może po to, by pobierać świadczenia emerytalne, co wynikałoby z filozofii przyjętej dzisiaj przez większość rządów, że życie w wieku podeszłym jest ważniejsze od życia w młodości.

Dlaczego tak ma być – nie wiadomo – ale niepodobna nie zauważyć, że takie właśnie przekonanie leży u podstaw systemu ubezpieczeń społecznych. Jak tylko taki jeden z drugim młody człowiek zacznie zarabiać, to natychmiast musi połowę swego dochodu odprowadzać państwu pod pretekstem składki na ubezpieczenie społeczne. Zabiera mu się połowę dochodu i to w dodatku wtedy, kiedy zakłada rodzinę, kiedy potrzebuje znaleźć sobie jakiś dach nad głową, kiedy rodzą mu się dzieci, które trzeba wychować i wykształcić – w zamian za obietnicę, że kiedyś coś dostanie. „Kiedyś” – bo przecież państwo może w każdej chwili zmienić wiek emerytalny – a Sejm w Polsce ostatnio zrobił to nawet dwukrotnie – no i „coś” – bo Sejm może w każdej chwili zmienić zasady naliczania emerytury.

Skoro jednak nie można zlikwidować tego przymusowego dobrodziejstwa, to nic dziwnego, że każdy chciałby odebrać sobie chociaż trochę tego, co mu w przeszłości „obca przemoc wzięła”, Żeby jednak tak się stało, to musi żyć długo. Nie jest to bynajmniej takie proste i to nawet nie ze względów medycznych, tylko dlatego, że państwo, które przymus ubezpieczeń społecznych narzuca, zainteresowane jest, żeby obywatele żyli krótko – a ma ku temu mnóstwo możliwości, o których wcale nie musi nikogo informować.

Ciekawe, czy nagłe pojawienie się koronawirusa nie jest rezultatem wypadku przy pracy w jakimś tajnym laboratorium wojskowym, w którym coś poszło nie tak.

Wszystko jest możliwe, zwłaszcza w sytuacji, gdy – jak to zauważył Maurycy Rothbard – państwo jest najbardziej niebezpieczną organizacją przestępczą o charakterze zbrojnym, która dopuszcza się wszystkich możliwych przestępstw opisanych w kodeksie karnym – w tym przypadku – ryzyka sprowadzenia niebezpieczeństwa powszechnego.

Ale koronawirus to jeszcze nic, to drobiazg niewątpliwy w porównaniu z wydarzeniem, które wstrząsnęło i nadal wstrząsa naszym nieszczęśliwym krajem gorzej, niż dreszcze wywołane przez zbrodniczego koronawirusa.

Mam oczywiście na myśli świętokradztwo, jakiego dopuścił się europoseł Dominik Tarczyński. Nagrał on rozmowę ze spotkanym przypadkowo w pociągu panem redaktorem Adamem Michnikiem. Przekazał mu pozdrowienia dla brata Stefana, któremu śledczy z IPN zarzucają popełnienie aż 93 zbrodni.

Pan redaktor Michnik zbył to wzgardliwym milczeniem, najwyraźniej świadomy tego, że zapoczątkowany przezeń na użytek „afery Rywina” obyczaj nagrywania rozmów i następnie robienia z nich użytku w postaci tzw. „dziennikarskiego śledztwa” mógł się upowszechnić do tego stopnia, że trafił pod strzechę Parlamentu Europejskiego.

Ale popełnione przez Dominika Tarczyńskiego świętokradztwo niezwykle wzburzyło całe stado autorytetów moralnych, które nie szczędziły i nie szczędzą nadal europosłowi gorzkich słów krytyki. W tej krytyce można wyróżnić dwa nurty: jeden eksponuje brak rewerencji europosła Tarczyńskiego wobec więźnia komunistycznego reżymu, który cierpiał w kazamatach po to, by Dominik Tarczyński mógł zasiąść w Parlamencie Europejskim. Drugi nurt kładł nacisk na podeszły wiek pana redaktora Michnika, który liczy sobie 73 lata i niewątpliwie obliczony był na wzbudzenie w czytelnikach uczucia litości.

Ale oprócz tych dwóch nurtów, w dniach ostatnich pojawił się nurt trzeci, zapoczątkowany przez Władysława Frasyniuka, którego niedawno niezawisły sąd uwolnił od kary z powodu niskiej szkodliwości społecznej czynu polegającego na szarpaniu się z policjantami. Okazało się bowiem, że Władysław Frasyniuk dobrze chciał, to znaczy – bronił przed policjantami konstytucji i w ogóle.

Wyrok jest prawomocny, toteż pan Władysław Frasyniuk rozdokazywał się w słusznej sprawie do tego stopnia, że na łamach redagowanej przez pana redaktora Michnika „Gazety Wyborczej” poradził europosłowi Dominikowi Tarczyńskiemu, żeby zaczął nosić ochraniacz na zęby. W jakim celu? Pewnie w takim, ze jeśli nie będzie miał ochraniacza, to ktoś mu te zęby w słusznym gniewie wybije. A któż mógłby coś takiego zrobić? Ano któż, jak nie pan Władysław Frasyniuk? Skoro może szarpać się nawet z policjantami, to w myśl argumentum a maiori ad minus (komu wolno czynić więcej, temu wolno czynić mniej), tym bardziej może wybić zęby Dominikowi Tarczyńskiemu, zwłaszcza w słusznej sprawie. A jakaż sprawa może być słuszniejsza, niż przykładne ukaranie świętokradcy, który dopuścił się obrazy majestatu pana redaktora Michnika?

To oczywiście nie wystarczy, bo ukaranie – to sprawa jedna, a zadośćuczynienie – to sprawa druga. Toteż nie ulega wątpliwości („nie ulega wątpliwości, jak mawiała stara niania; lepiej…”, no, mniejsza z tym), że tylko patrzeć, jak autorytety moralne zaczną zbierać podpisy pod aktem przebłagania pana redaktora Michnika, a czterdziestogodzinne nabożeństwo w intencji przebłagalnej odprawi przewielebny ksiądz Wojciech Lemański – oczywiście dopiero wtedy, gdy koronawirus przestanie się srożyć i rząd zadekretuje, że można chodzić do kościoła bez obawy zarażenia.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/

Komentarzy 19 do “Zaraza w Grenadzie”

  1. Birton said

    najbardziej pragnąłbym, aby red. Michalkiewicz w kolejnym felietonie rozwinął do formy felietonu zdanie:
    „Ciekawe, czy nagłe pojawienie się koronawirusa nie jest rezultatem wypadku przy pracy w jakimś tajnym laboratorium wojskowym, w którym coś poszło nie tak”

    ————
    A jeśli nie chce?
    Admin

  2. Grace said

    Prosze wybaczyc ten dlugi tekst panie Gajowy, ale jest to apel mlodej lekarki z Gdanska do Polakow. Pomyslam ze warto go wstawic w Gajowce. Przekazmy go naszym rodzinom w Polsce.

    UWAGA!

    Będzie długo, ale myślę że od tego zależy przyszłość nasza i naszych bliskich, jakkolwiek poważnie to brzmi.
    Jak wiecie, jestem lekarzem, który pracuje w dużym szpitalu, w Szpitalu Wojewódzkim. Może nie mam 30- stu lat doświadczenia w zawodzie, ale zdążyłam już doświadczyć realiów polskiej „służby zdrowia” (jak chętnie niektórzy nas nazywają).

    Koronawirus – na chwilę obecną mamy 31 POTWIERDZONYCH przypadków w Polsce. Pacjenci są w różnym stanie – począwszy od dobrego stanu, który wymaga tylko obserwacji, po pacjentów z niewydolnością oddechową wymagających respiratora. Gwarantuję Wam, że chorych w Polsce jest więcej, po prostu ich nie diagnozujemy. Dlaczego? Bo nie mamy testów. W moim szpitalu ustawiono namiot, ogłoszono że tam będą mogli udać się ludzie podejrzani o koronawirusa. W dniu wczorajszym nie było ANI JEDNEGO ZESTAWU do pobrania badań w kierunku wirusa. Powtarzam ANI JEDNEGO!!! W chwili obecnej, WHO zmieniła status naszego kraju na tzw.„local transmission” co to oznacza w praktyce? Nie jest dla nas argumentem to, że nie wróciłeś właśnie z Włoch, Chin itd. Nie jest dla nas argumentem to, że Twój syn/mąż/dziadek/kochanek wrócił z tych krajów. Jesteśmy uznani za kraj, w którym wirus JEST. W mojej opinii w RYBNIKU jest tym bardziej (5 potwierdzonych przypadków wśród Rybniczan). Macie objawy, możecie mieć tego wirusa. Czy go macie? Nie powiem Wam bo nie mamy testów by Was wszystkich przebadać. Nie myślcie że mamy lepszą odporność niż Niemcy, Francuzi, Włosi… Nie! Oni badają swoich obywateli. Wg dzisiejszych danych w Polsce przeprowadza się do tej pory 43 testy/milion mieszkańców. W Izraelu 401/ milion, we Włoszech obecnie jest to 826 testy/milion mieszkańców. Dziś GIS zapowiada, że zwiększy liczbę testów, którymi będziemy mogli dysponować i będziemy mogli badać więcej osób.

    Kolejnym problemem jest to, że naprawdę nie mamy wystarczającej ilości kombinezonów, masek, gogli, rękawiczek itd. Nikt nie przeprowadził nam szkolenia jak ten kombinezon zdjąć, a to jest najbardziej ryzykowne i najłatwiej się wtedy zakazić personelowi medycznemu. Każą nam badać pacjentów, a nie jesteśmy zabezpieczeni. Tym samym możemy zarażać innych. Pamiętajcie, że lekarze, pielęgniarki, ratownicy mogą być również objęci kwarantanną. Jeśli już na samym początku zamkną nas na 2 tygodnie, kto będzie Was ratował w przyszłym tygodniu lub za 10 dni? Szpital wstrzymał przyjęcia planowe – brakuje sprzętu jednorazowego…
    Rząd i lokalni rządzący zapewniają, że mamy wystarczającą ilość respiratorów, że jesteśmy wydolni, że jesteśmy przygotowani i damy radę. Nie jesteśmy i nie damy! Chyba że pracuję w innej rzeczywistości. Do tej pory, na niejednym dyżurze spędzałam całe noce dzwoniąc po WSZYSTKICH OiTach nie tylko na Śląsku ale również poza jego granicami by znaleźć JEDNO miejsce dla pacjenta zaintubowanego, na respiratorze (pożyczonym) by tam móc go leczyć. Zamawiałam już transport takich pacjentów do Kielc, Kędzierzyna– Koźla itd. bo nigdzie nie było dla niego miejsca. Nie uwierzę, że nagle wszyscy pacjenci OiTów wyzdrowieli, zostali wypisani ze szpitali i nasze OiTy czekają na ofiary koronawirusa.

    We Włoszech już rozpoczyna się ocena szans, kogo podłączyć do respiratora bo ma jeszcze szanse na wyzdrowienie, a komu pozwolić umrzeć bo sprzętu nie ma. Jeśli wirus u nas się rozszaleje, taka sytuacja wystąpi o wiele szybciej niż tam. Nikt z Was nie chciałby podejmować takich decyzji, każdy z Was chciałby byśmy ratowali Waszych rodziców, dziadków, Wasze rodzeństwa.
    Co możemy zrobić?

    Nasz rząd bardzo dobrze wie, że jeśli sytuacja się rozwinie, nie opanujemy tego wszystkiego i będzie O WIELE gorzej niż w Lombardii. Nie mamy szans by to opanować. ALE! Możemy spróbować nie dopuścić do tego, by wirus się tak rozprzestrzenił.

    Rząd podjął BARDZO MĄDRE decyzje. Zamknięto szkoły, uczelnie, muzea, kina, odwołano imprezy masowe. Ale to nic nie da, jeżeli sami będziemy lekkomyślnie podchodzić do tych nakazów. Często słyszę jako lekarz, że ktoś „APELUJE DO MOJEGO SUMIENIA”. Dzisiaj JA APELUJĘ DO WASZYCH SUMIEŃ:

    1) Siedź na dupie w domu w te dni, nie wychodź, nie zwołuj wielkich imprez, nie chodź do klubów i dyskotek, jeśli są jeszcze otwarte. Nie wybieraj się na zakupy do galerii handlowych, NIE CHODŹ NA MSZE DO KOŚCIOŁA (tak! Mówię to ja, śpiewająca psalmy na Waszych ślubach). Chcesz mieć nowe ciuchy – zamów online, albo zaoszczędź i za miesiąc kupisz sobie więcej na nowy sezon.
    2) Możesz pracować zdalnie – to tak pracuj! Ja w chwili obecnej marzę o takiej opcji – nie ma szans bym mogła o tym myśleć. Doceń więc tą opcję i wykorzystuj! Możesz wziąć urlop – weź i spędź czas z rodziną. Dobra, może zarobimy w tym miesiącu mniej. Ale lepiej zarobić trochę mniej dziś, niż starać się o rentę za kilka miesięcy.
    3) Należy Ci się opieka na dziecko które nie chodzi do szkoły – KORZYSTAJ! Siedź z nim w domu, wyśpij się za wszystkie czasy, pograjcie w planszówki. Nie wypuszczaj dzieci w te dni na zajęcia sportowe by pobawiło się drużynowo!
    4) Masz jakiekolwiek objawy infekcji – idź na L4 (możesz w chwili obecnej dostać je elektronicznie, zadzwoń do swojego POZ i uzyskaj szczegóły, nie musisz iść tam osobiście i zarażać wszystkich wokoło).
    5) Brakuje Ci leków przyjmowanych przewlekle – powiadom telefonicznie swojego lekarza, po tą są e-recepty w takiej chwili.
    6) To że czujesz się dobrze, masz 20-40 lat i uważasz, że możesz iść w weekend na balety w miasto, świadczy tylko o tym jak bardzo jesteś GŁUPI – może nie umrzesz z powodu niewydolności oddechowej w przebiegu koronawirusa, ale możesz go sprzedać innym, schorowanym, starszym, pacjentom onkologicznym, z niedoborem odporności… albo po prostu się okaże, że wcale taki odporny nie jesteś i jednak się przekręcisz.
    7) NIE KŁAMCIE LEKARZOM/PIELĘGNIARKOM/RATOWNIKOM/ SANEPIDowi itd. że nie byliście za granicą, że nikt z bliskich tam nie był, jeśli prawda jest inna – to na waszych sumieniach będą zgony osób które zarazicie. Mówcie prawdę, obserwujcie się i w razie czego DZWOŃCIE do Oddz.Zakaźnych i SANEPIDów (numery dwa posty niżej).
    8) Jeśli macie infekcje które można leczyć w domu, to tam je leczcie. Pokazałam Wam że większość szpitali NIE MA NARZĘDZI do diagnostyki i leczenia tego wirusa. Nie każde przeziębienie to koronawirus, większość infekcji górnych dróg oddechowych można wyleczyć cytryną, czosnkiem, miodem, leżeniem w łóżku, paracetamolem, fervexami itd.
    9) Kwarantanna, L4, nadzór epidemiologiczny nie jest wakacjami, czasem na odwiedziny, na zabawy w większym gronie. To czas kiedy swoim zachowaniem możecie uratować czyjeś życie. To czas w którym możecie zadecydować o losie Waszych najbliższych. Nie życzę nikomu poczucia winy, że przez Wasze pójście na siłownię, do klubu, na mszę – Wasza mama umrze z powodu choroby, którą przynieśliście do domu. A pamiętajcie, że za złamanie warunków kwarantanny grozi kara w wysokości 5 tyś złotych

    Nie chcę siać paniki, próbuję Wam uzmysłowić, że tylko od nas samych zależy teraz jak się sytuacja potoczy, bo naprawdę na „SŁUŻBĘ ZDROWIA” na wielką skalę w tym przypadku nie ma w tym państwie co liczyć. Mówię to jako czynny pracownik, który widzi co się dzieje. Nie chcę by ktoś z Was mi współczuł z powodu tego co się dzieje, nie chcę słyszeć „sama sobie wybrałaś”. Nie! Nie o tym mowa. Chodzi mi o to, byśmy WSZYSCY RAZEM wzięli odpowiedzialność za ludzi dokoła przez te kilkanaście najbliższych dni.

    SIEDŹ NA DUPIE W DOMU, bo inni by chcieli, a nie mogą!

    P.S Wszystkim życzliwym donosicielom którzy chcą powiadomić szanowną dyrekcję szpitala, że znowu „sram do swojego gniazda” odpowiadam: Spoko! Już mnie tam znają. Mówię co myślę! Zawsze. Im też!

  3. Grace said

    Co sie stalo z moim komentarzem Panie Gajowy? Nie przepuscil Pan apelu tej Polskiej lekarki, czy zrobil to ktos inny?

    ——-
    Wordpress go chwilowo zatrzymał, a ja odblokowałem.
    Admin

  4. JARNO said

    NIERUCHOMOSCI MICHALKIEWICZOW
    > https://www.youtube.com/watch?v=xZT5uqZZ-ZY
    .
    Prawda nas wyzwoli
    a jak powiedział Joe Creepy (obleśny) Biden
    nie są ważne fakty tylko PRAWDA

    —————–
    To mi wygląda na zwykłe pomówienia.
    Admin

  5. Joannus said

    ”państwo jest najbardziej niebezpieczną organizacją przestępczą o charakterze zbrojnym, która dopuszcza się wszystkich możliwych przestępstw ”

    Niechaj żyją jak najdłużej ci, co państwo nam rozwalili,i do junii i nata wprowadzili.
    Co nam da pewność, iż do końca zlikwidują
    ”państwo będące najbardziej niebezpieczną organizację przestępczą”.

  6. Birton said

    co się tyczy Grenady, to jest jednak nadzieja:))))))))))))))))))))))))

  7. Piskorz said

    re 4
    jesttu

    jestem ciekaw, czy kiedykolwiek Michalkiewicz i jakims Polaku mowil pozytywnie..”…..
    WIELE CIEKAWYCH KOM. POD FILMIKIEM../wyżej jeden z nich/..JA TEŻ NIE PAMIĘTAM, ABY…o jakimś naszym rodaku mówił pozytywnie..
    ps A do N, Targu…do przytargał b. dużo swoich „powieści” dziwnych treści, aby po prelekcji…opylać.! Byłem i widziałem..Znajomy z Zakopca /głupol/ kupił jego chyba 5/6 książek..!! Ja kupiłem jedną..najlepszą moim zdaniem.

  8. Piskorz said

    re 4 To mi wygląda na zwykłe pomówienia.
    Admin „” P. Marucha…radzę przeczytać KOMENTARZE POD FILMIKIEM…ludzie więcej wiedzą niż nam się wydaje…!! Warszawka to nie N.Y. ps A jego córa…to nie w Biedronie tyra, tylko w jakiejś korporacji..

    ————
    Można też poczytać, co o mnie piszą na Internecie. Byłem m.in. kolegą Moczara, I sekretarzem PZPR w Łomży, a może i znałem Lenina żywego.
    Admin

  9. Dictum said

    ad. 2
    P. Grace nie czyta Gajówki? Przecież tylko jedno piętro wyżej jest ten artykuł zapodany przez Pana Gospodarza.

  10. Marucha said

    Re 8:
    Należy Pan do osób, które chętnie wierzą we wszelkie plotki – im bardziej kretyńskie, tym lepsze. „Dowodem” ma być jakiś filmik na Youtube albo komentarze anonimowych parchów, jakie zalewają Internet.

    Putin to żyd i najbogatszy człowiek świata. Członek Uber-Nad-Sanhedrynu

    Michalkiewicz to magnat w nieruchomościach (i oczywiście żyd), a poza tym – o zgrozo! – sprzedaje swoje książki na spotkaniach z czytelnikami… kto to słyszał, żeby tak robić!

    Była kiedyś taka piosenkarka, Karin Stanek, o nienagannej figurze, ale lubiła występować w spodniach. Więc puszczano plotki że ma jedną nogę krótszą, a spodnie to maskują – albo że całe nogi ma w tatuażach, co podówczas totalnie dyskwalifikowało, więc wstydzi się je pokazywać. W końcu pizła to wszystko i wyjechała na zawsze do Niemiec.

    A Czesław Niemen? Podobno zdjął publicznie spodnie i pokazał publice gołą dooopę, co nigdy nie miało miejsca, ale i tak uznawane było za pewnik przez ówczesnych Piskorzy.

    Sięgnąwszy dalej: Neil Sedaka miał być garbusem, stąd jego charakterystyczny, wysoki głos.

    Wyjątkowyn chooyem okazał się być kandydat do ręki Jadwigi Andegaweńskiej, Wilhelm Habsburg. Gdy okazało się, że do małżeństwa nie dojdzie, zaczął rozpuszczać plotki, że przez dwa tygodnie sypiał (z 11-letnią wówczas) Jadwigą i zawzięcie ją konsumował. Jego rycerskość i światowość poszły w pizdu.

    W całej Europie imię Jadwigi mieszano z błotem. Była za życia wyzywana od prostytutek, nierządnic, cudzołożnic. Nawet własny mąż, król Władysław Jagiełło, nie dawał wiary jej wyjaśnieniom.

  11. Boydar said

    No dobrze, ale co Lenin Panu Gajowemu powiedział ?

  12. Marucha said

    Re 11:
    … niejedno mam do powiedzenia, a jeszcze więcej do przemilczenia…

  13. Marucha said

    Re 7:
    Zapomniałem coś dodać.
    Michalkiewicz nigdy nic dobrego o żadnym Polaku nie powiedział?
    Ja nie wiem. Czytam jego felietony pod kątem głoszonych przezeń idei. Konkretne osoby przewijają się w nich raczej jako egzemplifikacje owych idei.
    Ale chętnie się dowiem, o jakich znanych Polakach można coś dobrego powiedzieć. Znanych nie tylko z komentarzy w sieci.

  14. Boydar said

    No, to wreszcie mamy jakiś konkret.

  15. Piskorz said

    re 8 Warszawka to nie N.Y. ps A jego córa…to nie w Biedronie tyra, tylko w jakiejś korporacji….POWTARZAM X JESZCZE..!!
    P. MARUCHA GŁUPIE PLOTKI NA PANA TEMAT…,mam gdzieś.!!
    Przypomnę…ludzie więcej wiedzą…niż nam się wydaje! Mają znajomych, nikt nie żyje na bezludnej wyspie. i red M. też nie.
    A JEGO FELIETONY…to tylko felietony i nic więcej. PS WYCZYTAŁEM GDZIEŚ /muszę odszukać/, wrócę do tego..Wujek Stalin…znał jidysz.!! I to dobrze, ale b. niechętnie w nim mówił, wolał ponoć tylko słuchać, aby mało kto o tym wiedział…i to nie plotka, WIEM CO CZYTAM!!

  16. Marucha said

    Re 15:
    No i co, że jego córka gdzieś tam pracuje? Ja też kiedyś pracowałem dla korporacji.

    Poza tym… skoro Pan chętnie daje wiarę plotkom o Michalkiewiczu, to skąd mam wiedzieć, czy nie wierzy Pan również plotkom o mnie? A niektóre z nich są całkiem fachowo i przekonująco zrobione.

  17. Piskorz said

    re 16 Panie Marucha, ale o pomoc na ..lokal.. na pewno pan nie czekał..
    Gdybym DAWAŁ WIARĘ PLOTKOM NA PANA TEMAT…to nie pisałbym tu i nie czytał. ! A jeśli córa tyra w korpo…to niech ona pomaga..ma na pewno z czego. POZDRAWIAM..

    ————-
    Nie znamy relacji między Michalkiewiczem, a jego córką.
    Admin

  18. NICK said

    E. E.
    A ważne.
    Gospodarzu.
    Jakby nie oceniać.
    Michalkiewicz to może Panu buty czyścić.
    Bez buty.
    Jest faktem jego ‚kontrowersyjność’.
    Piszę łagodnie… .

    ————
    Ja bardzo cenię S.M. choć nie we wszystkim się z nim zgadzam.
    Admin

  19. NICK said

    Grenada, Maroko, Marakesz, Giblartar.
    Wracają.
    Ośrodki potępienia.
    Zdrady.
    A kosy gwiżdżą, jak pięknie gwiżdżą.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: