Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (39 – …
    osoba prywatna o Adidas wprowadza odzież dla…
    osoba prywatna o TVP ruszy z programem hołubiąc…
    osoba prywatna o Wolne tematy (39 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (39 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (39 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (39 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (39 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (39 – …
    revers o TVP ruszy z programem hołubiąc…
    Carlos o TVP ruszy z programem hołubiąc…
    Kula o Ile za ciało? Ile za dusz…
    revers o PiS już wybrał: nie zdrowie, a…
    Ewelina Anna (@AnnaK… o Ile za ciało? Ile za dusz…
    revers o Wolne tematy (39 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 518 obserwujących.

USA „celują” w Księżyc

Posted by Marucha w dniu 2020-04-07 (Wtorek)

Stany Zjednoczone otrzymały prawo do wykorzystania zasobów Księżyca, odpowiedni dekret został podpisany przez prezydenta USA Donalda Trumpa, poinformowała służba prasowa Białego Domu.

W dokumencie stwierdzono, że Amerykanie powinni mieć prawo do prowadzenia badań komercyjnych, wydobywania i wykorzystywania zasobów w przestrzeni kosmicznej zgodnie z obowiązującym prawem.

Dekret stwierdza jednak, że przestrzeń kosmiczna jest prawnie i fizycznie unikalną przestrzenią dla działalności człowieka, a Stany Zjednoczone nie traktują jej jako powszechnej własności. Dlatego polityka kraju będzie miała na celu stymulowanie międzynarodowego wsparcia dla wydobywania i wykorzystywania zasobów w przestrzeni kosmicznej.

W szczególności Stany Zjednoczone nie uznają Porozumienia regulującego działania państw na Księżycu i innych ciałach niebieskich, sprecyzowano w dokumencie.

Porozumienie regulujące działania państw na Księżycu i innych ciałach niebieskich zostało przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w grudniu 1979 roku. Zawarto w nim, że badanie i wykorzystanie satelity jest własnością całej ludzkości i odbywa się w interesie społeczności światowej, a państwa zaangażowane w badanie Księżyca powinny współpracować i okazywać sobie wzajemną pomoc.

W grudniu 2019 roku na polecenie Trumpa utworzono Siły Kosmiczne USA. Celem nowego rodzaju wojsk jest „ochrona interesów bezpieczeństwa narodowego USA w przestrzeni kosmicznej”.

https://pl.sputniknews.com

Chyba coś z tego nie rozumiem.
USA „otrzymały prawo”… – od kogo? Od samych siebie. Na tej samej zasadzie, co włamywacz „przyznaje sobie prawo” do wyłamania drzwi i rabunku, a koniokrad do kradzieży konia.
Mentalność koniokrada jest w USA wręcz uderzająca. Niech zaświadczą o tym grabione przez nich kraje.
Admin

Komentarzy 57 to “USA „celują” w Księżyc”

  1. Birton said

    żydowskie sukinsyny po angielsku szprechające, diabłem czuć na kilometr, J8,44

  2. NyndrO said

    .https://www.youtube.com/watch?v=wzXSGPIZQqA

  3. Zbyszko said

    Kolejna ustawka pod publikę, po „lądowaniu” lądownika LEM (czy jakoś tak) na Księżycu, sfabrykowanym w jednym ze studiów satanistycznego Hollywood (czy jakoś tak). J
    Jak wiemy pierwsi na Księżycu byli Polacy w osobie niejakiego Twardowskiego i nie dajmy sobie wmówić że było inaczej.
    Jestem na 100% skłonny o wiele bardziej wierzyć polskim legendom, niż zapowiedziom i „faktom” Imperializmu Amerykańskiego

  4. Cracovia Pany! said

    Najpierw Ruskie muszo pomalowac księżyc na czerwono! Potem jankesy mogą sobie napisać Coca-Cola! Tyle mogą zrobić.

    P.S.
    Z niecierpliwością czekam na nowy film z lądowania na księżycu 😂

  5. Kojak said

    od 3. Stanley Kubrick slynny rezyser stwierdzli przed smiecia ze ladowaniie USA na ksiezycu to kryminalne oszustwo ! Cale bowiem ladownie to on przygotowal i rezyserowal !

    ——
    Czy można gdzieś znaleźć źródła tej informacji?
    Admin

  6. > USA „otrzymały prawo”… – od kogo?

    „Pan bowiem pobłogosławi ci w ziemi, którą Pan, Bóg twój, daje ci w posiadanie, 5 jeżeli będziesz słuchał wiernie głosu Pana, Boga swego, wykonując dokładnie wszystkie polecenia, które ja tobie dziś daję. 6 Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują”
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=225

  7. . said

    Zbyszko @

    Zrobili ściemę z Księżycem w studio strefy 52, bo im gul skoczył, że pierwsi w kosmos polecieli Rosjanie, Słowianie, komuniści.

    A wielka Ameryka była w tyle, bo to jankeskie psy i dupy wołowe są!

  8. marilyn said

    Niech się spakują i polecą tam – wszyscy, co do jednego!!! Normalna ludzkość będzie mogła wreszcie odetchnąć.

  9. Sarmata said

    Co za brednie. Lądowanie na Księżycu w A.D. 1969!
    Moduł wznoszenia osiąga odpowiednią wysokość – 60 mil, bo taka była ponoć wysokość orbity modułu serwisowego i dowodzenia. Zapamiętajcie sobie, że na tej orbicie moduł serwisowy i dowodzenia musiał mieć prędkość ok. 1,69 km/s i co najwyżej mógł minąć moduł wznoszenia. Co najwyżej mógł rozbić się o Księżyc przy lądowaniu i minąć moduł wznoszenia przy wejściu na orbitę. Do tych manewrów potrzebne jest paliwo i to jest kluczowy dowód, że jest to lipa jak mawia młody Tusk. To jest najprostszy dowód na to, że ta banda oszustów z NASA nigdy nie była na żadnym Księżycu. Po pierwsze, tym swoim idiotycznym pajęczakiem LM, owiniętym pozłacaną folią musieli wyhamować te 1,69 km/s przy lądowaniu a następnie przyśpieszyć do połączenia się na orbicie. Zagadkę, skąd wzięli na to paliwo pozostawiam do rozwiązania Tobie.

    Reasumując, jest to jedno wielkie kłamstwo księżycowe, dla ciemnych i bezmyślnych mas uknute.
    Zwykłe brednie. Przykładowo Moduł Wznoszenia osiąga odpowiednią wysokość – 60 mil, bo taka była ponoć wysokość orbity Modułu Serwisowego i Dowodzenia. Zapamiętajcie sobie, że na tej orbicie Moduł Serwisowy i Dowodzenia musiał mieć prędkość ok. 1,69 km/s i co najwyżej mógł minąć Moduł Wznoszenia. To jest najprostszy dowód na to, że ta banda oszustów z NASA nigdy nie była na żadnym Księżycu. Po pierwsze, tym swoim idiotycznym pajęczakiem LM, owiniętym pozłacaną folią musieli wyhamować te 1,69 km/s przy lądowaniu a następnie przyśpieszyć do połączenia się na orbicie. Zagadkę, skąd wzięli na to paliwo pozostawiam do rozwiązania Tobie czytelniku. (pomijam tu kwestię jak zredukowali prędkość całego zestawu Apollo dolatującego do Księżyca z 10,8 km/s do 1,69 km/s? W jaki sposób uniknęli koziołkowania przy hamowaniu skoro zestaw Apollo nie miał rotacji?)

    Niezłe też łącze mieli amerykańscy chłopcy jak na tamte czasy, nie ma co. Ciekawe czy łącze było bezpośrednie czy przez przekaźniki tv? Na proste moje pytanie: „kto im zestawił tor transmisji wizji z Księżyca?” „fachowcy” mówią, że „były już transmisje TV poprzez satelity”. Owszem, był Ziemia-satelita-Ziemia a nie LM na Księżycu – Ziemia. Transmisje, o których wspomniałem tj. Ziemia-satelita-Ziemia były realizowane przy pomocy stacji gigantów podobnych jak ta w Psarach. Gdzie była taka stacja na Księżycu, co ją zasilało?
    Tak nawiasem to w PRL nie było żadnej transmisji z „pierwszego lądowania” tylko około godz. 22 wieczorem powiedzieli w Komitecie d/s Radia i Telewizji (nie było wtedy ani TVP ani TVP1 był jeden program pod nazwą którą przytoczyłem), że wylądowali i tyle. Wiem bo pamiętam. Potem 6 godzin później była jakaś „transmisja” o 4 rano.

    Polecam oryginalne zdjęcia z „lądowania” na Księżycu w filmie Krzysztofa Zanussiego z roku 1972 pt. Iluminacja.
    Na tym filmie, gostek w skafandrze z plecakiem, będąc pierwszy raz na Księżycu zeskakuje z drabinki z przedostatniego szczebla, z wysokości 80 cm bezpośrednio na grunt księżycowy!
    Zdjęcia a dokładniej film jest oryginalny, „zdjęty kamerą z telewizora” z transmisji telewizyjnej z A.D. 1969. Po prostu skarb który pozwala popukać się w głowę z całym tym „lądowaniem na Księżycu”!

    Dla myślących niedowiarków a wierzących w to Wielkie Kłamstwo Księżycowe proponuję takie oto ćwiczenie:

    1. Ściągnij rysunki wymiarowe Lądownika Księżycowego ze strony NASA i oblicz* pojemność zbiorników paliwa i utleniacza.
    2. Przyjmując za pierwszą prędkość kosmiczną Księżyca 1,68 km/s oblicz z wzoru E=1/2*m*v*v energię kinetyczną potrzebną do wyhamowania lądownika z pierwszej prędkości kosmicznej Księżyca do zera (lądowanie) a następnie rozpędzenie lądownika (startownika) do pierwszej prędkości kosmicznej Księżyca = 1,68 km/s pamiętając, że zmienia się masa tego, co startuje do tego, co lądowało (dokładnie zmienia się w czasie, bo ubywa w czasie paliwa – obliczenie dla ambitnych).
    3. Porównaj otrzymane wyniki z wartością energetyczną paliwa w zbiornikach zakładając 100% sprawność silników rakietowych i SAM wyciągnij wnioski czy lądowali na Księżycu czy nie lądowali.

    Rozumiem, że sprawę egzekucji JFK, lądowania na Księżycu, sprawę 9/11 już wyjaśniono … i Jankesi z czystym sumieniem mogą się zabrać za Smoleńsk? Naiwność ludzka miesza się z ignorancją, głupotą i brakami elementarnej wiedzy technicznej i z historii.

    P.S. Moja śp. Babcia mawiała coś co szczególnie pasuje do „lądowania na Księżycu”: „w dupie był – gówno widział”

    How Neil Armstrong Trained to Land the Lunar Module – time 1:20

    Neil Armstrong: Crash Almost Killed Apollo 11 Astronaut Year Before Lunar Landing Roy Dawson

    LLRV Testing Contributed to Apollo 11’s Success

  10. Re: 5 Admin – komentarz.

    Ogladalem ten film z „londowania na ksiemzycu” zrobionego w studio.
    Wiekszosc „uczestnikow” zostala „nawiedzona” przez „serynych samobojcow”..
    i zapodawalem dawno w Gajowce „link” do tego filmu.
    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  11. revers said

    Najwieksze oszustwo swiata

    .https://www.youtube.com/watch?v=ht3NKTcafoQ

    „Pokój 237”: Stanley Kubrick sfałszował lądowanie na Księżycu

    https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/pokoj-237-stanley-kubrick-sfalszowal-ladowanie-na-ksiezycu/dr9z0fd

  12. Moher49 said

    Ściągną z Księżyca na Ziemię kilkaset ton materii. Masa Ziemi ulegnie zmianie. Ziemia wyleci z orbity i powędruję w ciemną przestrzeń kosmiczną na drugi koniec świata, życie przestanie istnieć.

  13. Tym razem chodzi o He3, odmianę helu, surowiec energetyczny. Energia czysta.

    1. https://tylkonauka.pl/wiadomosc/chiny-rozpoczely-wyscig-o-cenne-zloza-helu-3-na-ksiezycu

    2. Na Ziemi jest sporo He3, który występuje w skałach. Jednak tylko w Polsce jest on w takim stężeniu (2x większe niż w innych miejscach na Ziemi), że opłaca się toto wydobywać. Nie jestem ani naukowcem, ani dziennikarzem, więc linku do źródeł nie podam. Co pamiętałem, to napisałem.

  14. Kojak said

    od 5 Czytalem to juz dawno, zrodla nie zanotowalem .

  15. Sarmata said

    re. 13 Krzysztof M said 2020-04-07 (Wtorek) @ 14:43:36

    Nie ze skał tylko z gazu ziemnego.
    Najwięcej helu w Polsce znajduje się w złożu gazu ziemnego w Kościanie. Pierwiastek ten jest jednak również obecny w około 170 innych złożach w Polsce. Z większości z nich nie pozyskuje się jednak helu, gdyż nie każde złoże opłaca się łączyć z zakładem w Odolanowie, jednym w naszym kraju, gdzie odzyskuje się hel z wydobytego gazu.

  16. Joannus said

  17. Listwa said

    Pożar Apollo 1 był w trakcie przygotowań do lotu na księżyc. Nie ma szans żeby byli zdolni w tak krótkim czasie przebudować program i wylądować. Katastrofa była w lutym 1967. W lipcu 1969 niby zdołali wylądować na księżycu.

    „Gdy dotarli na miejsce, w panice nie mogli znaleźć klucza imbusowego koniecznego do otwarcia włazu od zewnątrz. Tymczasem w niewielkim okienku pojawił się pomarańczowy błysk. Tak naprawdę nie było żadnych szans na udaną akcję ratunkową. Grissom, White i Chaffee zginęli w ciągu 14–20 sekund od zapłonu.

    Mimo że minęło prawie 40 lat, wspomnienia są bardzo świeże. (…) Nadal słyszę krzyki moich kolegów z zespołu, gdy próbujemy otworzyć włazy. Nadal widzę płomienie zbliżające się do rakiety Solid Booster zamontowanej na szczycie statku kosmicznego. Pamiętam moje nadzieje, że kombinezony astronautów utrzymają ich, aż zdołamy wejść.

    ~ Steve Clemmons, jeden z techników”

    https://www.kwantowo.pl/2019/07/01/misja-apollo-1/

  18. Ale dlaczego? said

    „Chyba coś z tego nie rozumiem.
    USA „otrzymały prawo”… – od kogo? Od samych siebie. Na tej samej zasadzie, co włamywacz „przyznaje sobie prawo” do wyłamania drzwi i rabunku, a koniokrad do kradzieży konia.
    Mentalność koniokrada jest w USA wręcz uderzająca. Niech zaświadczą o tym grabione przez nich kraje.
    Admin”
    To mentalność amerykańska od początku. Wystarczy wspomnieć komu ukradli Amerykę.
    Oraz cały ciąg bezczelnego rabunku (i zbrodni), zaczynając od Meksyku, przez resztę Ameryki Łacińskiej, Bliski Wschód, kończąc na krajach poskomunistycznych, w tym Polsce.
    Trump w końcu jest symbolem hamerykańskiego bisnesu…

  19. Ale dlaczego? said

    A co do programu Apollo.
    Był. Są na to dowody bezpośrednie i pośrednie.
    Wierzenie w każdą bzdurę, którą ktoś wrzuci na yt jest… niepoważne.
    W ten sposób ośmiesza się prawdziwe „teorie spiskowe”.
    Przez głupotę twórców ale też zapewne celowo.

  20. Ale dlaczego? said

    Do niektórych gajówkowiczów. Parafrazując Dmowskiego:
    „Bardziej USA nienawidzicie niż PRAWDĘ szukacie”.

  21. Listwa said

    @ 19 Ale dlaczego?

    Program Apollo był. Dowodem są też astronauci, którzy zginęli w jego trakcie. Co nie znaczy, że na księżycu wylądowali. Dopóki nie rozwięją wątpliwości , ktore tez są, to ich pobyt trzeba brać na wiarę.

    Promy kosmiczne też latały, tylko że chyba z 5, 2 uległy katastrofie i reszta uziemione. Lądowanie na księżycu to znacznie poważniejsze wyzwanie. Są w stanie dziś tam wylądować, jak to niby zrobili w 1969 r? Po 10 letnim programie kosmicznym i katastrofą ?

    Bo jak na razie drugi raz nie byli a celują w księzyc

  22. wywrotowiec said

    Od wielu lat probuje kogo moge uswiadomic o tej tragikomedii
    …takich watpliwosci jest milion tak samo jak milion przyczyn ew.katastrofy w trakcie lotu kosmicznego-w kazdej sekundzie moze sie po prostu cos zj …ac to ekstremalne warunki w kosmosie to nie jazda samochodem-pamietacie prom kosmiczny zaraz po starcie eksplodowal z bo „uszczelka puscila” no kuzwa ich mac 30 lat po serii misji Apollo gdy technologia,technika i materialy sa bez porownania lepsze i wspanialsze a tu masz no „uszczelka puscila sorry Mike”.No k,,,,wa wytlumaczcie mi jak mogli latac co 2-3miesiace bo program trwal tylko ok 2 lat ,mam na mysli te kilkanascie „lotow” na ksiezyc,no „normalnie tatus jak wycieczki kosmiczne ,lajcik po prostu” ,ale,ale przejdzmy do konkretow:
    – paliwo niemalo paliwa trzeba w tym ostatnim czlonie ladowniko-startowniku”,a gdzie na to miejsce? na tym cudaku ,ktory bardziej przypomina strach na wroble niz ladownik ksiezycowy
    – jakiez to lacza mieli w czasie rzeczywistym aby koordynowac ladowanie -start itp?
    – jesli toto wyladowalo to rozumiem nic sie nie uszkodzilo,prosciutko -pionowo od razu do startu?
    a moze ktos lub cos „wypionowalo” do startu truchlo?czy wystartowal tak jak stal w locie ukosnym aby zmniejszyc sile ciazenia?
    – no ok juz wystartowal -pomyslcie on musial zalapac orbite okoloksiezycowa ,a nastepnie dogonic modul-matke-baze na orbicie okoloksiezycowej i hop polaczyli sie no lajcik mowie wam zeero problemmow you know
    – ,mozna tak w nieskonczonosc normalnie mieli statki kosmiczno-wycieczkowe ,a ktore probuja po ponad 50 latach rozne Elony Muski stworzyc ale ciagle rakiety maja problemy
    no zbyt duzo rzeczy moze pojsc nie tak -rachunek prawdopodobienstwa na temat ” budujemy rakiete,starujemy,rozdzielamy rakiete na 2 czesci ladujemy na ksiezaycu ,znow startujemy ,dokujemy i wracamy na Ziemie,no swoja droga kim jest „prywaciarz „Elon Musk,ze moze prowadzic wlasne programy kosmiczne? podczas gdy zwykly Kowalski gdyb mial miliony nie moze otworzyc sobie wlasnego np banku?
    Pod moim beretem nie miesci sie w glowie jak mogli oglupic i nadal miliony,miliardy ludzi,ot „polatalismy se na ksiezyc i oglaszamy 50 lat przerwy”
    No dlaczego majac tylu miliarderow wiec koszty nie sa problemem nie polecieli tam wiecej?mniemam,ze wiekszosc miliarderow dalo by kase w zamian za kosmiczna reklame
    Pozdrawiam antysystemowcow

  23. Ad. 21

    Jak zachowuje się celuloidowy film światłoczuły w warunkach księżycowych? Bo zdjęcia podobno przywieźli.

  24. wywrotowiec said

    ….polecam takze obejrzec przesluchanie komisji NASA wlasnie pod katem watpliwosci czy tam byli -no western normalnie- eeeeeh,you know,what do you mean? „lepiej o tym nie wspomniec i nie ta rubryka sie pisze” polecam goraco gdzies na you tubie jeszcze jest,ponadto poczytajcie na temat gdzie sie podzialy – no nioe prywatki zadne,a wszelkie filmy z archiwum nasai inne dokumenty -no wyparowaly ,ufo zabralo nikt nie wie
    uffff !!!
    howgh !

  25. Ale dlaczego? said

    AD. 12
    Kilkaset ton?
    Kilkaset miliardów ton nie miało by znaczenia. Szczególnie jeśli ta masa będzie rozłożona równomiernie.

    AD. 21
    To że to było 50 lat temu nie znaczy że niemożliwe.
    Przypominam, że technika rakietowa znacznie rozwinęła się w 3 Rzeszy Niemieckiej. 80-90 lat temu!!! Z tego dorobku USA jak i ZSRR czerpały zresztą całymi garściami.
    Technika obliczeniowa w owym czasie była wystarczająca. Przypomnę, że dużo wcześniej rakiety V latały coraz dokładniej na dużo prymitywniejszej elektronice (m.in. lampy elektronowe).
    W program Apollo zaangażowano olbrzymie środki finansowe, ludzkie i naukowe. Później NASA była coraz bledszym cieniem w stosunku do tamtego czasu. Inżynierowie i naukowcy nie byli głupsi niż obecnie. A wprost przeciwnie. Z prostych „narzędzi” potrafili wykrzesać o wiele więcej niż z bardziej zaawansowanych obecnie.
    Opieranie swoich sądów na własnej superlaickiej „ocenie” tamtego czasu jest niepoważne.
    Pomijam takie „szczegóły”, jak tysiące dokumentów. I to, że sowieci NIGDY by nie pozwolili na mistyfikację Amerykanów.

    Co dziś mamy lepszego w kosmonautyce w sensie przełomowym?
    Dalej ten sam niewydajny napęd rakietowy.
    Nawet skafandry, choć lepsze, nadal dalekie są od ideału.
    Prócz siły potrzebnej do pokonania przyciągania ziemskiego próżnia niejest tak ekstremalnym ośrodkiem. To jedynie różnica 1 atmosfery. Nic w porównaniu do ciśnień np. w morzach.
    Kosmonautyka w ostatnich dziesięcioleciach prawie się nie rozwija w sensie technologicznym. W porównaniu z okresem ’40 – ’80 XX wieku.
    Ale co tam.
    Niektórzy wiedzą lepiej. Bo tak i już!

  26. Listwa said

    @ 22 wywrotowiec

    Punktów do wyjaśnienia, a raczej pokazania przez nich, jak przezwyciężyli pewne problemy jest sporo.

    Czekam kiedy ktoś rzeczywiście będzie zdolny wylądować na księżycu i wrócić, bo chciałbym zobaczyć jakiego sprzętu użyje. I jak ten sprzęt będzie się różnił od tego wehikułu z 1969.r.

    Dla tych inżynierów z NASA z XXI w. nie powinno być problemu polecieć na czymś podobnym, technilogię już z 1969 mają. Mogą ją jeszcze ulepszyć.

  27. Listwa said

    @ 23 Krzysztof M

    I jak ładnie wszystko pokazane jest. Jak w kinie, te pierwsze kroki ludzkości. .

  28. Listwa said

    @ 25 Ale dlaczego?

    Są też tacy którzy bardziej kochaja USA niż PRAWDĘ.

    „To że to było 50 lat temu nie znaczy że niemożliwe”
    – nie znaczy też że byli.

    „Przypominam, że technika rakietowa znacznie rozwinęła się w 3 Rzeszy”
    – same oderwanie się od ziemi to nie taki problem, jaki jest z wylądowanie na księżycu i powrót z niego.

    „Technika obliczeniowa w owym czasie była wystarczająca.”
    – na poziomie kalkulatora. Z dzisiejszą techniką jakoś nie mogą poleciec i wróć.

    „Prócz siły potrzebnej do pokonania przyciągania ziemskiego próżnia nie jest tak ekstremalnym ośrodkiem”
    – o, to już wiadomo skąd taka wiara w lądowanie. Przestrzeń kosmiczna jest ekstremalnie wroga. Poza tym tam nie ma wcale próżni, a przyciąganie ziemskie jest przezwycięzane w atmosferze. Pan uzupełni co nieco to i wiarę w lądowanie pan zweryfikuje.

    „To jedynie różnica 1 atmosfery. Nic w porównaniu do ciśnień np. w morzach.”
    – grawitacja jest problemem a nie ciśnienie w morzu.

    „Niektórzy wiedzą lepiej. Bo tak i już!”
    – weź pan łaskawie spadaj.

  29. Marucha said

    Re 26, 28:
    Postęp techniki ma swoje meandry.
    Rok 1899 – rekord świata 100 km/h – samochód elektryczny.
    Rok 1906 – rekord świata 205 km/h – samochód parowy.

    Poza tym zapewniam Pana, jako były specjalista, że już w latach 50-tych istniały znakomite algorytmy obliczeniowe dla skomplikowanych zagadnień.
    Metody numeryczne zapoczątkował już Newton, a w latach 50-tych nastąpił ich ogromny rozwój w związku z pojawieniem się komputerów.
    Twierdzenie, że było to „na poziomie kalkulatora” jest totalnie błędne.
    Język programowania Fortran to rok 1957..

  30. Kosmita said

    A jak ustrzegli się meteoroidów? Codziennie w atmosferę ziemską wpada kilkaset milionów meteoroidów. W kosmosie jest ich w takim razie znacznie więcej. Meteoroidy latają z prędkościami kilkudziesięciu km/s. W zderzeniu ze stateczkiem to już nie ma znaczenia czy taki meteoroid ma średnicę 10 cm czy 1 mm. Może nadlecieć z każdej strony i z dołu, i z góry. Jedno uderzenie i po misji i załodze. Ta podróż na Księżyc to musiałaby być jazda bez trzymanki :). Dlatego tak marnie ten lądownik wyglądał, bo tylko tyle z niego zostało po kolizjach z pyłem kosmicznym ….haha. Obawiam się, że nic nie wyleciało z Ziemi na dłuższą wycieczkę. Kosmos jest ogromny, ale i ogromnie dużo tam lata różnorakich obiektów. Jesteśmy jak rybki w akwarium i trzeba się z tym pogodzić i nie marudzić.

    http://www.woreczko.pl/meteorites/features/glossary-Meteoroid.htm

    https://www.almukantarat.pl/wiedza/08meteory/

  31. Listwa said

    @ 29 Marucha

    Niech pokażą jakiego sprzętu użyli. Bo nawet gdyby programowali w asemblerze, to i tak pozostanie problem wielkości urządzeń, ich wagi, wielkości twardych dysków i ich wagi, wydolności procesora w stosunku do potrzeb.
    Co zamontowali na pokład i jak?

    Lata 80 to też jeszcze skromne możliwości. Zdaje sie że promy kosmiczne były zaprojektowane w słaby procesor 486.
    Algorytmy trzeba czymś przerabiać, do tego opracowanie kompleksowych algorytmów na potrzeby lądowania na księżycu to oddzielny problem. Bardzo mało mieli czasu na wszystko. A jeszcze twierdzą że po katastrofie Apollo 1 musieli wiele zmienić w programie kosmicznym i zdołali to zrobić. Wątpię.

    Ale niech udowodnią że byli. Same zapewnienia to za mało.

  32. Marucha said

    Re 31:
    Nie wypowiadam się, czy Amerykanie byli czy nie byli na Księżycu.
    Zabieram tylko głos na temat możliwości programistycznych.

  33. Sarmata said

    re. 29 i 31 Marucha said 2020-04-08 (Środa) @ 18:14:02

    „Język programowania Fortran to rok 1957..” – to prawda.
    A ja w A.D. 1979 – 80 pracowałem na komputerze Control Data Corporation (CDC) CYBER-72, bazującym na modelu 6400. Komputer był w Instytucie Badań Jądrowych w Świerku pod Warszawą a końcówka (terminal) na Politechnice Warszawskiej, gdzie studiowałem. Pisałem w tym języku programy na PW Wydz. Elektryczny (i miałem na PW 5 z informatyki). W owym czasie (start Columbii) udało mi się np. obliczyć liczbę „e” do 120 miejsc po przecinku, bez poprawki kodu w ok. 100 liniach programu. Wzbudziło to sensację nawet prowadzącego zajęcia naukowca. W sumie to nie sposób było z powodu braku prawdziwej interakcji on-line na uruchomienie najprostszego programu. Karty z kodem – jedna karta na jedną instrukcję/linię – dziurkowała maszynistka kobieta. Usunięcie jej błędów wymagało nieraz kilkukrotnego puszczenia programu na maszynie w Świerku a na dostęp czekało się tygodniami.
    Terminal na PW miał czytnik kart dziurkowanych i drukarki wierszowe, umożliwiające zdalne uruchamianie programów i odbiór wyników w postaci wydruku. Przy późniejszych językach/metodach programowania obiektowych nie mówiąc o środowiskach wizualnych z całym ich wspomaganiem do uruchamiania dowolnego programu w czasie rzeczywistym z dowolnymi punktami zatrzymania i podglądem danych/zmiennych poprzez najechaniu na zmienną kursorem myszki to FORTRAN przy tych środowiskach wypada jak 1 : 1000 000 albo jeszcze gorzej. Fortran to epoka komputerów typu dodaj – odejmij i tyle.

    Sądzę, że napisanie programu do lądowania na Księżycu było niezmiernie trudne a jego uruchomienie/przetestowani w 100% zupełnie niemożliwe. Dodam, że najbardziej skomplikowany program jaki napisałem zawierał ponad 100 000 linii kodu a napisanie go zajęło mi kilka miesięcy po 14-16 h pracy na dobę (w Visual Basic 5.0). Podobną bazę danych w Visual Access o liczności kodu ponad 26 MB (w Access nie da się policzyć linii kodu a przynajmniej łatwo) pisałem i uruchamiałem na bieżąco około 9 miesięcy. Baza sama potrafiła konfigurować stacje energetyczne 15/0,4 kV, robiła to automatycznie z wystawieniem kompletnej oferty przy minimalnym udziale nawet laika (sekretarki).

    P.S. A w roku A.D. 1988 kupiłem sobie w NRF kompa IBM PC/XT za 1450 DM (18 000 000 zł) przy mojej pensji konstruktora elektronika w FP Tewa/”CEMI” równej 29 000 zł.
    Jak zarobiłem 20 melonów na to cudo mając na utrzymaniu 3 dzieci i żonę przy pensji 29 000 zł pozostanie tajemnicą.

  34. Listwa said

    @ 33 Marucha

    Uważam, że samo oprogramowanie byli w stanie zrobić. Ale czy takie kompleksowe mieli, to nie mam pewności i czy mieli na czym je uruchomić w warunkach lotu kosmicznego. Dziś gdy pracują zespoły programistów nad jednym projektem na rozwiniętym sprzęcie, to tak. Wtedy to były powijaki.

    ————-
    Mam wrażenie, że jest coraz więcej ludzi pracujących „wokół” informatyki, a coraz mniej konkretnych programistów, umiejących pisać zwięzły, efektywny kod.
    Admin

  35. Marucha said

    Re 33:
    O Fortranie pisze Pan bzdury – i tyle.
    Nie tylko można w nim było obrabiać dane tekstowe, ale istniało wiele bibliotek zaawansowanych metod numerycznych, graficznych, statystycznych, symulacyjnych itp.
    A nawet istniał interpretator języka LISP napisany w Fortranie.

    I nie mówię tu o późniejszych wersjach Fortranu, poszerzanych o programowanie modułowe, obiektowe czy równoległe.

  36. Listwa said

    „coraz mniej konkretnych programistów, umiejących pisać zwięzły, efektywny kod”

    – bo im sie wydaje że gruntowana znajomość środowiska programistycznego wystarczy, a z logiką mogą być na bakier Projektowanie rozwiązań to wyzwanie, zwłaszcza w przestrzeni kosmicznej.

  37. Kosmita said

    Eeee, a co z meteroidami w kosmosie? Można uniknąć zderzenia z nimi czy nie?

  38. Ale dlaczego? said

    „Mam wrażenie, że jest coraz więcej ludzi pracujących „wokół” informatyki, a coraz mniej konkretnych programistów, umiejących pisać zwięzły, efektywny kod.
    Admin”

    Tak właśnie jest. W początkach informatyki programista musiał „wycisnąć ostatnie soki” ze sprzętu, bo innego, szybszego nie było.
    Obecnie programuje się tak, żeby to zajmowało jak najmniej czasu programiście, bo to jest wąskie gardło. Szybkość sprzętu czy pojemność pamięci nie stanowi teraz problemu. Oczywiście inna sytuacja jest np. w sondach, gdzie priorytetem jest energooszczędność, bezawaryjność oraz elastycxność zmian w oprogramowaniu on-line. Oprogramowanie może się sypać z powodu wpływu promieniowania i ekstremalnych temperatur.
    Przy wieloletnich ekspedycjach sprzęt jest narażony na uszkodzenia z wielu powodów. Wielokrotnie były sytuacje, gdy zmiana w oprogramowaniu sprzętu sondy wykonana on-line (oczywiście radiowo) z Ziemi uratowała misję przed niepowodzeniem.
    Dodatkowym problemem jest opóźnienie transmisji z powodu odległości i niski przesył też z tego powodu. Im dalej, tym wiązka radiowa coraz bardziej się rozprasza. A sonda mavograniczoną moc nadajnika.

    Wracając na Ziemię 😉
    Obecnie oprogramowanie ma coraz większy stosunek „grafiki” do samego kodu wykonywalnego. I większość mocy komputerów nie jest wykorzystywana do obliczania samego zagadnienia, ale do tworzenia, że się tak wyrażę, wizualizacji. To oczywiście uproszczenie, ale taka jest zasada.
    Ten anegdotyczny „kalkulator” liczył to co było najistotniejsze w np. trajektorii statków Apollo. Grafiki tam nie było żadnej.

    AD. 37
    Próżnia jest praktycznie pusta.
    Tak jak i cząsteczki, tak i meteory występują bardzo rzadko.
    Potrzeba wielkiego pecha, by zostać trafionym.
    Na Ziemi z tego co wiem, jest jeden udokumentowany przypadek śmierci z powodu bezpośredniego trafienia meteorytem.
    Im dany pojazd dłużej przebywa w Kosmosie, tym oczywiście prawdopodobieństwo wzrasta. Są przykłady uszkodzeń mikrometeorytami np. z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
    Niejednokrotnie niektóre sondy po prostu milkły i nie wiadomo co się z nimi stało. Mogły zostać w podobny sposób uszkodzone.
    Np. na orbicie Ziemi większym problemem jest trafienie śmieciem pozostałym po różnych obiektach wcześniej wynoszonych poza atmosferę.
    Ziemia ma średnicę ponad 12 tys. km. To duża TARCZA 😉

  39. wywrotowiec said

    … nikt sie nie odniesie do samej kwestii tak czestych lotow?
    1969-1972 ok 2.5 roku ,kilkanascie startow i ladowan wychodzi ok 2-3miesiece jeden,jak z logistyka i budowa tylu rakiet,modulow co niepojete bardzo udanych skoro kilkunastu astronautow chodzilo po ksiezycu -„transmisja” byla tylko z pierwszego ladowania pozostale nie wywolywalyjuz sensacji?
    ktos zwraca uwage,ze „ruscy by nie pozwolili na klamstwa dotyczace ladowan na ksiezycu ,ktorych nie bylo” -bzdura poniewaz rzy(g)dzi rzadza i tam i tam

  40. Ale dlaczego? said

    AD. 33

    No to szacun dla pana 🙂
    Ja tylko pracuję ze sprzętem. Czasami coś się poprawiam w PLC czy NC.
    Więcej mam hobbystycznie do czynienia z programowaniem. W C. Bardzo lubię ten język. No i kiedyś uczyłem się jeszcze na… Amidze basica 😉

  41. Ale dlaczego? said

    AD. 39
    Można wszystkiemu zaprzeczać.
    Tylko pytanie. Czy już się jest w świecie PARANOI czy jeszcze nie.
    Wbrew pozorom to bardzo ważne pytanie.

  42. Ale dlaczego? said

    AD. 39
    Program Apollo można porównać do wysiłku gospodarczego (USA) w czasie II wojny światowej. Duża część gospodarki pracowała na zlecenia z NASA. To nie jest tak, że to NASA sama sobie wszystko zrobiła. To była kwestia wyścigu z „komunistami”.
    Jest dużo poważnych opracowań w temacie.
    Póżniej kosmonautyka nie była już politykom potrzebna… Więc środki były dużo skromniejsze. I nikt sie nie palił wykładać dziesiątki i setki miliardów na loty załogowe poza Ziemię. Bo orbita to jeszcze Ziemia. To tylko kilkaset km nad Ziemią.

  43. Ale dlaczego? said

    Aha.
    Nie budowano jednego prototypu np. statku. Nawet przy misjach sond często buduje się 2 lub więcej egzemplarzy.
    Najdroższe jest opracowanie, zbudowanie pierwszego prototypu. Kolejne to już nieduży koszt. W porównaniu.
    Analogia jest do każdej wytwórczości, czy to rzemieślniczej, czy przemysłowej. A nawet artystycznej.

  44. Kosmita said

    AD. 38
    „Próżnia jest praktycznie pusta.
    Tak jak i cząsteczki, tak i meteory występują bardzo rzadko.
    Potrzeba wielkiego pecha, by zostać trafionym.
    Na Ziemi z tego co wiem, jest jeden udokumentowany przypadek śmierci z powodu bezpośredniego trafienia meteorytem.”

    Sytuacja na Ziemi jest zupełnie inna niż w kosmosie. Nam nie grozi kosmiczny pył, bo zanim dotrze do nas to spali się w atmosferze na wysokości np. 30 – 100 km nad ziemią. Tam nie latają samoloty. Tylko nieliczne kawałki docierają do nas. W kosmosie natomiast wszystko co lata jest zagrożeniem dla statku. Kosmos nie jest pusty. Tworzenie planet, układu słonecznego trwa cały czas i się nie skończy. To nie jest tak, że robota została zrobiona i wszystkie okruchy posprzątały się i mamy porządeczek i czyściutko. Ziemia, jej atmosfera cały czas pochłania ogromne ilości meteoroidów. Lot na Księżyc to byłby lot pod ciągłym ślepym ostrzałem meteoroidami.

    AD. 39 – Zgadzam się. Po co by mieli cokolwiek demaskować? Jedni i drudzy i trzeci itd… posiedli ogromne bogactwa. Po co by mieli to psuć? By szaraki się dowiedzieli?
    Każdy coś na kogoś ma.

  45. Kosmita said

    AD. 41
    „Można wszystkiemu zaprzeczać.
    Tylko pytanie. Czy już się jest w świecie PARANOI czy jeszcze nie.
    Wbrew pozorom to bardzo ważne pytanie.”

    A czy ktoś wszystkiemu zaprzecza? Tylko lotom na Księżyc. Można także we wszystko wierzyć i sobie fantazjować.

  46. Listwa said

    @ Ale dlaczego?

    I niby dlaczego trzeba wierzyc ze byli i lądowali, to jakas kolejna swieta krowa?

    „Próżnia jest praktycznie pusta”
    – jak to próżnia. Tego aspektu tez pan za bardzo nie rozumie. Kosmos nie jest pusty. Problemem dla elektroniki to nie tylko temperatury. A brak grawitacji.

    „Bo orbita to jeszcze Ziemia. To tylko kilkaset km nad Ziemią.
    – cudaczne masz pan te wierzenia.

    Są wątpliwości, są pytania i od lat nie potrafią tego wyjaśnić. Więc wątpliwe że byli.

  47. Ale dlaczego? said

    AD.44, 46
    Zdaję sobie sprawę czym jest próżnia. Naprawdę w skali kilkudziesięciu metrów bardzo rzadko się zdarza, że coś przeleci.
    To kwestia statystyki. Statek kosmiczny ma powierzchnię powiedzmy kilkuset metrów2. Cała Ziemia to 510mln km2.
    Układ Słoneczny uformował się 4mld lat temu. Obecny opad resztek po tamtym czasie nie ma znaczenia. Rocznie na Ziemię spada około 1tys. ton różnych okruchów. To jest NIC w porównaniu do wielkości Ziemi.

    Dla elektroniki w próżni kosmicznej problemem śą temperatury od prawie zera bezwzględnego do kilkuset stopni C. Przy przejściu przez atmosferę temperatury mogą być dużo wyższe. Oczywiście stosuje się różne np. osłony, izolatory i ogrzewanie.
    Problemem jest też promieniowanie różnego rodzaju + wysokoenergetyczne cząstki + mikrometeory.
    Pierwszy raz słyszę, że grawitacja jest problemem dla elektroniki. DLACZEGO?

    Nie WIERZĘ że ludzie byli na Księżycu. Po prostu to jest fakt. Potwierdzony na wiele sposobów.

    /////////
    „Bo orbita to jeszcze Ziemia. To tylko kilkaset km nad Ziemią.
    – cudaczne masz pan te wierzenia.
    //////////
    W skali tylko układu Ziemia – Księżyc tak jest. W skali całego Układu Słonecznego, czy… Galaktyki…
    Rakieta po kilkudziesięciu sekundach lotu jest na orbicie.
    Lot na Księżyc to do kilku dni.
    Lot sondy do Plutona (New Horizons) 9 lat. Nie 2nikam w niuanse, np. wykorzystywanie asysty grawitacyjnej przy misjach sond, by napęd nie był za duży.
    Światło leci do Księżyca sekundę. Do Słońca 8 minut. Tylko przez całą naszą Galaktykę 100 tys. lat.

    ///////
    AD. 45
    Odniosłem się do tego:
    „ktos zwraca uwage,ze „ruscy by nie pozwolili na klamstwa dotyczace ladowan na ksiezycu ,ktorych nie bylo” -bzdura poniewaz rzy(g)dzi rzadza i tam i tam”

  48. Kosmita said

    AD. 47
    „…Rocznie na Ziemię spada około 1tys. ton różnych okruchów. To jest NIC w porównaniu do wielkości Ziemi.”
    W Ziemską atmosferę trafia w ciągu doby około 300 milionów meteoroid. Praktycznie każda jest zabójcza dla astronautów, jeśli trafi w statek. Poza tym bazy na Księżycu :)? Tam nie ma takiej atmosfery jak na Ziemi. Wszystko dolatuje do powierzchni. Kula karabinowa w porównaniu do malutkiej grudki to przyjemne łechtanie. Wystarczy policzyć energię kinetyczną naboju i małego kamyczka :). Można też popatrzeć sobie na Księżyc samemu przez teleskop np. Mak 180. Mam taki i powiększenia x600 są jak najbardziej osiągalne. Jest tam tych kraterów co nie miara, a widać tylko te największe.

    „Nie WIERZĘ że ludzie byli na Księżycu. Po prostu to jest fakt. Potwierdzony na wiele sposobów.”
    Co to za sposoby? Te filmy na których astronauci biegają jak króliki po nieznanym terenie? W zwisających kombinezonach, gdzie w próżni powinny napuchnąć do niemal podwójnych rozmiarów (film z rosyjskim kosmonautą w komorze próżniowej na Ziemi, gdzie prawie przypłacił życiem). Gdzie są wysokiej jakości filmy, a nie kręcone telefonem za 10 zł. Sam kiedyś z ciekawości pobrałem zdjęcie ze strony NASA, na którym widać Ziemię z Księżyca. Po zastosowaniu wyostrzenia okazało się, że Ziemia jest wklejona. Te zdjęcie cały czas jest dostępne. Teraz jest taka technika, że wszystko mogą pokazać. Sandra Bullock też była w kosmosie :). Ten film pod względem pokazania kosmosu był bardziej realny niż te z misji Apollo.
    Teraz będzie problem z powtórzeniem wyprawy na Księżyc. Masa ludzi posiada świetne teleskopy przez które mogą sami wszystko zobaczyć. Trudno dokonać oszustwa.

  49. Ale dlaczego? said

    Statystyka… Z tymi meteorytami. Powtarzam się 😉

    „Masa ludzi posiada świetne teleskopy przez które mogą sami wszystko zobaczyć. Trudno dokonać oszustwa.”
    😀
    A Ruskie nie widzieli.
    Bo byli w ZMOWIE.
    No tak.
    To jest wyjaśnienie.
    😉
    Tak w ogóle nie istniejemy. A wszystko to to tylko zwidy symulacji w symulacji.
    😀

  50. Listwa said

    @ 47 Ale dlaczego?

    „Zdaję sobie sprawę czym jest próżnia”
    – jest mowa o przestrzeni kosmicznej.

    „Dla elektroniki w próżni kosmicznej problemem śą temperatury od prawie zera bezwzględnego do kilkuset stopni C”
    – przestrzeń kosmiczna to nie próżnia. Elektronika w statku kosmicznym nie ma problemu z temperaturą. Ma z brakiem grawitacji.

    „Pierwszy raz słyszę, że grawitacja jest problemem dla elektroniki. DLACZEGO?”
    – i słusznie, ale czytaj człowieku uważnie, bo nie tak było napisane. Za to pan jest pewny że wylądowali.

    „W skali tylko układu Ziemia – Księżyc tak jest”
    – bardzo dobre uzasadnienie odkrycia: „Bo orbita to jeszcze Ziemia. To tylko kilkaset km nad Ziemią”

    Takie wesolutkie.

  51. Ale dlaczego? said

    AD. 50.
    Proszę więc wytłumaczyć, z czym ta elektronika ma niby problem?
    W jaki sposób grawitacja wpływa na przepływ prądu?
    Bo to bardzo ciekawe.
    Poważnie.

  52. Kosmita said

    AD. 49
    „A Ruskie nie widzieli.
    Bo byli w ZMOWIE.
    No tak.”
    Rosjanie wiedzą. Teraz nie pamiętam, który to przywódca ZSRR, ale napomknął, że wyjawi jak to Amerykanie latali na Księżyc. Amerykanie wcześniej drwili z Rosjan też z jakiegoś powodu, a po tym szybko ucichli. Musiałbym poszukać tych informacji w sieci, bo nie zapisałem. Kosmos to nie Himalaje czy głębiny oceanów. Tam nikt szybko na pomoc się nie zjawi. Jeden wypadek, pomyłka i lecimy ku nowym galaktykom. Sporo Rosjan zginęło. Jacyś Włosi nagrali rozmowę astronauty z synem, który to astronauta żegnał się z rodziną, bo właśnie nastąpiła awaria i udawał się ku nieznanym światom. Nie było możliwości go uratować, bo niby jak. Rosjanie mieli lepszy sprzęt, a nigdy nie dolecieli, a Amerykanie latali jak na wakacje. A teraz od Rosjan kupują silniki rakietowe, bo nie mają tak dobrych swoich :). Brawo

  53. Ale dlaczego? said

    AD. 52
    Szef Roskosmosu wyraźnie powiedział, że ZSRR porzucił program misji załogowej na Księżyc, bo Amerykanie ich ubiegli…
    Nie mam teraz czasu, by to poszukać.
    Ale to nie jest podstawowy dowód.
    Ważniejsze jest to, o czym pisałem.
    Dowody, tysiące dowodów. Oraz to, że sowieci by nie pozwolili Amerykanom na inscenizację.
    Myślenie o spisku w tym temacie zakrawa na… Nie będę kończył.

  54. Kosmita said

    Poproszę dowody, wystarczą dwa. A dlaczego mieli nie pozwolić na inscenizację? Potem mieli asa w rękawie na Amerykanów. Zaprzestali lotów na Księżyc, bo widocznie uznali, że jest to poza ich zasięgiem. Już dawno by tam bazy zbudowali, gdyby mogli i nie ważne by było kto pierwszy tylko kto większą. Twierdzi się, że nie ma teleskopu przez który można by dojrzeć łazika i sprzęt Amerykanów na Księżycu. A teraz przecież mamy teleskop „Gaia”, który ma gigapikselową matrycę i można by nim zobaczyć monetę na Księżycu ( tak twierdzą naukowcy ).

  55. Listwa said

    @ 53 Ale dlaczego

    „Dowody, tysiące dowodów”
    – czyli gwiezdne wojny Lukasa. Każdy może sobie na mistrza Jedi popatrzeć.

    @ 51 Ale dlaczego?

    Lece. Tracić czas na przemowy do betonu.

  56. Ale dlaczego? said

    AD. 55

    To co z tą grawitacją?
    A można też tupać nogą. Nie i już!

    AD. 54
    https://weneedmore.space/10-rzeczy-ktorych-mozecie-nie-wiedziec-o-programie-apollo/

    Nie podaję linka do wikipedii, bo to oczywiste.

    Archiwum ze zdjęciami z programu apollo:
    https://www.flickr.com/photos/projectapolloarchive/

    https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/ksiezycowe-skaly-podwazaja-teorie-spiskowe-na-temat-programu-apollo

    https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/pierwsza-podroz-czlowieka-na-ksiezyc-przebieg-misji-apollo-11-czesc-1

    https://news.astronet.pl/index.php/2007/12/02/n5717/

    https://news.astronet.pl/index.php/2005/09/22/n5063/

    https://news.astronet.pl/index.php/2007/10/07/n5694/

    Komputery Apollo:
    https://gadzetomania.pl/1446,technologiczne-mity-ladowanie-na-ksiezycu-obslugiwal-komputer-o-wydajnosci-kalkulatora

    https://news.astronet.pl/index.php/2017/06/13/jej-kod-zabral-czlowieka-na-ksiezyc/

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Komputer_pok%C5%82adowy_w_programie_Apollo

    Tu jest link do odtajnionego kodu tych komputerów:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Margaret_Hamilton

    I ciekawostka:
    https://www.crazynauka.pl/apollo-11-nieznane-fakty/

    No i zdjęcia miejsc lądowania:
    Sonda, która udowodniła lądowanie na Księżycu – AstroFaza:

    Lądowanie na Księżycu – Fakty i Mity – Nauka. To lubię:

  57. Kosmita said

    AD. 9 Sarmata
    Dzięki za informację. Zapisałem sobie na dysku :).

Sorry, the comment form is closed at this time.