Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dostaniesz od wujka list! (z komisji wyborczej)

Posted by Marucha w dniu 2020-04-09 (Czwartek)

Restrykcje rządowe związane ze zwalczaniem tzw. „epidemii koronawirusa” wyłączyły nie tylko życie gospodarcze i społeczne, ale ich konsekwencje musiały w końcu dopaść i polityków.

Z początku epidemii zdawało się, że zakazy służą Andrzejowi Dudzie i PiS-owi.

Tylko urzędujący prezydent mógł prowadzić kampanię wizytując szpitale, zakłady szyjące maseczki i pokazując się codziennie w telewizji. Pozostali kandydaci wraz z zakazem publicznych zgromadzeń, w oczywisty sposób zostali z kampanii wyeliminowani.

Jednak w miarę nakręcania spirali zakazów, stało się jasne, że przeprowadzenie głosowania w dniu 10 maja stanie się po prostu technicznie niemożliwe. Jak to jest? – pytają dziennikarze – że w kościele może zgromadzić się najwyżej 5 osób i każda ma być oddalona od sąsiada o co najmniej 2 metry – to jak będzie mogła pracować komisja wyborcza? W jaki sposób wyda się wyborcy kartę do głosowania, jak on podpisze tę listę i ile godzin będzie trwać stanie w kolejkach do urny, „rozrzedzonych” co 2 metry jeden obywatel?

Nie można z jednej strony zakazywać ludziom gromadzenia się czy to w sklepach czy nawet na ulicy, a z drugiej zganiać ich masowo do lokali wyborczych, bo trzeba wybrać prezydenta. Pytania te są w oczywisty sposób uzasadnione.

Jeśli potraktować poważnie rządowe obostrzenia, restrykcje i wezwania do obywateli by siedzieli w domach, wybory należy bezwzględnie przesunąć na termin po epidemii.

Jednak tu zaczynają się przysłowiowe „schody”, bo – choć dzisiaj notowania PiS, Prezydenta Dudy i całego obozu Zjednoczonej Prawicy są wysokie – to kłopoty gospodarcze wywołane epidemią za kilka tygodni mogą te notowania drastycznie obniżyć.

I nawet na pewno w dużym stopniu je obniżą. Za kilka tygodni, kiedy epidemia się skończy, a bezrobocie pozostanie, wyborcy zaczną baczniej pytać o sens rządowych i prezydenckich poczynań i mapa politycznego poparcia z pewnością ulegnie zmianie.

Wie o tym i PiS, i opozycja. Stąd opozycja stara się przesunąć termin wyborów wskazując, że w warunkach zagrożenia epidemią, zakażeniem wirusem o którym wszystkie telewizje bębnią dniem i nocą, takie wybory po prostu odbyć się nie mogą.

Z drugiej strony PiS, który znalazł się w pułapce, stara się wybory przeprowadzić w maju naginając ordynację do warunków „epidemii”. Sposobem ma być głosowanie korespondencyjne. W takim głosowaniu obywatel nie musiałby osobiście udawać się do lokalu wyborczego. Dostawałby od poczty list z kartką do głosowania, skreślał kogo trzeba, wrzucał do skrzynki a listonosze znosiliby te kilkanaście milionów kartek do….

No właśnie! Gdzie listonosze mieliby znosić kartki wysłane przez obywateli? Do komisji wyborczej? Czy do Sanepidu, żeby zbadał czy na kartkach złośliwy zwolennik opozycji nie rozpylił wirusa?

Korespondencyjne głosowanie nigdy w Polsce nie stosowane, nawet w wycinkowym zakresie, nagle ma stać się jedynym sposobem wyłonienia Prezydenta RP. Taki sposób – jako powszechna i jedyna metoda – budzi masę wątpliwości konstytucyjnych jak choćby pytanie o zachowanie tajności procesu oddawania głosu.

Są też pytania czy np. kartki wysłane przez pocztę nie zostaną przez jednych obywateli sprzedane innym obywatelom ot powiedzmy za bardzo przydatne (nie tylko w czasie epidemii) – pół litra płynu do odkażania marki „Wyborowa”? Właśnie za oceanem zwrócił uwagę na te zagrożenia prezydent Trump odrzucając możliwość korespondencyjnego głosowania w USA.

W tej sytuacji PiS szuka rozpaczliwie sposobów i wysuwa – ustami Jarosława Gowina – propozycję zmiany Konstytucji i jednorazowego przedłużenia kadencji Andrzeja Dudy. Ta propozycja też jest oczywistą ustrojową prowizorką i nie ma szans na realizację.

Z pewną dozą złośliwej satysfakcji obserwuję podrygi rządzącej ekipy, która wpadła we własne sidła. Było po prostu miesiąc temu ogłosić stan klęski i wszystko byłoby w porządku. Tak to jest jak się zanadto wierzy, że większości wszystko wolno i że wszystko da się załatwić siłą. Siłą Poczty Polskiej!

Janusz Sanocki
8.04.2020
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 11 do “Dostaniesz od wujka list! (z komisji wyborczej)”

  1. Libertas Praestantissimum. Leon XIII o wolności człowieka. Kapłański głos w twoim domu (VIII).

    Leon XIII

    Encyklika Libertas Praestantissimum
    o wolności człowieka.

    Do Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów i Biskupów Kościoła katolickiego
    pozostających w łasce i jedności ze Stolicą Apostolską

    Czcigodni Bracia!
    Pozdrowienie i błogosławieństwo Papieskie

    Wstęp

    1.Wolność jest cennym darem i jedynie istotom, samowiedzą albo rozumem obdarzonym, właściwe, użycza człowiekowi tej godności, że „jest we własnej mocy rozstrzygania”[1] i że dzierży swych czynów ster. Bardzo jednakowoż wiele zależy od tego, w jaki sposób zachowuje się też godność, z użycia bowiem wolności rodzą się tak najwyższe dobra, jak też i najwyższe zła. Bez wątpienia jest w mocy człowieka, słuchać rozumu, pójść za moralnym dobrem, zdążać prosto do swego najwyższego celu; lecz może on także i zbaczać na wsze strony, a puściwszy się za zwodniczymi ułudami dóbr, niweczyć należny porządek i w dobrowolną wpadać zagładę. Jezus Chrystus, oswobodziciel rodzaju ludzkiego, przywróciwszy i rozszerzywszy pierwotną godność natury, podparł tym samem wielce wolę człowieka; a dodawszy jej z jednej strony pomoce łaski, a z drugiej wskazawszy na wieczną szczęśliwość w niebie, skierował ją ku lepszemu. W podobny sposób położył Kościół katolicki zasługi około tak znakomitego dobra natury i wytrwale łożyć je będzie, a to dlatego, że on nieść ma dla wszech wieków dobrodziejstwa, które nam Jezus Chrystus zgotował. Mimo to wielu można naliczyć, co Kościół za przeszkodę wolności ludzkiej uważają. Przyczyna tego tkwi w pewnym przewrotnym i przekręconym pojmowaniu samejże wolności. Fałszują bowiem albo jej pojęcie, albo też zakres jej więcej niż sprawiedliwie rozszerzają tym mniemaniem, jakoby obejmowała bardzo wiele spraw, w których atoli, jeżeli się zdrowo sądzić ma, człowiek nie może być wolnym.

    2.O tych, jak je nazywają, nowoczesnych wolnościach, mówiliśmy już kiedy indziej, a mianowicie w encyklice „Immortale Dei”[2] , oddzielając wszystko, co godziwe, od tego, co mu przeciwne: zarazem wykazaliśmy, że cokolwiek w tych wolnościach zawiera się dobrego, jest tak dawnem, jak dawną jest prawda: i że to Kościół zawsze najchętniej zwykł był zatwierdzać i w istocie w zastosowaniu przyjmować. To, co z nowa narosło, zawiera w sobie, jeżeli tylko za prawdą badamy, pewien pierwiastek skażenia, który burzliwe czasy i ta namiętna gonitwa za nowostkami zrodziły. Ponieważ jednak wielu trzyma się upornie tego mniemania, jakoby te wolności, nawet tym, co w nich jest występnego, stanowiły najwyższą chlubę naszego wieku i były niezbędną podwaliną w ustroju państw, tak iż po usunięciu takowych nie można by nawet pomyśleć o doskonałym rzecząpospolitą sterowaniu, uważamy przeto, że – przez wzgląd na publiczną korzyść – wypada Nam z osobna rozprawić się z tymże przedmiotem…

  2. Boydar said

    Całkiem zmyślny cover

    .https://www.youtube.com/watch?v=SvOJb-NgQAA

  3. Piskorz said

    re art Nie można z jednej strony zakazywać ludziom gromadzenia się czy to w sklepach czy nawet na ulicy, a z drugiej zganiać ich masowo do lokali wyborczych, WIDOCZNIE MOŻNA…z Orwella ściągnęli..

  4. JARNO said

    już to pisałem niedawno>ten koncept ‚wyborczy’ to koncept Sorosa (tak jak ziorbowa ustaw o ‚przemocy domowej’ czy Gowinowa ‚konstytucja dla nauki’ czyli LGBT+transgender na uczelniach polskich (o czym Mossakowski+’tzw. ‚narodowcy’ Bąkiewicza chyba nie wiedzą czy NIE CHCĄ WIEDZIEĆ)+konferenacja paryska ws. ‚polskiego antysemityzmu’-polski podatnik via Gowin zapłacił na uczelniach polskich czy ‚walka z depresją’ (350 poradni w Polsce)>>
    TO WSZYSTKO jest autorstwa SOROS>przynajmniej on płaci (chociaż jak znam życie, gostek nie lubi wydawać własną kasęwoli jak to inni robią)

  5. AlexSailor said

    Nie wiem, dlaczego skupiać się tu na epidemii, której być może (nie wiem) wcale nie ma. Przede wszystkim wybory muszą być tajne, powszechne, równe. Żaden z tych warunków nie jest spełniony, przez co gwałcona jest konstytucja, a sprawcy podlegają odpowiedzialności karnej. Nie ma możliwości prowadzenia kampanii wyborczej, 14 komitetów nie było w stanie zebrać w tych szczególnych warunkach i przy obostrzeniach rządowych, list poparcia, głosowanie korespondencyjne wyklucza w zasadzie tajność, bo ktoś może stać nad głosującym, ktoś może te głosy kupić lub ukraść, no i nie ma żadnej kontroli nad liczeniem, a już obsadzenie w komicjach WOT i policji, która nie miała w zasadzie wstępu do lokalu wyborczego, zakrawa na kpinę z pogrzebu. Odcięcie ludzi na statkach i za granicą, to przy tym pryszcz. Nie żebym bolał nad pogrzebem demokracji, ale umowy – taka jest konstytucja – powinny być przestrzegane. No i rodzynek, nad służbami przeprowadzającymi wybory i liczenie głosów stał będzie minister skazany na więzienie za prowokację, a tak na prawdę za zamach stanu i ułaskawiony przez jednego z kandydatów oraz oddelegowany minister vice od wojska. Bareja by tego nie wymyślił.
    Skutkiem może być wojna domowa, nieuznawanie władz polskich za granicą lub uznawanie ich za koncesje w Polsce, w najlepszym razie umieszczenie sprawców za kratami na lat 25.
    Całkiem prawdopodobne jest również rozebranie Polski przy aplauzie Polaków przez konsekwentnie odkręcających skutki II WŚ Niemców, do których nie można mieć nawet o to pretensji. Wystarczy, że w przyszłej biedzie, kiedy ludzie będą bankrutować i głodować, a wszędzie będzie bandytyzm i bezprawie, ciotka Merkel (pół czy ćwierć Polka, pół Gdańszczanka) obieca umorzenie długów osobistych lub wypłatę zasiłku 1000-3000 euro dla Polaków po połączeniu przez 5-10 lat. I BĘDZIE POZAMIATANE. Ze swej strony uważam, że Niemcom opłaca się dać nawet po 100 tys. euro na początek dla każdego i jeszcze przez 5-10 lat zasiłek. To i tak nic w porównaniu z tym co zyskają, co zrabowali w II WŚ i wobec odszkodowań jakie musieliby płacić.
    Sytuacja jest bez porównania gorsza niż w 1989r.
    Zresztą wielokrotnie pisał i mówił o tym Michalkiewicz.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Po pierwsze, Panie Alex, gajówka żeruje na wiadomościach z Polski i ze świata. Obecnie trudno jest znaleźć cokolwiek, co nie porusza tematyki koronawirusa. Więc bierzemy, co jest.

    Po drugie – jeśli o mnie chodzi – nie tyle interesuje mnie sama „pandemia”, ile obserwowanie bezmózgich mas ludzkich i ich reakcji na grubymi nićmi szyte łgarstwa.

  7. JerzyS said

    Wybory należy przesunąć na 6 m-cy od daty,

    zniesienia zakazu wstępu do lasu!

  8. Okadwa said

    PiS kocha disco polo…
    A co PiS kocha to i lud pokocha a na baczność.
    Wybory korespondencyjne?
    Ha!… jeszcze nigdy skrzynki pocztowe nie miały tak politycznego znaczenia.
    Prezes kapelusz przed Pocztą zdjął i zawołał: – Wierzę we was!… Pomożecie?
    No… niby wiara wiarą ale jak wziąć i zmienić szefa na swojaka to i zaraz lepiej się śpi.
    Niemniej nie do końca… a nuż wyborca się zbiesi i co wtenczas… dudy w miech?
    Niedoczekanie… toteż lepiej przygotować się na taki przypadek i wydrukować drugi zestaw kart.
    Powypełnianych właściwie… i wtenczas wysoki oficer może sobie wrzucać i kucać i w ogóle robić co chce.
    … rzecz jasna we maseczce od czwartku.

  9. JADAM said

    Ad 5) W.Sz.P. Alex .
    Doskonałe uzupełnienie artykułu . Moje gratulacje .
    Teraz dopiero dojrzałem to drugie dno .
    PO KO , po ko – a raczej szefowie – wnuk „Wiesława” i Gagamel – teraz widzę ,- świadomie odrzucili – propozycję P. Gowina o przesunięciu wyborów o 2 lata .
    P&S zgadzał się ( chociaż wiedzą , że po tym armagedonie gospodarczym ) mimo
    najlepszych chęci WTOPIĄ SWOJĄ WŁADZĘ .
    Volkssturm & volksdeutsche mają podane przez Sz. Pana , – i nie tylko , procedury doprowadzenia do anihilacji państwa i tłumku znad Wisły .
    …….
    Smutne to
    ( nawet jeżeli to Wielki Czwartek ).

  10. lewarek.pl said

    Sąd Najwyższy, o ile nie wda się w jakieś polityczne gierki, unieważni te wybory w try miga.

  11. Nina said

    Większość rządowych nakazów i zakazów, przybrała szaty groteski. Np.nie wolno przysiąść na ławeczce, mimo ze nie ma w pobliżu żywej duszy. „Należy być w ruchu”. Ale stać jak palant 15-30 minut przed wejściem do sklepu, żeby kupić 3 bułki to już jest w porządku?J

    Są także informacje poważniejsze. Np. dziś w Teleexpressie prowadzący podał, ze zamykane są na 3 spusty domy opieki społecznej, bo w niektórych z nich (podobno) wykryto tego wirusa.

    Domy te będą całkowicie zamknięte, nikt nie może tam wejść, nawet nikt z rodziny. Dlaczego? Na jakiej podstawie?

    Co oni zamierzają tam robić ze starszymi osobami ? Co się dzieje tam za szczelnie zamkniętymi drzwiami?

    Cały czas chodzą i po głowie takie pytania.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: