Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marucha o Wolne tematy (65 – …
    Staszek z Przyborowa o Duchowa przestrzeń Polski?
    Lily. o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    PJO o Twórca „Patrioty” nie żyj…
    revers o Wolne tematy (65 – …
    Niedźwiedź o Wolne tematy (65 – …
    revers o Czy następny będzie Władimir…
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
    Boydar o Wolne tematy (65 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Zamiast fikołków

Posted by Marucha w dniu 2020-04-11 (Sobota)

Ajajajajajajaj! Jakby było mało zgryzoty z powodu zbrodniczego koronawirusa, który – oczywiście za pośrednictwem partii i rządu – nie tylko krok po kroku obdziera nas z podstawowych praw człowieka, przeciwko czemu usiłuje bezsilnie wierzgać zatrudniony na operetkowej posadzie rzecznika praw obywatelskich pan Adam Bodnar – ale i podcina ekonomiczne podstawy egzystencji, czemu mają zapobiec kolejne edycje sławnej “tarczy antykryzysowej” – a tu znienacka otworzony został nowy front – tym razem za sprawą niezawisłego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Nawiasem mówiąc, niektórzy malkontenci, którym niepodobna dogodzić, rozpuszczają fałszywe pogłoski, że ta “tarcza antykryzysowa” może okazać się równie skuteczna, jak “tarcza antyrakietowa” w Redzikowie, którą zainstalowali Nasi Najważniejsi Sojusznicy gwoli uchronienia naszego i tak przecież wystarczająco nieszczęśliwego kraju, przed złowrogim Iranem – ale po co mamy martwić się na zapas, skoro i bez tego już nie wiemy o co martwić się w pierwszej, a o co – w drugiej kolejności?

Siedząc w aresztach domowych nic innego zresztą zrobić nie możemy, chociaż telewizje – i ta rządowa i te nierządne – realizując leninowskie normy o organizatorskiej funkcji prasy, co i rusz wymyślają nam jakieś rozrywki, na przykład – żeby robić fikołki. Całe szczęście, że idą Święta, kiedy to wzorem dawnych Polaków z czasów saskich, będziemy mogli się pocieszać pobożnymi wierszykami w rodzaju: “ukrajemy szyneczki, umaczamy w chrzanie; jakżeś dobrze uczynił, żeś zmartwychwstał, Panie!” – ale jak tylko potem nastąpi bolesny powrót do rzeczywistości, zmartwienia uderzą na nas ze zdwojoną siłą.

Chodzi o to, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości oczywiście niezawisły, jak żaden inny, surowo przykazał, by Polska natychmiast zawiesiła działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Rzecz w tym, że samo istnienie takiej Izby, wpędza niezawisłych sędziów w takie przygnębienie, że nie tylko nie są w stanie robić fikołków w swoich aresztach domowych, ale nawet – horrible dictu – orzekać.

Tymczasem wpędzanie niezawisłych sędziów w nastrój przygnębienia nie mieści się w żadnych europejskich standardach. Co innego, gdy przygnębieni są podsądni; tym się to słusznie należy, niech taki jeden z drugim zna mores. Ale niezawiśli sędziowie? Od ich dobrego samopoczucia zależą losy Rzeczypospolitej, co każdy może sobie wydedukować z napisu wyrytego jeszcze w czasach stalinowskich na fasadzie gmachu sądów przy Alei Solidarności, że “sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej”.

A tymczasem Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wzbudza w duszach niezawisłych sędziów jaskółczy niepokój – jak to wyraził Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie “Towarzysz Szmaciak” – “że im zdobycze zabrać mogą” – a powiedzmy sobie otwarcie i szczerze – cóż warta jest ta cała niezawisłość, bez “zdobyczy”? Ona nie jest warta funta kłaków, toteż nic dziwnego, że i Europejski Trybunał Sprawiedliwości, z odruchu korporacyjnej solidarności nakazał Izbę dyscyplinarną natychmiast zawiesić.

Kiedy tylko ta skrzydlata wieść dotarła do naszego nieszczęśliwego kraju, natychmiast zabrali głos utytułowani mądrale – ale oczywiście – jak to mądrale – wcale nie przemówili jednym głosem.

Ci sympatyzujący z obozem zdrady i zaprzaństwa twierdzą, że skoro Trybunał tak orzekł, to nie ma rady, tylko Izbę Dyscyplinarną trzeba zawiesić, bo w traktacie lizbońskim, który 10 października 2009 roku ratyfikował pan prezydent Lech Kaczyński, zapisane jest, że orzeczenia tego Trybunału mają dla członkowskich bantustanów charakter “źródeł prawa”.

Taki zapis rzeczywiście tam jest i był od samego początku, ale najwyraźniej obóz dobrej zmiany, ratyfikując traktat musiał dojść do wniosku, że tak sobie ci panowie z miasta, ci europejscy mądrale zapisali, żeby było ładniej, ale tak naprawdę to wszystko pozostanie po staremu. Może by tak i było, ale Nasza Złota Pani postanowiła odzyskać wpływy w naszym bantustanie i pragnie do tego doprowadzić na drodze nieubłaganej walki o praworządność, w związku z czym również w niezawisłym trybunale zapanowała szalenie jurydyczna atmosfera, no i zaczął dokazywać.

Doszło do tego, że pan prof. Safian, który w Trybunale luksemburskim zasiada, ostrzegł nasz bantustan, że jak się nie posłucha, to zrobi krok w kierunku “polexitu”. Trochę to podobne do ultimatum, jakie meksykańska cesarzowa Charlotta przedstawiła Napoleonowi III – że jak nie podejmie interwencji w celu ratowania cesarza Maksymiliana, to oni oboje abdykują, -”Ależ abdykujcie jak najprędzej!” – wyrwało się Napoleonowi III.

Ale mniejsza już o te ultimata, bo wiadomo, że wszystko zależy od tego, co nakaże niezwisłemu Trybunałowi Nasza Złota Pani. A poza tym utytułowani mądrale z obozu dobrej zmiany twierdzą, że strachy na Lachy, bo ten cały Trybunał nie ma do tego kompetencji, w związku z czym tym całym orzeczeniem można się podetrzeć. Już widzę oczyma duszy, jak rozwinie się doktryna i orzecznictwo, ile prac doktorskich i rozpraw habilitacyjnych dzięki temu powstanie, a każda, ma się rozumieć, będzie dowodziła czego innego, bo w przeciwnym razie autorzy mogliby narazić się na zarzut plagiatu.

Tymczasem jednak pani Małgorzata Gersdorf, której kadencja na stanowisku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego upływa pod koniec kwietnia, rzutem na taśmę pokazała Naszej Złotej Pani, że na tym stanowisku jest człowiekiem niezastąpionym I wydała Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego rozkaz, by powstrzymała się od wszelkiej działalności.

Jednak przedstawiciel Izby w słowach pełnych godności nie tylko rozkaz ten zlekceważył, ale uzupełnił go wykładnią, którą w krótkich, żołnierskich słowach można streścić popularnym porzekadłem: pocałujta (…) wójta!

W święta nikt nie będzie miał głowy do tego, by się tym sporem ekscytować, ale po świętach nabierze on nieoczekiwanej aktualności. Ponieważ rząd rękami i nogami broni się przed proklamowaniem stanu klęski żywiołowej, kiedy to funkcje kadencyjne ulegają przedłużeniu do 90 dni po odwołaniu stanu nadzwyczajnego, to być może kadencja pani Małgorzaty Gersdorf nie zostanie w tym trybie przedłużona.

W takiej sytuacji trzeba będzie mianować nowego prezesa, bo państwo nie może ani chwili pozostawać bez takiego ważnego dygnitarza, podobnie, jak nie może pozostawać bez prezydenta. Tu jednak zaczyna się dramat, bo procedura wyboru nowego Pierwszego Prezesa SN jest taka, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego przedstawia prezydentowi kandydatury, a on szczęśliwemu wybrańcowi wręcza nominację.

Teraz jednak jest tak, że jedna część Sądu Najwyższego nie uznaje drugiej części Sądu Najwyższego i nawzajem, a sędziów nieuznawanych uważa za przebierańców. Nawiasem mówiąc, to nawet może być prawda, ale nie o to chodzi, tylko o to, czy w takiej sytuacji nie zbiorą się dwa Zgromadzenia Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego i każde z nich przedstawi panu prezydentowi Dudzie swoje kandydatury? W tej sytuacji pan prezydent miałby i owies i siano, a wiemy skądinąd, jak trudny jest to wybór.

Myślę, że obserwowanie tych batalii o praworządność może i nam, przebywającym w aresztach domowych, dostarczyć więcej wesołości niż zalecane przez niezależne media głównego nurtu fikołki.

Stanisław Michalkiewicz
https://www.magnapolonia.org

Komentarzy 11 do “Zamiast fikołków”

  1. Marek said

    Pan Stanisław klasą sam dla siebie.
    Dziękuję !!

  2. Yagiel said

    Kto potulny w areszcie – niech bawi się tym, który okupant przepchnie którego Sędzię Najwyższego przed oblicze najniższe PADł. Dawno już wiadomo, Felietonisto, że gdzie dwóch się bije (USA, Niemcy), tam trzeci (nad-Żydzi) korzystają/wybierają.
    Tym bardziej, że ich ambasadorem w Polsce jest PADł: zrobi swoje i będzie mógł odejść… między 1 a 10 maja br.

    Czy go zwolni pani Mosbacher, czy nie zwolni – bez różnicy – ktokolwiek będzie… Felietonista chybił.

  3. Joannus said

    Ad 2

    Tak samo postrzegam

  4. Józef Bizoń said

    „przeciwko czemu usiłuje bezsilnie wierzgać zatrudniony na operetkowej posadzie rzecznika praw obywatelskich pan Adam Bodnar”

    Otóż Bodnar ze swoim zespołem prawników wykonał analizę prawną wydanych przez Szumowskiego rozporządzeń i w analizie tej wykazał bezprawność ich wydania również z naruszeniem przepisów Konstytucji RP.
    Analizę tę przekazał premierowi i zamieścił ją na swojej oficjalnej stronie RPO.

    Pan Michalkiewicz ma więc już gotowca do uzasadnienia swego wniosku do sądu o stwierdzenie nieważności tych rozporządzeń, a tym samym wyeliminowanie tych rozporządzeń Szumowskiego z obrotu prawnego, czyli uzyskanie takiego stanu prawnego jakby nigdy te rozporządzenia nie zostały wydane (uznanie ich za niebyłe).
    Pan Michalkiewicz z wykształcenia prawnik wie o tym doskonale, że tylko w ten sposób dokonuje się na drodze prawnej wyrzucenia do kosza bezprawnych rozporządzeń.

    Pan Michalkiewicz oczywiście tego nie uczyni, chociaż uprawia utyskiwanie z restrykcjami związane.
    Jest on przeciw, a nawet za PiS,
    jest przeciw, a nawet za restrykcjami.

    Mamy ponoć państwo prawa, więc do roboty panie Michalkiewicz zamiast wymądrzania się.
    Nie czas na krasomówstwo.

    Naczelnym zadaniem jest szybkie wysadzenia z siodła PiS i to środkami pokojowymi.

    „Będziemy mówić o Państwa prawach – adwokat Jacek Dubois”

    [Co władza o koronawirusie i wyborach wiedzieć powinna]

    Rządzenie to nie tylko prawo do realizowania własnych wizji funkcjonowania kraju i przywilej podejmowania decyzji. Rządzenie to również odpowiedzialność w przypadku podjęcia przez rządzących niewłaściwych decyzji albo w przypadku bezczynności rządzących, gdy decyzję pilnie trzeba podjąć. A gdy piszemy „odpowiedzialność”, mamy również na myśli odpowiedzialność karną. Wyrazem powyższej myśli jest przepis art. 231 § 1 Kodeksu karnego, zgodnie z którym odpowiedzialności karnej do lat 3 podlega funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub niedopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. W przypadku zaś gdy funkcjonariusz publiczny działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej podlega karze pozbawienia wolności do lat 10 (art. 231 § 2 KK). Przepis ten jest konsekwencją art. 7 Konstytucji, stanowiącego, że organa władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Ustawodawca odpowiedzialność karną funkcjonariuszy publicznych w ramach powierzonych im zadań łączy z dwoma rodzajami zachowań: przekroczenia uprawnień przyznanych danemu funkcjonariuszowi oraz niedopełnienia obowiązków nałożonych przez prawo na tego funkcjonariusza, o ile zachowania te stanowią jednocześnie działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.

    W chwili obecnej rządzący stoją wobec szeregu decyzji związanych z sytuacją epidemiologiczną, która zbiegła się w czasie z zaplanowanym terminem wyborów Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Ich decyzje muszą być siłą rzeczy oceniane również z punktu widzenia ustawy karnej.

    W Polsce obowiązuje ustawa z 2002 r. o stanie klęski żywiołowej, który – będąc jedną z postaci stanu nadzwyczajnego – może być wprowadzony na części albo całości terytorium państwa dla zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych noszących znamiona klęski żywiołowej. Przez klęskę żywiołową rozumie się m.in. katastrofę naturalną pod postacią choroby zakaźnej ludzi, której skutki zagrażają życiu, zdrowiu lub mieniu w wielkich rozmiarach, a pomoc i ochrona może być podjęta jedynie przy zastosowaniu nadzwyczajnych środków, we współdziałaniu różnych organów oraz specjalistycznych służb i formacji działających pod jednolitym kierownictwem. Ustawodawca zakłada, że w takich sytuacjach kraj nie może funkcjonować normalnie i w celu zapobieżenia skutkom klęski żywiołowej powinny być wprowadzone uregulowania szczególne. Dotyczy to zarówno działań związanych z zapewnieniem obywatelom bezpieczeństwa, jak i zawieszenia na czas trwania stanu nadzwyczajnego pewnych działań życia codziennego, do których ustawodawca zaliczył prowadzenie kampanii wyborczej i same wybory, bowiem – poza tym, że wygenerują niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu – w warunkach nadzwyczajnych nie będą się one odbywały w sposób demokratyczny. Stan klęski żywiołowej wprowadzany jest zgodnie z ustawą przez Radę Ministrów, posiedzenia której zwołanie leży w kompetencji Prezesa Rady Ministrów.

    Ustawodawca przygotował rozwiązania prawne przewidziane na wypadek faktycznego wystąpienia stanu klęski żywiołowej. Dlatego wprowadzenie albo niewprowadzenie stanu klęski żywiołowej nie jest czysto uznaniowe i uzależnione od widzimisię członków Rady Ministrów. Stan klęski żywiołowej jest sytuacją, którą można obiektywnie zaobserwować. Tak jest wówczas, gdy dochodzi do katastrofy naturalnej pod postacią choroby zakaźnej, której skutki zagrażają życiu i zdrowiu dużej liczby osób. Jeśli zatem życie i zdrowie znacznej liczby osób jest zagrożone, wprowadzenie stanu nadzwyczajnego jest nie prawem, lecz obowiązkiem Rady Ministrów. Ewentualna decyzja w tym zakresie może być zatem rozpatrywana w perspektywie norm prawa karnego. Funkcjonariusz może odpowiadać za niedopełnienie obowiązków w sytuacji, gdy wystąpiły wszystkie przesłanki, by decyzję o wprowadzeniu danego rodzaju stanu nadzwyczajnego podjąć. Jeśli decyzja należy do organu kolektywnego, każdy z jego członków może odpowiadać za niedopełnienie obowiązku. Jeśli chodzi o element działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego, jest on oczywisty. Zaniechanie zastosowania omawianej instytucji prawnej zmusza pozostałe władze do przeprowadzenia wyborów, co w konsekwencji naraża obywateli, i to zarówno tych zasiadających w komisjach wyborczych, jak i tych oddających głosy, na utratę życia albo poważny uszczerbek na zdrowiu, zaś całe społeczeństwo, czyli także tych, co w wyborach udziału nie wezmą, na szerzenie się epidemii. W konsekwencji dochodzi do zwiększenia się stopnia bezpośredniego zagrożenia dla wszystkich. Co więcej godzi to w interes publiczny w ten sposób, że doprowadza do przeprowadzenia wyborów w sposób niedemokratyczny, a zwłaszcza poprzez pominięcie części obywateli. Wybory takie nie spełniają standardu powszechności i równości. Dochodzi również do naruszenia prawa do powszechnej i równej kampanii wyborczej.

    Niezależnie od kwestii odpowiedzialności urzędniczej z art. 231 KK należy zastanowić się, czy przeprowadzenie wyborów w okresie panującej pandemii może wyczerpywać znamiona określone w innych przepisach ustawy karnej. Zgodnie bowiem z przepisem art. 160 § 1 KK, kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Ponadto, zgodnie z art. 165 § 1 pkt 1 KK, kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób, powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Tym samym osoby podejmujące decyzje w kwestii przeprowadzenia wyborów muszą rozważyć, czy swoim działaniem nie spowodują wskazanych w ustawie zagrożeń.

    Zdajemy sobie sprawę ze stanowiska kandydata w wyborach i obecnego Prezydenta RP pana Andrzeja Dudy, który problem skwitował stwierdzeniem, że skoro ludzie mogą chodzić po zakupy, to i mogą iść na wybory. Należy jednak podkreślić, że stan klęski żywiołowej nie niweluje potrzeby jedzenia, a zatem nawet w sytuacji zarazy ludzie muszą zdobywać żywność. Co innego wybory. Ustrojodawca zdecydował, że nie można ich przeprowadzić w czasie trwania stanu nadzwyczajnego, ani nawet w ciągu 90 dni po jego zakończeniu, bo nie są one w takim stanie rzeczy „towarem pierwszej potrzeby”. Na takie sytuacje przewidziano konstytucyjną ciągłość sprawowania władzy.

    Niezależnie od oceny ewentualnej odpowiedzialności osób, do których należy podejmowanie decyzji, należy wskazać, że w prawie polskim poza sprawstwem istnieją postacie zjawiskowe przestępstwa w postaci podżegania i pomocnictwa. Zatem jeśli przeprowadzenie wyborów stanowiłoby realne narażenie ludzi na niebezpieczeństwa, o których wyżej pisaliśmy, to należy pamiętać, że zgodnie z polskim prawem odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie. Powyższe uregulowanie powinni znać przedstawiciele samorządów, które są współodpowiedzialne za przeprowadzenie wyborów, oraz ewentualni członkowie komisji wyborczych. Odpowiedzialność taką samą jak sprawca ponosi również podżegacz, a zatem osoba, która chcąc, by inna osoba dokonała czynu zabronionego, namawia ją do tego.
    W ciekawej sytuacji prawnej znajdą się zatem kandydaci w wyborach. Jeśli bowiem stawienie się obywateli w lokalach wyborczych może stanowić dla nich bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu, to namawianie obywateli, by wzięli udział w wyborach i oddali swój głos, może być również rozpatrywane z punktu widzenia ewentualnej odpowiedzialności karnej.

    W bardzo trudnej sytuacji znajdują się również sami obywatele. Z jednej bowiem strony stanięcie do wyborów jest ich konstytucyjnym prawem i obywatelskim obowiązkiem, z drugiej zaś – Konstytucja gwarantuje im prawo do ochrony zdrowia. Prawo to zostanie naruszone, jeśli wybory zostaną zorganizowanie podczas epidemii.

    Obywatel, podczas długiego czasu bezczynności organów państwa w zakresie decyzji o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego, staje wobec dylematu i wyboru, czy dbać o zdrowie swoje i innych, czy spełnić obowiązek obywatelski. Taki stan powoduje stres i poczucie zagrożenia, a zatem sytuację zbliżoną do opisywanej w przepisie statuującym przestępstwo stalkingu, czyli uporczywego nękania, które wzbudzania w osobie pokrzywdzonej poczucie zagrożenia. Obowiązkiem władzy jest dbanie o obywatela, a nie powodowanie u niego stresu i poczucia zagrożenia. Liczymy, że powyższe informacje prawne będą przydatne dla osób podejmujących w ramach swoich kompetencji stosowne decyzje, które będą miały wpływ na życie i zdrowie nas wszystkich.

    Jacek Dubois, adwokat
    Krzysztof Stępiński, adwokat
    Michał Zacharski, adwokat

  5. Regulator said

    Pan Prezydent porównuje wybory do pójścia do sklepu! Dobre! No nie?

  6. Marek said

    Marek said
    2020-04-11 (Sobota) @ 14:27:08

    Pan Stanisław klasą sam dla siebie.
    Dziękuję !!
    ===
    Pan tu nowy?
    Proszę zmienić podpis.
    Z góry dziękuję.

  7. Sarmata said

    Ależ znak! Chrystus spada z krzyża (film)
    Chrystus spadł z krzyża, gdy antykatolicki arcybiskup Bruno Forte niósł go w Wielki Piątek ulicami Chieti we Włoszech.
    Procesja wielkopiątkowa odbywała się w Chieti w każdych warunkach od 842 roku, nawet gdy Niemcy zabronili jej w 1944 roku podczas II wojny światowej.
    Jednak w tym roku została odwołana z powodu koronawirusa. Forte niósł tylko krzyż z seminarium do katedry, otoczony przez dziennikarzy.
    Forte był zaangażowany w pisanie prorozwodowego i proświętokradczego Amoris Laetita i uważa, że homoseksualne cudzołóstwo przynosi Kościołowi „szczególną łaskę”.

    https://gloria.tv/post/PZBo8VGpHqbM2iUqLTa4VuLGy

  8. MatkaPolka said

    Dzięki p. Bizoniowi, że to poruszył – nieprawne działania rządu i łamanie prawa

    Partia BiN (Bezprawie i Niesprawiedliwość) nazwała się dla zmyłki PiS (Prawo i Sprawiedliwość)

    Powyżej to wypowiedź prawnika – „Będziemy mówić o Państwa prawach – adwokat Jacek Dubois”

    A tu wypowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich (Nie wnikam głębiej – to skomplikowane)

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-rozporzadzenia-MZ-niezgodne-z-ustawa

    Koronawirus. RPO: rozporządzenia Ministra Zdrowia bez podstawy w specustawie o COVID-19. To łamanie Konstytucji

    Data: 2020-03-27

    • Zakaz przemieszczania się po kraju, rozporządzanie o kwarantannie i ograniczenie praktyk religijnych są wydane niezgodnie z uchwaloną 3 tygodnie temu specustawą „koronawirusową”.
    • A to oznacza, że są niezgodne z Konstytucją, która pozwala na ograniczenie wolności obywateli, ale tylko wtedy, kiedy wynika to z ustawy.
    • Po to mamy ustawy o stanach nadzwyczajnych, by w sytuacji kryzysu posługiwać się nimi. One dają władzom jasne podstawy do działań.

    W wystąpieniu do premiera Mateusza Morawieckiego Rzecznik Praw Obywatelskich pisze: – Nie kwestionuję wprowadzanych zakazów z punktu widzenia zwalczania epidemii COVID-19. Moim obowiązkiem jest jednak wskazanie, że powinno się to odbywać się w ramach porządku prawnego, do przestrzegania którego zobowiązani są nie tylko obywatele, lecz przedstawiciele władzy.
    RPO przypomina, że państwo ma gotowe narzędzia do działania w stanach nadzwyczajnych. Konstytucja mówi, że w sytuacjach szczególnych zagrożeń można wprowadzić stan nadzwyczajny: wojenny, wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej. Dla każdego z tych stanów nadzwyczajnych jest już specjalna ustawa, na jej podstawie można wydać rozporządzenie, które podlega podaniu do publicznej wiadomości (art. 228 Konstytucji). W ten sposób Konstytucja zapewnia, że nawet w sytuacji nadzwyczajnej zachowany jasny porządek i prawa obywateli: jeśli trzeba je ograniczać, to tylko na podstawie ustaw.

    Dziś zdaniem RPO są przesłanki do skorzystania z narzędzi dotyczących stanów nadzwyczajnych. Władze postanowiły jednak rozwiązać problem przy pomocy zwykłych narzędzi prawnych – przyjmując szybko całkiem nową ustawę. 2 marca Sejm przyjął specustawę „koronawirusową” (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, Dz. U. poz. 374). Ta ustawa – zauważa jednak RPO w wystąpieniu do premiera – nie jest jednak teraz respektowana. Minister zdrowia wydaje rozporządzenia, do których nie ma prawa, bo posłowie mu go nie dali. Ogranicza więc prawa i wolności obywateli bez umocowania w ustawie i tym samym niestety łamie Konstytucję.

    • Minister Zdrowia nie może zakazać w rozporządzeniu poruszania się po kraju. Specustawa dala mu tylko prawo do czasowego ograniczania sposobu przemieszczania się. Sposobu – a nie przemieszczania się w ogóle.
    • Ten sam problem dotyczy kwarantanny, w tym kwarantanny dla powracających z zagranicy. Umieszczenie człowieka w izolacji na 14 dni jest ograniczeniem jego wolności, a tu Konstytucja mówi jasno: wolność można ograniczyć, ale na podstawie ustawy. A specustawa dala prawo do zarządzania kwarantanny – ALE całej Radzie Ministrów, a nie jednemu ministrowi.

    • Minister nie miał podstaw do ograniczenia praktyk religijnych i wskazywania, ilu członków może w danym momencie liczyć kongregacja religijna. Wolność praktyk religijnych można ograniczyć, ale znów – na podstawie ustawy. Specustawa mówi tylko o zakazywaniu organizowania zgromadzeń ludności, a to nie daje podstaw do wprowadzania ograniczeń w realizacji konstytucyjnej wolności uzewnętrzniania religii. Żaden organ władzy wykonawczej, w tym Minister Zdrowia, nie ma prawa regulowania granic wolności uzewnętrzniania religii.

    W taki sposób, bez ustawowej podstawy, władze ograniczyły trzy ważne wolności obywateli – wolność (art. 30 Konstytucji), wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej (art. 52 Konstytucja) oraz wolność sumienia i wyznania (art. 53 Konstytucji). Konstytucja zaś mówi tu jasno: to zbyt ważne prawa, by decydowało o nich minister.

    Niekonstytucyjny zakaz przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ma też bezpośredni wpływ na możliwość przeprowadzenia wyborów. Bowiem Minister Zdrowia decyduje faktycznie o tym, czy uzupełniające wybory lokalne mogą się odbyć, skoro osoba, która ma prawo wyborcze i chce głosować, została poddana kwarantannie albo nie może się przemieścić do miejsca głosowania.

    Tak przyjęte przepisy nie pozwolą karać tych, którzy je łamią (chociaż taką odpowiedzialność za narażanie innych na odpowiedzialność niewątpliwie powinny ponieść). Bo odpowiedzialność można ponosić tylko na podstawie prawidłowo wydanych przepisów. Jeśli nie, kara nie ostoi się przed sądem. Sędziowie podlegają bowiem tylko Konstytucji i ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), nie podlegają zaś aktom wykonawczym wydanym z naruszeniem ustawy lub Konstytucji.

    Po drugie, nie można wykluczyć, że osoby, które poniosą szkodę w wyniku zastosowania tak wydanych rozporządzeń, zechcą skorzystać z konstytucyjnego prawa do odszkodowania za szkody wyrządzone przez niezgodne z prawem działanie władzy publicznej (art. 77 ust. 1 Konstytucji).

    W końcu o przyjęciu regulacji nadzwyczajnych należy powiadomić Radę Europy. Szereg państw już to zrobiło: w dniach 16–23 marca notyfikacje przesłały w związku z COVID-19: Armenia, Estonia, Gruzja, Łotwa, Mołdowa i Rumunia. Brak odpowiedniego odwołania się do mechanizmu derogacji (uchylenia) na gruncie Konwencji Europejskiej, może prowadzić w przyszłości do stwierdzania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka naruszenia przez Polskę praw i wolności gwarantowanych w Konwencji, jeśli wdrożyła ona środki przekraczające przepisy o możliwych ograniczeniach praw człowieka.

  9. revers said

    ostanio nawet wirus korony zmienia w trybie przyspieszonym prawa rp, o czy wspomina pan Braun podczas udzialu w komisji sejmowej G5 dystansujac siebie i konederacje narodowaa od nocnych zmaina pawa trybie natychmastowym i ustaw temu towarzyszaacych..

    https://www.facebook.com/groups/1219253188206836/wp/841960902972816/

    a w kochanym przez naczelnika izraelu stawianie masztow G5 zabronili.

  10. kulikow said

    Prawdziwa pandemiia .To organizacja tak zwana ;Swiatowa Organizacja Zdrowia czyli WHO.Ktorej glownym szefem I finansista jest nie jaki Billy Gates..To wlasnie jest jego pomyslem By za pomoca jakiegos virusa ;pandemii Zachipowac cala populacje naszego Globu.A pomyslem I propagatorem jest rodzina ;;Najbogatsza rodzina na ziemi czyli ;;Rothildowie .To walsnie oni zlecili Billowi Gatesowi wykonanie tego projektu Ktorego sa tez spasorami finansowymi.I reszta zachipnotyzowanych pieniedzmi I slawa ludzikow swiata zachodu.LUDZIE NIE DAJMY SIE ZACHIPOWAC TEJ bandzie.
    Gdyz to bedzie koniec naszej wolnosci I duchowosci.

  11. revers said

    Do tego ralacje z miasta umarlych z Nowego Jorku gdzie juz w latach wielkiego kryzysu 1929 roku mialo miejsce szybki pochowek zarazonych bieda i chorych amerykanow

    dzisiaj kolejne masowe pochowki w cywilizacji smierci.

    —————-
    Nie ma więcej pochówków, niż zwykle.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.