Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Ale dlaczego? o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    Krzysztof M o Dwa wektory hipokryzji
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    revers o Aktualność geopolityki!?
    revers o Aktualność geopolityki!?
    bbebebe o Wolne tematy (82 – …
    kfskenve o Wolne tematy (82 – …
    Lily o „Papież Franciszek”jest naszą…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    AlexSailor o Kupiłeś „elektryka”? No to cię…
    Andy o Nie strasz, nie strasz, b…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Krótkie rozważania na czas zarazy: posłuszeństwo czy tolerancja?

Posted by Marucha w dniu 2020-04-23 (Czwartek)

Ks. Jan Michał Gleize FSSPX

Wedle zaleceń przełożonych Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, możliwość uczestnictwa wiernych w Mszach św. i innych nabożeństwach została tymczasowo ograniczona. Czy w ten sposób okazujemy posłuszeństwo wobec państwa by osiągnąć dobro wspólne? Czy raczej mamy do czynienia z nadużyciem władz, które Kościół musi tolerować ze względu na roztropny realizm?

Poprosiliśmy o rozstrzygnięcie tej kwestii ks. Jana Michała Gleize’a, wykładowcę eklezjologii w seminarium św. Piusa X w Ecône (Szwajcaria).

„Jak więc nikomu nie wolno zaniedbywać swych obowiązków względem Boga, ale najpierwszą powinnością każdego jest wyznawać duszą i życiem religię, i to nie jaką się komu podoba, lecz tę, którą Bóg przykazał i wobec innych wyłącznie nacechował znakami prawdy pewnymi a niewątpliwymi: podobnież i państwa nie mogą bez zbrodni tak sobie postępować, jak gdyby Boga zupełnie nie było, lub odrzucać od siebie troskę o religię, jako niepotrzebną i do niczego nieprzydatną, lub wreszcie obojętnie dobierać sobie z wielu religii to, co się właśnie podoba”[1].

1. Te zdecydowane słowa papieża Leona XIII nie są wyrazem przestarzałej wizji. Albowiem Wikariusz Chrystusa wskazuje w nich sedno zasady chrześcijańskiego porządku społecznego, porządku koniecznego, gdyż wyrażającego mądrość Bożą. Kardynał Billot objaśnia teologicznie ten porządek w drugiej części swego Traktatu o Kościele Chrystusowym [2].

2. Porządek ten jest zakorzeniony w samej ludzkiej naturze i jej darmo danym wyniesieniu do porządku nadprzyrodzonego. Zewnętrzne dobra człowieka (bogactwa) są nakierowane na jego cielesne dobro, ono z kolei jest skierowane na jego przyrodzone dobro duchowe, to znaczy na dobro jego duszy, zaś to dobro jest w pewnym sensie podporządkowane ostatecznemu, nadprzyrodzonemu celowi człowieka – nadprzyrodzonej więzi z Bogiem, nad którą Kościół roztacza opiekę. Porządek ten jest związany z faktem, że przyrodzone dobro duszy jest koniecznym, choć niewystarczającym warunkiem dobra nadprzyrodzonego, albowiem łaska działa przez naturę. Z tej hierarchii dóbr wynika hierarchia władz, do których należy zapewnienie tych dóbr[3].

3. W prawidłowym porządku, władza doczesna ma (między innymi) za zadanie zachowanie zdrowia publicznego (które stanowi dobro ciała) i w tym celu musi zneutralizować szkodliwe skutki choroby zakaźnej, zaś jednym z obowiązków władzy kościelnej jest zagwarantowanie sprawowania kultu należnego Bogu i określenie poprzez nakazy konkretnych warunków świętowania niedzieli. Choć odrębne w swoich kompetencjach, władza doczesna i władza duchowa nie powinny być rozdzielane[4], albowiem dobro doczesne, nad którym czuwa państwo, nie jest w rzeczywistości celem ostatecznym – jest podporządkowane celowi nadprzyrodzonemu.

Święty Tomasz tłumaczy to bardzo jasno w De regimine principium (księga I, rozdział XV): „Do papieża należy troska o cel ostateczny, jemu powinni więc być poddani ci, którzy mają troskę o cele pośrednie i podporządkowywać się jego poleceniom” (nr 819). Papież więc sprawuje władzę „architektoniczną” względem rządzących, a wyrażenie to oznacza, że jest odpowiedzialny za ostateczny cel, wedle którego rządzący winni sprawować rządy nad społeczeństwem.

4. Zdrowie, które jest jednym z podstawowych aspektów dobra cielesnego, nie jest zupełnie oderwane od świętości, bowiem jest w pewnym sensie skierowane ku sprawowaniu kultu i świętowaniu niedzieli. W rzeczy samej: jeśli nie wystarczy być zdrowym, aby być świętym, i choć można być świętym nie ciesząc się zdrowiem, zazwyczaj jednym z koniecznych warunków, aby móc udać się na Mszę, jest bycie zdrowym. Rolą państwa jest więc zachowanie zdrowia publicznego (i neutralizacja epidemii), by zapewnić najlepsze warunki sprawowania kultu, nad którym Kościół roztacza opiekę i umożliwienie zwyczajnych warunków uświęcania się. Bowiem papież Leon XIII naucza, że „prawdziwa wolność w społeczeństwie ludzi polega na tym, aby zachowując cywilne prawa, można łatwiej żyć wedle przepisów prawa wiecznego”[5].

Państwo jest więc pod tym względem, jak i w innych przypadkach, zależne od Kościoła i podporządkowane mu w takim zakresie, by móc oddać dobra doczesne na służbę dobru wiecznemu. „Władza doczesna – pisze kardynał Billot – powinna czuwać, aby nic nie uniemożliwiało spełniania powinności duchowych i stwarzać warunki, dzięki którym to co duchowe może być otrzymane w zupełnej wolności”. Dodaje, że cel doczesny „nie powinien narzucać jakichkolwiek utrudnień celowi duchowemu, a jeśli jeden sprzeciwiałby się drugiemu, powinno się przedkładać to, co duchowe, nawet za cenę własnej szkody”[6]. Są to słowa zdumiewające, jeśli postrzega się je oczami samego rozumu, ale słowa prawdziwe, jeśli spojrzymy na nie rozumem oświeconym przez wiarę. Albowiem „lepiej ci jest z jednym okiem wejść do życia, aniżeli mając dwoje oczu, być wrzuconym do piekła ognistego”[7].

5. W konsekwencji zakazywanie albo ograniczanie kultu celem neutralizacji epidemii byłoby ze strony władzy państwowej nie tylko bezprawiem (poprzez nadużycie władzy doczesnej, do której, jako takiej, nie należy sprawowanie kultu), ale nawet absurdem, gdyż neutralizacja epidemii winna mieć za ostateczny cel sprzyjanie kultowi. Inaczej zachodziłaby radykalna zamiana celów i zastąpienie porządku nieporządkiem: zamiast skierować wysiłki ku zapewnieniu zdrowia (w tym neutralizacji epidemii) w celu sprawowania kultu, to sprawowanie kultu (z jego ograniczeniem bądź zakazem) stałoby się warunkiem zdrowia.

I niestety to właśnie obserwujemy w obecnej sytuacji, co w pełni uzasadnia niedawną uwagę bpa Schneidera: „Reakcja ludzi Kościoła na epidemię wykazała, że poświęcają większą uwagę śmiertelnemu ciału niż nieśmiertelnej duszy człowieka”[8]. Co z kolei można wytłumaczyć radykalnym odwróceniem porządku rzeczy wprowadzonym przez II Sobór Watykański: państwo nie jest już podporządkowane Kościołowi i nie służy mu; to Kościół stał się zależny od państwa.

6. W porządku przygodności, który odpowiada konkretnym okolicznościom, zapewnienie wystarczającego zdrowia publicznego i neutralizacja rozprzestrzeniania się choroby, tak, aby sprawowanie kultu było możliwe w zwyczajny sposób, może się okazać rzeczą niemożliwą. Wówczas do władzy kościelnej, i jedynie do niej, należy określenie właściwej dla okoliczności formy sprawowania kultu i jej umożliwienie z pomocą władzy doczesnej. Państwo mogłoby na przykład oddać do dyspozycji Kościoła wystarczająco duże przestrzenie, na których wierni mogliby uczestniczyć we Mszy św. pozostając w swoich samochodach. W najgorszym wypadku, Kościół mógłby udzielić dyspensy wiernym od uczestnictwa we Mszy św. i w tym przypadku, również korzystając z pomocy państwa, transmitowano by jej celebrację przy pomocy środków masowego przekazu.

Sytuacje i rozwiązania mogą być najróżniejsze, ale w każdym wypadku Kościół posiada władzę, aby decydować, jaki zaprowadzić porządek, żeby sprawowanie kultu pozostało dobrem wyższym w stosunku do podporządkowanego mu zdrowia publicznego. To nie do państwa należy zakazywanie lub ograniczanie kultu w imię zdrowia, to Kościół winien decydować o warunkach sprawowania kultu wedle okoliczności, domagając się, co należy do obowiązków i powinności Kościoła, wsparcia i pomocy ze strony władzy doczesnej.

7. Ta hierarchia władz, konieczna a zarazem normalna, w znacznym stopniu była jeszcze zachowana w katolickich kantonach Szwajcarii na początku XX wieku. Nawet w następstwie wielkich przewrotów, które wstrząsnęły chrześcijańskim porządkiem społecznym w całej Europie, władze polityczne – na przykład w kantonie w Valais – miały ograniczone możliwości prawne w stosunku do kościołów i mogły interweniować jedynie w sposób dyplomatyczny, aby zalecać władzom kościelnym środki sanitarne, narzucone w związku z panującą epidemią hiszpańskiej grypy. „Dlatego nie dziwi, że w rozporządzeniu Rady kantonu z 25 października 1918 r. czytamy co następuje: «Władza kościelna zaleci konieczne środki higieny jeśli chodzi o kościoły i sprawowanie Bożego kultu».

Duchowieństwo miało swobodę doboru odpowiednich środków i nie było mowy o karach finansowych bądź konsekwencjach prawnych. Dlatego różne pisma wysyłane do parafii wyglądały raczej jak lista zaleceń z jednoczesnym unikaniem napięć, niż stanowcze decyzje polityczne.

Drugie pismo tyczące się szczegółowo pogrzebów ustanawia, że trumna będzie bezpośrednio zaprowadzona na cmentarz celem pochówku, a Msza pogrzebowa winna być sprawowana jedynie w obecności bliskiej rodziny i po samym pochówku. I tym razem pismo kończy się w dyplomatyczny sposób: «Mamy nadzieję, że zrozumie Ksiądz potrzebę tych środków, których celem jest jak najbardziej oddalić niebezpieczeństwo zarażenia, i że podda się Ksiądz moim instrukcjom», co brzmi zupełnie inaczej niż końcówki okólników wysyłanych do przedstawicieli różnych rzemiosł i zawodów, przypominających możliwe sankcje jeśli nie zostaną wdrożone zalecane środki.

Co ciekawe, takie samo pismo, z 20 lipca 1918 r., zostało odnalezione w archiwum biskupim w Sion, ale widnieje na nim odręczny przypis na końcu strony: «Chcielibyśmy otrzymać w tym względzie wskazówki od wikariusza generalnego». Władza polityczna nie w każdym przypadku jest ostatecznym autorytetem…”[9]. Gdy sto lat później państwa-apostaci XXI wieku jednostronnie decydują o zakazie czy ograniczaniu sprawowania kultu w imię zdrowia, katoliccy wierni reagują, oczywiście pod przywództwem swych pasterzy, nie jako reakcyjni fanatycy, ale jako ludzie rozważni i realiści, tolerując[10], czyli znosząc w cierpliwości niesprawiedliwe decyzje, sprzeczne z nadprzyrodzoną roztropnością. Jednakże w żadnym wypadku nie mogą być zobowiązani do rzeczywistego aktu cnoty posłuszeństwa względem tego, co w rzeczywistości pozostaje nadużyciem władzy.

8. Wszystko to tłumaczy się racją przyczyny celowej. Pod tym względem władza Kościoła nad rządzącymi państwem jest jak władza lekarza względem jego pomocników. Pomocnik jedynie aplikuje pacjentowi środki zalecone przez lekarza, podobnie rządzący winni dbać o właściwy porządek społeczny, konieczny dla zbawienia dusz, za które odpowiedzialny jest Kościół. Człowiek powinien pożądać zdrowia i bogactwa tylko na tyle, na ile jest to konieczne – jak mówi św. Ignacy – aby zbawić swoją duszę: „Cóż bowiem pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł?” (Mt 16, 26).

Na cóż zda się człowiekowi zwycięstwo nad epidemią, jeśli zaniedba uświęcanie swej duszy, zatracając zwyczaj uczestnictwa w niedzielnej Mszy św.? Dawna liturgia Kościoła przewidywała specjalną Mszę na czas epidemii, a rubryki wskazywały, że tego typu Msze winne być sprawowane „z licznym uczestnictwem ludu”…

Ks. Jan Michał Gleize

[1] Leon XIII, encyklika Immortale Dei z 1 listopada 1885 r., ASS XVIII (1885), ss. 163–164.
[2] Kard. Louis Billot, L’Eglise. III. – L’Eglise et l’Etat, Courrier de Rome, Versailles 2011. (przyp. red. WTK – L. Billot, Tractatus de Ecclesia Christi, t. 2, De habitudine Ecclesiae ad civilem societatem).[3] Tamże, nr 1183.
[4] Rozdział Kościoła od państwa został potępiony przez papieża św. Piusa X w encyklice Vehementer z 11 lutego 1906 r.
[5] Leon XIII, encyklika Libertas z 20 czerwca 1888 r., ASS XX (1887), s. 598.
[6] Kard. Louis Billot, op. cit., nr 1182.
[7] Mt 18, 9.
[8] Bp Athanasius Schneider, wywiad przeprowadzony przez Diane Montagna, „ The Remnant” 27 marca 2020 r.
[9] Laura Marino, La Grippe espagnole en Valais (1918-1919), rozprawa doktorska obroniona na Wydziale biologii i medycyny Uniwersytetu w Lozannie w 2014 roku, ss. 182–183. Tekst dostępny w archiwum uniwersytetu: [online] http://serval.unil.ch pod sygnaturą BIB_860E861187545.
[10] W ten sposób doszło do powstania konkordatów i zdefiniowania niektórych kwestii jako tzw. materii-prerogatyw „mieszanych”. Zob. kard. Louis Billot, op. cit., nr 1247 et sq.

Źródło
Brèves considérations sur les temps d’épidémie

https://news.fsspx.pl

Komentarzy 29 do “Krótkie rozważania na czas zarazy: posłuszeństwo czy tolerancja?”

  1. Yah said

    Problem w tym, że nie ma epidemii natomiast jest bezwzględna walka z kościołem.Naprawdę tego nie widać ?
    Przecież to wstęp do prawdziwych prześladowań za wiarę.

  2. Sarmata said

    Nie wiecie co jest w szpitalach?
    PiS i TVN Wam nie powie to Wam powiem.
    Kolega lat 60 złamał nogę – dwie kości między stopą a kolanem . W Szpitalu Bródnowskim zrobili mu 2 badana na koronawirusa i AIDS i … na jakiś wymaz którego wynik będzie jutro o 14.
    Gościa odesłali do domu – przyjechał po niego jego sąsiad, bo pogotowie nie wozi chorych ze względu na koronawirusa – gdzie leży i wyje z bólu.
    Czeka go operacja w Szpitalu Bródnowskim – chyba będą gwoździe – ale będzie ona pojutrze lub w poniedziałek ze względu na … „koronawirusa”.
    Dałem mu telefon i kazałem mu dzwonić na na izbę przyjęć SOR, do szpitala na Barską, bo poniedziałku to może on nie doczekać.

    Tak mason, min. Maseczka-Szumowski zorganizował „służbę zdrowia”.

  3. > Kościół stał się zależny od państwa.

    Co Autor rozumie przez Kościół i co rozumie przez państwo? Czy np Watykan jest państwem? A III-ż-do RP?

    ————
    Spadaj człowieku ze swoimi yntelygentnymi pytaniami.
    Admin

  4. Bronisław said

    Tekst ciekawy, ale przykrywa rzeczywistość, jaką reprezentuje Bractwo na całym świecie. To, że kościół posoborowy układa się z rządami nie dziwi, ale to, że przełożeni Bractwa posłusznie poddają się decyzjom Episkopatów i rządów, to jawna zdrada. Bractwo w Polsce nie tylko, że nie zaprotestowało (ani cicho, ani głośno), ale ustami swojego Przełożonego stwierdziło jedynie nieprawdziwy fakt: „zamknęli nam kościoły”. Kościoły Bractwa w Polsce funkcjonują na zasadzie fundacji, jako prywatna firma, której rozporządzenia ministra zdrowia nie dotyczyły. Wystarczyło wystosować do Premiera pismo, że Fundacja kontynuować będzie swoją działalność w swoich prywatnych pomieszczeniach, jak każda inna prywatna firma w Polsce. A gdyby wówczas nadal zakazywano jej działalności, powinna wystąpić natychmiast o odszkodowania, oraz o zwrot dodatkowo poniesionych kosztów.

  5. Marucha said

    Re 4:
    Pan się chyba z choinki urwał…
    Nie chce mi się rozwijać tematu.

  6. posłuszeństwo czy tolerancja?

    🙂 Przecież to różne kategorie! 🙂 🙂 Jak można to porównywać 🙂

  7. Peryskop said

    Re 2

    Dziś Szuma szumnie obwieścił, że pracuje nad planem „odmrozenia służby zdrowia”.

    A kto zamroził, kiedy, i w jakim celu, skoro przecieź już na początku plandemii powołano całą WYDZIELONĄ sieć szpitali „jednoimiennych” ?

    Oj, nieładnie, maltañczyku.
    Coś tam kręcisz pod habitem.

  8. Uwolnić wirusa, uwięzić naród, zapobiec naszej biedzie. Osoby starsze do gett – ciśnie się samo na usta.

    Jarosław Gowin –„Jesteśmy na wojnie. Wojna zaś wymaga jasnego systemu dowodzenia”. „Do końca epidemii trzeba izolować i otoczyć opieką osoby z grup szczególnego ryzyka.”

    https://jozefbizon.wordpress.com/2020/04/22/uwolnic-wirusa-uwiezic-narod-zapobiec-naszej-biedzie-osoby-starsze-do-gett-cisnie-sie-samo-na-usta/

  9. @3 >Spadaj człowieku ze swoimi yntelygentnymi pytaniami.

    Nie są takie złe, np to:

    Cytat: „(…) Kościół naucza, iż jego członkowie stanowią nowy naród wybrany, nowy Izrael.(…)” ( Zawsze Wierni nr 4/1999 (29), ks Stehlin)

    Drugi cytat: „(…)Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.(…)” (Pwt 15, 6)

    Dlaczego Kościół zabraniał lichwy chrześcijanom?

  10. Peryskop said

    Re BDK

    A ile Fugger „Reiche” zabulił za uchylenie zakazu ?

    Jakieś koszta operacyjne muszą być.

    Nie ma darmowych lanczów.

    Ciastopieniąc.

  11. Joannus said

    Ad 4

    Pora wyrosnąć z krótkich majteczek.

    @ Billy dr kid

    Po co włazisz w materię sobie obcą i pogardzaną.

  12. Poziomka said

    Ks. Natanek powiedział wyraźnie, jeżeli Panu Bogu nikt nie chce już oddawać Chwały, co jest nadrzędnym obowiązkiem każdego człowieka (Pkt.4 Dottrina Christiana 1906) – to Pan Bóg zwija interes bo nie widzi potrzeby inwestowania w ludzi.
    Nikt nie świętował Zmartwychwstania Pańskiego. – „Gdzie te tłumy, dla których poniósł Pan tak haniebną śmierć, no gdzie?”
    Drugiej szansy już nie będzie, przekonamy się o tym w nadchodzących miesiącach.

  13. Blazkowitz said

    Ani posluszenstwo ani tolerancja .Obecna wadza tak zwana jest poprostu ;;;do eutanazji wszyscy .Gdyz sa to zdrajcy sprzedawczyki I ;;;;;masonii;;;;;;;;;;;Poslusznym byc ALE w stosunku do PANA BOGA stworcy nieba I ziemi A nie jakiejs wadzy Ktora niszczy tkanke Narodowa ..Poprostu ta sprawe trzeba postawic na ostrzu noza ……………….JAZDA z NIMI.
    Innej laternatywy nie widze.

  14. Sarmata said

    re 12
    A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
    5 tygodni temu – 11 wiernych + ja
    4 tygodnie temu – 11 wiernych + ja
    3 tygodnie temu – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
    2 tygodnie temu – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
    1 tydzień temu (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
    1 tydzień temu (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
    dzisiaj 19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie

    Np. 29 marca 2020, w Parafii Pw. Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie ul. Chłodna 9 w Warszawie, o 18:00, ks. proboszcz zamknął drzwi w Kościele i NIKOGO nie wpuścił. Msza się odbyła, ale stałem na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami. Przyszły jeszcze dwie osoby, ale po chwili odeszły do domów. Stałem sam.
    30 marca 2020 poszedłem pod kościół od strony Tabernakulum i wyraziłem głęboki smutek i żal, za to, że wierni zostawili Pana naszego Jezusa Chrystusa samego. Stałem tam z 10 minut nic nie mówiąc, a odniosłem wrażenie, że jeszcze w życiu tak się nie pomodliłem. Nie mogłem nóg oderwać, żeby wrócić do domu.
    Wszystkim też szczerze i z serca radzę, przepraszać Zbawiciela za te zniewagi, jakie Go od miesiąca spotykają. To jest czas wielkiej łaski, czego nikt jeszcze nie zauważył, nawet wśród osób duchownych.
    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo

  15. Boydar said

    „… do eutanazji wszyscy …”

    No, cały pogrzeb na nic, tysiąc lat ciężkiej pracy. I to kto !!!

  16. Yah said

    „zniewalający twór i tu i tam tylko dogmaty a kto sie sprzeciwi albo do łagru ,albo na stos..skrajne przypadki…lecz stosowane bez oporów..wobec wolnej mysli, słowa i prawdziwie wolnego szczesliwego życia”

    Mówią o łagrach, wolnej myśli i wolnym szczęśliwym życiu ci, którzy łagier tworzą łagier, niszczą normalne szczęśliwe życie i chcą, żeby wszyscy wierzyli w brednie, w które sami wierzą.

  17. Boydar said

    Trzeba się było osiedlić gdzie indziej, dlaczego w Lechii ? Dopóki nas wszystkich nie wymordujecie, spokoju nie zaznacie, o żadnym po-lin mowy być nie może, to tylko rabini wam to inseminują. A nawet jeśli się to uda, ta eksterminacja gospodarza, wówczas przecież też będziemy, tyle że zza grobu. A to może być dla was jeszcze straszniejsze.

  18. NICK said

    No tak.
    Lu-be-lak.

    Nabyty ale z mej dobrej listy. 🙂 .

    Zatem trza prosić o czyściec.
    Potem zaś satysfakcji nie będzie.
    Będzie SPRAWIEDLIWOŚĆ BOGA.
    Tego NASZEGO.
    (bo już zabierają Nam wszystko)
    HUK.

  19. Marek said

    Trzeba się było osiedlić gdzie indziej, dlaczego w Lechii ? Dopóki nas wszystkich nie wymordujecie, spokoju nie zaznacie, o żadnym po-lin mowy być nie może, to tylko rabini wam to inseminują. A nawet jeśli się to uda, ta eksterminacja gospodarza, wówczas przecież też będziemy, tyle że zza grobu. A to może być dla was jeszcze straszniejsze.
    ===
    O to to.
    Obawiam się, że te łajzy bezrozumne i tak nie zrozumieją ostrzeżenia.

  20. Listwa said

    @ 4 Bronisław

    Tylko się pan czepia.
    „Tekst ciekawy, ale przykrywa rzeczywistość, jaką reprezentuje Bractwo na całym świecie”
    – a to coś nie wyszło.

    „To, że kościół posoborowy układa się z rządami nie dziwi, ale to, że przełożeni Bractwa posłusznie poddają się decyzjom Episkopatów i rządów, to jawna zdrada”

    – którym decyzjom? Gdyby Bractwo poddawało sie, to by nie istnieli. A pan oczekuje może, ze Bractwo ma wystąpić w obronie zamykanych Kościołów posoborowych albo indultowych? A może ma wstawiać się za tymi proboszczami posoborowymi, którzy, gdy Bractwo szło w Pielgrzymce do Częstochowy zamykali przed nimi swoje Kościoły?

    Pan się tylko czepia i tyle.

  21. Listwa said

    @ 9 Bili de kid

    Jakieś gazetowe podstawy.
    Można pożyczać bez odsetek. A lichwa jest złem zawsze.

  22. Listwa said

    @ 12 Poziomka

    Posoborowie akurat ma to co chciało. Można nawet powiedzieć, ma to, do czego dążyło. Biedni ich wyznawcy.

  23. Listwa said

    @ 10 Peryskop

    A czemu ty przywołujesz Fugger? A nie De’ Medici – florencki ród kupiecki i bankierski?
    Jak się wydaje, ma to związek z opisywana historią Templariuszy wspomnianą https://marucha.wordpress.com/2020/04/17/wolne-tematy-29-2020/ , kom @ 206.

    To oni byli sprawcą reformacji i w konsekwencji też późniejszego rozkładu Zakonu Maltańskiego na gałąź katolicką i protestancką. I wstawiasz jeszcze gnioty, że Zakon Maltański to Templariusze i Krzyżacy i że wyprawy krzyżowe były czymś złym. Bo głupiego mema dorwałeś.

  24. Listwa said

    @ 13 Blazkowitz

    Nie bądź taki cwany, bo cie pająki za obraz wciągną.
    Dopóki tylko piszesz, to tolerujesz i posłuszenstwo pokazujesz.

  25. Listwa said

    @ 14 Sarmata

    Pan nie zapomni przepraszać, za błędy i wichrzycielstwo posoborowia, do których Pan uczęszcza.

  26. Bili de kid said

    @21Listwa > Można pożyczać bez odsetek.

    Tak „zapanuje się nad wielu narodami”?

  27. Listwa said

    @ 26 Bili de kid

    Nie sądzę że zapanujesz.

  28. @27 Najpierw zrozum pytanie, a dopiero potem ewentualnie odpowiadaj.

  29. Listwa said

    @ 28 Bili de kid

    Jak tak dobrze rozumiesz to po kiego się pytasz.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: