Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pedofile-księża i pedofile-celebryci

Posted by Marucha w dniu 2020-06-08 (Poniedziałek)

Od dłuższego już czasu jesteśmy atakowani obrazami księży-pedofilów. Pod pretekstem pomocy Kościołowi w walce z „samooczyszczaniem”, liberalne media raczą nas kolejnymi reportażami na ten temat.

Nie miejmy złudzeń: nie chodzi tutaj o deklarowaną chęć wsparcia Kościoła w walce z tym obrzydliwym nadużyciem, lecz o atak na katolicyzm. W całym tym zabiegu chodzi o stworzenie schematu „ksiądz to pedofil” i stworzenie w ludzkich umysłach stereotypu, że „księża to pedofile w sutannach”. Co więcej, kolejne rewelacje zwykle pojawiają się w tym względzie w przededniu wyborów, czyli sprawa ma charakter nie tylko wojny światopoglądowej, ale i partyjno-politycznej.

Żeby nie było nieporozumień: nie twierdzę, że nie ma księży-homoseksualistów i księży-pedofilów. Plotki o „lawendowej mafii” zdają się nie być wyssane z palce. Tacy duchowni zawsze byli, są i zapewne zawsze będą się zdarzać. Przyznać też trzeba, że hierarchia kościelna mało robi, aby zwalczyć to obrzydliwe nadużycie. Niestety, górę bierze tutaj klasyczna „lojalność korporacyjna”, znana we wszystkich profesjach świata.

Podobnie dzieje się wśród prawników, lekarzy, naukowców. Wynika ta postawa z podstawowego impulsu naturalnego: gdy ktoś atakuje „naszych”, to „naszych” trzeba bronić za wszelką cenę. Dlatego biskup, usłyszawszy o podległym sobie księdzu-pedofilu, zamiast zgłosić sprawę do prokuratury a podejrzanego odsunąć od pracy z wiernymi w ogóle, a z dziećmi w szczególności, przenosi go na inną parafię. Tak jak gdyby przeprowadzka miała położyć kres temu grzechowi i przestępstwu w jednym. Podobnie jest z homoseksualistami.

Oczywiście, biskup nie może w tym przypadku zgłosić sprawy do prokuratury, ale są jeszcze sądy kanoniczne, które mogą – w razie gdy podejrzenie się potwierdzi – usunąć taką osobę ze stanu duchownego. Tutaj przeprowadzka z jednej parafii do drugiej także niczego nie zmieni.

Problem nie tkwi w piętnowaniu tego potwornego nadużycia pośród duchownych. Problem tkwi w tym, że zwalczając i pokazując nadużycie robi się to w taki sposób, aby stworzyć ogólne wrażenie, że zjawisko nie ma charakteru marginalnego, lecz nagminny. Nie jest to trudne.

TVPiS nie dawno wzięła się za temat pedofilii pośród liberalnych dziennikarzy i „celebrytów”. Jeśli temat ten będzie bezustannie tam wałkowany i raz po raz będą widzom serwowane reportaże na ten temat, a po nich pogawędki z ekspertami, etc. – a myślę, że tak będzie – to widzowie nauczą się schematu „celebryta to pedofil”, „aktor to pedofil”. Prawdę mówiąc myślę, że odsetek pedofilów pośród celebrytów jest większy niż pośród duchownych, ale nigdy dotąd o tym nie mówiono. Bo to celebryci celebrytowali w mediach, a nikt nie lubi mówić o swoich słabościach. Podobnie są pedofile pośród nauczycieli, naukowców, lekarzy, murarzy i piekarzy, acz osobiście obstawiam, że są pewne grupy bardziej narażone na penetrację przez zboczeńców, a inne są mniej.

Niektóre grupy są narażone z tego względu, że stanowią tzw. zawody zaufania publicznego, a ich codzienna praca to praca z dziećmi. Pedofil łatwo może tutaj poszerzać swoje „tereny łowieckie”, a rodzicom nawet nie przyjdzie do głowy, że powierzywszy swoje dzieci takiej osobie mogą je narazić. Nikomu nie przyjdzie przecież do głowy, aby zostawiwszy dziecko pod opieką księdza lub nauczyciela, obserwować ich ukrytą kamerą lub wypytywać dziecko czy było dotykane w intymnych miejscach.

Dlatego pedofile wstępują do seminariów, dlatego zostają nauczycielami. Nie dlatego ksiądz jest pedofilem, bo jest księdzem i nie ma żony – jak sugerują dziennikarze – lecz dlatego pedofil zostaje księdzem, aby mieć dostęp do dzieci, gdyż kobiety go nie interesują.

To samo jest z nauczycielami-pedofilami, którzy przecież mogą normalnie zakładać rodziny. Szkoła lub parafia to dla pedofila wyjątkowo budzące zaufanie miejsce, gdzie może realizować swoje zboczone marzenia seksualne. Słowem, to nie powołanie duchowne lub zawód nauczyciela wywołuje skłonności do dzieci, lecz skłonności rzutują na wybór kariery życiowej. W tym przypadku wybrana droga życiowa wynika z uprzedniego zboczenia.

Inaczej jest z celebrytami. Środowiska „bohemy”, środowiska artystyczne zawsze charakteryzowała nadreprezentacja pedofilów. Większość bajkopisarzy była pedofilami, zaczynając od Jeana La Fontaine’a, Christiana Andersena i braci Grimm. Liczba zboczonych twórców, malarzy, piosenkarzy i filmowców jest znacząca.

Niestety, człowiek stanowi pewną stałą wartość i „zboczenie nadnormalne” (tak nazywa się w psychologii geniusz) w jednej dziedzinie, często współistnieje ze „zboczeniem podnormalnym” (zboczeniec lub przestępca) w innej. Stąd znaczna liczba dewiantów w środowiskach medialno-celebryckich. Dodatkowo w kręgach tych patrzy się na takie sprawy przez palce, bo ponoć dziennikarzowi czy aktorowi „więcej wolno”. Dlaczego? Dlatego, że to on rzuca problemy opinii publicznej, wodzi ją za nos i robi z niej stado idiotów. Tutaj także występuje „lojalność korporacyjna”, aby nie ujawniać swoich.

Pomiędzy duchownymi a celebrytami istnieje przepaść ideowa. Duchowni, z wyjątkami radykalnie posoborowymi, generalnie są konserwatywni, wierzą w Boga i w tradycję. Dziennikarze i celebryci to obyczajowi liberałowie, acz oczywiście tutaj też są wyjątki. Życie tej grupy zdaje się oscylować między ekranem, a imprezami, alkoholem, narkotykami i seksem.

O ile cechą duchowieństwa jest konserwatywna stałość, o tyle celebrytów niestałość, zmienność, światopoglądowa mobilność wynikłe z rozpuszczenia i nagłego awansu majątkowego. Mężczyźni robią tutaj kariery pijąc, a kobiety zdejmując majtki. [… a potem dołączając się do „MeToo”… – admin]

Między światopoglądem przeciętnego duchownego a przeciętnego celebryty jest – mówiąc Saint-Justem – „tylko ostrze miecza”. Przez stulecia duchowni piętnowali niemoralny tryb życia aktorów i szansonistek z ambon. Gdy pojawiła się telewizja, to celebryci postanowili wziąć odwet na dotychczasowych prześladowcach. Dlatego ciągle słyszymy o księżach-pedofilach, a nigdy o celebrytach-zboczeńcach.

Adam Wielomski
https://konserwatyzm.pl

Komentarzy 10 do “Pedofile-księża i pedofile-celebryci”

  1. JW said

    Swego czasu czytałem gdzieś, że statystycznie największy odsetek pedofili jest wśród pracowników fizycznych, a księża byli bliżej końca tej listy. Ale co tam, rozkaz jest taki, aby zbydlęcona hołota utożsamiała duchownych (oczywiście tylko katolickich, bo muzułmańskich albo żydowskich… ojojoj!) z tym, co najgorsze. Swoją drogą dziwne, że prawie wszystkie zboczenia zostały znormalizowane, zalegalizowane i zaczynają być postrzegane wręcz jako cnoty, a to jedno jeszcze nie. Choć są środowiska działające na rzecz legalizacji dzieciolubstwa i podejrzewam, że za jakiś czas dopną swego.

  2. Guzik said

    artykul

    Niestety zjawisko ksiezy pedofilow jest bardzo blisko zwiazane z nowa religia promowana przez II Sobor.

    Pedofilia jest nie tylko tolerowana ale jak najbardziej popierana przez obecnych papiezy, kardynalow oraz biskupow.

    Przed II Soborem zadarzaly sie rowniez takie wypadki ale co sie teraz dzieje to jest po prostu potop pedofilii.

    Co jest pozytywne to to, ze kosciol Watykanski juz bankrutuje.

    ————
    A ilu tych papieży jest i którzy popierają pedofilię?
    Guzik Pan jesteś i gu…zik wiesz.
    Admin

  3. Guzik said

    „A ilu tych papieży jest i którzy popierają pedofilię?
    Guzik Pan jesteś i gu…zik wiesz.
    Admin”

    Panie Gajowy niech sie pan nie kompromituje.

    Jedynie chyba JanXXIII oraz Jan Pawel I nie byli zwiazani aktywnie z pedofilia. Nie ma na to dowodow.

    Poczynajac od Pawla VI ktory byl pederasta to wszyscy inni dobrze wiedzieli co sie dzieje i akceptowali ten stan.

  4. Okadwa said

    … no weź.
    I rzuć kamieniem jeden z drugim.
    Ha!… się narobiło okulistów od drzazg w oku u bliźnich.
    Bajek zakazać!… bo wszystkie bajkopisarze dzieckiem podszyte a przykryte.
    Ostatnio na fali onego Floyda jakowaś nawiedzona Stasia i Nel aresztować chciała.
    „Okropnie lubię, gdy ludzie bałwanieją do kwadratu”… podsumował by Szwejk.
    … i wszystko w temacie.

  5. Marucha said

    Re 3:
    Sam Pan nie pieprz głupot.
    NIGDY ŻADEN papież, nawet z tych posoborowych, nie POPIERAŁ pedofilii. Gdzie i kiedy?
    Można jedynie niektórych podejrzewać o jej tolerowanie – co nie jest wszak tym samym. Plotki to żaden dowód.
    I nie mylmy pederastii/homoseksualizmu z pedofilią.

  6. karlik said

    Ad.1 „Swego czasu czytałem gdzieś” – cyfry są ogólnie dostępne :

    „Jak wynika z danych Służy Więziennej, wśród 808 więźniów skazanych za przestępstwa molestowania i czyny pedofilne jest trzech księży i jeden zakonnik. Największą grupę stanowią osoby bez zawodu – 283 osadzonych. Jest także 137 pracowników prac dorywczych, 47 murarzy, 22 rolników, 17 magazynierów, 15 robotników budowlanych, 13 stolarzy, 11 kierowców ciężarówek, 10 elektryków, a także m.in. 3 nauczycieli, zegarmistrz, muzyk i psycholog.” .https://wiadomosci.wp.pl/burza-po-filmie-sekielskiego-wiemy-ilu-ksiezy-odsiaduje-kary-wiezienia-6380872006273153a

    Ponieważ z danych wynika, że największa część ma zawód murarza, dlatego uważam, że wszystkie związki wolnomularskie powinny być rozwiązane.

  7. Guzik said

    re 5

    Szkoda slow i czasu na dyskusje z Panem.

    Nie Pan poszuka kogo promowal Wojtyla na biskupow i kardynalow przez 25 lat, dlaczego Ratzinger stal sie pope emeritus, dlaczego pederasta „jezuita” Martin stal sie przedstawicielem prasowym Watykanu, dlaczego Borgoglio nie moze przyjechac z wizyta do Argentyny itd.

    Jesli Pan nie wie to kazdy pederasta jest pedofilem.

  8. Marucha said

    Re 7:
    1. Jeśli Pan nie wie, to pederastia nie jest karalna, a pedofilia jest.

    2. Nie każdy pederasta jest pedofilem. Choć b. często ma to miejsce.

    A teraz proszę mi, kurwa mać, zacytować jakąkolwiek wypowiedź jakiegokolwiek papieża, w której pochwala a przynajmniej toleruje pedofilię.
    Jeśli nie zna Pan takowej, to niech się Pan, kurwa, zamknie – a nie pieprzy nie na temat, czyli o homoseksualistach w Kościele.

  9. Guzik said

    „A teraz proszę mi, kurwa mać, zacytować jakąkolwiek wypowiedź jakiegokolwiek papieża”

    Dobre.

    Chce Pan abym znlalazl kazanie Wojtyly albo ktoregos innego nowego papieza gdzie sie pochwala pedalstwo?

    A ja odwroce to pytanie i poprosze o zacytowanie ktoregos z nowych papiezy ktory potepia pedalstwo.

  10. Marucha said

    Re 9:
    Jesteś zwykłym palantem, Guziku.
    Po raz kolejny zmieniasz „pedofilię” na „pedalstwo”.

    Nie potrafisz podać ani jednego przykładu wypowiedzi papieskich, w których pochwalaliby pedofilię albo przynajmniej odnosili się do niej tolerancyjnie – ale chcesz, byśmy uznali te brednie za prawdę.
    Niestety, plotki, domniemania czy tzw. wewnętrzne przekonanie – NIC nie znaczy. Chyba że w towarzystwie z magla.

    I nie pomoże ci „odwracanie pytania”. To TY, palancie, masz udowodnić swoją tezę, a nie ja ją obalać.

    Ale – mimo to – proszę bardzo.
    Papież Franciszek, którego bardzo nie lubię…
    >https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1936242,1,franciszek-otwiera-nowy-rozdzial-w-walce-kosciola-z-pedofilia.read
    Benedykt XVI:
    >https://www.researchgate.net/publication/314687217_Pedofilia_pontyfikat_Benedykta_XVI_i_przyszlosc_chrzescijanstwa

    A teraz nareszcie zamknij się.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: