Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Międzynarodowy dzień rysia, gatunku bardzo rzadkiego w Polsce

Posted by Marucha w dniu 2020-06-13 (Sobota)

Z zażenowaniem przyznaję się, iż przegapiłem Międzynarodowy Dzień Rysia 11.06, pięknego kocura, coraz rzadszego w Polsce. – admin

W polskich lasach żyje ok. 150 rysi. Zamieszkują tylko dwa regiony – góry i pogórze oraz północno-wschodnią część Polski. Ich wypatrzenie to zadanie karkołomne, bo są to zwierzęta dyskretne i i rzadkie.

Rysie są w całej Polsce pod ścisłą ochroną już od 1995 roku. Pomimo dwóch dekad ścisłej ochrony, na terenie Polski nie rozszerzyły one znacząco zasięgu występowania – wynika z badań nad występowaniem rysi w naszym kraju. Wędrówki tych zwierząt blokują drogi szybkiego ruchu i zabudowa, przerywająca korytarze ekologiczne.

„Obserwacje rysi to wyjątkowo karkołomne zadanie. Szansa na spotkanie rysia w jego naturalnym środowisku w Polsce jest naprawdę niewielka. Nie tylko dlatego, że rysie to bardzo dyskretne koty, ale przede wszystkim dlatego, że jak wykazały ostatnie badania, w polskich lasach żyje zaledwie ok. 150 osobników tego gatunku” – czytamy w komunikacie przesłanym PAP przez fundację WWF Polska z okazji międzynarodowego dnia rysia (11 czerwca).

Rysie żyją tylko w dwóch regionach Polski: na południu Polski (w górach i na pogórzu) oraz w Polsce północno-wschodniej. Liczniejsza jest populacja zamieszkująca południową część kraju, czyli karpacka. Jak czytamy w komunikacie fundacji, wzmożonych wysiłków reintrodukcyjnych wymaga odbudowa tzw. populacji nizinnej (bałtyckiej). Z danych zebranych w 2015 r. wynika, że jest tam niewiele więcej niż 40 osobników.

Od 2018 r. WWF Polska wspiera projekt reintrodukcji rysia w Polsce północno-zachodniej, prowadzony przez Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. W jego ramach wypuszczono na wolność 36 rysi. Każde ze zwierząt jest wyposażone w obrożę telemetryczną, dzięki której przyrodnicy mogą je śledzić.

„Zasięg naszego projektu jest większy, niż początkowo zakładaliśmy. Dziś możemy powiedzieć, że jest to północno-zachodnia ćwiartka Polski, od Poznania na północ i od Bydgoszczy oraz Gdańska na zachód. To jest teren, po którym wypuszczone przez nas rysie się przemieszczają, na takie odległości chodzą i, co najważniejsze, wracają. Wyjątkiem są dwa osobniki, które pokonały imponujące odległości – Łopuch przepłynął Wisłę i dotarł aż do granicy z Białorusią, gdzie zginął w nieznanych okolicznościach, natomiast Pako przepłynął Odrę i Nysę, a aktualnie gości w Saksonii” – mówi wiceprezes Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego Maciej Tracz, cytowany w komunikacie WWF.

Przyrodnicy zapewniają, że obroże telemetryczne nie przeszkadzają zwierzętom w ich codziennych aktywnościach. Telemetria wykorzystywana jest do lokalizacji zwierząt przy pomocy GPS tj. systemu nawigacji satelitarnej, obejmującego swoim zasięgiem całą kulę ziemską. Informacje o lokalizacjach następnie przesyłane są poprzez sieć telefonii komórkowej, skąd trafiają do przyrodników.

„Dzięki obrożom telemetrycznym możemy na bieżąco śledzić trasy przemieszczania się rysi w środowisku oraz rejestrować krótko- i długodystansowe wędrówki. Możemy też dowiedzieć się jakie miejsca rysie najchętniej wybierają na odpoczynek, gdzie, kiedy i na jakie ofiary polują oraz w razie nieszczęśliwej sytuacji – otrzymać informację o ewentualnej śmierci rysia. Czasami z odczytów z obroży telemetrycznych udaje się wywnioskować, czy dany ryś potrzebuje naszej pomocy i np. powinien jeszcze wrócić do zagrody, bo ma problemy z odnalezieniem się na wolności” – dodaje starszy specjalista ds. ochrony gatunków i ekspert ds. reintrodukcji rysia w Fundacji WWF Polska Stefan Jakimiuk. Obroża może też pomóc w ujęciu sprawców przestępstw takich, jak kłusownictwo.

PAP – Nauka w Polsce
szz/ zan/

http://naukawpolsce.pap.pl

Male uzupełnienie:
Rysie nizinne, zamieszkujące północno-wschodnią część kraju, są najczęściej ubarwione jednolicie, ze słabo wyrażoną plamistością futra, a różnej wielkości plamy i cętki są bardziej widoczne tylko na łapach. Z kolei rysie karpackie mają zwykle futro z wyraźnym plamistym wzorem, niekiedy bardzo intensywnym.
Masa ciała dorosłego rysia wynosi 15-35 kg.
Za https://dzikiezycie.pl/archiwum/2004/sierpien-2004/dzikie-koty-w-polsce-rys

Komentarzy 16 do “Międzynarodowy dzień rysia, gatunku bardzo rzadkiego w Polsce”

  1. revers said

    A gdzie zbiki? lub populacja zbikow.

    Do tego z ta telemetria I zaginieciem rysia na bialorusi to bym uwazal, czy aby jaki polityczny watek za tym nie kryl sie.

    Telemetria tez zuzywa Energie bateryjki zasilajaca urzadzenie w obrozy rysia, raczej po roku telemetrii moze dojsc do samowylaczenia.

    W sieci krazy tez ruski Film jak ekipa ruskich naturszczykow wywozi vanem w klatce stalowej rysia w gleboki daleki las pora zimowa I wypuszcza na wolnosc.

    Rys nie chcial wyjsc z ustawionej I otwartej klatce na zasniezonej drodze , dlugo trwalo znim udorzona metalowym pretem klatka z rysiem ozyla na tyle ze rys w kilku dlugich susach wyskoczyl z klatki I zniknal w bialej lesnej gluszy.

    Moze telemetrysci zajeli by sie bocianami, ktore w afryce polnocnej po roznych wiosnach arabskich w tunezji, libi sa masowo zabijane I trafiaja na tamtejsze targi zywnosci dla wyglodzonych przyszlych uchodzcow.

  2. Ale dlaczego? said

    Piękne koty…
    Szkoda wielka, gdyby zniknęły z powierzchni Ziemi. Czy nawet Polski.
    M.in. ochroną ginących gatunków zajmują się prawdziwi ekolodzy i obrońcy przyrody.
    Niestety my, ludzie jesteśmy sprawcami chyba 4-go wielkiego wymierania gatunków na Ziemi…

  3. Marucha said

    Re 1:
    Panie Revers, czepia się Pan… dlaczego ryś, a nie żbik, albo dlaczego nie bocian… a bateryjka nie starcza długo (ok. 2 lat)… no i co jeszcze?

  4. revers said

    nie czepiam sie, tylko konkluduje inaczej, a swoja drogaa przydal by mi sie taki kociak do podkarmienia, przynajmiej do jednego roku chetnie bym podkarmil rysia bez telemetrii.

    Tylko nie ma wybiegow dla rysi, nie wiem jak panowie przyrodnicy sobie zaplanowali telemetrie i przyrost populacji rysiow jak jednoczesnie drastycznie maleje powierzchnia lasow, jak i tez zwierzat plowych.

    A mlodaa kotke saasiadow to przez calaa zime karmilem za friko, w deszcz i niepogade – somsiadom tez sie nie podobalo ze puszki z zarciem kocim na drobiu, rybach, wolowinie nie miescily sie w ich metodach monitoringu i dozywiania mlodej kotki.

    Teraz prerz korowirusa to nawet kotkom nic sie nie dostanie, sasiedzi zablkokowali wszystkie dziury w plocie miedzy dwoma podworkami, reszte dokaancza sluby SANEPIDZ-kie lcznie z obowiazkowymi szczepieniami przeciwko niby wsciekliznie.

  5. Marucha said

    Re 4:
    Czepia się Pan. Przypierdala się, że o rysiu, a nie o żbiku albo o bocianach.

  6. revers said

    ale ogon rysi mi sie podoba, i nie czepiam sie jak rzep rysiego ogona …

  7. revers said

    Po za tym jest jeszcze jedna uwaga w kontekście rysia ochrony jako gatunku, na plakatch rozwieszonych na drzewach wielu miast w rp wisza wlasnie w kolorowym obrazku centkowane siersie kotow, psow z drukarni SANEPID-u, podobnych organizacji bezpieczenstwa i zdrowia zwierzat, obym sie nie zamartwil przy tym czepianiu, i przypierdalniu sie do zwierzat kocich i psich.

    W takich sytuacjach tez latwo nagiac prawo do regionalnych przymusowych odstrzalow tego co chodzi po lasach i zagrodach centkowane na siersi przez uzdrawiaczy z urzedu i sanepidu, wnajetych przez nich mysliwych.

    ————-
    Zaczynam się z lekka wkurwiać…
    Co to ma za związek z artykułem?
    Co Pan chce wyartykułować?
    Pierdolnął się Pan na motocyklu w leb?
    Admin

  8. Tadeusz said

    Ostatnio zadomowiły sie w okolicach Mirosławca i Wałcza (woj. zachodniopomorskie)

  9. revers said

    Gorzej znalazlem cos o rysiach na yutube

    piekne kociaki.

  10. dedektyw said

    A propo rysia: gdzie jest ten Gajówkowy Rysio?

  11. NICK said

    Tam gdzie miejsce jego.

  12. Zenon K. said

    Nie jest chyba tak źle- ryśki widziano już w zachodniej Wielkopolsce, podobnie orła przedniego. Wilki, żubry i łosie już tam są dawno. Dzięcioły trójpalczaste, trzmielojady to nawet sam widziałem. A nawet pierwszy raz w życiu pięć egzemplarzy wilgi na raz, w tym dwie sztuki zielonkawe.

  13. Mormegil said

    Podane tu dane są chyba mocno nieaktualne. Tylko w RDLP w Krośnie liczba rysi jest znacznie większa niż 96 osobników. I rośnie…

    https://kolbuszowa.krosno.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/nie-taki-rys-mis-i-wilk-rzadki/maximized

  14. Leo said

    Ja zaś nocą w Wielkopolsce widziałem szkala pożywiającego się przejechanym czymś. Nie, nie był to mały i niedożywiony wilczek. Szakal jak ta lala! Wilgi mieszkają w zagajniku nieopodal, widuję też w ogrodzie przeróżne mi nie znane i wcześniej nie widziane ptaszki. Widziałem też pazia królowej, także po raz pierwszy w życiu na żywo. Rosnąca liczba kun, tchórzy, przeróżnych gryzoni a także bobrów powoli zaczyna być problemem. Bobry wokół mokradeł wycięły wszystkie większe drzewa, kuny uwielbiają kable i tworzywa w samochodach, wróbelki z zapamiętaniem dłubią w ociepleniu domu zaś olbrzymie stada szpaków właśnie pustoszą ogrody z pierwszych czereśni.

    Tak więc przyroda się nie daje i nie, nie my jesteśmy „przyczyną” wielkiego wymierania. Proszę te pseudo faktoidy wyrzucić z głów.

  15. revers said

    ad9

    z podanego zrodla jak 9 jak i rosyjskojezycznym vk.com o rodzinie kotow rysio podonych od rysiow pustynnych, lynksow, karakalow, rysiow kanadyjskich, rysiow hiszpanskich, czy srodkowoeuropejskich nizinych, gorskich to rysie pirenejskie potrafia organizowac sie w male stada i z powodzeniem atakowac jelenie, losie , daniele, byczki domowe, duza zwierzyne domowa, czy zwierzyne dzika.

  16. Marucha said

    Re 14:
    Panie Leo, przyroda się w pewnym stopniu regeneruje.
    Ale, ale – czy mam przytoczyć listę gatunków zwierząt, które zniknęły na zawsze z powierzchni Ziemi właśnie skutkiem działań człowieka?
    Tury, tarpany, dodo, gołąb wędrowny… nie chce mi się wyliczać.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: