Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    revers o Kreml nigdy się nie naucz…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Pat Buchanan przeciwko Finland…
    Listwa o Znaczenie wojny w XXI wie…
    bryś o Co właściwie napisał Mora…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Maverick o Co właściwie napisał Mora…
    Maverick o Kreml nigdy się nie naucz…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Co właściwie napisał Mora…
    UZA o Kreml nigdy się nie naucz…
    revers o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    zorard o Kreml nigdy się nie naucz…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (38 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Piłsudski nie wierzył w zwycięstwo

Posted by Marucha w dniu 2020-07-26 (Niedziela)

Maciej Rataj jako Marszałek Sejmu w 1922 roku.

Jedną z tajemnic skrywanych w okresie międzywojennym, a i obecnie, przed opinia publiczną jest fakt kompletnego załamania Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego w kluczowym momencie wojny z bolszewikami (czerwiec-lipiec 1920).

Pisał o tym w listach do marszałka Ferdynanda Focha gen. Maxime Weygand, a w Polsce najpełniejszą relację zostawił Maciej Rataj, polityk PSL „Piast”, pamiętniki którego ujrzały jednak światło dzienne dopiero w 1965 roku.

Jego relacja jest wiarygodna m.in. dlatego, że był on szczerze zafascynowany Piłsudskim. W czasie o którym pisze, Rataj był ministrem wyznań religijnych i oświecenia publicznego w Rządzie Obrony Narodowej Wincentego Witosa. Oto fragment jego „Pamiętnika” dotyczący oceny zachowania Piłsudskiego w przededniu Bitwy Warszawskiej.

„Jakkolwiek nigdy nie byłem tzw. piłsudczykiem czy belwederczykiem „zaprzysiężonym” z POW czy ZW (Związek Wolności), miałem ogromny szacunek i sentyment do Piłsudskiego, z którego to powodu nawet u najbliższych towarzyszy partyjnych uchodziłem za „wtajemniczonego” w POW, za belwederczyka.

Tak w sentymencie, jak i w szacunku swoim do Piłsudskiego zachwiałem się bardzo silnie właśnie w okresie krytycznym dla państwa. Piłsudski zmalał w moich oczach! I to nie z powodu klęsk, które ponosiło wojsko, nie z powodu niepowodzeń wojskowych — doświadczyli ich najwięksi wodzowie.

Piłsudski stracił pod wpływem klęsk głowę. Opanowała go depresja, bezradność; powtarzał ciągle, iż wszystkiemu winien jest upadek „morału” w wojsku (w czym miał zresztą dużo słuszności), ale nie umiał wskazać sposobów podniesienia go; wszystkich, nawet najbliższych mu, zadziwiała jego apatia; sugerowano mu, by udał się do jednego lub drugiego oddziału wojska, pokazał się, dodał otuchy żołnierzom – daremnie!

Kto wie, czy nie w tej apatii, graniczącej dla kogoś z zewnątrz z abstynencją niezrozumiałą, należy szukać źródła kursujących po mieście i kraju plotek, które niewątpliwie docierały i do żołnierzy, iż Piłsudski zawarł tajny pakt z bolszewikami i chce im oddać cały kraj; że Piłsudski pakuje kufry, zbiera złoto i pieniądze i gotuje się do wyjazdu do Szwajcarii itp.

Fakt, iż nie wyjeżdżał na front, nie da się wytłumaczyć obowiązkami naczelnego wodza, który chce mieć oko na całość i nie wydala się z Naczelnego Dowództwa, gdzie schodzą się wszystkie nici – wszak „front” był blisko i w ciągu pół dnia można było być tam i z powrotem!

Apatia płynęła, zdaje się, z niewiary w możliwość zwycięstwa. Trudno mu było tę niewiarę ukryć, ba, chwilami odnosiło się wrażenie, iż nie chce jej ukrywać, chce, żeby ją inni zrozumieli i wyciągnęli z tego konsekwencje, żeby postawili kropkę nad i: „za wszelką cenę trzeba iść na układy”.

Maciej Rataj, „Pamiętniki”, Warszawa 1965, ss. 95-96.

http://mysl-polska.pl

Komentarzy 13 do “Piłsudski nie wierzył w zwycięstwo”

  1. JARNO said

    a dudex całkiem niedawno, z okazji jakiegoś ‚otwarcia’ na Zamku Warszawskim>
    wychwalał GENIUSZ komendanta, który ‚cud na wisłą’>’obronił europę przed nawałą bolszewizmu’
    tak jak wychwala wielkość lecha ‚melduję wykonanie zadania’ kaczyńskiego!!
    i kwestia tylko>
    czy ten tekst z mysl-polska.pl
    nie obala przypadkiem paradygmant założycielski zjednoczonych prawiczków??

  2. karlik said

    Ja uważam, że swoim postępowaniem Piłsudski uratował Polskę przed sowiecką zarazą.

    Bo przecież nie ma nic gorszego jak głupi dowódca. (Oczywiście przepraszam za takie sformułowanie, ale ja tak skrótowo – bo nie wiem jak nazwać niewyleczonego uciekiniera ze szpitala psychiatrycznego ) do tego niewykształconego w wojskowości.
    Wyjeżdżając do pani kochanki z którą miał dwójkę dzieci z nieprawego łoża. Dał szansę by operacją wojskową obrony Warszawy przeprowadzili fachowcy i się udało. Oczywiście pani kochanka dodała „wodzu” odwagi i wrócił na front, a pani kochanka za ten czyn została odznaczona – Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari nr 6110, „za męstwo i hart ducha wykazane w pracy niepodległościowej”

    Oczywiście zasłużenie jemu zostały przyznane zaszczyty za zwycięstwo, bo gdyby bitwa była przegrana to całą winą właśnie jego by obarczono..

    z pozdrowieniem i podziękowaniem za wyrozumiałość

  3. Sarmata said

    Grzegorz Eberhardt – Pisarz dla dorosłych… str. 498
    „Lewa wolna”
    W nekrologu Juliana Marchlewskiego ogłoszonym przez oficjalny organ kominternu sowiecką „Prawdę” znajdujemy nieprawdopodobną wiadomość jakoby Marchlewski pertraktował w 1919 r. z Naczelnikiem Państwa Polskiego Józefem Piłsudskim. Na skutek interwencji Marchlewskiego Piłsudski wstrzymał ofensywę polską na Berezynie. W ten sposób udało się tylko bolszewikom powstrzymać Denikina w jego zwycięskim pochodzie na Moskwę.
    – donosi „Słowo” 29 marca 1925 r. na swej tytułowej stronie. Redakcja ma nadzieję:
    Należy się spodziewać, że Marszałek Piłsudski zechce wyjaśnić ile jest prawdy iv tej wersji. Jeżeli ona jest prawdziwa to uznać należy, że Marszałek Piłsudski popełnił wtedy błąd nie do darowania, który mścić się będzie na dalszych pokoleniach polskich. Błąd ten polegał na n i e d o c e n i a n i u [wyróżnienie od autora tekstu w „Słowie”] niebezpieczeństwa bolszewickiego. Błąd swego Naczelnika Państwa (o ile go Piłsudski popełnił) okupiliśmy utratą Mińska i Mińszczyzny, klęskami roku 1920-ego. Zwłaszcza dziś możemy twierdzić na pewno, że zwycięstwo Denikina w Moskwie nie mogłoby spowodować restauracji potęgi rosyjskiej z czasów Cesarstiua, a raczej tylko dalszą wojnę domową. W Rosji.
    Mimo bardzo dokładnej lektury następnych wydań „Słowa” nie znajduję reakcji Marszałka.
    * * *
    strona 498

    Reakcja Marszałka była jak najbardziej. Potem był w 1926 zamach stanu za angielskie pieniądze (800 000 funtów*) zrobiony przez tego bandytę spod Bezdan i … Stanisław „Cat” Mackiewicz, redaktor Słowa, wylądował w Berezie i już więcej nie pytał.
    *Zamach ten został sfinansowany przez angielską masonerię oraz środowiska żydowskie, które gardziły rządami narodowo- ludowo- chadeckimi w naszej Ojczyźnie i nie chciały by Polska była rządzona przez stuprocentowych Polaków- prawdziwych gospodarz.

  4. Peryskop said

    Zatem mamy komplet filarów Victorii 1920
    – od najważniejszych :

    1) pociąg z amunicją od braci Węgrów;

    2) obecność gen. Tadeusza Rozwadowskiego;

    3) nieobecność Józefa Piłsudskiego Selmana;

    4) skuteczna praca polskiego radio-wywiadu;

    5) odciążająca ofensywa z Krymu gen. Piotra Wrangla;

    6) internowanie żołnierzy pocho. żydo. w Jabłonnie;

    7) pandemia czerwonki wśród żołnierzy sowieckich;

    8) „cud nad Wisłą”.

    Czy ktoś tu coś doda, ujmie, albo przestawi ?

  5. karlik said

    Ad. 3 „Marszałek Piłsudski popełnił wtedy błąd nie do darowania”

    – Wydaje mi się, że sprawa jest nieco uproszczona, Bolszewicy dawali Polsce niepodległość, a Denikin nie dawał, wobec tego powinna Polska poprzeć Denikina(?)..
    A niech się biją do ostatniego rosyjskiego żołnierza – postąpił słusznie.

    Tylko następnie trzeba było usiąść do stołu i pertraktować. A nie poświęcić 200.000 ludzi i wtedy pertraktować.,
    Oczywiście można zarzucić, że dzięki agresji na Związek Sowiecki Polska utraciła granice w Spa, Wilno i Lwów oraz Zaolzie jak również obszary obszary plebiscytowe.

    „Potem był w 1926 zamach stanu za angielskie pieniądze” – oczywiście się zgadza, ale to Piłsudski odwalił najwięcej roboty i został wyrzucony na śmietnik historii, to wrócił siłą i mścił się na swoich wrogach.

    Zobaczcie co zrobiono z Wałęsą – zeszmacony, a na czele państwa stoi ten co w Solidarności nie był, a co z tymi co tworzyli Solidarność,
    Sądzicie , że gdyby miał środki i możliwości nie zrobił by tego samego..?
    Już każdy wie, że Bolek to Lolek, ale wyroku sądowego to nie ma, a prawo niewinności w Polsce „PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI” nie działa..
    Najłatwiej napluć i wtedy zawsze coś zostanie..

  6. Igor Niefiedow said

    Interesująca informacja.. Obraz „żelaznego marszałka” ukazuje się w innym świetle. W historiografii radzieckiej za przyczyny klęski Armii Czerwonej w tej wojnie najczęściej wskazuje się następujące czynniki:
    1) brak konsekwencji w działaniach dowódców czerwonych
    2) pomoc od Ententy
    3) zelazna wola Piłsudskiego i talent przywódczy

  7. B.Leks said

    Brygadier, Komendant, Naczelnik, Marszalek (sam sie mianowal marszalkiem w dniu swoich imienin) zlozyl dymisje na rece Premiera Witosa. Wowczas ta dymisja byla rownoznaczna z dezercja = areszt i kara smierci. Nieszczescie Polski polega na tym, ze bez zadnych konsekwencji ta dezercja zostala anulowana, czyli zlo tego agenta i zdrajcy moglo byc kontynuowane.
    General Maxime Weygand w swoich raportach do Marszalka Focha podejrzewal Polsudskiego o sprzyjanie bolszewikom. Ponadto nie akceptowal dzikiego zachowania Pilsudskiego, jego wrzasku na naradach z dowodztwem, nie uznawal zadnych jego kompetencji militarnych, bo ich nie widzial.
    Autentycznym szokiem dla Gen.Weyganda bylo to, ze Pilsudski kierowal z Warszawy operacja na Ukrainie. Zwlaszcza w chwili odwrotu. Nie bylo komunikacji dla dowodzenia( – tak samo Rydz-Smigly dowodzil armia we wrzesniu).
    Kto to jest General Weygand?
    Byl to szef francuskiej misji militarnej dla pomocy Polsce w walce z bolszewizmem (on i ok dwustu oficerow). Wyslal go Marszalek Foch. Marszalek Foch jest wielkim zwyciezca z I wojny swiatowej, to on dowodzil wszystkimi armiami przeciwko Niemcom. General Weygand byl jego prawa reka.
    Nasz Pilsudski nie mial najmniejszej ochoty kontaktowac sie z Gen.Wejgandem. Przy nim zachowywal sie w sposob impertynenci. Z szefem misji wspolpracowal Gen.Rozwadowski – obaj sie dobrze rozumieli i obaj doprowadzili do sukcesu. Mieli oni wspolne narady, ktorym sie przysluchiwal nasz samozwanczy marszalek. Stad on czerpal wiedze o sytuacji na froncie z bolszewikami. Gen Weygand po zwyciestwie byl zegnany przez Warszawiakow jako wybitny bohater, tak samo przywitali go Frawcuzi po przybyciu do Paryza. Sanacja w walce o „prawidlowa” historie usunela go z pamieci.

  8. JARNO said

    #6: Igor>nie zapominaj, że na zachodzie są (w FR) , żyją potomkowie tzw. ‚białych Rosjan’ i naturalnie ich spojrzenie jest obarczone subiektywizmem.
    Ale o czymś innymnie chciał sobie zawracać ‚eksportem rewolucji’ przez Trockiego tylko zająć się ‚krajem’ czyli ówczesną domeną terytorialną bolszewików .
    BTW. Piłsudski – tak jak dzisiaj zjednoczone prawiczki – nie miał zbyt dobrych notowań w ówczesnym Jewish Deep State począwszy od ‚kasy’ od Niemców przewieziony do Warszawy (tak jak zjednoczone prawiczki dostały kasę 1 mln USD przywiezione przez Wildsteina srwg Zygmunta Wrzodaka) czy bycia agentem ck Austrii>>miotał się chłopisko jak dzisiaj dudex+morawer >NIKT Z NIMI NIE CHCE GADAĆ>>>
    taki chichot historii.

  9. Birton said

    Marszałkunia trzeba wyekspediować z Wawelu do matki w Wilnie nawsiegda

  10. karlik said

    Ad.7 „złożył dymisje na ręce Premiera Witosa. Wówczas ta dymisja była równoznaczna z dezercja = areszt i kara śmierci. Nieszczęście Polski polega na tym, ze bez żadnych konsekwencji ta dezercja została anulowana, czyli zło tego agenta i zdrajcy mogło być kontynuowane.” Nieco sprostowania, Rząd wysłał na rozmowy pokojowe delegatów i byli oni wyposażeni w pewne pełnomocnictwa i w przypadku zażądania poddania się do dymisji Piłsudskiego takim pełnomocnictwem dysponowali. Delegacja Polska prowadziła rozmowy z Sowietami i było wiadomym jakie oni warunki stawiają, na pewno nie planowali iść dalej do Europy i rozwiązać Polskę.

    „1920 sierpień 19, Mińsk
    Deklaracja delegacji sowieckiej złożona na 2. plenarnym posiedzeniu konferencji pokojowej w Mińsku
    Zasady traktatu pokojowego z Polską

    1) Ros[yjska] Soc[jalistyczna] Fed[eracja] Rep[ublik] Rad i Ukr[aińska Socjalistyczna] Re[publika] Rad uznają bez zastrzeżeń niezależność i samodzielność Rzeczypospolitej Polskiej i uroczyście potwierdzają bezwarunkowe prawo ludu polskiego do urządzenia swego życia i ustanowienia form władzy państwowej według własnego uznania.

    2) RSFRR i USRR wyrzekają się jakichkolwiek kontrybucji.

    3) Ostateczna granica Rzeczypospolitej Polskiej w głównym zarysie zgadza się z linią wytkniętą w nocie lorda Curzona z dnia 11 lipca z odchyleniem na korzyść Rzeczypospolitej Polskiej na wschód w rejonie Białegostoku i Chełma.

    4) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do ograniczenia wszystkich bez wyjątku sił zbrojnych swoich do liczby nie powyżej 50 000 ludzi, zatrzymując w szeregach wojskowych tylko jeden rocznik rekruta, korpusu oficerskiego i personelu urzędniczego wojskowego nie więcej ponad 10 000 ludzi. Ta liczba sił zbrojnych dopełnia się przez organizowaną spośród robotników milicję obywatelską, przeznaczoną do utrzymania porządku i ochrony bezpieczeństwa ludności. Warunki i sposób organizacji tej milicji będą w zarysie ustalone przy szczegółowym rozpatrywaniu projektu umowy.

    5) Rząd Rzeczypospolitej Polskiej natychmiast po podpisaniu umowy o zawieszeniu broni i pokoju preliminarnym przystępuje do demobilizacji i kończy ją w terminie miesięcznym w porządku i datach ustalonych przez umowę.

    6) Rzeczpospolita Polska zachowuje tylko tç broń i rynsztunek wojenny, które są dla niej niezbędne dla potrzeb, wskazanej w p. 4, liczby jej sił zbrojnych. Cała broń pozostała i rynsztunek wojenny, w tej liczbie znajdujący się na składach i arsenałach na całym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej do czasu przekazania ich władzom RSFRR i USRR, przechodzi w terminie miesięcznym od podpisania umowy o pokoju preliminarnym do rozporządzenia zupełnego Komisji kontrolującej RSFRR i USRR. Terminy i porządek przekazywania wskazanej broni i rynsztunku, jak również i minimum ilości oddawanej broni i rynsztunku wojennego w datach oznaczonych będą ustalone przy szczegółowym rozpatrywaniu projektu umowy. Odpowiednią liczbę otrzymanej tym sposobem broni i rynsztunku RSFRR i USRR oddają wymienionej w paragrafie 4 milicji.

    7) Rzeczpospolita Polska przerywa wytwarzanie przedmiotów uzbrojenia i rynsztunku wojennego i przystępuje do demobilizacji przemysłu wojennego, kończąc ją w terminach ustanowionych przez komisję mieszaną.

    8) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do nieprzepuszczania przez terytorium swoje żadnej pomocy w ludziach, koniach i materiale wojennym dla państw wrogich Rosji i Ukrainie. Również Polska nie będzie tolerowała na swoim terytorium żadnych organizacji i grup, które by pretendowały do roli rządów w RSFRR i USRR, lub ich częściach.

    9) Działania wojenne przerywają się faktycznie w 72 godziny po podpisaniu zawieszenia broni, przy czym wojska RSFRR i USRR zatrzymują się na linii, osiągniętej przez nie do tej chwili, lecz nie bardziej na wschód od linii, wytkniętej w nocie lorda Curzona z dnia 11 lipca. Polska natomiast armia wycofuje się na 50 wiorst na zachód od armii RSFRR i USRR, przy czym pas pomiędzy nimi uważany jest za pas neutralny, na którym ustanawia się zarząd cywilny polski pod kontrolą komisji mieszanej i specjalnych komisji związków zawodowych. Również pod kontrolą komisji mieszanych dokonywa się wycofanie armii polskich.

    10) W miarę demobilizacji armii Rzeczypospolitej Polskiej i przekazywania RSFRR i USRR przedmiotów rynsztunku wojennego – wojska RSFRR i USRR wycofują się w tył, przy czym do chwili faktycznego zakończenia demobilizacji armii polskiej i oddania rynsztunku w pasie, przylegającym do pasa neutralnego, pozostawia się armię, nie liczniejszą niż 200 000 ludzi.

    11) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do zwrócenia miejscowościom, okupowanym uprzednio, a obecnie opuszczonym przez jej armię, inwentarza, kolei żelaznych, majątku służby łączności, żywego i martwego inwentarza rolniczego, urządzeń, zakładów przemysłowych i pozostałego majątku, jak również do odbudowania zrujnowanych lub przyprowadzonych do stanu nieużywalności przez jej wojska mostów itp. Terminy i porządek zwrotu i odbudowania, jak również minimum zwracanego ratami i odbudowywanego majątku i urządzeń, będą oznaczone przy szczegółowym rozpatrywaniu projektu umowy.

    12) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do przeprowadzenia drogą prawną bezpłatnego przydzielenia ziemi w pierwszym rzędzie rodzinom obywateli Rzeczypospolitej Polskiej zabitych, rannych i tych, którzy utracili zdolność do pracy na wojnie, lub w związku z wojną.

    13) Rzeczpospolita Polska udziela RSFRR i USRR prawa bezwarunkowego, swobodnego tranzytu ludzi i wszelkiego rodzaju towarów przez swe terytorium, a odcinek kolei żelaznej Wołkowysk-Białystok-Grajewo, przechodzący przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pozostaje w zupełnym władaniu i rozporządzeniu RSFRR.

    14) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się przeprowadzić zupełną amnestię polityczną i wojenną.

    15) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się natychmiast po podpisaniu umowy o pokoju preliminarnym opublikować ją, jak również i wszelkie materiały i dokumenty, odnoszące się do wojny Rzeczypospolitej Polskiej z RSFRR i USRR.
    Źródło:
    J. Dąbski,, Pokój ryski (wspomnienia, pertraktacje, tajne układy z Joffem, listy), Warszawa 1931, s. 49-51.”

  11. Birton said

    ad 10
    po przeczytaniu deklaracji z 19.08.1920: to myśmy tą wojnę wygrali czy przegrali, czy ja czegoś nie rozumiem?

  12. karlik said

    Ad.11 „to myśmy tą wojnę wygrali czy przegrali,” –

    Trwa wojna i są rozmowy pokojowe , delegacja polska rozmawia z delegacją sowiecką.
    Nie ma komórek, komputerów telewizorów i radia. Nie znają przebiegu walk. Propozycja sowiecka jest propozycją na dzień gdy usiedli do stołu.

    Oczywiście polska delegacja odpowiedziała, ale nadal przebieg walk nie jest znany.

    Może bardziej istotne jest, czy Polska zatrzymała tę „czerwoną zarazę” czy też oni nie planowali dalej iść.

    „1920 sierpień 23, Mińsk
    Oświadczenie delegacji polskiej
    złożone na plenarnym posiedzeniu konferencji w Mińsku w odpowiedzi na deklarację sowiecką zawierającą zasady rozejmu i preliminariów pokojowych

    Dnia 28 stycznia br. Rada Komisarzy Ludowych RSFRR w nocie swej do rządu polskiego wskazała jako podstawę pokojowego porozumienia obu narodów: 1) że polityka RSFRR, wypływając nie z przypadkowych przejściowych kombinacji wojennych lub dyplomatycznych, ale niewzruszonej zasady prawa każdego narodu do stanowienia o swym losie, uznawała i w dalszym ciągu uznaje niezmiennie bezwarunkowo i bez zastrzeżeń niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej, 2) że wojska czerwone nie przekroczą linii przechodzącej w pobliżu Dryssy, Dzisny, Połocka, Borysowa, Porzecza, Ptyczy, Białokorowicz, Cudnowa, Pilawy, Dereźni i Baru, 3) że nie ma ani jednej sprawy terytorialnej, ekonomicznej lub innej, która by nie mogła być rozstrzygnięta drogą rokowań, ustępstw i porozumień wzajemnych.

    W przeciwieństwie jednak do tego oświadczenia z dn. 29 stycznia, gdy wojska czerwone osiągnęły chwilowo powodzenie, rząd RSFRR zmienił zasadniczo swoje stanowisko. Próbuje on narzucić Polsce pokój, który by ograniczał jej niepodległość i suwerenność, pokój, który by oddał Polskę pod taki sam protektorat Rosji, pod jakim znajdowała się od czasów Piotra Wielkiego do Katarzyny II i który skończył się zupełnym rozbiorem Rzeczypospolitej Polskiej. Rząd RSFRR próbuje narzucić Polsce zmniejszenie jej siły zbrojnej tak, by nie mogła ona przed żadną napaścią się obronić, usiłuje uzyskać prawo mieszania się do wewnętrznego prawodawstwa Rzeczypospolitej Polskiej i wystąpić w roli niepowołanego opiekuna poszczególnych warstw ludności polskiej wobec ich własnego państwa, pragnie wreszcie uzyskać prawo wylącznego rozporządzania koleją Wołkowysk-Białystok-Grajewo. Że żądania te nie są podyktowane zamiarami pokojowymi, ale płyną z ducha imperializmu, świadczy to, że żądając ograniczenia siły zbrojnej polskiej do 50 000 ludzi, rząd RSFRR nie zamierza sam zgoła ograniczyć swojej armii.Żaden naród nie może się zgodzić na takie ograniczenie swej niepodległości i suwerenności, jakie rząd RSFRR chciałby narzucić Polsce. Jakąż wartość mieć może jego zapewnienie, że uznaje on bez zastrzeżeń niezależność i samodzielność Rzeczypospolitej Polskiej, gdy wszystkie praktyczne postulatyrządu RSFRR w sprawie preliminariów pokojowych są jaskrawym zaprzeczeniem tej zasady. Taki pokój może podyktować tylko zwycięzca narodowi powalonemu i zmuszonemu do bezwarunkowej kapitulacji.

    Zasadniczy błąd takiego postawienia sprawy występuje szczególnie jaskrawo w chwili obecnej, gdy wojska polskie zwycięsko odparły najazd na Polskę.Obstawanie przy takich zasadach prowadziłoby oczywiście do przeciągania wojny aż do zupełnego wyezerpania jednej ze stron wojujących.

    Ale gdyby nawet jeden z narodów uznał się wreszcie za zwyciężonego i dałsobie narzucić haniebny pokój, pokój taki byłby tylko zarodkiem nowej wojny w przyszłości.

    Delegacja polska oświadcza, iż zasady pokoju przedłożone jej przez delegację rosyjską są nie do przyjęcia. Podtrzymywanie ich przez delegację rosyjską musiałoby uczynić dalszą dyskusję zupełnie bezcelową.

    Naród polski pragnie takiego pokoju z Rosją, który by trwale i raz na zawsze położył kres tym walkom, które od stuleci przeszkadzały dobremu sąsiedzkiemu współżyciu Polski i Rosji.

    Delegacja polska spodziewa się, że argumenty przytoczone przekonają drugą stronę i że przyjmie ona zasadę, iż pokój oprzeć się, winien na podstawie sprawiedliwego porozumienia, w którym interesy obu narodów znalazłyby równomierne uwzględnienie.

    Na poszczególne tezy zasadnicze delegaeja polska oświadcza:
    Do punktu 1.

    W punkcie tym strona przeciwna uznaje niezależność i samodzielność Rzeczypospolitej Polskiej. Niezawisłość i suwerenność zjednoczonej Rzeczypospolitej Polskiej istnieje de facto i de jure. Polska, jako samoistny i pełnoprawny podmiot prawa międzynarodowego, występuje i działa od czasu jej wskrzeszenia bez żadnych z czyjejkolwiek strony zastrzeżeń. Możemy zatem oświadczenie strony przeciwnej. pojąć jedynie jako samo przez się zrozumiałe przyłączenie się Rosji do stwierdzenia tego faktu, a jako takie nie wymaga ono włączenia do tekstu preliminariów pokojowych.

    Delegacja polska uważa również jako samo przez się rozumiejącą się tezę strony przeciwnej, iż narodowi polskiemu służy bezwzględne prawo do swobodnego urządzenia formy i istoty swego życia publicznego i władzy państwowej.
    Do punktu 2.

    Delegacja proponuje następujący tekst tego punktu: Strony oświadczają, iż nie będą się wzajemnie domagały w żadnej formie zwrotu kosztów wojny polsko-rosyjskiej.
    Do punktu 3.

    Tak zwana linia Curzona proponowana przez rząd sowiecki jest niemal identyczną z linią 3-go rozbioru Polski. W ten sposób rząd sowiecki chce utrzymać przy Rosji wszystko, co zaborczość carska zabrała Polsce, wykreślając dowolną i na żadnych podstawach nie opartą linię. Delegacja polska podkreśla, że żywioł polski sięga daleko poza linię proponowaną przez delegację strony przeciwnej przy ustaleniu granic wschodnich Polski, siła tego żywiołu powinna być w pełni uwzględniona. Równocześnie uważamy za swój obowiązek stwierdzić, że Rzeczpospolita Polska przyznaje ludom zamieszkującym terytoria między nią a Rosją prawo demokratycznego stanowienia o swym losie.
    Do punktu 4.

    Zamiar nałożenia na Polskę jednostronnego zobowiązania redukcji sił zbrojnych odrzucamy kategorycznie, jako uwłaczający godności narodu polskiego. Z prawdziwym zdumieníem widzimy, iż rząd RSFRR świadomie lub nieświadomie idzie w ślady polityki Piotra Wielkiego i Katarzyny II, polityki, która stawiając podobne żądania i tak samo je uzasadniając doprowadziła do zbrodni rozbioru. Jest to tym bardziej zdumiewające, że strona przeciwna, która, jak całemu światu wiadamo i jak się tym chlubi prasa sowiecka, doprowadziła militaryzm do najwyższego stopnia rozwoju, nie okazuje żadnej chęci ograniczenia swoich zbrojeń, a w punkcie 10-tym zastrzega sobie prawo utrzymywania tylko na granicy polskiej armii 200 000 ludzi. Budzi to poważne wątpliwości o szczerości intencji pokojowych RSFRR.

    Dla Polski możliwym by było mówić o rozbrojeniu dopiero wtedy, gdy zasada ta zacznie być realizowana w całej Europie, co jest najgorętszym pragnieniem Polski, jako państwa prawdziwie demokratycznego.

    Propozycja częściowego zastąpienía sił zbrojnych przez milicję robotniczą dąży do oczywistego pogwałcenia zasady suwerenności i z niej płynącej nieingerencji w sprawy wewnętrzne i jako taka nie może być wogóle dyskutowana.
    Do punktu 5.

    Zgodnie z wywodami poprzednimi rząd polski nie może w żadnym razie traktować o jednostronne zobowiązanie do demabilizacji. Uważamy za jedynie wskazane, aby demobilizacja obustronna, likwidująca obecną wojnę, nastąpiła po zawarciu pokoju.
    Do punktu 6 i 7.

    Propozycje zawarte w tym punkcie są bezprzedmiotowe wobec stanowiska naszego w sprawie rozbrojenia i demobilizacji. Nie możemy jednak nie stwierdzić, że zrealizowanie tezy rosyjskiej, to jest wydanie broni w ręce strony przeciwnej, byłoby spotęgowaniem militarystycznej organizacji Rosji, a tym samym nową groźbą dla pokoju.
    Do punktu 8.

    Propozycja zrzeczenia się pomocy państw obcych dla organizowania siły zbrojnej jest niedopuszczalna ze względu na stanowisko zasadnicze, zajęte odnośnie do punktu 4.

    Co się tyczy niewpuszczania na terytorium Rzeczypospolitej Folskiej organizacji wrogich w stosunku do RSFRR, uważamy, że zasada ta może być sformułowana w traktacie pokojowym, oczywiście w formie obustronnej i wzajemnej, co znaczy, że i Rosja nie będzie tolerowała u siebie organizacji wrogich Rzeczypospolitej Polskiej w rodzaju Tymczasowego Rew. Kom. Pol. itp. działających jako ekspozytury władz sowieckich. W preliminariach pokojowych może być ustalone tylko i wyłącznie zobowiązanie co do wprowadzenia podobnej obustronnej klauzuli do ostatecznego traktatu pokojowego.
    Do punktu 9.

    Linia rozejmowa, która stwarza stan faktyczny przejściowy i krótkotrwały, nie może być z natury rzeczy określona bez stosownego uwzględnienia faktycznego położenia wojskowego i strategicznego obu stron w chwili bezpośrednio poprzedzającej zawarcie rozejmu. Również w tym dopiero okresie ustalić będzie można szczegóły odnoszące się do administracji ewentualnego pasa neutralnego. Rząd polski gotów jest mieszkańcom pasa neutralnego zapewnić zaopatrywanie w artykuły pierwszej potrzeby oraz zaspokojenie miejscowego ruchu kolejowego w pasie neutralnym własnym taborem i obsługą.
    Do punktu 10.

    Punkt ten jest całkowicie bezprzedmiotowy wobec odrzucenia punktu 4.
    Do punktu 11.

    Teza art. 11, jako pomijająca równorzędne tytuły polskie jest jednostronna, a przeto zawiera w sobie cechy ukrytej kontrybucji. Sprawy wzajemnego zwrotu majątku państwowego i odszkodowania, jak również nie poruszone przez propozycję rosyjską kwestie rozrachunku i likwidacji, winny być rozpatrzone i zdecydowane osobno.
    Do punktu 12.

    W punkcie tym usiłuje rząd sowiecki roztoczyć opiekę nad rodzinami obywateli polskich, którzy w tej wojnie walczyli przeciwko wojskom sowieckim w obronie swej ojczyzny. Sądzimy, że najprostsze wskazania lojalnego współżycia narodów winny były powstrzymać rząd sowiecki od tego kroku, którego ocena bgdzie w społeczeństwie polskim tym ostrzejsza, że Sejm polski dawno już uchwalił odnośne postanowienie w ustawie o reformie rolnej.
    Do punktu 13.

    Podniesiona przez propozycję rosyjską sprawa tranzytu jest drobnym fragmentem w kompleksie norm regulujących współżycie gospodarcze obu stron. Zgadzając się w zasadzie na tranzyt handlowy, definitywne rozstrzygnięciew tej sprawie łącznie z całym kompleksem spraw gospodarczych delegacja polska proponuje odłożyć do definitywnego traktatu pokojowego, albo do osobnej konwencji handlowej.

    Żądania oddania odcinka kolei żelaznej Wołkowysk-Białystok-Grajewo w zupełne władanie i rozporządzanie Rosji jest sprzeczne z zasadą suwerenności, a przeto całkowicie nie do przyjęcia.
    Do punktu 14.

    Delegacja polska uważa za możliwe sformułowanie zasady amnestii na podstawie wzajemności dla obywateli polskich w Rosji i rosyjskich w Polsce. Po zawarciu pokoju Polska rozważy w duchu życzliwym sprawę udzielenia amnestii własnym obywatelom i żąda przyjęcia tej samej zasady przez stronę przeciwną.
    Do punktu 15.

    Chęć zobowiązania rządu polskiego do ogłoszenia preliminariów pokojowych jest dla delegacji polskiej niezrozumiała, gdyż trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób nieopublikowana umowa mogłaby wejść w życie. Żądanie zobowiązania się do ogłoszenia materiałów i dokumentów odnoszących się do wojny, narusza zasadę suwerenności państwowej. Sprawa ta z natury rzeczy musi być pozostawiona rządom obu stron pod ich własną odpowiedzialność.
    Źródło:
    Dokumenty i materiały do historii stosunków polsko-radzieckich, Red. N. Gąsiorowska-Grabowska, I. A.Chrienow, t. 3, kwiecień 1920-marzec 1921, Warszawa 1964, s. 345-349.”

  13. karlik said

    Zajmujemy się końcem wojny, a nie rozpatrujemy dlaczego do niej doszło.

    Jest listopad 1918 roku, jest Rada Regencyjna jest rząd w skład rządu wchodzi J.Piłsudski który jest internowany w Niemczech, Polski premier prosi o wypuszczenie polskiego ministra co ogłasza w Monitorze Polskim Nr 184 z 24 października 1918 r.,

    Sytuacja z Rosją jest dobra , Polska ma tam przedstawicielstwo dyplomatyczne i ma swoich dyplomatów.

    Do Polska przyjeżdża J.Piłsudski ogłasza się królem (opis skrótowy i prawie prawdziwy, wystarczy sprawdzić w Wikipedii „władcy polscy”) oraz informuje o tym wszystkie państwa (prawie) nie informuje np.Rosji Sowieckiej, a dyplomatom znajdującym na terenie Rosji nie daje listów uwierzytelniających.
    Rosja się obraża i wyrzuca polskich dyplomatów.

    A potem jest cały ciąg zdarzeń powodujący narastanie konfliktu.. Który można było uniknąć.

    Winę za ten konflikt ponosi osobiście Piłsudski i nie powinno się tego nigdy zapomnieć.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: