Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Endecka cnota

Posted by Marucha w dniu 2020-07-28 (Wtorek)

Nigdy nie mogłem nadziwić się tym moim kolegom endekom, którzy będąc wszechstronnie oczytanymi w literaturze narodowej, wiedzącymi doskonale, czym jest piłsudczyzna i jej współczesne emanacje, w imię tzw. „odpowiedzialności za państwo i cywilizację” wybierają ją jednak, kiedy przychodzi moment dokonania realnego wyboru w myśl szkoły endeckiej.

Było to doskonale widać podczas drugiej tury wyborów prezydenckich, kiedy zwabieni przez Jarosława Kaczyńskiego na grunt „gejowsko-cywilizacyjny”, na którym „husarskie skrzydła” starły się z „tęczowymi flagami”, ochoczo wpisali się w scenariusz napisany przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie i jak jeden mąż zagitowali na swoich fejsbukach, że w imię polskiej racji stanu trzeba poprzeć „piłsudczyka”, bo inaczej będzie sodoma i gomora.

W kąt poszło myślenie, iż w polityce nie należy kierować się emocją, ani porywem chwili, ale że należy ją widzieć jako cały łańcuch przyczynowo-skutkowy oddzielony od szlamu propagandowego. Nagle okazało się, że kamienie milowe szkoły endeckiej, jakimi są geopolityka i stosunki międzynarodowe, a więc jedna podstawowych z prerogatyw głowy państwa, przestały mieć znaczenie.

Silniejsza okazała się poprawność polityczna narzucona przez neo-sanację, aniżeli chłód i beznamiętna endecka analiza, pozwalająca oddzielić plewy od ziaren, ale widać taki urok części dzisiejszych narodowców. Są podobni do socjalistów, którzy tworzą trudności niewystępujące w innych systemach gospodarczych, by potem z pełnym zaangażowaniem je zwalczać.

W ich przypadku najpierw z pełnym zaangażowaniem zwalczają sanację i jej polityczne wcielenia, by za chwilę na tę sanację (w imię odpowiedzialności za Polskę) zagłosować, a następnie znów ją mężnie i z całym przekonaniem zwalczać. Pachnie mi to swoistym „syndromem sztokholmskim”, ale trudno, tak mi się to wszystko skojarzyło.

Przyznam, że stworzenie przez Prawo i Sprawiedliwość „endeków patriotów”, idących przy dyszlu neo-sanacji z racji autentycznego patriotyczno-religijnego wzmożenia, jak i pobudek czysto finansowych, jest majstersztykiem. Wiedzieć jednak powinniśmy, że nie jest to nic nowego, bo i za czasów II Rzeczypospolitej, szczególnie w jej schyłkowym okresie, tego typu patentów nie brakowało, zwłaszcza na odcinku narodowo-radykalnym.

Niemniej wciąż wywołuje to moje zdziwienie, a w zasadzie zadumę nad „endeckością” części moich kolegów, których naprawdę cenię i lubię. Przyznam jednak, że ich hamletyzowanie, niczym w tragedii klasycznej, że oto zostali postawieni w sytuacji wyboru bez wyjścia, bawiło mnie niepomiernie. Podobne jak Jarosława Kaczyńskiego, któremu podali na tacy głowę Andrzeja Dudy.

Gdyby byli oni chociaż w części tak realistyczni politycznie jak prezes Prawa i Sprawiedliwości, to dzisiaj nie mieliby tego całego dyskomfortu, że cnotę jednak stracili, a rubelka nie zarobili. Wróć. Z rubelkami to przesadziłem. Prezes za przysługi potrafi płacić, choć rzadko kiedy kwitować, co jest niewątpliwie szkołą realistycznego myślenia. O cnocie się nie wypowiadam. Jest ostatnią rzeczą, która ma w polityce znaczenie.

Maciej Eckardt
Rubryka; Okiem tubylca
Myśl Polska, nr 31-32 (2-9.08.2020)
http://mysl-polska.pl

Komentarze 2 do “Endecka cnota”

  1. Zbigniew Kozioł said

    Jakżesz to wzięło redaktora Macieja Eckardta na zasady demokracji. Na posługiwanie się regułami gry narzuconej.

    Częsty to przypadek. Nawet Wielomski, Piskorski, Bosak (ten to wogóle). A Korwin to nie? Jeszcze jak. Pani Wielomska chyba nie…

    Money, money, money… Matematyka. A gdzie wartości? Rozpływają się w matematyce…

    W polityce cnota znaczenia nie ma, ale w życiu ludzi nieprzekabaconych – ma.

  2. JARNO said

    #1: KOZIOŁ>masz pan jakąś propozycję?
    NIE!!
    to >>>GET LOST
    i pozwól ludziom z mysl-polska.pl
    zachować stanowisko >nas to wojna polsko-polska’ nie zajmuje >bo wg mnie INDUCED-INSTIGATE przez Deep Jewish State od 1945 a szczególnie ‚post1989’
    i niech robią SWOJE.
    A ty idź se do tych
    ‚stworzenie przez Prawo i Sprawiedliwość „endeków patriotów”, idących przy dyszlu neo-sanacji z racji autentycznego patriotyczno-religijnego wzmożenia, jak i pobudek czysto finansowych”.
    i pozwól, że zacytuję fragment wypowiedzi Michalkiewicza (jak Gadowski, Żebrowski, Sakowicz, Kurwin vel Mikke, Maciarewicz, dudex, etc)
    też wg mnie idącego przy dyszlu neo-sanacji’>
    .
    ‚Jaki z tego morał? Ano taki, że jak chcemy przyjaźnić się z Naszym Najważniejszym Sojusznikiem, to nie ma rady – musimy wariować tak samo, jak on.’
    Inter pedes
    .https://marucha.wordpress.com/2020/06/30/inter-pedes/
    na co ja posłużę się odpowiedzią SzP. Maruchy na moje wyzwanie ‚po której stronie stoi’
    .
    ‚‘Mogę Panu odpowiedzieć, gdzie ja się lokuję. Ani po stronie opozycji, ani po stronie zjednoczonej prawicy, ani nie siedzę okrakiem na barykadzie.
    Ja się temu wszystkiemu przypatruję z bezpiecznej odległości, z niejakim obrzydzeniem.’
    ale
    ponieważ żyję tu i teraz, tu płacę podatki, etc
    to OBRZYDZENIE to rezerwuję obu watah >opozycji, zjednoczonej prawicy, czy siedzących okrakiem’
    to moim obowiązkiem jest wspierać, np. tych z mysl-polska.pl.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: