Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Sebastian o Facet o ksywce „Margot”
    wanderer o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Instytut Rodła we Wrocław…
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    revers o Segregacja pacjentów. Koronawi…
    I*** o Duchowa przestrzeń Polski?
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Kowalski3 o Facet o ksywce „Margot”
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Facet o ksywce „Margot”
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Łukaszenka: zyskał miesiąc – stracił przyszłość?

Posted by Marucha w dniu 2020-08-03 (Poniedziałek)

Aresztowanie przez służby specjalne Łukaszenki w sanatorium pod Mińskiem Rosjan – to cios w plecy dla Rosji, który nie pozostanie bez odpowiedzi. Tym niemniej dzięki tej operacji Łukaszenka zabezpieczył się przed ciosem Zachodu po wyborach.

Łukaszenka na próżno mataczy: doskonale przecież wiedział, że 33 Rosjan, aresztowanych przez jego służby w sanatorium „Białorusinka” («Белорусочка») pod Mińskiem, nie miało w planach obalenia go, czy też w jakikolwiek inny sposób wpływać na białoruskie realia. Oczywiste jest też to, że zatrzymani obywatele rosyjscy udawali się do kraju trzeciego dla wykonania misji specjalnej.

Nie będziemy tu dociekać, jaki był jej cel. Wydaje się oczywiste, że prawdziwi sojusznicy (a Łukaszenka nazywa siebie sojusznikiem Rosji) w takich wypadkach nie zadają zbędnych pytań. Zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o wymagające dyskrecji misje zagraniczne.

„Najemnicy” i „zielone ludziki”

Niemniej, Łukaszenka zdecydował się na skandal, doskonale przy tym rozumiejąc, jak będzie to interpretowane na Zachodzie: publikacje w USA, Unii Europejskiej, nawet w Kanadzie i Australii (a więc we wszystkich stolicach powstałego antyrosyjskiego sojuszu) upstrzyły się tytułami ze wskazaniem na „zielone ludziki” z Moskwy, które chcą z Białorusi zrobić Rosję.

„Białoruś zarzuca rosyjskiej grupie najemników planowanie masowych protestów” – głosi nagłówek w opiniotwórczym niemieckim tygodniku „Der Spiegel”. Wychodzi więc na to, że Rosja chce zagarnąć Białoruś, obaliwszy przedtem Łukaszenkę (no bo przeciwko komu rosyjscy dywersanci mogli planować „masowe protesty”?)

A o taką właśnie interpretację wydarzeń przez Zachód chodzi Łukaszence. W opinii prodziekana wydziału gospodarki światowej Wyższej Szkoły Ekonomii Andrieja Suzdalcewa: „Wszystkie te bzdury o zielonych ludzikach potrzebne są Łukaszence po to, żeby utrzymać władzę także po 9 sierpnia 2020 roku. Zachowuje się w stosunku do Rosji nieprzyzwoicie, ale wszystko dobrze oszacował”.

Rzeczywiście, wygląda na to, że Łukaszenka zabezpiecza się na wypadek najgorszego dla niego scenariusza wydarzeń: masowe protesty po wyborach na Białorusi 9 sierpnia – poparcie dla tych protestów Zachodu – zdrada białoruskiej elity – utrata władzy.

Antyputinowski algorytm Zachodu

Teraz, kiedy sam Zachód wbija sobie do głowy, że Putin chce obalenia Łukaszenki i nawet wysłał w tym celu do Mińska „jednostkę szturmową” – jak Zachód będzie mógł owe obalenie popierać? Przecież cała polityka USA i UE na poradzieckiej przestrzeni już od dawna zaprogramowana jest na podstawie jednego algorytmu: robić wszystko na przekór Putinowi, szkodzić wszelkim jego planom.

Tak więc teraz – uważa Łukaszenka – Zachód będzie zmuszony postępować według schematu Lisa z bajek o Dziadku Remusie, autorstwa Joela Chandlera Harrisa: skoro Królik prosi, by nie rzucać go w cierniowy gąszcz, znaczy to, że Królik się tego boi, i dlatego właśnie tam trzeba go rzucić. Jeśli Putin wysłał do Mińska przeciwko Łukaszence jakichś agentów – znaczy to, że obawia się zachowania przez Łukaszenkę władzy. Z tego zaś wynika, że Zachód powinien Łukaszenkę u władzy zachować – na przekór Putinowi. Albo też choćby nie przeszkadzać Łukaszence w rozprawieniu się z protestującymi.

Takie stanowisko Zachodu pozwoli Łukaszence (kosztem nieuchronnego pogorszenia stosunków z Rosją) uniknąć aktualnego i realnego zagrożenia: poparcia Zachodu dla masowych protestów po wyborach. A protesty te są coraz bardziej realne: w ostatnim czasie poparcie dla kandydatury Swiatłany Cichanouskiej demonstrowało 34 tysiące osób, to zaś jak na Białoruś całkiem sporo.

Sztuczka się udała?

Najzabawniejsze, że jak wszystko wskazuje, ten sprytny wybieg Łukaszence się udał. Oto dlaczego Łukaszenka zapraszał do siebie przez ostatnie dwa lata na spotkania Amerykanów z centrum analiz Atlantic Council, nie wykluczając przy tym zagorzałych rusofobów, którzy brali bezpośredni udział w obaleniu Janukowycza w Kijowie w 2014 roku.

Amerykanie sądzili, że „wymacają” Łukaszenkę, tymczasem to on ich „wymacał”. Przypomnę, że od schyłku 2018 roku Łukaszenka zdążył spotkać się w przyjaznej atmosferze z byłym ambasadorem USA w Kijowie Johnem Herbstem (człowiek ten publicznie konsultował USA w kwestii poparcia dla Majdanu w 2014 r.). Wśród innych zachodnich rozmówców Łukaszenki znaleźli się: były ambasador USA w Rosji i przedstawiciel USA przy NATO Alexander Russell Vershbow (oficjalny specjalista Atlantic Council do spraw przewrotów – zmian systemów), a także były dowódca wojsk USA w Europie Ben Hodges (w charakterze doradcy wojskowego konsultował Poroszenkę w sprawie tłumienia powstania w Donbasie w latach 2015-2016).

USA na „chłopski rozum”

Jaką naukę wyniósł Łukaszenka z tych rozmów z ludźmi, którzy (on to wie) specjalizują się w likwidacji takich politycznych przywódców, jak on? (W USA i UE Łukaszenkę otwarcie stawiają w jednym szeregu z Kaddafim, Miloszewiciem itp.) Do Łukaszenki pasuje charakterystyka, jaką Zinaida Gippius, jedna z najmądrzejszych kobiet Rosji początku dwudziestego wieku, dała Grigorijowi Rasputinowi: „Po pierwsze, jest to wręcz niewyobrażalny i nieodwracalny ignorant… Po drugie, jest mądry. W połączeniu powstaje to, co nazywa się „chłopskim rozumem”, jakaś genialna rezolutność, szczególna zręczność i spryt”.

Czym jest „chłopski rozum” w polityce? To zdolność do błyskawicznego odkrycia motywacji człowieka, jego słabości i ograniczeń. Do zrozumienia „intuicyjnego”, bez politologicznych terminów i powoływania się na autorytety i przykłady. Tak właśnie Łukaszenka rozgryzł słabości Zachodu w czasie spotkań ze swoimi wrogami (on wie, że to jego wrogowie) z Atlantic Council.

Zachód w roli zakładnika ideologii

Łukaszenka zrozumiał, że nawet najbardziej wpływowi Amerykanie i oficjele z UE nie mogą przekroczyć ram własnej propagandy na temat tego, że Putin jest strasznie potężny i rozsyła wszędzie swoje „zielone ludziki”, by te zdobywały nowe ziemie, a nawet decyduje o wyniku wyborów w USA i krajach UE poprzez jakichś tam agentów w sieciach społecznościowych (to brednie, ale nie wierzyć w nie ludziom poważnym na Zachodzie nie wolno).

A jeśli tak jest – postanowił Łukaszenka – trzeba posłużyć się tą słabością Zachodu i podrzucić „jeleniom” w Waszyngtonie i Brukseli wersję wydarzeń, której po prostu nie będą mogli zaprzeczyć. Oto ta wersja: Podobno Putin właśnie teraz, w chwili nasilenia się nastrojów protestu w Mińsku i w wielkich miastach, jest skłonny ingerować w przebieg wyborów na Białorusi i obrócić je na swoją korzyść. A jeszcze lepiej – zmusić Zachód do uwierzenia w mit, że Putin najzwyczajniej zamierza napaść na Białoruś. Przyjmując te wersje Zachód będzie zmuszony podtrzymać Łukaszenkę, czy też choćby nie przeszkadzać mu w zachowaniu władzy.

Mówiąc niezrozumiałym dla Łukaszenki językiem nauki, białoruski przywódca wykorzystał to, że jego „partnerzy” na Zachodzie są zakładnikami własnej twardej ideologii; niewolnikami propagandowej „narracji” (wersji wydarzeń), którą sami sobie wymyślili.

Wszelkie odstępstwo od tej „narracji” w dzisiejszych USA, W. Brytanii czy RFN uznawane jest za przejaw „pracy dla Putina”, lub też w najlepszym wypadku dowodem na to, że wątpiący w słuszność wspomnianej narracji to człowiek naiwny, „pożyteczny idiota Putina” (Putin’s useful idiot).

Tak więc wybieg Łukaszenki z aresztowaniem „zielonych ludzików od Putina” się powiódł. Zachodnie środki masowego przekazu piszą bez końca o „rosyjskich najemnikach” i biednym Łukaszence, który cudem ich zdemaskował.

Zapowiedzi upadku Rosji

Śledząc publikacje zachodnich mass mediów można dostrzec, jak łykały one jedną przynętę za drugą. Jeszcze w 2019 roku w mediach zachodnich pojawiła się szalona wersja, jakoby Putin planuje najazd na Białoruś. A celem Putina miałoby być Państwo Związkowe Rosji i Białorusi (PZRiB). Potem zaś, zostawszy prezydentem takiego tworu, Putin jakoby zdoła rozwiązać problem zachowania swej władzy po roku 2024. Z nienawiści do Putina wersję tę podtrzymywali także rosyjscy „emigranci”, którzy wyjechali do USA czy krajów bałtyckich i stamtąd wzbogacali departament Stanu USA swoją wielce wątpliwą „analityką”.

Nie bacząc na to, że lipcowe ogólnonarodowe głosowanie nad poprawkami do konstytucji rozwiązało dla Putina problem roku 2024, bezmyślne publikacje na temat najazdu Putina na Mińsk (i wiara w te teksty) na Zachodzie nie przestawały się ukazywać. Tak więc amerykański „specjalista” od Rosji Janusz Bugajski (Polak, który uciekł na Zachód w 1986 roku, były współpracownik radia „Swoboda”) na łamach niegdyś poważnego czasopisma „The Hill” przepowiadał 23 lipca 2020 roku (a więc całkiem niedawno), że „kontrowersyjne wybory prezydenckie z budzącym wątpliwości wynikiem, zaplanowane na 9 sierpnia, Putin może wykorzystać jako pretekst i zaprezentować się w roli wyzwoliciela kraju od jedynowładztwa Aleksandra Łukaszenki”.

Jak wykorzystać? Oczywiście, wprowadzając na teren Białorusi wojska rosyjskie – oto fragment tejże publikacji: „Rosja zgromadziła u swoich zachodnich granic 150 tysięcy żołnierzy i ponad 100 okrętów wojennych, które są w stanie podniesionej gotowości bojowej, i prowadzi serię manewrów, ćwicząc działania zaczepne”.

Autor nie dodaje, że Rosja jest sojusznikiem Białorusi, że Białoruś nie posiada granic morskich, że obok rozlokowane są znacznie liczniejsze siły NATO, i właśnie dla obrony przed nimi, a nie dla ataku na Mińsk, Rosja utrzymuje swoje siły na zachodnich rubieżach itd. Wszystkie te argumenty są przez Bugajskiego ignorowane, co najważniejsze zaś – ignorowane są przez tych, którzy płacą mu za takie artykuły.

Wiara z obowiązku

Głupie to nieskończenie, ale eksperci w USA i UE są wręcz ZOBOWIĄZANI do wiary w takie artykuły, a jeśli w swoich z kolei wypowiedziach dają wyraz wątpliwościom – to zawsze poprzedzają je mnóstwem zastrzeżeń i przeprosin.

Oto typowa dla tego rodzaju tekstów wypowiedź Amerykanina Kirka Benneta – dobrze zorientowanego byłego pracownika ambasad USA w Europie Wschodniej, dobrze też znającego sytuację w Białorusi. Nawet on, jak się okazuje, jest ZOBOWIĄZANY nadać swemu tekstowi w dwumiesięczniku „American Interest” prowokacyjny nagłówek: „Maleńkie zielone ludziki – czy Zachód nie powinien się zaniepokoić losem Białorusi?”

Po zdemaskowaniu szeregu rzeczywiście głupich stereotypów Zachodu na temat jakoby biernych i bezwolnych mieszkańców Białorusi, autor na koniec budzi widmo tejże samej „rosyjskiej agresji”: „Pożądane dla Zachodu powstania przeciwko Łukaszence na Białorusi może wykorzystać Rosja dla podważenia niepodległości kraju”. Wniosek: w przeciwieństwie do Bugajskiego, Bennet nie wierzy we wtargnięcie wielkiej rosyjskiej armii, ale o sławetnych mitycznych „zielonych ludzikach” musi wspomnieć po prostu z obowiązku – w przeciwnym wypadku ani honorarium, ani stopnia naukowego…

Sukces Łukaszenki – recepta upadku

Jakie wnioski wyciąga Zachód z publikacji własnych propagandystów? Słuszne: nie trzeba wspierać protestów w Mińsku, bo może to być na rękę Putinowi! I o to właśnie chodziło Łukaszence. Na to też nakierowana jest aktywność ministra spraw zagranicznych Białorusi Uładzimira Makieja, który omówił zatrzymanie (!) Rosjan z ukraińskim dyplomatą w Mińsku, Petrem Wróblewskim. Oczywiście, kijowski reżim od razu „rozpoznał” w zatrzymanych swoich wrogów. A dokładnie – uczestników walk w Donbasie. I Kijów zapragnął ich wydania, a Mińsk odpowiedział życzliwym milczeniem…

Uładzimir Makiej ma zasłużenie reputację zwolennika przyłączenia się Białorusi do Zachodu. To właśnie Oleg Krawczenko – zastępca Makieja – zapraszał Atlantic Council do Mińska, a teraz po raz pierwszy od lat 90. Białoruś ma ambasadora w USA – tegoż Krawczenkę. Rosja nie ma do nich pytań – nie z nimi podpisywała Umowę o konfederacji dwóch państw – Związku Białorusi i Rosji.

A Łukaszenka będzie musiał odpowiedzieć. Postępując tak podle Aleksander Grigoriewicz może wygrać w krótkiej perspektywie, ale przegrać strategicznie.

Bardzo możliwe, że Łukaszenka przetrwa i wybory 9 sierpnia, i powyborcze protesty (przy pożądanej przezeń bierności Zachodu protesty te pozostaną bezsilne w konfrontacji z białoruskim państwem). Rosja protestów tych wspierać nie będzie – nie ingeruje w sprawy innych państw i szanuje suwerenność Białorusi.

Ale zdrady panu Łukaszence Rosja nie wybaczy. Może jeszcze nie dziś, ale już wkrótce Łukaszenka zrozumie: zdradziwszy swojego sojusznika na tak wrażliwym obszarze, jak bezpieczeństwo i operacje zagraniczne, popełnił wielki błąd. Kiedy po raz kolejny Łukaszenka będzie potrzebował pomocy, nie będzie mógł liczyć na Moskwę. A pomoc ta potrzebna będzie już wkrótce. Na wyborach 9 sierpnia życie się nie kończy. A Łukaszence potrzebna będzie ropa naftowa, gaz, a także miejsce, gdzie mógłby spędzić resztę życia. I teraz Rosja z pewnością nie zechce być takim miejscem. Łukaszenka wygrał miesiąc wyborczy – przegrał życie.

Dymitr Babicz
Autor jest rosyjskim dziennikarzem.
https://konserwatyzm.pl/

Komentarzy 35 do “Łukaszenka: zyskał miesiąc – stracił przyszłość?”

  1. Autor jest rosyjskim dziennikarzem.

    Rosyjskim? Czy rosyjskojęzycznym? Tak tylko pytam… 🙂

    A te zielone ludziki, to w pracy były, na służbie, czy na wakacjach? 🙂

  2. Kojak said

    Ruskie kurwy i gnoje sa jak zawsze krysztalowi ! Lukszenka dobrze zrobil dobierajac sie do tych bydlakow tak naprawde nie wiadomo komu sluzacych .

    ——
    Pan nic nie rozumie. Kieruje się wyłącznie emocjami płynącymi z rdzenia kręgowego/
    Admin

  3. Ad. 2

    Ruskie kurwy i gnoje sa jak zawsze krysztalowi

    Najgorsze, co te kurwy zrobiły, to rozwaliły polską gospodarkę, wzbogaciły uranem społeczność byłej Jugosławii, itd. Zgadza się pan z tym?

    ————–
    I jeszcze pełno swojego wojska, wyjętego spod polskiego prawa, rozlokowały po naszym kraju na nasz koszt.
    Bezczelne sa te kurwy i zuchwałe, jeszcze Amerykanów udają…
    Admin

  4. Kar said

    Łukaszenka posliznal sie przyjaznie..lub jego blizniacza atrapa. I znowu wysla kogos podobnego na sloneczna wyspe (kiedys pchali ich przez komin na Łubiance), i tam w gronie podobnych sobie dociagnie jakos do grobowej dechy..

  5. kot targalskiego said

    Brawo Prezydent Łukaszenka, Putin i red. Dymitr Babicz Dobrze zagrane.
    33 Rosjan. 33:) Jest poczucie humoru u białoruskiego Rasputina.
    Prof. ufologii Tomasz „SBU” Sakiewicz i dr urolog Michał „Penis” Rachoń dostali swoje 5 minut lansu od Putina i Rasputina.

  6. PanSmetek said

    panie Kojak czy jak mu tam. K…wy to sa amerykanie z zydami.Ktorzy dymaja nas jak zawsze W mysl postepu ludzkosci.
    Obudz sie wasc z swojej glupoty i krotkowzrocznosci.

  7. Głos Prawdy said

    Znam tego Dmitrija Babicza, przedstawia się jako Rosyjski nacjonalista, na zasadzie, kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Nie wiedziałam, że jest dziennikarzem, nie pisał o sobie. Blogger. Wszyscy widzą wierzchołek góry lodowej, nie widzą tła i istoty działań Łukaszenki. Na dzisiejszy dzien bycie częścią Rosji, w której teraz odbywaja się dziwne i wywołujące protesty rzeczy jest niebezpieczne dla nas. Łukaszenka utrzymuje swój status quo. Zgadzam się z opinią opozycji – to inscenizacja, pokazowka dla nich i Zachodu i ludu w przededniu wyborów. Masoni dobrze płaca opozycjonistom, Ci nakręcili cały katolicki świat Białorusi, naciskając w czułe miejsca. Łukaszenka naprawdę długo u władzy i musi przynajmniej coś obiecać ludziom, zwykłym ludziom, którzy żyją za jedną pensję i emerytom w przeciwnym razie nie będą na niego głosować. Nawet gdyby miał godnych konkurentów – to w każdym razie-poplecznicy Rosji czy zachodu. A on wie, jak manewrować w środku.

  8. gnago said

    Gadanie Batka rozegrał obie strony sojusznika poinformował że na jego nic bez jego zgody, a że idioci z zachodu zwyczajnie udają myślenie wg reguł poprawności i zidiocenia to ich problem. Ważne że Białoruś dalej jest korporacją narodową.

  9. Birton said

    moim zdaniem Łukaszenko, który jest cygańskiego pochodzenia, próbuje grać na dwa fronty , jak przedtem Janukowycz;
    Rosja nie jest tak głupia żeby oddać jeszcze Białoruś, jak przedtem oddała Ukrainę ;
    faktem jest też , że Rosja traktuje Białoruś jako podległe państwo, albo ubogiego krewnego, co mówi mi jasno moja białoruska przyjaciółka

  10. Wielka Kopa Tatry said

    Trzeba jakoś urozmaicić te wybory na Aleksandra Łukaszenkę, jakieś nowe emocje, bo inaczej ludzie będą ziewać i nie pójdą do wyborów 🙂

  11. konkretny said

    Poza trafnymi uwagami, artykuł to niestety rosyjska propaganda – tak, istnieje też rosyjska propaganda, nie tylko zachodnia, jak i istnieją putinowskie interesy jak i interesy ludzi rządzących w USA, Europie Zachodniej itp.

    Co by nie mówić, Łukaszenka okazał się jedynym mężem stanu w Europie. Jako jedyny nie zniewolił swojego narodu w czasie „pandemii”, ani nie podżyrował kłamliwej narracji i rzekomo „zabójczym wirusie”. Zakłady pracy, szkoły,, uczelnie, teatry, … pozostały otwarte. Ludzi nie uwięziono w domach, a policja nie ma prawa ich śledzić bez przyczyny, jak to jest u nas.

    Tego niestety nie można powiedzieć ani o zachodniej „demokracji”, ani też o Putinie i Rosji. Rosja pod wirusowym pretekstem wprowadziła system totalnej inwigilacji na wzór chiński, a ludzi pozamykano w domach.

    Mnie trochę manewr Łukaszenki niepokoi, bo za długo balansować pomiędzy wschodem zachodem nie będzie mógł i może przyjść czas, że będzie zmuszony oprzeć się o jedną stronę, która go po prostu wywróci przy milczeniu lub poparciu drugiej. Może też dojść do porozumienia w sprawie obalenia go. Białoruś to za mały kraj na aż tak samodzielną politykę – niestety. Byłby to dla Polski idealny partner, gdyby nie rządziły u nas na zmiany stronnictwa pruskie, ż-amerykańskie i ruskie.

  12. WI42 said

    @7,8
    Cytata z „Zasad Petera” – „Każdy awansuje tak długo aż osiągnie swóją niekompetencję”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Petera
    Dotyczy to Łukaszenki – podobnie już komentowałem o Łukaszence u Maruchy.
    Tak czy inaczej koniec jego kariery bliski

    ———–
    Zobaczymy.
    Admin

  13. Yah said

    Oj Babicz, Babicz, ale pie…cie.

    Oczywiśćie wprowadzenie w podskokach NWOskiej epidemii nie jest zdrada narodu.

    „„Białoruś zarzuca rosyjskiej grupie najemników planowanie masowych protestów” – głosi nagłówek w opiniotwórczym niemieckim tygodniku „Der Spiegel”. Wychodzi więc na to, że Rosja chce zagarnąć Białoruś, obaliwszy przedtem Łukaszenkę (no bo przeciwko komu rosyjscy dywersanci mogli planować „masowe protesty”?)”

    Nie Rosja chce sojusznika przywołać do porządku by tak jak ona postępował wg. instrukcji pandemicznych WHO i WB, a jak nie da rady to go „zdjąć”.

    ” I teraz Rosja z pewnością nie zechce być takim miejscem. Łukaszenka wygrał miesiąc wyborczy – przegrał życie.”

    Tylko że Babicz, my to hasło znamy od bankowych trolli naganiaczy – „Nie weźmiesz kredytu we frankach – stracisz życie”

    Życie pokazało, że jest odwrotnie, Łukaszenka swoimi działaniami tez zyskał życie …. może na wet wiecznie.

  14. Yah said

    W XX wieku było tylko kilku wielkich przywódców – Stalin, Castro, Kadafi, Hussein, Miloszewicz, Kimowie a „pandemia” pokazała, że jeszcze tylko Łukaszenka. Tak wiec zostało tylko dwóch opierających się NWO.

  15. Boydar said

    Już Wy się Szanowne Państwo tak strasznie Bat’ką nie zamartwiajcie, On sobie poradzi i Białoruś też.

    Zróbcie raczej to, na co macie jakikolwiek wpływ – naprawcie struktury Kościoła w Polsce.

  16. Yah said

    Gwoli analizy . W wyborach prezydenckich w Polsce i Rosji frekwencja mniej więcej taka sama , na poziomie 66-68%. Tak więc od 32- 34 % społeczeństwa nie wierzy fasadowej demokracji.
    Na Białorusi frekwencja na poziomie 87 % bo ….. tam rzeczywiście wybory maja wpływ na to, kto będzie ochraniał społeczeństwo przed bandycka zagranicą

    Łukaszenka zdobył 84% przy 87% frekwencji.

    Tak teraz doszedłem do wniosku, że te zmiany w konstytucji Rosji były przygotowywane pod pandemię.

    Otóż ich celem jest zapewnienie ciągłości władzy, gdyby ludzie niezadowolenie z lock-downu i cyfrowej kontroli nie zechcieli ponownie wybrać miłościwie panującego.
    Wszystko to okraszone sosem niezależności i tradycyjnych wartości ( skąd my to znamy), co nijak się ma do rzeczywistości.

    Tak, tak wiem, ale niedopuszczenie do jakiś tam marszów to tylko nic nie znaczące gesty, a budowa cerkwi z basenami i miejscami do rekreacji , to rzeczywistość Rosji, która jednak odbiega od tradycji.

    W Wielkanoc, to Łukaszenka pojawił sie z rzadem w cerkwi, a nie Putin ! I to jest znak.

  17. Yah said

    Ad 12

    Panie Boydar jak przez setki lat z hierarchii robiło się z herosów , a z tzw. laikatu baranów patrzących z uwielbieniem na herosów , to się ma to na co się zasłużyło.

    Tu sie nic nie da zrobić. Pozamiatane.

    To znaczy można się modlić i Pan Bóg pokieruje, ale nie tam, gdzie Pan oczekuje.

    I tak Pan Bóg cierpliwy, bo miliony kpią z Niego, modląc się o ustanie „pandemii” której nie ma.

  18. Yah said

    Z kim rozmawiać ? Ludzie wykształceni lub prości. Ja o błędach, doktrynalnych lub odstępstwach od wiary, a oni bez względu na poziom intelektualny – ” Jest pandemia to kara za zniszczenie środowiska, efekt cieplarniany.”

    Czy Pan Bóg karze za palenie węglem, a za Ciało Chrystusa na brudna łapę nie ?

    „na co macie jakikolwiek wpływ ” ….się Panu zebrało na dowcipy z rana 😀

  19. Boydar said

    Jest Pan pewien że wie, czego ja oczekuję ? Na wsiakij słuczaj przybliżę to Panu.

    Otóż, kluczowym argumentem leżącym w poprzek determinizmu jest bezsprzeczne istnienie Wolnej Woli i vice versa. Tymczasem jest to typowy protestancki sofizmat, bo Wolna Wola ma niewątpliwe zastosowanie ale wyłącznie w odniesieniu do procesu zbawienia duszy własnej. Czasem tylko coś bryźnie na boki. Nie bez przyczyny nasi przodkowie sformułowali przekonanie – „żołnierz strzela, Pan Bóg kule nosi”. To Bóg stworzył ten świat, i nie wierzę że pozwoli sobie na dłuższą metę aby dzika tłuszcza srała Mu bez końca do garnków, po prostu nie wierzę.

    Jedną z tajemnic skuteczności moich modlitw jest jest „Ojcze nasz, bądź Wola Twoja”; co bynajmniej nie zwalnia mnie z różnych obowiązków. Nie po to dał mi Stwórca ręce i głowę abym siedział jak ciućma. Jeśli „Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie” to tym bardziej śmiertelnemu wrogowi. Mogę dać głowę w swojej sprawie, moja wola, ale w sprawie tych których powierzono mojej opiece, głowę musi położyć wróg. Bo tak jest po ludzku i po bożemu. Jeżeli moje sumienie uzna, że powód jest „wystarczająco dobry” to i Bóg taką decyzje uszanuje, jest przecież Najwyższą Mądrością i Sprawiedliwością.

  20. WI42 said

    @3 KM
    To jest dowcip przynajmniej dnia:
    „….jeszcze Amerykanów udają…
    Admin”

    Natomiast jeżeli chodzi o „Najgorsze, co te kurwy zrobiły, to rozwaliły polską gospodarkę, wzbogaciły uranem społeczność byłej Jugosławii, itd. Zgadza się pan z tym?” + wiele innego
    Tego Kojak i jemu podobni nie zauważą, jest poza ich swiadomoscią, nie dotrze, zanim sami nie będą wzbogaceni uranem – ale to już będzie za późno

  21. Marucha said

    Re 20:
    Kojak reaguje odruchami płynącymi z rdzenia kręgowego.
    Nie przedstawia jakichś analiz.
    Jedyne co potrafi, to zamieścić wiązankę bluzgów. Czasami, zgoda, pod właściwym adresem…

  22. Marek said

    Jest też inna interpretacja wydarzeń.
    Zastanówmy się. Czy Rosja woli Białoruś z Łukaszenką, czy woli ryzykowć Białoruś z jakimś zdrajcą atlantyckim?

    Zatem niewykluczone, że wywiady Rosji i Białorusi wyreżyserowały dla doorni ze szwiata cały spektakl i śmieją się z baranów.

  23. Boydar said

    „niewykluczone” … chłe chłe … Mellechowicz 🙂

  24. WI42 said

    @22 M
    Można tak rozumuwać, że chcąc zyskać nieco więcej uznania u wyborców, nazwijmy umownie prozachodnich stworzono warunki aby Łukaszenko pokazał swoją niezależnosć, nawet karcąc Rosjan.
    Wersja mało prawdopodobna, nie myslę, że to pomysł Putina, ale może taki plan realizuje otoczenie Łukaszenki.

  25. Boydar said

    To są inscenizacje, nie ulega wątpliwości (powtarzam tylko za starą nianią). Ale dla kogo ???

    Dla Białorusów raczej nie, Oni stoją na gruncie. Więc dla kogo ? Wywiadów państw trzecich i tak się nie zmyli, oni też wiedzą jak jest, po to są wywiadami. Wydaje się, że można taką akcją zmylić jedynie żydowski żywioł na szwiecie. Ale czy ma on naprawdę aż taki wpływ na bieg wypadków ? Jeśli jednak, powstaje w takim razie pytanie, kto rządzi u unych ?!?

  26. UZA said

    ad.11) „Rosja pod wirusowym pretekstem wprowadziła system totalnej inwigilacji na wzór chiński, a ludzi pozamykano w domach”.

    To mogłoby wszystko tłumaczyć. Nieprzyjaciel ludzkości, który zawładnął Zachodem, stawia właśnie na masy, które można łatwo podburzyć. Takie scenariusze sprawdziły się w przypadku różnych kolorowych rewolucji. Demokracja (jako oficjalny system sprawowania formalnej władzy) wyraźnie Mu służy, co obserwujemy choćby na polskim podwórku (i nie tylko na polskim).

    Masy zawsze będą wybierać pomiędzy PiSem a Platformą, między Republikanami a Demokratami itp. Większość jest bowiem durna i podatna na manipulację. Nie pamięta przeszłości i nie potrafi wyciągać wniosków na przyszłość (nad czym zresztą metodycznie pracuje system publicznej oświaty i tzw. media głównego nurtu). Można ją też tanio kupić , podjudzić, omamić świecidełkami.

    Jeśli władca chce ocalić swój lud, musi go krótko trzymać. Popatrzmy na przykład – jak wyglądała Hiszpania za Generała Franco, a jak wygląda teraz Hiszpania demokratyczna. Koronaszaleństwo jest doskonałą okazją do okiełznania demokratycznego chaosu przez świadomego przywódcę, który chce uratować państwo i naród. Oczywiście, nie posiadam dostatecznej wiedzy, by z całą pewnością stwierdzić, że Putin jest właśnie takim przywódcą. Daj Boże, żeby był.

  27. Peryskop said

    Będzie co będzie.

    Na mojego nosa Baćka da radę, bo ma jednak wciąż dość szerokie poparcie społeczne.

    Natomiast majdanopodobna „opozycja” jest niedokarmiona pączkami Nuland za $5 mld.
    Nie tylko ona straciła vigor, patrząc na markotne efekty „rewolucji” 2011-2014.

    A do tego cały global !

    Na czele : konflikt z Xi, upadek petrodollara, rozkraczony brexit. No i brak chętnych na obligacje FED, co oznacza, że szfiat wreszcie przestał chcieć finansować dalej super terrorrystę i hegemamona, przezwanego kiedyś poetycko AmericanDream.

    Pozostaje nam trwać w optymizmie 😄

    Mi o tyle łatwiej, że na Putina patrzę bez odrazy. Bo z NWO ten facet „robi swoje”, w stosowny, więc zawiły sposób, który jego wrogowie, jak i ludzie małej wiary i wyobraźni politycznej, oceniają jako zdradę.

    A jako „trzeci” w tangu Trojga – ma szansę skorzystać w nachodzącym haratanku …

  28. konktretny said

    UZA: Jeśli władca chce ocalić swój lud, musi go krótko trzymać.

    Tak, tak, wszystko dla dobra swego ludu robi ten wasz kochany Putin, także chroni przed straszliwym wirusem trzymając Rosjan w domowych więzieniach, zresztą jak i większość innych rządów: czy to w Polsce, czy w Niemczech, czy w USA, czy Rosji. Różnica jest jednak taka, że Putin tak robi, bo jest „dobry”, więc postępuje dobrze, a inni są źli, więc, choć robią to samo, postępują źle.

  29. Yah said

    Ad 19

    I dlatego Św. Jan Teolog napisał Apokalipsę, a biskupi … juz Pan Bóg odróżni swoich.

  30. skretowicz Z said

    Putin jest takim samym sluzacym :)dla biologicznych obrzezanych Bolszewików 🙂 jak : Merkel ,Donald Trump , Sekretarze z Bruksli, Prezydent Francji ,Król Anglik itp

    —————
    Skretowicz zgłębił tajemnice dla nas niedostępne.
    Bujaj się.
    Admin

  31. Ad. 30

    Putin jest takim samym sluzacym :)dla biologicznych obrzezanych Bolszewików

    A jak tam u Waści karabela? Ostra? Wymachuje pan codzienne, coby z wprawy nie wyjść? I Żupan wyszywany u Waści bojaźń przed panem budzi u pospólstwa wszelkiego? 🙂

    PS. „Cokolwiek czynisz, czyń rozważnie. I patrz końca.”

  32. Już nikt nie czyta tego wątku… Ale napiszę. 🙂

    Może być tak, że Rosji Łukaszenka nie bardzo pasuje, bo przydałby się majdan na Białorusi, coby był pretekst do przesunięcia granicy na zachód, choć trochę… a może trochę dalej, niż trochę? A co tam na zachodzie za Białorusią leży? 🙂

    To Chiny mają tak bez końca szachować cały świat swoimi złożami tytanu? 🙂

  33. Boydar said

    Czyta czyta, i tak sobie nawet pomyślałem, że Pan Skrętowicz inaczej napisać nie mógł. I niestety nie tylko on i nie tylko w (30).

  34. Ad. 33

    W (30) występuje taka sama argumentacja, jak w przypadku zarzucania Putinowi, że w Rosji pomników Lenina się nie obala. 🙂 Panie Boydar, coś pan zrobił z przenikliwością swoją? 🙂

  35. Boydar said

    Nic specjalnego, po prostu Pan za nią zwyczajnie nie nadążasz – „Krasuli trzeci bieg nie wskakuje” 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.