Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    bryś o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    karlik o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    Krzysztof M o Co jest droższe: ładowanie poj…
    bryś o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    bryś o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    Stan Piasta o Co jest droższe: ładowanie poj…
    Peryskop o Wolne tematy (71 – …
    I*** o Wolne tematy (71 – …
    revers o SEXturystyka. Czyli jak żołnie…
    ojojoj o Co jest droższe: ładowanie poj…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 557 obserwujących.

Polska i Białoruś

Posted by Marucha w dniu 2020-08-12 (Środa)

Dziś już chyba tylko ślepiec nie dostrzega podobieństw sytuacji w Polsce i na wschód od niej.

Oto bowiem, gdy Warszawa poddawana jest nieustannym naciskom ze strony Stanów Zjednoczonych, które na sztandarach światowej rewolucji niosą już nie tylko demokrację i prawa człowieka, ale stały się także międzynarodowym reprezentantem środowiska LGBT, na Białorusi obserwujemy pierwszy etap procesu „walki o prawa” w postaci próby przeprowadzenia kolejnej „kolorowej rewolucji”.

Tak samo, jak przy okazji każdych wyborów w tym kraju, uaktywnione zostały siły opozycyjne wobec urzędującego w Mińsku reżimu. Tłumy młodzieży, zakrwawione twarze i kobiety bojowniczki, to obrazy, którymi epatowana jest opinia publiczna w Polsce i na Zachodzie. Liderki opozycji chcą „wolności teraz” i żądają natychmiastowego ustąpienia „Baćki”. Zachód nie kryje oburzenia, Rosja dyplomatycznie milczy, mając wszak własne partykularne interesy w ewentualnym odejściu Aleksandra Łukaszenki, zaś strona polska wykazuje póki co zadziwiającą wstrzemięźliwość.

Znamienne jest stanowisko partii rządzącej. Szef Klubu PiS Ryszard Terlecki, na pytanie dociekliwej dziennikarki TVN24 na temat sytuacji na Białorusi, miał stwierdzić: „Ale co pani myśli, że najedziemy Białoruś albo wyślemy tam czołgi?”.

Jak mawia znane przysłowie, jedna jaskółka wiosny nie czyni, jednak już ta wypowiedź może wskazywać na pewną zmianę PiS w podejściu do wschodniego sąsiada. Już nie powrót do niedopuszczalnego procederu grania polską mniejszością na Białorusi, ale próba pewnego zdystansowania się.

Być może i w partii rządzącej dostrzeżono, że zarówno Polsce, jak i innym państwom regionu, na czele z Węgrami, na wschodzie zaś Rosji i Białorusi, zagraża to samo niebezpieczeństwo. Nie ma ono już bynajmniej wymiaru geopolitycznego, a cywilizacyjny i kulturowy.

Wracając zaś do białoruskiej opozycji, truizmem wydaje się pogląd, mówiący, że w przypadku jej zwycięstwa, niemal tuż po przejęciu całej gospodarki, „sprywatyzowaniu” czego się tylko da oraz wywołaniu exodusu całej młodzieży na Zachód, w tym i do Polski (vide Ukraina), Mińsk, w zamian za „obronę przed rosyjskim zagrożeniem”, poddany zostałby ideologicznej obróbce.

Na Białoruś skierowany zostałby amerykański namiestnik w rodzaju rezydującej w Polsce Georgette Mosbacher, który pilnowałby, aby prawa Afroamerykanów i mniejszości seksualnych były należycie respektowane.

Swoją drogą, zaobserwować można tu zadziwiające podobieństwo do, służącej w drugiej połowie XVIII w. ówczesnym państwom ościennym do ingerencji w sprawy Polski, obrony praw innowierców. Czy wszystko to ustrzegłoby jednak pierwszy na Białorusi, odsłonięty dwa lata temu w Mereczowszczyźnie w obwodzie brzeskim pomnik Tadeusza Kościuszki, pozostaje kwestią otwartą…

Maciej Motas
11.08.2020
http://mysl-polska.pl

Komentarze 44 do “Polska i Białoruś”

  1. MG-42 said

    W POLSCE tak zwana wadza nie jest zadna Polska wadza.
    To tylko polskojezyczni zdrajcy I obca agentura .Ktora poprostu trzeba unicestwic FIZYCZNIE.

  2. Boydar said

    A tak tylko, bo co

  3. Olo said

    Obawiam się, że za awanturami i zadymami na Białorusi stoi głównie Polska a w zasadzie Polin. Zaczynając od antybiałoruskiej telewizji Biełsat, poprzez reżimową żydobanderowską TVP, która wstawia zdjęcia z Korei mające udawać zdjęcia Mińska, aż po wysyłanie najemników i prowokatorów, mających udawać studentów. Tym razem majdan poliniakom nie wyszedł. Na Białorusi nie będzie grabieży, demontażu państwa ani tęczowej demokracji. Nie będzie też Polin w granicach II RP. Nie będzie też pochwal i wypłat z ambasady USA w Warszawie. Białoruś pozostanie suwerennym państwem.

  4. Birton said

    najbardziej mnie tego lata zmartwiło, że Elena z Białorusi nie może jak zwykle odwiedzić mnie w Polsce , bo żydomasoni z warszawki zablokowali wjazd na polecenie żydomasonerii z Usraela; niech ich piekło pochłonie po trzykroć

  5. Piotr said

    Spoglądam czasami na portal rusvesan.su. Nie jest prawdą, że Rosja milczy lub po cichu popiera A. Łukaszenkę. Czytam o okrutnym potraktowaniu demonstrantów, o jakimś rosyjskim celebrycie, który zwraca A. Łukaszence białoruskie odznaczenie, o uwięzionych rosyjskich dziennikarzach. Czy aby Wł./ Putin, który trenował judo, wykorzystać zmasowanego ataku na prezydenta Białorusi na swoją korzyść, na przykład pomagając w obaleniu go i następnie instalując tam prorosyjską posłuszną ekipę?.

  6. Olo said

    Re. Piotr

    To są bajki. Z chwilą potencjalnego upadku Łukasznki na Białoruś od razu wejdzie żydobanderowskie robactwo, które dokona czystek. W zasadzie już tam są. Jednego z nich właśnie ubiły białoruskie służby. Chciał rzucić bombę, ale zamienił się w trupa. W internecie krążą jego zdjęcia z faszystowskimi tatuażami na klatce piersiowej. Wystarczy poszukać.

  7. UZA said

    Przypadek Baćki jest dowodem na to, że dobry uczynek zawsze się mści. Chciał oszczędzić swojemu narodowi upodlenia w ramach operacji „Pandemia”, więc teraz zbiera cięgi. Gdyby był skorzystał z koronapsychozy, to mógłby zawczasu „wymazać” najgorszych awanturników (oraz awanturnice), po czym zamknąć towarzystwo w kwarantannie i – w razie potrzeby – podjąć dalsze kroki. Wzrósłby może wskaźnik zgonów, lecz w tym zakresie Białoruś ma przecież spore rezerwy i bardzo odstaje od innych krajów – byłaby okazja, żeby dorównać Zachodowi (ku radości postępowej młodzieży). A z Putinem w końcu by się jakoś dogadał – w pewnym sensie są na siebie skazani, przynajmniej w obecnym układzie sił. Jeśli świat ma ocaleć, to niezależna Białoruś musi jakoś wytrwać.

  8. Boydar said

    Bat’ka dobrze wiedział że się „zemści”, ale On musi myśleć za nich, bo jest władcą Białorusów. Każda władza od Boga pochodzi, i wszystko co z tego wynika.

  9. Zbigniew Kozioł said

    Rosja dyplomatycznie milczy, mając wszak własne partykularne interesy w ewentualnym odejściu Aleksandra Łukaszenki, zaś strona polska wykazuje póki co zadziwiającą wstrzemięźliwość

    Oj, Pan Motas. Brak wyczucia sytuacji.

    Totalną bzdurą jest myślenie, że Putinowi zależy na zmianie Łukaszenki. Konsultowałem tę opinię z żoną, Rosjanką, która też bardzo uważnie śledzi tamte wydarzenia i zwykle wie, co mówi.

    Strona „polska” wcale zaś nie wykazuje wstrzemięźliwości. Bardzo przeciwnie.

    gdy Warszawa poddawana jest nieustannym naciskom ze strony Stanów Zjednoczonych, które na sztandarach światowej rewolucji niosą już nie tylko demokrację i prawa człowieka, ale stały się także międzynarodowym reprezentantem środowiska LGBT

    Warszawa nie jest poddawana, w istocie, naciskom ze strony USA. Jest poddawana naciskom przez część kręgów u władzy w USA.

  10. UZA said

    ad.8) „Każda władza od Boga pochodzi, i wszystko co z tego wynika”.

    No teraz to szanowny Pan przesadził. Nikt mi nie powie, ze Morawer z Szumowskim pochodzą od Boga. No może od „boga” Mamona albo „boga” Molocha…

  11. Zbigniew Kozioł said

    Pani UZA,

    Właściwie, to powinienem był przypomnieć o tym Wielomskiemu, bo to on się rozdwaja.

    Monarchizm był systemem ideowym spójnym.

    Nowoczesnym ludziom wydało się, że poprzez głosowanie mogą coś zmieniać. Systemy polityczne, funkcjonowanie społeczeństwa.

    Tymczasem: czy my, jako zwykli ludzie, a choćby nawet i mędrcy, wiemy, co jest najlepsze?

    Nie istnieje system społeczny spójny do końca, wewnętrznie. Nie istnieje.

    Jako fizyk powiem tak: w świecie istnieją ograniczenia. Wynikają one z zasad symetrii, z praw przyrody. Nie da się tego zmienić.

    Wszelkie systemy życia w społeczeństwie, systemy polityczne, to pewien wymysł. Albowiem nie ma w nich granic. W nich nie ma na czym oprzeć się. Nie ma ściany, za którą nie możnaby pójść.

    Monarchia przynajmniej oferowała podporę, granice, kształt tego, co można.

    Monarchia też była wymysłem, sensownym bo wynikającym z wiary w Boga i w porządek rzeczy.

  12. Boydar said

    @ Pani Uzi

    „pozostaje do ustalenia” co Pani rozumie pod pojęciem „pochodzi od Boga”. Wszystko pochodzi, nie tylko władza. Tylko właśnie co znaczy „od”. Stworzył Bóg anioły. Kilka się zesrało. My mamy z tego problem. A Bóg ? No stworzył, to winawat

    I teraz inne spojrzenie; przypomnę o skakaniu z XI piętra i wyborze – asfalt czy chodnik. Może trzeba było dokonać innego wyboru, ale
    wcześniej !. Nigdy nie ma tak, że sprawy wagi państwowej dzieją się na pstryk, oprócz bomby atomowej (co to qurwa było ? – burmistrz Hiroszimy). Do ustalenia się władzy prowadzi cały łańcuch przyczynowo skutkowy. Zazwyczaj związany z wolną wolą, ewentualnie odwrotnie, czyli jej brakiem (bezwolnością, obojętnością, zaniedbaniem swoich spraw), albo wręcz ze złą. Ponieważ Bóg ustalił na początku, że konsekwencja jest sprawą fundamentalną (Pan Nyndr0 powiedziałby – karma) więc to, że mamy takiego czy innego władcę, wywodzi się z dokładnie z Bożego Prawa, czyli od Boga. My tylko mamy problem, żeby powiązać skutki z przyczynami. I nawet jeśli dzielą je wieki, co w tej dziedzinie często spotykane, to psychiatra i tak zezna pod przysięgą że jesteśmy niepoczytalni.

  13. Boydar said

    @ Pan Zbigniew

    Moim zdaniem wymysłem nie była. Była naturalnym rozwiązaniem przy obecności wszystkich cech jakie człowiek normalny posiada przyrodzone. W tym zdolności do samokrytyki, zdawania sobie sprawy z własnej niekompetencji etc. Oraz tych całkiem paskudnych ale za to popularnych – lenistwa, wygodnictwa, braku chęci zajmowania się cudzymi sprawami. Uczciwa monarchia jest stanem absolutnie doskonałym i racjonalnym, pozwalającym wszystkim stronom na zachowanie twarzy i honor, nawet gdy występuje ich niemanie u większości poddanych.

  14. Zbigniew Kozioł said

    Była naturalnym rozwiązaniem

    Tak. Była naturalnym wymysłem 🙂 Czyś najbardziej oczywistym, co można sobie pomyśleć i co mogło rozwinąć się do poziomu cywilizacji.

    Cokolwiek wymyślimy – nie przeskoczymy tego.

  15. UZA said

    ad.12)

    W sensie filozoficznym Bóg rzeczywiście jest praprzyczyną wszystkiego. W tym zakresie – pełna zgoda. Ma Pan też słuszność w kwestii wolnej woli , błędnych i słusznych wyborów oraz ciągów przyczynowo-skutkowych. Za niejednym złym wyborem stoją jednak knowania post-anielskich zesrańców, więc Pan Bóg w żadnym razie winny nie jest. Moim zdaniem, osoby sprawujące dzisiaj władzę, nie tylko w Polsce, zawdzięczają swoje wyniesienie ciemnym mocom.

    ad.11)
    System monarchiczny wcale taki doskonały nie był. Ten realny, historyczny , bo w teorii mógł wyglądać pięknie (jak wszystko). Monarcha jest tylko człowiekiem i łatwo – jak każdy człowiek – ulega pokusom i złym podszeptom. Ileż zła na świecie wywołały królewskie błędy i słabości !
    Z punktu widzenia teorii prawdobodobieństwa natomiast monarchia i wszelkie formy jedynowładztwa są lepsze niż demokracja, bo mamy szanse 1 do 2, że władca będzie uczciwy. Szanse na czterystu uczciwych posłów wydają się natomiast znikome.

  16. Marucha said

    Re 10:
    Pani Uzo, najwidoczniej zasłużyliśmy na taką władzę – Bóg by nam jej nie dał bez dobrego powodu.

    Re 15:
    A ciemne moce też działają za przyzwoleniem Boga. Nie nam dociekać Jego zamysłów.

  17. Boydar said

    Wystarczy, żeby było ich 50% +1, a nie ma. Jednakże, jak mówi nam Pismo, drogi Pana, nie są naszymi drogami. Mówi także – „jako w Niebie tak i na ziemi”. Analogia być musi i jest.

    Jeżeli moja teoria jest słuszna, wszyscy 460 (z dopuszczalną tolerancją dla zachowania pozorów) MUSZĄ być skurwionymi kreaturami o niewątpliwej proweniencji. Przyczyn jest kilka, że wymienię tylko dwie – za pieniądze (lub z powodu kwitów na nich i ich rodziny) zrobią wszystko, oraz, NIKT później nie będzie w stanie powiedzieć, że prawo ustalił ktoś obcy. Bo sami ustalili.

    A prawo, proszę Szanownej Pani, tak jak nóż, karabin czy siekiera, jest tylko narzędziem. Może leżeć w futerale a może być w użyciu. Może eksterminować nas ale równie dobrze obcych. Zależy kto na końcu trzyma za drugi koniec. I to już nie zależy od prawa tylko od kolei. Losu, nie PKP, chociaż też żelazna.

    Powiem też Pani, co znaczy PKP; otóż starzy kolejarze tłumaczyli, że „pięknie, kur’wa, pięknie„. I dokładnie tak będzie, po prostu pięknie, mimo że nie wszyscy będą skakać z radości.

  18. Boydar said

    Jeszcze do (12) i jeszcze do Pani Uzi

    „Wszelka władza pochodzi od Boga”, jak wszystko co w Piśmie podane, ma wiele zastosowań/aspektów. Jest także takie, że ci których udziałem się stała (władza), obłożeni są inną niż zwykły człowiek, odpowiedzialnością. „Co z banku dostałeś, bankowi musisz oddać”, nie inaczej niż z procentem. Ten procent w omawianym przypadku oznacza, że za niby takie samo przestępstwo można prędzej trafić do piekła, taka skrócona procedura. I każdy władzę mający musi o tym wiedzieć. I dlatego zawarto to w Piśmie.

  19. Boydar said

    @ Pan Zbigniew

    .https://www.youtube.com/watch?v=z4dMWaI6MBY – 2’28”

  20. gnago said

    Ostatni niepodległy kraj Europy , z własnym przemysłem i dochodami z niego w narodowym posiadaniu

  21. UZA said

    Ad. 17 i 18)

    „Powiem też Pani, co znaczy PKP; otóż starzy kolejarze tłumaczyli, że „pięknie, kur’wa, pięknie„. I dokładnie tak będzie, po prostu pięknie, mimo że nie wszyscy będą skakać z radości”.

    „… ci których udziałem się stała (władza), obłożeni są inną niż zwykły człowiek, odpowiedzialnością. „Co z banku dostałeś, bankowi musisz oddać”, nie inaczej niż z procentem. Ten procent w omawianym przypadku oznacza, że za niby takie samo przestępstwo można prędzej trafić do piekła, taka skrócona procedura. I każdy władzę mający musi o tym wiedzieć”.

    Bardzo słuszna uwaga z tą większą odpowiedzialnością sprawujących władzę i przeznaczoną dla nich ekspresową drogą do Piekła. Problem w tym, że zanim tam trafią, są tutaj i zatruwają nam życie. W tym kontekście skrót PKP proponowałabym tłumaczyć jako: „POSUWAĆ, K…., POSUWAĆ” .

  22. Boydar said

    Ano; jednak do tego trzeba mieć niezachwianą ufność Bogu, jaja, i najgłębsze przekonanie że „wypełnili znamiona”. Które to zmieniają zwykłe morderstwo w słuszną egzekucję.

  23. Birton said

    ten link o Polskiej Żydowskiej Republice Bananowej przesłała mi dzisiaj moja białoruska przyjaciółka Elena

  24. Zbigniew Kozioł said

    Z @16
    Pani Uzo, najwidoczniej zasłużyliśmy na taką władzę – Bóg by nam jej nie dał bez dobrego powodu.

    Bardzo brakuje mi w myśleniu wyrażanemu wokół tego, że.. w istocie, sami jesteście sobie winni. Jakieś to wszystko wokół bezrozumne, rozlazłe.

    A kto u ch*ja głosował na tak zwanych parlamentarzystów?
    Głosowaliście na dupków, to i macie. Macie terrorystów.

  25. Boydar said

    Myśli Pan bez wątpienia logicznie, Panie Zbigniewie, ale i tak muszę Pana zmartwić – „w tej sprawie nie ma logiki”. Znaczy się oczywiście jest, tak jak w każdej innej, ale nie taka jak Pan myśli. Podąża Pan ślepą ulicą. Kiedy już Pan dojdzie do końca, nabije Pan sobie tylko guza; i zupełnie niepotrzebnie.

  26. Zbigniew Kozioł said

    Wszyscy tu zwariujemy wkrótce.

    Spotkałby się Pan ze mną w Lublinie na piwo? Na rynku (jest tam coś takiego?) A i gdziekolwiek. Sama idea ważna. Razem z moją Iriną Rosjanką. Ona wódki nienawidzi ale piwo przejdzie.

    Albo w Otwocku. 🙂

  27. Boydar said

    Tu też logiką Pan nie zgrzeszył 🙂 Albo pijemy albo spotykamy się na rynku (jest, całe Krakowskie od Litewskiego do Bramy to jedna wielka wylęgarnia). Kto mnie potem dziesięć kilometrów do łóżka zaniesie ?

    Poczekajmy zeztym tetate, czekaliśmy tyle, pięć minut nas nie zbawi. Na moje wyczucie „to” już długo nie potrwa; Władymir Władymirowicz nie będzie się z gnojami pieprzył.

    Pan pozdrowi Irinę, to już druga która się przewija wskroś mego życia. I pewnie też sympatyczna wielce.

  28. Zbigniew Kozioł said

    Gdybyśmy mielibyśmy pana Boydara spić, to wariant Otwock lepszy wydaje się. Acz tutaj tylko spanie na podłodze. Ale coś miękkiego na podkład będzie.

  29. Boydar said

    Ja już po pół litra jestem nieżywy; Panie, ja ważę 58 kilo. Dość tanio wychodzi.

    Podtrzymuję propozycję sprzed lat, ja Pana i Żonę zwijam i jedziemy do mnie. Jak zmartwychwstaniemy to Was odwiozę.

    Ale to jeszcze chwilkę, muszą się dwie niedziele w kupie zejść.

    Właśnie uratowałem szczura, tak z przyzwyczajenia. Młody, przylepił się do lepołapki. Strasznie się darł, piszczał jakby go ze skóry obdzierali. Cała rodzina do niego na ratunek się zeszła, chyba zez sześć. Widać że smutne, tylko wąsikami ruszały, ale taka lepołapka to ponad ich możliwości, mimo że szczur mądry jest. Ze czterdzieści minut go odklejałem, tak żeby mu łapek i ogona nie uszkodzić no i żeby mnie nie dziabnął przypadkiem. Potem wsadziłem go do wiaderka z wodą, ale niedużo. A potem do piaskownicy. No i chyba zadziałało, bo w końcu sam poleciał. Niech se żyje, mnie tam szczur nie przeszkadza. Kiedyś się budzę w nocy a tu dwa mi na kołdrze siedzą, nawet się bardzo nie przestraszyły. Przewróciłem się na drugi bok i zasnąłem. Ze zwierzakiem się człowiek porozumie, a z drugim człowiekiem przeważnie nie sposób

  30. Zbigniew Kozioł said

    Myślę sobie, Panie Boydar… tak sobie myślę i tyle. Jeśli Pan chce iść spać, to pożłlsta…

    władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy

    Tak napisałem do moich byłych studentów.

    A potem tak:

    To motto trockistów unosi się nad Polską. I nie tylko nad Polską.

    Sejm uchwalił nocą prawo, które jeszcze bardziej czyni funkcjonariuszy państwowych działających w imię Świrusa nietykalnymi. Także nieodpowiedzialnymi za wszelkie przekręty i malwersacje finansowe, bo przeciez nie wszyscy zdążyli się nakraść.

    Od dawna miałem silne podejrzenie, że ta władza jest w istocie władzą terrorystyczną. Teraz, gdy wiatr odpowiedni powiał, chwyciła ten wiatr w żagle.

    W moim przypadku, mówiłem, obserwacja tego co działo się w polityce w Polsce od marca to wielka, ogromnie smutna lekcja, która zupełnie zmienia mój stosunek do „polskich” władz. Ale także pomogło mi to pojąć, do jakiego stopnia społeczeństwo uległo ugłupieniu i degeneracji.

    Jeśli komuś naiwnemu wydawało się, że ten cały obłęd ze świrusem przechodzi, to teraz ma więcej powodów do zastanowienia. Ja nie wierzyłem, że to przejdzie łatwo.

    Troszkę nadziei jest w tym, że Trump w listopadzie zwycięży w wyborach – to powinno mieć pewne znaczenie. Jeśli tak się nie stanie, to ja pojęcia nie mam, co nas wszystkich czeka…

    Braun, znowu, i choć jakoś średnio mam do niego sympatię, to jednak cenię ogromnię za jego zdolności wysławiania ale i za odwagę, owszem! On nie tylko gra. On ryzykuje mocno.

    zb.

  31. Boydar said

    No, tak dobrze żarło i zdechło; po coś mi Pan humor tą żydowską mordą zepsuł ?

  32. Zbigniew Kozioł said

    Boydar, A nie żydowska upomina się o polskie sprawy? Która kórwa żydowska upomina się o polskie? Która kurwa polska upomina się?

  33. Boydar said

    Mam na koniec tej uroczej poga wędki drobne pytanie do Pana Zbigniewa. Czy jako człowiek światły, światowy, sam również niosący kaganek oświaty, zdaje Pan sobie sprawozdanie, jak wyglądał bilans otwarcia w moje imieniny ? Wprawdzie nie było mnie jeszcze na tym szwiecie, bo rok był AD 1945, ale faktom to zupełnie nie przeszkadzało.

    Nie musi się Pan śpieszyć z odpowiedzią, ja będę pamiętał, że to wisi.

  34. Zbigniew Kozioł said

    ja będę pamiętał, że to wisi.

    No to powisi.

  35. Boydar said

    No pewnie, że powisi. Wisiało tyle wieków to rok czy dwa już różnicy nie robi.

    On się upomina o swoje i swoich. Polacy nie mają z „tym” nic wspólnego. Oprócz praw do Polski. Ale nato prawo nikt dzisiaj nie zwraca uwagi.

  36. Zbigniew Kozioł said

    nato to sobie wsadź w dubę. Bojdar, I nie pytaj mnie o o nic.

  37. Boydar said

    Ale dlaczego … 🙂

    Rozstańmy się dzisiaj w pokoju, proszę.

  38. Zbigniew Kozioł said

    No problem between you and me.
    Ale inni i tak nie zrozumieją

    😉

  39. Miet said

    Panie Zbigniewie, ja zrozumiałem.
    Ma Pan rację, jeżeli Trump na jesieni nie wygra, to marne są nasze losy. To jedyny teraz w Ameryce polityk patrzący realnie na świat.
    Jego przegrana, to wygrana LGBT, która wlazła już wszędzie.
    Zachęcam Gajówkowiczów aby weszli na strony amerykańskich uniwersytetów.
    Jeżeli znajdziecie jeden, który nie ma departamentu LGBT, to ja będę szczęśliwy.(oczywiście, mam na myśli w miarę znaczące uniwersytety)
    Panie Zbigniewie,
    pozdrówko od starego Michiganer a teraz od starego Kalifornijczyka z Oakdale CA.

  40. wanderer said

    „Właśnie uratowałem szczura, tak z przyzwyczajenia. Młody, przylepił się do lepołapki. Strasznie się darł, piszczał jakby go ze skóry obdzierali. Cała rodzina do niego na ratunek się zeszła, chyba zez sześć. Widać że smutne, tylko wąsikami ruszały, ale taka lepołapka to ponad ich możliwości, mimo że szczur mądry jest. Ze czterdzieści minut go odklejałem, tak żeby mu łapek i ogona nie uszkodzić no i żeby mnie nie dziabnął przypadkiem. Potem wsadziłem go do wiaderka z wodą, ale niedużo. A potem do piaskownicy. No i chyba zadziałało, bo w końcu sam poleciał. Niech se żyje, mnie tam szczur nie przeszkadza.”

    No, Panie Boydar, urosl Pan w moich oczach..

  41. Boydar said

    Przeczytałem w tym topiku wszystko raz jeszcze. Często tak robię. No i wyłapałem niuans. Pan Zbigniew zacytował bolszewicką mantrę – „władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy”. I tak sobie również (jak uczynił Pan Zbigniew) pomyślałem – słowo ‚oddać’ ma jednoznaczną etymologię, i słowo ‚nigdy’ też. Une mogą nie chcieć oddać. Pies mojego sąsiada nie chciał mu oddać lewego adidasa. A obecnie omija szerokim łukiem. No i jeszcze to ‚nigdy’. Czyli, paralelnie – „do końca świata”.

    No to będą mieli koniec świata ! I nie na jakieś tam marne sześć milionów, ale np. na sześćdziesiąt, albo, daj Boże – całe sześćset, bez Kozery. Co przy pewnej dozie zaufania do Niebieskiej Sprawiedliwości, przetłumaczyć – bez naszego udziału.

  42. Zbigniew Kozioł said

    Powoli odpisuję, ale z poważaniem, Panie Mieczysławie, z pamięcią. Jakże tu brakuje mnie atmosfery tamtej, imigranckiej bliskości (acz ogólnie to lepiej nie mówić, ale te przypadki, takie jak Pana, zostaną w pamięci).

    Jestem, Panie Mieczysławie, daleko od USA, to jednak inna perspektywa. Ale wiem, mniej więcej, co dzieje się tam.

    Utraciłem wiarę. Nawet w przekaz o fizyce. Jeśli fale grawitacyjne miałyby być przekrętem, to jeszcze byłby dla mnie mały problem.

    NSF, Nature Brefing, Physics Today… Quanta Magazine, Wired, Aeon.

    Toż one wszystkie o COVID 179 i o LBGT +_=*%^&

    Aż już od dawna wymiotować wręcz nie mogę.

    A może, Panie Mieczysławie, mógłbym Pana dopisać do prowadzonej przeze mnie listy email dla moich byłych studentów w Polsce? Kontakt na mnie: softquake@gmail.com

  43. Boydar said

    Co to jest fala grawitacyjna ? (sam żeś Pan zaczął !)

  44. Zbigniew Kozioł said

    Aż, Boydar. Zaczął nie zaczął.

    Spytałem żony Iriny. Od razu pobiegła do internetu i znalazła, i wyjaśnia mnie: to są takie jak na wodzie. Fale. Raz wyżej raz niżej. Tłumok jesteś, Panie Boydar. Ja z Tobą Panie więcej na poważne tematy rozmawiał nie będę.

    Może bym i nie pisał, nie mój temat, choć poznawczo przyciąga, ale słyszałem, że sam jeden właściwie kolega a teraz to ho ho podśmiewywał się z tych fal.

    Ale, znowu, łatwo sobie pośmiać się, a na rzeczy samej może coś być. Teraz nawet wymyślili narzędzie rozmiaru kuchni domowej (a nie, jak dotąd, interferometry na kilka km). Tylko trzeba jeszcze włożyć tak z 5 mld $$ i poczekać kilkadziesiąt lat. Wykryje falowanie, przepraszam za określenie, q*tasa.

    Ja to bym wolał pisać o grafenie, ale tu taka Rura blisko, że na samo słowo zaczyna dobre rady czynić.

    Mój grafen: http://nanophysics.pl/grafen1_1.png

    Za ten rysunek Nobla nie dostanę. Ale tam jest coś, co zostanie zapewne docenione. Ciut. Rysunek przedstawia potencjał oddziaływania dla dwóch warstw grafenu obróconych względem siebie o 1.1 stopnia. Mniej więcej przy takim kącie obrotu jakoby występuje zjawisko nadprzewodnictwa (przy 1.7 K, coś tego rzędu). Na dobrą sprawę, to nikt tego w pełni nie rozumie. A na jeszcze lepszą sprawę, to wcale nie jest pewne, że występuje 😉

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: