Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wrzesień’39 – fakty a interpretacje

Posted by Marucha w dniu 2020-09-10 (Czwartek)

Rocznica zakończenia obrony Westerplatte – pozwala przeprowadzić doskonałe rozróżnienie między FAKTEM, a jego INTERPRETACJĄ.

A jest to różnica kluczowa tak dla zrozumienia przyczyn, przebiegu i następstw wydarzeń z września 1939 r. – jak i dzisiejszych do nich nawiązań oraz wniosków wyciąganych, a częściej jeszcze nie wyciąganych z tego epizodu historii Polski.

Bić się czy nie bić

Jak wiemy, 2. września 1939 r., wobec wykonania zadania postawionego przez dowództwo oraz beznadziejności położenia – mjr Henryk Sucharski zadecydował o kapitulacji dowodzonej przez siebie Wojskowej Składnicy Tranzytowej, którego to rozkazu zbuntowani podwładni nie posłuchali. To FAKT.

Natomiast często dziś powtarzane, a nawet zapisywane zdanie „Sucharski załamał się nerwowo” – to nie fakt, tylko jego INTERPRETACJA. A ściślej – nieuzasadniona manipulacja, wynikająca zapewne z niezrozumienia, że ktoś (zwłaszcza wojskowy i nawet podczas tamtego tragicznego września) potrafił myśleć i decydować racjonalnie. A przynajmniej próbował…

Niestety, cała kampania wrześniowa to właśnie takie zmultiplikowane Westerplatte – beznadziejna walka tam, gdzie należało bezwzględnie kapitulować, ofiary ponoszone na próżno, a nad tym wszystkim INTERPRETACJE, że w sumie, to przecież byczo wyszło!

Jest to zresztą podwójnie tragiczne. Bo z jednej strony patriotycznie jest np. oburzać się na scenę z „Lotnej” z uderzeniem szablą w lufę czołgu (choć w tym przestylizowanym filmie gest ten miał tylko symbolizować beznadziejność walki i dysproporcję sił Polski i Niemiec) – ale jeszcze patriotyczniej jest lansować choćby kult Wizny, czyli niewykonania rozkazu odwrotowego i bohaterskiej wprawdzie, ale jednak i tak ostatecznie pozbawionej znaczenia strategicznego, a samobójczej obrony pobocznego odcinka walk. Walk, których w ogóle – a już na pewno po przegraniu bitwy granicznej – być już nie powinno.

Oczywiście, takie patriotyczne kawałki jak Wizna są potrzebne, ma je każdy kraj i każda wojna – ale OBOK, a nie ZAMIAST dojrzałej refleksji na temat celów danej wojny, zarówno tych zakładanych, jak zwłaszcza osiągniętych, no i drogi dojścia do nich, udanej lub nie. Tylko wtedy pamięć i świadomość historyczna narodu jest pełna.

Umiastowski redivivus

Niestety bowiem, ale upór w kontynuowaniu oporu we wrześniu 1939 r. wynikał z fundamentalnego niezrozumienia przez władze polskie co to była za wojna, o co wybuchła i o czyje interesy w niej chodzi. Nie dość, że ekipa rządząca II RP dała się Brytyjczykom użyć jako zapalnik kolejnego etapu walki o panowanie nad światem i przemianę cywilizacyjną, to jeszcze posłużywszy za pierwszą ofiarę – uparliśmy się kontynuować ponoszenie strat, żeby się broń Boże nasi kochani alianci nie wycofali ze swej filantropijnej dla nas pomocy! Czyż trzeba lepszego dowodu kto naprawdę stracił rozum we wrześniu 1939 r.?

Ha, widać trzeba, bowiem rehabilitacja tragicznego trójkąta Beck-Rydz-Mościcki – trwa w najlepsze nie tylko w publikacjach piłsudczyków niepoprawnych, a sentymentalnych (jak ci zbierający się na Jasnej Górze co do jednego neo-leguna poprzebierani za Piłsudskiego), ale także w ramach oficjalnej, rządowej polityki historycznej.

A to znowu musi zapalać lampki ostrzegawcze, bo czym innym jest np. naukowe czy nawet ideowe dociekanie choćby co Śmigły zrozumiał z własnych błędów podczas internowania i z jak dobrymi intencjami przybył do Warszawy o dwa lata za późno, by – no właśnie, co, konspirować, czy… Czym innym zaś opowiadanie z powagą (?) państwa polskiego, że polityka przedwrześniowa była słuszna, sojusze zachodnie jedynie możliwe, a kampania wrześniowa właściwie prawie wygrana.

Bo taka kompilacja antyhistorycznych kłamstw każe zapytać – kto u licha jest dziś kierownikiem polityki historycznej Polski, zmartwychwstały płk. Umiastowski, współautor niesławnej propagandy zwycięstwa z tamtego tragicznego Września?!

Nasi ułani biorą Prusy Wschodnie…

Wrażenie to potęguje lektura gazet z tamtego okresu czy choćby samych ich tytułów – tych niszczonych masowo niemieckich samolotów, buntów w Berlinie, aliantów w Zagłębiu Ruhry i polskich ułanów idących zwycięskim pochodem na Królewiec. Przecież to żywcem i jak dzisiejsza polithistoryczne oficjalne spojrzenie na tamtą wojnę, i całokształt obecnej polityki informacyjnej rządu! Do licha, jest wręcz jeszcze bardziej byczo, niż wtedy, gdy niemieckie czołgi podjeżdżały pod rogatki Warszawy, a radio i gazety nadal przekonywały, że to rozpaczliwy krok najeźdźcy, któremu zaraz zabraknie paliwa…

W dodatku tamta wrześniowa propaganda zwycięstwa odrodziła się w ramach współczesnej polityki historycznejtakże w postaci dogmatu „Już, już prawie wygrywaliśmy [w wersji nieco mniej stukniętej -„nasza obrona tężała na przedmościu rumuńskim”], gdy to Sowieci swym ciosem w plecy zniweczyli naszą zwycięską kampanię!”.

Ergo – w ogóle cała kampania wrześniowa jest zupełnie wtórna i dalszorzędna wobec wkroczenia Armii Czerwonej, a 1 września już definitywnie blednie wobec września 17. Ale już broń nas Beck nie 12. września, bo konferencja w Abbeville, konstatująca zresztą nie żadną „zdradę aliantów”, tylko prosty FAKT – że Wojsko Polskie jest rozbite i nie stanowiło już zorganizowanej wartości operacyjnej – jakoś w dalszym ciągu elementem szerszej świadomości historycznej Polaków nie jest.

A nawet jeśli się przebija – to nawet z zachwiania wiary w zachodnie sojusze współcześni propagandyści starają się wyjść mistrzowsko, rozróżniając, że może tamte układy, w wersji ’39 nie wypadły najlepiej – no, ale teraz gwarantami naszej niepodległości nie są jakieś tam Francja i Anglia, ale same wszechpotężne Stany Zjednoczone! Oklaski, kwiaty, pochód i wiwaty pod ambasadą wskazane! Zupełnie, jak 3. września. Tamtego Września…

Zresztą – podobieństw do zwycięskich pochodów Rydza, Umiastowskiego, Grażyńskiego, Kostek-Biernackiego (jakoś dziwnym trafem dla wszystkich tych propagandystów prowadzących do… Rumunii) – III RP też nieustannie wygrywa trwającą już od kilku lat wojnę z Rosją Putina. Wszak nie ma niemal tygodnia, by ta nas nie najeżdżała, nie bombardowała, a przynajmniej nie grzała silników, no i nie robiła tego czegoś hybrydowego, co to nikt nie wie na czym polega, ale wszyscy są pewni, że istnieje.

Na szczęście za każdym razem te hordy „byłego KGB-isty” odpieramy z równą łatwością, jak tchórzliwe zastępy austriackiego malarza. Niczym w ’39 – wygrywamy bez przerwy tylko tym razem nasze samoloty bombardują Moskwę, a nie Berlin, ale kawaleria po staremu zajmuje Prusy Wschodnie… Niestety jednak – tamta agresja była naprawdę, a traktowaliśmy ją jak żart. Obecna jest w każdym swym aspekcie i co do litery wymyślona – a narzuca się ją Polakom ze śmiertelną powagą.

To także skutek fatalnych, szkodliwych – i od początku do końca kłamliwych INTERPRETACJI Września 1939 r…

Tak, należało nie walczyć bez mądrych sojuszy

A jakie są prawdziwe lekcje, jakie powinniśmy odebrać z tamtych strasznych wydarzeń sprzed 81 lat? Najlepiej to podsumować udzielając odpowiedzi na pytania, które tylko udają, że są retorycznymi:

Tak, należało przyjąć żądania niemieckie, by za wszelką cenę nie przystępować w tym momencie do wojny, skoro już nie udało nam się zbudować/przystąpić do jedynych możliwych NIEEGZOTYCZNYCH układów sojuszniczych, zabezpieczających nas przed wojną bez ustępstw (tzn. układu z Czechosłowacją, póki istniała i chciała oraz Związkiem Sowieckim, który chciał tego do ostatnich chwil, bynajmniej w niczym nie zagrażając ani całości terytorialnej, ani nawet ustrojowi Rzeczypospolitej – o ile ta by się z ZSSR w porę sprzymierzyła).

Tak, gdy już niestety do wojny doszło – należało jak najszybciej kapitulować, by zmniejszyć liczbę ofiar i skalę zniszczeń. Najlepszym momentem była porażka w bitwie granicznej dotkliwa, ale jeszcze nie upokarzająca, zachowująca ogólny zrąb sił polskich (oczywiście przy całkowitym upadku pierwotnie zakładanego planu wojny). Od początku (a jeszcze lepiej – zamiast przystępowania do wojny) należało widzieć, że chodzi o starcie mocarstw, a nawet sił stojących ponad i poza mocarstwami o panowanie nad światem.

A zatem dla narodów i państw rozmiaru i położenia Polski – rozsądniej było się nie wtrącać albo przynajmniej możliwie szybko opuścić zabawę, zamiast obiecywać jak dzieciak przed pierwszym kieliszkiem i młodzian-prawiczek, że się wytrzyma 6 miesięcy ostrego zwarcia, by ostatecznie paść, ale czołgać się jeszcze 6, ale lat.

Dalej – tak, nie należało kontynuować walki zbrojnej, hubalszczyzna zaczęła się błędem, a stała nieodpowiedzialnym szkodnictwem przeciw sprawie polskiej, podobnie jak i zwłaszcza pierwsze, potem gówniarzerskie, a zwłaszcza komunistyczne próby konspiracyjne, nieodmiennie kończące się szafowaniem polskim życiem. Bo zdradą albo gorszą od zdrady głupotą – jest działanie przeciw narodowej ekonomii krwi.

Tak, należało unikać wyskoków konspiracji, Akcja pod Arsenałem jest zrozumiała jako gest przyjaźni, ale jest całkowicie nie do zaakceptowania ze względu na skalę odwetu, zamach na Kutscherę – argumentem za nim było dążenie do przerwania zbrodniczej działalności konkretnej osoby, stanowiącej istotne zagrożenie, koszt jednak również był ogromny. Nie było też większej potrzeby sensu wysadzania pociągów, strzelania do pojedynczych Niemców itd. – tę wojnę rozpętały mocarstwa i należało czekać, aż ją między sobą rozstrzygną, siły oszczędzając WYŁĄCZNIE na przypadki obrony koniecznej, jak Zamojszczyzna i Wołyń.

I nie, nie jest tak, że „teraz to łatwo pisać”. Nie ma większej obrazy dla postaci z przeszłości niż upierać się, że na pewno byli wyraźnie głupsi niż ludzie teraz. Zwłaszcza, że i przed Wrześniem, i podczas wojny nie brakowało wbrew pozorom przynajmniej jednostek jasno widzących jak straszne, tragiczne w skutkach błędy są popełniane na narodzie polskim przez jego samozwańczych politycznych i duchowych przywódców. I, dla jasności – także i teraz, mimo Waszych krzyków i tupania, że nie chcecie tego znowu słuchać – ostrzegamy czym to się może znowu skończyć…

Przeżyć by zwyciężyć

Dlatego właśnie czas skończyć z wiarą w durną propagandę, niby to mającą nas pocieszyć? Że albo „prawie wygraliśmy” – ale to to prawie zrobiło różnicę… Albo, że „nie mieliśmy wyjścia”, więc w sumie i tak nieźle wyszło… Takich „i tak…” jest zresztą więcej: „I tak by wojna wybuchła…” – więc koniecznie musieliśmy do niej przystąpić jako pierwsi. „I tak nas Niemcy chcieli zabić…” – więc należało im to ułatwić, najlepiej rzucając się przy każdej okazji na wroga z gołymi rękoma. I tak dalej… Przepraszam, ale czy naprawdę trzeba tłumaczyć dlaczego tak nie wolno (nie)rozumować?

Zasadą udziału w wojnie w takim przypadku, jak polski – nie jest wszak zabicie jak największej liczby wrogów bez oglądania się na koszty, ale zachowanie przy życiu jak największej liczby własnych obywateli. I o tym tak rządzący we wrześniu 1939 r., jak i kierownictwo walki podziemnej zapomnieli/nie wiedzieli. Kto w niekorzystnych warunkach unika walki – zachowuje siły, by ją wygrać w bardziej sprzyjających okolicznościach. I to jest zawsze FAKT.

Niestety, rządzący Polską uparli się, by przegrać w 1939 r. I zapewne ci dzisiejsi zrobiliby wszystko, by ten wyczyn powtórzyć – najlepiej jeszcze huczniej. Na przykład na początek zastępując twarde, historyczne fakty – własnymi, śliskimi interpretacjami…

Konrad Rękas
https://chart.neon24.pl

Komentarzy 16 do “Wrzesień’39 – fakty a interpretacje”

  1. plausi said

    „ofiary ponoszone na próżno”

    Powstanie Kościuszkowskie : „ofiary ponoszone na próżno”
    – ,, – Listopadowe ; – ,, –
    – ,, – Styczniowe : – ,, –
    – ,, – Warszawskie : – ,, –
    Kampania w 1939. r. : – ,, –
    NSZZ „S” :: – ,, –

    Historia Polaków jest dość przejrzysta, odbywa się wg stale tego samego schematu, tym łatwiejsza jest do przewidzenia. Nic więc dziwnego

    https://www.youtube.com/watch?v=2JlqE5UYsa8

    że tak zgrabnie została od trzech wieków urządzana

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Efrai

    nie bez aktywnego wsparcia tzw. królewiąt, jurgieltników a i podlejszej szlachty, no bo jak to było za Sasa, saskiego monarchy przebranego za polskiego króla. Król polski Sobieski marzył aby zostać francuskim księciem, a król Stanisław August był agentem rosyjskim właściwie. Nasi serdeczni goście ZAWSZE grali z nami fałszywą monetą.

    Dla osób, które są w stanie zrozumieć i ocenić decyzję majora Sucharskiego, wiele z czynów uznanych za wielkie w historii Polski są jedynie gówniarstwem. Dobrze, że Rękas zadał sobie trud się nad tym zastanowić.

  2. Yagiel said

    Cóż, przypomnę film Bagińskiego „Sztuka spadania/Fallen Art”
    .https://www.youtube.com/watch?v=f9OtRxduVNk

  3. Plus said

    Mamy rządową szkołę polityczną walki do krwi ostatniego Polaka

    Mniej więce co 250 lat odbija nam
    i nachodzi nas przymus wdrażania tego samego geopolitycznego planu.
    Na tyle „tego samego” że od kilku dni jest on na ustach wielu rosyjskich komentatorów politycznych.

    W 1606 r polscy oligarchowie (za podszeptem Perfide Albion ),postanowili osadzić na rosyjskim tronie Łże-Dimitra.Rozpoczęło to serię wojen z których żadna nie przyniosła nam niczego dobrego.Nam -czyli narodowi bo poszczególni oligarchowie obłowili się zdrowo.

    Nie pomni tej lekcji w 1774 księże Radziwiłł postanowił wprowadzić na rosyjski tron Łże-Caryce.Posłużył się specjalnie do tego przygotowywaną przez jezuitów,awanturnicą podającą się za księżniczkę Tarakanową. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99%C5%BCniczka_Tarakanowa
    Skończyło się to do dziś trwającym brakiem zaufania do Polaków jaki charakteryzuje Rosjan.A dla księżniczki Tarakanowej skończył się jeszcze gorzej.

    W 2020 polski rząd postanowił na czele państwa Białoruś postawić Łże-prezydentke Cichanowską.

    Ciekawe jak się to skończy.Jak powiadają do trzech razy sztuka.
    https://ndp.neon24.pl/post/157530,koniec-zludzen-polska-wypowiada-otwarta-wojne-bialorusi

  4. Yagiel said

    to nie jest, Plausi, „rząd polski’2020”, to są nędzne aktorzyny polskawe: wyselekcjonowane i podszkolone na kursach zamiejscowych w USA dla „naszych psów smyczowych” – np. Szydło czy Morawiecki mają te dyplomy/obroże, kt. mieli Bierut czy Wanda Wasilewska….

    Moim zdaniem od Wersalu jesteśmy/Polska/ państwem-teatrzykiem, państwem-pozorem z tzw. niepodległością tyle wartą, co… swoboda kórwy wobec alfonsa. Wojnę 1919-20 przetrwaliśmy tylko dlatego, że Węgrzy nam amunicję podesłali we własnym zresztą interesie… Wojna z Hitler’em, tj. kampania wrześniowa i okupacyjny opór to samobójstwo rozszerzone ale – z wykluczeniem samobójcy, kt. zwiał ! Taki nowy porucznik Ordon… Niczego Polaków nie nauczyła nawet samo-masakra’44 ?
    Proponuję tym razem rozmowę Bruno Różyckiego/mn z prof. L. Wyszczelskim:

    .https://www.youtube.com/watch?v=lBqvi_C5NPE&pbjreload=101

    Trzeba tylko przyzwyczaić się do dykcji/ kłopotów mówienia profesora. A mówi rzeczy niezwykle ważne i trafne o tym, że zamiast OBOK prawdy mieć mity mamy mity ZAMIAST prawdy. A prawda jest taka, że aktorzy/psy polskawe polityczne po raz kolejny próbują dać komuś – komu? – daninę polskiej krwi. To już jest wyraźne, że w Polsce zainstalowała się jeszcze w epoce I RzPlitej jakaś sekta krwio-lubna, sekta rozlewająca i chłepcąca polską krew pod hasłem „By Ta, co nie zginęła, wyrosła z polskiej krwi”…
    Otóż ta, co nie zdechła i nie widać, żeby zdechła z pragnienia, bestia/sekta jakaś, warta jest uwagi
    bo albo ona zdechnie – albo Polska zdechnie
    w stylu Zbyszka’1399, Bartka Zwyciężcy, Ursusa: za wolność waszą – śmierć nasza!
    Żeby to jeszcze było za WOLNOŚĆ waszą, czyli gramy „Chrystusa narodów” czy ojca Kolbe ! Ale to jest za WŁADZĘ waszą, za kpinę waszą okrutną, pogardliwą, bezczelną o „barykadzie jerozolimskiej” nad-Żydów: to na nią rzucani jesteśmy jako kamienie na szaniec – nie Boży, nie! To jest mit, nie prawda.
    Boży Szaniec bowiem to – PRAWDA. Tylko ten.
    ok?
    Polacy, polactfo jurne a durne to KAMIENIE PRZEZ WROGA RZUCANE NA SZA… W BŁOTO DZIEJÓW…
    Z tego jego/jej cegły czerwone. Na białych kościach naszych.

  5. plausi said

    A może tak ?

    „W 1606 r … oligarchowie (za podszeptem” …

    ” w 1774 (oligarch) Radziwiłł” za podszeptem …

    „W 2020” oligarchowie za podszeptem „na czele państwa Białoruś postawić Łże-prezydentke Cichanowską.”

    W 2020 oligarchowie za podszeptem miliarderów od medycyny rockefellerowskiej postanowili nałożyć na Polaków obowiązek „pandemii”

    https://pppolsku.wordpress.com/2020/04/12/jak-dokonac-internowania-pol-miliarda-ludzi

    która przekazuje biliony dolarów w ręce oligarchów za granicą i w skromnej części i w Polsce.

    Tzw. „rząd” wykonał wszystkie podszepty, ale przecie od wieków „Polska nie-rządem stoi.”.

  6. . said

    Yagiel @

    Zapamiętać – nigdy w przyszłości jak będzie jakaś okupacja itp. nie brać udziału w żadnych powstaniach itp. Niech się inni biją, bo nie wiadomo nigdy do końca w czyim to interesie. Tak samo jakieś przewroty, protesty itp. Były protesty Solidarności i co mamy? Były przeciw platformie i teraz mamy PiS – to samo a nawet i gorzej.
    Nic się nie zmieni dopóki się nie wyrżnie frankistów. Ale będzie problem bo większość Polaków to ich ma za patriotów i katolików.
    Niektórzy posłowie neosanacji w wywiadach to nawet nie ukrywali swojego frankijskiego pochodzenia, a ludziska gdy im o tym wspomnieć mówią, że to teoria spiskowa. Pokazywanie dowodów debilom nic nie da. Tu potrzebna byłaby eliminacja gdy nadarzy się okazja.

  7. I*** said

    Interesujący artykuł Romana Daszczyńskiego (sprzed roku), opatrzony zdjęciami.

    Romuald Karaś, 84-letni dziennikarz, autor książek o majorze Henryku Sucharskim – „Myślę jak najgorzej o ludziach, którzy próbują zniszczyć dobre imię dowódcy obrony Westerplatte. Był bohaterem, twardym żołnierzem o wybitnej inteligencji”.

    Por. Leon Pająk, obrońca Westerplatte – „Napluję każdemu w twarz, kto to powtórzy…” – chodzi o słowa kpt. Franciszka Dąbrowskiego (podtrzymywane jeszcze przez dwóch, zaprzyjaźnionych z nim, obrońców tej placówki) o „załamaniu nerwowym” Sucharskiego.

    https://gdansk.pl/wiadomosci/westerplatte-nestor-polskiej-szkoly-reportazu-broni-dobrego-imienia-majora-Sucharskiego,a,154286

  8. Yagiel said

    Polska jak Polska, lecz o RzPlitej mądrość mówiła: RzPlita NIE RZĄDEM STOI, A PRAWEM !
    Dłużej klasztora niż przeora.
    Czy – jak to pan Rękas pisze – dłużej faktów niż interpretacji/narracji smyczowych/.
    O! to jeszcze tak:
    Dłużej wilków niż psów. I mądrzej.

  9. I*** said

    Mój wpis gdzieś utknął…

  10. Stanisław Potocki said

    „Tak, należało przyjąć żądania niemieckie, by za wszelką cenę nie przystępować w tym momencie do wojny, skoro już nie udało nam się zbudować/przystąpić do jedynych możliwych NIEEGZOTYCZNYCH układów sojuszniczych, zabezpieczających nas przed wojną bez ustępstw (tzn. układu z Czechosłowacją, póki istniała i chciała oraz Związkiem Sowieckim, który chciał tego do ostatnich chwil, bynajmniej w niczym nie zagrażając ani całości terytorialnej, ani nawet ustrojowi Rzeczypospolitej – o ile ta by się z ZSSR w porę sprzymierzyła).”
    Akurat ZSRR jak najbardziej zagrażał całości terytorialnej II RP. Właściwie przez cały okres międzywojenny istniała groźba odebrania Polsce kresów wschodnich (co zresztą zostało zrealizowane po 17 września 1939).Świetnie to umiał dostrzec w swoich analizach np. Adolf Bocheński w „Między Niemcami a Rosją” z 1937. Nie ze wszystkimi poglądami Bocheńskiego się zgadzam,ale w tym przypadku miał rację

  11. Boydar said

    Jak się okazuje, ciekawością płonął podobno nie tylko Ławrow wobec Milibanda (… a kim ty qurwa jesteś, żeby mnie pouczać …)

    .https://www.youtube.com/watch?v=hwIK-M4RfHo

  12. znający fakty said

    > Oczywiście, takie patriotyczne kawałki jak Wizna są potrzebne, ma je każdy kraj i każda wojna – ale OBOK, a nie ZAMIAST dojrzałej refleksji na temat celów danej wojny, zarówno tych zakładanych, jak zwłaszcza osiągniętych, no i drogi dojścia do nich, udanej lub nie.

    Bez Września 1939, tj. zaciętej walki, nie tylko odebrano by nam tereny na wschód od Bugu, ale pewnie i na zachód włącznie z Białymstokiem. I z wielkim prawdopodobieństwem nie odzyskalibyśmy dolnego Śląska. Pytanie było inne, czy brać udział w tej wojnie, a jeśli tak, to po czyjej stronie.

    > Niestety bowiem, ale upór w kontynuowaniu oporu we wrześniu 1939 r. wynikał z fundamentalnego niezrozumienia przez władze polskie co to była za wojna, o co wybuchła i o czyje interesy w niej chodzi. Nie dość, że ekipa rządząca II RP dała się Brytyjczykom użyć jako zapalnik kolejnego etapu walki o panowanie nad światem i przemianę cywilizacyjną.

    No nie, człowiek zupełnie nie ma pojęcia o historii, ale to zupełnie, a mądrzy się, jakby wszystkie rozumy zjadł. Za IIWŚ, jak i za rewolucją bolszewicką, stały przede wszystkim USA i wiadoma mniejszość etniczna. Dla USA IIWŚ była potrzebna przede wszystkim, żeby przejąć Imperium Brytyjskie. Rząd USA nawet rozważał wojnę z WB. Drugim celem było zdominowanie Europy Zachodniej i przejęcie tamtejszej gospodarki przez kapitał amerykański i wielkie firmy. Warto poczytać na ten temat opracowania dokumentów choćby przez Antony’ego Su ton’a. W końcu to USA było zwycięzcą w wojnie, nawet nie sowiety, i to bardzo małym kosztem. do wojny weszli późno, walczyli krótko, a osiągnęli więcej i z minimalnymi stratami, a osiągnęli wszystkie cele, których indywidualna realizacja pewnie nawet byłaby niemożliwa, gdyby np. Niemcy wsparły WB.

    Także zanim on się zacznie mądrzyć, nich się wpierw dowie elementarnych faktów.
    Dalej nie czytałem, bo szkoda czasu.

    ———–
    Słusznie. Dużo tu u Pana gdybania i prorokowania.
    Admin

  13. plausi said

    Mniej roszczeń

    mamy wobec historii niż Pan. 4, Yagiel: „mamy mity ZAMIAST prawdy”, bowiem prawdy nie mamy nigdy, co najwyżej historię do czegoś przydatną dla nas lub nie. Historia, którą się nam powtarza od stuleci jest naturalnie przydatna, ale nie dla Polaków.

    Czym jest historia, przed wiekami określił Voltaire

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/tekstzablo/#Histor

    „kłamstwo na które się wszyscy zgodzili”, naturalnie wszyscy sprawujący władzę, po to naucza się dzieci historii, aby je ukształtować dla ich potrzeb. O tych sprawujących władzę da się coś charakterystycznego powiedzieć, za czasów PRL nie było mowy o zbrodni na Wołyniu w 1943, w III RP też nie. Jak widać sprawujący władzę są ci sami, albo przynajmniej mają podobne interesy, bo jest więcej przykładów takiej trwałości nauki historii, a właściwie obowiązujących historycznych mitów. Do utrwalenia mitów i wprowadzenia drobnych korektur powołano IPN. W historii II. Wojny zastąpiono bohaterów AL/GL bohaterskimi „żołnierzami wyklętymi” i to chyba wszystko, co się zmieniło.

    Przytoczone wideo zwraca jednak uwagę na trwałość mitów, które prawie nie sposób jest skasować czy skorygować. Przedsięwzięcie Rąkasa niezbędne, ale z niewielkimi szansami na skorygowanie mitów, o zburzeniu to nie ma co nawet marzyć.

    „Polacy, (skazani na)… BŁOTO DZIEJÓW… ” to choćby 200 tysięcy cywilnych Warszawiaków, który stali się ofiarami Powstania Warszawskiego, czy też 60-100 tysięcy Polaków na Kresach, którzy zostali bestialsko wymordowani przez bestialskich ukraińskich bandytów. Ani jedni, ani drudzy na zasłużyli na pomnik, nie dorobili się mitu, jak widać warunkiem pomnika, czyli pamięci narodu, jest odpowiedni mit.

    Ad 12, Znający Fakty

    „No nie, człowiek zupełnie nie ma pojęcia o histori … Dla USA IIWŚ była potrzebna ”

    Naturalnie naszym zdaniem ma Pan rację, przy tym nie tylko IIWŚ. IWŚ też. Słuszne jest jednak, że W.Brytania mieszała jak wściekła, aby tylko pozwolono jej jeszcze trochę grać rolę nadzorcy globalnego imperium i bez zmrużenia oka poświęciła baranów, taka ofiar palna ze zwierząt (holokaust), z II RP na ołtarzu imperium, ale to nie są fakty, tylko interpretacja faktów.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/

    Elita W.Brytanii mogła się łudzić, że osłabi też swego największego konkurenta w Europie: Niemcy, ale jak losy wojny pokazały, zupełnie inne kręgi przygotowały projekt IIWŚ, żadne tam Niemcy, W.Brytania czy nawet USA. Aby obraz był jeszcze bardziej skomplikowany, to o pewnych podstawach polityki USA

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/17/texnc/#WojEur

    To wyjaśnia dlaczego amerykańskie kundle z Warszawki tak zawzięcie muszą ujadać na Stream 2 i Białoruś.
    M;y daleko pozytywniej oceniamy artykuł, to jest godna uwagi próba obalenia licznych mitów historycznych, które ciążą nam jak ołów i służą do ogłupiania ludności.

    „Za IIWŚ, jak i za rewolucją bolszewicką, stały przede wszystkim USA”, równie dobrze może Pan napisać „stały przede wszystkim Niemcy” i będzie to równie słuszne, ale czy prawdziwe ? Już samo opieranie się na kategorii państw, jako głównych aktorów, jest dość naiwne, n.p. FED, który do dziś sprawuje władzę w USA u nie tyko, został założony przez grupę bankierów z USA, Niemiec, i innych krajów, pierwszy dyrektor Paul Warburg pochodził z Hamburga. FED i inne banki tzw. centralne były niezbędne do prowadzenia wojen światowych, jakie nastąpiły..

    Mamy nadzieję, że nie wierzy Pan w to, że UE jest projektem spółki państw europejskich, a co dopiero euro, takie poważne rzeczy organizują zupełnie inny siły dając państwo wytyczne, co mają zrobić, o tym jak, mogą już tzw. rządy same ustalać, ale w Polsce n.p. nawet o tym decyduje pani ambasador..

  14. Autor nie zgadza się z „myśleniem histerycznym”.

    Zamiast tego proponuje „myślenie historyczne”.

    Tylko jedna literka… 🙂

  15. Dwie litery

    Ad 14, Krzysztof M
    „Tylko jedna literka… ”

    Tylko dwie literki

    BAN-K BAN-DA

    a cel ten sam: RABUNEK.

    Dziwne, że mało kto jeszcze pojmuje, że lichwa (nyzwyna procentem) jest rabunkiem opartym na szantażu.

    Dla zupełnie nieświadomych, ten znienawidzony przez nas islam, właściwie dlaczego a raczej dla kogo znienawidzony ?

    Islam określea lichwę/procent od pożyczki jako grzech: RIBA, przy tym grzechem jest nie tylko żądać lichwy ale też ją płacić. Czy czytelnik jest w stanie zrozumieć, dlaczego tak dzeilnie zwalczamy islam ? Ja życzyłbym sobie więcej tego islamu w chrześcijaństwie z powrotem :

    -.https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Usmiech

    Ale wróćmy do spraw polskich:
    „Nigdy w całej swojej historii, nawet w latach niemieckiej okupacji 1939-1945, Polska nie była niszczona, rozkradana i okradana w takim tempie jak obecnie!”

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2014/12/01/zydowscy-bankierzy-swiata-tajny-syndykat-zbrodni/

    i jeśli to się zgadza

    https://www.youtube.com/watch?v=2JlqE5UYsa8

    to przecie osiągnęliśmy to „temi rencami”

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    tego rodzaju parobki nazywane są „Gojami szabasowymi”.

  16. To była doktryna Józefa Becka: Jak te dwa ZAJOBY będą miały wspólną granicę to dojdzie między nimi do wojny. Wówczas Armia Czerwona zdobędzie Berlin, czego Bez Polaków nie dokona, a dla Folwarku Żydowskiego to jest warunkiem IMPERIALNOŚCI, bez której Rosjanie Zbuntują Się. Jesteśmy więc potrzebni Nie Żydom, ale Rosjanom.
    Z tej racji bolszewicy nas wymordować Nie Mogą, bo jesteśmy POTRZEBNI Rosjanom i Anglikom jako Ogranicznik Niemiec, co powiedzieli Heinrich Himmler i Margaret Thatsher: Himmler o wybuchu Powstania Warszawskiego: MIASTO, KTÓRE PRZEZ SZEŚĆ WIEKÓW BLOKOWAŁO NAM WSCHÓD PRZESTANIE ISTNIEĆ; Thatsher o Upadku Muru Berlińskiego: ZJEDNOCZONE NIEMCY TO EUROPA NIEMIECKA, bo sperma holokaustyczne zlikwidowała Warszawę Antyniemiecką.
    O Szowinizmie Wielkoruskim, na którym gra sperma jerozolimska, Beck miał Zdanie: GDY FOLWARK ŻYDOWSKI ZACZNIE SIĘ REFORMOWAĆ Z NIEWOLNICTWA Rokefelera NA WŚCIEKLIZNĘ Rotszylda TO ZAATAKUJEMY ICH.
    Największym Szowinistą Wielkoruskim okazał się Saharow, który wystąpił z planem użycia dwóch strategicznych bomb atomowych Tesli do niszczenia USA i Europy Zachodniej TSUNEM wywołanym zdetonowaniem ich na dnie Atlantyku. Na Planie Saharowa jest podpis WYKONAWCZY Berii jako Szefa Bezpieczeństwa Nuklearnego ZSRS.
    Przed tym BEZPIECZEŃSTWEM uratował Europę i USA mój ojciec biorąc w Kijowie do niewoli Generalissimusa, który wiózł do Pragi złoto na wykupienie przez Holokaustów USA.
    Teraz Wściekliznę Rotszylda, która nazywa się Cywilizacją Łacińską, reprezentują i realizują Bracia Kaczyńscy jako familianci PIASTA Rotszylda.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: